>
Gdyby stworzyć translator głosu bliskiej zmarłej osoby z jej preferencjami i sposobem wyrażania się>
to równie dobrze można się z nią kontaktować nawet kiedy jej już nie będzie?Znów zagadnienie typu "czy podkuty koń pływa?"
Chcesz się nazywać kimś o racjonalnym myśleniu? To więc Tobie orzeknę, że dotknąłeś tym pytaniem szereg problemów.
Zacznijmy:
-co to jest dźwięk. Określ jego naturę i do czego taki organ jest ludziom potrzebny.
-natura nie tylko człowieka ale i inne zwierzęta wyposażyła w organy/urządzenia wytwarzające dźwięki oraz w organy/urządzenia odbierające te dźwięki.
-o jakich dźwiękach mówisz? Rozumiem, że określonych, sformatowanych celowo tak, że można przy tej pomocy porozumiewać się (nawet mowa w różnych językach jest różna) na odległość.
-organem wytwarzającym dźwięki jest specjalna budowa krtani pozwalająca wprawiać w drgania błon a te z kolei przekazują drgania cząsteczkom powietrza przylegającym do błon lub płatów ciała. Tworzy się fala dźwiękowa odbierana przez organ słuchu. Specjalnie modulowana daje podstawę do rozwoju języka porozumiewania się.
No to na razie podstawy. Teraz wracam do pytania zasadniczego
Cytat:Gdyby stworzyć translator głosu bliskiej zmarłej osoby z jej preferencjami i sposobem wyrażania się
to równie dobrze można się z nią kontaktować nawet kiedy jej już nie będzie?
Tylu nieścisłości co walnąłeś w tym pytaniu rzadko się zdarza.
-translator, to po prostu tłumacz lub program komputerowy tłumaczący/robiący przekłady z jednego języka na inny język, krótko urządzenie działające wg jakiegoś algorytmu.
-czy chcesz się porozumiewać z osobą nieżyjącą czy też tylko udawać jej barwę, tembr głosu? Człowiek już skonstruował urządzenie zniekształcające głos ludzki tzw VOCODER z którego korzystają różne zespoły estradowe, ale chyba Tobie nie o to chodzi. Tak (nie)zrozumiałem.
-czy zakładasz, że osoba nieżyjąca ma sprawne organy słuchu i mowy, nie uległa procesowi naturalnego rozkładu? Czy przez to chcesz się z nią porozumiewać?
-czy sugerujesz, że chcesz rozmawiać z duchem? Czy duch ma organy do wytwarzania dźwięków i odsłuchiwania dźwięków nadchodzących do niego skoro ma naturę niematerialnego?
-do czego byłby potrzebny translator skoro nieżyjąca osoba nie znała innego języka jak ten, którym się posługujesz?
O CO TOBIE CHODZI? Ja nic z tego co piszesz nie rozumiem! Dokładnie, to widać że nie znasz się na niczym. Wygląda na to, że zajrzał do tego forum krystkon, bo sugestia idzie od sposobu określania tematyki.
Zaserwowałeś taki bigos, który nie ma jakiegoś smaku ani walorów odżywczych. Pierwej dokładnie i zrozumiale napisz co masz na myśli, bo po tym co napisałeś nie jestem ciekaw takich myśli. To tak jak tym Wielkim Twierdzeniem Fermata. Znasz je chociaż? To twierdzisz, że nalazłeś rozwiązanie? Chciałeś dyskusji? Jak o teorii wałów nieskończenie długich zawieszonych w przestrzeni idealnie sprężystej. Tu na forum? Cierpisz czy co? To napisz w takim przypadku do Akademii Nauk i przedstaw rozwiązanie. Będzie sława i pieniądze. Na tym forum będziesz tylko poniewierany, bo właśnie poza nieliczną grupą religijnie nawiedzonych, pozostali starają się raczej dorosnąć do preambuły/regulaminu forum.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.