 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-10-2018 12:11 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Owce św. Jakuba | Pewien człowiek napisał artykuł, w portalu Racjonalista, o tytule: "Genetyka biblijna czyli układ Jakuba z Labanem". Tą osobą, jak się okazało, tak chętną do krytykowania tekstu biblijnego, jest Pan Stanisław Pietrzyk, który sam przyznał się, że ma raczej sporo braków w wiedzy z zakresu genetyki, a dokładnie na temat dziedziczenia umaszczenia owiec, także tego przypadku opisanego w Biblii. Pan Pietrzyk pisze: "Poniżej zamieszczam fragmenty Biblii, po lekturze których można zaryzykować twierdzenie, że Jakub był prekursorem w dziedzinie genetyki, a przynajmniej pierwszy w tak "wymyślny i pomysłowy" sposób krzyżował zwierzęta hodowlane. Na szczęście te pomysły Jakuba nie zainspirowały Grzegorza Mendla, bo gdyby tak było, do dziś może byśmy niewiele więcej wiedzieli o zasadach dziedziczności niż autorzy tego biblijnego opowiadania. No i oczywiście hodowcy na wielką skalę zajmowali by się struganiem (także patyków)". Już nie chcę mówić, że ta krytyka zapisów biblijnych jest całkowicie nietrafiona i błędna, i że błędne jest myślenie jakoby każdy, chętny do napisania kilku krytycznych linijek, opierając się na utartych i popularnych opiniach, choć dalekich od prawdy, uważa się za uprawnionego do krytykowania Biblii, do wytykania jej domniemanych nieścisłości i błędów. Twierdzenie, iż w Biblii są nieścisłości i błędy, to droga do pełnej kompromitacji i utraty wiarygodności autora tychże. Ci krytycy dotykając się konkretnego tematu są przekonani, że mają rację, podważając wybrany tekst pod względem naukowym, czy pod względem logiki. Śpiesząc się czynią to bez solidnego wgłębiania się w temat. Do czego to prowadzi? Prowadzi to do całkowitego lekceważenia zapisów biblijnych jako Słowa Bożego. Widać to wyraźnie na tym konkretnym przykładzie. O jakie owce tu może chodzić? To rasa dzisiaj bardzo popularne w różnych miejscach świata z powodu swego atrakcyjnego wyglądu, a także z powodu dość specyficznego sposobu dziedziczenia umaszczenia. To owce nazywane owcami "św. Jakuba". Jak można się domyślać nazwa ich nawiązuje do zdarzenia jakie się wydarzyło pomiędzy Labanem i Jakubem, co zaś zostało dokładnie opisane w Biblii we fragmentach Księgi Rodzaju w rozdziałach 29-31.
Jakub bogaci się przed opuszczeniem Charanu. Po przepracowaniu 14 lat w ramach zapłaty za żony Jakub zapragnął powrócić w rodzinne strony. Ale Laban, widząc, jak Jehowa błogosławi mu ze względu na Jakuba, nalegał, by ten dalej doglądał jego trzód; pozwolił nawet, by Jakub sam ustalił zapłatę za swą pracę. W tamtej części świata owce i kozy na ogół mają jednolite umaszczenie: owce są białe, a kozy czarne. Jakub poprosił więc, by jego wynagrodzenie stanowiły zwierzęta o niepospolitym umaszczeniu - wszystkie "owce nakrapiane i łaciate, każdy ciemnobrunatny baranek oraz każda łaciata i nakrapiana koza" i rzekł: Odtąd takie zwierzęta będą moją zapłatą". Laban odrzekł: "To wspaniale!" ale żeby jak najbardziej pomniejszyć zapłatę, zgodnie z warunkami Jakuba, oddzielił od swoich trzód wszystkie pręgowane, nakrapiane i łaciate kozy oraz ciemnobrunatne baranki i dał je pod opiekę swoim synom, tylko jednolite białe pozostawił Jakubowi. Synowie jego mieli je paść w odległości trzech dni drogi, by zapobiec krzyżowaniu się zwierząt. Wszystkie urodzone od tej pory sztuki o niezwykłym umaszczeniu miały należeć do Jakuba (Rdz 30:25-36). Jak należy tłumaczyć zachowanie Labana, pomijając kwestie zysku i strat? Dlaczego tak postąpił? Otóż wyznawał on starą zasadę uznawaną przez wieki przez hodowców, a sprawdzająca się w praktyce hodowlanej, mianowicie: "PODOBNE RODZI PODOBNE". Skoro jednolite nie stanowiły zapłaty za służbę Jakubowi, wszystkie owce jakie zostawił w tym stadzie były białe, te pręgowane, nakrapiane i cętkowane zabrał. Nie wiedział jednak, że konsekwentne eliminowanie sztuk białych z każdego kolejnego pokolenia prowadzi do wyeliminowania ze stada genu G dającego tylko w układzie heterozygotycznym z g osobniki jednolitego jasnego umaszczenia. Takie eliminowanie tych sztuk dla Jakuba było koniecznością, bo pręgowane, nakrapiane i cętkowane były jego zapłata od Labana. cdn | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Miłujący prawdę (1541 punktów) | Jakub zaczął więc opiekować się trzodą, w której były tylko owce białe o normalnym umaszczeniu i kozy bez plam na sierści. Pracował jednak ciężko i robił to, co w jego przekonaniu miało zwiększyć ilość nietypowych zwierząt. Wziął młode, zielone "świeżo ścięto gałązki styrakowca, drzewa migdałowego i platana i w niektórych miejscach zdarł z nich korę, tak że wyglądały na pokryte białymi cętkami. Gałązki te położył w poidłach, żeby zwierzęta parzyły się przed nimi, gdy przyjdą pić wodę". Jakub kładł te gałązki do poideł tylko wtedy, gdy parzyły się silniejsze sztuki. Czytamy w Biblii w Księdze Rodzaju 30:41, 42: "Za każdym razem, gdy parzyły się silne zwierzęta, Jakub wkładał do poideł gałązki, żeby zwierzęta mogły je widzieć. Ale gdy parzyły się zwierzęta słabe, nie wkładał tam gałązek. Słabe więc zawsze dostawały się Labanowi, a silne Jakubowi." Jakie przyniosło to wyniki? Rodziło się więcej nietypowych zwierząt, mających być zapłatą Jakuba, niż tych o jednolitym białym umaszczeniu, które miały przypaść Labanowi. Ponieważ Jakub osiągnął oczekiwane rezultaty, zapewne przypisywał to użyciu cętkowanych gałązek. Pod tym względem niewątpliwie podzielał błędne przekonania wielu ludzi, że takie czynniki mogą mieć wpływ na potomstwo. Ale we śnie Stwórca wskazał mu na inną przyczynę. Biblia podaje, co Jakub powiedział: (Rodzaju 31:5-9,11-13) "Widzę, że wasz ojciec nie jest już do mnie nastawiony tak przychylnie jak dawniej. Ale Bóg mojego ojca jest ze mną. Dobrze wiecie, że ze wszystkich sił służyłem waszemu ojcu. A on próbował mnie oszukać i dziesięć razy zmieniał moją zapłatę. Jednak Bóg nie pozwolił mnie skrzywdzić. Kiedy wasz ojciec mówił: ‚Nakrapiane będą twoją zapłatą', w całej trzodzie rodziły się zwierzęta nakrapiane. A kiedy mówił: ‚Pręgowane będą twoją zapłatą', to rodziły się pręgowane. W ten sposób Bóg zabierał zwierzęta waszemu ojcu i dawał je mnie". "Wtedy anioł prawdziwego Boga rzekł do mnie we śnie: ‚Jakubie!'. ‚Słucham' - odpowiedziałem. A on mówił dalej: ‚Spójrz, proszę: wszystkie kozły pokrywające samice są pręgowane, nakrapiane i cętkowane, bo widziałem, jak postępuje z tobą Laban. Jestem prawdziwym Bogiem, który ukazał ci się w Betel, gdzie namaściłeś pomnik i gdzie złożyłeś mi ślub. Teraz wstań, odejdź z tego kraju i wróć do ziemi, w której się urodziłeś'". Otóż Jakub zawdzięczał pożądany skutek zasadom genetyki, a nie kładzionym przez siebie gałązkom. Chociaż zaczął opiekować się trzodą o jednolitym umaszczeniu, we śnie zobaczył, że kozły pokrywające samice były pręgowane, nakrapiane i cętkowane. Jak to możliwe? Ponieważ nie było w stadzie osobników o genotypie GG, które byłyby o jednolitym umaszczeniu. Dlaczego? Okazuje się, że ten układ tego genu jest letalny i osobniki takie nie wydają potomstwa, bo albo wcześniej giną,czy to w okresie rozwoju płodu w łonie matki, czy też umierają zaraz po urodzeniu. Wszystkie samce jednolitego koloru najwyraźniej były heterozygotami Gg urodzonymi w wyniku dowolnego doboru do kojarzeń się trzód Labana przed ich rozdzieleniem. To z powodu specyficznego dziedziczenia ubarwienia występującego w tej rasie owiec i kóz, osobniki białe - jednolitego koloru są heterozygotami, zaś osobniki barwne homozygotami recesywnymi. Wszystkie więc osobniki stada posiadały gen recesywny g, który w układzie podwójnym - homozygotycznym dawał pręgowane, nakrapiane i cętkowane, które w kolejnych pokoleniach rodziły osobniki pręgowane, nakrapiane i cętkowane, a wszystko to zgodnie z prawami dziedziczności odkrytymi w XIX w. przez Gregora Mendla (Rdz 31:10-12). Chociaż przez sześć lat obowiązywania tej umowy Laban wielokrotnie zmieniał ustaloną zapłatę, Jehowa obficie błogosławił Jakubowi, dzięki czemu powiększyła się nie tylko jego trzoda, ale też liczba jego służących, jak również wielbłądów i osłów. W końcu "prawdziwy Bóg Betel" polecił Jakubowi wrócić do Ziemi Obiecanej (Rdz 30:43; 31:1-13,41).
|
|
 | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Owce św. Jakuba vs. Barany 'Słowa Bożego'... | #1 > Jakub ... robił to, co w jego przekonaniu miało zwiększyć ilość nietypowych zwierząt.> Ponieważ Jakub osiągnął oczekiwane rezultaty, zapewne przypisywał to użyciu cętkowanych gałązek. Pod tym względem niewątpliwie podzielał błędne przekonania wielu ludzi, że takie czynniki mogą mieć wpływ na potomstwo.A tymczasem "w odległej galaktyce": Rdz 30,39:'Słowo Boże' wprost podaje 'związek przyczynowo-skutkowy' (" wskutek tego") 'Miłujący prawdę' wprost podaje, że są to " błędne przekonania". #2 > >> Twierdzenie, iż w Biblii są nieścisłości i błędy, to droga do pełnej kompromitacji i utraty wiarygodności autora tychże.Tako rzecze sam 'Miłujący prawdę' w poście początkowym... Z tego wynika, że o sobie zwłaszcza...   #3 Takie 'błyskotliwe samozajebki' to wasza sztandarowa specjalność, 'rozumni' religianci... Tak trzymać! Drobner, w sumie - zbędny...
Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcende mtną Duszą. Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy. Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
|
|
|  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | > >Takie 'błyskotliwe samozajebki' to wasza sztandarowa specjalność, 'rozumni' religianci...To jest nic... Ja tak bez żadnego trybu. Temat durny, więc by go jeszcze ubogacić:
|
|
| |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Logiczne! Bo to będzie prom powietrzny, napędzany wiatrem... Kombajn taki.
Drobner, 'comes with noon' ['pochodzący z południa']
Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą. Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy. Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Owce św. Jakuba | Owce św. Jakuba 2  Znalazłem taką ciekawostkę, że "podobno to kozy wynalazły kawę - pasterz zaobserwował, że po zjedzeniu jej owoców brykały całą noc, odkrycie to wykorzystali mnisi, dla zapobiegania zasypianiu podczas nocnych modłów". Sam świat kóz i owiec jest niezmiernie barwny i ciekawy. Zaskakują obserwatorów i hodowców głębokim poznaniem i zrozumieniem procesów życiowych, swoją aktywnością w dostosowaniu do nich swego zachowania i to każdego dnia. To z tego powodu owce i kozy zajmują wyjątkowe miejsce wśród zwierząt. Koza i owca bardziej wybiórczo podchodzą do paszy i jedzenia. Potrafią wyjadać to, co jest im w tej chwili najbardziej potrzebne, czego odczuwają brak. Gdy stoi na olbrzymiej i porośniętej głęboką trawą łące, potrafi obgryzać drobne listeczki lub urywać delikatne kwiatostany. Kozy mają instynkt, wybierają rośliny, nie jedzą tych przypadkowo znalezionych. Świeże gałązki, drzewa migdałowego, platana, ale i wierzby, odrosty iglaków - między innymi sosny, młode gałązki topoli, dębu, drzew i krzewów, to zdecydowany przysmak tych zwierząt. Te najcieńsze zjadane są w całości, a te grubsze objadane z kory, tak jakby ktoś delikatnie je scyzorykiem okorował. Bardzo selektywne pobieranie paszy, wybieranie określonych roślin i ich części, jest możliwe przez odpowiednią budowę pyszczka, mają bowiem długi ruchliwy język, wąskie, bardzo ruchome szczęki i dwudzielne wargi. Nową paszę najpierw wąchają, przyglądają się, nie ruszą paszy stęchłej i spleśniałej. Koza nie pije brudnej wody, wymaga lepszego siana niż na przykład koń. Rozróżnia smak gorzki, słony, słodki i kwaśny; lubi wyraziste smaki, gorzki jest ulubiony, dlatego chętnie obgryzają korę i gałęzie. Lubi też smak słodki i słony. Kozy lubią czarny bez zwłaszcza liście i gałązki oraz uwielbiają korę bzu, która jest miękka i lekko słodka. Przy swobodnym dostępie jedzą go zwłaszcza wiosną jak pojawiają się młode listki. Starzy, dawniej, hodowcy stale starali się, by na wybiegach każdego dnia znalazło się takich gałązek jak najwięcej i to o różnym pochodzeniu. Dzisiaj już tego się nie stosuje, a to z powodu różnego rodzaju zbilansowanych pod każdym względem dodatków uzupełniających do pasz, a oprócz tego stosuje się lizawki. To z tych źródeł czerpią, poprzez lizanie, odpowiednie ilości brakujące do życia elementy. Nie zjadają wszystkich roślin przy wypasie, chociaż w ich menu jest kilkadziesiąt gatunków roślin, a one z pietyzmem i starannością wybierają te najlepsze. Chętnie jedzą chwasty, które dzięki silniejszym i dłuższym od traw korzeniom zawierają więcej składników mineralnych. Mając swobodny wybór, preferują np.: trawy czyli pastwisko latem, a młode pędy roślin, o wyższej wartości pokarmowej, wtedy gdy trawy jest mniej, albo jest wyschnięta i zdrewniała. Współcześni naukowcy, zajmujący się hodowlą i żywieniem tych zwierząt, zwracają uwagę i podkreślają tę metodę jako szczególnie istotną i ważną stosowaną wcześniej, od lat, dla poprawy zachowań zwierząt ich widoru, poprawy efektów w rozrodzie, wielkości porodów, ilości i jakości odchowanych młodych, ogólnie poprawiających ich stan zdrowotny. Owce i kozy to zwierzęta dnia krótkiego, a więc takie u których sezon rozrodczy jest związany ze skracającym się i krótkim dniem. To jesienne skracanie się dnia stymuluje czynności rozrodcze. Z perspektywy tych informacji jakże inaczej wyglądają zabiegi poczynione przez Jakuba dla zwiększenia płodności owiec i kóz, aby urodziło się więcej tych pręgowanych, nakrapianych, cętkowanych i łaciatych. Czytamy tam: (Rodzaju 30:37-39) "Wtedy Jakub wziął świeżo ścięte gałązki styrakowca, drzewa migdałowego i platana i w niektórych miejscach zdarł z nich korę, tak że wyglądały na pokryte białymi cętkami. Gałązki te położył w poidłach, żeby zwierzęta parzyły się przed nimi, gdy przyjdą pić wodę. Tak więc zwierzęta parzyły się przed tymi gałązkami i rodziły im się jagnięta i koźlęta pręgowane, nakrapiane i łaciate". (Rodzaju 30:41, 42) "Za każdym razem, gdy parzyły się silne zwierzęta, Jakub wkładał do poideł gałązki, żeby zwierzęta mogły je widzieć. Ale gdy parzyły się zwierzęta słabe, nie wkładał tam gałązek. Słabe więc zawsze dostawały się Labanowi, a silne Jakubowi." Jakub jako wprawiony hodowca owiec i kóz wiedział, że najlepsze, zdrowe i silne osobniki, dają gwarancje większych miotów, lepszego odchowu młodzieży, większych przyrostów wełny, i mniejsze straty z tytułu chorób i jakiś wypadków losowych. Chociaż dbał o wszystkie owce, to te pręgowane, nakrapiane, cętkowane i łaciate, stanowić musiały jego oczko w głowie, bo stanowiły one jego zapłatę za pracę od Labana - były jego własnością. CDN
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Umieszczane gałązki zdecydowanie miały na celu poprawę wszystkich parametrów chowu tych zwierząt w tym szczególnie żywienia, gdy umieszczał je tak, że były widziane przez wszystkie owce przychodzące do poideł i z daleka, podnosiło to ich chęć do życia, były to przecież ich przysmaki. Jakub widział efekty tego zabiegu, owce i kozy były wspaniałe, piękne i silne. Lecz może nie do końca zdawał sobie sprawę, że w wyniku sposobu dziedziczenia cech umaszczenia u tych owiec i kóz, czyli z winy genetyki, takie potomstwo rodziło się, tylko i wyłącznie, w zależności od tego jakie samce pokrywały jakie samice. W wyniku selekcji narzuconej przez Labana w stadzie owiec i kóz, już po kilku pokoleniach nie było w stadzie sztuk jasno ubarwionych i białych. Kryły jedynie samce pręgowane, nakrapiane, cętkowane i łaciate, samice pręgowane, nakrapiane, cętkowane i łaciate. Jakub tak to przedstawił w rozmowie z synami Labana: (Rodzaju 31:8-13) "Kiedy wasz ojciec mówił: ‚Nakrapiane będą twoją zapłatą', w całej trzodzie rodziły się zwierzęta nakrapiane. A kiedy mówił: ‚Pręgowane będą twoją zapłatą', to rodziły się pręgowane. W ten sposób Bóg zabierał zwierzęta waszemu ojcu i dawał je mnie. Pewnego razu, gdy nadszedł czas parzenia się zwierząt, zobaczyłem we śnie, że kozły pokrywające samice były pręgowane, nakrapiane i cętkowane. Wtedy anioł prawdziwego Boga rzekł do mnie we śnie: ‚Jakubie!'. ‚Słucham' - odpowiedziałem. A on mówił dalej: ‚Spójrz, proszę: wszystkie kozły pokrywające samice są pręgowane, nakrapiane i cętkowane, bo widziałem, jak postępuje z tobą Laban." Gdy wszystkie kozły pokrywające samice są pręgowane, a więc genetycznie gg - homozygotyczne recesywne i same samice są gg - homozygotyczne recesywne, to całe uzyskiwane potomstwo było takie samo jak rodzice. (Ryc.2 poniżej) Ewidentnie więc zadziałała tu genetyka, zasady dziedziczenia które ustalił Stwórca - Bóg, gdy stwarzał zwierzęta "według swego rodzaju" - gatunku. Bóg poprzez anioła rzekł do Jakuba: "Jestem prawdziwym Bogiem, który ukazał ci się w Betel, gdzie namaściłeś pomnik i gdzie złożyłeś mi ślub. Teraz wstań, odejdź z tego kraju i wróć do ziemi, w której się urodziłeś'". W ten sposób Bóg zakończył całą kwestie z Labanem, Jakub zaś wyszedł z niej "bardzo zamożny. Zgromadził wielkie stada zwierząt, w tym wielbłądy i osły, miał też służących i służące".
|
|
| |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Ewidentnie więc zadziałała tu genetyka, zasady dziedziczenia które ustalił Stwórca...#1 Przypominam: Rdz 30,39: I tak parzyły się zwierzęta z trzód przed tymi patykami i wskutek tego dawały przychówek o sierści prążkowej, pstrej i cętkowanej. biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=30#W39Nie wyjaśniłeś tej ostrej sprzeczności swojego zdania o genetyce z wersetem biblijnym o 'patyczkach' ('najprawdziwszym, bo do boga' ponoć...) #2 - Jasiu, co mamy z gęsi? - Mięcho. - A co jeszcze? - ...yyyyy... - No, dobrze. A gdy śpisz, to co masz pod głową? - Poduszkę. - A w poduszce jest co? - Dziury. - Hm..., no dobrze. A co wystaje z dziur? - Pierze. - Brawo, Jasiu! No więc Jasiu, co mamy z gęsi? - Mięcho... #3 Aha, jeszcze dziad gadał do obrazu... Drobner, nagadany...
Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcende mtną Duszą. www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
|
|
| | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nie wyjaśniłeś tej ostrej sprzeczności swojego zdania o genetyce z wersetem biblijnym Ech, człowieku małej wiary! Jehowa przez piędrolenie bzdetów o stworzeniu świata uczy nas o miłości. a przez piędrolenie bzdetów o piędroleniu przy patyczkach uczy nas genetyki. Tylko trzeba umieć czytać! A jak się czytać samemu nie umie, to trzeba z otwartym sercem słuchać wyjaśnień kogoś miłującego prawdę... pardon... Prawdę Wiary.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > ... trzeba z otwartym sercem słuchać wyjaśnień kogoś miłującego prawdę... pardon... Prawdę Wiary.Ależ ja naprawdę stoję do niego otworem... Ba! Do nich wszystkich... Drobner, zaraz za Poniedzielskim...
Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcende mtną Duszą. www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >#3 >Aha, jeszcze dziad gadał do obrazu...
Cud się stoł pewnygo razu łoj! Przemówił dziod do obrazu łoj! Łobraz zaś doń ani słowa łoj! Tako była ich rozmowa łoj łoj łoj!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>#3 >>Aha, jeszcze dziad gadał do obrazu... >Cud się stoł pewnygo razu łoj! >Przemówił dziod do obrazu łoj! >Łobraz zaś doń ani słowa łoj! >Tako była ich rozmowa łoj łoj łoj! > Właściwie oceniasz swoją rozmowę, dziad na emeryturze, przecież nie masz nic do powiedzenia w tych tematach. Przykre! Czytaj Biblię, tam jest mądrość. (1 Koryntian 1:18-21) "Dla tych, którzy idą na zagładę, nauka o palu męki to coś głupiego, ale dla nas, którzy dostępujemy wybawienia, to przejaw mocy Bożej. Bo napisano: "Sprawię, że mądrość mędrców zginie, odrzucę inteligencję intelektualistów". Gdzie jest mędrzec? Gdzie znawca Prawa? Gdzie myśliciel roztrząsający sprawy tego świata? Czy Bóg nie obrócił mądrości świata w głupotę? Boża mądrość objawia się tak: skoro świat dzięki własnej mądrości nie poznał Boga, Bóg uznał za słuszne wybawić wierzących przez głoszenie orędzia uważanego za coś głupiego". Może uda Ci się te słowa zrozumieć, mam taka nadzieję.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>#3> >>Aha, jeszcze dziad gadał do obrazu...> >Cud się stoł pewnygo razu łoj!> >Przemówił dziod do obrazu łoj!> >Łobraz zaś doń ani słowa łoj!> >Tako była ich rozmowa łoj łoj łoj!> >> Właściwie oceniasz swoją rozmowę, dziad na emeryturze, przecież nie masz nic do powiedzenia w tych tematach.A to niby dlaczego palancie religijny, którego boli i ciągle kole ta moja emerytura? Napisz dlaczego odbierasz mi prawo komentowania? Masz pisemne referencje od Twojego boga? Dlaczego nie dopisałeś "obrośniętego dziada z pałą"? Mam spokojnie czytać te Twoje bzdury "ni do rymu ni do taktu"? Popatrz lepiej ile prymitywizmu z siebie wylałeś na podłogę tego forum. Tak się odnoszą do ludzi starszych religijni wyznawcy miłości i Twojej religii? Gdzie u Ciebie szacunek do czwartego przykazania? "Czcij ojca swego i matkę swoją"? Wiem, że ja dla Ciebie żaden ojciec biologiczny, tak jak ja mam być "synem" boga.. Ty też będziesz stary jak dożyjesz moich lat. Ale czy będziesz jeszcze gorszy jak teraz? Nie wiem. Twoje nauki schowaj sobie do kieszeni, bo są warte pogardy, przynajmniej w Twoim wykonaniu. Ot jak pojęcie religijnej miłości bliźniego szybko wyłazi z takich durni. > Przykre!Jeśli tylko Tobie to mnie nie obchodzi. > Czytaj Biblię, tam jest mądrość.Rzeczywiście mądrość. Najkrótsza opowieść kryminalna. "Zabili go a on uciekł." > (1 Koryntian 1:18-21) "Dla tych, którzy idą na zagładę, nauka o palu męki to coś głupiego, ale dla nas, którzy dostępujemy wybawienia, to przejaw mocy Bożej.> Bo napisano: "Sprawię, że mądrość mędrców zginie, odrzucę inteligencję intelektualistów".Na jaki temat się wypowiedziałeś? No powiedzmy napisałeś nie swoje przemyślenia? > Gdzie jest mędrzec? Gdzie znawca Prawa? Gdzie myśliciel roztrząsający sprawy tego świata?Kogo masz na myśli? Rozumiem, że szukasz mędrca, czy też ten co napisał w swych bazgrołach? > Czy Bóg nie obrócił mądrości świata w głupotę?Tego się nie da zrobić. Inteligentny człowiek może udawać głupka, ale odwrotnie się nie da. I tego Twój Bóg nie zauważył. > Boża mądrość objawia się tak: skoro świat dzięki własnej mądrości nie poznał Boga, Bóg uznał za słuszne wybawić wierzących przez głoszenie orędzia uważanego za coś głupiego".Jaki jest sens Twojego przepisywania? Zobacz jakie alogizmy pakujesz w Twoją wypowiedź. Skomentuję to tak. Cytat: Bóg uznał za słuszne wybawić wierzących przez głoszenie orędzia uważanego za coś głupiego". Jeśli jesteś adwokatem boga i tłumaczysz to, czego on nie wytłumaczył, to Twoja sprawa. Jeśli uważasz więc, że trzeba głosić orędzia uważane za coś głupiego, zaznaczając, iż bóg tego chciał, no gorszej głupoty chyba nie można wymyślić. A Ty uniosłeś się na moje sparodiowanie modlitwy! Czy napisałem nieprawdę, że tak wygląda modlitwa? Napiszę więcej. Jeśli Ty się do swego boga modlisz to z nim rozmawiasz, bo do niego się zwracasz. Jeśli usłyszysz, iż on Tobie odpowiada to jak najprędzej idź do wiadomego lekarza, czego Tobie nie życzę. Nie można inaczej widzieć takiej sytuacji. > Może uda Ci się te słowa zrozumieć, mam taka nadzieję.Właśnie napisałem, że płonne Twoje nadzieje, bo nie rozumiem i przez Twoje dziwaczne cytaty-przypowieści bez sensu w stosunku do tematu swoje nadzieje marnujesz ustawicznie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Nie dziwie się żadnemu Twojemu słowu. Zrobiłem błąd. Jaki? Jezus radzi swoim uczniom, także mnie: "Nie dawajcie psom tego, co święte, ani nie rzucajcie swych pereł przed świnie" (Mateusza 7:6). Prawdy ze Słowa Bożego w sensie symbolicznym są cenne niczym perły. Jeśli niektórzy ludzie zachowują się jak zwierzęta - nie doceniają tych wartościowych prawd - uczniowie powinni ich zostawić i szukać osób skłonnych do słuchania. Proste prawda?! Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Nie dziwie się żadnemu Twojemu słowu. Zrobiłem błąd. Jaki? >Jezus radzi swoim uczniom, także mnie: "Nie dawajcie psom tego, co święte, ani nie rzucajcie swych pereł przed świnie" (Mateusza 7:6). Prawdy ze Słowa Bożego w sensie symbolicznym są cenne niczym perły. Jeśli niektórzy ludzie zachowują się jak zwierzęta - nie doceniają tych wartościowych prawd - uczniowie powinni ich zostawić i szukać osób skłonnych do słuchania. >Proste prawda?! >Pozdrawiam
Co może być proste? Twoja pisanina bez sensu? Wiesz co? Pisz co chcesz, ale i tak Ciebie zwalniam z wysiłku próżnego/nieproduktywnego tłumaczenia swoich zawiłości.. Wolnyś Ty, odporny na rzeczowe argumenty i brak rzeczowych odpowiedzi. A Twoje inwektywy, którymi szermujesz tylko upewniają mnie, że ślepo wierzący jednak nie pracują całym mózgiem. To na tyle. Pa.Pa.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Jak sadzisz, dlaczego do całkiem niedawna, czytanie Biblii przez zwykłego zjadacza chleba było zabronione, W czasach inkwizycji można za to było trafić na stos. Jest to księga przy pomocy której obronić można każdą tezę, nawet najbardziej szaloną. To dzieję się zresztą na naszych oczach, mnożą się jak grzyby po deszczu przeróżni prorocy i głosiciele Słowa Bożego w oparciu o Biblię. Wiedzieli o tym starożytni uczeni w piśmie, ot i chcieli powstrzymać ten zalew. Daj sobie spokój z tymi owcami i krytykami pisma nawiedzonego. Już niejeden Papież wyjaśniał, że jest to poniekąd artystyczna wizja świata, oddająca stan ducha i wiedzy proroków ją spisujących.
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Jak sadzisz, dlaczego do całkiem niedawna, czytanie Biblii przez zwykłego zjadacza chleba było zabronione, W czasach inkwizycji można za to było trafić na stos. > W XIII wieku kościół rzymskokatolicki oficjalnie usankcjonował te zniesławiającą Boga potworność - inkwizycję. Powstała ona w Europie i objęła praktycznie cały świat, a istniała ponad sześć stuleci. Zapoczątkowana i popierana przez papiestwo, prowadziła do okrutnego torturowania i tępienia wszystkich, którzy byli odmiennego zdania niż kościół. Peter De Rosa, który uważa siebie za "zagorzałego katolika", w swej najnowszej książce pt. Vicars of Christ-The Dark Side of the Papacy (Wikariusze Chrystusa - ciemna strona papiestwa) napisał: "Kościół ponosi odpowiedzialność za prześladowanie Żydów, za inkwizycję, za rzeź tysięcy heretyków, za ponowne wprowadzenie do Europy tortur jako elementu postępowania sądowego. (...) Papieże koronowali i detronizowali nawet cesarzy, żądając od nich, żeby pod groźbą tortur i śmierci narzucali swoim poddanym chrystianizm. (...) Krzewienie Ewangelii odbywało się straszliwym kosztem". Jedyną "zbrodnią" niektórych pomordowanych było posiadanie Biblii. Wiesz dlaczego? Bo Biblia w swej treści demaskuje i wręcz wskazuje na religie fałszywe jako źródło wszelkiego zła na ziemi. Dominujące religie jak Kościół Katolicki, generalnie nominalne chrześcijaństwo, atakują wszystkich szukających prawdę, bo prawdy w tych religiach nie, natomiast ona jest w Biblii. De Rosa nadmienił, że inkwizytorzy występujący "w imieniu papieża byli odpowiedzialni za najbardziej bezlitosne i długotrwałe ataki na godność człowieczą w całej historii ludzkości". O inkwizytorze Torquemadzie, dominikaninie działającym w Hiszpanii, napisał: "Wyznaczony na to stanowisko w roku 1483, sprawował tyrańską władzę przez piętnaście lat. Liczba jego ofiar przekroczyła 114 000, z czego 10 220 osób spalono". Wspomniany autor podsumowuje: "Dzieje inkwizycji mogłyby wprawić w zakłopotanie każdą organizację; Kościół katolicki obciążają one wręcz w katastrofalnym stopniu. (...) Z historii wynika, że w ciągu ponad sześciu stuleci papiestwo nieprzerwanie było zaprzysiężonym wrogiem elementarnej sprawiedliwości. Żaden z osiemdziesięciu kolejnych papieży, licząc od XIII wieku, nie potępił teologii ani aparatu inkwizycji. Wprost przeciwnie, jeden po drugim dokonywali okrutnych usprawnień w funkcjonowaniu tej śmiercionośnej machiny. Do najstraszliwszego przelewu krwi doszło w chrześcijaństwie, toteż wina kleru jest tu największa. Jakże trafnie w Biblii nazwano go "człowiekiem bezprawia"! Ale Słowo Boże mówi też: "Nie dawajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, kogo można wydrwić. Co człowiek sieje, to będzie też żąć" (Galatów 6:7). Duchowieństwo dopuszczające się bezprawia będzie więc pociągnięte przez Boga do odpowiedzialności. Jezus powiedział: "Precz ode mnie wy, którzy popełniacie bezprawie" (Mateusza 7:23). Duchowieństwo nominalnego chrześcijaństwa wiedziało, że takie słowa są przeciwko nim. Zrzucanie winy na Biblię świadczy o braku rozeznania w temacie. > Jest to księga przy pomocy której obronić można każdą tezę, nawet najbardziej szaloną. To dzieję się zresztą na naszych oczach, mnożą się jak grzyby po deszczu przeróżni prorocy i głosiciele Słowa Bożego w oparciu o Biblię. > Biblia mówi też, że bogiem tego świata jest Szatan Diabeł. Co on takiego robi? Jego imiona Szatan Diabeł znaczą Przeciwnik Oszczerca Boga prawdziwego, czyni więc wszystko aby podważyć zaufanie do Boga i Jego Słowa Biblii. Jak więc widać udaje mu się, bo nawet tutaj za przyczynę największych zbrodni ludzkości czynionych przez wyznawców religii fałszywej KK uważa się treść Biblii. Tak się może wydawać ludziom nie znającym jej treści i przesłania. Ale jest to opinia fałszywa. > Wiedzieli o tym starożytni uczeni w piśmie, ot i chcieli powstrzymać ten zalew. Daj sobie spokój z tymi owcami i krytykami pisma nawiedzonego. Już niejeden Papież wyjaśniał, że jest to poniekąd artystyczna wizja świata, oddająca stan ducha i wiedzy proroków ją spisujących. > Przytoczę dokument a Ty oceń jego wartość opiniotwórcza w tym całym zamieszaniu. Jeszcze wielu pamięta te czasy gdy w kościołach panowała Łacina, a czytanie Biblii w języku ojczystym było niemożliwe. Praktycznie aż do bólu ciśnie się na język pytanie: Dlaczego? Dlaczego tak mocno broni Kościół dostępu do Biblii? Okazuje się, że jak ktoś szuka odpowiedzi to i znajduje. Otóż, w Bibliotece Narodowej w Paryżu jest dokument, który zawiera rady, jakie kardynałowie dali papieżowi Juliuszowi III przy wyborze na tron papieski w 1551 roku. Wybrany fragment brzmi: "...Ze wszystkich rad jakie możemy udzielić Waszej Świątobliwości uważamy wreszcie poniższą za najważniejszą. Musimy zwrócić baczną uwagę i z całej siły zapobiec, gdyż rozchodzi się o bardzo ważną rzecz. Czytanie ewangelii powinno być, na ile to możliwe, jak najmniej dozwolone, szczególnie w nowoczesnych językach i krajach, które podlegają Twej władzy. Te trochę, które zwykle przy mszy jest czytane powinno wystarczyć i nie powinno być czytane więcej, tak długo jak naród zadowala się małym. Twoim interesom będzie się powodzić, lecz z chwilą, gdy naród zapragnie czytać więcej, Twoje interesy zaczną cierpieć. Książka ta wywołuje przeciw nam ogromny przypływ burzy, przez którą my prawie jesteśmy zgubieni. Zaprawdę, gdy kto naukę Biblii pilnie bada i porównywa z tym co się dzieje w naszych kościołach znajdzie wkrótce sprzeczność i ujrzy, że nasza nauka bardzo często się różni od Pisma świętego, a jeszcze częściej jest z nim w wielkiej sprzeczności, a gdy naród to zrozumie, będzie nas bezustannie krytykować, aż się to wszystko wyjawi. Wtedy będziemy przedmiotem wszechświatowego szyderstwa i nienawiści. Jest przeto konieczne, aby Pismo święte od oczu narodu było usunięte. Jednakże z wielką ostrożnością, ażeby nie wywołać wrzawy". To wiele wyjaśnia.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Kto czyta Biblię, ten staje się wrogiem Kościoła!! Jakich to więc różnic Kościół strzegł i strzeże? Przeanalizujmy to: A/. Imię Boże.: Kościoły chrześcijaństwa uważają jakoby imię Boże nie jest istotne. Cyt. Z przedmowy do przekładu biblijnego Revised Standard Version: "Stosowanie jakiegokolwiek imienia własnego w odniesieniu do jednego i jedynego Boga (...) jest absolutnie niestosowne dla powszechnej wiary Kościoła chrześcijańskiego". Czego naprawdę uczy Biblia. Jezus modlił się o uświęcenie imienia Bożego. Piotr oświadczył: "A każdy, kto będzie wzywać imienia Jehowy zostanie wybawiony" (Dzieje 2:21 NŚ; Joela 3:5 BT; Mateusza 6:9; 2 Mojżeszowa 6:3; Objawienie 4:11; 15:3; 19:6). B/. Bóg jest Trójcą.: Kościoły chrześcijaństwa uważają: "Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem i Duch Święty jest Bogiem, a jednak nie ma trzech Bogów, lecz jest jeden Bóg" (The Catholik Encyclopedia, wydanie 1912). Czego naprawdę uczy Biblia. To Jehowa góruje nad Jezusem jako jego Bóg i Głowa (Jana 14:28; 20:17; 1 Koryntian 11:3 NŚ). A duch święty to czynna moc Boża (Mateusza 3:11; Łukasza 1:41; Dzieje 2:4 NŚ). W Biblii nie ma mowy o Trójcy, ani nie ma takiego słowa! C/. Dusza ludzka jest nieśmiertelna.: Kościoły chrześcijaństwa uważają: "Kiedy człowiek umiera, dusza odłącza się od ciała. Ciało (...) ulega rozkładowi. (...) Natomiast dusza ludzka nie umiera" (publikacja katolicka What Happens After Death [Co się dzieje po śmierci]). Czego naprawdę uczy Biblia. To człowiek jest duszą żyjącą. W chwili śmierci dusza przestaje myśleć i odczuwać, i wraca do prochu, z którego została uczyniona (1 Mojżeszowa 2:7 Bg, NŚ; 3:19 NŚ; Psalm 146:3,4; Kaznodziei 3:19,20; 9:5,10; Ezechiela 18:4,20 Bg NŚ) o tym mówią też przypisy w BT. D/. Źli ludzie są po śmierci męczeni.: Kościoły chrześcijaństwa uważają: "Według tradycyjnej doktryny chrześcijańskiej piekło jest miejscem wiecznych mąk i cierpień" (The World Book Encyclopedia, wydanie 1987). Czego naprawdę uczy Biblia. Zapłata za grzech jest śmierc, a nie życie w mękach (Rzymian 6:23 NŚ). Umarli spoczywający w piekle (Hadesie, Szeolu) są pozbawieni świadomości i czekają na zmartwychwstanie (Psalm 89:49 BT; Jana 5:28,29; 11:24,25; Objawienie 20:13,14 NŚ). E/. Matka Boża.: Kościoły chrześcijaństwa uważają: "Matce Bożej przysługuje tytuł Orędowniczki [Pośredniczki]" (New Catholik Encyclopedia, wydanie 1967). Czego naprawdę uczy Biblia. Jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi jest Jezus (Jana 14:6; 1 Tymoteusza 2:5; Hebrajczyków 9:15; 12:24 NŚ). F/. Należy chrzcić niemowlęta. Kościoły chrześcijaństwa uważają.: "Kościół od samego początku udzielał niemowlętom sakramentu chrztu. Praktykę tę nie tylko uważano za słuszną, ale też uczono, iż jest absolutnie konieczna do zbawienia" (New Catholik Encyclopedia, wydanie 1967). Czego naprawdę naucza Biblia. Chrzest jest dla tych, którzy zostali uczniami Jezusa i nauczyli się przestrzegać jego przykazań. Kto chce się nadawać do chrztu, musi rozumieć Słowo Boże i przejawiać wiarę (Mateusza 28:19,20; Łukasza 3:21-23; Dzieje 8:35,36 NŚ). G/. Podział na laików i kler. W większości Kościoły dzielą wiernych na laików i kler, który im usługuje. Duchowni z reguły otrzymują zapłatę za służbę i wynoszą się nad świeckich, używając tytułów w rodzaju "Wielebny", "Ojciec" czy "Jego Eminencja". Czego naprawdę naucza Biblia. Wśród pierwszych chrześcijan wszyscy byli kaznodziejami i brali udział w głoszeniu dobrej nowiny (Dzieje 2:17,18; Rzymian 10:10-13;16:1 NŚ). Chrześcijanie maja 'dawać darmo', a nie za zapłatę (Mateusza 10:7,8). Jezus surowo zabronił używania tytułów religijnych (Mateusza 6:2; 23:2-12; 1 Piotra 5:1-30. H/. Używa się przedmiotów kultu. Kościoły chrześcijaństwa uważają.: "Należy mieć i zachowywać obrazy Chrystusa, Najświętszej Panny Matki Bożej i innych świętych oraz oddawać im należna cześć i poszanowanie" (Uchwala Soboru Trydenckiego 1545-1563). Czego naprawdę uczy Biblia. Chrześcijanie muszą się strzec wszelkiego rodzaju bałwochwalstwa, nie wyłączając tak zwanego kultu względnego (2 Mojżeszowa 20:4,5; 1 Koryntian 10:14; 1 Jana 5:21). Oddają Bogu cześć nie za pomocą przedmiotów, które widzą, lecz duchem i prawdą (Jana 4:23,24; 2 Koryntian 5:70. I/. Zamierzenie Boże zostanie zrealizowane metodami politycznymi. Kościół uczy wiernych, iż zamierzenie Boże zostanie zrealizowane metodami politycznymi. Zmarły już kardynał Spellman oświadczył: "Istnieje tylko jedna droga do pokoju (...) droga demokracji". Środki masowego przekazu donoszą o udziale religii w świeckiej polityce (a nawet w powstaniach zbrojnych) oraz o jej poparciu dla ONZ jako "ostatniej nadziei na zgodę i pokój". Czego naprawdę naucza Biblia. Jezus głosił, że Królestwo Boże, a nie jakiś system polityczny, jest rzeczywistą nadzieją dla ludzkości (Mateusza 4:23;6:9,10). Nie dał się uwikłać w działalność polityczną (Jana 6:14,15). Jego Królestwo nie należało do tego świata, toteż prawdziwi chrześcijanie mieli trzymać się z dala od tego systemu rzeczy (Jana 18:36; 17:16). Jakub ostrzegł przed szukaniem przyjaźni ze światem (Jakuba 4:4). Jak wyraźnie widać ten system religijny nominalnego chrześcijaństwa, jest owocem wielkiego odstępstwa od prawdziwego chrystianizmu - odstępstwa zapowiedzianego przez Jezusa i jego uczniów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|