Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy zakrzywienie = spowolnienie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-09-2018 00:46Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Czy zakrzywienie = spowolnienie?
Nie da się tego pytania wyrazić prościej a i tak wyrażone zostanie zignorowane.

Gdyby nie było to jasne chodzi o wszelką czynność o wszelki ruch i jego przemianę w materię.
Bo materia to w końcu zakrzywiony ruch, nieprawdaż? Która jak wir wyłania się ze strumienia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie da się tego pytania wyrazić prościej a i tak wyrażone zostanie zignorowane.
>Gdyby nie było to jasne chodzi o wszelką czynność o wszelki ruch i jego przemianę w materię.
>Bo materia to w końcu zakrzywiony ruch, nieprawdaż?

Nieprawdaż.

>Która jak wir wyłania się ze strumienia.

Licencja poetica pijanego poety..

Żebyś się nie czuł się zlekceważony, odpowiem.
Zacznę pierwej od pytań wyjaśniających:
1# Co masz na myśli pisząc o zakrzywieniu?
2# Co masz na myśli pisząc o spowolnieniu?
3# Jakie masz więc podstawy do stawiania równoważności zakrzywienia ze spowolnieniem?
Czy jak byłeś mały to też myliłeś tatę z mamą?
4# Wg epistemologii są to dwa różnie pojmowane pojęcia przede wszystkim znaczeniowo.
5# Dlaczego szastasz słowem "czynność" skoro ma tyle znaczeń?
6# Jak czynność, przemienia się w materię?
7# W jakiej skali ten ruch widzisz? Kosmicznej czy tylko ziemskiej?
8# Dlaczego materia to zakrzywiony ruch? Czy jak nie ma ruchu to nie ma materii? Co gorsza materii nie będzie bo nie ma wiru i przez to strumienia. Wiemy przecież, że materia będąca w ruchu wyznacza tor poruszania się. Jak więc ilość jej przyrasta gdy spowodujemy czynnikami zewnętrznymi zakrzywienie jej toru?
9# Jeśli jest ruch prostoliniowy to też nie ma materii?
10#Co to ten wir? Co wiruje?
11#Co to ten strumień?
12#Na co Ciebie stać jeszcze by dokładnie określić stan Twojej umysłowości?

Zadałeś głupie pytanie więc głupio Tobie odpowiem.
Czy słuchałeś stukotu kół samochodowych samochodu jadącego wiejską drogą wybrukowaną "kocimi łbami"? Nagle droga skręca gwałtownie (zakrzywienie). I co wtedy? Albo musisz zmniejszyć prędkość (spowolnienie) bo wylecisz z drogi i spowodujesz zakrzywienie drzewa przydrożnego. Albo...próbujesz "zaliczyć" ten zakręt godząc się na zwiększenie siły odśrodkowej wynikającej z bezwładności masy samochodu plus jeszcze wzrost masy z powodu zakrzywienia ruchu?
Powstanie wtedy gwałtowne zatrzymanie samochodu i wtedy materia samochodu nie będzie się odradzać, a zniknie, bo nie ma zakrzywionego ruchu. Policja nie ma po co przyjeżdżać do wypadku, bo materii samochodu nie będzie. "Nie ma trupa nie ma zbrodni".
Czy chodzisz na okresowe badania? Czy stosujesz jakieś używki wspomagające Twoją twórczość na tym forum? Czy kojarzysz rzeczywistość na tyle by rozróżniać związki przyczynowo-skutkowe? Co miałeś z fizyki w szkole podstawowej lub średniej?
Do kogo masz pretensje, że jesteś stałym bywalcem "Bazgrołów"?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Tylko nie denerwuj się zaraz, że podejmiesz ze mną dyskusję, wiem, że nie znajdujesz ciekawszych idei ale za bardzo Ci zależy by pozostać poważnym w oczach innych, zeby pozwolić sobie na uwolnienie własnych myśli.

Wyobraź sobie działający szlauch wodny, który dzieli obserwowana rzeczywistość na przewód i strumień, na ciało i czynność, na materię i ruch. Nie zaliczaj przez chwilę materii wody do strumienia a jedynie jej ruch. Niech materia wody będzie również przewodem.
Wyobraź sobie metrowy wycinek działającego szlachu, poczuj jego masę.
Teraz skręć w myślach ten metrowy odcinek szlachu bardzo mocno.

Jak zmieni się działanie w tym miejscu?
Ty już wiesz, że nie tylko zwolni strumień ale także ....... masa.
Wiem, że wiesz co stanie się z masą tego odcinka, bo choć nie możesz w to uwierzyć to intuicja podpowiada Ci, że przekształcenie między materią i ruchem jest rzeczywistością.

Wiem, że to przechodzi ludzkie pojęcie ale też wiem, że mam rację i Ty tez już to wiesz.

Dlatego też już mogę pisać swobodnie w bazgrolach a wkrótce także i w waszych poważnych kategoriach. To tylko kwestia czasu, żeby nie powiedzieć przestrzeni, z której ten czas się wyłonił.
Tylko potrzeba zwalczyć wasze święte racje.
Wenancjusz (16441 punktów)
Skomentuję. Beznadzieja. Ty jednak nie wiesz o czym chcesz pisać. Pa.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Próbuje zrozumieć to co Ty nauczyłes się ignorować.
Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego wymiary czasu i przestrzeni na rysunku opisujesz prostopadle i nie równolegle?

Przypomnij mi jeszcze jak inaczej określa się funkcję? Jako przekształcenie?
Wenancjusz (16441 punktów)
>Próbuje zrozumieć to co Ty nauczyłes się ignorować.
>Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego wymiary czasu i przestrzeni na rysunku opisujesz prostopadle i nie równolegle?

O co Tobie chodzi? Co ja takiego rysowałem i gdzie? Wskaż mi, bo nie rozumiem co masz na myśli "prostopadle a nie równolegle"? A jeżeli umiesz budować jeden układ współrzędnych równolegle to go przedstaw i co z niego wynika. Co miał na myśli Kartezjusz tworząc prostopadły układ współrzędnych i po co to zrobił? Dlaczego nie równoległy?

>Przypomnij mi jeszcze jak inaczej określa się funkcję? Jako przekształcenie?

Przypomnij? Co Ty głupich na lato szukasz? Korepetycje o tym o czym nie masz pojęcia? Ty nie wiesz o czym piszesz. Moja rada jedyna nie pisz o sprawach o których nie masz zielonego pojęcia.
Poprawna definicja funkcji jest wyjaśniona na Wiki. Jest krótka i jasna, chyba dla Ciebie też będzie. Sam sobie poczytaj i sobie sam przypomnij, bo mi nie wierzysz. Funkcja nie jest przekształceniem, tym bardziej czasu w przestrzeń, bo to fizycznie nie możliwe. To są różne fizycznie domeny, niekompatybilne wzajemnie absolutnie. Po co takimi ogólnikami operujesz? Nie lepiej się zająć przekształceniem czołgu w drzewo w układzie równoległym?? Pomyśl przez chwilę jaką Polska byłaby militarną potęgą, gdyby drzewa z całej Puszczy Białowieskiej przekształcić na czołgi, a do tego dolicz jeszcze Bieszczady.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Niekompatybilnosc wymiarow czasu i przestrzeni, wielkosci czynności i wielkości ciała okreslam jako sprzeczność wymiarow i wskazuje, że rzeczywistość jest sprzeczna.

Zwracam twoją uwagę na to, że utwór muzyczny, rozkład fal akustycznej lub inaczej czynność atmosfery czy wcześniej muzyka można wyryc na płycie winylowej tak, że fala przyjmie postać kształtu płyty. I nie będzie więcej już żadnej czynności a jedynie kształt, z którego może wyniknąć powtórzenie czynności.
I zapewniam kształt decyduje o masie, bowiem masa jest wielkością wektorowa i opisuje spowolnienie we wszystkich kierunkach z punktu przestrzeni.
Wiesz już też, że każde odtworzenie utworu z płyty winylowej niszczy jej zapis. Nie ma takiego zapisu w przestrzeni, którego odczyt nie znieksztalcalby nośnika a to dlatego, że nie tylko czynność przyjmuje postać ciała ale ciało przyjmuje postać czynności.

Zwróciłes uwagę na to może, że kiedy zaliczamy elementy i kreslimy sobie kreseczki, kreslimy je równolegle?
Ja wiem, że to wszystko wyda Ci się głupie, że spróbujesz nad sobą zapanować i wrócić do twardych, jasnych definicji ale wiem też, że to starczy tylko na chwilę, bo potem powróci zwątpienie.

Zatem już kiedyś o tym rozmawialiśmy, że czynniki zbioru są w zależności koniunkcji a elementy zbioru w zależności alternatywy i gdybyś zechciał właściwie zasymbolizowac koniunkcje postawilbys krzyżyk a przy alternatywie równolegle odcinki.

Sprzeczności wiazemy a zgodności rozkładamy.

Wyobraź sobie czynność koła samochodowego i ciało kola - czego będziesz szukał dla tych sprzeczności? Podpowiem związku.
Wyobraź sobie teraz dwa ciala kół samochodowych - czego będziesz szukał dla tych zgodności? Podpowiem rozkładu.

E=mc2 jest opisem przekształcenia między prędkością i masą.

Na razie nie potrafię tego wyrazić lepiej ale wiem, że materia i ruch nie moga bez siebie istniec, ze sa ze soba sprzeczne i ze przekształcają się wzajemnie.
10-09-2018 07:48 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
Jednak nie odpuszczasz i dalej taplasz się w bredniach. Poszukaj sobie innego dyskutanta. Żebyś nie myślał aż tak źle, to muszę Ciebie pochwalić. Żeby trzy brednie w jednym zdaniu wcisnąć, to trzeba być całkowitym beztalenciem albo mieć niezwykłe inklinacje. Nie znasz języka polskiego do tego. Zerknij do semantyki, zerknij co to jest etymologia, weź pod uwagę epistemologię i przestań walić po oczach brakiem imperatywu w Twoich wypowiedziach, co obnaża Twoją ekspiacyjną ekwilibrystykę.
No chyba zrozumiałeś?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
To ciekawe, że sam podkreślasz ewolucję pojęć i zmianę znaczeń wyrazów.
Zdania wyrażone przez naszych przodków miały dla nich inne znaczenie niż dla nas i być może takie, którego my nie możemy już pojąć, bo nie ma w nas tych samych emocji.

Wiesz pewnie, że źródłem naszych pojęć są odczuwane przez nas emocje inaczej zwane memami?
Wiesz jak łatwo zmienić ludzkie emocje, a zatem i ludzkie pojęcia?

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365