 |
Nauka jako element propagandowy. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2019 09:30 | Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | Nauka jako element propagandowy.
1 na 1 | Wydaje nam się że wszystko jest w porządku, wszystko jest takie jak powinno być. Tak też myślą knury hodowane na szynki i kiełbasy? Nauka jest wyraźnie fałszywa. Telewizja to ewidentna propaganda i programowanie umysłów. Ogólnie media. Internet też jest cenzurowany.
Skąd mamy wiedzieć cokolwiek skoro od dziecka chodzimy do szkoły, która niestety jest obowiązkowa. I uczymy się tej propagandy.
W sporze na temat jakikolwiek wysatrczy powiedzieć: HALT, nauka mówi inaczej.
Skąd mamy pewność że ta obowiązkowa nauka to nie aparat propagandowy?
Wszak politycy nie chcą mieć mądrych, tylko głosujących wyborców. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >Wydaje nam się że wszystko jest w porządku, wszystko jest takie jak powinno być. Tak też myślą >knury hodowane na szynki i kiełbasy? >Nauka jest wyraźnie fałszywa. Telewizja to ewidentna propaganda i programowanie umysłów. Ogólnie >media. Internet też jest cenzurowany. >Skąd mamy wiedzieć cokolwiek skoro od dziecka chodzimy do szkoły, która niestety jest obowiązkowa. I >uczymy się tej propagandy. >W sporze na temat jakikolwiek wysatrczy powiedzieć: HALT, nauka mówi inaczej. >Skąd mamy pewność że ta obowiązkowa nauka to nie aparat propagandowy? >Wszak politycy nie chcą mieć mądrych, tylko głosujących wyborców.
Każdy kto wie jak funkcjonuje nauka, jak wygląda metodologia, jak wygląda proces publikowania badań w czasopismach, wie, że nauka to nie jest tuba propagandowa.
Politycy tylko naginają wyniki badań, opacznie interpretują, fałszywie się powołują. Jeśli jakiś nierozsądny naukowiec z polecenia polityków, będzie produkować fałszywe badania dla politycznego zysku swoich sponsorów, to nie dość, że nigdzie ich nie opublikuje, to jeszcze bedzie skończony w zawodzie.
A po drugie: dlaczego wiedza o tym jak powstają gatunki, jakie mamy strefy klimatyczne, jak sie poruszają płyty tektoniczne, ile jest planet, jak mnożyć, potęgować, jak pisać rozprawki, czym jest DNA, czym komórka, miałaby być propagandą? Kto i jaki miałby w tym partykularny zysk?
|
|
 | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >A po drugie: dlaczego wiedza o tym jak powstają gatunki, jakie mamy strefy klimatyczne, jak sie poruszają płyty tektoniczne, ile jest planet, jak mnożyć, potęgować, jak pisać rozprawki, czym jest DNA, czym komórka, miałaby być propagandą? to tak jakbyś zapytał jaki wpływ na religie i wierzenia ma Pismo św. i tradycje.
>Kto i jaki miałby w tym partykularny zysk? osoby które czerpią wpływy z takiego stanu rzeczy. zauważ że dzięki wykształceniu możesz pełnić ważne funkcje. bez niego nie, bardzo.
|
|
|  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >>A po drugie: dlaczego wiedza o tym jak powstają gatunki, jakie mamy strefy klimatyczne, jak sie poruszają płyty tektoniczne, ile jest planet, jak mnożyć, potęgować, jak pisać rozprawki, czym jest DNA, czym komórka, miałaby być propagandą? >to tak jakbyś zapytał jaki wpływ na religie i wierzenia ma Pismo św. i tradycje.
No nie. Zadałem pytanie - odpowiedz. Jeśli stawiasz tezę, że propagandą jest przekazywanie w szkołach elementarnej wiedzy o rzeczywistości, jak geografia, biologia, fizyka, chemia, matematyka, języki, to Ja się pytam o dowód, dlaczego takie tezy stawiasz, a nie o to, do czego jest podobne moje pytanie. 1. Masz proste zadanie - przedstaw uzasadnienie dla tezy, że elementarna wiedza o rzeczywistości to propaganda.
>>Kto i jaki miałby w tym partykularny zysk? >osoby które czerpią wpływy z takiego stanu rzeczy. zauważ że dzięki wykształceniu możesz pełnić ważne funkcje. bez niego nie, bardzo.
2. Kto? Konkretnie: stanowiska, funkcje. Którzy ministrowie? Jacy urzędnicy? 3. Jakie partykularne korzyści przynosi owym osobom fakt, że dzieci są uczone nazw krajów, nazw gór, rzek, kontynentów, rozmiarów kosmosu, działań matematycznych, gramatyki, ortografii, klasyfikacji życia, podstawowych praw fizyki i mnóstwa innych rzeczy? Konkretnie.
|
|
 | 1 na 1 | mancziz (1830 punktów) | > A po drugie: dlaczego wiedza o tym jak powstają gatunki, jakie mamy strefy klimatyczne, jak sie poruszają płyty tektoniczne, ile jest planet, jak mnożyć, potęgować, jak pisać rozprawki, czym jest DNA, czym komórka, miałaby być propagandą?Z drugiej strony są nauki humanistyczne takie jak historia, socjologia, ekonomia itp. gdzie pole do manipulacji czy siania propagandy jest znacznie większe. Przykłady - najnowsza historia Polski, ideologia gender, rola państwa w gospodarce i wiele innych. Kto na jakich interpretacjach różnych zjawisk zyskuje? Dobre pytanie.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >A po drugie: dlaczego wiedza o tym jak powstają gatunki, jakie mamy strefy klimatyczne, jak sie poruszają płyty tektoniczne, ile jest planet, jak mnożyć, potęgować, jak pisać rozprawki, czym jest DNA, czym komórka, miałaby być propagandą?A są. "Udowadnia" to, a raczej stwierdza, tak jak K-H-K iż to są kłamstwa i fantazje oraz propaganda, niejaki "miłośnik prawdy". Jedyną prawdę głosi właśnie w/w. Jedyna prawda, to nie taka jak chce Mankiewicz ("Duch Prawdy"), ale ta, którą ciągle czyta z jedynej posiadanej książki, której nazwy aż strach wymieniać, bo można być pokaranym lekceważąc jej nazwę, "miłujący prawdę". Ta nazwa, klęknąć przed głośnym nazwaniem i złożyć w pokorze dłonie, to BIBLIA! Tam wszystko jest dowodem! Każde słowo to dowód niepodważalny. Na wszystko. Nawet na problem wiązania krawatów, jeśli masz taki problem. > Z drugiej strony są nauki humanistyczne takie jak historia, socjologia, ekonomia itp. gdzie pole do manipulacji czy siania propagandy jest znacznie większe. Przykłady - najnowsza historia Polski, ideologia gender, rola państwa w gospodarce i wiele innych. Kto na jakich interpretacjach różnych zjawisk zyskuje? Dobre pytanie.  Ja wiem, kto zyskuje, ale nie powiem. Bo co? Konsekwencje. Chcę mieć całe drzwi do mieszkania i nie lubię brutalnego budzenia gdy jeszcze nie widać słońca na niebie. Ten strach u mnie wywołuje atmosfera konsekwencji, gdy coś powiesz od siebie. Takie czasy niestety. Nawet na tym portalu możesz dostać bana, za "niewinność".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Internet też jest cenzurowany.
30 lat temu swoimi przemyśleniami podzieliłbyś się z kolegą lub dwoma. Kiedyś zrobienie fake newsa to był pikuś.
No taka Donacja Konstantyna na ten przykład Dokument powstał pomiędzy 750 a 850 rokiem. Jest na tyle nieudolnie sfabrykowany, iż od początku, gdy tylko się pojawił, budził wątpliwości. Zgłaszali je zarówno świeccy, jak i duchowni. Dokument zawiera wiele oczywistych sprzeczności i anachronizmów, np. nosząc datę 315 n.e. wymienia z nazwy Konstantynopol, który powstał dopiero w roku 330. W 1440 roku Lorenzo Valla[2] udowodnił bezspornie, że "Donacja" jest falsyfikatem.
Dziś masz vikileaks i cyk pyk ktoś puści farbę, dawniej za zgłoszenie ale dostałbyś batem przez plecy i wio w pole ziemniaki zbierać dla pan swego.
Nie wiem może Ty lubisz zbierać ziemniaki?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|