Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przełom, ekstremum, załamanie, przekształcenie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-10-2018 20:50Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Przełom, ekstremum, załamanie, przekształcenie
Bliźniacze pojęcia.

Każdy z Was potrafi stwierdzić punkt przełamania ciała i moment załamania czynności, nierozerwalnie ze soba zwiazane ja je określam jako wartość przekształcenia albo wielkość ekstremum.

Każde przekształcenie jest związkiem swoich przyczyn i rozkładem własnych skutków, jak kazdy zbiór będący koniunkcja swoich właściwości i alternatywa własnych elementów.

Mnie zainteresował akurat przełom decyzyjny, moment w którym skupiwszy wszystkie czynniki umysl dokonuje decyzji, która następnie rozłoży na działania.

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Właściciel przyjeżdża swoim samochodem na giełdę i wierzy w tym momencie, że może zrobić ze swoim samochodem co zechce. Jednoczesnie potencjalmy kupiec wierzy, że nie wolno mu cudzego samochodu ruszyć. Uzgadniaja wymianę, dochodzą do porozumienia i u obu w ich umysłach dochodzi do przełomu. Przekazują sobie rzeczy i po chwili wierzą, że inne rzeczy do nich należą. Były właściciel samochodu ze świeżą gotówką w ręku nagle zaczyna wierzyć, że nie wolno mu dalej ruszać samochodu.
Najciekawsza jest ta nagła zmiana przekonań. Coś do mnie należy i zaraz to już do mnie nie należy.

Potrzeby przekształcają się w dążenia, dążenia w działania i działania w cele. Za każdym osiągnięciem stoi pragnienie.

Choć tego nie dostrzegamy a przynajmniej powszechnie każda nasza decyzja jest zalamaniem czynności i przełomem w ciele.
Jesteśmy jak kryształy, które zawiazuja się, by wreszcie się rozpaść. Nasze działanie nie różni się w swej istocie od dzialan roślin kierujących swe kwiaty mu Słońcu.

Inteligencja to jedynie stopień złożoności pragnień i dążenia do ich zaspokojenia.
Nie podejmujemy żadnego działania, które nie ma swoich podstaw w odczuwanych emocjach.

Nasza egzystencja na powierzchni Ziemi jest tym czym egzystencja oblokow na niebie. Chmur, które podobnie do nas są świadome.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Bliźniacze pojęcia.
>Każdy z Was potrafi stwierdzić punkt przełamania ciała i moment załamania czynności, nierozerwalnie
>ze soba zwiazane ja je określam jako wartość przekształcenia albo wielkość ekstremum.

Pierwej wyjaśnij zrozumiale jeszcze raz czym chcesz pisać. Bo z tego wyrwanego skądś bełkotu nie można nic wywnioskować!

>Każde przekształcenie jest związkiem swoich przyczyn i rozkładem własnych skutków, jak kazdy zbiór
>będący koniunkcja swoich właściwości i alternatywa własnych elementów.
>Mnie zainteresował akurat przełom decyzyjny, moment w którym skupiwszy wszystkie czynniki umysl
>dokonuje decyzji, która następnie rozłoży na działania.

No do cholery. Czy ten moderator śpi, czy się bawi, kto kogo wytrzyma? Co z tego, że znam możliwości intelektualne tego osobnika, ale czytają to i inni, nawet goście odwiedzający forum.

>Wyobraźcie sobie taką sytuację. Właściciel przyjeżdża swoim samochodem na giełdę i wierzy w tym
>momencie, że może zrobić ze swoim samochodem co zechce. Jednoczesnie potencjalmy kupiec wierzy, że
>nie wolno mu cudzego samochodu ruszyć. Uzgadniaja wymianę, dochodzą do porozumienia i u obu w ich
>umysłach dochodzi do przełomu. Przekazują sobie rzeczy i po chwili wierzą, że inne rzeczy do nich
>należą. Były właściciel samochodu ze świeżą gotówką w ręku nagle zaczyna wierzyć, że nie wolno mu
>dalej ruszać samochodu.
>Najciekawsza jest ta nagła zmiana przekonań. Coś do mnie należy i zaraz to już do mnie nie należy.
>Potrzeby przekształcają się w dążenia, dążenia w działania i działania w cele. Za każdym
>osiągnięciem stoi pragnienie.
>Choć tego nie dostrzegamy a przynajmniej powszechnie każda nasza decyzja jest zalamaniem czynności i
>przełomem w ciele.
>Jesteśmy jak kryształy, które zawiazuja się, by wreszcie się rozpaść. Nasze działanie nie różni się
>w swej istocie od dzialan roślin kierujących swe kwiaty mu Słońcu.
>Inteligencja to jedynie stopień złożoności pragnień i dążenia do ich zaspokojenia.
>Nie podejmujemy żadnego działania, które nie ma swoich podstaw w odczuwanych emocjach.
>Nasza egzystencja na powierzchni Ziemi jest tym czym egzystencja oblokow na niebie. Chmur, które
>podobnie do nas są świadome.

No nie. Powiem Tobie tylko DP, że pisz poezje nowoczesne. "Ni do rymu ni do taktu....". O czym piszesz i jak? Wskaż sens swoich wypowiedzi. To jest polska składnia zdaniowa? To są skojarzenia kogo? Co Ty z czym i co wzajemnie łączysz? Chaos dokumentny! Myślowy też, bo przecież w mózgu Twoim się rodzi. Kim Ty w końcu jesteś? Absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego? Sam pisałeś pracę dyplomową czy ktoś za Ciebie za dwie ostatnie krowy z obory? Jak zdawałeś egzaminy to egzaminujący Ciebie rozumieli? Czy Ty w ten sposób nie ubliżasz swojej alma mater, czy tylko sobie robisz kpiny z nas wszystkich na tym forum (z moderatora przede wszystkim?). A może masz tylko licencjat i Rada uczelniana Ciebie się pozbyła z westchnieniem ulgi? No co za palant. Nie potrafi nic innego pisać, by nie wtrącić swoich "ugięć, przemian, wirów, spowolnień, rozpadów, rozkładów, koniunkcji i alternatyw, załamaniem czynności, działań w cele, przełomami w ciele, coś do mnie należy i nie należy, sprzeczności (czego z czym?), spowolnieniami czynności, pisanymi nie pasująco do tematu. Czy Ty masz jakieś kompleksy? Żona Ciebie podziwia? Też wystawiasz świadectwo o Twojej żonie. Nie widzisz swoich gaf jakie robisz na każdym kroku?
Daj sobie spokój DP. Nie dorosłeś jednak do niczego poza problemami śmieciarza z inwestycjami.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
astrotaurus (12445 punktów)

>Pierwej wyjaśnij zrozumiale jeszcze raz czym chcesz pisać. Bo z tego wyrwanego skądś bełkotu nie można nic wywnioskować!
Oj, czepiasz się!
Żonglerka słowami to starodawna dziedzina sztuki. Człowieku! Wymyślenie tysięcy słów, które nic nie znaczą, a potem układanie ich w najprzedziwniejszy sposób w nieprzeliczalnych dziełach i dziełkach literackich wymaga jednak sporego ładunku kunsztu, pracy, cierpliwości. I to trzeba docenić! A że bełkot pozostaje bełkotem...

Ja tam osobiście milej odbieram ten tu bełkot, niż np. taki:
Cytat:
2. Ten proces poszukiwania nie jest i nie może być obcy Kościołowi. Od chwili, kiedy w Tajemnicy Paschalnej otrzymał w darze ostateczną prawdę o życiu człowieka, Kościół pielgrzymuje drogami świata, aby głosić, ż2. Ten proces poszukiwania «drogą i prawdą, i życiem» (J 14, 6). Pośród różnych posług, jakie winien pełnić dla dobra ludzkości, jedna nakłada nań odpowiedzialność całkiem szczególną: jest to diakonia prawdy1.



Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
02-10-2018 21:41 
 Ocena-1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pierwej wyjaśnij zrozumiale jeszcze raz czym chcesz pisać. Bo z tego wyrwanego skądś bełkotu nie można nic wywnioskować!
>Oj, czepiasz się!
>Żonglerka słowami to starodawna dziedzina sztuki. Człowieku! Wymyślenie tysięcy słów, które nic nie znaczą, a potem układanie ich w najprzedziwniejszy sposób w nieprzeliczalnych dziełach i dziełkach literackich wymaga jednak sporego ładunku kunsztu, pracy, cierpliwości. I to trzeba docenić! A że bełkot pozostaje bełkotem...
>Ja tam osobiście milej odbieram ten tu bełkot, niż np. taki:
> [cytat]2. Ten proces poszukiwania nie jest i nie może być obcy Kościołowi. Od chwili, kiedy w Tajemnicy Paschalnej otrzymał w darze ostateczną prawdę o życiu człowieka, Kościół pielgrzymuje drogami świata, aby głosić, ż2. Ten proces poszukiwania «drogą i prawdą, i życiem» (J 14, 6). Pośród różnych posług, jakie winien pełnić dla dobra ludzkości, jedna nakłada nań odpowiedzialność całkiem szczególną: jest to diakonia prawdy1.

No cóż ludzie mają różne kółka zainteresowań. Są poprzeczni i podłużni, przez to różni. Dlatego ten nasz świat jest taki ciekawy. Więc mnie nie interesują sprawy, które lubisz więcej. Einverhstanden, paniatno, rozumiesz po polskiemu?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Nie atakowalbys mnie gdybym nie burzyla twojego światopoglądu a skoro go podważam znaczy, że jednak wyciagasz wnioski.

Bo jak nie wnioskować?

Nie rozumiesz stwierdzenia iż zbiór jest iloczynem swoich właściwości i sumą własnych elementów?
Albo, że jest przekształceniem cech w części i części w cechy?

Wenancjuszu, człowieku, który uwierzyles iż zatrzymasz rozwój moich pojęć budzeniem we mnie poczucia wstydu, czy możesz mi jako wykształcony człowiek wyjaśnić co oddziela narzędzie od jego wytworu? Co różni produkt i środek produkcji?

I zaprawdę trzymam się tematu przekształcenia w tym pytaniu.

I mogłabym Ci zadać 1000 takich pytan a Ty na żadne z nich nie masz odpowiedzi.

I dlatego, że nie znasz żadnych odpowiedzi nieustannie nawiazujesz do moich "obowiązków" w twoim pojęciu obowiązku wobec mojej rodziny, do braku respektu dla mnie u innych ludzi licząc, że wzbudzisz we mnie na tyle złe emocje, że przestanę pytać.

Nie proś moderatora, żeby mnie zbanował i nie odwoluj się do jego poczucia rozsądku, bo piszę w bazgrolach i nie musisz tu zaglądać.

Ja raczej nie przestanę i raczej się nie poddam więc zaakceptuj to. Taka jestem. Zracjonalizuj sobie to jak tam chcesz, określ to natrectwem, zaburzeniem, chorobą obojętne. Tacy jak ty zawsze znajdą sobie wyjaśnienie.

Osoba musi jakaś być, ja taka jestem i prawdopodobnie taka pozostanę. Po prostu chcę czegoś innego niż Ty.
02-10-2018 18:33 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>I mogłabym Ci zadać 1000 takich pytan a Ty na żadne z nich nie masz odpowiedzi.

Ja też mam do Ciebie pytanie:
Ile waży kilowatogodzina linii prostej jeśli jest w polu magnetycznym w tonacji f-moll?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)

>Ja też mam do Ciebie pytanie:
>Ile waży kilowatogodzina linii prostej jeśli jest w polu magnetycznym w tonacji f-moll?

Nie mam odpowiedzi na tak sformułowane pytanie ale mam pewne wnioski, w kontekście tego pytania:
- waga nie jest ani właściwością kWh ani jej elementem a jedynie właściwości i elementy określonego zbioru potrafimy zaliczać zatem zadajesz analizę związku, którego brak, oczywiście przy płytkiej analizie, bo przy głębszej znaleźliśmy związek mocy z masą i kWh z ciezarem ale będzie bardzo pokrętny i dowiadujemy się o nim już przy rozwinięciu jednostki Wat.
- kWh nie jest elementem zbioru linii prostej przy płytkiej analizie, bo przy głębszej znajdziemy metry w rozwinięciu Watu, związemy metry z odległościa, odległość z linią, linie z prostą.

Ciekawe czy polu magnetycznemu można przypisać tony?

Skoro wierzysz Szarleju w teorię wielkiego wybuchu, ewolucję ciał, ewolucję czynności, to powinieneś także uwierzyć w ewolucję znaczen i pojęć.

Jeśli człowiek po tysiącu latach nie jest dalej tym samym człowiekiem to pojęcie "pojazd" po tysiącu latach nie jest już tym samym pojęciem.

Na pewno istnieje sensowna odpowiedź na twoje pytanie, potrzeba tylko pojąć jego sens.

Zdajecie proste pytania i szukacie prostych odpowiedzi, bo waszymi umysłami rządzą proste emocje.
Skoro ja stawiam pytania trudniejsze, to znaczy, że moje emocje są bardziej złożone od Waszych.

Jesteście dinozaurami obchodzą Was dinozarze sprawy, nic ponadto.
02-10-2018 20:34 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Ja też mam do Ciebie pytanie:
>>Ile waży kilowatogodzina linii prostej jeśli jest w polu magnetycznym w tonacji f-moll?
>Nie mam odpowiedzi na tak sformułowane pytanie
I tacy jak ty niszczą światopogląd wolnych ludzi nadmierną koncentracją kapitału w swoich rękach!! Czy wiesz jakie emocje czuje śmieciarz, kiedy ignorujesz jego pytania? Na szczęście niedługo świat się zmieni i tacy jak Ty stracą władzę.

>Ciekawe czy polu magnetycznemu można przypisać tony?
a nie słyszałeś nigdy jak wieloryb śpiewa w polu długości masy?
Twoim umysłem rządzą zbyt proste emocje, dlatego nie słyszysz tych ton i megaton tonów, ale wiedz, że prości ludzie przyjdą po Ciebie i zniszczą świat w którym tacy jak ty mają władzę wynikającą z własności.

>Na pewno istnieje sensowna odpowiedź na twoje pytanie, potrzeba tylko pojąć jego sens.
To pojmij, przecież wymagasz od innych żeby pojmowali Twoje pytania


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Oczywiście, że wymagam mojego pojęcia świata przez innych. To naturalne.

I najwyraźniej wiele moich idei przeniknelo do twojego umyslu skoro tak trafnie ironizujesz.

Nie zgadzasz się z tym i OK, umysl automatycznie odrzuca nowe idee ale już przynajmniej jesteś zainfekowany.

I będzie tak, że definicja zmiany powroci i temat przekształcenia powróci, nie da Ci to spokoju.

Najda Cię myśli i zauważysz, że w jednych dokonujesz syntezy a w innych analizy i że przksztalcasz czynniki w składniki i składniki w czynniki i zrozumiesz, że nasze myśli ulegają tym samym przekształceniom co obserwowane przez nas ciała fizyczne. Zrozumiesz, że twoje myśli są czynnością mózgu i że czynności podlegają tym samym przekształceniom co ciała.
Aż wreszcie pojmiesz że mózg i umysł/dusza a prościej czynność mózgu przekształcają się wzajemnie, bowiem materia i ruch przekształcają się wzajemnie.

Zrozumiałeś już, że wzór E=mv wyraża wzajemne przekształcenie masy i prędkości?
= oznacza tu, że argumenty i działa z jednej strony równania stały się czymś innym, nowym po jego drugiej stronie, zmieniły postać.

Zapewniam Cię, że we wszystkich wzorach fizycznych, jeśli po jednej stronie pojawi się czas, to po drugiej będzie musiała pojawić się przestrzeń, bowiem nie ma takiego metra, który nie przeksztalcilby się w sekundę i takiej sekundy, która nie stanie się metrem.
03-10-2018 07:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Oczywiście, że wymagam mojego pojęcia świata przez innych. To naturalne.
To jest twoja dziadowska logika nakazująca dominować nad innymi. Ale to się skończy, kiedy śmieciarze przekonają się, że twój kapitał jest dominacją i przestaną to akceptować.

Wiem, że się nie zgadzasz, ale będziesz musiał się zgodzić, bo jest oczywistością, że amperogodzina kartofli nie może kosztować więcej niż sekunda gwoździ, tylko dlatego, że ty sobie życzysz chodzić w spodniach po swoim sadzie, kiedy inni umierają z głodu przykuci do śmieciarek

To nie Twoje definicje będą rządzić światem.

>Najda Cię myśli i zauważysz, że przksztalcasz czynniki w składniki i składniki w czynnik
Najda Cię myśli i zauważysz, że przekształcasz mole na elektronovolty
Najda Cię myśli i zauważysz, że jedynym sensownym przekształceniem jest przekształcanie kartofli w bimber


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Ale coś już zaczynasz łapać skoro zbudowałes wniosek o przekształceniu ziemniaka w bimber.

Zauważ, że rozpad ciała ziemniaka jest w związku z syntezą jego czynnosci z czynnością innego ciała. Przekształcenie ciała i czynności idą w parze, przekształcenie materii i ruchu zawsze idą w parze, bo czas i przestrzeń przekształcają się wzajemnie.
03-10-2018 09:56 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ale coś już zaczynasz łapać skoro zbudowałes wniosek o przekształceniu ziemniaka w bimber.
>Zauważ, że rozpad ciała ziemniaka jest w związku z syntezą jego czynnosci z czynnością innego ciała. Przekształcenie ciała i czynności idą w parze, przekształcenie materii i ruchu zawsze idą w parze, bo czas i przestrzeń przekształcają się wzajemnie.

Podaj Ty DP jak się przekształca czas w przestrzeń. Bo Ty tylko stwierdzasz. Pokaż jak wygląda proces przekształcania. Nie zaprzeczam, że czas i przestrzeń razem z materią są nieodłącznymi towarzyszami. To wcale nie oznacza, że się przekształcają dowolnie jedno w drugie. To są różne, nie przystające, domeny fizyczne. Powiedz w końcu jak kg (nie KG), przekształca się w sekundy, lub metry. Ja nie rozumiem Twojej fizyki, więc proszę byś mnie oświecił. Pokaż geniuszu idiotyzmu jak to widzisz, że ośmielasz się takie absurdy publicznie wygłaszać. Uzasadnij! Złam mnie. Obroń się i swoje nawet nie hipotezy. Gdzie to zauważyłeś? Czy w domu swoim też jesteś taki namolny? Więc i co masz w tym Twoim zasranym życiu za sukcesy skoro się skarżysz? W czym Ty się specjalizujesz po wątpliwej ekonomii, że takie odkrywcze, wiekopomne dyrdymały tu pleciesz w kwestiach o których pojęcia nie masz?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-10-2018 10:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ale coś już zaczynasz łapać skoro zbudowałes wniosek o przekształceniu ziemniaka w bimber.
To Ty nadal nie łapiesz, skoro nie dostrzegasz, że przy różnym napięciu oświetlenia fortepian gra różne dźwięki, a bimbru nie da się zamienić w kartofla.
Ale przyjdzie czas, że tacy jak Ty zrozumieją, że ich władza się kończy i będą musieli oddać swoje szklane domy w centrach miast śmieciarzom

Jak dotąd tylko reagujesz agresją i chęcią upokorzenia biedniejszych


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2018 21:23 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>I mogłabym Ci zadać 1000 takich pytan a Ty na żadne z nich nie masz odpowiedzi.
>Ja też mam do Ciebie pytanie:
>Ile waży kilowatogodzina linii prostej jeśli jest w polu magnetycznym w tonacji f-moll?

Ty mnie szarley nie rozśmieszaj przed snem, bo będę miał nieprzespaną noc. No lepszego DP nie widziałem na tym forum.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-10-2018 21:15 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie atakowalbys mnie gdybym nie burzyla twojego światopoglądu a skoro go podważam znaczy, że jednak wyciagasz wnioski.
>Bo jak nie wnioskować?
>Nie rozumiesz stwierdzenia iż zbiór jest iloczynem swoich właściwości i sumą własnych elementów?
>Albo, że jest przekształceniem cech w części i części w cechy?
>Wenancjuszu, człowieku, który uwierzyles iż zatrzymasz rozwój moich pojęć budzeniem we mnie poczucia wstydu, czy możesz mi jako wykształcony człowiek wyjaśnić co oddziela narzędzie od jego wytworu? Co różni produkt i środek produkcji?
>I zaprawdę trzymam się tematu przekształcenia w tym pytaniu.
>I mogłabym Ci zadać 1000 takich pytan a Ty na żadne z nich nie masz odpowiedzi.
>I dlatego, że nie znasz żadnych odpowiedzi nieustannie nawiazujesz do moich "obowiązków" w twoim pojęciu obowiązku wobec mojej rodziny, do braku respektu dla mnie u innych ludzi licząc, że wzbudzisz we mnie na tyle złe emocje, że przestanę pytać.
>Nie proś moderatora, żeby mnie zbanował i nie odwoluj się do jego poczucia rozsądku, bo piszę w bazgrolach i nie musisz tu zaglądać.
>Ja raczej nie przestanę i raczej się nie poddam więc zaakceptuj to. Taka jestem. Zracjonalizuj sobie to jak tam chcesz, określ to natrectwem, zaburzeniem, chorobą obojętne. Tacy jak ty zawsze znajdą sobie wyjaśnienie.

Życie jest brutalne. Albo się dostosujesz, albo giniesz (także na tym forum). Jest to zasada ogólna. Nie ma od niej odstępstwa. A zaglądam wszędzie na tym forum i mam taką możliwość i prawo niezmyte niczym. Jestem człowiekiem techniki i nie pozwolę na dureńskie pajacowanie (DP) wiedzą nabytą przez ludzkość w drodze ewolucji. Pisałem: Nie pisz o tym na czym się nie znasz. Nie umiesz ocenić swoich możliwości intelektualnych i ciągle się wpie...lasz jak koszula niemowlęcia w d..pę. Gdybyś choć trochę to zrozumiał, to byś miał powód do dumy. Ktoś wiedzący lepiej dał mi strofę i przyhamuję. Ale Ty tych uwag krytycznych nie przyjmujesz do siebie. Jesteś pusty i bezmyślny jak moja skarbonka przed przysłowiowym "pierwszym". No to na jakie akceptacje liczysz? Liczysz na litość łaski? Jakiej? Wytłumacz pierwej tą Twoją prywatną fizykę. Sam sobie robisz kłopot, bo w ogóle na tematy zadane przez Ciebie nie odpowiadasz pytającym. Nie migdal się bo to nie męskie. A tylu Tobie radziło by zacząć się uczyć o podstaw! Lekceważysz dobre rady. Czyli co? Oni głupi a Ty mądry, czy odwrotnie? Jesteś naprawdę żałosny.

>Osoba musi jakaś być, ja taka jestem i prawdopodobnie taka pozostanę. Po prostu chcę czegoś innego niż Ty.

Nawet gdybym napisał czego chcę, to byś nie zrozumiał. Jestem tego pewien. A Twoim "językiem" nie będę rozmawiał zaręczam. I nie wygłupiaj się ze zmianą płci. Tranwerstytą jesteś? Tu już robisz sobie jajca holenderskie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-10-2018 22:09 
 Ocena 1 na 1
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)

>Życie jest brutalne. Albo się dostosujesz, albo giniesz (także na tym forum).

To jest wasza dziadowska logika - ulegaj chciwości dominującej większości, rób czego chcemy, przystosuj się, bo tworząc niezbornosc budzisz nasza złość i narazasz sie na nasza agresję.

Cos Ci wyjaśnię.
Wy złożonych problemów tego świata nie rozwiązecie bo jestescie ich źródłem.

Wy nie chcecie zmiany, w żadnym wymiarze, chcecie zatrzymać czas, dlatego tak walczycie z każdym światopoglądem, który cokolwiek od waszego odstaje.

Mogę być niewiasta, bo w gruncie rzeczy gardzę twoim pojęciem męskości. Mogę tez być uległa jeśli to droga do lepszego świata. Mogę być i podporządkowana byleby temu co dobre.

Spójrz jaki świat stworzyliście. Ja takiego nie chcę a wiem, że wyrasta z waszych przekonań. Ja taka jak Ty nie jestem i nie będę, nie przystosuje się.
Kiedyś Was pokonam, że staniecie się nieważni.
02-10-2018 22:25 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)

>Mogę być niewiasta, bo w gruncie rzeczy gardzę twoim pojęciem męskości. Mogę tez być uległa jeśli to droga do lepszego świata. Mogę być i podporządkowana byleby temu co dobre.

No. Jedyne czego nie mozesz to nie pobierac socjalu i kindergeldu. W tym akurat ten dziadowski swiat wraz z dziadowskimi zasadami Ci jakos nie przeszkadza
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Ale skąd ty możesz wiedzieć o tym co pobieram w tym waszym tajnym świecie? Ode mnie?

Ty płacisz ten Kindergeld czy tylko gardzisz?

Chciałbyś się przekonać jak wyglądałby współczesny kapitalizm bez socjalu? Tylko nie wiem czy wystarczyłoby Ci odwagi, żeby wyjść na ulicę i się dowiedzieć. Nie byłoby łatwo i nie tylko biedocie.
02-10-2018 22:33 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Życie jest brutalne. Albo się dostosujesz, albo giniesz (także na tym forum).
>To jest wasza dziadowska logika - ulegaj chciwości dominującej większości, rób czego chcemy, przystosuj się, bo tworząc niezbornosc budzisz nasza złość i narazasz sie na nasza agresję.

A co na to Twoja niedziadowska logika?

>Cos Ci wyjaśnię.

Nie musisz. Jak widać radzę sobie dość dobrze tu w Polsce a nie w Niemczech.

>Wy złożonych problemów tego świata nie rozwiązecie bo jestescie ich źródłem.
>Wy nie chcecie zmiany, w żadnym wymiarze, chcecie zatrzymać czas, dlatego tak walczycie z każdym światopoglądem, który cokolwiek od waszego odstaje.

Ale Ty swojego światopoglądu jeszcze nie przedstawiłeś!

>Mogę być niewiasta, bo w gruncie rzeczy gardzę twoim pojęciem męskości. Mogę tez być uległa jeśli to droga do lepszego świata. Mogę być i podporządkowana byleby temu co dobre.

Co Ty pieprzysz? Co ja udowadniałem w zakresie mojego pojęcia męskości? W którym miejscu? Ty sobie możesz być transwestytą i wychodzić wieczorem na "łowy". Gówno mnie to obchodzi. Ale z mężczyzny (zdjęcie na Twoim portalu) nie rób się nagle kobietą na tym portalu! Bo robisz sobie jaja! Z nas wszystkich forumowiczów.

>Spójrz jaki świat stworzyliście. Ja takiego nie chcę a wiem, że wyrasta z waszych przekonań. Ja taka jak Ty nie jestem i nie będę, nie przystosuje się.

No co Ty? Nadal Głupi czy co? Grasz jakąś tam niewiastę? Wiadomo, że kobieta ma inną naturę jak mężczyzna. I co? Odkrywasz nowe myśli?

>Kiedyś Was pokonam, że staniecie się nieważni.

Życzę powodzenia, ale przed tym polecam zajrzeć do aktualnej wiedzy naukowej o świecie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-10-2018 10:06 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Życie jest brutalne. Albo się dostosujesz, albo giniesz (także na tym forum).
>To jest wasza dziadowska logika - ulegaj chciwości dominującej większości, rób czego chcemy, przystosuj się, bo tworząc niezbornosc budzisz nasza złość i narazasz sie na nasza agresję.

Więc co Ty tworzysz?

>Cos Ci wyjaśnię.
>Wy złożonych problemów tego świata nie rozwiązecie bo jestescie ich źródłem.

A Ty nie jesteś takim problemem?

>Wy nie chcecie zmiany, w żadnym wymiarze, chcecie zatrzymać czas, dlatego tak walczycie z każdym światopoglądem, który cokolwiek od waszego odstaje.

Mówisz o sobie? Dziękuję, postoję.

>Mogę być niewiasta, bo w gruncie rzeczy gardzę twoim pojęciem męskości. Mogę tez być uległa jeśli to droga do lepszego świata. Mogę być i podporządkowana byleby temu co dobre.

Propozycja? Podaj swoje wymiary. Poświęcę się.

>Spójrz jaki świat stworzyliście. Ja takiego nie chcę a wiem, że wyrasta z waszych przekonań. Ja taka jak Ty nie jestem i nie będę, nie przystosuje się.

Człowieku! Nie obchodzi mnie to.

>Kiedyś Was pokonam, że staniecie się nieważni.

Życzę powodzenia ale nie na tym forum. Napisz do PAN-u.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-10-2018 22:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie atakowalbys mnie gdybym nie burzyla twojego światopoglądu a skoro go podważam znaczy, że jednak wyciagasz wnioski.
>Bo jak nie wnioskować?
>Nie rozumiesz stwierdzenia iż zbiór jest iloczynem swoich właściwości i sumą własnych elementów?
Nie muszę. ale Ty mi zrób przewód myślowy, że tak jest. Poprzyj to przykładami matematycznymi. Tu na tym forum.

>Albo, że jest przekształceniem cech w części i części w cechy?

Poprzyj to dowodami matematycznymi i nie nudź opisami Twoich durnych pomysłów.

>Wenancjuszu, człowieku, który uwierzyles iż zatrzymasz rozwój moich pojęć budzeniem we mnie poczucia wstydu, czy możesz mi jako wykształcony człowiek wyjaśnić co oddziela narzędzie od jego wytworu? Co różni produkt i środek produkcji?

Nie. Bo z Toba dyskusje skończone o niczym.

>I zaprawdę trzymam się tematu przekształcenia w tym pytaniu.

Co to jest przekształcenie?

>I mogłabym Ci zadać 1000 takich pytan a Ty na żadne z nich nie masz odpowiedzi.

Skąd to twierdzenie transwestyto?

>I dlatego, że nie znasz żadnych odpowiedzi nieustannie nawiazujesz do moich "obowiązków" w twoim pojęciu obowiązku wobec mojej rodziny, do braku respektu dla mnie u innych ludzi licząc, że wzbudzisz we mnie na tyle złe emocje, że przestanę pytać.

I cieszę się. Bo obowiązku pytań i odpowiedzi nie mam. To jedno. Drugie to dlaczego zmieniasz płeć na tym forum? W co Ty grasz? Podaj zasady tej gry?

>Nie proś moderatora, żeby mnie zbanował i nie odwoluj się do jego poczucia rozsądku, bo piszę w bazgrolach i nie musisz tu zaglądać.

Na to nie mam siły. Moderator ma swój rozum i sam czyta Twoje i moje wypowiedzi.
Sam, przy pomocy Kolegium podejmuje decyzje.

>Ja raczej nie przestanę i raczej się nie poddam więc zaakceptuj to. Taka jestem.

Znów Krystonie vel Krystynaback vel Krystian Hamerling-Konopka zmienia płeć. Głupi czy co?

>Zracjonalizuj sobie to jak tam chcesz, określ to natrectwem, zaburzeniem, chorobą obojętne. Tacy jak ty zawsze znajdą sobie wyjaśnienie.

Po Twoich wystąpieniach nie można mieć innego.

>Osoba musi jakaś być, ja taka jestem i prawdopodobnie taka pozostanę. Po prostu chcę czegoś innego niż Ty.

A czego ja chcę?! Skąd wiesz co ja chcę? Co Ty imputujesz? Że tępię prostacką głupotę? Nazwałem Ciebie Durną Pałą, bo nie chciałem gorzej. Po prostu na nic innego nie zasługujesz. Znasz chociaż twierdzenie Pitagorasa? Wiesz gdzie się znalazłeś na tym forum? Tu są ludzie, którzy mają naprawdę dużą wiedzę. JAK WIĘC WYOBRAŻASZ SOBIE TU POBYT? Z takimi bzdurami, które głosisz?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Wenancjuszu już trochę jestem uodporniona na twoją pogardę i na uznanie z twojej strony nie liczę.

Czymże są wasze dowody matematyczne?
Dokonujecie kolejnych przekształceń jedynych pojęć w inne, odkrywacie kolejne złożone związki jakich na pęczki w naszej rzeczywistości ale nie odkrywacie żadnej istoty.

Ja w odróżnieniu od Was interesuje się pojęciami fundamentalnymi takimi jak przestrzeń i czas, jak ciało i czynność, jak argument i działania, jak zbiór i przekształcenie, jak właściwość i element, jak przynależność i posiadanie, jak materia i ruch itd.
Interesują mnie pojęcia, których wy boicie się jak diabeł święconej wody, bo żadnego z nich nie potraficie przekształcić, tzn. zdefiniować.

Tylko Ci się zdaje, że jesteś wielce mądry i uczony. To tylko twoje wyobrażenie. W gruncie rzeczy żyjecie w świecie własnych emocji i zbudowanych na tym przekonań.
02-10-2018 23:02 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Wenancjuszu już trochę jestem uodporniona na twoją pogardę i na uznanie z twojej strony nie liczę.

Jednak nie dociera do Ciebie Krystianie nic.

>Czymże są wasze dowody matematyczne?

Potwierdzeniem swoich racji/wywodów.

>Dokonujecie kolejnych przekształceń jedynych pojęć w inne, odkrywacie kolejne złożone związki jakich na pęczki w naszej rzeczywistości ale nie odkrywacie żadnej istoty.

Mój drogi fantasto! Masz na to dowody, że my takie "przekształcenia" robimy? Pokaż je. Obnaż nasze oszustwo i zwyczajną prostacką kłamliwość. Tak naprawdę jest to bolesne czytając te pludry jakie wypisujesz. Jakże absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie wykładał także po wojnie Hugo Steinhaus, żyd, ale profesora nie dostał za ostatnie krowy z obory ale przyniósł z Uniwersytetu Lwowskiego, mój uwielbiany umysł, może te bzdury bez dowodów wnosić na forum, gdzie są ludzie naprawdę myślący.

>Ja w odróżnieniu od Was interesuje się pojęciami fundamentalnymi takimi jak przestrzeń i czas, jak ciało i czynność, jak argument i działania, jak zbiór i przekształcenie, jak właściwość i element, jak przynależność i posiadanie, jak materia i ruch itd.

Oj Ty nędzo! A uczyłeś się o tym? Jako ekonomista? Gdzie?

>Interesują mnie pojęcia, których wy boicie się jak diabeł święconej wody, bo żadnego z nich nie potraficie przekształcić, tzn. zdefiniować.

Tyle razy Tobie tłumaczono że pojęcie definicji nie odpowiada pojęciu przekształcenia! i efekt żaden. Nadal siedzisz w bagnie semantyki i epistemologii.

>Tylko Ci się zdaje, że jesteś wielce mądry i uczony.

Wcale nie. Ale przy Tobie jestem na poziomie profesora. I to wcale nie jest zarozumiałość. Powalam Ciebie wiedzą branżową jaki i ogólną.

>To tylko twoje wyobrażenie. W gruncie rzeczy żyjecie w świecie własnych emocji i zbudowanych na tym przekonań.

Ale palancie ten świat ma się dobrze i jest uporządkowany! I wszystko się zgadza w tym świecie!
Jedyny problem z tymi co wpadają na to forum bezpłciowcami i zaczynają tworzyć prywatne swoje fizyki.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)

>Ale palancie ten świat ma się dobrze i jest uporządkowany! I wszystko się zgadza w tym świecie!

O właśnie, może choć zrozumiesz co nas tak naprawdę różni.
Nasze umysły, znaczy twój i mój, objawiają nie tylko sprzeczne pojęcie dobra i zła ale także sprzeczne pojęcie prawdy i fałszu.

Ja już wiem, że w twoim pojęciu dobra, prawdy, porządku i sprawiedliwości wszystko jawi się jako uniwersalne i nie musisz mi tego tłumaczyć. To wyraz twoich przekonań. Jesteśmy jednak gruntownie odmienni, nosimy w sobie odmienne, sprzeczne emocje, sprzeczne dazenia, sprzrczne wierzenia i w efekcie będziemy odmiennie działać a także odmienne budować struktury społeczne. Jesteśmy zwierzętami tego samego gatunku o odmiennym instynkcie przetrwania.

Zacznijmy może od tego.
Ten świat nie jest dobry, jest zły a jest zły dlatego, że w umysłach większości ludzi panują twoje przekonania.
Żeby ten świat zmienić potrzeba odmienic ludzkie umysly, napoic je nowymi, lepszymi przekonaniami, nowa wiara, nowa moralnością.

Wiem, że Tobie się w głowie nie zmieści, że można stworzyć coś lepszego sprzeciwiajac Ci się. Ale tak funkcjonują przekonania, że są przejawem twojej wiary.

Twoja wiara przeciw mojej.
I tylko nie gledz, że to nie żadna wiara lecz wiedza, bo tego nie zniose. Jest z 1000 mechanizmów psychicznych, które będą Cię zmuszać abyś się wywyzszyl.
03-10-2018 10:20 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ale palancie ten świat ma się dobrze i jest uporządkowany! I wszystko się zgadza w tym świecie!
>O właśnie, może choć zrozumiesz co nas tak naprawdę różni.
>Nasze umysły, znaczy twój i mój, objawiają nie tylko sprzeczne pojęcie dobra i zła ale także sprzeczne pojęcie prawdy i fałszu.
>Ja już wiem, że w twoim pojęciu dobra, prawdy, porządku i sprawiedliwości wszystko jawi się jako uniwersalne i nie musisz mi tego tłumaczyć. To wyraz twoich przekonań. Jesteśmy jednak gruntownie odmienni, nosimy w sobie odmienne, sprzeczne emocje, sprzeczne dazenia, sprzrczne wierzenia i w efekcie będziemy odmiennie działać a także odmienne budować struktury społeczne. Jesteśmy zwierzętami tego samego gatunku o odmiennym instynkcie przetrwania.
>Zacznijmy może od tego.
>Ten świat nie jest dobry, jest zły a jest zły dlatego, że w umysłach większości ludzi panują twoje przekonania.
>Żeby ten świat zmienić potrzeba odmienic ludzkie umysly, napoic je nowymi, lepszymi przekonaniami, nowa wiara, nowa moralnością.
>Wiem, że Tobie się w głowie nie zmieści, że można stworzyć coś lepszego sprzeciwiajac Ci się. Ale tak funkcjonują przekonania, że są przejawem twojej wiary.
>Twoja wiara przeciw mojej.
>I tylko nie gledz, że to nie żadna wiara lecz wiedza, bo tego nie zniose. Jest z 1000 mechanizmów psychicznych, które będą Cię zmuszać abyś się wywyzszyl.

Człowieku! Kiedy Ty przestaniesz w końcu ględzić, pier...lić, bajdurzyć na poziomie dziecka z przedszkola, użalać się nad sobą? Nie przedstawiłeś żadnej nawet wizji Twoich zmian. No co byś zrobił gdyby Twój stan posiadania był kapitałem rozproszonym? Co do cholery oznacza? Masz kapitał i go nie masz bo jest rozproszony? Tak mówi ekonomista? Co byś wtedy mógł zbudować, być współudziałowcem w ważnej społecznie inwestycji? Czy Ty, mimo rad, byłeś u psychologa, ewentualnie psychoanalityka? Nie widzisz swojego dureństwa? No to jesteś dureń!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Skoro nie pojmujesz znaczenia koncentracji własności zobrazuję Ci to na przykładzie.

Wyobraź sobie wysepkę a na niej 10 ludzi.
Wyobraź sobie, że na tej wysepce wszystko jest podzielone i największa część wysepki należy do człowieka nr 1, inne mniejsze części do ludzi 2, 3, 4 a pozostałe najmniejsze cząstki do 5, 6, 7, 8, 9, 10.

Zrozumiałeś ten przykład.

A teraz sobie wyobraź, że wszystko na tej wysepce, każdy m2, każde drzewko, każdy ptaszek, krzaczek, kałuża a nawet ludzie 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 - dosłownie wszystko należy do człowieka nr 1.

Pojąłeś różnicę miedzy przedstawionymi przykładami?

Aaaaa pojąłeś już wcześniej, doskonale rozumiesz od początku a jedynie nie podoba Ci się to co wyrażam, bo tego nie chcesz i żeby nie szukać argumentów dlaczego nie miałoby być tak jak ja tego chcę oskarżasz, ośmieszasz, gardzisz i poniżasz?

Poszukaj lepiej argumentów, bo na samym ośmieszaniu i poniżaniu daleko nie pojedziesz. W którymś momencie twój autorytet po prostu skończy się i inni zaczną wątpić w twoje racje. Ja już dawno zwątpiłam.
03-10-2018 18:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wyobraź sobie wysepkę a na niej 10 ludzi.
>Wyobraź sobie, że na tej wysepce wszystko jest podzielone i największa część wysepki należy do człowieka nr 1, inne mniejsze części do ludzi 2, 3, 4 a pozostałe najmniejsze cząstki do 5, 6, 7, 8, 9, 10.
>Zrozumiałeś ten przykład.
>A teraz sobie wyobraź, że wszystko na tej wysepce, każdy m2, każde drzewko, każdy ptaszek, krzaczek, kałuża a nawet ludzie 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 - dosłownie wszystko należy do człowieka nr 1.

Wyobraź sobie, że jest jezioro a w jeziorze pływają ryby
i wyobraź sobie jezioro w którym nie pływają ryby

>Pojąłeś różnicę miedzy przedstawionymi przykładami?
Pojąłeś różnicę miedzy przedstawionymi przykładami?

pojąłeś już wcześniej, doskonale rozumiesz od początku a jedynie nie podoba Ci się to co wyrażam, bo tego nie chcesz i żeby nie szukać argumentów dlaczego nie miałoby być tak jak ja tego chcę oskarżasz, ośmieszasz, gardzisz i poniżasz?

Skończ gardzić i poniżać i skończ być tym, który cały kapitał zagarnia dla siebie
Przyjdą śmieciarze, odgryzą się zabiorą ci twój szklany dom. Bój się pogardco


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
A nie prościej napisać - rozumiem i olewam? Nic mnie to nie obchodzi nadal będę robił swoje?

Wiesz, że dzięki temu forum i także twoim wypowiedziom pojęłam znaczenie wrogości?
Obce mi wcześniej.

Są takie różnice osobowości, przy których nie należy ze sobą rozmawiać tylko ...

Co mam powiedzieć?
Kij Ci w oko z mojej perspektywy zły człowieku, choć z twojej pewnie wspaniały.
03-10-2018 18:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>A nie prościej napisać - rozumiem i olewam? Nic mnie to nie obchodzi nadal będę robił swoje?

No właśnie! Olewasz
Olewasz wszystkich w swojej pogardzie dla innych i chęci dominacji nad innymi
Olewasz wszystkich w swojej chęci budowania świata w którym wszystko będzie należało tylko do ciebie

>Wiesz, że dzięki temu forum i także twoim wypowiedziom pojęłam znaczenie wrogości?
To przestań być wrogiem

>Są takie różnice osobowości, przy których nie należy ze sobą rozmawiać tylko ...
Wiem! chcesz bić, poniewierać pogardzać jeszcze mocniej, bo Twoja pycha i żądza władzy jest nieograniczona

Czujesz się kimś lepszym od wszystkich? Niesłusznie.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Nie olewam, nie olewam.
Gdybym olala stalabym się już dawno kimś, kogo w swym pojęciu okreslibys jako terroryste.
Nie stałam się terrorysta i mam nadzieję się nim nie stać, mimo że dialog z Tobą to wylewanie na mnie za każdym razem wiadra szczyn i kału
Cierpliwie to znoszę choć takich poniżen i takiej pogardy nikt by nie zniósł.
03-10-2018 20:07 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie olewam, nie olewam.
Właśnie olewasz z pogardy dla śmieciarzy, pielęgniarek, sklepowych, którzy nie chcą pracować dłużej na to, żebyś ty postawił sobie szklany dom w centrum Berlina

Ale oni się wszyscy zbuntują się przeciwko dominacji takich jak ty : panów świata, którzy nie rozumieją, że pogarda musi się kiedyś skończyć


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-10-2018 20:30 
 Ocena 1 na 1
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Ja smieciarzom proponuje zasady, wg których własność stanie się publicznie jawna jak wybór podatku od własności w demokracji bezpośredniej. Z taką wiedzą i z takim prawem smieciarz nauczy się lepiej wyceniac i może tak nawet, że wszystkie smieciarki na tym świecie nie będą należeć juz do jednego Pana lecz jedna będzie należeć do niego.

Wyobraź sobie świat, w którym smieciarz jedzie wlasna smieciarka, żeby odebrać cudze śmieci. W waszym chorym świecie taka sytuacja to tylko w urojeniach.

A jak Ty uszanujesz smieciarza?
Wyjaśnisz mu, że świat jest już właściwie uporządkowany i każdy musi zaakceptować swoją w nim rolę?

Nooo to wielki szacun.
Dodaj jeszcze, że Pan w niebie go wynagrodzi jak będzie posłuszny własnym Panom na Ziemi.

Po twoim stosunku do mnie odkryłam już jaki nosisz w sobie szacunek dla innych ludzi. Szanujesz dopoki robią to czego chcesz.
03-10-2018 20:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ja smieciarzom proponuje zasady, wg których własność stanie się publicznie jawna

Goowno im proponujesz bo nimi gardzisz, mają yebać na twój Kindergeld
Gardzisz wszystkimi, ale oni się nie poddadzą, zniosą świat w którym tacy jak ty mają władzę i kapitał. Zlikwidują twoją władzę nad innymi i zlikwidują twoją pogardę i chęć przemocy. zabiorą z twojego konta na którym masz więcej własności niż każdy robotnik, nauczyciel czy pielęgniarka.

zbuntują się przeciwko panom świata takim jak ty, którzy rządzą tylko przemocą pogardą i gwałtem. zabiorą twój świat słodkiego dobrobytu wyzyskiwaczu

najlepszy przykład twojego olewania to brak odpowiedzi na pytanie:
Ile waży kilowatogodzina linii prostej jeśli jest w polu magnetycznym w tonacji f-moll? Nie odpowiadasz bo jesteś pogardcą


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Oko za oko i ząb za ząb.
Pewnych spraw nie wolno zapomnieć i pewnych rzeczy wybaczyć.
Mam nadzieję, że choć dobrze się bawisz.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
>Tyle razy Tobie tłumaczono że pojęcie definicji nie odpowiada pojęciu przekształcenia! i efekt żaden. Nadal siedzisz w bagnie semantyki i epistemologii.

Definicja to zwykłe równanie, a zwykłe równanie to przekształcenie.
Ty pewnie już myślisz o bardziej złożonych przekształceniach ale wpierw zauważ to jakie zachodzi po między dwiema stronami znaku równości.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365