To dowodzi, że polityka to nie żadna wojna, tylko teatrzyk, a wybory to walka miedzy aktorami o główną rolę (co wiadomo od samego początku). Mało kto w sejmie chodzi bez maski, bo odkrywanie prawdziwej twarzy jest niebezpieczne. Zdecydowanie łatwiej odgrywać przyjętą rolę - ludziom się wydaje, że pis to tacy katolicy, głęboko wierzący chrześcijanie. Bzdury oczywiście. To jest banda, właśnie cyników, którzy by osiągnąć swoje niecne cele, nie zawahają się wycierać gęby krzyżem i innymi fantami.
Ponieważ nie da się udowodnić, że JK wierzy w boga i jest szczerym katolikiem, to skoro jest politykiem trzeba założyć, że z powodów populistycznych kłamie iż jest chrześcijaninem. (Bo w dzisiejszych czasach bycie przez polityka katolikiem jest opłacalne w Polsce - ludziom sie wmówiło na zasadzie 0-1, że jeśli nie katolik, to jakiś "lewak", pewnie jakiś zwolennik genderu, feministek i homosiów- dlatego lewica tak dołuje w sondażach)
|