Racjonalista - Strona głównaDo treści
c dla rakiety i bazy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
26-03-2019 15:59jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
c dla rakiety i bazy
Ocena 1 na 1
Witam.
Jeśli rakieta leci z wyrzutni do punktu A odległego o 1rok świetlny z ok 99%c to czas w niej plynie wolniej ok6krotnie w stosunku do wyrzutni i punktu A. Podobnie ok6krotnie skraca sie w niej wzorzec metra w kierunku ruchu. Wychodzi mi wiec tak ze mierząc c:
dla wyrzutni c=1/1=1
dla lecącej rakiety (pomijam oczywiscie koniecznosc jej przyspieszania) c=6(bo 6 razy dalej)/(1/6)( bo czas biegnie wolniej)=36
Wychodzi mi wiec że osoba w rakiecie patrząc w kierunku ruchu dojdzie do wniosku ze leci z predkoscią 36c.
Gdzie ja robie błąd? wychodzi ze pewnie w mianowniku drugiej wartosci musi byc 6 ale przecież nie minie dla rakiety 6 razy wiecej czasu tylko 6razy mniej?
Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

uxbridge (5980 punktów)
Dla obserwatora w lecącej rakiecie czas płynie normalnie a długość rakiety się nie zmienia. Za to obserwowana odległość od celu jest mniejsza. Rakieta doleci do celu wcześniej niż by się mogło zdawać. Obserwator zewnętrzny zinterpretuje to jako wolniejszy upływ czasu w rakiecie. Wewnętrzny jako skrócenie czasu lotu ze względu na mniejszy dystans.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
28-03-2019 12:48 
 Ocena 1 na 1
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
>Dla obserwatora w lecącej rakiecie czas płynie normalnie a długość rakiety się nie zmienia. Za to obserwowana odległość od celu jest mniejsza. Rakieta doleci do celu wcześniej niż by się mogło zdawać. [...]. Wewnętrzny (obserwtor zinterpretuje to) jako skrócenie czasu lotu ze względu na mniejszy dystans.

Dystans bedzie dla niego mniejszy dlaczego? ze optycznie cel bedzie sie wydawał początkowo bliższy bo bedzie wiekszy? Np. mamy 2 bliskie punkty koło ziemi, w jednym baze, a przez drugi przeleci rakieta z predkoscia bliską c w kierunku słońca i w tym momencie gosc w rakieciw robi zdjecie slonca, czy słonce bedzie miało na zdjeciu (drugie robimy z bazy) taka samą wielkosc jak na zdjeciu z bazy???
28-03-2019 13:50 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Dystans bedzie dla niego mniejszy dlaczego? ze optycznie cel bedzie sie wydawał początkowo bliższy bo bedzie wiekszy? Np. mamy 2 bliskie punkty koło ziemi, w jednym baze, a przez drugi przeleci rakieta z predkoscia bliską c w kierunku słońca i w tym momencie gosc w rakieciw robi zdjecie slonca, czy słonce bedzie miało na zdjeciu (drugie robimy z bazy) taka samą wielkosc jak na zdjeciu z bazy???
Jakiejkolwiek obiektywnej metody nie użyją, wyjdzie im mniejszy dystans. Optyczej też, ale nie bezpośrednio, bo obraz Słońca na skutek skrócenia długości będzie zniekształcony.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
28-03-2019 14:35 
 Ocena 1 na 1
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
>Jakiejkolwiek obiektywnej metody nie użyją, wyjdzie im mniejszy dystans. Optyczej też, ale nie bezpośrednio, bo obraz Słońca na skutek skrócenia długości będzie zniekształcony.

Dziękuje, zaraz moze chciałbym pojśc dalej w tą optyczną reprezentacje efektów relatywistycznych, puki co dopytam jeszcze o jakie zniekształcenie obrazu chodzi? pewnie nie istotne dla sprawy ale wole nie ryzykowac.
28-03-2019 16:08 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>dopytam jeszcze o jakie zniekształcenie obrazu chodzi? pewnie nie istotne dla sprawy ale wole nie ryzykowac.

www.youtube.com/watch?v=JQnHTKZBTI4


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
29-03-2019 13:03 
 Ocena 1 na 1
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
>Jakiejkolwiek obiektywnej metody nie użyją, wyjdzie im mniejszy dystans. Optyczej też, ale nie bezpośrednio, bo obraz Słońca na skutek skrócenia długości będzie zniekształcony.

Rozumiem więc że słonce(oczywiście zniekształcone) na zdjeciu z rakiety wyjdzie wieksze bo z tej peryspektywy bedzie bliżej. Czy wyniknie to ze zmiany długości rakiety, w tym i obiektywu aparatu fotograficznego? Puki fotografuje on pomieszczenie rakiety ktore zniekształca sie jak on to wszytko jest normalnie ale jak robi to ze swiatem za burtą to ten zdaje sie już.jakiś inny. Wychodzi że rakieta i przyżądy pomiarowe w niej powinny się wydłużyć w sposob rzeczywisty dla obserwtora z bazy bo przecież swiat za rakietą sie nie zmienił wiec zeby droge naprzod postrzec jako krótszą rakieta musi być dłuższa z peryspektywy bazy.
Wniosek przeciwny skroceniu Lorenca
Teraz to chyba nawet z bazgrołów wylece.
29-03-2019 14:45 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Rozumiem więc ...
Przede wszystkim musisz zrozumieć Zasadę Względności. Obserwator w rakiecie jest całkowicie równoważny temu z wyrzutni. Całkowicie. Ten na wyrzutni stoi (razem z celem) a rakieta się porusza. Ten w rakiecie stoi, wyrzutnia się oddala a cel się przybliża. Żadna z perspektyw nie jest w żaden sposób wyróżniona. I nie da się zaprojektować eksperymentu który by ją wyróznił.
Ta zasada nie wynika z Teori Względności tylko po prostu jest. A TW wynika z niej.
Dla wyrzutni skraca się rakieta i wszystko w niej. Dla rakiety skraca się wyrzutnia, cel i odległość między nimi.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
29-03-2019 17:29 
 Ocena 1 na 1
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
ale uklady nie sa rownowazne, jak w paradoksie blizniąt za wiki. rakieta dostala przyspieszenia i jeat w niej ta energia.
29-03-2019 18:02 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>ale uklady nie sa rownowazne, jak w paradoksie blizniąt za wiki. rakieta dostala przyspieszenia i jeat w niej ta energia.
W twoim przykłądzie nie rozpatrujemy przyśpieszeń. Zresztą układy są nierównoważne tylko w trakcie przyśpieszania, bo przyśpieszenie w odróżnieniu od prędkości jest bezwzględne.
Jeśli przyśpieszenie zaniknie układy dalej są równoważne, tzn. nie da się stwierdzić który się "porusza" a który nie. Za to da się stwierdzić który w przeszłości przyśpieszał. Ale to nie przekreśla równoważności. Powoduje jedynie powstanie bezwzględnej różnicy we wskazaniach zegarów. Ale już nie w długości. Jak się spotkają żaden nie będzie wykazywał skrócenia.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
29-03-2019 18:10 
 Ocena 1 na 1
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
inaczej wiec:
takie cos znalazlem ale nie rozumiem angielskiego i nie wiem jak wyjasniono czy pociąg spadnie od8.20 m.youtube.com/watch?v=Xrqj88zQZJg
ja stawiam ze spadnie. Spadnie? Czy znow rownowazne uklady itd?
03-04-2019 18:50 
 Ocena 1 na 1
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
>>ale uklady nie sa rownowazne, jak w paradoksie blizniąt za wiki. rakieta dostala przyspieszenia i jeat w niej ta energia.
>W twoim przykłądzie nie rozpatrujemy przyśpieszeń. Zresztą układy są nierównoważne tylko w trakcie przyśpieszania, bo przyśpieszenie w odróżnieniu od prędkości jest bezwzględne.
>Jeśli przyśpieszenie zaniknie układy dalej są równoważne, tzn. nie da się stwierdzić który się "porusza" a który nie. Za to da się stwierdzić który w przeszłości przyśpieszał. Ale to nie przekreśla równoważności. Powoduje jedynie powstanie bezwzględnej różnicy we wskazaniach zegarów. Ale już nie w długości. Jak się spotkają żaden nie będzie wykazywał skrócenia.
>
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...


"
>Nie widzę powodu, dla którego w rakiecie B nie widzieliby rakiety C jako lecącej prędzej niż światło"

wiesz kto to napisał? dyskutowales z nim w 2009 r, wyszukiwarka ci pomoze. to sceptmucha, niegdysiejszy moderator forum nauka. Czemu jego watek nie trafil do bazgrołów po tym zdaniu? Tworzycie jakas religie? kiedys system ptolemesza chyba tez ladnie wszystko liczył type.ze bylo to g.... prawda.
29-03-2019 21:37 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)
>.. Dla rakiety skraca się wyrzutnia, cel i odległość między nimi.
Jeśli rakietą jest foton, poruszający się bardzo szybko, to dla niego każdy cel bardzo (nieskończenie?) bliski?
>
02-04-2019 11:08 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>>.. Dla rakiety skraca się wyrzutnia, cel i odległość między nimi.
>Jeśli rakietą jest foton, poruszający się bardzo szybko, to dla niego każdy cel bardzo (nieskończenie?) bliski?
>>
Tak. Wszechświat w kierunku ruchu to dla niego nieskończenie cienki naleśnik. Więc foton w tej samej (dla niego) chwili znajduje się w każdym punkcie swojej drogi. I jest to spójne z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego, dla którego zegar na fotonie wskazuje cały czas tą samą godzinę, bez względu na to, gdzie się foton znajduje.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
04-04-2019 16:58 
 0 na 2
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
>>.. Dla rakiety skraca się wyrzutnia, cel i odległość między nimi.
>Jeśli rakietą jest foton, poruszający się bardzo szybko, to dla niego każdy cel bardzo (nieskończenie?) bliski?
>>

co wiecej, gdy foton nie ma "obserwatora" to jest on wszedzie, wiec nie ulega od predkosci skracaniu a puchnie natuchmiastowo na caly wszechswiat.
jaxyz (135 punktów)
(zablokowany)
pozatym czuje sie urażony

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365