 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-04-2019 17:59 | jaxyz (135 punktów) (zablokowany) | co oni tam wypisują? | czy ja po polsku nie rozumiem pl.m.wikipedia.org/wiki/Paradoks_bliźniąt"Paradoks ten wynika z niezrozumienia szczególnej teorii względności. Nie mówi ona bowiem, że wszyscy obserwatorzy są równoważni, a jedynie, że równoważni są obserwatorzy znajdujący się w układach inercjalnych, tzn. takich, które poruszają się względem siebie bez przyspieszenia" Czy nie powinno byc ze "takich, ktore nigdy nie poruszaly sie wzgledem siebie z przyspieszeniem"? albo raczej " takich, ktore mają tą samą energie dodaną w jakiejkolwiek formie, np. i cieplną bo i cieplo zwieksza mase a ta uplyw czasu" Przeciez to nie przyspieszenie powoduje zwolnienie czasu bo wowczas po jego ustaniu, przy stalej predkosci zegary by juz chodzily bez spowolnienia a tak zdaje sie nie jest i to sama predkosc powoduje wolniejszy przebieg wewnetrznych procesow. ? A moze sie myle? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Ebvalaim (2787 punktów) | > Czy nie powinno byc ze "takich, ktore nigdy nie poruszaly sie wzgledem siebie z przyspieszeniem"?Nie. W czasie gdy nie ma przyspieszenia, obaj bliźniacy są symetryczni. Tzn. z punktu widzenia bliźniaka A, czas u B biegnie wolniej, a z punktu widzenia B, czas u A biegnie wolniej. I to jest prawdą i podczas oddalania się, i podczas zbliżania się bliźniaków. Asymetria pojawia się tylko w momencie przyspieszania. Wtedy obaj bliźniacy będą zgodni, że to u przyspieszającego czas biegnie wolniej. Najłatwiej o tym mówić w terminach linii świata. Linie świata bliźniaka A jest ciągle linią prostą. Linia świata bliźniaka B (tego w rakiecie) jest złożona z dwóch prostych kawałków, połączonych krzywą (moment przyspieszenia). Efekt jest taki, że linia świata B jako całość jest krzywa. Mamy więc dwa zdarzenia, gdzie bliźniacy się spotykają: wylot bliźniaka B i powrót bliźniaka B. Linia świata bliźniaka A jest prostym odcinkiem między tymi dwoma zdarzeniami. Linia świata bliźniaka B jest krzywą między nimi. W czasoprzestrzeni czas doświadczony przez obserwatora to długość jego linii świata, a proste są najdłuższymi liniami między dwoma punktami - ergo, u bliźniaka A minie więcej czasu, niż u B. Polecam też to: math.ucr.e(*)winParadox/twin_spacetime.html
|
|
 | jaxyz (135 punktów) (zablokowany) | Czyli tak: np. mam technologie ktora przyspieszy mi rakiete w jednej niemal chwili, np. 1sek do predkosci 99%c i leci ona sobie potem na znana i lubiana Alfa Centuri ok4 lat, czyli w tej pierwszej sekundzie nastapila cala dylatacja (czy jak to zwal) czasu a przez nastepne 4 lata sobie normalnie bylo i w rakiecie i na ziemi? to jaka ta dylatacja msiala byc w tej pierwszej sekundzie? czas musial by sie chyba cofnąc. To jest chyba drugi watek w którym wydaje mi sie ze nie bierzesz pod uwage roznice mieezy tym co jest a tym co widać. Pozatym piszesz "Asymetria pojawia się tylko w momencie przyspieszania. Wtedy obaj bliźniacy będą zgodni, że to u przyspieszającego czas biegnie wolniej." Moim zdaniem to nie może byc do konca i zawsze prawdą, owszem oddalanie sie z blicka c spowoduje ze obrazy beda naplywac wolniej do obu jednak pierwotne tempo powstawania tych obrazow bedzie w rakiecie mniejsze wiec na ziemi zaobserwuja wieksze spowolnienie procesow w rakiecie niz zrobi to zaloga rakiety.
Nie mozna mylic teraznieszosci z tym co mialo szanse do nas dotrzeć, to ze nie widze kapelusza ktory schowlem wczoraj do szafy nie e znaczy ze go w szafie nie ma.
|
|
|  | | Ebvalaim (2787 punktów) | > Czyli tak: np. mam technologie ktora przyspieszy mi rakiete w jednej niemal chwili, np. 1sek do predkosci 99%c i leci ona sobie potem na znana i lubiana Alfa Centuri ok4 lat, czyli w tej pierwszej sekundzie nastapila cala dylatacja (czy jak to zwal) czasu a przez nastepne 4 lata sobie normalnie bylo i w rakiecie i na ziemi?Nie, wręcz to przyspieszenie praktycznie nie będzie miało wpływu na końcowy wynik. To, co robi przyspieszenie, to "przechyla" płaszczyzny równoczesności u przyspieszającego. Powiedzmy, że czas i miejsce w którym przyspieszasz to zdarzenie X. Jeśli X jest na Ziemi - no to niewiele się zmieni, po przyspieszeniu nadal jesteś na Ziemi, w obu układach minął krótki czas (jeśli przyspieszałeś szybko) i tyle. Ale jeśli przyspieszasz z daleka od Ziemi... Załóżmy, że do zdarzenia X minęło u Ciebie 10 lat. Przez całe oddalanie się od Ziemi wg Ciebie to na Ziemi czas płynął krócej, więc wg Ciebie zdarzenie X jest równoczesne z upływem ledwo 5 lat na Ziemi. Wtedy zawracasz, znowu w krótkim czasie (pomijamy, że żadna żywa istota by tego nie przetrwała). Po przyspieszaniu, jesteś w zupełnie innym inercjalnym układzie odniesienia i w tym układzie odniesienia ze zdarzeniem X równoczesne jest zdarzenie, w którym na Ziemi upłynęło 35 lat! Powrót zajmie Ci kolejne 10 lat, w trakcie których na Ziemi upłynie 5 lat i w efekcie wrócisz o 20 lat starszy, a na Ziemi upłynie 40 lat. A z punktu widzenia Ziemi? Kiedy na Ziemi upłynęło 5 lat, wg Ziemian u Ciebie upłynęło 2,5 roku. Z punktu widzenia Ziemi, zawracasz dopiero po upływie 20 lat, a w tym czasie u Ciebie minęło 10. Od zawrócenia do powrotu mija kolejne 20 lat, w trakcie których Ty starzejesz się o kolejne 10. math.ucr.e(*)TwinParadox/twin_vase.html#gap - tu masz z rysunkami.
|
|
| |  | jaxyz (135 punktów) (zablokowany) | nie rozumiem tego tlumaczenia ale wydaje sie ze zmierza ono do tego ze jak swiatlo do mnie nie dotarlo to to jeszcze nie zaszlo. zignorowalas do jednegl zdania moj przyklad.
|
|
| | |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | >nie rozumiem tego tlumaczenia ale wydaje sie ze zmierza ono do tego ze jak swiatlo do mnie nie dotarlo to to jeszcze nie zaszlo. Nie zmierza. Jednoczesność jest czymś innym, niż "dotarło do mnie światło od zdarzenia". Bardziej: jak dotarło do mnie światło od zdarzenia, które zdarzyło się w odległości x ode mnie, to wydarzyło się ono czas x/c temu (było równoczesne ze zdarzeniami, które działy się u mnie x/c temu).
>zignorowalas do jednegl zdania moj przyklad. Nie rozumiem. Co zignorowałem?
|
|
| | | |  | jaxyz (135 punktów) (zablokowany) | >Nie rozumiem. Co zignorowałem
jak bedzie chodził zegar w czasie 1s przyspieszenia? do tylu? a potem? ale nie odpowiadaj tym slangiem ktory sluzy chyba temu by nieodpowiadac.
|
|
| | | | |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | > jak bedzie chodził zegar w czasie 1s przyspieszenia? do tylu? a potem? Trochę wolniej. Wg obserwatora inercjalnego spowolniony o czynnik gamma = 1/sqrt(1-v²/c² ) dla danej prędkości chwilowej v. Z punktu widzenia tego obserwatora nic szczególnego się nie dzieje.
To z punktu widzenia obserwatora przyspieszającego odległe zegary, położone w kierunku przeciwnym do kierunku siły bezwładności, zasuwają cholernie szybko - tym szybciej, im są dalej.
> ale nie odpowiadaj tym slangiem ktory sluzy chyba temu by nieodpowiadac. No przykro mi, teoria względności operuje pewnymi pojęciami. Możesz albo spróbować zrozumieć te pojęcia, albo wiecznie mieć pretensje, że wszystko wydaje się nie mieć sensu.
Jak zechcesz zrozumieć, to mogę próbować wyjaśniać, ale taki ton wypowiedzi sugeruje, że skłaniasz się ku drugiej opcji.
|
|
| | | | | |  | jaxyz (135 punktów) (zablokowany) | > > jak bedzie chodził zegar w czasie 1s przyspieszenia? do tylu? a potem?> Trochę wolniej. Wg obserwatora inercjalnego spowolniony o czynnik gamma = 1/sqrt(1-v²/c² ) dla danej prędkości chwilowej v. Z punktu widzenia tego obserwatora nic szczególnego się nie dzieje.> To z punktu widzenia obserwatora przyspieszającego odległe zegary, położone w kierunku przeciwnym do kierunku siły bezwładności, zasuwają cholernie szybko - tym szybciej, im są dalej.> > ale nie odpowiadaj tym slangiem ktory sluzy chyba temu by nieodpowiadac.> No przykro mi, teoria względności operuje pewnymi pojęciami. Możesz albo spróbować zrozumieć te pojęcia, albo wiecznie mieć pretensje, że wszystko wydaje się nie mieć sensu.> Jak zechcesz zrozumieć, to mogę próbować wyjaśniać, ale taki ton wypowiedzi sugeruje, że skłaniasz się ku drugiej opcji.> teraz jednak zrozumiałem  przynajmniej tak mi sie wydaje.można? można  dzieki. jesli dobrze zrozumiałem to bardzo ciekawe. w ciagu tej 1s jak wg rakiety beda zasuwaly zegary na ziemi? jaki uplyw czasy zanotują. zakladamy ze dochodzimy w 1s do 99%c (a potem juz z ta predkoscia lecimy). to jak bedzie? calośc przelotu wg rakiety to bedzie 4/7 roku. wg ziemi 4 lata. Rakieta rusza i: 1) w pierwszej ziemska sekunde na rakiecie obserwujemy uplyw ..... czasu ziemskiego? 2) w pierwszej rakietowej sekundzie kiedy ta przyspiesza mija .....czasu ziemskiego? 3) w pozostalym czasie lotu wg rakiety ok 4/7 roku minie ......czasu ziemskiego? 4) w pozostałym czasie na ziemi ninie oczywiscie ok 4 lat. no i jeszcze jedno, gdzie jest przyspieszenie we wzorze na dylatacje czasu?
|
|
| | | | | | |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | > teraz jednak zrozumiałem przynajmniej tak mi sie wydaje.można? można dzieki.No i miło  > jesli dobrze zrozumiałem to bardzo ciekawe. w ciagu tej 1s jak wg rakiety beda zasuwaly zegary na ziemi? jaki uplyw czasy zanotują. zakladamy ze dochodzimy w 1s do 99%c (a potem juz z ta predkoscia lecimy). to jak bedzie?Zależy od odległości rakiety od Ziemi, od wielkości przyspieszenia i od tego, czy pytamy o perspektywę rakiety, czy perspektywę Ziemi. Np. jeśli rakieta startuje z Ziemi w chwili t=t'=0 to wg Ziemian w momencie, gdy w rakiecie minie czas t', na Ziemi minie czas: t = c/a sinh(at'/c) Jeśli na to samo popatrzymy z perspektywy rakiety, to wg rakiety po czasie t' na Ziemi minie czas: t = c/a tanh(at'/c) Ciekawa sprawa jest taka, że w miarę jak rakieta porusza się stale z przyspieszeniem a, czas na Ziemi wg niej będzie dążył do c/a, nigdy go nie osiągając. Wszystkie zdarzenia, które na Ziemi wydarzą się po czasie c/a, wg rakiety nie zdarzą się nigdy - pojawia się horyzont zdarzeń (!). Znika jednak, jeśli tylko rakieta przestanie przyspieszać. Ogólnie to zagadnienie jest opisywane przy pomocy tzw. współrzędnych Rindlera: en.wikipedia.org/wiki/Rindler_coordinates> calośc przelotu wg rakiety to bedzie 4/7 roku. wg ziemi 4 lata. Rakieta rusza i:> 1) w pierwszej ziemska sekunde na rakiecie obserwujemy uplyw ..... czasu ziemskiego?> 2) w pierwszej rakietowej sekundzie kiedy ta przyspiesza mija .....czasu ziemskiego?> 3) w pozostalym czasie lotu wg rakiety ok 4/7 roku minie ......czasu ziemskiego?> 4) w pozostałym czasie na ziemi ninie oczywiscie ok 4 lat.To musiałbyś doprecyzować, jak ten cały lot ma wyglądać, etap po etapie, bo jest to dla mnie trochę niejasne ciągle. > no i jeszcze jedno, gdzie jest przyspieszenie we wzorze na dylatacje czasu?Bezpośrednio - nie ma, bo tradycyjny "wzór na dylatację czasu" bierze się z założenia, że oba układy są inercjalne. Można jednak rozważyć układ przyspieszający i opisać go przy pomocy tzw. kowędrujących układów odniesienia, otrzymując takie rzeczy jak np. jak w takim przyspieszającym układzie upływa czas (dostaje się nawet coś podobnego do dylatacji grawitacyjnej, co ma duży sens w kontekście zasady równoważności). Musiałbym się dość mocno o tym rozpisać - pewnie napiszę o tym w najbliższej przyszłości notkę na blogu.
|
|
| | | | | | | |  | jaxyz (135 punktów) (zablokowany) | pewnie sam to zrobisz lepiej, ja juz nie wiem jakie to parametry lotu a brac, wydaje mi sie to bez znaczenia, moze tylko ze zaczynamy od startu z planety ktora nie porusza sie tzn. nie ma przesuniecia do tla.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|