 |
Słuszność porównania tematów o bogu do bajek. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-03-2019 14:34 | Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | Słuszność porównania tematów o bogu do bajek.
1 na 3 | O Bogu nie da sie traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. Wszystkie próby opisu 'naukowego będą jak opisywanie realnych przeżyć spragnonego wody, który widzi oaze na pustyni.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>O Bogu nie da się traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. Wszystkie próby opisu 'naukowego będą jak opisywanie realnych przeżyć spragnionego wody, który widzi oazę na pustyni.<<
Ależ da się. Tak jak i wyjaśnić można przywidzenia tej oazy na pustyni. Widzenie to nie tylko rejestracja sygnału docierającego z oka do mózgu, to również, a może przede wszystkim interpretacja tych sygnałów przez mózg. A z tym bogiem to jest już tylko jałowe międlenie przez mózg informacji wytworzonej wcześniej w tym mózgu.
|
|
 | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>>O Bogu nie da się traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. Wszystkie próby opisu 'naukowego będą jak opisywanie realnych przeżyć spragnionego wody, który widzi oazę na pustyni.<< >Ależ da się. Tak jak i wyjaśnić można przywidzenia tej oazy na pustyni. Widzenie to nie tylko rejestracja sygnału docierającego z oka do mózgu, to również, a może przede wszystkim interpretacja tych sygnałów przez mózg. >A z tym bogiem to jest już tylko jałowe międlenie przez mózg informacji wytworzonej wcześniej w tym mózgu.
Co prawda można zbadać jaką część mózgu jest aktywna podczas modlitwy. W zależności o rodzaju religii w której była odmawiania. Byłoby to ciekawe zjawisko gdyby sie okazało że odmawiając Ojcze Nasz, obudzony jest inny obszar mózgu niż śpiewając o czarnej m.
|
|
6 na 6 | Kulmin (4007 punktów) | >O Bogu nie da sie traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. Wszystkie próby opisu >'naukowego będą jak opisywanie realnych przeżyć spragnonego wody, który widzi oaze na pustyni.
A skąd wiesz, że jest transcendentny i, że w ogóle jest? Otóż nie wiesz tego, tylko to sobie zakładasz z... chmury, uznając za oczywiste i trywialne do tego stopnia, że nie wymaga uzasadnienia. A jeśli tak, to ja neguje Twoje założenie nie musząc podawać uzasadnienia, uznając negację Twojego założenia za trywialną i oczywistą.
|
|
 | -1 na 3 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>O Bogu nie da sie traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. Wszystkie próby opisu >>'naukowego będą jak opisywanie realnych przeżyć spragnonego wody, który widzi oaze na pustyni. >A skąd wiesz, że jest transcendentny i, że w ogóle jest? Ponieważ wszystkie próby opisu sa nieadekwatne. Ponieważ istnieją przesłanki ze JEST. Którym nikt nie zaprzeczył. Pomimo prób.
|
|
|  | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) |
>>A skąd wiesz, że jest transcendentny i, że w ogóle jest? >Ponieważ wszystkie próby opisu sa nieadekwatne.
Ale z nieadekwatności opisów boga nie wynika transcendencja boga. W ogóle nieadekwatność/adekwatność opisu boga moza stwierdzić dopiero posteriori. Nie wiesz czy opis jakiejś konkretnej kałuży jest adekwatny dopóki jej nie doświadczysz.
>Ponieważ istnieją przesłanki ze JEST. Którym nikt nie zaprzeczył. Pomimo prób.
Jakież to? Nikt? Już czuje, że zaprzecze. Przesłanki mają to do siebie, że mogą być fałszywe, lub nieuzasadnione. Przyjrzyjmy się zatem.
|
|
| |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>>A skąd wiesz, że jest transcendentny i, że w ogóle jest? >>Ponieważ wszystkie próby opisu sa nieadekwatne. >Ale z nieadekwatności opisów boga nie wynika transcendencja boga. W ogóle nieadekwatność/adekwatność opisu boga moza stwierdzić dopiero posteriori. >Nie wiesz czy opis jakiejś konkretnej kałuży jest adekwatny dopóki jej nie doświadczysz. >>Ponieważ istnieją przesłanki ze JEST. Którym nikt nie zaprzeczył. Pomimo prób. >Jakież to? Nikt? Już czuje, że zaprzecze. Przesłanki mają to do siebie, że mogą być fałszywe, lub nieuzasadnione. Przyjrzyjmy się zatem.
Celem moich postów nie jest przekonanie kogoś do moich racji. Mam nadzieję że tak je odbierasz.
Wydaje mi sie ze Boga śmiało można porównać do krasnoludków ponieważ tych bytów nie da sie opisać racjonalnie.
|
|
2 na 2 | oportunista (1711 punktów) | Różnica jest oczywista, więc o żadnej słuszności w przyrównywaniu religii, Boga do bajek być nie może. Bajki traktujemy z przymrużeniem oka, mają nas bawić i niekiedy pouczać, nawet nazywając Misia Uszatka starym pedałem, nikogo specjalnie nie urazisz. Możesz być spokojny, nikt ci głowy nie zetnie, ani nie spali na stosie. Co najwyżej twój synek, którego jest on ulubieńcem powie - sam jesteś starym pedałem. Czy nie da się dyskutować o Bogu w sposób naukowy? Kryteria co jest podejściem naukowym, a co nie, wymyślone zostały , podobnie jak sam Bóg przez ludzi. Owe kryteria nie są jakimś dogmatem, nasze postrzeganie nauki jest dla nas kryterium oczywistym, ale czy jest prawdziwe i uniwersalne, któż to może wiedzieć. Właśnie owe kryteria, które przyjmujemy za uniwersalne, są jedynie odbiciem naszych pragnień, miraży jakie wytwarza nasz mózg. Być może zbiorowa halucynacja obejmuje szersze kręgi niż nam się wydaje,
|
|
 | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >Różnica jest oczywista, więc o żadnej słuszności w przyrównywaniu religii, Boga do bajek być nie może. Bajki traktujemy z przymrużeniem oka, mają nas bawić i niekiedy
Wydaje mi sie ze można porównywać. Co nie oznacza że rozumiemy to tak samo.
|
|
2 na 2 | Springus (1174 punktów) | Nie ma znaczenia czy coś jest naukowe czy nie, raczej czy coś jest rzeczywiste, dające się poznawać i opisywać. Przykładowo co z tego, że ktoś założy sobie, że powstanie Wszechświata w sposób przypadkowy ma charakter naukowy, niczego to nie zmienia. Rzeczywistość zawsze będzie szerszym pojęciem od naukowego widzimisię.
Pytanie o Boga czy bogów niekoniecznie jest pytaniem bajkowym, może być ciekawym pytaniem filozoficznym, w szczególności jeżeli pytamy o możliwość istnienia stwórcy lub innego rodzaju wpływów na życie człowieka. Transcendencją nie ma co się zasłaniać, bo albo coś doświadczalnie na nas wpływa, albo nie. Bóg, który nie ma styczności ze światem, mało kogo interesuje.
Tak się składa, że większość rzeczy przypisywanych Bogu lub bogom, da się wytłumaczyć w sposób prostszy nie sięgając po nich. Ostatecznie warto wykonać pewien wysiłek i udowodnić samemu sobie zbędność boskiej hipotezy.
|
|
 | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >Tak się składa, że większość rzeczy przypisywanych Bogu lub bogom, da się wytłumaczyć w sposób prostszy nie sięgając po nich. Ostatecznie warto wykonać pewien wysiłek i udowodnić samemu sobie zbędność boskiej hipotezy.
Według mnie nie mozna łączyć pojęć Bóg, a nauka. Ponieważ nauka opisuje zjawiska.
|
|
|  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >Według mnie nie mozna łączyć pojęć Bóg, a nauka. Ponieważ nauka opisuje zjawiska. A według mnie nie przeczytałeś uważnie pierwszego akapitu mojej poprzedniej wypowiedzi.
|
|
| |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>Według mnie nie mozna łączyć pojęć Bóg, a nauka. Ponieważ nauka opisuje zjawiska. >A według mnie nie przeczytałeś uważnie pierwszego akapitu mojej poprzedniej wypowiedzi.
Atomy, powietrze, tlen, też sa nie odczuwalne, a opisujemy je naukowo?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >Atomy, powietrze, tlen, też sa nie odczuwalne, a opisujemy je naukowo? Wszystkich tych rzeczy można doświadczyć, jeżeli niebezpośrednio, to przynajmniej doświadczyć skutków oddziaływania. Czy to robimy stricte naukowo, to kwestia umowna.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>Atomy, powietrze, tlen, też sa nie odczuwalne, a opisujemy je naukowo? >Wszystkich tych rzeczy można doświadczyć, jeżeli niebezpośrednio, to przynajmniej doświadczyć skutków oddziaływania. Czy to robimy stricte naukowo, to kwestia umówna.
Nie zgodzilbym się. Ze odczuwasz wymienione wcześniej rzeczy. Masz wyuczone wyobrażenie na ich temat. Nie poznajesz ich zmysłowo.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >Masz wyuczone wyobrażenie na ich temat. Nie poznajesz ich zmysłowo. Skąd w takim razie wszyscy mamy owe wyobrażenia?
|
|
5 na 5 | TyDraniu (6569 punktów) | > O Bogu nie da sie traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty.Wbrew temu, co być może słyszeliście, Bóg wcale nie jest transcendentny. Przebywa w jednym konkretnym miejscu - w płatach skroniowych. Przynajmniej tam znalazł Go Vilayanur Ramachandran, gdy na University of California w San Diego udał się na poszukiwania w mózgach hiperreligijnych epileptyków. Nigdy nie znajdzie się Wszechmogącego w korze ciemieniowej, wnosząc po radioizotopach, których drogę Andrew Newberg z University of Pennsylvania śledził w głowach medytujących mnichów buddyjskich. Najbardziej spektakularne - i kontrowersyjne - są dokonania Michaela Persingera z Laurentian University, który twierdził, że jest w stanie indukować przeżycia religijne za pomocą hełmu zalewającego mózg precyzyjnie sterowanymi polami elektromagnetycznymi. Zaczynamy rozumieć ten mechanizm: religijne uniesienie jest tak samo czysto neurologiczne jak wszelkie ludzkie przeżycia. A ze zrozumieniem, w nieunikniony sposób przychodzi także możliwość manipulacji. Wiara religijna - to poważne, irracjonalne zaburzenie obecne u tak wielu przedstawicieli naszego gatunku - może wreszcie dać się leczyć.
|
|
 | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Wbrew temu, co być może słyszeliście, Bóg wcale nie jest transcendentny.Łałłł.. www.youtube.com/watch?v=ZYROZdugYWo
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | >O Bogu nie da sie traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. Tzn, że "jest" bytem tylko wyobrażeniowym a nie realnym? Gdyby próbować 'toto' mierzyć, to okaże się czymś w rodzaju marzeń? > będą jak opisywanie realnych przeżyć spragnonego wody, który widzi oaze na pustyni. Skoro kamera nie widzi oazy, to co tu realnego? Raczej 'myślenie' życzeniowe, niż transcendencja. Spragniony przez chwilę 'widzi', by za moment stwierdzić, że mu się zdawało. Boskość pozostaje tematem dla badaczy złudzeń. >
|
|
 | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>O Bogu nie da sie traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. >Tzn, że "jest" bytem tylko wyobrażeniowym a nie realnym? Można tak rzecz ale rozumieć inaczej. Ponieważ jest wyobrazeniowy ponieważ wychodzi poza ramy.
|
|
1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | >O Bogu nie da sie traktować w sposób naukowy bo jest transcendenty. Wszystkie próby opisu >'naukowego będą jak opisywanie realnych przeżyć spragnonego wody, który widzi oaze na pustyni. > I takiej wersji się trzymać, On wszystko wie, wszystko ..... więc trzymać !!!!!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|