 |
Życie i tajemnica jego powstania Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-02-2019 15:36 | Wenancjusz (16441 punktów) | Życie i tajemnica jego powstania
6 na 6 | Wiemy już wszystko o sobie i otaczającym nas świecie? Nic bardziej mylnego. "Focus" przygotował siedem pytań, na które nauka wciąż nie ma dobrych i wyczerpujących odpowiedzi. 1. BIOLOGIA. Skąd się wzięło życie? Ziemia powstała 4,5 mld lat temu, a najdawniejsze ślady zostawione przez organizmy żywe pochodzą sprzed 3,7 mld lat. To oznacza, że życie pojawiło się na naszej planecie bardzo szybko. Ale jak do tego doszło? Już Karol Darwin spekulował, że pierwsza istota żywa mogła narodzić się "w jakimś ciepłym stawie" z prostych związków chemicznych. Jednak uczeni zorientowali się, że nie da się wskazać jednego scenariusza, który do tego prowadzi. Wiemy tylko, że na początku niezbędne były organiczne związki chemiczne, które dziś wchodzą w skład komórek. Tylko które? Podstawowe elementy komórek to białka i DNA, ale są one od siebie zależne: DNA zawiera przepis na białka, a białka wchodzą w skład enzymów, niezbędnych do powielania DNA. "Życie na młodej Ziemi mogło zacząć się od RNA. Potrafi ono przenosić informacje podobnie jak DNA, ale umie też zwijać się w trójwymiarowe struktury, co nadaje mu właściwości enzymu" - wyjaśnia znany ewolucjonista prof. Richard Dawkins w książce "Najwspanialsze widowisko świata. Świadectwa ewolucji". Cząsteczki pradawnego RNA musiały mieć jeszcze możliwość "schowania się" w czymś, co by je odgradzało od reakcji chemicznych zachodzących w środowisku. Potrzebne byłyby więc pęcherzyki zbudowane ze związków tłuszczowych, przypominające współczesne błony komórkowe. Znalezienie warunków, w których byłoby to możliwe, okazało się trudniejsze, niż przewidywał Darwin. W ciepłym stawie brakowałoby źródła energii, niezbędnego do zapoczątkowania takich reakcji. Obecnie część naukowców sądzi, że bardziej prawdopodobnym miejscem mogły być tzw. kominy hydrotermalne - szczeliny w dnie morza, przez które wydobywa się gorąca woda bogata w substancje mineralne. Tam jednak wszelkie biomolekuły mogłyby zostać szybko zniszczone lub rozcieńczone - argumentują inni badacze. Być może lepsze warunki panowałyby w wilgotnych częściach lądu, np. w sąsiedztwie gejzerów. A może w warunkach pustynnych, gdzie roztwory związków chemicznych okresowo wysychają, co sprzyja powstawaniu cząsteczek przypominających RNA zamknięte w pęcherzykach? A może tam, gdzie woda na zmianę zamarza i rozmarza? Najbardziej rewolucyjną hipotezą jest powiązanie początków życia na Ziemi z bombardowaniem naszej planety przez meteoryty. Mogły one dostarczyć chemiczne "cegiełki" niezbędne do powstania organicznych związków chemicznych, a zderzenie kosmicznej skały z gruntem wyzwoliło energię, konieczną do przeprowadzenia reakcji. - W takich warunkach mogły powstać wszystkie elementy przyszłych organizmów żywych - uważa prof. John Sutherland, chemik z brytyjskiego Medical Research Council. Który z tych scenariuszy jest najbardziej prawdopodobny? - Przepisów na życie może być mnóstwo i musimy poznać ich jak najwięcej, aby wiedzieć, czego się spodziewać na innych planetach - uważa prof. Jack Szostak, jeden z czołowych badaczy początków życia, laureat Nagrody Nobla z 2009 r. A to oznacza, że rozwiązań tej zagadki może być wiele. Choć zapewne tylko jedno z nich doprowadziło do powstania ziemskiego życia i nas samych. NIE WIEMY TEŻ - Skąd się wzięły wirusy i czy są żywe? - Kiedy i dlaczego pojawiło się rozmnażanie płciowe? 2. EWOLUCJA. Kiedy staliśmy się ludźmi rozumnymi? Na to pytanie odpowiedź jest pozornie prosta. Gatunek Homo sapiens, czyli człowiek rozumny, wyewoluował z Homo erectus co najmniej 200 tys. lat temu. Większość uczonych twierdzi, że miało to miejsce we wschodniej Afryce (choć najnowsze odkrycia pokazują, że podobny proces mógł też zachodzić w południowo-wschodniej Azji). Od tamtej pory na Ziemi obecne były istoty takie jak my - przynajmniej z wyglądu. Nie znaczy to jednak, że gdybyśmy mogli je dziś spotkać, udałoby nam się znaleźć wspólny język. Wręcz przeciwnie, wcześni przedstawiciele Homo sapiens prawdopodobnie myśleli zupełnie inaczej niż my i możliwe, że prawie w ogóle nie potrafili mówić. (to mnie nie przekonuje). W stadnym życiu społecznym musi być jakaś metoda porozumiewania się. Dźwięki jakie na pewno Homo sapiens umiał już wydawać (ukształtowanie krtani na to pozwalało), można było modulować i zmieniać tembr, a dalej już sprawa prosta. Nie był to na pewno skomplikowany język porozumiewania się, Język ewoluował równo z Homo habilis i później z Homo sapiens. Na pewno był to proces bardzo szybki. "To, co chcemy wiązać najściślej z naszym gatunkiem - innowacyjność, zamiłowanie do zmian i, przede wszystkim, postęp techniczny - najwyraźniej nie zaczęło się wraz z powstaniem naszego gatunku ani nawet 100 tysięcy lat później, ale dopiero wtedy gdy zaczęliśmy się »współcześnie« zachowywać: produkować bardziej zaawansowane narzędzia kamienne, wykorzystywać nowe materiały (w tym kości, róg i drewno), wymieniać się dobrami z innymi ludźmi, zdobić ciała i wreszcie tworzyć dzieła sztuki figuratywnej, głównie wizerunki zwierząt, które ozdobiły setki pieczar w wielu krajach na południu i zachodzie naszego kontynentu i które zwiastowały psychiczne przebudzenie człowieka, jakie się wówczas dokonało" - pisze dr Marcin Ryszkiewicz w książce "Homo sapiens. Meandry ewolucji". Do dziś nie jest jasne, gdzie i w jaki dokładnie sposób doszło do tego przełomu. Nasi praprzodkowie od czasów Homo erectus migrowali i osiedlali się poza Afryką, a jednak dziś wszyscy jesteśmy ludźmi behawioralnie współczesnymi. Każde, nawet najbardziej odizolowane od świata plemię łowców-zbieraczy posługuje się złożonym językiem, ma swoją kulturę i sztukę, opracowuje nowe narzędzia. Oznacza to, że zmiana, która według szacunków naukowców rozpoczęła się mniej więcej 50 tys. lat temu, była bardzo głęboka i objęła całą ludzkość. Nie możemy też sprawdzić, jak był zbudowany mózg wczesnego Homo sapiens. Wielkością przypominał nasz, ale czy jego obszary związane np. z mową były równie rozwinięte? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | c.d. A jeśli nie, co je zmieniło? Mogła to być mutacja genetyczna, np. w związanym ze zdolnościami językowymi genie FOXP2. A może zespół kilku mutacji, które dodały nam rozumności? Inne podejście zakłada, że proces ten był stopniowy i obejmował tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy lat, kiedy nasi praprzodkowie doskonalili różne nowe umiejętności. "W psychologii ewolucyjnej istnieje teoria modularnego mózgu, swoistych modułów inteligencji, w dużej mierze autonomicznych i pierwotnie niepołączonych. Można spekulować, że pełna behawioralna współczesność powstała dopiero wtedy, gdy wszystkie one zespoliły się i zaczęły działać wspólnie" - pisze dr Ryszkiewicz. Gdy staliśmy się naprawdę sapiens, rozpoczęła się nasza ewolucja kulturowa, dzięki której zasiedliliśmy cały świat i zaczęliśmy go przekształcać na wielką skalę NIE WIEMY TEŻ - Kiedy i jak nasi przodkowie nauczyli się posługiwać ogniem? - Dlaczego wyginęli neandertalczycy? 3. NEURONAUKA. Czym jest świadomość? Tym, co odróżnia nas od innych istot na Ziemi - a być może także od wczesnych Homo sapiens - jest inna cecha, którą trudno opisać i zbadać: świadomość. -"Wciąż nie ma jednolitej definicji świadomości. W swojej pracy przyjmujemy, że składa się ona z dwóch zjawisk: czuwania i postrzegania" - mówi dr Davinia Fernández-Espejo, specjalistka od zaburzeń świadomości z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Birmingham. Czuwanie to stan przeciwny do snu. Postrzeganie polega na tym, że bodźce odbierane przez nasze narządy zmysłów docierają do tych części mózgu, które odpowiadają za procesy myślowe. Tak niejasno sformułowane kryteria sprawiają, że lekarze mają spore trudności z diagnozowaniem pacjentów, u których dochodzi do zaburzeń funkcjonowania mózgu. - "W śpiączce nie występuje ani czuwanie, ani postrzeganie. Pacjent w stanie wegetatywnym ma zachowane czuwanie, ale nie ma postrzegania. Stan świadomości minimalnej polega na tym, że u pacjenta czasami pojawia się postrzeganie. Natomiast w tzw. syndromie zamknięcia człowiek jest w pełni świadomy, ale nie może mówić ani się poruszać" - wyjaśnia dr Fernández-Espejo. Za stan czuwania w dużym stopniu odpowiada tzw. twór siatkowaty, czyli sieć neuronów rozciągająca się wzdłuż niemal całego mózgu. Znacznie trudniej jest uczonym wskazać, który fragment naszego układu nerwowego odpowiada za postrzeganie. - "Jeszcze 20 lat temu uważaliśmy, że uda się znaleźć jakąś niewielką grupę neuronów w mózgu, która będzie ośrodkiem czy przełącznikiem postrzegania. Dziś wiemy już, że takie podejście było błędne" - tłumaczy prof. Christof Koch, szef amerykańskiego Allen Institute for Brain Science. Obecnie podejście do kwestii świadomości bardziej przypomina wspomnianą wcześniej teorię modularnego mózgu. Stan ten pojawia się, gdy współpracuje ze sobą wiele sieci neuronów jednocześnie. Jedna z koncepcji mówi, że informacje docierające do mózgu ze świata zewnętrznego konkurują ze sobą o dostęp do naszej uwagi. Najpierw trafiają do części mózgu zwanej wzgórzem, gdzie są filtrowane. Tylko te najważniejsze są przepuszczane dalej i rozsyłane po wielu zakątkach kory mózgowej. Oznacza to, że może istnieć jeden ośrodek odpowiedzialny za postrzeganie - swoisty węzeł przesiadkowy. Ale naukowcy wciąż spierają się o jego lokalizację: jedni uważają, że jest to kora mózgu w jego przedniej, czołowej części, inni wskazują na część tylną, czyli potyliczną. Być może spór ten rozstrzygną dopiero eksperymenty. - "Chcemy zbudować urządzenie, które za pomocą impulsów magnetycznych będzie pobudzać korę mózgową i rejestrować jej reakcję. W ten sposób ustalimy wreszcie, które jej części odpowiadają za świadomość" - zapowiada prof. Koch. NIE WIEMY TEŻ - Czy można skopiować ludzką pamięć i przenieść ją do komputera? - Jak powstaje choroba Alzheimera i jak ją wyleczyć? 4. FIZJOLOGIA. Czy możemy obejść się bez snu? Sporo tajemnic kryje też znacznie powszechniejszy stan utraty świadomości, który przytrafia nam się codziennie. - "Śpią wszystkie zwierzęta: od owadów, poprzez ryby, mięczaki, gady, płazy, ptaki, po ssaki. Przeciętny człowiek przesypia łącznie ok. 20 lat, ale co powoduje, że śpimy? Na pewno nie chodzi tu o zmęczenie ciała, bo wystarczyłoby się położyć, by odpoczęło. Sen służy przede wszystkim wypoczynkowi umysłu" - mówił nieżyjący już prof. Elio Lugaresi, specjalista od snu i jego zaburzeń. Wiadomo, że podczas snu mózg "sprząta" przestrzenie między neuronami, usuwając z nich m.in. toksyny zwiększające ryzyko choroby Alzheimera. Jednocześnie zajmuje się też segregowaniem i utrwalaniem informacji zebranych w okresie aktywności. Pytanie brzmi, czy mógłby to robić szybciej albo podczas czuwania? W odróżnieniu od naszych przodków możemy być aktywni po zmroku: mamy sztuczne oświetlenie, nie musimy też obawiać się nocnego ataku drapieżników. Znamy też wiele organizmów, które w ogóle nie śpią albo robią to tylko jedną półkulą mózgu - np. walenie czy doskonale wszystkim znane kaczki. Od lat trwają badania nad możliwościami skrócenia snu lub - choćby czasowego - wyeliminowania jego potrzeby. Na razie bez większych sukcesów. Ciekawych sugestii dostarczają jednak obserwacje delfinów. Normalnie śpią one, podobnie jak my, przez 5-8 godzin na dobę. Jednak samice butlonosów i orek obywają się bez snu przez pierwszy miesiąc po porodzie. Inne ssaki przypłaciłyby tak chroniczną bezsenność co najmniej zdrowiem, ale walenie czują się świetnie. Nie można tego powiedzieć o ludziach - osoba zajmująca się noworodkiem (czyli w większości przypadków matka) śpi zaledwie po niecałe 5 godzin na dobę, a po roku jej deficyt snu wynosi aż 44 dni. - Być może delfinom udaje się, tak jak czasem ludziom, spać z otwartymi oczami. "Ale i tak poziom ich aktywności jest zadziwiający" - uważa prof. Jim Horne z brytyjskiego Uniwersytetu Loughborough. Badania nad tymi morskimi ssakami mogą pomóc nam w lepszym wykorzystywaniu czasu w ciągu doby - bez ryzyka dla zdrowia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >c.d. NIE WIEMY TEŻ - Czy możemy uzyskać zdolność regeneracji części ciała? - Czy ludzie mogą zapadać w stan hibernacji, tak jak inne ssaki? 5. MEDYCYNA. Co sprawia, że chorujemy na raka? Niedobór snu jest o tyle groźny, że zwiększa ryzyko choroby nowotworowej. Dziś jest ona nie tylko przedmiotem badań naukowych, ale też niekończących się publicznych debat, w trakcie których pojawiają się oskarżenia, że naukowcy nie potrafią lub nie chcą znaleźć "lekarstwa na raka". Nie jest to jednak takie proste, jak się wydaje - choćby dlatego, że tak naprawdę istnieje ponad setka różnych chorób nowotworowych. Ale też dlatego, że wciąż nie wiemy, dlaczego ktoś choruje na raka, a ktoś inny nie. Naukowcy przebadali dość dokładnie sam początek nowotworu - sytuację, w której pod wpływem mutacji DNA komórki naszego ciała zaczynają się nieprawidłowo dzielić, niszcząc okoliczne tkanki i rozprzestrzeniając się po organizmie. Jednak splot czynników, które do tego prowadzą, jest złożony. Z jednej strony mamy wadliwe geny, które możemy odziedziczyć po rodzicach. Z drugiej - styl życia, czyli kwestie diety, aktywności fizycznej, palenia papierosów, picia alkoholu itd. Do tego dochodzą jeszcze czynniki środowiskowe - np. zanieczyszczenia powietrza czy promieniowanie jonizujące - i takie, które dopiero są badane, jak np. infekcje bakteryjne, wirusowe i pasożytnicze. Każdy z tych elementów może zwiększyć ryzyko zachorowania, ale też rzadko który daje jego pewność. Innymi słowy, można mieć "złe" geny albo palić przez całe życie i nigdy nie zachorować na raka. - "Większość, bo aż dwie trzecie zachorowań na raka, to wynik przypadku. Można to potraktować jak biologicznego pecha" - sądzi dr Cristian Tomasetti z amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, jeden z autorów głośnej pracy naukowej na ten temat, opublikowanej trzy lata temu na łamach prestiżowego "Science". Oczywiście lekarze dodają, że profilaktyka raka wciąż ma sens. Zmiana diety, rzucenie palenia czy szczepionka przeciw wirusowi HPV wciąż zmniejszają ryzyko choroby. Ale warto pamiętać, że - jak to już w nauce bywa - nie dają nam stuprocentowej gwarancji zdrowia. NIE WIEMY TEŻ - Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu? - Jak pokonać choroby zakaźne? 6. FIZYKA. Jak działa grawitacja? Nauka musi zmierzyć się z luką w wiedzy na temat tak fundamentalnego i powszechnego zjawiska, jak grawitacja. Bo choć z pozoru wiemy, jak ona działa - to dzięki niej stoimy na ziemi, Ziemia obiega Słońce, a coś rzuconego w górę najczęściej spada - diabeł tkwi w szczegółach. Z punktu widzenia fizyki grawitacja to kształt czasoprzestrzeni, czyli wszystkiego, co nas otacza. Wyobraźmy sobie dwuwymiarową płaszczyznę, np. naciągniętą gumową membranę. Jeśli położymy na niej ciężką kulę, powierzchnia się ugnie i mniejsze kulki znajdujące się w pobliżu zostaną "przyciągnięte" do większej. To samo dzieje się we Wszechświecie - tyle że w czterech wymiarach (trzech przestrzennych i jednym czasowym), a membraną jest właśnie czasoprzestrzeń. Licząca ponad 100 lat ogólna teoria względności Einsteina bardzo precyzyjnie opisuje jej właściwości. Przewidziała nawet istnienie fal grawitacyjnych, które zmierzono dopiero trzy lata temu. Nie wyjaśnia jednak, jak grawitacja działa w sytuacjach ekstremalnych - np. takich, jakie panują w pobliżu czarnych dziur. "Obecnie największe znaczenie mają dwie konkurencyjne teorie - tzw. teoria strun i teoria pętlowej grawitacji. - Obie są wciąż bardzo niekompletne i trudno mówić, że któraś jest lepsza bądź gorsza"- uważa dr Jorge Pullin, fizyk z Uniwersytetu Stanowego Luizjany. Co więcej, nawet teoria względności jest brana pod lupę przez badaczy. Obserwacje galaktyk wykazały, że jeśli Einstein miał rację, to te ogromne skupiska gwiazd muszą zawierać znacznie więcej materii niż jesteśmy w stanie dostrzec. Dlatego uczeni uznali, że istnieje coś takiego jak ciemna materia, którą trudno jest zaobserwować, ale można ją wykryć podczas eksperymentów w akceleratorach cząstek takich jak LHC znajdujący się w europejskim ośrodku badań jądrowych CERN. - "Dzięki LHC potwierdziliśmy m.in. istnienie bozonu Higgsa, ale do dziś nie trafiliśmy na nawet najmniejszy ślad ciemnej materii. Możliwe więc, że ona w ogóle nie istnieje, a my po prostu nadal nie rozumiemy dokładnie, jak działa grawitacja w dużej, kosmicznej skali" - mówi prof. Brian Cox, fizyk z Uniwersytetu Manchester. NIE WIEMY TEŻ - Co było przed Wielkim Wybuchem? - Dlaczego czas płynie w jednym kierunku i czy możliwe są podróże w czasie?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 4 na 4 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >... >c.d. >NIE WIEMY TEŻ >... ... ... >>c.d. >NIE WIEMY TEŻ >- Czy możemy uzyskać zdolność regeneracji części ciała? >- Czy ludzie mogą zapadać w stan hibernacji, tak jak inne ssaki? >5. MEDYCYNA. Co sprawia, że chorujemy na raka? ... >NIE WIEMY TEŻ >- Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu? >- Jak pokonać choroby zakaźne? >6. FIZYKA. Jak działa grawitacja? ... >NIE WIEMY TEŻ >- Co było przed Wielkim Wybuchem? >- Dlaczego czas płynie w jednym kierunku i czy możliwe są podróże w czasie? Dlaczego naukowy wątek założyłeś w dziale Religie, wierzący mają odpowiedzieć na pytania, na które naukowcy nie znają odpowiedzi?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Dlaczego naukowy wątek założyłeś w dziale Religie, wierzący mają odpowiedzieć na pytania, na które naukowcy nie znają odpowiedzi?
Gdybyś troszkę dłużej pomyślał przed pisaniem. W zasadzie, to posłanie swoje zdradziłem w pierwszej części wątku, jak i w poście "Paleontologia znów odkrywa". Naszym gościem na forum jest też pewien świadek Jehowy. Przyparty do muru pytaniami i zarzutami, zaczyna snuć inwektywy nie tylko w stosunku do mnie, ale i reszty forumowiczów, oraz portalu Racjonalista. Podstawą jego obelg jest twierdzenie, iż hołubimy na tym forum nauki fałszywe i ogłupiające. Jak myślisz? Przeczyta to co napisałem? To jest denerwujące stąd, że sam wypisuje biblijne bzdury nie bacząc, że to bzdury napisane zostały ok. 1600 lat temu. Broni tych bzdur jak historyczny Rejtan niepodległości. Jeśli już o nim mowa, to zauważę że jego upoważnienie do oceny stanu rzeczy bierze tylko i wyłącznie z jedynej książki jaką czyta z zapamiętaniem, która wszystko(!) tłumaczy. Chcę mu tylko pokazać, że nauka jest ciągle dziedziną żywą i aktywną, w przeciwieństwie do jego dogmatów.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Dlaczego naukowy wątek założyłeś w dziale Religie, wierzący mają odpowiedzieć na pytania, na które naukowcy nie znają odpowiedzi?> Gdybyś troszkę dłużej pomyślał przed pisaniem.Tylko erystyka  > Naszym gościem na forum jest też pewien świadek Jehowy.A Ty jesteś tu gospodarzem? > Jak myślisz? Przeczyta to co napisałem?A po co ja miałbym o tym myśleć? > Chcę mu tylko pokazać, że nauka jest ciągle dziedziną żywą i aktywną, w przeciwieństwie do jego dogmatów.Sporo się natrudziłeś dla niego, pytanie tylko czy on zdoła przyjąć to do wiadomości? .... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Dlaczego naukowy wątek założyłeś w dziale Religie, wierzący mają odpowiedzieć na pytania, na które naukowcy nie znają odpowiedzi?> >Gdybyś troszkę dłużej pomyślał przed pisaniem.> Tylko erystyka  > >Naszym gościem na forum jest też pewien świadek Jehowy.> A Ty jesteś tu gospodarzem?Pytanie mądre? A może Ty byś chciał być gospodarzem i wymyśliłeś sobie konkurencję?? > >Jak myślisz? Przeczyta to co napisałem?> A po co ja miałbym o tym myśleć?Bo pytasz dlaczego w dziale "Religie". > >Chcę mu tylko pokazać, że nauka jest ciągle dziedziną żywą i aktywną, w przeciwieństwie do jego dogmatów.> Sporo się natrudziłeś dla niego, pytanie tylko czy on zdoła przyjąć to do wiadomości? ....  Piszesz, że nie ma sensu przejmować się tym co piszę i nie warto myśleć. Więc trudno mi zapytać co Ty na to co napisałem? > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>Dlaczego naukowy wątek założyłeś w dziale Religie, wierzący mają odpowiedzieć na pytania, na które naukowcy nie znają odpowiedzi?> >>Gdybyś troszkę dłużej pomyślał przed pisaniem.> >Tylko erystyka  > >>Naszym gościem na forum jest też pewien świadek Jehowy.> >A Ty jesteś tu gospodarzem?> Pytanie mądre?Które, pierwsze czy drugie i dlaczego mnie pytasz? > A może Ty byś chciał być gospodarzem i wymyśliłeś sobie konkurencję??Zadałem pytanie, zamiast odpowiedzieć pytasz mnie co ja bym może chciał itd. Jesteśmy na FR, to obliguje do racjonalnych rozmów, a Ty snujesz ecie-pecie. > >>Jak myślisz? Przeczyta to co napisałem?> >A po co ja miałbym o tym myśleć?> Bo pytasz dlaczego w dziale "Religie".Mam myśleć o tym, czy wątek przeczyta "Twój gość", bo zapytałem dlaczego założyłeś go w dziale "Religie" - to jakiś absurd! Czy Ty się dobrze czujesz? > >>Chcę mu tylko pokazać, że nauka jest ciągle dziedziną żywą i aktywną, w przeciwieństwie do jego dogmatów.> >Sporo się natrudziłeś dla niego, pytanie tylko czy on zdoła przyjąć to do wiadomości? ....  > Piszesz, że nie ma sensu przejmować się tym co piszę i nie warto myśleć.Gdzie napisałem, że nie ma sensu przejmować się tym co piszesz i nie warto myśleć? Zalinkuj i oznacz cytatem!!? > Więc trudno mi zapytać co Ty na to co napisałem?Znajdź jakiś sposób, żeby Ci było łatwo i zapytaj  , ŚMIAŁO, KTO PYTA NIE BŁĄDZI! 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli już o nim mowa, to zauważę że jego upoważnienie do oceny> stanu rzeczy bierze tylko i wyłącznie z jedynej książki jaką> czyta z zapamiętaniem, która wszystko(!) tłumaczy. Chcę mu tylko> pokazać, że nauka (ciach)..Wenancjuszu, rozmawiasz o tych dyskusjach z Duchem Prawdy.. podziwiam 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Jeśli już o nim mowa, to zauważę że jego upoważnienie do oceny> > stanu rzeczy bierze tylko i wyłącznie z jedynej książki jaką> > czyta z zapamiętaniem, która wszystko(!) tłumaczy. Chcę mu tylko> > pokazać, że nauka (ciach)..> Wenancjuszu, rozmawiasz o tych dyskusjach z Duchem Prawdy.. podziwiam  Widzisz, że nie traktuję go wrogo. To tak jak w tym pytaniu czy wiesz jaka jest różnica między lwem a nim? A czy myślisz, że podszełbyś do głodnego lwa na pustyni by go pogłaskać? Przyjemność wątpliwa ale konsekwencje tego czynu mogą być straszne. Nie widzę żadnego niebezpieczeństwa rozmawiając z jeszcze jednym dziwakiem na tym forum.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Nie widzę żadnego niebezpieczeństwa rozmawiając z jeszcze jednym dziwakiem na tym forum.Słusznie, dziwacy są niegroźni, to ludzie o dziwnych upodobaniach i przyzwyczajeniach, co innego prostacy, ludzie niewykształceni i niekulturalni, lub psychopaci zachowujący się niezgodnie z przyjętymi normami, ich należy się obawiać i trzeba być czujnym. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Chcę mu tylko pokazać, że nauka jest ciągle dziedziną żywą i aktywną, w przeciwieństwie do jego dogmatów.To może jeszcze szepnij 'Duchowi', co głosił Kopernik... (patrz moja stopka  )
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla. "Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator) Zrobiłbym porządek.. człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | |  | 1 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > ... wypowiedź jest atakiem personalnym... Kłamiesz lub nie rozumiesz. Ale zapewne oba naraz... > Zrobiłbym porządek..Najpierw zrób sobie porządek "na strychu"...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Zrobiłbym porządek..Na swoim dusznym..yyyy.. ops! duchowym portalu? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | > > Chcę mu tylko pokazać, że nauka jest ciągle dziedziną żywą i aktywną, w przeciwieństwie do jego dogmatów.> To może jeszcze szepnij 'Duchowi', co głosił Kopernik... (patrz moja stopka )Nie ma żadnych dowodów: czy ziemia, płaska czy okrągła. To są tylko spekulacje. Ludzie którzy narzucają ton że coś jest oczywiste, są już mało wiarygodni.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >> Chcę mu tylko pokazać, że nauka jest ciągle dziedziną żywą i aktywną, w przeciwieństwie do jego dogmatów.> >To może jeszcze szepnij 'Duchowi', co głosił Kopernik... (patrz moja stopka )> Nie ma żadnych dowodów: czy ziemia, płaska czy okrągła. To są tylko spekulacje. Ludzie którzy narzucają ton że coś jest oczywiste, są już mało wiarygodni.Więc dlaczego nie mogę nigdzie kupić płaskiego globusu Polski?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Nie ma żadnych dowodów: czy ziemia, płaska czy okrągła. To są tylko spekulacje. Ludzie którzy narzucają ton że coś jest oczywiste, są już mało wiarygodni. >Więc dlaczego nie mogę nigdzie kupić płaskiego globusu Polski? Bo wszystkie wykupili.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | > Dlatego uczeni uznali, że istnieje coś takiego jak ciemna materia, którą trudno jest zaobserwować, ale można ją wykryć podczas eksperymentów w akceleratorach cząstek takich jak LHC znajdujący się w europejskim ośrodku badań jądrowych CERN.Nie tylko w LHC szuka się śladów ciemnej materii, o czym można przeczytać tutaj: www.livesc(*)k-matter-discoveries-2019.html Jeśli chodzi o teorię to alternatywą do koncepcji ciemnej materii jest hipoteza zmodyfikowanej dynamiki Newtona, w skrócie angielskim MOND. www.univer(*)case-of-mond-over-dark-matter/
|
|
|  | 3 na 3 | mancziz (1830 punktów) | > Wyobraźmy sobie dwuwymiarową płaszczyznę, np. naciągniętą gumową membranę. Jeśli położymy na niej ciężką kulę, powierzchnia się ugnie i mniejsze kulki znajdujące się w pobliżu zostaną "przyciągnięte" do większej. To samo dzieje się we Wszechświecie - tyle że w czterech wymiarach (trzech przestrzennych i jednym czasowym), a membraną jest właśnie czasoprzestrzeń.Tego typu analogie są dość problematyczne. Po pierwsze coś takiego jak dwuwymiarowa powierzchnia nie istnieje realnie w trójwymiarowej przestrzeni. Ma ona de facto zerową grubość więc jej nie ma. Podobny problem występuje przy próbach tłumaczenia w jaki sposób mogą istnieć dodatkowe wymiary przestrzenne (np. w teorii strun) - dwuwymiarowe ludziki na kartce itp. Po drugie mniejsze kulki są przyciągane w tym przykładzie do dużej dzięki sile grawitacji Ziemi (znajdującej się poza tymi wszystkimi kulkami i w ogóle tu nie uwzględnionej). Osobiście uważam, że więcej sensu mają teorie mechaniczne/klasyczne - np. teoria grawitacji Le Sage'a, która jest przez niektórych fizyków dostosowywana do naszej obecnej wiedzy w dziedzinie fizyki. pl.wikiped(*)a_grawitacji_Le_Sage’aen.wikiped(*)al_explanations_of_gravitationfundamenta(*)download/ijfps.2016.330094/46/www.spring(*)GWID=0-0-45-1265138-p174265357www.resear(*)atioLe_Sage-style_Push_Gravitytp.hotell.kau.se/marcus/physics/talks/docent.pdfwww.scirp.(*)Information.aspx?paperID=67955haltonarp.(*)mpetus_for_le_sage_gravity.pdfredshift.v(*)alFiles/V15NO3PDF/V15N3BER.pdf> NIE WIEMY TEŻ> - Co było przed Wielkim Wybuchem?To samo co teraz - rzeczywistość  . Wielki Wybuch to po prostu wybuch jakiejś megasupernowej w tej części wszechświata. Założenie przez naukowców, że wszystko co jesteśmy w stanie zaobserwować jest wszystkim co istnieje prowadzi do różnych problemów, które próbuje się tłumaczyć wprowadzając różne nieco mistyczne idee jak ciemna materia itp. > - Dlaczego czas płynie w jednym kierunku i czy możliwe są podróże w czasie?Nie są  . Czas to miara zmian położenia materii w przestrzeni. Nie można tych zmian cofnąć w czasie, jedynie przywrócić poprzednie położenie - ale to przywrócenie też "płynie" w czasie do przodu. To trochę tak, jakby coś miało mieć długość minus 3 metry. Jest to niemożliwe logicznie i fizycznie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Wyobraźmy sobie dwuwymiarową płaszczyznę, np. naciągniętą gumową membranę. Jeśli położymy na niej ciężką kulę, powierzchnia się ugnie i mniejsze kulki znajdujące się w pobliżu zostaną "przyciągnięte" do większej. To samo dzieje się we Wszechświecie - tyle że w czterech wymiarach (trzech przestrzennych i jednym czasowym), a membraną jest właśnie czasoprzestrzeń.> Tego typu analogie są dość problematyczne. Po pierwsze coś takiego jak dwuwymiarowa powierzchnia nie istnieje realnie w trójwymiarowej przestrzeni. Ma ona de facto zerową grubość więc jej nie ma. Podobny problem występuje przy próbach tłumaczenia w jaki sposób mogą istnieć dodatkowe wymiary przestrzenne (np. w teorii strun) - dwuwymiarowe ludziki na kartce itp. Po drugie mniejsze kulki są przyciągane w tym przykładzie do dużej dzięki sile grawitacji Ziemi (znajdującej się poza tymi wszystkimi kulkami i w ogóle tu nie uwzględnionej).> Osobiście uważam, że więcej sensu mają teorie mechaniczne/klasyczne - np. teoria grawitacji Le Sage'a, która jest przez niektórych fizyków dostosowywana do naszej obecnej wiedzy w dziedzinie fizyki.> pl.wikiped(*)a_grawitacji_Le_Sage’a> en.wikiped(*)al_explanations_of_gravitation> fundamenta(*)download/ijfps.2016.330094/46/> www.spring(*)GWID=0-0-45-1265138-p174265357Nie dziel włosa na czworo. Zastosuj brzytwę Ockhama i nie doszukuj się innych bytów. To tylko prostacki przykład mający pokazać jak rozumieć obraz działania grawitacji. A w trójwymiarowej przestrzeni powierzchnia, której grubość jest równa zero jest niestety też jest wymiarem, tyle że zerowym. Przestrzeń trójwymiarowa "widzi" płaszczyznę. To nawet mówi geometria analityczna, bez podpierania się matematyką. Przykład > www.resear(*)atioLe_Sage-style_Push_Gravity> tp.hotell.kau.se/marcus/physics/talks/docent.pdf> www.scirp.(*)Information.aspx?paperID=67955> haltonarp.(*)mpetus_for_le_sage_gravity.pdf> redshift.v(*)alFiles/V15NO3PDF/V15N3BER.pdf> >NIE WIEMY TEŻ> >- Co było przed Wielkim Wybuchem?> To samo co teraz - rzeczywistość . Wielki Wybuch to po prostu wybuch jakiejś megasupernowej w tej części wszechświata. Założenie przez naukowców, że wszystko co jesteśmy w stanie zaobserwować jest wszystkim co istnieje prowadzi do różnych problemów, które próbuje się tłumaczyć wprowadzając różne nieco mistyczne idee jak ciemna materia itp.> >- Dlaczego czas płynie w jednym kierunku i czy możliwe są podróże w czasie?> Nie są . Czas to miara zmian położenia materii w przestrzeni. Nie można tych zmian cofnąć w czasie, jedynie przywrócić poprzednie położenie - ale to przywrócenie też "płynie" w czasie do przodu. To trochę tak, jakby coś miało mieć długość minus 3 metry. Jest to niemożliwe logicznie i fizycznie.Sprawę czasu wyjaśniałem kiedyś stosują przykład filmu na taśmie celuloidowej. Z naszego dotychczasowego rozumienia czasu, to film można puścić od tyłu. Czy to znaczy, że czas się cofa? Nie. My tylko cofamy film w czasie nadal upływającym. Czasu nie można cofnąć. Mówi się tylko o zagięciu czasoprzestrzeni, ale nie czasu. Czas jest określoną wielkością fizyczną, nie podlegającą ani fizycznemu działaniu, ani matematycznym rozważaniom. To jest taka sama wielkość fizyczna stała jak prędkość światła.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 2 na 2 | mancziz (1830 punktów) | > A w trójwymiarowej przestrzeni powierzchnia, której grubość jest równa zero jest niestety też jest wymiarem, tyle że zerowym. Przestrzeń trójwymiarowa "widzi" płaszczyznę. To nawet mówi geometria analityczna, bez podpierania się matematyką.Wymiarem jest ale sama w sobie nie odnosi się do żadnego bytu. Podobnie jak nie istnieje fizycznie coś takiego jak punkt - co każdy matematyk powinien potwierdzić. Niestety problem w tym, że współczesna matematyka (jak i fizyka) jest opanowana przez platonizm/kantyzm. Naukowcy myślą, że jeśli coś można przedstawić za pomocą języka matematyki w oparciu o czystą dedukcję (bez oparcia się na indukcji czyli odniesienia do bytów), to jest to fizycznie możliwe. Ich platoński prymat świadomości nad rzeczywistością do tego prowadzi - w przeciwieństwie do arystotelizmu, gdzie prymat ma rzeczywistość. Także de facto przestrzeń 3D nie "widzi" płaszczyzny 2D, która ma nieskończenie małą grubość. Każda próba wprowadzenia nieskończoności do jakichkolwiek obliczeń siłą rzeczy pewne wielkości abstrahuje, co nie znaczy że nie istnieją (czyli w rzeczywistości płaszczyzna 2D, a raczej byt do którego się odnosi, ma grubość czyli jest ten trzeci wymiar, ale go pomijamy za względu na kontekst, jeśli jest to zbędne w jakimś problemie itp.). Zresztą spróbuj udowodnić (w sposób naukowy, nie czysto matematyczny), że istnieją dwu- lub jednowymiarowe byty. Powodzenia  > Czasu nie można cofnąć. Mówi się tylko o zagięciu czasoprzestrzeni, ale nie czasu.Otóż to, cofnąć nie można. Co do zagięcia czasoprzestrzeni to czas jest jednym z wymiarów i wg teorii względności też się zniekształca (dylatacja), rzecz w tym żeby to sensownie zinterpretować. > Czas jest określoną wielkością fizyczną, nie podlegającą ani fizycznemu działaniu, ani matematycznym rozważaniom. To jest taka sama wielkość fizyczna stała jak prędkość światła.W pewnym sensie tak, podobnie jak prędkość czas opisuje relacje pomiędzy bytami. Ten sam rodzaj abstrakcji. Matematyki można użyć jeśli pamięta się, że to rzeczywistość nakłada na nią granice a nie odwrotnie. Co do brzytwy Ockhama to czy podobnie nie jest z ciemną materią lub osobliwością czy horyzontem zdarzeń w czarnej dziurze? Mistyczne byty dokładane do teorii, żeby się jakoś kupy trzymała. Udowodnić nie da rady, wierzyć trzeba.
|
|
| |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > "Założenie przez naukowców, że wszystko co jesteśmy w stanie zaobserwować jest wszystkim co istnieje prowadzi do różnych problemów" > Bardzo cenna i prawdziwa uwaga! Wiele razy tę właśnie myśl podkreślałem. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >> "Założenie przez naukowców, że wszystko co jesteśmy w stanie zaobserwować jest wszystkim co istnieje prowadzi do różnych problemów" >> >Bardzo cenna i prawdziwa uwaga! Wiele razy tę właśnie myśl podkreślałem. >Pozdrawiam
No ale do jakich problemów powiedzcie?
To nawet nie jest założenie, tylko elementarna właściwość wszechświata, bo faktycznie jest tak, że wszystko co jesteśmy w stanie zaobserwować, lub potencjalnie zaobserwować, przy pomocy oczywiście nie oka, ucha i nosa, tylko całej obecnej i przyszłej technologii, jest wszystkim co istnieje. Jeżeli coś istnieje to da się to zaobserwować, a więc wszystko co istnieje da się zaobserwować. Bo jeżeli czegoś się nie da zaobserwować nigdy, to nie ma absolutnie żadnego powodu by uważać, że istnieje.
Jak w ogóle może istnieć coś, czego nie można zaobserwować? Absurd.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >To nawet nie jest założenie, tylko elementarna właściwość wszechświata, bo faktycznie jest tak, że wszystko co jesteśmy w stanie zaobserwować, lub potencjalnie zaobserwować, przy pomocy oczywiście nie oka, ucha i nosa, tylko całej obecnej i przyszłej technologii, jest wszystkim co istnieje. > To bardzo ryzykowne zdanie. Nie wiesz i nie znasz granicy najmniejszych wymiarów i wielkości. To "mędrca szkiełko" nie daje takiej gwarancji, stale doskonalone rozszerza możliwości widzenia, ale czy do końca?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >>To nawet nie jest założenie, tylko elementarna właściwość wszechświata, bo faktycznie jest tak, że wszystko co jesteśmy w stanie zaobserwować, lub potencjalnie zaobserwować, przy pomocy oczywiście nie oka, ucha i nosa, tylko całej obecnej i przyszłej technologii, jest wszystkim co istnieje. >> >To bardzo ryzykowne zdanie. Nie wiesz i nie znasz granicy najmniejszych wymiarów i wielkości. >To "mędrca szkiełko" nie daje takiej gwarancji, stale doskonalone rozszerza możliwości widzenia, ale czy do końca?
Nie ma potencjalnie żadnych granic dla obserwacji rzeczywistości. Jeżeli coś istnieje, to da się to zaobserwować, bo jeżeli coś istnieje to wchodzi w interakcje z otoczeniem, oddziałuje w różnoraki sposób. Więc czasami obserwujemy istnienie czegoś pośrednio.
Byty których nie da się zaobserwować w żaden sposób, bo nie oddziałują w żaden sposób z absolutnie niczym, po prostu nie istnieją - nie są bytami. To jedynie konstrukty psychiczne, np Cząstka Kulmina, która odpowiada za podniesienie temperatury tła w całym kosmosie o jedną trylionową Celsjusza na jedną bilionową sekundy, raz na miliard lat. Znajduje się ona w 25-tym wymiarze jednej objętości Plancka w całym uniwersum i jest do tego niematerialna. -No nie da się jej zaobserwować w żaden sposób - jakie masz przesłanki by uważać, że istnieje? -Jakie masz przesłanki by uważać, że istnieje cokolwiek czego nie da się zaobserwować w żaden sposób?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | ludzka ograniczoność | >-Jakie masz przesłanki by uważać, że istnieje cokolwiek czego nie da się zaobserwować w żaden sposób?
Przesłanka, o którą Pan pyta to ograniczoność możliwości nauki i ludzkiej percepcji. Pański wywód jest poprawny teoretycznie. W praktyce jak najbardziej mogą istnieć specyficzne byty czy specyficzna materia - której na tym etapie przynajmniej naszego rozwoju - nie jesteśmy w stanie wykryć. Czasy bezkrytycznej fascynacji "nieograniczonymi" możliwościami nauki mamy już za sobą. Trochę więcej pokory przydałoby się - co jednakże wcale nie musi oznaczać, iż należy brać kurs na teizm.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: ludzka ograniczoność | >>-Jakie masz przesłanki by uważać, że istnieje cokolwiek czego nie da się zaobserwować w żaden sposób? >Przesłanka, o którą Pan pyta to ograniczoność możliwości nauki i ludzkiej percepcji. >Pański wywód jest poprawny teoretycznie. W praktyce jak najbardziej mogą istnieć specyficzne byty czy specyficzna materia - której na tym etapie przynajmniej naszego rozwoju - nie jesteśmy w stanie wykryć. Czasy bezkrytycznej fascynacji "nieograniczonymi" możliwościami nauki mamy już za sobą. Trochę więcej pokory przydałoby się - co jednakże wcale nie musi oznaczać, iż należy brać kurs na teizm.
Nie o tę przesłankę pytam. To jest powód dla którego w chwili obecnej można wypowiedzieć zdanie "Istnieją przesłanki by uważać, że istnieje coś czego nie da się zaobserwować w żaden sposób na dzień dzisiejszy", które jest prawdziwe.
A ja się nie pytałem o chwilę obecną, tylko wielokrotnie podkreślałem, że "potencjalnie", lub formułowałem zdania i pytania ogólne, w rozumieniu nieskończonej ilości czasu, a nie konkretnego miejsca na osi czasu.
Oczywiście, nasza percepcja jest licha nawet w porównaniu do percepcji np.: sokoła, rawki błazen, czy niedźwiedzia. Technologia "raczkuje", ale potencjalnie, biorąc pod uwagę czas nieokreślony, nie ma żadnych granic dla nauki i poznania. Tzn granicą dla nauki i poznania jest sam wszechświat, a raczej samo istnienie. Czyli wszystko co istnieje da się poznać i ująć w model na gruncie nauki, biorąc oczywiście pod uwagę czas nieokreślony. Nauka i poznanie kończy się wraz z istnieniem.
|
|
| | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>-Jakie masz przesłanki by uważać, że istnieje cokolwiek czego nie da się zaobserwować w żaden sposób? >Przesłanka, o którą Pan pyta to ograniczoność możliwości nauki i ludzkiej percepcji. Pański wywód jest poprawny teoretycznie. W praktyce jak najbardziej mogą istnieć specyficzne byty czy specyficzna materia - której na tym etapie przynajmniej naszego rozwoju - nie jesteśmy w stanie wykryć. Czasy bezkrytycznej fascynacji "nieograniczonymi" możliwościami nauki mamy już za sobą. Trochę więcej pokory przydałoby się - co jednakże wcale nie musi oznaczać, iż należy brać kurs na teizm. > To już blisko!
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | hurraotymizm? | >>>-Jakie masz przesłanki by uważać, że istnieje cokolwiek czego nie da się zaobserwować w żaden sposób? >>Przesłanka, o którą Pan pyta to ograniczoność możliwości nauki i ludzkiej percepcji. Pański wywód jest poprawny teoretycznie. W praktyce jak najbardziej mogą istnieć specyficzne byty czy specyficzna materia - której na tym etapie przynajmniej naszego rozwoju - nie jesteśmy w stanie wykryć. Czasy bezkrytycznej fascynacji "nieograniczonymi" możliwościami nauki mamy już za sobą. Trochę więcej pokory przydałoby się - co jednakże wcale nie musi oznaczać, iż należy brać kurs na teizm. >> >To już blisko!
Oj, chyba jest pan hurraoptymistą.
|
|
| | | | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: hurraotymizm? | >Oj, chyba jest pan hurraoptymistą. > Od urodzenia. Dostrzegam piękno życia, jego sens i cel. Widzę wyraźnie u ludzi i u siebie, efekty otrzymania od Boga Jego przymiotów, wszak stworzył nas na swoje i swojego syna podobieństwo. Widzę także jak wiele złego czynią ludzie swoim bliźnim. Skąd to okrutne zachowanie u ludzi? Zdarzyło się coś, co miało olbrzymi negatywny wpływ na ludzi, pewne zdarzenie. Otóż jakieś blisko 19 stuleci przed wybuchem I wojny światowej Szatan zaoferował Jezusowi "wszystkie królestwa świata" (Mateusza 4:8, 9). Jezus odrzucił tę pokusę, ale nie zaprzeczył, że królestwa te należą do Szatana, gdyż później nazwał go "władcą świata" (Jana 14:30). Również apostoł Jan napisał, że "cały świat podlega mocy niegodziwca" (1 Jana 5:19). Jeżeli Szatan Diabeł dysponuje taką władzą nad światem, czy nie byłby rozsądny wniosek, że choćby w pewnym stopniu ponosi on odpowiedzialność za wybuch I wojny światowej i jej następstwa? Księga Objawienia rzeczywiście łączy Szatana z nieszczęściami, jakie nawiedzają ziemię od roku 1914. Wydarzenia opisuje Biblia w 12 rozdziale tej księgi: Werset 7 W niebie wybucha wojna między Michałem (Jezusem Chrystusem) a smokiem (Szatanem). Werset 9 Diabeł, który "wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię", zostaje na nią zrzucony. Werset 12 "Biada ziemi i morzu, ponieważ zstąpił do was Diabeł, pałając wielkim gniewem, bo wie, że mało ma czasu". Chronologia biblijna oraz wydarzenia na świecie wskazują, że wspomniana wojna w niebie rozpętała się po ustanowieniu niebiańskiego Królestwa Bożego w roku 1914. A zatem wybuch wojny na ziemi nastąpił w tym znamiennym roku zaraz po wojnie w niebie. "Biada ziemi i morzu, ponieważ zstąpił do was Diabeł, pałając wielkim gniewem, bo wie, że mało ma czasu". Świat cały jest w rekach Szatana i jego aniołów - demonów, mają ludzi w swoim ręku i pobudzają ich do walki z prawdziwą religią, odrzucenia Boga, nieznajomości Jego imienia, posłuszeństwa religiom fałszywym, nie ma miłości do prawdy i sprawiedliwości. Nie ma miłości. Ludziom najlepiej wychodzi wymyślanie, konstruowanie i produkowanie broni. Uznają, że będą budować pokój wojnami. Zaś wojny charakteryzują się wyjątkowym okrucieństwem. Niestety podstawą działań wielu narodów jest zaszczepienie im poglądów zaczerpniętych z teorii ewolucji. Ponieważ od tego, co sądzimy o swym pochodzeniu, może zależeć nasz styl życia. Historyk H.G. Wells zwrócił uwagę, jaki wpływ wywarło na wielu dzieło Karola Darwina O powstawaniu gatunków opublikowane w 1859 roku. Napisał on: "Obniżył się poziom moralny społeczeństwa. (...) W 1859 roku niedowiarstwo ogarnęło całą ludzkość. (...) Panujący w XIX stuleciu uważali, że panują dzięki temu, że w tak zwanej walce o byt pokonali siłą, lub nawet podstępem, swych bardziej słabych współzawodników. (...) Doszli do przekonania, że człowiek jest zwierzęciem socjalnym, czymś w rodzaju indyjskiego psa gończego. (...) Uważali, że jest zupełnie słusznie, aby ludzie silniejsi gnębili tych, którzy nie mogą stawić oporu". O tym warto pomyśleć. Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Kochająca kotki (47 punktów) | Odp: Życie i tajemnica jego powstania | >>c.d. >NIE WIEMY TEŻ >- >- Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu? To wkrótce ma nie być już takie niemożliwe. Są nawet naukowcy, którzy nie planują ów procesu zatrzymywać, a całkowicie odwrócić i to w przeciągu najbliższych czterdziestu dekad. Można być sceptycznym, co prawda, ale z jednej strony jestem bardzo ciekawa, co uda im się zrobić. Jak to mówią "pożyjemy, zobaczymy". Jestem jeszcze młoda, więc może uda mi się sporo jeszcze zobaczyć.
Pozdrawiam
|
|
| |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >- Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu?> To wkrótce ma nie być już takie niemożliwe. Są nawet naukowcy, którzy nie planują ów procesu zatrzymywać, a całkowicie odwrócić i to w przeciągu najbliższych czterdziestu dekad. Można być sceptycznym, co prawda, ale z jednej strony jestem bardzo ciekawa, co uda im się zrobić. Jak to mówią "pożyjemy, zobaczymy".Ile trwa dekada? 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kochająca kotki (47 punktów) | > >>- Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu?> >To wkrótce ma nie być już takie niemożliwe. Są nawet naukowcy, którzy nie planują ów procesu zatrzymywać, a całkowicie odwrócić i to w przeciągu najbliższych czterdziestu dekad. Można być sceptycznym, co prawda, ale z jednej strony jestem bardzo ciekawa, co uda im się zrobić. Jak to mówią "pożyjemy, zobaczymy".> Ile trwa dekada?  > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.Dziesięć lat.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>- Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu?> >>To wkrótce ma nie być już takie niemożliwe. Są nawet naukowcy, którzy nie planują ów procesu zatrzymywać, a całkowicie odwrócić i to w przeciągu najbliższych czterdziestu dekad. Można być sceptycznym, co prawda, ale z jednej strony jestem bardzo ciekawa, co uda im się zrobić. Jak to mówią "pożyjemy, zobaczymy".> >Ile trwa dekada?  > Dziesięć lat.No to 400 lat musisz pożyć, żeby zobaczyć... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | Kochająca kotki (47 punktów) | > >>>>- Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu?> >>>To wkrótce ma nie być już takie niemożliwe. Są nawet naukowcy, którzy nie planują ów procesu zatrzymywać, a całkowicie odwrócić i to w przeciągu najbliższych czterdziestu dekad. Można być sceptycznym, co prawda, ale z jednej strony jestem bardzo ciekawa, co uda im się zrobić. Jak to mówią "pożyjemy, zobaczymy".> >>Ile trwa dekada?  > >Dziesięć lat.> No to 400 lat musisz pożyć, żeby zobaczyć...  > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.Chyba czterdzieści.
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>> czterdziestu dekad.> >>>Ile trwa dekada?  > >>Dziesięć lat.> >No to 400 lat musisz pożyć, żeby zobaczyć...  > Chyba czterdzieści.( kasuj niepotrzebne cytowania ) 40 dekad razy 10 lat to 400
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kochająca kotki (47 punktów) | > >>>>> czterdziestu dekad.> >>>>Ile trwa dekada?  > >>>Dziesięć lat.> >>No to 400 lat musisz pożyć, żeby zobaczyć...  > >Chyba czterdzieści.> ( kasuj niepotrzebne cytowania )> 40 dekad razy 10 lat to 400Miałam na myśli cztery dekady. Mój błąd.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>c.d. >>NIE WIEMY TEŻ >>- >>- Czy możemy zatrzymać starzenie się organizmu? >To wkrótce ma nie być już takie niemożliwe. Są nawet naukowcy, którzy nie planują ów procesu zatrzymywać, a całkowicie odwrócić i to w przeciągu najbliższych czterdziestu dekad. Można być sceptycznym, co prawda, ale z jednej strony jestem bardzo ciekawa, co uda im się zrobić. Jak to mówią "pożyjemy, zobaczymy". Jestem jeszcze młoda, więc może uda mi się sporo jeszcze zobaczyć. >Pozdrawiam > Czego Tobie życzę i zazdroszczę. Bo mogą się dziać bardzo ciekawe sprawy. A zazdroszczę, bo zakładałem, że dożyję czasu, gdy człowiek wyląduje na Marsie ale nie zapowiada się to tak szybko.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Kochająca kotki (47 punktów) |
>Czego Tobie życzę i zazdroszczę. Bo mogą się dziać bardzo ciekawe sprawy. A zazdroszczę, bo zakładałem, że dożyję czasu, gdy człowiek wyląduje na Marsie ale nie zapowiada się to tak szybko. Dziękuję. Ja panu również życzę, żeby mógł Pan to zobaczyć. Trzeba mieć nadzieję Przecież nie jest Pan z kolei jakoś bardzo stary. W dodatku, Elon Musk ma już przetestowany silnik. To także przybliża nas do plądrowania kosmosu. Wszystko jeszcze przed Panem, tylko trzeba wierzyć. Ja ufam nauce, a przynajmniej się staram.
|
|
3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >2. EWOLUCJA. Kiedy staliśmy się ludźmi rozumnymi?
Tutaj problemem jest wg mnie słowo "gatunek", ponieważ narzuca ono pewien schemat, sztywne ramy. To jest jedynie jednostka taksonomiczna ułatwiająca klasyfikacje przyrody. A w końcu ewolucja jest płynna patrząc globalnie i taka sztywna definicja musi być kłopotliwa, bo np: mimo, że lew i tygrys mogą mieć płodne potomstwo, to są uważane za osobne gatunki. Biologia wymaga redefinicji tego słowa.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>2. EWOLUCJA. Kiedy staliśmy się ludźmi rozumnymi? >Tutaj problemem jest wg mnie słowo "gatunek", ponieważ narzuca ono pewien schemat, sztywne ramy. To jest jedynie jednostka taksonomiczna ułatwiająca klasyfikacje przyrody. >A w końcu ewolucja jest płynna patrząc globalnie i taka sztywna definicja musi być kłopotliwa, bo np: mimo, że lew i tygrys mogą mieć płodne potomstwo, to są uważane za osobne gatunki. Biologia wymaga redefinicji tego słowa.
Myślę, że stawaliśmy się "rozumnymi" z chwilą konieczności zejścia z drzewa. A konieczność wynikała ze stepowienia dużych połaci dawniejszych lasów. Jeśli zwierzę, jeszcze nie człowiek, ale już nie małpa musiało zejść z drzewa, to nastąpiła radykalna zmiana otoczenia, środowiska. Gdyby to zwierzę nie umiało się szybko dostosować do nowych warunków, to by wyginęło prawem naturalnym. Wymagało (to zejście) wykształcenia nowych nawyków. Np. poruszanie się dość nawet szybkie tylko na dwóch kończynach, dawniej tylnych teraz dolnych. Bo to była konieczność. Wydaje mi się, że tak zaczęła się rodzić "inteligencja" oparta na rozumowaniu i umiejętności kojarzenia. Sawanna o charakterze raczej stepu porastana była wysokimi trawami. Zwierzę musiało stanąć na tylne nogi by lepiej dostrzegać potencjalne niebezpieczeństwo. Także samo poruszać się w wysokich trawach. Nie było już odwrotu. Zwierzę, które zeszło z drzewa już nie mogło na nie wrócić, bo w lasach jeszcze istniejących robił się tłok na drzewach. Poza tym na ziemi było jadła dużo więcej jak na drzewie, zwłaszcza wysokoenergetycznego białka (np. po pożarach stepu). To implikowało wg niektórych naukowców dalszy przyspieszony rozwój mózgu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>2. EWOLUCJA. Kiedy staliśmy się ludźmi rozumnymi? >Myślę, że stawaliśmy się "rozumnymi" z chwilą konieczności zejścia z drzewa. > Każdego dnia miliony małp schodzi z drzewa i na nie wchodzi, i co powiesz? Dalej są małpami!!! Ta jedna miała pecha bo stała się Tobą. Chyba się nie obrazisz, przecież sam powiadasz, że pochodzisz od małpy. Głupio Ci, co nie? > Wydaje mi się, że tak zaczęła się rodzić "inteligencja" oparta na rozumowaniu i umiejętności kojarzenia. > Teraz to mnie zastrzeliłeś tym zdaniem, bo to już nie mówisz o sobie. >Nie było już odwrotu. Zwierzę, które zeszło z drzewa już nie mogło na nie wrócić, bo w lasach jeszcze istniejących robił się tłok na drzewach. > Gdy byś zobaczył szarżującego na Ciebie dzika, to szybko byś na to drzewo wrócił i był bardzo z tego czynu zadowolony. >To implikowało wg niektórych naukowców dalszy przyspieszony rozwój mózgu. > Ty też tam byłeś?! > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! > Strasznie ja nadszarpnąłeś tymi niezbyt mądrymi opisami. Powiedz Ty naprawdę umiesz myśleć samodzielnie? Mam olbrzymie wątpliwości. Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>2. EWOLUCJA. Kiedy staliśmy się ludźmi rozumnymi? >>Myślę, że stawaliśmy się "rozumnymi" z chwilą konieczności zejścia z drzewa. >> >Każdego dnia miliony małp schodzi z drzewa i na nie wchodzi, i co powiesz? Dalej są małpami!!! >Ta jedna miała pecha bo stała się Tobą. Chyba się nie obrazisz, przecież sam powiadasz, że pochodzisz od małpy. Głupio Ci, co nie?
Wcale nie. Jeśli chcesz wiedzieć dokładnie, to brak Tobie umiejętności czytania i kojarzenia. Gdyby to była uwaga od kogoś oczytanego z wielu książek a nie z jednej tylko, to mógłbym czuć urazę. Ale Ty???? Jesteś obrzydliwy krętacz, byle było śmiesznie (rzeczywiście masz siermiężne poczucie humoru), jak u wiejskiego wygłupasa. Czy "znawco" literatury "świętej" dla ciebie, widzisz różnicę w zdaniach:
#1. Człowiek i małpa musieli mieć wspólnego przodka. a #2. Człowiek pochodzi od małpy.
>> >Teraz to mnie zastrzeliłeś tym zdaniem, bo to już nie mówisz o sobie.
Także samo o mnie jak i o Tobie. Ty nie jesteś człowiekiem? Twój przodek daleki przodek nie był produktem pokrewnym małpie? A czyim? Muła? >> >Gdy byś zobaczył szarżującego na Ciebie dzika, to szybko byś na to drzewo wrócił i był bardzo z tego czynu zadowolony.
Poznać głupiego po śmiechu jego. Mówisz o incydentach jakie mogły mieć miejsce, nie bacząc, że do najbliższego drzewa mogło być już za daleko. No ale wybaczam. Religianci wyobraźni nie mają. Są wyprani z myślenia. Za nich myśli ich guru, a w domu musisz czytać tylko jedną książkę. Widzisz swoją biedę? Wątpię. Gdybyś widział, to byś się zawstydził.
>Ty też tam byłeś?!
Tak! Razem z Twoim przodkiem. Nawet pamiętam jego imię. Nazywali go chyba Muł.
>Strasznie ja nadszarpnąłeś tymi niezbyt mądrymi opisami. >Powiedz Ty naprawdę umiesz myśleć samodzielnie? Mam olbrzymie wątpliwości.
Kolego idioto. Nie ja tylko widzę kto tu głupotą bryluje. Znasz takie powiedzenie, które pasuje do Ciebie jak ulał? "Gdyby głupota emitowała światło, to przy niektórych ludziach Słońce miałoby kompleksy." Znam też i drugie: "Szacunek należy się tym co na to zasługują, a nie tym którzy się tego domagają". Czyżbym tylko ja wytykał Tobie Twój prymitywizm? Umiesz choć raz bić się w piersi? Jeśli jeden Tobie powie, żeś pijany i lepiej idź spać, to może się mylić. Ale jeśli dziesięciu to samo mówi, to chyba coś w tym musi być. Nie mam racji? Czyżbyś nie miał już argumentów i zwyczajem religiantów z bezsilego tupania nóżkami, sięgnąłeś po inwektywy. No tak, ale takoż wygląda miłość bliźniego, jak w eksponowanym przez Ciebie przykładzie. A wątpliwości wynikają z wyczytanej wiedzy z jednej książki? Walnij sobie dla uspokojenia z dwadzieścia cytatów na trzech szpaltach, bo widzę, że źle się czujesz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Każdego dnia miliony małp schodzi z drzewa i na nie wchodzi, i co powiesz? Dalej są małpami!!!> Ta jedna miała pecha bo stała się Tobą. Chyba się nie obrazisz, przecież sam powiadasz, że pochodzisz od małpy. Głupio Ci, co nie?No i widzisz, Miłujący, jaki ten Wenancjusz jest głupi. Od małpy pochodzi, co zeszła z drzewa, to i głupi jak małpa. Nie miał po kim mądrości odziedziczyć, to głupotę od małpy wziął. Co innego Ty, bo Ty mądry jesteś. Bóg Cię stworzył na obraz i podobieństwo swoje, to i rozum po nim odziedziczyłeś. Po drzewie nie skakałeś, to i z drzewa schodzić nie musiałeś. Ani Wenancjusz ani nikt inny z tego forum równać się z Tobą nawet nie może. Boski rozum masz i boski intelekt, które z Twoich wypowiedzi aż promieniują i oponentów boskim światłem oślepiają. Kudy tam Wenancjuszowi lub mnie do Ciebie. Czyż nie mam racji, panie Miłujący? Ale skoroś taki mądry boską mądrością, to wykaż się wreszcie swą boska wiedzą i boskim intelektem, którymi w szóstym dniu stwarzania sam Jehowa Cię obdarował, i odpisz wreszcie na moje wypowiedzi, które do Ciebie kieruję. Udowodnij mi wreszcie, że masz rację i w swoich wypowiedziach boską prawdę mi przekazujesz, a ja tylko się czepiam i głupoty wypisuję. Na co czekasz. Zrób to. Udowodnij mi, że się mylę. Ty jednak nie odpisujesz. Dziesiątki moich wypowiedzi nadal czeka na Twoją odpowiedź. Przypomnę Ci kilka tylko ostatnich. W listopadzie ubiegłego roku w wątku "Kazirodztwo pierwszych ludzi na świecie" po raz nie wiadomo już który na tym forum stwierdziłeś, że "od samego początku Bóg dał ludziom wolną wolę". W odpowiedzi poprosiłem Cię, byś wskazał te wersety w Starym Testamencie, z których w sposób jednoznaczny to wynika, a także wyjaśnił, jak rozumiesz wolną wolę. Nie odpisałeś. Czyżbyś nie potrafił obronić tego, co piszesz? W grudniu ubiegłego roku w wątku "Siedem cudów świata i jeden chrześcijan" skierowałem do Ciebie cztery wypowiedzi, w których opisałem znaczne sprzeczności - i to aż dziesięć - występujące w czterech ewangeliach kanonicznych w opisie pochówku Jezusa oraz wizyty kobiet - i nie tylko kobiet - przy i w jego pustym grobie. Do tej pory nie odpisałeś. A przecież w wielu wypowiedziach twierdziłeś, że w Biblii nie ma żadnych sprzeczności. Również w grudniu w tym samym wątku opublikowałem jedną wypowiedź w której przedstawiłem sprzeczności w dwóch ewangelicznych opisach wydarzeń towarzyszących narodzinom Jezusa. Wprawdzie wypowiedź ta nie była skierowana do Ciebie, ale jestem przekonany, że ją przeczytasz i coś do mnie napiszesz. Przeliczyłem się. Znowu nic nie napisałeś. W styczniu tego roku w wątku "Dowody miłości Boga do ludzi" przytoczyłem Ci kilka argumentów przeczących głoszonej przez Ciebie tezie, jakoby Łukasz, towarzysz podróży misyjnych ap. Pawła, był autorem przypisywanej mu ewangelii oraz dodatkowo Dziejów Apostolskich. Poddałeś się i ponownie nic nie odpisałeś. Brakło Ci argumentów na obronę tego, co napisałeś. Również w styczniu w tym samym wątku wskazałem Ci na różnice w brzmieniu ostatnich słów wypowiedzianych przez "zmartwychwstałego" Jezusa, które można znaleźć w ewangeliach kanonicznych. Nie odpisałeś. I wreszcie w tym wątku w dwóch wypowiedziach sprzed kilku dni przedstawiłem Ci sprzeczności i absurdy w dwóch starotestamentowych opowieściach o stworzeniu świata. Wprawdzie minęły dopiero trzy dni, ale zapewne znowu nic nie odpiszesz. Uciekłeś przed tą wypowiedzią i teraz tu wypisujesz brednie, których wstydziłoby się dziecko z ostatniej klasy szkoły podstawowej. Czy nie jest Ci tak zwyczajnie głupio, że uciekasz przede mną, ponieważ nie potrafisz obronić tego, co napisałeś? Czy jesteś pewien, że się tego nie wstydzisz? Czy jesteś pewien, że nadal chcesz się tu ośmieszać? Gdzie ten boski rozum utraciłeś, skoro w dyskusjach ze mną taki bezradny jesteś? Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Każdego dnia miliony małp schodzi z drzewa i na nie wchodzi, i co powiesz? Dalej są małpami!!!> >Ta jedna miała pecha bo stała się Tobą. Chyba się nie obrazisz, przecież sam powiadasz, że pochodzisz od małpy. Głupio Ci, co nie?> No i widzisz, Miłujący, jaki ten Wenancjusz jest głupi. Od małpy pochodzi, co zeszła z drzewa, to i głupi jak małpa. Nie miał po kim mądrości odziedziczyć, to głupotę od małpy wziął.> Co innego Ty, bo Ty mądry jesteś. Bóg Cię stworzył na obraz i podobieństwo swoje, to i rozum po nim odziedziczyłeś. Po drzewie nie skakałeś, to i z drzewa schodzić nie musiałeś. Ani Wenancjusz ani nikt inny z tego forum równać się z Tobą nawet nie może. Boski rozum masz i boski intelekt, które z Twoich wypowiedzi aż promieniują i oponentów boskim światłem oślepiają. Kudy tam Wenancjuszowi lub mnie do Ciebie.> Czyż nie mam racji, panie Miłujący?> Ale skoroś taki mądry boską mądrością, to wykaż się wreszcie swą boska wiedzą i boskim intelektem, którymi w szóstym dniu stwarzania sam Jehowa Cię obdarował, i odpisz wreszcie na moje wypowiedzi, które do Ciebie kieruję. Udowodnij mi wreszcie, że masz rację i w swoich wypowiedziach boską prawdę mi przekazujesz, a ja tylko się czepiam i głupoty wypisuję.> Na co czekasz. Zrób to. Udowodnij mi, że się mylę.> Ty jednak nie odpisujesz. Dziesiątki moich wypowiedzi nadal czeka na Twoją odpowiedź. Przypomnę Ci kilka tylko ostatnich.> W listopadzie ubiegłego roku w wątku "Kazirodztwo pierwszych ludzi na świecie" po raz nie wiadomo już który na tym forum stwierdziłeś, że "od samego początku Bóg dał ludziom wolną wolę". W odpowiedzi poprosiłem Cię, byś wskazał te wersety w Starym Testamencie, z których w sposób jednoznaczny to wynika, a także wyjaśnił, jak rozumiesz wolną wolę. Nie odpisałeś. Czyżbyś nie potrafił obronić tego, co piszesz?> W grudniu ubiegłego roku w wątku "Siedem cudów świata i jeden chrześcijan" skierowałem do Ciebie cztery wypowiedzi, w których opisałem znaczne sprzeczności - i to aż dziesięć - występujące w czterech ewangeliach kanonicznych w opisie pochówku Jezusa oraz wizyty kobiet - i nie tylko kobiet - przy i w jego pustym grobie. Do tej pory nie odpisałeś. A przecież w wielu wypowiedziach twierdziłeś, że w Biblii nie ma żadnych sprzeczności.> Również w grudniu w tym samym wątku opublikowałem jedną wypowiedź w której przedstawiłem sprzeczności w dwóch ewangelicznych opisach wydarzeń towarzyszących narodzinom Jezusa. Wprawdzie wypowiedź ta nie była skierowana do Ciebie, ale jestem przekonany, że ją przeczytasz i coś do mnie napiszesz. Przeliczyłem się. Znowu nic nie napisałeś.> W styczniu tego roku w wątku "Dowody miłości Boga do ludzi" przytoczyłem Ci kilka argumentów przeczących głoszonej przez Ciebie tezie, jakoby Łukasz, towarzysz podróży misyjnych ap. Pawła, był autorem przypisywanej mu ewangelii oraz dodatkowo Dziejów Apostolskich. Poddałeś się i ponownie nic nie odpisałeś. Brakło Ci argumentów na obronę tego, co napisałeś.> Również w styczniu w tym samym wątku wskazałem Ci na różnice w brzmieniu ostatnich słów wypowiedzianych przez "zmartwychwstałego" Jezusa, które można znaleźć w ewangeliach kanonicznych. Nie odpisałeś.> I wreszcie w tym wątku w dwóch wypowiedziach sprzed kilku dni przedstawiłem Ci sprzeczności i absurdy w dwóch starotestamentowych opowieściach o stworzeniu świata. Wprawdzie minęły dopiero trzy dni, ale zapewne znowu nic nie odpiszesz. Uciekłeś przed tą wypowiedzią i teraz tu wypisujesz brednie, których wstydziłoby się dziecko z ostatniej klasy szkoły podstawowej.> Czy nie jest Ci tak zwyczajnie głupio, że uciekasz przede mną, ponieważ nie potrafisz obronić tego, co napisałeś? Czy jesteś pewien, że się tego nie wstydzisz? Czy jesteś pewien, że nadal chcesz się tu ośmieszać?> Gdzie ten boski rozum utraciłeś, skoro w dyskusjach ze mną taki bezradny jesteś?> Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teologEeee! To taki tylko gadacz pierduł bez pokrycia rzeczywistością. No padło mu coś na glacę i nic nie zrobisz. Jego przypadłość taka, że mądrzejszym już nie będzie. On może i niedługo (wiek) zapaść na demencję starczą, która może się objawiać dość wcześnie zwłaszcza u religiantów i może być tylko gorzej.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| Miłujący prawdę (1541 punktów) | >1. BIOLOGIA. Skąd się wzięło życie? > Nikt tak naprawdę nie wie jak mogła wyglądać ta dawna atmosfera, ale zgoda panuje wśród naukowców, że na pewno nie taka jaką zaproponował Stanley L. Miller w swym eksperymencie. Nie ma żadnych dowodów na to jak było, ale na pewno nie tak. Oceniają tak dla przykładu biochemik Marcel Florkin, Klaus Dosa czy Sidney Fox. W roku 1995 czasopismo "Science" podało, że specjaliści odrzucają teraz eksperyment Millera. Nie mógł być wodór ponieważ ulatniał by się do przestrzeni kosmicznej. Mógł być, prawdopodobnie dwutlenek węgla, azot i para wodna. Już więc w latach 60 - tych odrzucono ten eksperyment. Podobne przypuszczenia pozbawione naukowych podstaw nie mają najmniejszego sensu. Nikt nie podaje żadnej, opartej na eksperymentach naukowych, metody spontanicznego powstawania aminokwasów. Nie otrzymuje się aminokwasów. To pewne. Bez nich nie ma białka. Raczej aldehyd mrówkowy - toksyczny związek - formalina, którego same opary niszczą białko. Szukanie tędy drogi spontanicznego powstania życia jest kpiną ze świata nauki. Ale załóżmy, dla dalszego prowadzenia takich rozważań na ten temat, że udało się wytworzyć aminokwasy, chociaż chemicznie jest to niemożliwe. Może dostały się na Ziemię z innego źródła, czy coś w tym stylu, to i tak nie bylibyśmy bliżej utworzenia żywej komórki, a więc powstania życia. Dlaczego? Bo jest to niezwykle skomplikowana droga, dla wielu nawet nie do wyobrażenia, jak bardzo. Można to przyrównać do budowy niewyobrażalnie wysokiego wieżowca na bardzo niepewnym geologicznie gruncie. Nie da się go wybudować bez planów, harmonogramu robót, określonego przygotowania budulca na poszczególne fragmenty i na poszczególnych wysokościach, skoordynowania łączenia poszczególnych fragmentów i wielu, wielu innych elementów wymagających użycia, wpasowania w konstrukcję. Tak naprawdę jedynie wrogość do przyznania racji, iż koniecznie musi brać udział, w tym procesie powołania życia, inteligentny wykonawca, projektant i doskonały wykonawca, tak jak w budowie tego wieżowca. To prawda, że wielu nie zdaje sobie sprawy z tego jak wielka przestrzeń dzieli materię nieożywioną, związki chemiczne, od najbardziej prymitywnych i prostych związków organicznych i najprostszych organizmów żywych. Można zapytać, dlaczego nikomu nie udał się przykładowo taki eksperyment: mianowicie do najprostszego płynu fizjologicznego włóżmy żywe komórki, następnie rozetnijmy ich błony komórkowe i całą ich zawartość wpuśćmy do tego roztworu. Mielibyśmy pewność, iż wszystkie potrzebne składniki do budowy komórki - żywej komórki - są w tym płynie. I teraz działajmy wszelkimi czynnikami, które nam przyjdą do głowy, wyładowaniami, podwyższonym ciśnieniem, napromieniowaniem itp., itd. Sytuacja taka jak gdyby przeszliśmy pozytywnie przez eksperyment Millera. Ale komórki dalej żywej nie ma. DNA to niezbędny projekt, zapis technologiczny, to materiał genetyczny wszystkich organizmów komórkowych, molekularny zapis cech dziedzicznych. Ten złożony kwas bywa przyrównywany do projektu lub przepisu, ponieważ jest wypełniony zakodowanymi chemicznie informacjami przechowywanymi w środowisku, które może je odczytać i zgodnie z nimi działać. Jak dużo informacji przechowuje DNA? Jeśli każdej podstawowej jednostce gromadzącej informacje, zwanej nukleotydem, odpowiadałaby jedna litera, to według pewnego źródła wszystkie one "zajęłyby ponad milion stron typowej książki". Nikt, żaden człowiek, nawet ten, bez przygotowania, bez wiedzy i doświadczenia, a tym bardziej żaden naukowiec, nie uwierzy, że może w tak przygotowanej probówce znaleźć żywą komórkę zdolną do spełniania wszelkich czynności żywego organizmu. Taka myśl jest po prostu nierozsądna i wręcz głupia. Faktem jest, że można tworzyć wiele teorii, hipotez i przypuszczeń, scenariuszy i co tam jeszcze, czy też opowiadać i przepowiadać o drogach dojścia do celu, jednak bez poparcia eksperymentami godnymi przyjęcia przez świat nauki, wszystko to jest nic niewarte. Tak więc wszystkie te opowiadania o ewentualnej roli RNA czy DNA w powstaniu życia, to szukanie po omacku i na darmo. To wszak są cząsteczki białka, a te same nie powstaną. U większości organizmów DNA mieści się w nitkowatych strukturach zwanych chromosomami, bezpiecznie przechowywanych w jądrze każdej komórki. Poza jądrem nie występuje. Jądro to ma zazwyczaj około 5 mikrometrów średnicy. Pomyślmy, że wszystkie informacje, na podstawie których powstało ciało każdego z nas, upakowane są w maleńkich nośnikach dostrzegalnych jedynie pod mikroskopem! Pewien naukowiec słusznie stwierdził, że organizmy żywe mają "najbardziej kompaktowy ze znanych systemów przechowywania i odczytywania danych". To naprawdę niesamowite, gdy się weźmie pod uwagę na przykład pojemności dzisiejszych pamięci komputerowych czy płyt DVD! Co więcej, z DNA wiąże się jeszcze wiele tajemnic. "Każde odkrycie odsłania nową złożoność" - czytamy w czasopiśmie New Scientist.
Czy RNA i DNA mogłyby pojawić się przed żywą komórką i to w warunkach pierwotnych Ziemi? Nie!!! Widać jak niedorzeczna jest ta propozycja upartych przeciwników inteligentnego projektu i Stwórcy wszystkiego. Jak bardzo trzeba mieć niskie pojęcie o inteligencji ludzi, poddając im taką myśl, że jedne z najbardziej skomplikowanych cząsteczek, białka, były pierwszymi cząsteczkami na Ziemi i początkiem żywej komórki. W tym temacie nie można mieć pretensji do Darwina, że prezentował takie zdanie, bo tak naprawdę mało wiedział o budowie tych elementów żywej materii o których mówimy. Jednak w stosunku do Dawkinsa trzeba być surowym, bo jawi się jako hochsztapler i kombinator, pospolity cwaniak, dla którego ważny jest sukces finansowy od przedstawienia obiektywnej prawdy. Jego argumenty w kwestii ewolucji to czysta fantazja, owoce wybujałej wyobraźni człowieka przeciwnika prawdy i Boga. Warte podkreślenia: ŻADEN Z PRZEDSTAWIONYCH POMYSŁÓW POJAWIENIA SIĘ ŻYCIA NA ZIEMI NIE SPEŁNIA KRYTERIÓW NAUKOWYCH. Nauka nie ma najmniejszego pojęcia, jak rozpoczęło się życie. CDN
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Warte podkreślenia: ŻADEN Z PRZEDSTAWIONYCH POMYSŁÓW POJAWIENIA SIĘ ŻYCIA NA ZIEMI NIE SPEŁNIA KRYTERIÓW NAUKOWYCH. Nauka nie ma najmniejszego pojęcia, jak rozpoczęło się życie. Dlaczego? Bo przepaść między nie-życiem a życiem tak naprawdę zamyka drogę do znalezienia wytłumaczenia spontanicznego powstania życia. Człowiek, myślący człowiek, szczycący się rozumem, korona stworzenia Bożego - innego nie ma - musi dopuścić do siebie myśl i przekonanie, że przy tworzeniu życia na ziemi brała podstawowy udział inteligentna, nadzwyczaj inteligentna Istota, osobowy Bóg, o nieograniczonej inteligencji, o nieograniczonych możliwościach tworzenia, i o nieograniczonych możliwościach wykonawczych. Od tego nikt nie ucieknie. Ale w tym wszystkim istotne jest coś jeszcze. Mianowicie to, że stworzenie życia na Ziemi to początek czegoś więcej, realizacji koncepcji stworzenia wyjątkowej planety we wszechświecie, jedynej i niepowtarzalnej wśród wszystkich ciał niebieskich, na której ma być życie. Na której ma być, niewyobrażalna, dla nas ludzi, różnorodność żywych istot, a koroną całego stworzenia ma być i jest człowiek. Człowiek doskonały, bo to z winy człowieka droga do takiego celu stała się odrobinę dłuższa i z boleściami dla niego samego, ale nie stała się nierealna. Bóg podaje nam do wiadomości: "PRAWI POSIĄDĄ ZIEMIĘ I BĘDĄ NA NIEJ ŻYĆ NA ZAWSZE". Dlaczego uciekać od słowa CUD skoro ludzkość nawet w XXI wieku nie znalazła wytłumaczenia pojawienia się życia na Ziemi!? Samoistne pojawienie się życia jest nieskończenie nieprawdopodobne, a zatem człowiek nie ma wyjścia i musi pokłonić się przed Bogiem, Jehową, Stwórcą wszystkiego. Pewien naukowiec będący współlaureatem Nagrody Nobla za odkrycie budowy DNA powiedział: "Uczciwy człowiek uzbrojony we wszelką dostępną wiedzę, może tylko powiedzieć, że w pewnym sensie pochodzenie życia wygląda aktualnie prawie jak cud, gdyż tak wiele jest warunków które musiałyby być spełnione, aby mogło ono zaistnieć". Jaki jest więc najrozsądniejszy wniosek?! "Uznać wyjaśnienie nadnaturalne". Pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Człowiek... musi dopuścić do siebie myśl i przekonanie, że przy tworzeniu życia na ziemi brała podstawowy udział inteligentna, nadzwyczaj inteligentna Istota, osobowy Bóg, o nieograniczonej inteligencji, o nieograniczonych możliwościach tworzenia, i o nieograniczonych możliwościach wykonawczych.No to powiedz nam: co jest bardziej skomplikowane: wieżowiec, żywa komórka, czy 'nadzwyczaj inteligentna Istota, osobowy Bóg, o nieograniczonej inteligencji, o nieograniczonych możliwościach tworzenia, i o nieograniczonych możliwościach wykonawczych'. I pomyśl, co z tego wynika... "Tak naprawdę jedynie wrogość do przyznania racji, iż koniecznie musi brać udział, w procesie tworzenia nadzwyczaj inteligentnej Istoty, jeszcze bardziej nadzwyczajniej inteligentniejszy nadwykonawca, nadprojektant i doskonalejszy superwykonawca...." *)To jest dostosowanie Twojego własnego tekstu do Twojego własnego boga... Nie wspomnę już, ile tysięcy razy 'młócono' już ten argument... ----------- *) Błędy gramatyczne zamierzone, bo nieuniknione
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Jednak kiedyś mu napisałem, że wiara w Boga to stan umysłu. Nie zgodził się i protestował. Jednak po przeczytaniu jego felietonu przekonał mnie, że mam rację. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >No to powiedz nam: co jest bardziej skomplikowane: wieżowiec, żywa komórka, czy 'nadzwyczaj inteligentna Istota, osobowy Bóg, o nieograniczonej inteligencji, o nieograniczonych możliwościach tworzenia, i o nieograniczonych możliwościach wykonawczych'. > Na to pytanie sam powinieneś sobie odpowiedzieć. Glina nie jest mądrzejsza od garncarza, ten zaś może ją formować według swego uznania, dla osiągnięcia wyznaczonego przez siebie celu. Człowiek jest tylko i wyłącznie stworzeniem, a jako, że otrzymał przymioty od swego Stwórcy, to również w jego gestii i możliwościach jest tworzenie. Otrzymał także możliwość poznania swego Twórcy, co nie pomniejsza jego zdolności, a wręcz przeciwnie. Dodaje mu to pewności siebie.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > >No to powiedz nam: co jest bardziej skomplikowane: wieżowiec, żywa komórka, czy 'nadzwyczaj inteligentna Istota, osobowy Bóg, o nieograniczonej inteligencji, o nieograniczonych możliwościach tworzenia, i o nieograniczonych możliwościach wykonawczych'.> >> Na to pytanie sam powinieneś sobie odpowiedzieć. Glina nie jest mądrzejsza od garncarza, ten zaś może ją formować według swego uznania, dla osiągnięcia wyznaczonego przez siebie celu.#1 Byłoby miło, gdybyś zrozumiał pytanie zanim zabierzesz się za odpowiadanie.. #2 > Otrzymał także możliwość poznania swego Twórcy...Teraz pytanie sformułuję jawnie: skoro skomplikowana komórka wymaga Stwórcy, to nieskończenie bardziej wyposażona 'Istota' tym bardziej wymaga 'swojego Stwórcy'. Czy twój 'bóg' "otrzymał także możliwość poznania swego Twórcy..."? Przecież taka 'nadzwyczaj inteligentna Istota, osobowy Bóg, o nieograniczonej inteligencji, o nieograniczonych możliwościach tworzenia, i o nieograniczonych możliwościach wykonawczych' nie mogła sobie ot tak sama z siebie zaistnieć...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >Jaki jest więc najrozsądniejszy wniosek?! "Uznać wyjaśnienie nadnaturalne". Pozdrawiam
Znaszli takie cuś jak kwantowe tunelowanie, superpozycja?
Wiesz jaki jest tych zjawisk prawdopodobny udział w powstaniu RNA i DNA?
Nie wiesz. Gadasz, a nie wiesz nawet, co nauka obecnie serwuje na te tematy. Przedstawiasz tylko stare, oklepanie i bezsensowne argumenty, które można z łatwością zbić, ale mi się nie chce, bo oglądam film.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Jaki jest więc najrozsądniejszy wniosek?! "Uznać wyjaśnienie nadnaturalne". Pozdrawiam >Znaszli takie cuś jak kwantowe tunelowanie, superpozycja? >Wiesz jaki jest tych zjawisk prawdopodobny udział w powstaniu RNA i DNA? >Nie wiesz. Gadasz, a nie wiesz nawet, co nauka obecnie serwuje na te tematy. >Przedstawiasz tylko stare, oklepanie i bezsensowne argumenty, które można z łatwością zbić, ale mi się nie chce, bo oglądam film. > Wiem!! Wiem!! Podrzuca coraz to nowe pomysły przyjmowane przez tych, co uciekają od prawdy. Powinieneś poznać jakie są główne role i zadania RNA i DNA w biologii żywych organizmów, kiedy się pojawiają. To powinno Tobie ułatwić znalezienie właściwego obrazu rzeczywistości, uznać, że żadne z tych elementów nie mogło powstać spontanicznie, tj. bez udziału celowego sprawcy. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Wiem!! Wiem!! Podrzuca coraz to nowe pomysły przyjmowane przez tych, co uciekają od prawdy. >Powinieneś poznać jakie są główne role i zadania RNA i DNA w biologii żywych organizmów, kiedy się pojawiają. To powinno Tobie ułatwić znalezienie właściwego obrazu rzeczywistości, uznać, że żadne z tych elementów nie mogło powstać spontanicznie, tj. bez udziału celowego sprawcy. > Pozdrawiam
Heh, no tak sie składa, że doskonale znam rolę nie tylko DNA i RNA, ale i większości procesów komórkowych. I dochodzę do wniosku, że owe rzeczy mogły powstać spontanicznie w odpowiednio długim okresie, warunkach i przy pomocy specyficznych zjawisk jak chociażby kwantowe tunelowanie, które przyśpieszało proces formowania się np.: zasad azotowych, o setki razy.
Kwestia perspektywy. 1000 lat temu ludziom sie wydawało, że życie mógł stworzyć tylko bóg, a za 100 lat moze sie okazać, że powstanie życie to w sumie nic wielkiego.
|
|
| | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > I dochodzę do wniosku, że owe rzeczy mogły powstać spontanicznie w odpowiednio długim okresie, warunkach i przy pomocy specyficznych zjawisk jak chociażby kwantowe tunelowanie, które przyśpieszało proces formowania się np.: zasad azotowych, o setki razy. >Kwestia perspektywy. >1000 lat temu ludziom sie wydawało, że życie mógł stworzyć tylko bóg, a za 100 lat moze sie okazać, że powstanie życie to w sumie nic wielkiego. > Baju Baju. Gdy tak snujesz te wszystkie wyliczanki, możliwości, przypuszczenia, to stawiasz siebie w pozycji Boga. Fajnie co?! Mówisz wręcz to i to może się zdarzyć w takich to, a takich warunkach. Jednak nikt czegoś takiego nie zrobił i nie potwierdził. Tak to jest u ludzi w życiu i w nauce, jeden mówi to a inny to obala i wszystko dalej się buja, a życie idzie naprzód. Aby powstało życie musi jednocześnie wystąpić wiele elementów składowych i nie chodzi tu jedynie o same warunki, atmosferę itp., itd., ale także i o realizację konkretnego planu dla osiągnięcia końcowego efektu - ŻYCIE. To działanie musi być ukierunkowane, bo musi i temu zadaniu być podporządkowanych wiele elementów i niezbędnych czynników, na określonym poziomie.. I tyle.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) |
>Baju Baju. Gdy tak snujesz te wszystkie wyliczanki, możliwości, przypuszczenia, to stawiasz siebie w pozycji Boga. Fajnie co?! Mówisz wręcz to i to może się zdarzyć w takich to, a takich warunkach. >Jednak nikt czegoś takiego nie zrobił i nie potwierdził. Tak to jest u ludzi w życiu i w nauce, jeden mówi to a inny to obala i wszystko dalej się buja, a życie idzie naprzód. Aby powstało życie musi jednocześnie wystąpić wiele elementów składowych i nie chodzi tu jedynie o same warunki, atmosferę itp., itd., ale także i o realizację konkretnego planu dla osiągnięcia końcowego efektu - ŻYCIE. To działanie musi być ukierunkowane, bo musi i temu zadaniu być podporządkowanych wiele elementów i niezbędnych czynników, na określonym poziomie.. >I tyle.
Co za tupet i brak pokory. Bawisz się w boga? Czemu mówisz procesowi formowania się życia jaki musi być by się udał?
Tym się różnimy, że dla mnie przypadkowość powstania życia jest po prostu najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Ty zaś twierdzisz, że celowość jego powstania, zaplanowanie, jest jedynym możliwym, pewnym i oczywistym scenariuszem. To trzeba mieć dopiero rozrośnięte ego. Skąd Ty wiesz na 100% co się działo 3.7mld lat temu?
|
|
 | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | #1 > >1. BIOLOGIA. Skąd się wzięło życie?> Można to przyrównać do budowy niewyobrażalnie wysokiego wieżowca na bardzo niepewnym geologicznie gruncie. Nie da się go wybudować bez planów, harmonogramu robót, określonego przygotowania budulca na poszczególne fragmenty i na poszczególnych wysokościach, skoordynowania łączenia poszczególnych fragmentów i wielu, wielu innych elementów wymagających użycia, wpasowania w konstrukcję.Nie można. Nie ma analogii. Nie ma porównania. Non sequitur... Tylko głupki dają się na to nabierać... #2 Tu napisałeś:> Tak naprawdę jedynie wrogość do przyznania racji, iż koniecznie musi brać udział, w tym procesie powołania życia, inteligentny wykonawca, projektant i doskonały wykonawca...A tu sam sobie odpowiedziałeś:> ... można tworzyć wiele teorii, hipotez i przypuszczeń, scenariuszy i co tam jeszcze, czy też opowiadać i przepowiadać o drogach dojścia do celu, jednak bez poparcia eksperymentami godnymi przyjęcia przez świat nauki, wszystko to jest nic niewarte.I tyle samo jest warta '(pseudo)hipoteza boga' - nic. #3 > Jednak w stosunku do Dawkinsa trzeba być surowym, bo jawi się jako hochsztapler i kombinator, pospolity cwaniak, dla którego ważny jest sukces finansowy od przedstawienia obiektywnej prawdy. Jego argumenty w kwestii ewolucji to czysta fantazja, owoce wybujałej wyobraźni człowieka przeciwnika prawdy i Boga.Hmmm.... A jak oceniasz pewne brooklyńskie wydawnictwo broszur, pełnych niesprawdzalnych 'czystych fantazji, owoców wybujałej wyobraźni'? Czy fakt, że jesteś z własnej woli ochotniczym, darmowym kolporterem tych broszur i treści przesłania Ci widok, że jest to szczególnego typu biznes wydawniczy? Jak to tam u Was jest: Ty płacisz za 'czasopisma' i później rozdajesz za darmo? Gdzie idzie kasa? #4 > Warte podkreślenia:> ŻADEN Z PRZEDSTAWIONYCH POMYSŁÓW POJAWIENIA SIĘ ŻYCIA NA ZIEMI NIE SPEŁNIA KRYTERIÓW NAUKOWYCH.> Nauka nie ma najmniejszego pojęcia, jak rozpoczęło się życie.A więc Religie - tym bardziej...Lecz: NIE WIEM, ALE SIĘ WYPOWIEM!I wciąż piszą, głoszą i rozpowszechniają... Ot: na przykład ten Twój wpis wyżej...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >Tylko głupki dają się na to nabierać... Wręcz odwrotnie. Głupki łykają cuda, co z tego że ateistyczne...
|
|
| |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Współczuję. Po trzykroć...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > ... tysiąckrotnie...Możesz całkowicie dowolnie mnożyć swoje zerowe IQ nawet przez miliardy, 'Koperniku logiki'...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Hmmm.... >A jak oceniasz pewne brooklyńskie wydawnictwo broszur, pełnych niesprawdzalnych 'czystych fantazji, owoców wybujałej wyobraźni'? >Czy fakt, że jesteś z własnej woli ochotniczym, darmowym kolporterem tych broszur i treści przesłania Ci widok, że jest to szczególnego typu biznes wydawniczy? >Jak to tam u Was jest: Ty płacisz za 'czasopisma' i później rozdajesz za darmo? Gdzie idzie kasa? > Świadkowie Jehowy nie tworzą hipotez, teorii, ani mitów. Ich wiedza opiera się na Biblii i doniesieniach obiektywnych naukowców ze źródeł ogólnie dostępnych. Głoszą prawdę zgodnie z proroctwem przedstawionym przez Jezusa. Chociażby to: (Mateusza 24:14) "I ta dobra nowina o Królestwie będzie głoszona na całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. A potem nadejdzie koniec".
>>Warte podkreślenia: >>ŻADEN Z PRZEDSTAWIONYCH POMYSŁÓW POJAWIENIA SIĘ ŻYCIA NA ZIEMI NIE SPEŁNIA KRYTERIÓW NAUKOWYCH. >>Nauka nie ma najmniejszego pojęcia, jak rozpoczęło się życie. >A więc Religie - tym bardziej... > Biblia zawiera w pełni satysfakcjonującą informacje na te tematy. W przyszłości będzie można uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania w każdej dziedzinie: (Łukasza 8:17, 18) "Bo nie ma nic ukrytego, co nie stanie się jawne, ani nic starannie skrywanego, co nigdy nie stanie się znane i nie wyjdzie na jaw. Dlatego zwracajcie uwagę na to, jak słuchacie. Bo temu, kto ma, będzie dane jeszcze więcej, ale temu, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co mu się wydaje, że ma". Pozdrawiam
|
|
| |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Świadkowie Jehowy nie tworzą hipotez, teorii, ani mitów.Buhaha, buhaha... Tjaaaa, a Jezus jest archaniołem Michałem... > Ich wiedza opiera się na Biblii...Czytałem Biblię. Czytałem Strażnice. Biblia lepsza. > Biblia zawiera w pełni satysfakcjonującą informacje na te tematy. Cytat:... jednak bez poparcia eksperymentami godnymi przyjęcia przez świat nauki, wszystko to jest nic niewarte. > W przyszłości będzie można uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania w każdej dziedzinie:No tak, o twierdzeniu Gödla zapewne nie słyszałeś. No bo skąd, jeśli nie ma go w Biblii...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Świadkowie Jehowy nie tworzą hipotez, teorii, ani mitów. >> Ich wiedza opiera się na Biblii... >Czytałem Biblię. Czytałem Strażnice. > Wielu czyta i nadal wierzy w duszę nieśmiertelną i biega z choinką. >>Biblia zawiera w pełni satysfakcjonującą informacje na te tematy. >> W przyszłości będzie można uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania w każdej dziedzinie: >No tak, o twierdzeniu Gödla zapewne nie słyszałeś. > Odpowiem wersetem: (Rzymian 11:34) "Bo "kto poznał umysł Jehowy lub kto został Jego doradcą?"." (Izajasza 40:13) "Kto zmierzył ducha Jehowy? Czy ktoś może Go pouczać i być Jego doradcą?" (Izajasza 55:8, 9) "Bo wasze myśli nie są moimi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami" - oświadcza Jehowa. "Jak niebo góruje nad ziemią, tak moje drogi górują nad waszymi drogami, a moje myśli - nad waszymi myślami". Powinieneś zrozumieć.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > (Rzymian 11:34) "Bo "kto poznał umysł Jehowy lub kto został Jego doradcą?"."> (Izajasza 40:13) "Kto zmierzył ducha Jehowy? Czy ktoś może Go pouczać i być Jego doradcą?"> (Izajasza 55:8, 9) "Bo wasze myśli nie są moimi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami" - oświadcza Jehowa. "Jak niebo góruje nad ziemią, tak moje drogi górują nad waszymi drogami, a moje myśli - nad waszymi myślami". Cytat:... jednak bez poparcia eksperymentami godnymi przyjęcia przez świat nauki, wszystko to jest nic niewarte.
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > >Świadkowie Jehowy nie tworzą hipotez, teorii, ani mitów.> Buhaha, buhaha...> Tjaaaa, a Jezus jest archaniołem Michałem...Hmmm... Spodziewałem się 'fontanny' cytatów biblijnych, jawnie dokumentujących tożsamość tych dwóch 'bytów'. A tu - NIC...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Świadkowie Jehowy nie tworzą hipotez, teorii, ani mitów. >>Buhaha, buhaha... >>Tjaaaa, a Jezus jest archaniołem Michałem... >Hmmm... >Spodziewałem się 'fontanny' cytatów biblijnych, jawnie dokumentujących tożsamość tych dwóch 'bytów'. >A tu - NIC...
No chyba nie jesteś naiwny, że coś takiego usłyszysz. Oni sami to pogubieńcy nie rozróżniający rzeczywistości od fikcji.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>1. BIOLOGIA. Skąd się wzięło życie? >> >Nikt tak naprawdę nie wie jak mogła wyglądać ta dawna atmosfera, ale zgoda panuje wśród naukowców, że na pewno nie taka jaką zaproponował Stanley L. Miller w swym eksperymencie. Nie ma żadnych dowodów na to jak było, ale na pewno nie tak. Oceniają tak dla przykładu biochemik Marcel Florkin, Klaus Dosa czy Sidney Fox. W roku 1995 czasopismo "Science" podało, że specjaliści odrzucają teraz eksperyment Millera. Nie mógł być wodór ponieważ ulatniał by się do przestrzeni kosmicznej. Mógł być, prawdopodobnie dwutlenek węgla, azot i para wodna. Już więc w latach 60 - tych odrzucono ten eksperyment. Podobne przypuszczenia pozbawione naukowych podstaw nie mają najmniejszego sensu. Nikt nie podaje żadnej, opartej na eksperymentach naukowych, metody spontanicznego powstawania aminokwasów. Nie otrzymuje się aminokwasów. To pewne. Bez nich nie ma białka. Raczej aldehyd mrówkowy - toksyczny związek - formalina, którego same opary niszczą białko. Szukanie tędy drogi spontanicznego powstania życia jest kpiną ze świata nauki. Rzekłbym ignorancja absolutna! No bo gdzie tu miejsce dla Jahwe'go? To on przyszedł/pryleciał i powiedział: "Niech się stanie..." I tak słowo ciałem się stało. >Ale załóżmy, dla dalszego prowadzenia takich rozważań na ten temat, że udało się wytworzyć aminokwasy, chociaż chemicznie jest to niemożliwe. Może dostały się na Ziemię z innego źródła, czy coś w tym stylu, to i tak nie bylibyśmy bliżej utworzenia żywej komórki, a więc powstania życia. Dlaczego? Może to ufoludki posiały sakramencki zaczyn życia? Może, jak pisał S.Lem przyleciało dwóch nawalonych Ban i Pug i zakręciło w misce to co mieli pod ręką, a że kręcili w lewo tak więc DNA pozostało lewoskrętne? Aby ożywić tą masę Ban, mający katar nasmarkał do tej miski dając ducha sakramenckiego, a Pug chciał jeszcze oddać mocz, ale został powstrzymany. >Bo jest to niezwykle skomplikowana droga, dla wielu nawet nie do wyobrażenia, jak bardzo. Można to przyrównać do budowy niewyobrażalnie wysokiego wieżowca na bardzo niepewnym geologicznie gruncie. Nie da się go wybudować bez planów, harmonogramu robót, określonego przygotowania budulca na poszczególne fragmenty i na poszczególnych wysokościach, skoordynowania łączenia poszczególnych fragmentów i wielu, wielu innych elementów wymagających użycia, wpasowania w konstrukcję. Przykład nieodpowiedni. >Tak naprawdę jedynie wrogość do przyznania racji, iż koniecznie musi brać udział, w tym procesie powołania życia, inteligentny wykonawca, projektant i doskonały wykonawca, tak jak w budowie tego wieżowca. No więc jakie IQ mógł mieć Jahwe? >To prawda, że wielu nie zdaje sobie sprawy z tego jak wielka przestrzeń dzieli materię nieożywioną, związki chemiczne, od najbardziej prymitywnych i prostych związków organicznych i najprostszych organizmów żywych. Dobrze, że Ty wiesz. >Można zapytać, dlaczego nikomu nie udał się przykładowo taki eksperyment: >mianowicie do najprostszego płynu fizjologicznego włóżmy żywe komórki, następnie rozetnijmy ich błony komórkowe i całą ich zawartość wpuśćmy do tego roztworu. Mielibyśmy pewność, iż wszystkie potrzebne składniki do budowy komórki - żywej komórki - są w tym płynie. I teraz działajmy wszelkimi czynnikami, które nam przyjdą do głowy, wyładowaniami, podwyższonym ciśnieniem, napromieniowaniem itp., itd. Sytuacja taka jak gdyby przeszliśmy pozytywnie przez eksperyment Millera. Ale komórki dalej żywej nie ma. No jasne, że nie będzie, bo ją poszatkowałeś. > DNA to niezbędny projekt, zapis technologiczny, to materiał genetyczny wszystkich organizmów komórkowych, molekularny zapis cech dziedzicznych. Ten złożony kwas bywa przyrównywany do projektu lub przepisu, ponieważ jest wypełniony zakodowanymi chemicznie informacjami przechowywanymi w środowisku, które może je odczytać i zgodnie z nimi działać. Nieprawda. W jakim środowisku? Skąd się DNA bierze z tego śodowiska i co? Wstrzykuje się tym, którzy jeszcze DNA nie mają? >Jak dużo informacji przechowuje DNA? Jeśli każdej podstawowej jednostce gromadzącej informacje, zwanej nukleotydem, odpowiadałaby jedna litera, to według pewnego źródła wszystkie one "zajęłyby ponad milion stron typowej książki" A propos książki. W Biblii o tym nie ma? Bo jakoś bez cytatów się wypowiadasz jak nigdy. >Nikt, żaden człowiek, nawet ten, bez przygotowania, bez wiedzy i doświadczenia, a tym bardziej żaden naukowiec, nie uwierzy, że może w tak przygotowanej probówce znaleźć żywą komórkę zdolną do spełniania wszelkich czynności żywego organizmu. Słusznie. >Taka myśl jest po prostu nierozsądna i wręcz głupia. Tak mistrzu, krynico mądrości. >Faktem jest, że można tworzyć wiele teorii, hipotez i przypuszczeń, scenariuszy i co tam jeszcze, czy też opowiadać i przepowiadać o drogach dojścia do celu, jednak bez poparcia eksperymentami godnymi przyjęcia przez świat nauki, wszystko to jest nic niewarte. Jedyne co warte to Biblia. Tak podobno jest wszystko(!) wytłumaczone. >Jądro to ma zazwyczaj około 5 mikrometrów średnicy. "Każde odkrycie odsłania nową złożoność" - czytamy w czasopiśmie New Scientist. >Czy RNA i DNA mogłyby pojawić się przed żywą komórką i to w warunkach pierwotnych Ziemi? Nie!!! Skąd masz tą pewność! Z Biblii? >Widać jak niedorzeczna jest ta propozycja upartych przeciwników inteligentnego projektu i Stwórcy wszystkiego. Jak bardzo trzeba mieć niskie pojęcie o inteligencji ludzi, poddając im taką myśl, że jedne z najbardziej skomplikowanych cząsteczek, białka, były pierwszymi cząsteczkami na Ziemi i początkiem żywej komórki. >W tym temacie nie można mieć pretensji do Darwina, że prezentował takie zdanie, >Nauka nie ma najmniejszego pojęcia, jak rozpoczęło się życie. >CDN >
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>1. BIOLOGIA. Skąd się wzięło życie? >Rzekłbym ignorancja absolutna! No bo gdzie tu miejsce dla Jahwe'go? To on przyszedł/pryleciał i powiedział: "Niech się stanie..." I tak słowo ciałem się stało. > Fragment z Rodzaju 1:1 do 2:3 donosi o stworzeniu materialnych niebios i ziemi (Rdz 1:1, 2), a następnie podaje zarys działalności stwórczej związanej z ziemią. Rozdział 2 tej księgi od wersetu 5 to równoległe sprawozdanie, które rozpoczyna się od opisu sytuacji w "trzecim dniu" - po pojawieniu się suchego lądu, a przed stworzeniem roślin lądowych. Zawiera szczegóły pominięte w ogólnym opisie z 1 rozdz. Cała ta natchniona relacja mówi o sześciu okresach stwarzania nazwanych dniami oraz o siódmym okresie, czyli "dniu siódmym", w którym Bóg zakończył dzieło stwórcze na ziemi i zaczął odpoczywać (Rdz 2:1-3). Wprawdzie nie podano w niej szczegółowej klasyfikacji botanicznej i zoologicznej, jaką stosuje się obecnie, niemniej użyte określenia trafnie ukazują główne grupy organizmów żywych, stworzonych tak, by mogły się rozmnażać jedynie w obrębie własnego "rodzaju". Czytasz: (Rodzaju 1:11, 12) "Potem Bóg powiedział: "Niech na ziemi wyrośnie trawa, rośliny wydające nasiona i drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów". I tak się stało. Na ziemi zaczęła rosnąć trawa, rośliny wydające nasiona oraz drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre". (Rodzaju 1:21) "I Bóg stworzył według rodzajów wielkie zwierzęta morskie i wszelkie żywe stworzenia, od których zaroiły się wody, a także wszelkie latające stworzenia skrzydlate według ich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre". (Rodzaju 1:24, 25) "Następnie Bóg rzekł: "Niech na ziemi pojawią się żywe stworzenia według swoich rodzajów: zwierzęta domowe, zwierzęta pełzające oraz dzikie zwierzęta według swoich rodzajów". I tak się stało. Bóg uczynił dzikie zwierzęta według ich rodzajów i zwierzęta domowe według ich rodzajów oraz wszelkie zwierzęta pełzające według ich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre". >Może to ufoludki posiały sakramencki zaczyn życia? Może, jak pisał S.Lem przyleciało dwóch nawalonych Ban i Pug i zakręciło w misce to co mieli pod ręką, a że kręcili w lewo tak więc DNA pozostało lewoskrętne? Aby ożywić tą masę Ban, mający katar nasmarkał do tej miski dając ducha sakramenckiego, a Pug chciał jeszcze oddać mocz, ale został powstrzymany. > Te wierzenia zostawiam Tobie. Lubisz je prawda!!! >>Bo jest to niezwykle skomplikowana droga, dla wielu nawet nie do wyobrażenia, jak bardzo. Można to przyrównać do budowy niewyobrażalnie wysokiego wieżowca na bardzo niepewnym geologicznie gruncie. Nie da się go wybudować bez planów, harmonogramu robót, określonego przygotowania budulca na poszczególne fragmenty i na poszczególnych wysokościach, skoordynowania łączenia poszczególnych fragmentów i wielu, wielu innych elementów wymagających użycia, wpasowania w konstrukcję. >Przykład nieodpowiedni. > Cóż możesz powiedzieć, skoro tak naprawdę nie rozumiesz o co tu chodzi. >>Tak naprawdę jedynie wrogość do przyznania racji, iż koniecznie musi brać udział, w tym procesie powołania życia, inteligentny wykonawca, projektant i doskonały wykonawca, tak jak w budowie tego wieżowca. >No więc jakie IQ mógł mieć Jahwe? > Problemem jest Twoje IQ. >Dobrze, że Ty wiesz. > Tu akurat się z Tobą zgadzam. >No jasne, że nie będzie, bo ją poszatkowałeś. > Odpowiedź przemyślana i głęboka z dużą zawartością treściwej i nowatorskiej wiedzy. >> DNA to niezbędny projekt, zapis technologiczny, to materiał genetyczny wszystkich organizmów komórkowych, molekularny zapis cech dziedzicznych. Ten złożony kwas bywa przyrównywany do projektu lub przepisu, ponieważ jest wypełniony zakodowanymi chemicznie informacjami przechowywanymi w środowisku, które może je odczytać i zgodnie z nimi działać. >Nieprawda. W jakim środowisku? Skąd się DNA bierze z tego śodowiska i co? Wstrzykuje się tym, którzy jeszcze DNA nie mają? >>Jak dużo informacji przechowuje DNA? Jeśli każdej podstawowej jednostce gromadzącej informacje, zwanej nukleotydem, odpowiadałaby jedna litera, to według pewnego źródła wszystkie one "zajęłyby ponad milion stron typowej książki" >A propos książki. W Biblii o tym nie ma? Bo jakoś bez cytatów się wypowiadasz jak nigdy. > Zaspokoję Twoja ciekawość. Czytaj: "Ty przecież utworzyłeś moje nerki; Ty trzymałeś mnie osłoniętym w łonie matki. Będę Cię opiewał, gdyż uczyniony jestem cudownie, w sposób przejmujący lękiem. Cudowne są Twoje dzieła, o czym bardzo dobrze wie dusza moja. Kości moje nie były schowane przed Tobą, gdy powstawałem w ukryciu, tkany w najniższych partiach ziemi. Oczy Twoje widziały mnie już w zarodku, a w księdze Twej były spisane wszystkie jego cząstki; chodzi o dni, gdy się kształtowały i jeszcze nie było ani jednej z nich" (Psalm 139:13-16). >>Taka myśl jest po prostu nierozsądna i wręcz głupia. >Tak mistrzu, krynico mądrości. > Dziękuję! >>Faktem jest, że można tworzyć wiele teorii, hipotez i przypuszczeń, scenariuszy i co tam jeszcze, czy też opowiadać i przepowiadać o drogach dojścia do celu, jednak bez poparcia eksperymentami godnymi przyjęcia przez świat nauki, wszystko to jest nic niewarte. >Jedyne co warte to Biblia. Tak podobno jest wszystko(!) wytłumaczone. > Tak! "Gdzież jest mędrzec? Gdzie uczony w Piśmie? Gdzie uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo?" - 1 Kor. 1:20. Pozdrawiam
|
|
| |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Fragment z Rodzaju 1:1 do 2:3 donosi o stworzeniu materialnych niebios i ziemi (Rdz 1:1, 2), a następnie podaje zarys działalności stwórczej związanej z ziemią. Rozdział 2 tej księgi od wersetu 5 to równoległe sprawozdanie, które rozpoczyna się od opisu sytuacji w "trzecim dniu" - po pojawieniu się suchego lądu, a przed stworzeniem roślin lądowych.To może powiesz nam jeszcze skąd się wzięła woda w dniach 1-3?
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >To może powiesz nam jeszcze skąd się wzięła woda w dniach 1-3? > Musiał ją stworzyć Jehowa, bo bez wody nie ma życia. Jehowa jest też "źródłem wody żywej". Tylko za pośrednictwem Boga oraz Jego Syna, Jezusa Chrystusa - Naczelnego Pełnomocnika w sprawie życia - ludzie mogą dostąpić życia wiecznego. Jezus powiedział Samarytance napotkanej przy studni niedaleko Sychar, że woda, którą on komuś da, "stanie się w nim źródłem wody tryskającej ku udzielaniu życia wiecznego" (Jeremiasza 2:13) "bo mój lud zrobił dwie złe rzeczy: porzucił mnie, źródło żywej wody, i wykopał sobie cysterny - popękane cysterny, które nie mogą zatrzymać wody". (Jana 17:1) "Gdy Jezus to wszystko powiedział, popatrzył w niebo i rzekł: "Ojcze, nadszedł już czas. Otocz swojego syna chwałą, żeby syn otoczył chwałą Ciebie". (Jana 17:3) "Żeby mogli żyć wiecznie, muszą poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa". To właśnie prawda płynąca z Biblii, potwierdzona naukami Jezusa, stanowi Boże słowo prawdy przyrównano do oczyszczającej wody. To oczyszczenie obejmuje nie tylko znajomość słowa Bożego, lecz także dostosowanie do niego swego życia. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >To może powiesz nam jeszcze skąd się wzięła woda w dniach 1-3?> >> Musiał ją stworzyć Jehowa, bo bez wody nie ma życia.#1 Cytatu biblijnego brak... #2 Jeżeli 'przekonuje' Cię Twoja własna 'odpowiedź', to powinna Cię 'przekonać' dokładnie ta sama argumentacja w zdaniu: "Musiał Jehowę stworzyć 'ktoś', bo bez Jehowy nie ma wody, a bez wody nie ma życia".
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >... skąd się wzięła woda w dniach 1-3?> >> Musiał ją stworzyć Jehowa, bo bez wody nie ma życia.> Jehowa jest też "źródłem wody żywej". Tylko za pośrednictwem Boga oraz Jego Syna, Jezusa Chrystusa - Naczelnego Pełnomocnika w sprawie życia - ludzie mogą dostąpić życia wiecznego. Jezus powiedział Samarytance napotkanej przy studni niedaleko Sychar, że woda, którą on komuś da, "stanie się w nim źródłem wody tryskającej ku udzielaniu życia wiecznego"> (Jeremiasza 2:13) "bo mój lud zrobił dwie złe rzeczy: porzucił mnie, źródło żywej wody, i wykopał sobie cysterny - popękane cysterny, które nie mogą zatrzymać wody".> (Jana 17:1) "Gdy Jezus to wszystko powiedział, popatrzył w niebo i rzekł: "Ojcze, nadszedł już czas. Otocz swojego syna chwałą, żeby syn otoczył chwałą Ciebie".> (Jana 17:3) "Żeby mogli żyć wiecznie, muszą poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa".> To właśnie prawda płynąca z Biblii, potwierdzona naukami Jezusa, stanowi Boże słowo prawdy przyrównano do oczyszczającej wody. To oczyszczenie obejmuje nie tylko znajomość słowa Bożego, lecz także dostosowanie do niego swego życia.Aha! "Wodę" można na różne sposoby: "W tym czasie, na Węgrzech, na królewskim tronie Zasiadł Arystoteles po Napoleonie. I pospieszył co prędzej, z dzielną armią swoją Na odsiecz wojskom chińskim, co stały pod Troją. Tam, w obronie chrześcijan tak bardzo się wsławił. że Marks - nuncjusz papieski - go pobłogosławił."
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Nie potrafię przejść obojętnie obok bzdur, które piszesz, chociaż się do tego zmuszam. Odpiszę więc, pomimo że chciałem przez jakiś czas odpocząć od forum.
Wypisujesz banialuki i wciskasz wszystkim ciemnotę do głowy wyłącznie w celu obrony biblijnych bajeczek, tuszowania ich absurdów, zamazywania ich sprzeczności z naukową wiedzą. Ale tych bajeczek obronić się nie da, choćbyś nie wiem ile i jakich jeszcze karkołomnych wygibasów tu wykonał. Nie trudź się więc, bo tylko pośmiewisko z siebie robisz, a i tak nie udowodnisz tu nikomu, "że białe jest białe, a czarne jest czarne".
Napisz szczerze, czy naprawdę nie rozumiesz, że piszesz dyrdymały i bzdury. Czy nie dostrzegasz, że się tu ośmieszasz i kompromitujesz?
Czy nie zdajesz sobie sprawy z tego, że znaczna część narracji Starego Testamentu to naiwne i zmyślone bajki i opowiastki, odzwierciedlające prymitywną wiedzę ich twórców? Czy nie jesteś w stanie pojąć, że Biblia jest książką, zwykłą książką i że nie wszystko w niej jest prawdą. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Można na nim pisać zarówno naukowe rozprawy, jak i bajeczki o Jasiu i Małgosi i jeszcze o krasnoludkach i sierotce Marysi. Papier tego nie rozróżnia, ale człowiek XXI wieku rozróżniać powinien.
Czy naprawdę nie rozumiesz, że żaden Bóg - o ile w ogóle istnieje, w co szczerze wątpię - nie miał nic wspólnego z powstaniem Biblii, bo przecież niemożliwe jest, by jego dzieło zawierało tyle nieprawd, zmyśleń, wzajemnych sprzeczności oraz niezgodności ze współczesną wiedzą naukową? Przecież chodziłeś kiedyś do szkoły. Czyżby na lekcjach fizyki, biologii i geografii zmuszano Cię do uczenia się biblijnych bajeczek o stworzeniu świata? Czy na tych lekcjach wystawiano Ci oceny z "wiedzy" o tym, co Jahwe stworzył w drugim, a co w czwartym dniu? A może jednak na tych lekcjach przedstawiono Ci naukowy opis powstania wszechświata, całkowicie sprzeczny ze starotestamentowymi bajkami i niemający z nimi nic wspólnego? Przyznaj się, czego Cię na tych lekcjach uczono.
Trudzisz się bezsensownie próbując wmówić nam, że dwie biblijne baśnie z pierwszych dwóch rozdziałów Księgi Rodzaju przedstawiają rzeczywisty obraz stworzenia świata przez starotestamentowego Boga-stwórcę. Nie dasz rady. Nie obronisz starotestamentowych opowieści o stworzeniu świata, bo to są tylko zmyślone opowiastki ukazujące, jak bardzo, bardzo dawno temu ludzie wyobrażali sobie powstanie świata i ludzi na tym świecie. Te opowieści - aczkolwiek urocze - są jednak fundamentalnie niezgodne z dobrze ugruntowaną naukową wiedzą o powstaniu wszechświata, a na dodatek są wzajemnie sprzeczne. Nie mieści mi się w głowie, że Ty tego nie rozumiesz. Chociaż - kto wie - może nawet dostrzegasz absurdalność tych starotestamentowych baśni, a wypisując te banialuki próbujesz zagłuszyć przebłyski własnego zwątpienia w prawdziwość starotestamentowych opowieści oraz sobie samemu udowodnić, siebie samego przekonać, że w Starym Testamencie wszystko jest w porządku i zawiera on wyłącznie prawdę i tylko prawdę.
Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Wypisujesz banialuki i wciskasz wszystkim ciemnotę do głowy wyłącznie w celu obrony biblijnych bajeczek, tuszowania ich absurdów, zamazywania ich sprzeczności z naukową wiedzą. Ale tych bajeczek obronić się nie da, choćbyś nie wiem ile i jakich jeszcze karkołomnych wygibasów tu wykonał. Nie trudź się więc, bo tylko pośmiewisko z siebie robisz, a i tak nie udowodnisz tu nikomu, "że białe jest białe, a czarne jest czarne". > Prawda nie zmienia się jedynie poprzez upływ czasu, tak jak nie zmieniają się zasady i prawa dziedziczenia. Co zostało stworzone jako gatunek, tak pozostaje tym gatunkiem na zawsze. Może to zabrzmi w Twoich uszach zgrzytem, ale ja nie widzę sprzeczności z wiedzą naukową, chyba, że tą która wychodzi spod pióra, nie z doświadczeń, manipulujących wiedzą pseudonaukowców, "ambitnych i upartych racjonalistów" >Napisz szczerze, czy naprawdę nie rozumiesz, że piszesz dyrdymały i bzdury. Czy nie dostrzegasz, że się tu ośmieszasz i kompromitujesz? > Nie. Ja nie jestem stworzonym z innej gliny czy z jakiegoś innego tworzywa jak Wy i wszyscy. Dziwię się, że nie potraficie pewnych jasnych i klarownych rzeczy poznać i zgłębić. Jednak sprawa w stosunku do was jest o wiele bardziej ważka. Dlaczego? Czytaj: (Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty - jego wiekuista moc i Boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki"; >Czy nie zdajesz sobie sprawy z tego, że znaczna część narracji Starego Testamentu to naiwne i zmyślone bajki i opowiastki, odzwierciedlające prymitywną wiedzę ich twórców? > Nie. Twoje zdanie na ten temat wynika jedynie z braku poznania i znajomości Biblii. Jej treść jest osadzona mocno w historii ludzkości, w historii narodu Izraela, mówi o rzeczach istotnych dla życia ludzi. >Czy nie jesteś w stanie pojąć, że Biblia jest książką, zwykłą książką i że nie wszystko w niej jest prawdą. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Można na nim pisać zarówno naukowe rozprawy, jak i bajeczki o Jasiu i Małgosi i jeszcze o krasnoludkach i sierotce Marysi. Papier tego nie rozróżnia, ale człowiek XXI wieku rozróżniać powinien. > Wybacz, ale to co piszesz, to bzdura. Myślisz, że hierarchowie Kościoła Katolickiego boją się treści Biblii jak bajki o Jasiu i Małgosi? Tak to odczytujesz? Zobacz: Otóż, w Bibliotece Narodowej w Paryżu jest dokument, który zawiera rady, jakie kardynałowie dali papieżowi Juliuszowi III przy wyborze na tron papieski w 1551 roku. Wybrany fragment brzmi: "...Ze wszystkich rad jakie możemy udzielić Waszej Świątobliwości uważamy wreszcie poniższą za najważniejszą. Musimy zwrócić baczną uwagę i z całej siły zapobiec, gdyż rozchodzi się o bardzo ważną rzecz. Czytanie ewangelii powinno być, na ile to możliwe, jak najmniej dozwolone, szczególnie w nowoczesnych językach i krajach, które podlegają Twej władzy. Te trochę, które zwykle przy mszy jest czytane powinno wystarczyć i nie powinno być czytane więcej, tak długo jak naród zadowala się małym. Twoim interesom będzie się powodzić, lecz z chwilą, gdy naród zapragnie czytać więcej, Twoje interesy zaczną cierpieć. Książka ta wywołuje przeciw nam ogromny przypływ burzy, przez którą my prawie jesteśmy zgubieni. Zaprawdę, gdy kto naukę Biblii pilnie bada i porównywa z tym co się dzieje w naszych kościołach znajdzie wkrótce sprzeczność i ujrzy, że nasza nauka bardzo często się różni od Pisma świętego, a jeszcze częściej jest z nim w wielkiej sprzeczności, a gdy naród to zrozumie, będzie nas bezustannie krytykować, aż się to wszystko wyjawi. Wtedy będziemy przedmiotem wszechświatowego szyderstwa i nienawiści. Jest przeto konieczne, aby Pismo święte od oczu narodu było usunięte. Jednakże z wielką ostrożnością, ażeby nie wywołać wrzawy". >Czy naprawdę nie rozumiesz, że żaden Bóg - o ile w ogóle istnieje, w co szczerze wątpię - nie miał nic wspólnego z powstaniem Biblii, bo przecież niemożliwe jest, by jego dzieło zawierało tyle nieprawd, zmyśleń, wzajemnych sprzeczności oraz niezgodności ze współczesną wiedzą naukową? > Jakich nieprawd? Jakich zmyśleń? Jakich sprzeczności oraz niezgodności ze współczesna nauką? Co Ty piszesz za bzdury. Piszesz tylko te które sam tworzysz w swej głowie, bo tak naprawdę nie podszedłeś do Biblii z głowa otwartą. Tyle czasu rozmawiamy a Ty dalej stoisz w miejscu, albo raczej się cofasz. >Przecież chodziłeś kiedyś do szkoły. Czyżby na lekcjach fizyki, biologii i geografii zmuszano Cię do uczenia się biblijnych bajeczek o stworzeniu świata? Czy na tych lekcjach wystawiano Ci oceny z "wiedzy" o tym, co Jahwe stworzył w drugim, a co w czwartym dniu? A może jednak na tych lekcjach przedstawiono Ci naukowy opis powstania wszechświata, całkowicie sprzeczny ze starotestamiementowymi bajkami i niemający z nimi nic wspólnego? Przyznaj się, czego Cię na tych lekcjach uczono. > NAUKOWY?! Śmiechu warte. Ty widziałeś aby z jakiegokolwiek wybuchu powstało coś doskonale zorganizowane i funkcjonujące od miliardów lat. Nie pisz mi takich bzdur jak ewolucja, wielki wybuch itp., itd. Pisanie takich rzeczy uwłacza rozumowi człowieka. Czyni go głupcem. >Trudzisz się bezsensownie próbując wmówić nam, że dwie biblijne baśnie z pierwszych dwóch rozdziałów Księgi Rodzaju przedstawiają rzeczywisty obraz stworzenia świata przez starotestamentowego Boga-stwórcę. > Aby opisać stwarzanie świata w tych kilku wersetach to trzeba użyć określonych skrótów myślowych. I tak gdy mowa jest o dniach stwarzania, to nie chodzi o 24 godzinne okresy, ale równie dobrze i o miliardy lat. To co ważne to owa kolejność i szczegóły najistotniejsze dotyczące poszczególnych okresów. >Nie dasz rady. > Biblia stawia sobie wyższe cele nad przekonywanie upartych niedowiarków. Ona ma kształtować człowieka. Czytaj: "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony d
|
|
| | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Aby opisać stwarzanie świata w tych kilku wersetach to trzeba użyć określonych skrótów myślowych.
3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. 4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. 5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
>To co ważne to owa kolejność i szczegóły najistotniejsze dotyczące poszczególnych >okresów.
i cyk trzy dni później potem jak powstała ziemia i trawa już sobie rosła
14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
>I tak gdy mowa jest o dniach stwarzania, to nie chodzi o 24 godzinne okresy, ale równie >dobrze i o miliardy lat
To ile ta trawa rosła bez słońca aż się okazało że jest potrzebne?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >To ile ta trawa rosła bez słońca aż się okazało że jest potrzebne?> Miliardy lat - przecież Ci powiedział.> Do tego rosła na... lodzie!> (www.racjonalista.pl/forum.php/s,780688#w781250) .A to przepraszam, nie czytałem jak leci. To pewnie sałata lodowa była w takim razie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > To pewnie sałata lodowa była w takim razie. Musiały też tam być kapusty, które w toku ewolucji całkowicie utraciły swoje zewnętrzne warstwy...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Prawda nie zmienia się jedynie poprzez upływ czasu, tak jak nie zmieniają się zasady i prawa dziedziczenia. Co zostało stworzone jako gatunek, tak pozostaje tym gatunkiem na zawsze.Dwa zdania - dwa kłamstwa. - "Prawda" Świadków Jehowy zmienia się z upływem czasu; - nie zawsze "pozostawało tym gatunkiem na zawsze". Dowody: C. T. Russell, prezes Towarzystwa Strażnica:( 1886 r.) "Przedstawiamy tu także i inną teoryę o stworzeniu - wyjąwszy człowieka - za pomocą procesu ciągłego rozwoju [ang. a process of evolution], przeciw której żadnych poważnych wątpliwości nie mamy. Uwzględniając tylko naturę i rodzaj, twierdzi ona, że rozmaite teraźniejsze gatunki są stałe i niezmienne, pomimo tego, że one mogą być doprowadzone do wyższego stopnia doskonałości. Taż sama teorya utrzymuje również, że żadne z ustalonych gatunków nie takie były pierwotnie, jakie są obecnie, lecz tylko dowodzi, że wszelkie gatunki z dalekiej przeszłości powstały z ziemi i przez ciągły proces przemiany rozwinęły się i przeszły z jednej formy w drugą [ang. and by gradual processes of evolution from one form to another]" (Boski Plan Wieków 1917 s. 36; por. ed. 1925 s. 37 [The Plan of the Ages 1886, 1917 s. 31]). Czytaj więcej na: bednarski.(*)-towarzystwa-straznica,992.htm Towarzystwo Strażnica:"Walka, która się prowadzi między Ewolucyą a Biblją, jest bardzo ostra, ale ścieranie jest jednak zbyteczne. Pismo Św. odnośnie do stworzenia człowieka stanowczo oświadcza: iż jest bezpośredniem stworzeniem Bożem; co się zaś tyczy zwierząt niższego rzędu, to Księga Rodzaju raczej popiera Ewolucję, to jest naukę o rozwoju. Bóg rzekł: »Niech hojnie wywiodą wody płaz duszy żywiącej, a ptastwo niech lata ponad ziemią.« (Księga Rodzaju 1:20, 21). To orzeczenie zgadza się w zupełności z wywodami uczonych, którzy twierdzą, że początek życia powstał z wody następnie rozciągnął się do ptactwa a później do zwierząt na suchym lądzie" (Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach 1914 s. 6 [zachowano oryginalną pisownię]). Czytaj więcej na: bednarski.(*)-towarzystwa-straznica,992.htmI tak "wypiera się żaba błota" - i w przenośni, i dosłownie...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Może to zabrzmi w Twoich uszach zgrzytem, ale ja nie widzę sprzeczności z wiedzą naukową, chyba, że tą która wychodzi spod pióra, nie z doświadczeń, manipulujących wiedzą pseudonaukowców, "ambitnych i upartych racjonalistów"Nie popisałeś się tą wypowiedzią. Nie napisałeś nic. Nie podjąłeś ze mną żadnej merytorycznej dyskusji. Te kilkanaście nic nie znaczących zdań, bo tylko na tyle było Cię stać, to stanowczo za mało. Kolejne fragmenty z Nowego Testamentu, to jest werset 1, 20 z listu Pawła do Rzymian oraz nie dokończone przez Ciebie wersety 3, 16-17 z drugiego Listu do Tymoteusza jakiegoś nieznanego nam autora, które tym razem bezmyślnie przepisałeś, nie dość że nic do dyskusji nie wnoszą, to na dodatek nie mają z nią nic wspólnego. Aż trudno pojąć, że nie potrafisz zrozumieć, że to tylko słowa, które ich autorzy zechcieli umieścić w swoich listach. Oznacza to tyle tylko, że albo tak rzeczywiście myśleli, albo po prostu tak chcieli napisać. A jeśli nawet oni tak uważali, to bynajmniej nie znaczy, że taka jest prawda. Oni uważał tak, jak napisali, kto inny uważa inaczej. Dumnie wypinasz pierś do przodu pisząc, że nie dostrzegasz w Biblii żadnych sprzeczności z wiedzą naukową. Ale te słowa tak długą będą nic nie znaczącym napinaniem cherlawych muskułów, dopóki nie poprzesz ich rzeczową argumentacją. A tej brakło w Twojej jałowej wypowiedzi. W dwóch znajdujących się nieco poniżej wypowiedziach z dnia 9 lutego opisałem znaczne sprzeczności pomiędzy dwiema starotestamentowymi opowieściami o stworzeniu świata, a także przedstawiłem niezgodności pierwszej z tych opowieści ze współczesną wiedzą naukową. Ponadto w wypowiedzi z dnia 12 lutego przypomniałem Ci niektóre zagadnienia, o których pisałem już wcześniej, a na które do tej pory nie odpowiedziałeś, dotyczące między innymi sprzeczności występujących w Nowym Testamencie, a konkretnie: -- w opisie pochówku Jezusa oraz wizyty kobiet - i nie tylko kobiet - przy i w jego pustym grobie; -- w opisach wydarzeń towarzyszących narodzinom Jezusa; -- w brzmieniu ostatnich słów wypowiedzianych przez "zmartwychwstałego" Jezusa. Czekałem kilka dni na Twoją odpowiedź. Ty jednak nic nie napisałeś i tradycyjnie już na kilka dni zniknąłeś z forum. Doskonale bowiem zdajesz sobie sprawę z tego, że to ja mam rację a nie Ty, gdy twierdzisz bezpodstawnie, że w Biblii nie ma żadnych różnic i sprzeczności. Poddałeś się i wywiesiłeś białą flagę, bo przecież wiesz, że nie jesteś w stanie udowodnić mi, że nie mam racji. Nie stać Cię jednak na to, by to otwarcie napisać. Tym razem nic więcej już nie napiszę, bo przecież nie mogę dyskutować sam z sobą, a Ty - pomimo nadętych ambicji - do tej dyskusji nie jesteś przygotowany. Poczekam na Twoje kolejne wypowiedzi. Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Fragment z Rodzaju 1:1 do 2:3 donosi o stworzeniu materialnych niebios i ziemi (Rdz 1:1, 2), a następnie podaje zarys działalności stwórczej związanej z ziemią. Rozdział 2 tej księgi od wersetu 5 to równoległe sprawozdanie, które rozpoczyna się od opisu sytuacji w "trzecim dniu" - po pojawieniu się suchego lądu, a przed stworzeniem roślin lądowych. Zawiera szczegóły pominięte w ogólnym opisie z 1 rozdz.
Kłamiesz! Zastanawiam się jedynie, czy robisz to świadomie, by bronić autentyczności biblijnych opisów, czy też wierzysz w to, co piszesz.
W pierwszych dwóch rozdziałach Księgi Rodzaju mamy dwie opowieści o stworzeniu świata przez starotestamentowego Boga. To nie są - jak mylnie twierdzisz - "sprawozdania" równoległe, lecz dwie niezależne od siebie opowieści. Odrzucam użyte przez Ciebie słowo "sprawozdanie", które bezpodstawnie sugeruje, że mamy do czynienia z opisem zjawisk, które rzeczywiście zaistniały. W miejsce tego słowa wstawiam słowo "opowieści" lub "bajki", dobrze oddające charakter obu opisów o stworzeniu świata.
Te dwie opowieści różnią się między sobą nie tylko kolejnością aktów twórczych Boga, lecz również stylem, imionami nadanymi Bogu oraz jego koncepcją.
Księgę Rodzaju rozpoczyna opowieść chronologicznie późniejsza. Jej autor tworzył w VI wieku p.n.e. - czyli w czasach niewoli babilońskiej - nazwał Boga imieniem Elohim (liczba mnoga od "El"), a cały akt twórczy podzielił na dni. Jego opowieść obejmuje cały rozdział pierwszy oraz trzy i pół pierwszych wersetów rozdziału drugiego (od Rdz 1, 1 do Rdz 2, 4a). Druga opowieść rozpoczyna się w końcówce wersetu czwartego i kończy ostatnim wersetem drugiego rozdziału (od Rdz 2, 4b do Rdz 2, 25; choć być może stosowniej byłoby uznać werset 23. za ostatni drugiej opowieści). Autor tej opowieści żył w X wieku p.n.e., Boga nazwał imieniem (tetragramem) JHWH, a swej opowieści nie podzielił na dni (widać wyraźnie, że ów tworzący cztery wieki wcześniej autor nie znał jeszcze podziału aktu twórczego na dni; ten podział został wymyślony później). W V wieku p.n.e. obie te opowieści o stworzeniu świata zostały połączone przez kompilatora, który na pierwsze miejsce wysunął opowieść o 400 lat młodszą. Kompilator nie usunął jednak wyraźnych różnic między nimi.
W dużym skrócie według pierwszej opowieści Bóg Elohim stworzył najpierw niebo i ziemię (w dniu pierwszym - Rdz 1, 1), a dopiero później roślinność i istoty żywe (w dniu trzecim roślinność - Rdz 1, 11-12; w dniu piątym zwierzęta wodne i latające - Rdz 1, 24-25; w dniu szóstym zwierzęta lądowe i człowieka - Rdz 1, 26-27). Natomiast w drugiej opowieści Bóg - tym razem jest to JHWH - rozpoczyna akt twórczy od stworzenia człowieka, a konkretnie mężczyzny (Rdz 2, 7), później stworzył ogród w Edenie (Rdz 2, 8), następnie zwierzęta lądowe i latające (Rdz 2, 19), zaś na samym końcu drugiego człowieka, czyli kobietę (Rdz 2, 21-22). O rybach zapomniał.
Nie koniec jeszcze tych różnic. W pierwszej opowieści Bóg Elohim w ostatnim szóstym dniu stwarza jednocześnie dwoje ludzi: mężczyznę i kobietę (Rdz 1, 27), natomiast w drugiej opowieści - co wyraźnie już zaznaczyłem - Bóg JHWH stwarza na początku aktu twórczego mężczyznę, a dopiero na jego końcu kobietę.
Na koniec jeszcze jedna istotna różnica między tymi dwiema opowieściami. W opowieści starszej - z X w. p.n.e. - Bóg JHWH kształtuje, lepi (hebr. jacar) wszystko z prochu ziemi. W opowieści młodszej - z VI w. p.n.e. - Bóg Elohim tworzy (hebr. bara) z niczego. Autor starszej opowieści nie znał jeszcze wzniosłego "tworzenia z niczego", dlatego też stosuje w swojej opowieści formę prymitywną: u niego JHWH lepi, kształtuje z prochu ziemi.
Zastanawiam się, czy widzisz, że mamy do czynienia z dwoma różnymi opowieściami, sprzecznymi miedzy sobą i przedstawiającymi dwa różne akty twórcze, a nie z dwoma równolegle biegnącymi "sprawozdaniami" z tego samego aktu twórczego. Jeśli stać Cię na samodzielne myślenie, to musisz dostrzegać te rażące sprzeczności między dwoma różnymi opowieściami. Jeśli zaś głowę masz wypełnioną dogmatycznymi bzdurami, to nic nie dostrzegasz i nic nie rozumiesz, a w efekcie piszesz dyrdymały i ośmieszasz się.
Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Cała ta natchniona relacja mówi o sześciu okresach stwarzania nazwanych dniami oraz o siódmym okresie, czyli "dniu siódmym", w którym Bóg zakończył dzieło stwórcze na ziemi i zaczął odpoczywać (Rdz 2:1-3).
Znowu bzdury piszesz. Opowieść przedstawiona w Księdze rodzaju od 1, 1 do 2, 4a ani nie jest natchniona - bo cóż to w końcu znaczy - ani też nie mówi ani słowem o jakichś wymyślonych przez Ciebie - lub przez kogoś, kto wtłacza Ci dyrdymały do głowy - "okresach stwarzania". Opowieść ta mówi natomiast o dniach: od dnia pierwszego do dnia szóstego, w których Elohim rzekomo stworzył świat, a także o dniu siódmym, w którym zmęczony (???) odpoczął. Powtarzam: nie ma ani jednego słowa bądź choćby najdrobniejszej sugestii, które mogłyby świadczyć, że mowa jest o okresach stwarzania dłuższych (bo taki byłby tego cel) od dnia (doby). Dla podkreślenia, że mowa jest o dniach, każdorazowo wprowadzona jest do treści formuła: I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień pierwszy (Rdz 1, 5b) - i kolejno dzień drugi, trzeci,... i szósty (Rdz 1, 8.13.19.23.31). Tak jest m.in. w bibliach: warszawskiej, lubelskiej i poznańskiej. W innych polskich tłumaczeniach Starego Testamentu zamiast słowa "nastał" znajdują się słowa: "minął", "był", "stał się", "upłynął", lub rozdzielnie "zapadł wieczór" i "zaświtał poranek" (Biblia paulistów). Biblia warszawsko-praska natomiast zamiast powyższego zdania w Rdz 1, 5b wprowadza dwa zdania: I tak Bóg oddzielił wieczór od poranka. Był to dzień pierwszy. Biblia świadków Jehowy z 1997 roku (czyli Przekład nowego świata) ma w Rdz 1, 5b: I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień pierwszy, natomiast w Bereszit, Tora Pardes Lauder jest w tym miejscu: I był wieczór, i był poranek - jeden dzień.
Widać wyraźnie, że chodzi o jeden dzień (dokładnie jedną dobę, a nie o jakiś dłużej trwający "okres" stwarzania). Użyte słowa "wieczór" i "poranek" dobitnie o tym świadczą. Zwróć jeszcze uwagę na świadczącą o tym samym pierwszą część wersetu Rdz 1, 5 o treści: I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą (Rdz 1, 5a).
Nie kombinuj więc nadaremnie, bo nic nie zyskasz i biblijnych baśni o stworzeniu świata i tak nie obronisz. Bo ich obronić już się nie da.
Na koniec mojej rozbudowanej wypowiedzi opiszę jeszcze kilka rzucających się w oczy sprzeczności z wiedzą naukową, występujących w pierwszej opowieści o stworzeniu świata.
(1) W Rdz 1, 3-4 Elohim stworzył światłość i oddzielił ja od istniejącej już ciemności. Jednak Słońce, niezbędne do powstania światłości, Elohim stworzył dopiero w czwartym dniu (Rdz 1, 16). Jak w takim razie Elohim stworzył światłość już pierwszego dnia i co ją zapewniało?
(2) W drugim dniu Elohim stworzył jakieś "sklepienie pośród wód" i tym sklepieniem "oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem" (Rdz 1, 6.7). Konia z rzędem daję temu, kto wie, o co tu chodzi. Zaskoczę Cię - wiem w czym rzecz. Autor opowieści przedstawił w ten sposób współczesną mu kosmogonię, według której ziemia zamknięta jest pod sklepieniem wód, powyżej którego znajdują się wody górne, zaś poniżej - dolne. W kosmogonii tej sklepienie wód od czasu do czasu przemakało i stąd brały się deszcze. Dwadzieścia pięć wieków temu taki opis zjawisk dostatecznie zaspokajał ciekawość ludzi. Dla nas jednak kosmogonia taka jest jednak nad wyraz prymitywna i oczywiście niezgodna z wiedzą naukową. Czyżby zatem Elohim był wyznawcą owej naiwnej i prymitywnej kosmogonii? Czy to możliwe? A poza tym, jak on stworzył fikcyjne sklepienie wód?
(3) W trzecim dniu Elohim stworzył roślinność (Rdz 1, 11-12), natomiast dopiero w czwartym dniu stworzył Słońce (Rdz 1, 16-18). To poważny błąd wynikający z nieznajomości procesu fotosyntezy zachodzącej w roślinach, dla której przebiegu niezbędne jest światło słoneczne. Jest oczywiste, że autor biblijnej opowieści - piszący w VI wieku p.n.e. - o fotosyntezie roślin nic nie słyszał. Dlaczego jednak Bóg-stwórca źle go "natchnął" i nie przekazał mu w owym natchnieniu właściwej kolejności aktu stwórczego?
Przedstawiłem powyżej trzy istotne sprzeczności pomiędzy wiedzą naukową a pierwszą opowieścią o stworzeniu świata. Oznacza to, że opowieści te są niezgodne z współczesną wiedzą naukową. Cóż stało na przeszkodzie, by była ona z tą widzą zgodna? Dlaczego w takim razie nie jest? Dlaczego Bóg - który według pewnej części osób wierzących miał decydujący wpływ na powstanie i treść poszczególnych ksiąg Biblii - nie przekazał ich autorom w rzekomym natchnieniu prawdy, lecz przekazał zmyślenia przepełnione absurdami i sprzecznościami? Co chciał przez to osiągnąć?
Czekam na Twoją odpowiedź. Mam nadzieję, że ustosunkujesz się w niej do wszystkiego tego, co napisałem. Mam również nadzieję, że darujesz sobie nie poparte rzeczowym uzasadnieniem przepisywanie fragmentów Biblii. Ja naprawdę znam Biblię, i to dość dobrze. Nie musisz mi jej przepisywać.
Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Pytam: Cytat:"To może powiesz nam jeszcze skąd się wzięła woda w dniach 1-3?" z dwóch powodów. Na razie pierwszy: #1 Jeżeli pierwszego dnia była tylko Ziemia i Niebo - I NIE BYŁO SŁONECZKA - to jakim cudem H 2O miało postać cieczy: "... a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód"? Nieomylny świadek - Elohim - podyktowałby pisarzowi 'sprawozdania' poprawną wersję: ""... a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią lodu". Uprzejmie proszę o co najmniej 5 cytatów z Biblii referujących ów prawdziwy, pierwotny stan.
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| |  | | Drobner (19539 punktów) | > > "... a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią lodu".No i gdzie cytaty?
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Czytasz:> (Rodzaju 1:11, 12) "Potem Bóg powiedział: "Niech na ziemi wyrośnie trawa, rośliny wydające nasiona i drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów". I tak się stało. Na ziemi zaczęła rosnąć trawa, rośliny wydające nasiona oraz drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów".I tak sobie rosły 7000 lat (albo miliardy lat) bez Słońca. A jeśli bez Słońca, to i bez wody, bo w takich warunkach byłaby lodem. Czy Świadkowie Jehowy mają może już gotowy plan rolniczego zagospodarowania całej Antarktydy? "Wszystkie odpowiedzi są w Biblii". Samo by rosło - bez człowieka... Tylko płynąć i zbierać...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Warto przypomnieć. "Dzisiaj chyba co najmniej 80% biologów przyznałoby, że procesami biologicznymi oraz życiem kieruje jakaś siła wyższa. "Zadziwiający porządek i prawidłowość w różnych formach życia oraz w podstawowych procesach na płaszczyźnie komórkowej i molekularnej wywiera silny wpływ na kształtowanie się świadomości istnienia siły wyższej" ("Journal of the American Medical Association"). SKĄD TEN PORZĄDEK? Dr Paul Davies, wykładowca matematyki stosowanej w londyńskim King's College, napisał w czasopiśmie "New Scientist": "Gdziekolwiek spojrzeć, od najodleglejszych galaktyk aż po zakamarki atomu, wszędzie we wszechświecie spotykamy porządek. (...) Skoro informacja i porządek zawsze mają naturalną skłonność do zaniku, to skąd się wzięły wszystkie te informacje, które uczyniły świat czymś tak szczególnym?" Sir Bernard Lovell, dyrektor słynnego obserwatorium brytyjskiego w Jodrell Bank, pisze, że odczuwa to samo, co Albert Einstein: "(...) zachwyt nad harmonią praw natury, która świadczy o tak niezrównanej inteligencji, że wszelkie systematyczne myślenie i działanie człowieka jest w porównaniu z nią wprost nic nie znaczącym jej odbiciem" ("Centre of Immensities").
|
|
 | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >"Dzisiaj chyba co najmniej 80% biologów przyznałoby, że procesami biologicznymi oraz życiem kieruje jakaś siła wyższa. >"Zadziwiający porządek i prawidłowość w różnych formach życia oraz w podstawowych procesach na płaszczyźnie komórkowej i molekularnej wywiera silny wpływ na kształtowanie się świadomości istnienia siły wyższej" ("Journal of the American Medical Association"). >SKĄD TEN PORZĄDEK? > Dr Paul Davies, wykładowca matematyki stosowanej w londyńskim King's College, napisał w czasopiśmie "New Scientist": > "Gdziekolwiek spojrzeć, od najodleglejszych galaktyk aż po zakamarki atomu, wszędzie we wszechświecie spotykamy porządek. (...) Skoro informacja i porządek zawsze mają naturalną skłonność do zaniku, to skąd się wzięły wszystkie te informacje, które uczyniły świat czymś tak szczególnym?" > Sir Bernard Lovell, dyrektor słynnego obserwatorium brytyjskiego w Jodrell Bank, pisze, że odczuwa to samo, co Albert Einstein: > "(...) zachwyt nad harmonią praw natury, która świadczy o tak niezrównanej inteligencji, że wszelkie systematyczne myślenie i działanie człowieka jest w porównaniu z nią wprost nic nie znaczącym jej odbiciem" ("Centre of Immensities").
Nie ma to jak argumenty z autorytetów. No jeśli Einstein coś powiedział, to chyba musi mieć rację.
A na serio: Prezentowane cytaty to typowa, antropocentryczna perspektywa. Tzn: Na obecnym etapie ewolucji wydaje nam się, że wszędzie jest harmonia, porządek i wszystko jest takie przeinteligentne. Za 100, 200, 1000 lat może się okazać, że to nie jest wcale takie super, a wręcz jest to proste, lub mało efektywne i mogłoby być znacznie wydajniejsze i doskonalsze, gdyby projektowała to prawdziwa inteligencja.
Serio, jeśli bóg jest tak wielką i doskonałą inteligencją, to czy celowo zaprojektował ponad 5000 schorzeń genetycznych?
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > ... wszystko jest takie przeinteligentne.> Za 100, 200, 1000 lat może się okazać, że to nie jest wcale takie super, a wręcz jest to proste, lub mało efektywne i mogłoby być znacznie wydajniejsze i doskonalsze, gdyby projektowała to prawdziwa inteligencja.Już było! W zasadzie, to po co 'schodziliśmy z drzewa', skoro 'było tak pięknie'...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >W zasadzie, to po co 'schodziliśmy z drzewa', skoro 'było tak pięknie'... > Małpy wróciły na drzewo, człowiek je przepędził.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Małpy wróciły na drzewo, człowiek je przepędził.
Dlaczego się nie pouczysz z innych książek jak Biblia? Otóż człowieka nie było jako gotowca gdy zszedł z drzewa. Człowiek nie umiałby egzystować na drzewie. Forma człowiecza powstała już na ziemi, a nie na drzewie. Dlaczego więc świadomie przekłamujesz? Najprawdopodobniej z całkowitej niewiedzy. Poza tym nie masz żadnej świadomości skali czasu w jakim ta forma człekokształtnych się wykształcała, Cała ta Twoja Biblia nie szanuje pojęcia czasu. Jedyną datę jaką usłyszałem od Ciebie to 4026r. p.n.e. kiedy został stworzony od razu Adam. Nie widzisz, że to absurd?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > >Małpy wróciły na drzewo, człowiek je przepędził.> Dlaczego się nie pouczysz z innych książek jak Biblia?> Jak na razie to dostrzegam, że więcej przeczytałem książek, aniżeli Ty możesz sobie wyobrazić. I proszę, nie rzucaj mi wciąż w oczy te swoje argumenty kontra Biblii, bo nie ma ziemi książki o większym nakładzie wydawniczym od niej, nie ma książek cieszących się większym zainteresowaniem, i nie ma książki na ziemi, która tak trafnie odpowiada na większość pytań zadawanych przez ludzi zatroskanych o swą przyszłość i bezgranicznie ciekawych swej przeszłości. Nie ma Księgi o większym autorytecie od Niej. Za czytanie, ba za posiadanie, tej Księgi Kościół Katolicki bezlitośnie prześladował ludzi i palił ich na stosach. Zobacz nawet dzisiaj w Rosji boja się jej, bo uznana została za wrogą ludzkości, za jej posiadanie grożą surowe kary i konsekwencje. Władza się jej boi! Kościół się jej boi. Religie fałszywe, prawosławni i katolicy. Zobacz tu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,474Dlaczego? To jedyna Księga o takim autorytecie, o takim stażu (spisywana przez 16 wieków i przez 40 mężczyzn), która w sposób jednoznaczny i wyraźny mówi o Szatanie Diable jako o wrogu Boga, Jezusa i ludzkości, a szczególnie Świadków Jehowy i ludzi im sprzyjających. W Kościele nie usłyszysz imienia Boga Jehowa, tylko określenie "bóg", chociaż tych jest wielu a Jehowa jeden, a już zupełnie cisza o Szatanie Diable, który przecież jest sprawcą wszelkiego zła. Szatan także sprawił, że więcej się mówi o ewolucji aniżeli o Bogu Stwórcy. "Cały świat jest w mocy niegodziwca" - Diabła. Religia fałszywa należy do Szatana, on je powoływał rekami ludzi nieznających prawdy i Boga prawdziwego. Tak więc apeluję do Ciebie o bardziej wyważone opinie i wypowiedzi, bo szczególnie kiepskie dajesz o sobie wyobrażenie.. > Otóż człowieka nie było jako gotowca gdy zszedł z drzewa. Człowiek nie umiałby egzystować na drzewie. Forma człowiecza powstała już na ziemi, a nie na drzewie.> Jeśli nie powstało życie w sposób spontaniczny, to i nie było ewolucji i nie pojawił się tą droga człowiek na ziemi. To fantazja, a raczej głupi dowcip, kawał, który ludzkości sprawił Szatan Diabeł. Przyjęcie poglądów tej teorii spowodowało zanik miłości do bliźnich. Ludzkość zaczęła być dzielona na rasy lepsze i gorsze. Bardzo spodobała się ta teoria Hitlerowi, wdrożył jej zasady w życie mordując ludzi wedle ich pochodzenia i ras. Samo używanie określenia "rasy" w stosunku do grup ludzi jest błędem, jest przeciw zasadom genetyki. Jakże dzisiaj na każdym kroku słyszysz zdanie: "EWOLUCJA JEST FAKTEM" Zobacz co zapisał w swej książce Hitler: "Propaganda nic nie zdziała, jeśli nie będzie się niezmiennie przestrzegać fundamentalnej zasady: musi się ograniczyć do czegoś krótkiego i powtarzać to bez końca. Wytrwałość jest tutaj, jak zresztą w wielu innych sprawach na świecie, pierwszym i najważniejszym warunkiem powodzenia. (...) Masy (...) potrafią zapamiętać tylko najprostsze pojęcia, powtarzane tysiące razy. Żadne urozmaicenie nigdy nie powinno zmieniać treści stanowiącej przedmiot propagandy, tylko koniec końców zawsze musi wyrażać to samo. Slogan można więc naświetlić z różnych stron, niemniej każde takie rozważanie zawsze powinno się kończyć samym sloganem" (Adolf Hitler: Mein Kampf). EWOLUCJA NIE JEST FAKTEM, TO KŁAMSTWO, OBŻYDLIWE KŁAMSTWO!!! Nieredukowalna złożoność komórki jest więc jedną z największych przeszkód uniemożliwiających zaakceptowanie teorii Darwina. Ewolucja w ogóle nie potrafi wyjaśnić przejścia od materii nieożywionej do ożywionej. A na dodatek ta pierwsza, jakże złożona komórka musiała powstać od razu jako kompletny organizm. Innymi słowy, komórka (podobnie jak pułapka na myszy) już w chwili pojawienia się musiała mieć wszystkie elementy i działać! > Dlaczego więc świadomie przekłamujesz? Najprawdopodobniej z całkowitej niewiedzy. Poza tym nie masz żadnej świadomości skali czasu w jakim ta forma człekokształtnych się wykształcała,> Ewolucjoniści widzą ratunek dla swej teorii w czasie, dlatego rzucają olbrzymimi wartościami upływu czasu, bez umiaru. Czas upływa a zasady i prawa dziedziczenia ustalone przez Grzegorza Mendla stale są takie same. Już ludzie wieki temu wiedzieli, że podobne rodzi podobne, nie znając praw dziedziczenie dochowywali się wspaniałych zwierząt, ich ras. Czy po upływie milionów lat te zasady się zmieniają? Tak uważasz? Nie ma ani jednego przypadku żyjącego dzisiaj gatunku, który zostałby rozpracowany pod względem pochodzenia i przodków od komórki do dzisiejszego osobnika. Nie został odkryty mechanizm odłączania się jednego gatunku od swego poprzednika tak, że przestały się ze sobą rozmnażać. Nie ma całościowej teorii ewolucji człowieka. Znasz takie pojęcie jak "eksplozję kambryjską" zwaną biologicznym Wielkim Wybuchem? > Cała ta Twoja Biblia nie szanuje pojęcia czasu. Jedyną datę jaką usłyszałem od Ciebie to 4026r. p.n.e. kiedy został stworzony od razu Adam. Nie widzisz, że to absurd?> Nie. Zobacz jeśli ktoś zawsze i przez wiele, wiele lat, mówi Tobie prawdę, to w sytuacji gdy pojawia się informacja, co do której możesz mieć wątpliwości, to czy nie zaczniesz analizy od siebie. Bo może to ja nie wszystko dokładnie zrozumiałem. A może muszę poczekać i szukać wyjaśnień. Może coś przegapiłem. Ta data jest do wyliczenia przez każdego człowieka, kto czyta Biblię. O reszcie moge Tobie wyjaśnić w kolejnych opisach. Na razie pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | A ten cały czas jak katarynka - Biblia, Biblia, Biblia.
Wg mnie o wiele bardziej wartościowym dziełem jest "De rerum natura" Lukrecjusza. Jest to utwór o wiele mniej znany, bo jest poematem naukowo-filozoficznym, a nie prozą fantasy, ale w swej treści wybiega do przodu o całe milenia. Myśl filozoficzna i naukowa tego dzieła jest niemal współczesna.
Na gruncie wartości naukowo-filozoficznej to: De Rerum Natura (>) ... (>) Posty Krystiana (>) Biblia.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > ... Biblii, bo nie ma ziemi książki o większym nakładzie wydawniczym od niejWielkość nakładu nie świadczy o wielkości treści... > nie ma książek cieszących się większym zainteresowaniemPrzedstaw badania na ten temat... > i nie ma książki na ziemi, która tak trafnie odpowiada na większość pytań zadawanych przez ludzi zatroskanych o swą przyszłośćNie troszcz się o coś co nie istnieje... > i bezgranicznie ciekawych swej przeszłości.Są książki o historii, archeologii... > Nie ma Księgi o większym autorytecie od Niej.Głupcy wierzą w autorytety... > Zobacz jeśli ktoś zawsze i przez wiele, wiele lat, mówi Tobie prawdę, to w sytuacji gdy pojawia się informacja, co do której możesz mieć wątpliwości, to czy nie zaczniesz analizy od siebie.Całkowicie teflonowi nie zaczną analizy od siebie, oni wiedzą i mogą "Tobie" wyjaśnić... > O reszcie moge Tobie wyjaśnić w kolejnych opisach.Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>... Biblii, bo nie ma ziemi książki o większym nakładzie wydawniczym od niej >Wielkość nakładu nie świadczy o wielkości treści... > Mylisz się i to bardzo. >>nie ma książek cieszących się większym zainteresowaniem >Przedstaw badania na ten temat... > Wystarczy wielkość nakładu >>i nie ma książki na ziemi, która tak trafnie odpowiada na większość pytań zadawanych przez ludzi zatroskanych o swą przyszłość >Nie troszcz się o coś co nie istnieje... > Mam wrażenie, że Twoje zdanie nie opiera się na jej znajomości. Pewnie nie przeczytałeś. >>i bezgranicznie ciekawych swej przeszłości. >Są książki o historii, archeologii... > Niestety nie dam im pierwszeństwa przed Biblia. >>Nie ma Księgi o większym autorytecie od Niej. >Głupcy wierzą w autorytety... > Głupimi są Ci, którzy odrzucają mądrość Boga, a taka zawarta jest w Biblii. >>Zobacz jeśli ktoś zawsze i przez wiele, wiele lat, mówi Tobie prawdę, to w sytuacji gdy pojawia się informacja, co do której możesz mieć wątpliwości, to czy nie zaczniesz analizy od siebie. >Całkowicie teflonowi nie zaczną analizy od siebie, oni wiedzą i mogą "Tobie" wyjaśnić... > Przestań do nich przystawać..
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Głupimi są Ci, którzy odrzucają mądrość Boga, a taka zawarta jest w Biblii.#1 "Srała babcia, srała...":  #2 "... i tak pisma stosowała":  #3 Ale nieustannie działaj dalej. Tak zohydzisz ludziom 'pisma', że będą się brzydzili użyć nawet do tego... Powodzenia!
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Wielkość nakładu nie świadczy o wielkości treści...> Mylisz się i to bardzo.O, moje słońce! Jakże piękną rzeczą jest słoneczny dzień, Powietrze jest spokojne po burzy, Powietrze jest tak świeże, że czuję się jak w święto, Jakże piękną rzeczą jest słoneczny dzień, Ale żadne słońce, nie jest piękniejsze ... > >>nie ma książek cieszących się większym zainteresowaniem> >Przedstaw badania na ten temat...> Wystarczy wielkość nakładuO, moje słońce! Jakże piękną rzeczą jest słoneczny dzień...... > >>i nie ma książki na ziemi, która tak trafnie odpowiada na większość pytań zadawanych przez ludzi zatroskanych o swą przyszłość> >Nie troszcz się o coś co nie istnieje...> Mam wrażenie, że Twoje zdanie nie opiera się na jej znajomości. Pewnie nie przeczytałeś.Całej nie i nigdy nie przeczytam. ... Jakże piękną rzeczą jest słoneczny dzień... > >Są książki o historii, archeologii...> Niestety nie dam im pierwszeństwa przed Biblia.Niestety... > >>Nie ma Księgi o większym autorytecie od Niej.> >Głupcy wierzą w autorytety...> Głupimi są Ci, którzy odrzucają mądrość Boga, a taka zawarta jest w Biblii... Koranie, Aweście, Wedach... Prawdzie i Miłości Zbawieniem... i tysiącach innych książek. > >Całkowicie teflonowi nie zaczną analizy od siebie, oni wiedzą i mogą "Tobie" wyjaśnić...> Przestań do nich przystawać..Opuść forum..., przestanę... Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Małpy wróciły na drzewo, człowiek je przepędził.> >Dlaczego się nie pouczysz z innych książek jak Biblia?> >> Jak na razie to dostrzegam, że więcej przeczytałem książek, aniżeli Ty możesz sobie wyobrazić.Tobie się wyraźnie mylą kartki z Bibli z książkami. > Za czytanie, ba za posiadanie, tej Księgi Kościół Katolicki bezlitośnie prześladował ludzi i palił ich na stosach. Zobacz nawet dzisiaj w Rosji boja się jej, bo uznana została za wrogą ludzkości, za jej posiadanie grożą surowe kary i konsekwencje. Władza się jej boi! Kościół się jej boi. Religie fałszywe, prawosławni i katolicy.> Zobacz tu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,474> Dlaczego?Nie domyślasz się? Na jednym terenie jak zaczną działać dwaj oszuści to tworzą wzajemnie sobie konkurencję. No to konkurencję się tępi i niszczy w każdy dostępny sposób. Kłamcy i oszuści nie lubią konkurencji. > To jedyna Księga o takim autorytecie, o takim stażu (spisywana przez 16 wieków i przez 40 mężczyzn), która w sposób jednoznaczny i wyraźny mówi o Szatanie Diable jako o wrogu Boga, Jezusa i ludzkości, a szczególnie Świadków Jehowy i ludzi im sprzyjających.I to z tego ma wypływać jej niezwykłość? Czy może z treści bajkowego ględzenia? > W Kościele nie usłyszysz imienia Boga Jehowa, tylko określenie "bóg", chociaż tych jest wielu a Jehowa jeden, a już zupełnie cisza o Szatanie Diable, który przecież jest sprawcą wszelkiego zła. Szatan także sprawił, że więcej się mówi o ewolucji aniżeli o Bogu Stwórcy.Bredzisz. > "Cały świat jest w mocy niegodziwca" - Diabła. Religia fałszywa należy do Szatana, on je powoływał rekami ludzi nieznających prawdy i Boga prawdziwego.A wzorcem to Ty jesteś? > Jeśli nie powstało życie w sposób spontaniczny, to i nie było ewolucji i nie pojawił się tą droga człowiek na ziemi.Wystarczy mi ta wypowiedź. Dalszą część wyciąłem, bo odchodzisz od tematu. Co ma Hitler do Twojej wypowiedzi, bo nie rozumiem. > Jakże dzisiaj na każdym kroku słyszysz zdanie: "EWOLUCJA JEST FAKTEM"A nie jest? Wstyd. Chwali się ilością przeczytanych książek, a nie widzi tego. Co ma "rasa" do ewolucji? Ewolucja to ciągłe, powolne i nieustające zmiany. Dobre lub złe mutacje. Dzieje się to na Twoich oczach. Masz dzieci? Są identyczne jak oboje rodzice? Narodzone wywołuje euforyczne zachwyty, a stałym tematem babć jest "do kogo jest podobne". A co dopiero jak zacznie dorastać. Jak myślisz? Do głosu dochodzi genetyka dwóch osobników o różnym DNA. Dzieci nie są identyczne z rodzicami. A jak będą wyglądały Twoje wnuki? Na prawdę nie widzisz tego? A teraz wyobraź sobie, że te zmiany zachodzą z pokolenia na pokolenie np. w ciągu 2,5 mld lat! > EWOLUCJA NIE JEST FAKTEM, TO KŁAMSTWO, OBŻYDLIWE KŁAMSTWO!!!No to dajże jakiś dowód przekonujący, a jest ich wiele, i OBAL TO KŁAMSTWO! > Nieredukowalna złożoność komórki jest więc jedną z największych przeszkód uniemożliwiających zaakceptowanie teorii Darwina.> Ewolucja w ogóle nie potrafi wyjaśnić przejścia od materii nieożywionej do ożywionej.Nie upraszczaj bo tak Tobie wygodnie. > A na dodatek ta pierwsza, jakże złożona komórka musiała powstać od razu jako kompletny organizm.Komórka nie jest organizmem. > >Dlaczego więc świadomie przekłamujesz? Najprawdopodobniej z całkowitej niewiedzy. Poza tym nie masz żadnej świadomości skali czasu w jakim ta forma człekokształtnych się wykształcała,> Ewolucjoniści widzą ratunek dla swej teorii w czasie, dlatego rzucają olbrzymimi wartościami upływu czasu, bez umiaru.Niestety znów złośliwie upraszczasz. Ślady życia, zostały odkryte, w pokładach geologicznych przed ok. 3,7 mld lat. Świat nauki, a nie tylko Wenancjusz, przyjmuje je jako wiarygodne (Chodzi o znalezione kolonie/skupiska po bakteriach beztlenowych bo tlen nie był potrzebny do życia wtedy. Dlatego skupiska, bo pojedyncza bateria nie zostawia mikrośladów). Do dziś bakterie tężca nie potrzebują tlenu do rozwoju, a potrafią zabić w strasznych męczarniach. > Czas upływa a zasady i prawa dziedziczenia ustalone przez Grzegorza Mendla stale są takie same. Już ludzie wieki temu wiedzieli, że podobne rodzi podobne, nie znając praw dziedziczenie dochowywali się wspaniałych zwierząt, ich ras. Czy >po upływie milionów lat te zasady się zmieniają? Tak uważasz?Nie na temat, ale powiem, że nie zauważasz, że nie z jednej pary. Kup dwa konie (klacz i ogiera). Spróbuj założyć hodowlę tylko i wyłącznie z tej jednej pary, no i ich potomstwo też tylko między sobą się będzie mnożyć. SPRÓBUJ! Tego nie chcesz widzieć? A jak więc z Adamem i Ewą było? (Ewa miała TO SAMO DNA ADAMA, BO BYŁA ZMAJSTROWANA Z JEGO ŻEBRA, Z JEGO DNA!). Jak z Noem i jego arką? Po parce! To samo! Wtedy ewolucji rzeczywiście nie będzie. > Nie ma ani jednego przypadku żyjącego dzisiaj gatunku, który zostałby rozpracowany pod względem pochodzenia i przodków od komórki do dzisiejszego osobnika. Nie został odkryty mechanizm odłączania się jednego gatunku od swego poprzednika tak, że przestały się ze sobą rozmnażać. Nie ma całościowej teorii ewolucji człowieka. Znasz takie pojęcie jak "eksplozję kambryjską" zwaną biologicznym Wielkim Wybuchem?No więc po co to mówisz? Eksplozja kambryjska to tylko wybuch rozwoju ilości zwierząt lądowych którym woda była potrzebna tylko do picia. > >Cała ta Twoja Biblia nie szanuje pojęcia czasu. Jedyną datę jaką usłyszałem od Ciebie to 4026r. p.n.e. kiedy został stworzony od razu Adam. Nie widzisz, że to absurd?> Nie.To już archeologia Tobie wyjaśni. 4tys. lat przed naszą erą, to już formowały się jako państwo Chiny, Sumerowie, Egipt, a Twój Jahwe dopiero stworzył Adama. Zaiste miał refleks szachisty, albo zwyczajnie licząc na Twoje niedoskonałe myślenie, nabija się Ciebie w karafkę. Nie głupio Tobie, to więc Twoja sprawa.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Dlaczego tylu znanych ewolucjonistów uparcie twierdzi, że makroewolucja jest faktem? Jeden z nich, Richard Lewontin, otwarcie przyznał, że sporo uczonych chętnie akceptuje niedowiedzione twierdzenia, ‛ponieważ wcześniej powzięli pewne zobowiązanie - zobowiązanie względem materializmu'. Chodzi tu o poglądy iż "Materializm" odnosi się tu do teorii, według której cały wszechświat, łącznie ze wszystkimi formami życia, pojawił się bez jakiegokolwiek udziału sił nadprzyrodzonych. Nie chcą nawet wziąć pod uwagę możliwości istnienia inteligentnego Projektanta. Lewontin wyjaśnia: "Po prostu nie możemy pozostawić miejsca dla Boga".
Na łamach Świata Nauki przytoczono wypowiedź socjologa Rodneya Starka: "Przez 200 lat wmawiano nam, że jeśli ktoś chce być naukowcem, to musi uwolnić swój umysł z pęt religii". Stark zauważył też, że na uczelniach prowadzących badania naukowe "ludzie religijni siedzą cicho". A przecież kto chce uznawać teorię makroewolucji za prawdę, musi wierzyć, że uczeni będący agnostykami albo ateistami nie pozwolą, by osobiste poglądy miały wpływ na ich interpretację odkryć naukowych. Musi też wierzyć, że wszystkie złożone organizmy powstały drogą mutacji oraz doboru naturalnego, chociaż stuletnie badania nad mutacjami tego nie potwierdzają. Taka osoba musi również wierzyć, że wszystkie organizmy stopniowo ewoluowały od wspólnego przodka, choć zapis kopalny jasno dowodzi, iż podstawowe rodzaje roślin i zwierząt pojawiły się nagle i nie przeobraziły się w inne, mimo upływu niezliczonych wieków. Czy ktoś taki opiera swoje przekonania na faktach, czy raczej wierzy w mity? Uznanie teorii ewolucji bez wątpienia wymaga wielkiej "wiary".
|
|
| | | | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | > ... wszechświat, łącznie ze wszystkimi formami życia, pojawił się bez jakiegokolwiek udziału sił nadprzyrodzonych.Bez udziału "czego"? O "czym" mówisz? > Nie chcą nawet wziąć pod uwagę możliwości istnienia inteligentnego Projektanta.Udowodnij jego istnienie, to 'wezmą pod uwagę'. Może to być na przykład Ozyrys albo Manitu...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Udowodnij jego istnienie, to 'wezmą pod uwagę'. > Uszczypnij się! Czujesz?! Żyjesz!!! To za sprawą Boga!!! Wystarczy?
|
|
| | | | | | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | > >Udowodnij jego istnienie, to 'wezmą pod uwagę'.> >> Uszczypnij się! Czujesz?! Żyjesz!!! To za sprawą Boga!!!> Wystarczy?Osobiście wolałbym, żeby 'szczypanie' odbywało się za sprawą Królewny Śnieżki. Z tym, że ja rozróżniam rzeczywistość od 'literatury'...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >Serio, jeśli bóg jest tak wielką i doskonałą inteligencją, to czy celowo zaprojektował ponad 5000 schorzeń genetycznych?
Trochę pojmowanie rzeczywistości jaka nas otacza pozwala nam lepiej zrozumieć postać Boga. Jednak ten aparat jest bardzo ułomny. Dla wierzących w cz. madonne czy tych od teorii względności.
Bóg jest dla myślących.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Serio, jeśli bóg jest tak wielką i doskonałą inteligencją, to czy celowo zaprojektował ponad 5000 schorzeń genetycznych? > Bóg ich nie zaprojektował. Jego wszystkie czyny są doskonałe. (Powtórzonego Prawa 32:4, 5) "Skała - doskonałe są Jego dzieła, sprawiedliwe są wszystkie Jego drogi. Bóg wierny, któremu niesprawiedliwość jest obca, Bóg prawy i prostolinijny. 5 To oni postąpili niegodziwie. Nie są Jego dziećmi - wina leży po ich stronie. Pokolenie zepsute i zdeprawowane!" Ludzkość tracąc doskonałość przestała być na te zmiany odporna. >Bóg jest dla myślących. > To prawda, trzeba być mądrym, by znaleźć Boga, by poznać Go i dostosować swoje życie do Jego wymagań. Czytasz: (Izajasza 48:17, 18) "Tak mówi Jehowa, twój Wykupiciel, Święty Izraela: "Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem. Uczę cię tego, co jest dla ciebie najlepsze. Prowadzę cię drogą, którą powinieneś iść. 18 Gdybyś tylko zwracał uwagę na moje przykazania! Wtedy twój pokój stałby się jak rzeka, a twoja prawość - jak fale morskie".
|
|
| | |  | | Drobner (19539 punktów) | > >>Serio, jeśli bóg jest tak wielką i doskonałą inteligencją, to czy celowo zaprojektował ponad 5000 schorzeń genetycznych?> >> Bóg ich nie zaprojektował. Jego wszystkie czyny są doskonałe.> (Powtórzonego Prawa 32:4, 5) "Skała - doskonałe są Jego dzieła, sprawiedliwe są wszystkie Jego drogi. Bóg wierny, któremu niesprawiedliwość jest obca, Bóg prawy i prostolinijny."...Izajasza 45:7: 1. WUJEK.1923 Tworzący światłość i tworzący ciemności, czyniący pokój i stwarzający złość: Ja Pan, czyniący to wszystko. 2. GDAŃSKA.1881 Który czynię światłość, i stwarzam ciemności; sprawuję pokój, i stwarzam złe. Ja Pan czynię to wszystko. 3. GDAŃSKA.2017 Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność. Czynię pokój i stwarzam nieszczęście. Ja, PAN, czynię to wszystko. 4. CYLKOW Przygotowujący światło, i wytwarzający ciemność, sprawiający dobro i tworzący zło - Ja Wiekuisty czynię to wszystko. 5. TYSIĄCL.WYD5 Ja czynię światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko. 6. BRYTYJKA Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność, Ja przygotowuję zarówno zbawienie, jak i nieszczęście, Ja, Pan, czynię to wszystko. 7. POZNAŃSKA Ja stwarzam światłość i tworzę ciemności, szczęściem obdarzam i sprawiam niedolę. Ja, Jahwe, czynię to wszytko! 8. WARSZ.PRASKA To Ja stworzyłem światłość, ale i ciemności, to Ja zsyłam dobrobyt, ale i nieszczęścia, to Ja, Pan, Ja robię to wszystko. 9. ŚLĄSKIE.TOW.BIB. Ja jestem tym, co przygotowuje światło oraz wytwarza ciemność, co sprawia dobro oraz formuje zło - Ja, WIEKUISTY to wszystko czynię. 10. EIB.BIBLIA.2016 Ja stwarzam światło i tworzę ciemność, Ja czynię pokój i sprowadzam nieszczęście, Ja, PAN, czynię to wszystko. Jaki 'dobry', 'miły' 'Pan'... A Cylkow - Żyd - to chyba najlepiej znał hebrajski...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>>Serio, jeśli bóg jest tak wielką i doskonałą inteligencją, to czy celowo zaprojektował ponad 5000 schorzeń genetycznych? >>> >>Bóg ich nie zaprojektował. Jego wszystkie czyny są doskonałe. >>(Powtórzonego Prawa 32:4, 5) "Skała - doskonałe są Jego dzieła, sprawiedliwe są wszystkie Jego drogi. Bóg wierny, któremu niesprawiedliwość jest obca, Bóg prawy i prostolinijny."... >Izajasza 45:7 >A Cylkow - Żyd - to chyba najlepiej znał hebrajski... > Zwykle osoby takie jak Ty przytaczają wersety wyrywając je z kontekstu. Musiałbyś zwrócić uwagę na wcześniejsze wersety Izajasza 45:1 do 45:7: (Izajasza 45:1-7) "Oto co Jehowa mówi do swojego pomazańca, Cyrusa, którego wziął za prawą rękę, żeby podporządkować mu narody, odebrać broń królom i otworzyć przed nim wrota, tak że bramy nie będą zamknięte: "Ja pójdę przed tobą i wyrównam wzgórza. Roztrzaskam miedziane wrota i zerwę żelazne zasuwy. Dam ci skarby znajdujące się w ciemności i skarby schowane w kryjówkach, abyś się przekonał, że ja jestem Jehowa, Bóg Izraela, który wzywa cię po imieniu. Wzywam cię po imieniu ze względu na swojego sługę Jakuba, na Izraela, którego wybrałem. Daję ci zaszczytne imię, chociaż ty mnie nie znałeś. Ja jestem Jehowa i nie ma innego. Oprócz mnie nie ma Boga. Chociaż mnie nie znałeś, wzmocnię cię, aby ludzie od wschodu po zachód przekonali się, że nie ma nikogo oprócz mnie. Ja jestem Jehowa i nie ma innego. Stwarzam światło i ciemność, zaprowadzam pokój i zsyłam nieszczęście. Ja, Jehowa, czynię to wszystko". JEHOWA składa obietnice godne zaufania. Jest Bogiem Objawicielem i Bogiem Stwórcą. Już nieraz dowiódł swej prawości i okazał się Wybawcą ludzi ze wszystkich narodów. To tylko niektóre spośród krzepiących zapewnień z 45 rozdziału Księgi Izajasza. Wypowiedź Jehowy przeciw Babilonowi. Jehowa za pośrednictwem Izajasza zwraca się do Cyrusa, jak gdyby ten już żył, chociaż wtedy jeszcze się nie urodził (Rzymian 4:17). Wyznacza mu określone zadanie, toteż może go nazwać swym "pomazańcem". Ponieważ będzie go prowadził, ulegną mu narody, a królowie staną się słabi i niezdolni do stawienia oporu. Kiedy Cyrus zaatakuje Babilon, Jehowa zadba o to, żeby bramy miasta były otwarte, czyli równie bezużyteczne, jak gdyby zostały roztrzaskane. Wyruszy przed Cyrusem, by usunąć wszelkie przeszkody. W końcu wojska tego wodza zdobędą miasto i zagarną "ukryte skarby" - bogactwa przechowywane w mrocznych skarbcach. Izajasz wszystko to zapowiada. Ale czy jego słowa się sprawdzają? W roku 539 p.n.e. - jakieś 200 lat po spisaniu proroctwa przez Izajasza - Cyrus rzeczywiście staje pod murami Babilonu, gotowy do ataku (Jeremiasza 51:11, 12). Ale Babilończycy wcale się tym nie przejmują. Uważają swe miasto za niezdobyte. Jego wyniosłe mury wznoszą się nad głębokimi fosami wypełnionymi wodą z rzeki Eufrat, wchodzącej w skład systemu obronnego tej metropolii. Od przeszło stu lat żaden nieprzyjaciel nie zdobył Babilonu szturmem! Rezydujący w nim władca, Belszaccar, czuje się tak pewnie, że razem z dworem beztrosko ucztuje (Daniela 5:1). Właśnie tej nocy - z 5 na 6 października - Cyrus doprowadza do końca błyskotliwą operację militarną. W górze rzeki Eufrat saperzy Cyrusa robią wyrwę w jej brzegu, tak aby zmieniła bieg i przestała płynąć na południe w kierunku Babilonu. Wkrótce poziom wód przecinających i okalających to miasto na tyle się obniża, iż wojownicy mogą dotrzeć do jego centralnej części, brodząc w korycie rzeki. Rzecz niezwykła, zgodnie z zapowiedzią Izajasza bramy nad Eufratem stoją otworem. Roje żołnierzy Cyrusa wdzierają się do Babilonu, zdobywają pałac i zabijają króla Belszaccara (Daniela 5:30). Dokonują podboju w ciągu jednej nocy. Babilon pada, a proroctwo sprawdza się w każdym szczególe. Dzięki poznaniu dokładnego urzeczywistnienia się owej przepowiedni dzisiejsi chrześcijanie utwierdzają się w wierze. Nabierają głębokiego przekonania, że mogą całkowicie zaufać jeszcze niespełnionym proroctwom biblijnym.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >CYLKOW Przygotowujący światło, i wytwarzający ciemność, sprawiający dobro i tworzący zło - Ja Wiekuisty czynię to wszystko.> ... osoby takie jak Ty przytaczają wersety wyrywając je z kontekstu.A osoby takie jak Ty topią wersety w mętnych komentarzach. Czy wyjaśniłeś, jak Jehowa tworzy zło? To po co te bzdety... I tak: ja o "zupie" - ty o "dupie".
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>CYLKOW Przygotowujący światło, i wytwarzający ciemność, sprawiający dobro i tworzący zło - Ja Wiekuisty czynię to wszystko. >>... osoby takie jak Ty przytaczają wersety wyrywając je z kontekstu. >A osoby takie jak Ty topią wersety w mętnych komentarzach. >Czy wyjaśniłeś, jak Jehowa tworzy zło? >To po co te bzdety... >I tak: ja o "zupie" - ty o "dupie".
Technika ogólnie znana. Nie odpowiadać na temat, ale odpowiadać. W razie czego zmieniać temat, jakby go nie było. Ostatecznie uciekać od odpowiedzi i zaczynać inny wątek, ostatecznie przyjmować pozę zaszczutego szczura i atakować inwektywami, wykorzystując przekłamane wypowiedzi swojego rozmówcy. W szczególe bardzo wdzięcznie stosowana przez ni(e)jakiego Hamerlika, Miłującego(jego)Prawdę, okrągłego(już ponoć znalazcy raju), świadomego(który widzi wszystko płasko tak jak on sam jest płaski), szostek'a (wdychającego opary eteru), no i "Ducha Prawdy" widzącego Kopernika jak Rejtana leżącego przed drzwiami kościoła z rozchełstaną kapotą krzyczącego, że "Ziemia jest okrągła!". Ot i masz zbiorowisko indywiduów, wraz z ich towarzyszami rozumiejącymi, cicho popierającymi, podobnie. W ten sposób reforma edukacji melduje nowoczesne, ciągle reformowane ustawicznie kształcenie. Jak myślisz. Czy nie nastąpiła wybitna dewaluacja wartości i poziomu tego forum? A może moderator nie zna znaczenia słowa dewaluacja? Ja jestem w szoku. Nawet największe państwo świata można wykończyć przez masowe wysypywanie pcheł (nie stonki). A pchły zrobią resztę. Potrafią tyle chorób roznosić. A może to taka "poprawność" obowiązująca obecnie? No gdzie się nie obrócisz tam informacje o Bogu (choć nikt go nie umie udowodnić), bez uzasadnienia jego nawet enigmatycznego istnienia. Przywołam tu powiedzenie ś.p. Stanisława Lema: "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, do czasu kiedy nie zainstalowałem sobie internetu". Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla. "Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Czy wyjaśniłeś, jak Jehowa tworzy zło? > Zło to po protu brak dobra. "Natomiast to, co się wydostaje z ust, pochodzi z serca i to kala człowieka. Z serca pochodzą na przykład: niegodziwe rozumowanie, morderstwo, cudzołóstwo, rozpusta, złodziejstwo, fałszywe świadectwo, bluźnierstwo". Jeśli ludzie, nad tym co wychodzi z ich serca, nie zapanują czynią zło. Bóg nie ingeruje, ale przyjdzie czas gdy rozliczy. Czynienie dobra wymaga wysiłku i starań, człowiek jest do tego właściwie przygotowany. Musi jednak chcieć być dobrym człowiekiem, ma do tego warunki i ma źródło rad i nauk = Biblię. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >Czy wyjaśniłeś, jak Jehowa tworzy zło?> >> Zło to po protu brak dobra.Brawo!!! Powiedz to w swoim zborze. #1 Nie wiem, czy wiesz, ale właśnie "uśmierciłeś ideę szatana Diabła"... #2 Nie wiem, czy wiesz, ale właśnie "uśmierciłeś ideę wszechobecności bożej"... Może jeszcze 'będą z Ciebie ludzie'... Czytaj usilnie Racjonalistę! WSZYSTKIE CYTATY!
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > A na serio: Prezentowane cytaty to typowa, antropocentryczna perspektywa. Tzn: Na obecnym etapie ewolucji wydaje nam się, że wszędzie jest harmonia, porządek i wszystko jest takie przeinteligentne.> Za 100, 200, 1000 lat może się okazać, że to nie jest wcale takie super, a wręcz jest to proste, lub mało efektywne i mogłoby być znacznie wydajniejsze i doskonalsze, gdyby projektowała to prawdziwa inteligencja.He, he..., za 100, 200, 1000 lat może się okazać, że to jest doskonalsze niż nam się wydawało... > Serio, jeśli bóg jest tak wielką i doskonałą inteligencją, to czy celowo zaprojektował ponad 5000 schorzeń genetycznych?Co jest nadrzędne, życie gatunkowe, czy jednostkowe, łańcuch ewolucyjny, czy jedno ogniwo? Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 3 na 3 | Kochająca kotki (47 punktów) |
>Za 100, 200, 1000 lat może się okazać, że to nie jest wcale takie super, a wręcz jest to proste, lub mało efektywne i mogłoby być znacznie wydajniejsze i doskonalsze, gdyby projektowała to prawdziwa inteligencja.
Myślę, że okaże się dużo szybciej. Teraz Doliny Krzemowe i inne giganty, robią mnóstwo badań i zapowiedzieli, że już za co najmniej trzy dekady będzie dostępny lek przedłużający życie oraz odwracający proces starzenia. Już wspominałam, że jestem dość sceptyczna, choć ciekawa, ale nie o to tutaj chodzi. Jeżeli ten projekt się powiedzie, religijni będą mieli czarno na białym, że Biblia to ściema. Bo w rzeczywistości starość nie jest karą za grzechy, tylko wypadkową ewolucji. Na pewno znajdą się tacy, co będą bronić swego bożka w chmurach, ale już jego istnienie nie będzie tak oczywiste dla wszystkich. Wierzę, że to, skąd się wzięliśmy i w jakiś sposób, będzie wiadome w przeciągu najbliższych lat. Stephen Hawking też w to wierzył. Widział w ludziach olbrzymi potencjał i ja też go dostrzegam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | mniej optymistycznie | >Widział w ludziach olbrzymi potencjał i ja też go dostrzegam.
Proszę pamiętać, iż ten potencjał jest także potencjałem niszczenia i zagłady planety na której żyjemy, a skutki będące wynikiem jego wykorzystania w formule jak wyżej - widać wszędzie gołym okiem i czuć "gołym" nosem.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Kochająca kotki (47 punktów) | Odp: mniej optymistycznie | >Proszę pamiętać, iż ten potencjał jest także potencjałem niszczenia i zagłady planety na której żyjemy, a skutki będące wynikiem jego wykorzystania w formule jak wyżej - widać wszędzie gołym okiem i czuć "gołym" nosem.
Rozwój zawsze jest dobry. Bez znaczenia, w jakim kierunku pójdzie ludzkość - musimy się rozwijać. Ja w postępie nie widzę nic złego. Jeśli sprowadzi zagładę, to ją sprowadzi. Za wiele z tym nie można zrobić i trzeba po prostu zaakceptować dany stan rzeczy. Jak ktoś nie będzie chciał żyć wśród ludzi, to niech ma opcję wiecznego nieistnienia. Mnie się do umierania nie spieszy.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Proszę pamiętać, iż ten potencjał jest także potencjałem niszczenia i zagłady planety na której żyjemy, a skutki będące wynikiem jego wykorzystania w formule jak wyżej - widać wszędzie gołym okiem i czuć "gołym" nosem. >Rozwój zawsze jest dobry. Bez znaczenia, w jakim kierunku pójdzie ludzkość - musimy się rozwijać. Ja w postępie nie widzę nic złego. Jeśli sprowadzi zagładę, to ją sprowadzi. >Za wiele z tym nie można zrobić i trzeba po prostu zaakceptować dany stan rzeczy. Jak ktoś nie będzie chciał żyć wśród ludzi, to niech ma opcję wiecznego nieistnienia. Mnie się do umierania nie spieszy. > Człowiek przede wszystkim musi umieć posprzątać po sobie, inaczej, jak to jest dzisiaj, rujnuje ziemię, prowadzi do samounicestwienia, staje się wrogiem wszystkiego co żyje. Z ziemi nigdzie śmieci nie przeniesie. Bóg gdy stwarzał ziemie i życie na niej tak ułożył biologicznie wszystkie procesy, iż masa organiczna ulega rozkładowi na czynniki pierwsze i wraca do gleby, gdzie jest wykorzystywana po raz kolejny przez rośliny. Teraz gdy człowiek, drogą chemicznych przekształceń, czyni związki i materiały, odpornymi na działanie mikroorganizmów, bakterii, wirusów i grzybów, ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny. Z drugiej strony człowiek już bardziej się nie rozwinie, może natomiast doskonalić swoje przymioty (miłość, mądrość, sprawiedliwość,moc), które otrzymał od Stwórcy. "STWORZYŁ Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich". Z natury jesteśmy obdarzeni siłą fizyczną i umysłową, a gdy robimy postępy w poznawaniu Boga, nabywamy także sił duchowych. Korzystając ze swego świętego ducha, Jehowa tak pomnaża naszą moc, że chociaż zdajemy się być słabi, potrafimy wypełniać Jego wolę. Ale to zaś jest możliwe jedynie pod wpływem Boga. Czytasz: (2 Tymoteusza 3:16, 17) "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia zgodnie z prawymi normami, żeby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego czynu". Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Kochająca kotki (47 punktów) |
>Człowiek przede wszystkim musi umieć posprzątać po sobie, inaczej, jak to jest dzisiaj, rujnuje ziemię, prowadzi do samounicestwienia, staje się wrogiem wszystkiego co żyje. Z ziemi nigdzie śmieci nie przeniesie. Bóg gdy stwarzał ziemie i życie na niej tak ułożył biologicznie wszystkie procesy, iż masa organiczna ulega rozkładowi na czynniki pierwsze i wraca do gleby, gdzie jest wykorzystywana po raz kolejny przez rośliny. Teraz gdy człowiek, drogą chemicznych przekształceń, czyni związki i materiały, odpornymi na działanie mikroorganizmów, bakterii, wirusów i grzybów, ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny. > Z drugiej strony człowiek już bardziej się nie rozwinie, może natomiast doskonalić swoje przymioty (miłość, mądrość, sprawiedliwość,moc), które otrzymał od Stwórcy. "STWORZYŁ Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich". >Z natury jesteśmy obdarzeni siłą fizyczną i umysłową, a gdy robimy postępy w poznawaniu Boga, nabywamy także sił duchowych. Korzystając ze swego świętego ducha, Jehowa tak pomnaża naszą moc, że chociaż zdajemy się być słabi, potrafimy wypełniać Jego wolę. >Ale to zaś jest możliwe jedynie pod wpływem Boga. Czytasz: >(2 Tymoteusza 3:16, 17) "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia zgodnie z prawymi normami, żeby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego czynu".
Jak zachoruje Pan na raka, będzie to wina natury, czy Boga?
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Jak zachoruje Pan na raka, będzie to wina natury, czy Boga? > Z winy ludzi, którzy zanieczyszczają środowisko i niszczą samych siebie. Człowiek otrzymał od Boga doskonałe ciało. Natura przestała być naturą, bo wszędzie człowiek ingeruje i niszczy, rujnuje ziemię..
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Teraz gdy człowiek, drogą chemicznych przekształceń, czyni związki i materiały, odpornymi na działanie mikroorganizmów, bakterii, wirusów i grzybów, ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny.Jakiś mało wszechwiedzący był ten Twój Bóg. Takich rzeczy nie przewidzieć...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Teraz gdy człowiek, drogą chemicznych przekształceń, czyni związki i materiały, odpornymi na działanie mikroorganizmów, bakterii, wirusów i grzybów, ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny.Jakiś mało wszechwiedzący był ten Twój Bóg. >Takich rzeczy nie przewidzieć... > Wydał wyrok na tych, którzy rujnują ziemię. Czytasz: (Objawienie 11:18) "... Nadszedł też wyznaczony czas na to, ... żeby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię". Przewidział skoro ujął ich w swoim proroctwie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >>Teraz gdy człowiek, drogą chemicznych przekształceń, czyni związki i materiały, odpornymi na działanie mikroorganizmów, bakterii, wirusów i grzybów, ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny.Jakiś mało wszechwiedzący był ten Twój Bóg. > >Takich rzeczy nie przewidzieć...> >> Wydał wyrok na tych, którzy rujnują ziemię. Czytasz: (Objawienie 11:18) "... Nadszedł też wyznaczony czas na to, ... żeby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię".> Przewidział skoro ujął ich w swoim proroctwie.Nie dość, że mało przewidujący, to jeszcze nieskuteczny... Sam piszesz, że >ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny. 'Cóś' słabiuśka ta Jehowa...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) |
>>Wydał wyrok na tych, którzy rujnują ziemię. Czytasz: (Objawienie 11:18) "... Nadszedł też wyznaczony czas na to, ... żeby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię". >>Przewidział skoro ujął ich w swoim proroctwie. >Nie dość, że mało przewidujący, to jeszcze nieskuteczny... >Sam piszesz, że >ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny. >'Cóś' słabiuśka ta Jehowa...
No nie mogę, drobner.Kto ci powiedział że Bóg to dżin albo złota rybka?
|
|
| | | | |  | | Kochająca kotki (47 punktów) | >Człowiek przede wszystkim musi umieć posprzątać po sobie, inaczej, jak to jest dzisiaj, rujnuje ziemię, prowadzi do samounicestwienia, staje się wrogiem wszystkiego co żyje. Z ziemi nigdzie śmieci nie przeniesie. Bóg gdy stwarzał ziemie i życie na niej tak ułożył biologicznie wszystkie procesy, iż masa organiczna ulega rozkładowi na czynniki pierwsze i wraca do gleby, gdzie jest wykorzystywana po raz kolejny przez rośliny. Teraz gdy człowiek, drogą chemicznych przekształceń, czyni związki i materiały, odpornymi na działanie mikroorganizmów, bakterii, wirusów i grzybów, ten system recyklingu jest zachwiany, jest nieadekwatny. Jest nieprzydatny. > Z drugiej strony człowiek już bardziej się nie rozwinie, może natomiast doskonalić swoje przymioty (miłość, mądrość, sprawiedliwość,moc), które otrzymał od Stwórcy. "STWORZYŁ Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich". >Z natury jesteśmy obdarzeni siłą fizyczną i umysłową, a gdy robimy postępy w poznawaniu Boga, nabywamy także sił duchowych. Korzystając ze swego świętego ducha, Jehowa tak pomnaża naszą moc, że chociaż zdajemy się być słabi, potrafimy wypełniać Jego wolę. >Ale to zaś jest możliwe jedynie pod wpływem Boga. Czytasz: >(2 Tymoteusza 3:16, 17) "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia zgodnie z prawymi normami, żeby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego czynu".
Panie drogi, czy pan słyszy, co mówi? Od kiedy przyczyną nowotworów jest zanieczyszczenie środowiska? Ludzie żyjący w górach, oddychający cudownym powietrzem, mieszkający w czystości, także umierają na raka. Owszem, ludzie czynią źle dla samych siebie, to jest prawda. Jednak proszę mi wierzyć, że gdyby istniał ten doskonały Bóg, o którym Pan tak mówi, nie stworzyłby człowieka wiedząc, jak będzie sobie szkodził. >Pozdrawiam Wzajemnie pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Panie drogi, czy pan słyszy, co mówi? Od kiedy przyczyną nowotworów jest zanieczyszczenie środowiska? >Ludzie żyjący w górach, oddychający cudownym powietrzem, mieszkający w czystości, także umierają na raka. > Zapraszam do sięgnięcia do ogólnodostępnej literatury na ten temat. Blisko 70 proc. nowotworów powstaje w efekcie wpływu szkodliwych czynników środowiskowych oraz naszych niewłaściwych nawyków. - Palenie tytoniu jako przyczyna nowotworu, spalanie plastiku i różnych śmieci niewiadomego pochodzenia i składu; Dym tytoniowy zawiera ok. 4 tysięcy substancji, z czego ponad 40 ma właściwości kancerogenne. Palenie ma bezpośredni związek z 90 proc. zachorowań na raka płuc, 80-90 proc. raka jamy ustnej, gardła, krtani i przełyku. Odpowiada także za 30 proc. raków pęcherza moczowego i trzustki. - właściwa dieta może mieć wpływ na rozwój raka Zdaniem uczonych jest ona przyczyną co najmniej 30 proc. chorób nowotworowych. Na liście spożywczych winowajców znajdują się tłuszcze, zwłaszcza smażone i zjełczałe, sól kuchenna, alkohol, sacharyna, pewne składniki kawy, herbaty czarnej, grzybów jadalnych oraz piwa. Potencjalne działanie rakotwórcze mają także niektóre dodatki do żywności oznaczane symbolem E. Ale w profilaktyce chorób nowotworowych ważne jest również pochodzenie produktów spożywczych. - Ponad 150 tys. Polaków zapada co roku na nowotwory. Wciąż brakuje jednak kompleksowej opieki onkologicznej; - Alkohol niezależnie od jego mocy bywa przyczyną nowotworów jamy ustnej, gardła, przełyku, krtani, żołądka oraz wątroby. Łączony z nikotyną zwiększa ryzyko rozwoju raka piersi. - Zakażenia wirusowe mają związek z wystąpieniem nowotworów Ich związek z niektórymi nowotworami jest bezsprzeczny. Największe żniwo zbiera wirus zapalenia wątroby typu B i C, który może wywołać raka wątroby. Pierwszego udało się okiełznać szczepionką. Drugi, niestety, wciąż pozostaje bezkarny. Raka szyjki macicy, pochwy, sromu i odbytu może sprowokować wirus opryszczki płciowej (herpes typ II, HSP) oraz ludzki wirus brodawczaka (HPV). Wirus Epsteina-Barr (EPV) pozwala rozwijać się ziarnicy złośliwej, chłoniakom, nowotworom gardła i nosa. W walce z większością tych wirusów najskuteczniejsze są szczepienia ochronne. Niebezpieczne bywają także bakterie, np. Helicobacter pylori - sprawca wrzodów, ale i raka żołądka. - Nadmiar słońca może wywołać nowotwory Promieniowanie nadfioletowe, czyli UVB i UVA, stanowi (w nadmiarze) poważne zagrożenie dla naszej skóry. Rak, w tym czerniak, staje się coraz powszechniejszy, a uchronić się możemy przed nim ograniczając ekspozycję na promieniowanie. Jeśli dwudziestolatek uwielbia wylegiwać się w słońcu i wielokrotnie się poparzył, to po pięćdziesiątce może spodziewać się nowotworu. Co więcej - oparzenia słoneczne, do których dojdzie przed 12. rokiem życia, zwiększają (nawet dwukrotnie) prawdopodobieństwo wystąpienia czerniaka. Groźne może być również promieniowanie jonizujące, ponieważ bywa przyczyną raka płuc oraz nowotworów układu limfatycznego i szpiku kostnego. - Skażone powietrze to przyczyna rozwoju nowotworów Niebezpieczne dla płuc jest nie tylko powietrze skażone spalinami i dymem tytoniowym. Zabójcze jest również wdychanie pyłu azbestowego, oparów olejów mineralnych, produktów smoły pogazowej, ropy i benzyny, sadzy. I chociaż o papierosach mowa była już wcześniej, na atak nowotworu narażeni są bierni palacze, w tym dzieci palących rodziców. - Opakowania z tworzyw sztucznych są rakotwórcze Na liście zagrożeń znajdują się chlorek winylu i akrylnitryl, które przyczyniają się do różnych rodzajów raka. Chyba wystarczy?! Te wszystkie czynniki występują także w górach i nizinach, i na równinach. Tak można jeszcze długo. >Owszem, ludzie czynią źle dla samych siebie, to jest prawda. > O dzięki! >Jednak proszę mi wierzyć, że gdyby istniał ten doskonały Bóg, o którym Pan tak mówi, nie stworzyłby człowieka wiedząc, jak będzie sobie szkodził. > Przykro mi ale nie słyszałem bardziej niedorzecznej odpowiedzi. Bóg nie chciał niewolnika bez prawa wyboru. Człowiek otrzymał rozum i bycie przy prawdziwym Bogu miało być jego - człowieka - świadomym wyborem. Człowiek zaszkodził sobie sam i to głównie przez to, że odrzucił zwierzchnictwo Boga, utracił doskonałość. Źle skorzystał z wolnej woli, która dał mu Bóg. Jego doskonałe ciało przestało takim być, zaczęło się starzeć, chorować, umierać. Doskonale działające układy wewnętrzne i narządy przestały go chronić. Zaczęły ulegać awarii jego system dziedziczenia, pojawiały się choroby dziedziczne i inne. Dalej czynił błędy w wyborach stylu swego życia, pojawiły się choroby weneryczne, zarazy itp., itd. Jego odporność na chorobotwórcze patogeny zmalała do zera. Czytasz: (Powtórzonego Prawa 32:4, 5) "Skała - doskonałe są Jego dzieła, sprawiedliwe są wszystkie Jego drogi. Bóg wierny, któremu niesprawiedliwość jest obca, Bóg prawy i prostolinijny. 5 To oni postąpili niegodziwie. Nie są Jego dziećmi - wina leży po ich stronie. Pokolenie zepsute i zdeprawowane!" Ale w innym miejscu pisze tak: (Izajasza 48:17-19) "Tak mówi Jehowa, twój Wykupiciel, Święty Izraela: "Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem. Uczę cię tego, co jest dla ciebie najlepsze. Prowadzę cię drogą, którą powinieneś iść. 18 Gdybyś tylko zwracał uwagę na moje przykazania! Wtedy twój pokój stałby się jak rzeka, a twoja prawość - jak fale morskie. 19 Twoje potomstwo byłoby tak liczne jak piasek, twoi potomkowie - jak jego ziarnka. Ich imię nigdy nie zostałoby wymazane ani usunięte sprzed moich oczu"." Nie ma przymusu, każdy sam wybiera i jest temu, co wybrał wierny. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|