Jedno z polskich ludowych przysłów mówi, iż "Żydzi nie uprawiają ziemi - bo tylko jej nie można oszukać". Podobnych opinii na temat ich uczciwości - zawartych w przysłowiach i podaniach ludowych jest multum. I nie wzięły się one out of the blue. Stanowiły sui generis społeczny respons na rozpowszechnione praktyki kupców, pośredników, arendarzy i lichwiarzy żydowskich, którzy oszustwem - i wielce nagannymi z punktu widzenia etycznego - praktykami bogacili się kosztem polskich i ruskich chłopów. Tradycja postepowania jak wyżej nie zaginęła w narodzie żydowskim. Właśnie niedawno w Izraelu wystrychnięto na przysłowiowego dudka Druzów - arabskich renegatów, którzy swój los związali z Izraelem. Wielu Druzów służy w izraelskich siłach zbrojnych - jako że dobrzy z nich żołnierze. Jednakże po przyjęciu przez parlament Izraela ustawy o "żydowskim państwie narodowym" ( "Postawili legalistyczną kropkę nad "i" - www.racjonalista.pl/forum.php/s,768530), także Druzowie - obok Palestyńczyków - zostali zredukowani do poziomu untermenschów. Druzowie są oburzeni, buntują się przeciwko takiej krzywdzie, już protestowali i zapowiadają dalsze protesty. Jednakże niewiele wskazuje na to - iż ze strony władz izraelskich nastąpią jakieś ustępstwa przywracające im godność i status obywatela nie drugiej kategorii. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału. "TEL AVIV (Reuters) - Tens of thousands of people gathered in Tel Aviv on Saturday to protest against Israel’s new law declaring it the nation-state of the Jewish people, which has provoked outrage among the country’s most integrated minority, the Druze. Prime Minister Benjamin Netanyahu has defended the law, which says only Jews have the right of self-determination in the country and downgrades Arabic from the official language, from fierce critisism at home and abroad." www.reuter(*)nation-state-law-idUSKBN1KP0PU |