Racjonalista - Strona głównaDo treści
NOWY DEKALOG

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
29-11-2018 14:01Zetetyk (552 punktów)NOWY DEKALOG
Ocena 1 na 1
Przyznam , że nie taki ostatni jest wiersz zatytułowany "Nowy Dekalog".
Autor, Arthur Hugh Clough wyraził w nim cyniczną ocenę utylitaryzmu w swym stuleciu. Oto on :

Twoim Bogiem będzie jeden Bóg
Oszczędniej to niż bogów dwóch.
Żadnych obrazów nie darz czcią,
Prócz tych , co na monecie lśnią.
Przeklinać nigdy się nie godzi,
Wrogowi wszak to nie zaszkodzi.
W niedziele pośpiesz do kościoła
Szacunek wszystkich zdobyć zdołasz.
Czcij swych rodziców i przełożonych,
A wynagrodzą ci trud poniesiony.
Nie będziesz bliźnich swych zabijać,
lecz nikt nie każe ci ich utrzymywać.
Nie będziesz także cudzołożyć,
To rzadko daję jakąś korzyść.
Nie będziesz kradł, to próżna praca,
Oszustwo bardziej dziś popłaca.
Nie będziesz kłamać kłamstwo przecież
Na własnych skrzydłach może lecieć.
Cudzego nie pożądaj , lecz od lat
Walkę o zysk uznaje świat.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)utylitaryści - monetaryści
>Żadnych obrazów nie darz czcią,
>Prócz tych , co na monecie lśnią.

Pecunia non olet?

>Cudzego nie pożądaj , lecz od lat
>Walkę o zysk uznaje świat.

I znów pecunia non olet? Czyli nihl novi sub sole.
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)Odp: NOWY DEKALOG
>Przyznam , że nie taki ostatni jest wiersz zatytułowany "Nowy Dekalog".
> Autor, Arthur Hugh Clough wyraził w nim cyniczną ocenę utylitaryzmu w swym stuleciu. Oto on :
>Twoim Bogiem będzie jeden Bóg
>Oszczędniej to niż bogów dwóch.
>Żadnych obrazów nie darz czcią,
>Prócz tych , co na monecie lśnią.
>Przeklinać nigdy się nie godzi,
>Wrogowi wszak to nie zaszkodzi.
>W niedziele pośpiesz do kościoła
>Szacunek wszystkich zdobyć zdołasz.
>Czcij swych rodziców i przełożonych,
>A wynagrodzą ci trud poniesiony.
>Nie będziesz bliźnich swych zabijać,
>lecz nikt nie każe ci ich utrzymywać.
>Nie będziesz także cudzołożyć,
>To rzadko daję jakąś korzyść.
>Nie będziesz kradł, to próżna praca,
>Oszustwo bardziej dziś popłaca.
>Nie będziesz kłamać kłamstwo przecież
>Na własnych skrzydłach może lecieć.
>Cudzego nie pożądaj , lecz od lat
>Walkę o zysk uznaje świat.

Dekalog od zawsze wzbudzał zainteresowanie wierzącymi i nie.
Stawał się przedmiotem dyskusji,niekiedy dialogu.
Nawet to,że w katolicyzmie w podręcznikach do religii pomijano drugie z zapisanych tam zakazów dotyczących "nie czynienia sobie podobizn stwórcy",jest przedmiotem ostrych sporów innowierców z katolikami.
Wielokrotnie też rozczarowania wierzących do duchownych,że im tego nie mówili.

I ta zaproponowana tutaj interpretacja nakazów,zakazów dekalogu ma swoje wymowne przesłanie.
Oryginał stał się przedmiotem refleksji na temat etycznych zachowań.

Tak czy inaczej dekalog zawarty w starotestamentowych księgach stale jest rozważany,o czym świadczy książka ks.Michała Olszewskiego "Dekalog.Proste słowa o miłości",czy "X ważnych rozmów",w której bp.Marek Jędraszewski odpowiada na pytania Marianny Wielgusz.
Pytania :"związane z dekalogiem".
Zetetyk (552 punktów)

>Nawet to,że w katolicyzmie w podręcznikach do religii pomijano drugie z zapisanych tam zakazów dotyczących "nie czynienia sobie podobizn stwórcy",jest przedmiotem ostrych sporów innowierców z katolikami.
>Wielokrotnie też rozczarowania wierzących do duchownych,że im tego nie mówili.
>I ta zaproponowana tutaj interpretacja nakazów,zakazów dekalogu ma swoje wymowne przesłanie.
>Oryginał stał się przedmiotem refleksji na temat etycznych zachowań.

Owszem, debatowano, polemizowano, agitowano, a przede wszystkim chodziło o apologie stanowiska ortodoksji. Moim zdaniem apologia była zbyteczna, bo dekalog judaistyczny, to nie nauka ortodoksji i dlatego ma ona prawo do pełnej autonomii przykazań. Oczywiście, w czasie jak powstaje nowa religia, trzeba coś przemycić,a to święte księgi, a to proroków, a to patriarchów , a to przykazania , a to liturgie, a to analogiczne obrzędy- nowa religia musi się wtopić, upodobnić- wykorzystywano a to idee platoników, stoików, pitagorejczyków, a nawet wykorzystywano argumenty sceptyków, aby uwiarygodnić i wzmocnić wiarę... Wszystko dla prestiżu oraz po to , aby chrześcijański mit zbawienia uwiarygodnić, stopić z wyobrażeniami Synów Bożych Żydów i Hellenów. Konwersja na chrześcijaństwo, nie stanowiła już wielkiej różnicy, jakoś trzeba było pozyskać judeochrześcijan. Kłamstwo było czymś normalnym- oczywiście dla większej chwały Bożej.
W współczesnych czasach religia chrześcijańska ma ograniczony zasięg. Cofając się wstecz...no powiedzmy z trzy, cztery stulecia, jakże trafne są to słowa...
"Siedzę w swoim cichym pokoju i znam tylko jedno niebezpieczeństwo: religię"
Soren A. Kierkegaard.

Sam dekalog czymś oryginalnym nigdy nie był , jak koncepcje filozoficzne etyków, edytowane, moderowane, krytykowane, udoskonalane, bronione, poprawiane, a bezwzględna większość z nich uznaje akognitywizm...Paradoksalne, a jednak..
30-11-2018 11:36 
 Ocena 2 na 2
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)

Jestem osobą wierzącą,nie uważam jednak,żeby dziesięcioro przykazań nadal obowiązywało ludzi.
Nie dlatego,że na to nie "zasługuje",tylko stanowiło istotną część staroizraelskiego prawa,które nie obowiązuje chrześcijan.
Niemniej zaduma nad zawartymi w nim myślami,warta jest zaistnienia.

W istocie wiele z przedstawianych prawd wiary ma swe źródło w starotestamentowych.
Tak ja współczesna nauka opiera się na odkryciach "gigantów" nauki z przed wieków.
I tu i tu odwołujemy się do "starego".
I tu i tu pewne prawdy zostały zasymilowane i nikogo to nie dziwi w nauce,nie powinno w religii.
Niektóre z twierdzeń Issaka Newtona uznajemy za słuszne i obowiązujące,inne nie.
Podobnie może być z prawdami starotestamentowymi.
Przy czym według mnie ,jako takie one mnie nie obowiązują.
Pozostają jednak "lekcjami".
I tak jak analiza starych wydarzeń na lekcjach historii jest po to,żeby nas czegoś nauczyć,nie tylko przypomnieć.
Tak jest z analizowaniem starotestamentowych sprawozdań.
Jak czytamy w Rzym.15:4
"Wszystko,co znajduje się od dawna w [natchnionym słowie],zostało napisane ku naszej nauce...".

Swojemu synowi dałem dwa dni temu do czytania książkę:
"Wiedzą opętani".Anna Mierzecka.
Wspomnienia dawnych odkryć naukowych.
Pewnie jej przeczytanie to nie sama starta czasu.
30-11-2018 12:01 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)próba przycięcia?
>Jestem osobą wierzącą,nie uważam jednak,żeby dziesięcioro przykazań nadal obowiązywało ludzi.
>Nie dlatego,że na to nie "zasługuje",tylko stanowiło istotną część staroizraelskiego >prawa,które nie obowiązuje chrześcijan.
>Niemniej zaduma nad zawartymi w nim myślami,warta jest zaistnienia.

Dekalog miał charakter trybalny. Odnosił się tylko do Żydów. Świadczy o tym koncepcja narodu wybranego przez boga oraz konsekwentne stosowanie do bólu antydekalogowej polityki/praktyki wobec innych nacji tak przez Jehowę jak i przez jego starotestamentowych wyznawców. Tak więc w naszym współczesnym rozumieniu tego słowa - nie był to dekalog tylko sui generis antydekalog.
Dopiero chrystianizm ze swoim przesłaniem: "nie masz już ni Żyda, ni Greka..." zrobił z dekalogu - w warstwie rzecz jasna doktrynalno - teoretycznej - katalog norm uniwersalnych. Zaś NOWY DEKALOG zapodany w wersji wierszowanej przez autora wątku - to z kolei dosyć chropawa próba przycięcia dekalogu do współczesnej korporzeczywistości.
30-11-2018 13:51 
 Ocena 2 na 2
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)Odp: próba przycięcia?
Według ciebie,które z przykazań dekalogu,jest złe?
Tak to uwzględnienie podanych tam zakazów i nakazów w swoim życiu ,według mojej oceny,nie zaszkodzi.
Nie jest to równoznaczne z podawaniem ich jako "obowiązującego prawa".
Tak naprawdę powstanie tłumaczenia natchnionego słowa na język grecki pod postacią septuaginty przyczyniło się do rozpowszechnienia m.in dekalogu.
Żydzi w wielu miejscach zaprzestali mówić i czytać po hebrajsku,z tej przyczyny powstało powyższe tłumaczenie.
Jako takie było czytane przez wielu w greckim,i przez to znane.
Nie na wielką skalę,niemniej znane.

Zapewne zaaprobowanie dekalogu m.in przez katolicyzm przyczyniło się do jego rozpowszechnienia.
Tylko,że to tam uszczuplono pozbywając się drugiego przykazania zabraniającego czynienia sobie podobizny stwórcy.
M.in z powodu "kultu obrazów" itp.

A rozprawy na temat dekalogu,jego współczesne interpretacje,odwołania dodają mu tylko żywotności.
Jak i same dywagacje,czy nas obowiązuje.
Moim zdaniem nie.
Tak jak z drugiej strony dostrzegam pozytywy w jego rozważaniu,czy nawet stosowaniu.

01-12-2018 00:02 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Według ciebie,które z przykazań dekalogu,jest złe?

Wg mojej moralności przykazanie pierwsze jest złe.

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

To oznacza - nie wolno Ci kwestionować mego prawa, podpierając się innym.
Można też jako - nie wolno Ci nie być chrześcijaninem.

I jeśli JEDYNE prawo zakwestionujesz, okażesz się zły to wiadomo co dalej - łamanie kości na kole, palenie żywcem albo topienie w związanym worku w stawie.
01-12-2018 00:08 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Dopiero chrystianizm ze swoim przesłaniem: "nie masz już ni Żyda, ni Greka..." zrobił z dekalogu - w warstwie rzecz jasna doktrynalno - teoretycznej - katalog norm uniwersalnych.

Uniwersalnych?

Kiedy pojawi się przesłanie "nie ma już ni człowieka, ni świni"? Pytam, bo widziałem w necie straszne rzeczy jakie robimy świniom ale potworne tak, że tylko potwór tak potrafi.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365