 |
Cuda za pośrednictwem św. Charbela - pytanie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-04-2019 15:25 | empiryczny (223 punktów) | Cuda za pośrednictwem św. Charbela - pytanie
-1 na 1 | Ze św. Charbelem (św. Szarbelem Makhlouf) związanych jest ponad 24 tys. Cudów. Ja chciałbym się skupić na dwóch i na bazie jednego z nich zadać pytanie. 1.Nikt za życia o. Charbela nie sfotografował go ani nie namalował jego portretu. Nikt poza braćmi zakonnymi nie widział jego twarzy. 8 maja 1950 (ponad 50 lat po śmierci) roku stała się rzecz niezwykła. Kilku misjonarzy maronitów zrobiło sobie grupowe zdjęcie przed pustelnią o. Charbela. Po wywołaniu fotografii okazało się, że znalazła się na niej dodatkowa, tajemnicza postać, mnich z białą brodą w kapturze. Dopiero starsi zakonnicy rozpoznali w niej o. Charbela. Fotografia ta stała się wzorem dla wszystkich portretów, również tych wywieszonych na Placu Św. Piotra podczas beatyfikacji i kanonizacji. [center]  2. Współcześnie wyjątkowo osobliwy cud dokonany za wstawiennictwem św. Charbela wydarzył się w Libanie i dotyczył Libanki p. Nouhad Al Chami, matki dwanaściorga dzieci. 9 stycznia 1993r., gdy Nouhad miała 59 lat, dostała udaru mózgu z powodu niedrożności tętnic szyjnych, co spowodowało paraliż lewej połowy ciała. Miała ogromne trudności z mową, odżywiana była tylko za pomocą sondy. Szanse powodzenia operacji tętnic były według chirurgów minimalne. 18 stycznia została ze szpitala wypisana w stanie ciężkim, który ciągle się pogarszał. Jej najstarszy syn udał się do klasztoru Annaya i tam prosił Św. Charbela o uzdrowienie matki. Nouhad natomiast w domu gorąco modliła się do Maryi o uzdrowienie. Przed jej łóżkiem na komodzie stała figura Matki Bożej, do której cały czas modliła się. 22 stycznia kiedy zasnęła, miała dziwny sen. Śniła, że przy jej łóżku pojawili się dwaj mnisi Św. Charbel ze Św. Maronem w otoczeniu wielkiego światła. Jeden z mnichów powiedział: Jestem Św. Charbel, przyszedłem Cię zoperować. Przestraszona Nouhad Al Chami powiedziała do Matki Bożej, z figury której biła jasność: Maryjo, On przyszedł mnie zoperować, a nie ma nawet narzędzi chirurgicznych. Tymczasem święty rozpoczął operację bez znieczulenia. Chora czuła jego palce przecinające jej żyły i doznała silnego bólu, ale nie mogła ani krzyczeć ani bronić się. Na koniec drugi mnich, który okazał się Św. Maronem, poprawił jej poduszkę za plecami, pomógł usiąść na łóżku. Następnie podał jej szklankę wody. Powiedziała mu, że nie może pić normalnie bez słomki, bo ma sparaliżowany język. Zakonnik zapewnił ją, że jest już zdrowa. Powiedział: zoperowaliśmy Cię. Możesz chodzić, jeść, pić, pracować. Obaj zakonnicy zniknęli w tajemniczym świetle. Kiedy sen skończył się, Nouhad obudziła się. Ze zdziwieniem zobaczyła, że siedzi dokładnie tak, jak we śnie i zorientowała się, że może normalnie poruszać lewą ręką i nogą, jej paraliż ustąpił. Wstała sama, bez problemu zaczęła chodzić po pokoju. W łazience w lustrze zobaczyła, że po obu stronach szyi ma 12 cm długości rany pooperacyjne ze szwami (4 po prawej i 3 po lewej stronie), z których zwisały końcówki czarnych nici chirurgicznych. Szyja i koszula nocna były splamione krwią. Zrozumiała, że to co przeżyła było realne, chociaż nadzwyczajne i nieprawdopodobne. Po wschodzie słońca cała rodzina pojechała do klasztoru opowiedzieć o cudzie i podziękować Św. Charbelowi. Następnego dnia zgłosiła się do lekarzy, którzy ze zdumieniem stwierdzili uzdrowienie. Tak perfekcyjnie założonych szwów nigdy nie widzieli. Wiadomość o cudownym uzdrowieniu odbiła się głębokim echem w środkach masowego przekazu, w całym Libanie. Ludzie tłumnie przybywali do jej domu, aby naocznie przekonać się o cudzie. Proboszcz i lekarz rodziny poradzili jej, aby wraz z rodziną przeniosła się w inne, nieznane miejsce. Przeniosła się więc do syna. Tymczasem we śnie znowu ukazał jej się św. Charbel: Zoperowałem Cię, aby ludzie się nawracali, widząc, że zostałaś cudownie uzdrowiona. Wielu ludzi oddaliło się od Boga, przestali się modlić, przystępować do sakramentów, żyją tak, jakby Bóg nie istniał. Proszę Cię, abyś uczestniczyła 22 dnia każdego miesiąca we mszy św. w klasztorze Annaya. Na pamiątkę twojego uzdrowienia, do końca ziemskiego życia, w każdy pierwszy piątek miesiąca oraz 22 dnia każdego miesiąca, twoje rany pooperacyjne będą krwawić. odnowa.jezuici.pl/wsercujezusa/swiety-charbel.php Za pośrednictwem św. Charbela uzdrowionych zostało ponad 24 tysiące osób. 10% uzdrowień dotyczy osób nieochrzczonych (muzułmanów, druzów, niewierzących). Dlaczego Bóg uzdrawia za pośrednictwem św. Charbela także osoby spoza Kościoła Katolickiego? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Czy ten w sutannie wolał wafle czy gofry?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | >Dlaczego Bóg uzdrawia za pośrednictwem św. Charbela także osoby spoza Kościoła Katolickiego?
Dobre pytanie. Może jest już stary i niedowidzi.
|
|
1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > św. Charbel: Zoperowałem Cię, aby ludzie się nawracali, widząc, że zostałaś cudownie> uzdrowiona.Super moce przewodnika mają pewnie związek z hierarchia stada. Wilki pewnie też wierzą w nadprzyrodzone moce samca alfa, dlatego tak łatwo mu się podporządkowuja. Kto by się nie podporządkował człowiekowi, który może ziac ogniem, razić lodem i czy powodować tornada. > Wielu ludzi oddaliło się od Boga, przestali się modlić, przystępować do sakramentów,> żyją tak, jakby Bóg nie istniał. Proszę Cię, abyś uczestniczyła 22 dnia każdego miesiąca we mszy> św. w klasztorze Annaya. Na pamiątkę twojego uzdrowienia, do końca ziemskiego życia, w każdy> pierwszy piątek miesiąca oraz 22 dnia każdego miesiąca, twoje rany pooperacyjne będą krwawić.> odnowa.jezuici.pl/wsercujezusa/swiety-charbel.phpTe krwiawiace rany pewnie rozdrapywane aż strach. Chyba nie wystarczy uczestniczyć w mszach. Trzeba jeszcze słuchać księdza i robić co rozkaze. Typowa kultura patriarchalna. Podporzadkuj się mi a ja się tobą zaopiekuje. A potem - taki duży a wiedzy w sw Mikolaja. Jestem gorącym przeciwnikiem kultury patriarchalnej. To prymitywna i obrzydliwa kultura, z którą nie chce mieć nic wspólnego ale niestety muszę, bo tez jest bardzo zaborcza.
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | > Dlaczego Bóg uzdrawia za pośrednictwem...?Bo nie jest wszechmogący i potrzebuje pośredników? > Dlaczego Bóg uzdrawia za pośrednictwem św. Charbela...?Najlepiej zapytaj obu, któryś z nich powinien wiedzieć. > także osoby spoza Kościoła Katolickiego?Może tych uzdrawia po godzinach? Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| uxbridge (5980 punktów) | To się dzieje naprawdę!? Do Bazgrołów!!!
PS Fotomontaż jest tak słaby, że to na pewno cud.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
 | 2 na 2 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >Fotomontaż jest tak słaby, że to na pewno cud. Co wskazuje, że to fotomontaż?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | >>Fotomontaż jest tak słaby, że to na pewno cud. >Co wskazuje, że to fotomontaż? Postać na pierwszym planie jest nieudolnie wmontowana w tło. Jej dolna część przenika się z tłem i to w nienaturalny nawet jak jak na ducha sposób. Jeszcze gorsza jest krawędź między postacią a człowiekiem stojącym z prawej strony. Noga stojącego jest miejscami na pierwszym a miejscami na drugim planie. Zwyczajnie nieudolne potraktowanie krawędzi przy retuszu. Człowiek stojący nad postacią też ma problem z rozmytą i bezkształtną ręką na granicy konturów.
Ale dlaczego mnich się zduplikował, to już jest poza moim pojęciem. Prawdopodobnie prostaczek - autor fałszywki chciał zrobić większe wrażenie na odbiorcach.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >Postać na pierwszym planie jest nieudolnie wmontowana w tło. Jej dolna część przenika się z tłem i to w nienaturalny nawet jak jak na ducha sposób. Skąd wiesz w jaki sposób duchy się wmontowują w tło? >Jeszcze gorsza jest krawędź między postacią a człowiekiem stojącym z prawej strony. Noga stojącego jest miejscami na pierwszym a miejscami na drugim planie. Zwyczajnie nieudolne potraktowanie krawędzi przy retuszu. Jw. >Człowiek stojący nad postacią też ma problem z rozmytą i bezkształtną ręką na granicy konturów. Całe zdjęcie jest niewyraźne, więc ten argument też upada. >Ale dlaczego mnich się zduplikował, to już jest poza moim pojęciem. Prawdopodobnie prostaczek - autor fałszywki chciał zrobić większe wrażenie na odbiorcach. Tu upada Twoja teza o fotomontażu, nawet przy tak niewyraźnym zdjęciu widać, że ta druga postać to inna osoba.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | Nadto to zdjęcie pochodzi z 1950r, a mnich umarł w 1898 roku. Ale i nikt poza braćmi z zakonu tego mnicha nie widział więc zdjęcie jest autentyczne, a w zakonie monastycznym to się zdjęć nie wywołuje tylko kontempluje i medytuje. Natomiast eremici to pustelnicy, więc nawet kontakt ze światem zewnętrznym jest utrudniony. Natomiast chciałbym dyskusję przesunąć na końcowe pytanie. Dlaczego Bóg uzdrawia za pośrednictwem św. Charbela także osoby spoza Kościoła Katolickiego i Muzułmanów, Druzów (Druzowie wywodzą się od Muzułmanów)? Czy z tego wynika, że ateista może być uzdrowiony, czy raczej agnostyk (czyli rokujący nadzieję)?odnowa.jezuici.pl/wsercujezusa/swiety-charbel.phpps Jako ciekawostkę podam, że ciało tego mnicha po śmierci nie uległo rozkładowi i kilkadziesiąt lat po śmierci nawet temperaturę trzymało chyba normalną ludzką.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >Natomiast chciałbym dyskusję przesunąć na końcowe pytanie. Dlaczego Bóg uzdrawia za pośrednictwem św. Charbela także osoby spoza Kościoła Katolickiego i Muzułmanów, Druzów (Druzowie wywodzą się od Muzułmanów)? A uzdrawia? > Czy z tego wynika, że ateista może być uzdrowiony, czy raczej agnostyk (czyli rokujący nadzieję)? Najpierw udowodnij, że Bóg uzdrawia, potem będziemy się zastanawiać kogo.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | empiryczny (223 punktów) |
> A uzdrawia?Uzdrawia. > > Czy z tego wynika, że ateista może być uzdrowiony, czy raczej agnostyk (czyli rokujący nadzieję)?Najpierw udowodnij, że Bóg uzdrawia, potem będziemy się zastanawiać kogo.To już musisz spierać się z osobami zgłaszającymi liczne Cuda uzdrowień w Libanie. www.saintcharbel.com/home.php?lgid=0
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | > Uzdrawia.Dowody, że to Bóg poproszę!!!!!!! > To już musisz spierać się z osobami zgłaszającymi liczne Cuda uzdrowień w Libanie.> www.saintcharbel.com/home.php?lgid=0jw.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>Uzdrawia. >Dowody, że to Bóg poproszę!!!!!!!
To, że Uzdrawia Bóg Trójjedyny ponad 24 000 osób w Libanie to naprawdę polemikę trzeba prowadzić z tymi, którzy zgłaszają te Cuda Uzdrowień Bożych za pośrednictwem św. o. Charbela do klasztoru w Annaya.
Ale odpowiem Ci na swoim przykładzie. Mnie Pan Jezus Uzdrowił z poważniejszych chorób ponad 20 razy. Zostałem uzdrowiony m. in. z nadciśnienia tętniczego, z bardzo poważnej choroby wątroby (to Uzdrowienie za Pośrednictwem Mamy Bożej), ze stopy cukrzycowej i z innych chorób. Ostatnie Uzdrowienie z tych, o których mam wiedzę (bo może byłem Uzdrowiony i potem, a nie mam o tym wiedzy) było na Mszy Świętej połączonej z Modlitwą o Uzdrowienie, w trakcie której poczułem w okolicach żołądka bardzo silne pieczenie jakby Ktoś coś mi wypalał w brzuchu. Po Modlitwie w kolejnych dniach czułem, ale już słabiej ból jakby rany pooperacyjnej. Po kilku dniach wszelkie dolegliwości minęły. Nie wiem co to była za choroba, może rak albo wrzody żołądka. Pewne jest, że to Bóg Uzdrawia bo ja Pana Jezusa prosiłem o Uzdrowienie, w jednym przypadku w chorobie wątroby Uzdrowienie było za Pośrednictwem Mamy Bożej i było tak; w krytycznym momencie już nic nie jadłem bo po każdym pokarmie miałem silny ból wątroby. W poniedziałek nic nie jadłem, we wtorek nic nie jadłem, w środę nic nie jadłem, w czwartek nic nie jadłem, w piątek nic nie jadłem i nie piłem, a w sobotę pojechałem z rodzonym bratem do miejscowości, w której jest źródełko Pobłogosławione przez Maryję, Mamę Bożą - napiłem się z niego wody, no i żyję. To było ok 20 lat temu.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | > Pewne jest, że to Bóg Uzdrawia bo ja Pana Jezusa prosiłem o Uzdrowienie, w jednym przypadku w chorobie wątroby Uzdrowienie było za Pośrednictwem Mamy Bożej i było tak; w krytycznym momencie już nic nie jadłem bo po każdym pokarmie miałem silny ból wątroby. W poniedziałek nic nie jadłem, we wtorek nic nie jadłem, w środę nic nie jadłem, w czwartek nic nie jadłem, w piątek nic nie jadłem i nie piłem, To dobrze, że nie piłeś, bo picie na pusty żołądek, przy chorej wątrobie to nie najlepszy pomysł...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|