 |
Inwestycje z perspektywy robociarza-śmieciarza Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-09-2018 16:25 | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Inwestycje z perspektywy robociarza-śmieciarza | Śmieciarz, poza zapieprzem od świtu do nocy, nic nie ma.
Oczywiście przesadzam, śmieciarz ma dostęp do pożywienia, dostęp do ogrzewanego pomieszczenia, do czystej wody, dostęp do leczenia, powinnam raczej napisać, że śmieciarz nie ma żadnej władzy.
Dlaczego dla śmieciarza inwestycje innych osób, cudza własność powinny być ważne?
By zrozumieć pojęcie inwestycji powinniśmy zacząć od jakiegoś elementarnego przykładu. Podzielmy działanie prostego organizmu na chłonięcie pokarmu i przemieszczanie się. Jedno z tych działań uznajmy za konsumpcję a drugie za inwestycję. Przemieszczanie się wymaga energii i nie przynosi bezpośredniej korzyści ale opłaca się pośrednio poprzez zwiększoną skuteczność chłonięcia pokarmu. Gdyby organizm poświęcił całą swoją energię jedynie na chłonięcie pokarmu i nie przemieszczałby się, pokarm wyczerpałby się i organizm nie mógłby przetrwać ani rozwijać się. Gdyby organizm poświęcił całą energię wyłącznie na przemieszczanie się i nie chłonąłby pokarmu również nie przetrwałby. Widać zatem wyraźnie 1. konsumpcja jest w sprzeczności z inwestycją, 2. Istnieje pewne optimum dla wielkości konsumpcji będącej w sprzeczności w wielkością inwestycji zapewniające maksimum korzyści. Żeby zrozumieć czym dla robociarza-śmieciarza są inwestycje podejmowane przez kapitalistę-pracodawcę-hierarchę-właściciela, kosztem wynagrodzenia śmieciarza, wpierw potrzeba zrozumieć kim dla śmieciarza jest kapitalista.
Otóż kapitalista dla śmieciarza pełni funkcję ogranicznika jego konsumpcji i sterownika przekierowującego energię śmieciarza na inwestycje, np. na nowoczesną śmieciarkę z niezawodnym silnikiem i ciepłą kabiną. Inwestycja kapitalisty jest pośrednio, poprzez stosunek pracy, inwestycją zatrudnionych pracowników.
Wróćmy do sprzeczności inwestycji z konsumpcją i do optimum wielkości konsumpcji i inwestycji. Kapitalista-właściciel instynktownie będzie dążył do zwiększenia posiadania zatem nadmiernie podlegly prawu własności śmieciarz może niekorzystnie dla siebie zaangażować się w inwestycje. Wydatek energetyczny wobec energetycznego przychodu robociarza przestanie być optymalny a zatem efektywny i wobec zachodzącej selekcji naturalnej będzie stanowić zagrożenie jego egzystencji. Kto choć trochę odbija od optimum korzyści staje się automatycznie zagrożony. W interesie robociarza-śmieciarza jest zatem w pewnym stopniu zakwestionować prawo własności kapitalisty-hierarchy.
Prawo własności w ogólności kwestionują podatki, to one podważają posiadanie i transferują własność pomiędzy ludźmi rozpraszając kapitał. Nieefektywny system podatkowy obudowany wokół skarbu państwa stał się jednak źródłem pożywki dla mas urzędników i biurokratów.
Co Wy na to aby utworzyć powszechną, jawną, rozproszoną, kryptograficzną księgę własności, w której jeden z algorytmów kreowałby podatek od własności, określany w mechanizmie jawnej demokracji bezpośredniej i przelewałby go bezpośrednio z portfela właścicieli do portfeli pracowników najemnych z pominięciem skarbu państwa? Byłby to mechanizm, który pomagałby nam osiągnąć optimum dla sprzeczności konsumpcji i inwestycji na poziomie całego społeczeństwa?
Nie? I dlaczego, skoro z korzyścią dla wszystkich?
Aaaaaa rozumiem.
Współczesna elita ma w gdzieś wszystkich. Po co osiągać optimum na poziomie całości, skoro można osiągnąć większe korzyści na poziomie jednej grupy społecznej kosztem drugiej? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Ciekawy Przypadek.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Śmieciarz, poza zapieprzem od świtu do nocy, nic nie ma. >Oczywiście przesadzam, śmieciarz ma dostęp do pożywienia, dostęp do ogrzewanego pomieszczenia, do >czystej wody, dostęp do leczenia, powinnam raczej napisać, że śmieciarz nie ma żadnej władzy. >Dlaczego dla śmieciarza inwestycje innych osób, cudza własność powinny być ważne? >By zrozumieć pojęcie inwestycji powinniśmy zacząć od jakiegoś elementarnego przykładu. Podzielmy >działanie prostego organizmu na chłonięcie pokarmu i przemieszczanie się. Jedno z tych działań >uznajmy za konsumpcję a drugie za inwestycję. Przemieszczanie się wymaga energii i nie przynosi >bezpośredniej korzyści ale opłaca się pośrednio poprzez zwiększoną skuteczność chłonięcia pokarmu. >Gdyby organizm poświęcił całą swoją energię jedynie na chłonięcie pokarmu i nie przemieszczałby się, >pokarm wyczerpałby się i organizm nie mógłby przetrwać ani rozwijać się. Gdyby organizm poświęcił >całą energię wyłącznie na przemieszczanie się i nie chłonąłby pokarmu również nie przetrwałby. Widać >zatem wyraźnie 1. konsumpcja jest w sprzeczności z inwestycją, 2. Istnieje pewne optimum dla >wielkości konsumpcji będącej w sprzeczności w wielkością inwestycji zapewniające maksimum korzyści. >Żeby zrozumieć czym dla robociarza-śmieciarza są inwestycje podejmowane przez >kapitalistę-pracodawcę-hierarchę-właściciela, kosztem wynagrodzenia śmieciarza, wpierw potrzeba >zrozumieć kim dla śmieciarza jest kapitalista. >Otóż kapitalista dla śmieciarza pełni funkcję ogranicznika jego konsumpcji i sterownika >przekierowującego energię śmieciarza na inwestycje, np. na nowoczesną śmieciarkę z niezawodnym >silnikiem i ciepłą kabiną. Inwestycja kapitalisty jest pośrednio, poprzez stosunek pracy, inwestycją >zatrudnionych pracowników. >Wróćmy do sprzeczności inwestycji z konsumpcją i do optimum wielkości konsumpcji i inwestycji. >Kapitalista-właściciel instynktownie będzie dążył do zwiększenia posiadania zatem nadmiernie >podlegly prawu własności śmieciarz może niekorzystnie dla siebie zaangażować się w inwestycje. >Wydatek energetyczny wobec energetycznego przychodu robociarza przestanie być optymalny a zatem >efektywny i wobec zachodzącej selekcji naturalnej będzie stanowić zagrożenie jego egzystencji. Kto >choć trochę odbija od optimum korzyści staje się automatycznie zagrożony. W interesie >robociarza-śmieciarza jest zatem w pewnym stopniu zakwestionować prawo własności >kapitalisty-hierarchy. >Prawo własności w ogólności kwestionują podatki, to one podważają posiadanie i transferują własność >pomiędzy ludźmi rozpraszając kapitał. Nieefektywny system podatkowy obudowany wokół skarbu państwa >stał się jednak źródłem pożywki dla mas urzędników i biurokratów. >Co Wy na to aby utworzyć powszechną, jawną, rozproszoną, kryptograficzną księgę własności, w której >jeden z algorytmów kreowałby podatek od własności, określany w mechanizmie jawnej demokracji >bezpośredniej i przelewałby go bezpośrednio z portfela właścicieli do portfeli pracowników najemnych >z pominięciem skarbu państwa? Byłby to mechanizm, który pomagałby nam osiągnąć optimum dla >sprzeczności konsumpcji i inwestycji na poziomie całego społeczeństwa? >Nie? I dlaczego, skoro z korzyścią dla wszystkich? >Aaaaaa rozumiem. >Współczesna elita ma w gdzieś wszystkich. Po co osiągać optimum na poziomie całości, skoro można >osiągnąć większe korzyści na poziomie jednej grupy społecznej kosztem drugiej?
To był tylko przykład teoretyczny, czy tylko wynikający z Twoich osobistych obserwacji na stanowisku śmieciarza? Z całej Twojej epistoły tyle wynika, żeś socjalistą, ba nawet komunistą. Co robisz więc w Niemczech? Dlaczego nie wyemigrowałeś do Korei Płn.? Albo do Rosji? Odpowiedz więc sobie czym cechuje się kapitalizm!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) | > Co robisz więc w Niemczech? Dlaczego nie wyemigrowałeś do Korei Płn.? Albo do Rosji?Bo w Niemczech ma za darmo 130m2 i okolo 2300 Euro dodatkowo na konto (o ile sie nie myle ma 5 dzieci). > Odpowiedz więc sobie czym cechuje się kapitalizm!.Ten smierdzacy kapitalizm cechuje sie darmowymi 130m2 i dodatkowymi, comiesiecznymi 2300 euro na koncie. A te dyrdymaly o godzince i innych idiotyzmach to po prostu marzenia scietej glowy, ze w takim systemie mialby bez pracy jeszcze wiecej darmowych m2 i jeszcze wiecej dodatkowych € na koncie
|
|
|  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Zapytajmy raczej o darmową, państwową egzekucję niejawnej i nieopodatkowanej własności prywatnej.
Jakim prawem?
Sądzisz, że takim, iż najemni robole, o których system dba, żeby się nie rozwinęli a przez swój niedorozwój nie sprzeciwili społecznej klasie właścicieli, tego chcą? Wierzysz, że tego naprawdę chcą? A jeśli nie chcą to ponawiam pytanie:
Jakim prawem?
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zapytajmy raczej o darmową, państwową egzekucję niejawnej i nieopodatkowanej własności prywatnej. >Jakim prawem? Egzekucjami chroni się powagę sądów; ignorowanie sądowych postanowień dowodziłoby pozorności tej władzy.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Zatem pominmy egzekucję i skupmy się na samym prawie niejawnej i nieopodatkowanej własności.
Czy takie prawo własności istnieje?
Ja twierdzę, że nie istnieje i twierdzę, że wszystkie państwowe egzekucje niejawnej i nieopodatkowanej własności są bezprawne.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>wszystkie państwowe egzekucje niejawnej i nieopodatkowanej własności są bezprawne Przecież własności, której istnienie zatajono nie ma jak wyegzekwować.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Zależy przed kim utrzymujesz tajemnicę.
Przed organami egzekucji państwowej własność jest ujawniania w razie potrzeby użycia państwowej przemocy natomiast przed robolami, którzy muszą się cudzej własności podporządkować jest zatajona.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zależy przed kim utrzymujesz tajemnicę. >Przed organami egzekucji państwowej własność jest ujawniania w razie potrzeby użycia państwowej przemocy Skoro egzekwowana własność jest ujawniona, nie ma mowy o egzekucji niejawnej własności.
> przed robolami [...] jest zatajona A czasem wyroki sądów nie są jawne?
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Własność zostaje ujawniona jedynie przed organami państwowej egzekucji.
Ale skoro się upierasz wprowadze pojęcie jawności powszechnej, do której przypisze takie informacje, których pozyskanie wymagac będzie znikomych nakładów energii.
Oraz stwierdze, że w interesie roboli jest aby każda własność była publicznie jawna.
Czy teraz rozumiesz moja intencję? Przepraszam, Ty zrozumiałaś ją już wcześniej tylko prowadzisz grę słowna, oslabiajac przy tym skutecznie znaczenie przekazu.
Ale ja uważam, że elity już tak mają, że używają wrodzonych zdolności i wykształconych umiejętności żeby podważać wszelkie idee gwarantujące ich społeczną pozycję. I Ty też to robisz. Gorsze to chyba nawet od bezpośredniego sprzeciwu, bo imituje postawę przyjazną, kiedy w gruncie rzeczy przyjazną nie jest.
Mam pomysł na ciekawe badanie społeczne i może się z nim w ramach intelektualnej zabawy zgodzisz, przeprowadzmy społeczne badanie wiedzy "dla kogo pracujesz?". Co Ty na to? Interesujące? Przy czym proponuję aby właściciela organizacji, w której jest się zatrudnionym, wskazać z imienia i nazwiska, zakładając, że w stosunkach społecznych relacje nadrzednosci i podporządkowania mogą być jedynie pomiędzy ludźmi.
Wchodzisz w to czy wybierasz świat tajemnic, w którym "nie wiedzieć czemu" różnice społeczne przekraczają ludzkie pojęcie a przynajmnej moje.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Własność zostaje ujawniona jedynie przed organami państwowej egzekucji. No ale nie jest tak, że wyrok jest jawny?
>w interesie roboli jest aby każda własność była publicznie jawna Potencjalnie każdy może zostać "robolem", więc jest to w interesie publicznym.
>Mam pomysł na ciekawe badanie społeczne i może się z nim w ramach intelektualnej zabawy zgodzisz, przeprowadzmy społeczne badanie wiedzy "dla kogo pracujesz?". >Co Ty na to? Interesujące? >Przy czym proponuję aby właściciela organizacji, w której jest się zatrudnionym, wskazać z imienia i nazwiska Czyli taki quiz "CZY ZNASZ IMIĘ I NAZWISKO WŁAŚCICIELA FIRMY, KTÓRA CIĘ ZATRUDNIA?" ? Najpewniej w większości ludzie znają swojego głównego pryncypała.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) |
>Czyli taki quiz "CZY ZNASZ IMIĘ I NAZWISKO WŁAŚCICIELA FIRMY, KTÓRA CIĘ ZATRUDNIA?" ? > Najpewniej w większości ludzie znają swojego głównego pryncypała.
Najpewniej nie mają o tym pojęcia, bo współczesny kapitalizm to systemowe oszustwo.
Dlatego warto przekonać się.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> współczesny kapitalizm to systemowe oszustwo.Niewykluczone. > Dlatego warto przekonać się.Założysz wątek-ankietę? 
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Robole nie mają nic wspólnego z forami i wątkami a nawet gdyby mieli wynik takiej ankiety nie miałby na nic wpływu.
Wszystkie ludzkie zachowania ugruntowana są w emocjach, o których można powiedzieć że są względnie stale.
Tu nic się nie wydarzy, nic nie można zmienić, to tylko walenie głową w ścianę.
Myślę, że ta twoja buzka wyraża w tej sprawie wszystko, że ponadto szkoda tracić choćby jedną kalorie na kontynuowanie tego rozważania.
Czas już z tym skończyć i odpocząć. Poddac się fali. Znam wnioski z tej dyskusji na długo przed tym zanim się ta dyskusja rozpoczęła.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Znam wnioski z tej dyskusji na długo przed tym zanim się ta dyskusja rozpoczęła.Ale pewnie tylko swoje. 
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | > Ale pewnie tylko swoje.  Nie, twoje też, nawet jeśli zdaje Ci się, że jest inaczej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Ale pewnie tylko swoje.  > Nie, twoje też,Przeceniasz mnie,  > nawet jeśli zdaje Ci się,moją domyślność,  > że jest inaczej.i jej trafność.
Cza być oszczędnym.
|
|
| |  | | zeniu73 (6483 punktów) | >Zapytajmy raczej o darmową, państwową egzekucję niejawnej i nieopodatkowanej własności prywatnej. >Jakim prawem? >Sądzisz, że takim, iż najemni robole, o których system dba, żeby się nie rozwinęli a przez swój niedorozwój nie sprzeciwili społecznej klasie właścicieli, tego chcą? >Wierzysz, że tego naprawdę chcą? A jeśli nie chcą to ponawiam pytanie: >Jakim prawem?
Tobie zadna egzekicja nie grozi. Bedac harcerzem nie zabiora ci nic. Mozesz robic dlugi i smiac sie wierzycielom w twarz.
|
|
| | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Dlaczego zakładasz, że człowiek musi się zadłużac i nie może zwyczajnie zarabiać na swoje utrzymanie? Ach Ty nie zakładasz? Ty to wiesz?
Podejrzewam, że ten przekaz nie był do mnie lecz do innych podobnych do Ciebie, którym chciałeś uzmysłowić kim gardzisz i kogo szanujesz.
We mnie wzbudziłes zainteresowanie znaczeniem pogardy. Może pogarda ma większą wartość niż mi się zdawało skoro inni tak chętnie do niej sięgają?
Aż mi się skojarzyło dlaczego komuniści i naziści wysyłali elite na przemiał. To chyba dlatego, żeby zniszczyć takie "wartości" jakie tu wyraziłeś.
|
|
 | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Skoro już posilkujesz się zła sławą socjalizmu w walce z chciwościa sprzeczna z twoją to przypomnij sobie, iż socjalizm to u podstaw własność państwowa, skarb państwa i zastępowanie hierarchicznych organizacji kapitalistycznych mechanizmami demokracji. Gdzie w mojej treści takie moje dążenia wyczytałes?
Socjalizmem jest dla Ciebie jawna własność i opodatkowana własność, podatkiem od własności określanym jawnie w demokracji bezpośredniej? Bo wspaniały kapitalizm powinien opierać się na własności utajnionej, nieopodatkowanej lecz panstwowo i przymusowo egzekwowanej?
Ja rozumiem, że nie chcesz tego co ja ale to nie znaczy, że mam się zgodzić z chciwościa tworząca podły świat prymitywnych jak u pawianow stosunków społecznych.
Wywodze się z klasy robotniczej i nie zamierzam jej zdradzić dla takich jak Ty.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > śmieciarz ma dostęp do pożywienia, ogrzewanego pomieszczenia, czystej wody, do leczenia, >Smieciarz nie ma żadnej władzy. śmieciarz dostaje tyle ile to konieczne, aby miał siły pracować, jak zachoruje żeby go szybko zastrzykiem postawili na nogi, żeby dalej wydajniej, pracował i mieszkał w warunkach pozwalającymi odpocząć, do pracy na następny dzień
> kapitalista dla śmieciarza pełni funkcję ogranicznika jego konsumpcji i sterownika >przekierowującego energię śmieciarza na inwestycje, np. na nowoczesną śmieciarkę z niezawodnym >silnikiem i ciepłą kabiną. Kapitalista bardzo często inwestuje w SUV-a, domy, zegarki, jachty, dzieci (ale tylko swoje) Śmieciarz nic nie zyskuje (albo mało) na inwestycji kapitalisty.Jeśli nawet właściciel zainwestuje w maszyny, będzie miał większy zysk, pracownik tyle samo zarabia i pracuje. Nawet z powodu inwestycji straci bo zamiast 4 ludzi potrzeba 2. Pracownik czy będzie jeździł taczką z miotłą czy wypasioną śmieciarą zarobi tyle samo (minimum krajowe). Kapitalista płaci tyle ile musi, nic więcej.
>Co Wy na to aby utworzyć powszechną, jawną, rozproszoną, kryptograficzną księgę własności, w >której jeden z algorytmów kreowałby podatek od własności, określany w mechanizmie jawnej >demokracji bezpośredniej i przelewałby go bezpośrednio z portfela właścicieli do portfeli >pracowników najemnych z pominięciem skarbu państwa? Byłby to mechanizm, który pomagałby nam >osiągnąć optimum dla sprzeczności konsumpcji i inwestycji na poziomie całego społeczeństwa? dzisiaj podatki są mocno niesprawiedliwe ale twój pomysł kiepski z jednego powodu, -ja go nie rozumiem. Podatek musi być prosty.
> elita ma gdzieś wszystkich. Po co osiągać optimum na poziomie całości, skoro można >osiągnąć większe korzyści na poziomie jednej grupy społecznej kosztem drugiej? Elity, hierarchia, że jest papież, arcybiskup, biskup generał, biskup, kanonik,proboszcz i na końcu ty biedna owieczka jest wynikiem patriarchatu. Jak zniesiemy patriarchat, wszystko się zmieni, jest to warunek konieczny ale nie wystarczający kobiety są empatyczne, wspólnotowe, skromne. Tam gdzie mają więcej do powiedzenia np Norwegia, Szwecja tam lepiej się żyje wszystkim, szczególnie mężczyznom. .
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >> śmieciarz ma dostęp do pożywienia, ogrzewanego pomieszczenia, czystej wody, do leczenia, >Smieciarz nie ma żadnej władzy. >śmieciarz dostaje tyle ile to konieczne, aby miał siły pracować, jak zachoruje żeby go szybko zastrzykiem postawili na nogi, żeby dalej wydajniej, pracował i mieszkał w warunkach pozwalającymi odpocząć, do pracy na następny dzień >> kapitalista dla śmieciarza pełni funkcję ogranicznika jego konsumpcji i sterownika >>przekierowującego energię śmieciarza na inwestycje, np. na nowoczesną śmieciarkę z niezawodnym >>silnikiem i ciepłą kabiną. >Kapitalista bardzo często inwestuje w SUV-a, domy, zegarki, jachty, dzieci (ale tylko swoje) >Śmieciarz nic nie zyskuje (albo mało) na inwestycji kapitalisty.Jeśli nawet właściciel zainwestuje w maszyny, będzie miał większy zysk, pracownik tyle samo zarabia i pracuje. Nawet z powodu inwestycji straci bo zamiast 4 ludzi potrzeba 2. Pracownik czy będzie jeździł taczką z miotłą czy wypasioną śmieciarą zarobi tyle samo (minimum krajowe). >Kapitalista płaci tyle ile musi, nic więcej. >>Co Wy na to aby utworzyć powszechną, jawną, rozproszoną, kryptograficzną księgę własności, w >której jeden z algorytmów kreowałby podatek od własności, określany w mechanizmie jawnej >demokracji bezpośredniej i przelewałby go bezpośrednio z portfela właścicieli do portfeli >pracowników najemnych z pominięciem skarbu państwa? Byłby to mechanizm, który pomagałby nam >osiągnąć optimum dla sprzeczności konsumpcji i inwestycji na poziomie całego społeczeństwa? >dzisiaj podatki są mocno niesprawiedliwe ale twój pomysł kiepski z jednego powodu, -ja go nie rozumiem. Podatek musi być prosty. >> elita ma gdzieś wszystkich. Po co osiągać optimum na poziomie całości, skoro można >>osiągnąć większe korzyści na poziomie jednej grupy społecznej kosztem drugiej? >Elity, hierarchia, że jest papież, arcybiskup, biskup generał, biskup, kanonik,proboszcz i na końcu ty biedna owieczka jest wynikiem patriarchatu. Jak zniesiemy patriarchat, wszystko się zmieni, jest to warunek konieczny ale nie wystarczający >kobiety są empatyczne, wspólnotowe, skromne. Tam gdzie mają więcej do powiedzenia np Norwegia, Szwecja tam lepiej się żyje wszystkim, szczególnie mężczyznom.
Dlatego zapytałem wręcz Krystynaback vel Krystkona czym w rzeczywistości jest kapitalizm. Jakimi cechami się wyróżnia w założeniach samych. Niestety, od ekonomisty się nie dowiedziałem, ponoć po Uniwersytecie Wrocławskim. Może i nie on absolwentem jest? Może ma tylko licencjat?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) |
>Dlatego zapytałem wręcz Krystynaback vel Krystkona czym w rzeczywistości jest kapitalizm. Jakimi cechami się wyróżnia w założeniach samych.
Nie wiem ile razy już wyrażałam pogląd, że kapitał to hierarchia homo sapiens.
Kapitalizm to system hierarchii osobników homo sapiens będący fundamentem ludzkiego społeczeństwa.
Własność to nadrzednosc. Brak własności to podporządkowanie. Stosunek osobników do siebie nawzajem.
|
|
Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Teoria kryzysu gospodarczego | Jestem robolem. Moje ukształtowane, złożone ciało stwarza mi wiele możliwości, mój wykształcony, pojemny umysł nadaje mi wiele zdolności, dlaczego nie wytwarzam, nie zdobywam i pozostaję głodny? Co mnie powstrzymuje przed zaspokojeniem się? Brak działania redukuje moje umiejętności, głód osłabia mnie i wyniszcza, dlaczego nie produkuję, dlaczego nie konsumuję, dlaczego nie działam by żyć, przeżyć, rozwinąć się? Jestem zwierzęciem społecznym i dostrzegam swoje społeczne ograniczenia. Nie wolno mi wkraczać w określną przestrzeń, nie wolno mi wykonywać określonych czynności, bo jeśli to zrobię spotka mnie społeczny gniew. Społeczeństwo jest moim ograniczeniem, moim hamulcem, przyczyną mojego głodu i niedorozwoju, społeczeństwo jest mi wrogie. Dostrzegam także swoje społeczne korzyści, Korzyść, ze zjednoczenia, ze specjalizacji, ze wspólnej organizacji, ze złożonych funkcji, z panującego porządku i bezpieczeństwa. Społeczeństwo jest moim otwarciem, moim napędem, przyczyną mojego rozwoju i zaspokojenia, społeczeństwo jest mi przyjazne. W zeszłym tygodniu budowałem wieżę ze złota za miskę ryżu lecz w tym tygodniu powiedziano mi, że nie jestem już potrzebny i żebym sobie poszedł. Teraz nie mam już dostępu do ryżu. Gdybym miał dostęp do każdej przestrzeni i gdybym mógł czynić co potrzebuję bez zagrożenia agresją ze strony innych ludzi potrafiłbym zaspokoić swoje potrzeby. Przy budowie złotej wieży, gdzie będzie gnieździć się centrum organizacji uprawy i dystrybucji ryżu, pracowały ze mną tysiące roboli i każdy uzyskał miskę ryżu. Czy zdobylibyśmy ten ryż bez tej organizacji? Czymże jest kryzys gospodarczy? Zapanowaniem poczucia braków i nieszczęścia w moim umyśle czy złamaniem się organizacji gospodarczych? W jakim stopniu złe emocje opanowujące mój umysł związane są z załamaniem gospodarczym? Podczas wzrostu gospodarczego myślę, że ludzie są uczciwi, szczodrzy, sprawiedliwi i dobrzy - społeczeństwo jest moim przyjacielem. Podczas kryzysu gospodarczego myślę, że ludzie są fałszywi, chciwi, bezwzględni, niesprawiedliwi i źli - społeczeństwo jest moim wrogiem. Skoro powodem załamania gospodarczego jest to, że przestaję lubić innych ludzi i zaczynam postrzegać ich jako swoich wrogów, to powinienem zastanowić się dlaczego nie lubię drugiego człowieka? Nie lubię drugiego człowieka, bo nie robi tego co chcę, i robi to czego nie chcę. Dlaczego drugi człowiek nie robi tego co chcę? Bo jego szeroki dostęp do zasobów i szeroka swoboda działania oraz mój ograniczony dostęp do zasobów i ograniczona swoboda działania czynią go niezależnym ode mnie. On mnie nie potrzebuje albo potrzebuje mnie na takich warunkach, które ja zaakceptuję tylko chwilowo, zanim rozwiną się u mnie tak złe emocje, że nie pozwolą mi dalej tych warunków akceptować. Ludzie wolni od mich potrzeb, wolni od moich frustracji, wolni od mojego nienasycenia, wolni ode mnie, zdrowi, rozwinięci i spełnieni nie wiedzą, że niepokój mojego umysłu w końcu dotrze także do ich umysłów, żeby je opanować. Jeśli w społeczeństwa zacznie rozwijać się poczucie panowania zła, ugruntowane w poczuciu niesprawiedliwości, to można być pewnym, że to poczucie opanuje całe społeczeństwo i wszyscy uwierzą że rządzi nimi zło a ludzie są wrogami. Wiara w panowanie piekła jest piekłem. Nie wolno dopuszczać do ukształtowania się i rozwoju frustracji grup społecznych, bo ta może być przyczyną nieopanowanej wrogości i rozpadu społecznego , które przy odpowiedniej sile mogą rozpocząć reakcję łańcuchową wzajemnego wyniszczenia. Jednym z fundamentalnych czynników rozwoju frustracji roboli czyli czynników mojej frustracji jest nadmierna koncentracja własności. Ja w swojej bezsilności, bezradności i beznadziei pójdę budować złotą wieżę za miskę ryżu ale zawsze z nadzieją, że kiedyś zabiję swojego Pana.
|
|
 | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Teoria kryzysu gospodarczego vol. 2 | Jestem kapitalistą podczas kryzysu gospodarczego i boję się, że wszystko stracę na co tak ciężko pracowałem. Przestałem wierzyć w sukces innych ludzi więc kiedy proszą mnie o użyczenie mojej własności, odmawiam. Oni mi nie zapłacą i wcale nie dlatego, że zechcą mnie oszukać ale nie będą mieli z czego. Nie uda im się zarobić. Nie odzyskam swojej własności. Odmawiam, wszystkim odmawiam, wszystko leży odłogiem, pieniądze w skarpecie i czekam, czekam na inne czasy. Czekam aż znowu się odmieni, aż zacznie hulać, aż ludzie zaczną na nowo zarabiać i wtedy na powrót zacznie się, zacznę się z nimi umawiać ale nie teraz, nie teraz kiedy kryzys.
Boję się, że wszystko stracę.
Czyż mógłbym się bać o utratę wszystkiego, gdybym wszystkiego nie miał? Mam wszystko i niczego nie mogę użyć, bo korzystanie grozi stratą, więc trzymam, nie robię nic i trzymam i czekam.
Cóż spowodowało u mnie takie paniczny strach przed stratą? Zdobyłem tak wiele kiedy inni wszystko tracili, nagle zacząłem bać się, że tego wszystkiego nie utrzymam. Zacząłem bać się i nadal boję się, dlatego z nikim nie umawiam się, nie zgadzam się, nikomu nie pożyczam, nikogo nie zatrudniam, trzymam, czekam i boję się, boję się, ze wszystko stracę.
Kiedy był wzrost gospodarczy umawiałem się ze wszystkimi, miałem tysiąc umów w jednej chwili.
Kiedy nastał kryzys nie umawiam się z nikim, nie mam żadnej umowy, bo się boję.
Czyżby mój strach był przyczyną kryzysu?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|