Stanisław Kostka Potocki, wybitny polski polityk, publicysta, literat, mason - podobnie jak wielu innych luminiarzy epoki Oświecenia (Staszic, Niemcewicz, Wolter) - miał wyjątkowo krytyczny stosunek do ortodoksyjnego judaizmu. Żydów ortodoksyjnych postrzegał jako emblematyczny przykład kołtunerii, zabobonu i wszelakich wszetecznych praktyk. Swoim poglądom jak wyżej dał wyrazisty przykład w najbardziej znanym dziele jego autorstwa, osławionej "Podróży do Ciemnogrodu" - która to podróż w znaczącym stopniu była podróżą po żydowskim ciemnogrodzie. Jednakże przed napisaniem owego sławetnego dzieła, zdało mu sie popełnić inną pracę - w całości tym razem poświęconą zagadnieniu żydowskiemu. A mojej skromnej osobie udało się niedawno ową rzecz zlokalizować, gdy buszowałem niezobowiązująco po internecie.
Zachęcam więc do lektury całego dziełka pod tytułem "Żyd nie Żyd. Odpowiedź na głos ludu izraelskiego". W "Podróży do Ciemnogrodu" Kostka Potocki bezlitośnie chłoszcze żydowski zabobon z cokolwiek kosmopolitycznej perspektywy światłego przedstawiciela europejskiego Oświecenia. W dziełku podlinkowanym przechodzi do wymiaru in concreto, zwracając uwagę na ogromny problem - jaki dla Rzeczpospolitej stanowią masy ortodoksji żydowskiej nie poddające się asymilacji i ekspoloatujące bezlitośnie chłopa.
Życzę interesującej lektury. A dla zaostrzenia apetytu zamieszczam - niczym smakowite zakąski - dwa passusy poniżej:
"Na dowód tego jeden tylko przykład przytoczę, pomijając ich Talmud i niezliczone jego komentarze, pełne antysocjalnych maksym, ktore zabobonni Żydzi na równi ze słowem bożym kładą. Czyliż kto uwierzy, iż w księdze pod tytułem Menoras Hamuer, która im u nas służy za książkę naukową i moralną, takowe znajdują się przepisy: "ponieważ w biblii powiedziano, iż masz gnębić wszystkie narody, które ci twój bóg oddał w twe ręce, co ma się znaczyć, które ty sam będziesz w stanie gnębić, ale których nie będziesz mógł, tych ci nie wolno". Coż stąd wnosi moralista żydowski, oto zakazawszy gnebić mocniejszego, to jest zabroniwszy tego, co jest przez się niepodobnem, pozwala żydom i zachęca ich do oszukiwania go wszelkimi sposobami i podaje im tego rozmaite środki"
polona.pl/(*),MzAzNjE5OTE/15/#info:metadata"Oczekują oni bowiem z utęsknieniem mniemanego swojego Mesyjasza, co zwalczywszy wszystkie narody ma je poddać jarzmu żydowskiemu, a wraz ich zemście, która jakby była wspaniałomyślną, ostrzegają nas o tem ich religijne przepisy i te srogie mordy mieczem i ogniem wytępionych przez nich sąsiedzkich narodów. Szcześciem to utojenie Żydów w stanie dzisiejszym rzeczy, nie wystawia bliskiej obawy.Wszelako przy tak znacznem ich na co dzień rozmnażaniu się, które przynajmniej w dwójnasób chrześcijańskie przechodzi i na to mieć oko w przyszłosci, radzi mieć rządom roztropność. Ważniejszem jest ten wzgląd w Polszcze niż w innych krajach, raz że Żydzi nasi są mniej ucywilizowani niż zagraniczni, powtóre, z esie u na srozmnozyli bez końca i na dmiarę innych krajów. Niewiele lat temu widzieliśmy jeszcze po wszystkich maisteczkach tak zwanych mieszczan naszych, dziś w wiekszej ich części samych tylko widzimy Żydów. Na przykład w Pułtusku, którego ludność składa się z około 3000 mieszkańców, w roku 1794 nie było ani jednego Żyda, dziś ludnośc tego miasteczka w dwóch trzecich jest żydowską, toż prawie o wszystkich powiedzieć można. W tym względzie Polska podobna jest do bujnego drzewa, na którem zagnieździł się żarłoczny owad, co go pożera, trawi, suszy i o smierć przyprawia."