"Do poduchy" poczytuję sobie "Ślady potyczek" autorstwa Pawła Jasienicy ( prawdziwe nazwisko : Lech Beynar - asymilowany całkowicie Żyd). Jasienica zasyłnął głównie jako autor błyskotliwych esejów historycznych. Jednakże rzecz którą czytam jest ździebko innego autoramentu. To bieżąca publicystyka, wybór artykułów napisanych przez Jasienicę w latach 50 - tych ubiegłego wieku - nie zawsze opublikowanych ze względu na cenzurę. Wśród tekstów zamieszczonych w wyborze jak wyżej jest artykuł z czerwca 1956 r., pierwotnie opublikowany w "Nowej Kulturze" - zatytułowany "O zbyt gorliwych włodarzach". Traktuje on o ochronie zabytków - głównie na ziemiach zachodnich - czy też, precyzyjniej rzecz ujmując, o braku takowej ochrony i skandalicznych poczynaniach w przedmiocie jak wyżej tamtejszych włodarzy. Z wielce merytorycznego tekstu Jasienicy dowiadujemy się, iż na ziemiach poniemieckich, pomimo ogromnych zniszczeń wojennych, w ręce polskie trafiła wielka liczba bardzo cennych zabytków, z których bardzo wiele uległo zniszczeniu z powodu takiej a nie innej polityki władz. Karygodna polityka władz poslkich wynikała z dwóch podstawowych przesłanek. Po pierwsze z głupoty, lenistwa, ignorancji, braku organizacji. Po drugie z motywacji natury ideologicznej, przy czy w tym drugim wątku wyróżnic się da dwa nurty, jeden klasowy ( niech diabli wezmą pałac bo przecież to pamiątka po panach; niech diabli wezmą kościół, bo przecież to pamiątka po zabobonie), drugi "narodowy" (niech diabli wezmą pałac - bo to przecież pamiątka po Niemcach). Krytycznie złowieszczą rolę w dziele dewastacji masy zabytkowej na ziemiach odzyskanych odegrało osławione Zarządzenie władz oznaczone numer Nr 666 w Dzienniku Ustaw (nomen omen - znak szatański!!!) dotyczące usuwania śladów zniszczeń wojennych. Interpretowan e "twórczo" przez ochoczych niszczycieli zabytków - stało się podwaliną pod dewastacje zakrojone na szeroką skalę - jak chociażby wyburzenie starówki i spalntowanie centrum Nysy - śląskiego Rzymu. Niestety nie natrafiłem w internecie na teksty Jasienicy jak wyżej. Ale w zamian trafiłem na coś w zsadzie lepszego. Na naukowe opracowanie problemu z tamtego okresu - które stanowiło kanwę dla powstania artykułu Jasienicy. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego artykułu - a tymczasem, dla podrasowania apetytu, przepisuję z tekstu Jasienicy fragment tak samo smaczny jak i szokujący.
"W XI 1955 WRN w Szczecinie powzięła mądrą uchwałę w sprawie ochrony zabytków. Nakazano powołanie opiekunów, stały kontakt z prasą, radiem, filmem, popularyzację, itp. A w VI 1956 r. przestał istnieć romański kościółek w Ustowie pod Szczecinem pochodzący z XIII stulecia, pamiętający więc czasy pierwotnej polskości Pomorza Zachodniego! Granitowa kostka romańska przydała się na budowę dróg, a odnośne czynniki potrafiły jakoś obejść wspomnianą uchwałę WRN".
file:///C:/Documents%20and%20Settings/Administrator/Moje%20dokumenty/Downloads/Ochrona_Zabytkow-r1957-t10-n1_(36)-s6-17.pdf |