Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polki osnową kościoła w Polsce

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
19-06-2019 08:26Arminius (25555 punktów)Polki osnową kościoła w Polsce
Ocena 2 na 2
W środowiskach liberalno - lewicowo - agnostyczno - ateistycznych wielką popularnością cieszy się pogląd, iż wierzący to ignoranci, ludzie niewykształceni lub niedokształceni, naiwni, infantylni, łatwowierni, zacofani, dwulicowi, kierujący się emocjami miast rozumem.....
Pozostawiając na boku ocenę takich opinii ( z niektórymi przecież jednak można się zgodzić?) - należy zarazem wyraźnie podkreślić, iż w warunkach polskich - dotyczą one przede wszystkim kobiet. Bo potęga i wpływy polskiego kościoła opierają się - przede wszystkim - na nich.
Mężczyźni/Polacy są zdecydowanie bardziej skłonni do herezji, buntu, krytyki, kwestionowania, wadzenia się, zawieszania swojego uczestnictwa w życiu kościoła, występowania z kościoła....
Pogląd jak wyżej opieram zarówno na osobistych obserwacjach jak i - przede wszystkim - na statystykach, do których link podaję poniżej.
Fenomen ów należy wyjaśniać i eksponować - gdyż w lewicowo - liberalnych mediach głównego nurtu upowszechniany jest - z gruntu fałszywy - przekaz, iż kobiety są liczącą się/wiodącą siła w konfrontacji z konserwatywnym obliczem kościoła (czarne marsze). Jakkolwiek są oczywiście środowiska kobiece - które taką właśnie postawę prezentują - to jednak obraz całościowy jest zasadniczo odmienny. Postawa polskich kobiet ma swoje bardzo konkretne przełożenia na świat polityki w Polsce - bo kobiety (religijne) głosują na opcje polityczne chroniące interes kościoła w Polsce. Kobiety jak wyżej, swoją postawą zarażają lub swoiście "szantażują" swoich mężów i partnerów - którzy jakże często (osobiste obserwacje) rezygnują "z buntu" przeciwko kościołowi aby nie narazić się na gniew i "humory" religijnej połowicy.

"Ten pierwszy w dziejach raport o roli kobiet w Kościele w Polsce został opracowany w oparciu o badania przeprowadzone przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, pod kierunkiem ks. dr Wojciecha Sadłonia SAC, dyrektora ISKK, mgr Roberta Stępisiewicza przy współpracy z dr. Marią Rogaczewską z UW.
Religijność kobiet w Polsce wyraźnie różni się od religijności mężczyzn zarówno w natężeniu przeżywania jak i w akceptacji prawd wiary - piszą autorzy Raportu. Kobiety niemal dwukrotnie częściej niż mężczyźni deklarują się jako osoby "głęboko wierzące" - 26 proc. - częściej też deklarują wiarę w Boga 90-93 proc.,a rzadziej ateizm (1,1 proc, kobiet, 5 proc. mężczyzn). Co więcej, wiara Polek jest bardziej integralna, gdyż w pełniejszym wymiarze wyznają prawdy wiary. Na przykład w nagrodę po śmierci wierzy 75 proc. kobiet a tylko 61 proc. mężczyzn, w bóstwo Chrystusa blisko 90 proc. kobiet i 81 proc. mężczyzn, 79 proc. kobiet prawidłowo wskazuje liczbę sakramentów (wobec 65 proc. mężczyzn). Kobiety maja też bardziej pogłębioną wiedzę religijną: 53 proc. kobiet czyta publikacje religijne wobec 37 proc. mężczyzn.
Polki w znacznie wyższym stopniu akceptują też nauczanie o etyce małżeńskiej i dotyczącej początków i końca życia. Rozwodów nie akceptuje 45 proc. respondentek wobec 41 proc. mężczyzn, aborcji nie akceptuje 69 proc. wobec 59 proc. mężczyzn.
Wiara jest też dla Polek o wiele większą wartością - duże znaczenie ma ona dla 48 proc. respondentek i 38 proc. respondentów, zaś bardzo duże - odpowiednio - 43 i 30 proc.
Zdaniem autorów raportu największe różnice w religijności obu płci dotyczą jednak tzw. wymiaru doświadczeniowego wiary, czyli duchowo-emocjalnego sposobu jej przeżywania. Przejawiają się one w przekonaniu, że Bóg pozwala człowiekowi doświadczać Go, że wiara daje poczucie bezpieczeństwa, a liturgia jest ważnym przeżyciem.
Na pytanie, czy wiara może dać poczucie bezpieczeństwa, ponad 34 proc. kobiet wobec ponad 24 proc. mężczyzn udziela odpowiedzi, że tylko wiara, zaś 47 proc. kobiet wobec 43 proc. mężczyzn przyznaje, że nie tylko wiara. Aż 53 proc. kobiet odczuwa też w swoim życiu bliskość Boga, a takie doświadczenie podziela tylko 38 proc. mężczyzn. Podobnie dla 84 proc. pań Eucharystia to ważne i cenne przeżycie wobec 72 proc. panów.
Także przywiązanie do wspólnoty wiary jest większe u kobiet - dla 36 proc. jest duże, dla 23 proc. bardzo duże wobec 29 proc. i 13 proc. w płci przeciwnej.
Z Raportu dowiadujemy się, że praktyki religijnych są domeną przede wszystkim kobiet. To one znacznie częściej deklarują się jako osoby systematycznie praktykujące - 56 proc. wobec 37 proc. i niemal dwukrotnie częściej modlą się codziennie (65 proc.) - wobec 40 proc. Do Komunii św. również przystępują częściej - codziennie 2 proc. wobec 0,6 proc.; kilka razy w tygodniu - 6,7 proc. wobec 2 proc.; co niedzielę - 26 proc. wobec 14 proc. Raz w miesiącu spowiada się 23,5 proc. pań wobec 13 proc. mężczyzn, zaś kilka razy do roku 48 proc. wobec 45 proc."

www.gosc.p(*).Polski-Kosciol-kobietami-stoi
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> potęga i wpływy polskiego kościoła opierają się - przede wszystkim - na nich [kobietach]
Powyższe należy nagłaśniać, by statystycznie dowiedziona "niemęskość" religijności wzmogła odcinanie się mężczyzn od Kościoła; tzn. w pierwszej kolejności mężczyzn...

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
19-06-2019 12:17 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)asertywni
>> potęga i wpływy polskiego kościoła opierają się - przede wszystkim - na nich [kobietach]
>Powyższe należy nagłaśniać, by statystycznie dowiedziona "niemęskość" religijności wzmogła >odcinanie się mężczyzn od Kościoła; tzn. w pierwszej kolejności mężczyzn....

Mężczyźni winni być bardziej asertywni - także w zakresie debatowanym. Nie powinni łatwo rezygnować pod wpływem presji żony/partnerki z demonstrowania swoich krytycznych poglądów na temat - w tym wypadku - kościoła.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: asertywni

>>> potęga i wpływy polskiego kościoła opierają się - przede wszystkim - na nich [kobietach]
>>Powyższe należy nagłaśniać, by statystycznie dowiedziona "niemęskość" religijności wzmogła odcinanie się mężczyzn od Kościoła; tzn. w pierwszej kolejności mężczyzn....
>Mężczyźni winni być bardziej asertywni
Czyż nie napisałam jak to osiągnąć?


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
23-06-2019 14:01 
 Ocena 1 na 1
Tacjana (181 punktów)

>Mężczyźni winni być bardziej asertywni - także w zakresie debatowanym. Nie powinni łatwo rezygnować pod wpływem presji żony/partnerki z demonstrowania swoich krytycznych poglądów na temat - w tym wypadku - kościoła.
>

Mogą sobie demonstrować, ale decyzje podejmuje kobieta. Jestem silna i zdecydowana w tych sprawach ( i nie tylko). Dzieci zostały ochrzczone, chodzą na religię itd. Mąż coś tam protestował, ale szybko "wymiękł". Mam na to skuteczne sposoby. Jeśli mi na czymś zależy: prędzej, czy pozniej do tego doprowadzę.
23-06-2019 15:10 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Mogą sobie demonstrować, ale decyzje podejmuje kobieta. Jestem silna i zdecydowana w tych sprawach ( i nie tylko). Dzieci zostały ochrzczone, chodzą na religię itd. Mąż coś tam protestował, ale szybko "wymiękł".
Współczuję dzieciom i mężowi.
Duch Prawdy

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Tacjana (181 punktów)
>>Mogą sobie demonstrować, ale decyzje podejmuje kobieta. Jestem silna i zdecydowana w tych sprawach ( i nie tylko). Dzieci zostały ochrzczone, chodzą na religię itd. Mąż coś tam protestował, ale szybko "wymiękł".
>Współczuję dzieciom i mężowi.
>Duch Prawdy
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Nie ma czego - jest szczęśliwy w związku. Dla niego sprawy światopoglądowe nie mają istotnego wpływu ma relacje rodzinne, czy poziom szczęścia. Jest agnostykiem, który jest wrażliwy na Piękno i szukanie prawdy. Nie zmuszam go do praktyk religijnych. Jeśli dzieci uznają, jako dorosłe, że im to nie pasuje: uszanujemy to. Na razie jedno z nich ( dziewczyna, a jakże), angażuje się w ruchy katolickie. Syn jest w tych sprawach powściągliwy i nie stwarzam mu żadnej presji. Raczej, jak dorośnie, nie będzie gorliwym katolikiem, ale kto wie?
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie ma czego - jest szczęśliwy w związku.

To nie on się wypowiedział, a raczej Ty zaopiniowałaś jak advocatus diaboli.
Rzeczywiście można mu współczuć.
W takim związku strzec się nie być szczęśliwym.

>Dla niego sprawy światopoglądowe nie mają istotnego wpływu ma relacje rodzinne, czy poziom szczęścia. Jest agnostykiem, który jest wrażliwy na Piękno i szukanie prawdy. Nie zmuszam go do praktyk religijnych. Jeśli dzieci uznają, jako dorosłe, że im to nie pasuje: uszanujemy to. Na razie jedno z nich ( dziewczyna, a jakże), angażuje się w ruchy katolickie. Syn jest w tych sprawach powściągliwy i nie stwarzam mu żadnej presji. Raczej, jak dorośnie, nie będzie gorliwym katolikiem, ale kto wie?

Pożyjemy, zobaczymy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
23-06-2019 18:00 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>Nie ma czego - jest szczęśliwy w związku.



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Tacjana (181 punktów)
>>>Nie ma czego - jest szczęśliwy w związku.
>
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

Jesteśmy związkiem partnerskim i nikt w nim nie dominuje, poza miłością.
Tacjana (181 punktów)
>>Nie ma czego - jest szczęśliwy w związku.
>To nie on się wypowiedział, a raczej Ty zaopiniowałaś jak advocatus diaboli.Rzeczywiście można mu współczuć.
>W takim związku strzec się nie być szczęśliwym.

Skąd Ty możesz wiedzieć, jak mój mąż się czuje w związku? Jasnowidz?
23-06-2019 22:54 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Nie ma czego - jest szczęśliwy w związku.
>>To nie on się wypowiedział, a raczej Ty zaopiniowałaś jak advocatus diaboli.Rzeczywiście można mu współczuć.
>>W takim związku strzec się nie być szczęśliwym.
>Skąd Ty możesz wiedzieć, jak mój mąż się czuje w związku? Jasnowidz?

Wyobraź sobie ze nie jestem jasnowidzem.
Sama się chwalisz na co mu pozwalasz. Musisz być dobra piła. No niech on spróbuje nie być szczęśliwym w małżeństwie.
Cytat:
Mąż coś tam protestował, ale szybko "wymiękł". Mam na to skuteczne sposoby. Jeśli mi na czymś zależy: prędzej, czy pozniej do tego doprowadzę.

Zgadza się, że tak pisałaś?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
23-06-2019 17:02 
 Ocena 1 na 1
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
>Mogą sobie demonstrować, ale decyzje podejmuje kobieta. Jestem silna i zdecydowana w tych sprawach ( i nie tylko). Dzieci zostały ochrzczone, chodzą na religię itd. Mąż coś tam protestował, ale szybko "wymiękł". Mam na to skuteczne sposoby. Jeśli mi na czymś zależy: prędzej, czy pozniej do tego doprowadzę.

Mogę się tylko domyślać jakie to sposoby...
24-06-2019 09:46 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)strzał w dziesiątkę
>>Mężczyźni winni być bardziej asertywni - także w zakresie debatowanym. Nie powinni łatwo rezygnować pod wpływem presji żony/partnerki z demonstrowania swoich krytycznych poglądów na temat - w tym wypadku - kościoła.
>>
>Mogą sobie demonstrować, ale decyzje podejmuje kobieta. Jestem silna i zdecydowana w tych sprawach ( i nie tylko). Dzieci zostały ochrzczone, chodzą na religię itd. Mąż coś tam protestował, ale szybko "wymiękł". Mam na to skuteczne sposoby. Jeśli mi na czymś zależy: prędzej, czy pozniej do tego doprowadzę.


I to jest właśnie ten problem - o którym w wątku wiodącym.
Wera (1540 punktów)Odp: Polki osnową kościoła w Polsce
Z przytaczanych statystyk wynika, że chodzi o różnice w zakresie od kilku do kilkunastu procent... To wcale nie jest duża różnica.
19-06-2019 13:14 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)statystycznie
>Z przytaczanych statystyk wynika, że chodzi o różnice w zakresie od kilku do kilkunastu procent... To wcale nie jest duża różnica.

Proszę sobie postudiować statystykę. To jest bardzo duża różnica.
Wera (1540 punktów)Odp: statystycznie
>>Z przytaczanych statystyk wynika, że chodzi o różnice w zakresie od kilku do kilkunastu procent... To wcale nie jest duża różnica.
>Proszę sobie postudiować statystykę. To jest bardzo duża różnica.

Może dla pana, ale pan ma różne ciekawe wyobrażenia o świecie.
23-06-2019 01:02 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Może dla pana, ale pan ma różne ciekawe wyobrażenia o świecie.

Pani również, zda się.
Między kilka a kilkanaście może zaistnieć różnica większa niż 100% To dużo czy mało?



lp.2o@1daj
23-06-2019 10:44 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>Może dla pana, ale pan ma różne ciekawe wyobrażenia o świecie.
>Pani również, zda się.
>Między kilka a kilkanaście może zaistnieć różnica większa niż 100% To dużo czy mało?
>
>
lp.2o@1daj


Powiedzmy, że przeprowadzono ankietę wśród tysiąca kobiet i tysiąca mężczyzn. Jeden mężczyzna na tysiąc stwierdził, że lubi kolor niebieski. Tak samo stwierdziły dwie kobiety. Czy w obliczu tego ma sens stwierdzenie, że kobiety dwa razy częściej lubią kolor niebieski?

Nie. Wystarczyłoby, że wzięłoby się inną grupę ankietowanych i już byłyby inne wyniki.
23-06-2019 11:25 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Powiedzmy, że przeprowadzono ankietę wśród tysiąca kobiet i tysiąca mężczyzn. Jeden mężczyzna na tysiąc stwierdził, że lubi kolor niebieski. Tak samo stwierdziły dwie kobiety. Czy w obliczu tego ma sens stwierdzenie, że kobiety dwa razy częściej lubią kolor niebieski?

No tak ale to jest różnica całkiem inna niż między kilka a kilkanaście procent. Taka zaistniałaby gdyby kolor niebieski lubiło np. 60 mężczyzn i 130 kobiet. Przyzna pani, że różnica znaczniejsza?
Można wyciągnąć wniosek, że coś jest na rzeczy jeśli niebieski jest ponad dwa razy częściej ulubionym kolorem kobiet.

>Nie. Wystarczyłoby, że wzięłoby się inną grupę ankietowanych i już byłyby inne wyniki.

A tego akurat nie wiadomo. Badania przeprowadza się po to, żeby zweryfikować to, co nam się wydaje. Nierzadko dają wyniki zupełnie zaprzeczające temu, co próbowano udowodnić.
Dlatego zgadywanie wyników niczego nie dowodzi.

lp.2o@1daj
24-06-2019 06:29 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>A tego akurat nie wiadomo. Badania przeprowadza się po to, żeby zweryfikować to, co nam się wydaje. Nierzadko dają wyniki zupełnie zaprzeczające temu, co próbowano udowodnić.
>Dlatego zgadywanie wyników niczego nie dowodzi.

A czy wiadomo ci, że wiele badań statystycznych prowadzonych na temat działania pewnych leków / potencjalnych leków ma zupełnie sprzeczne wnioski mimo podobnej metody?
24-06-2019 20:06 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>A czy wiadomo ci, że wiele badań statystycznych prowadzonych na temat działania pewnych leków / potencjalnych leków ma zupełnie sprzeczne wnioski mimo podobnej metody?

Nie wiadomo. Nie wiadomo również, co ma to wspólnego z różnicami między kilka a kilkanaście %

lp.2o@1daj
24-06-2019 22:34 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>A czy wiadomo ci, że wiele badań statystycznych prowadzonych na temat działania pewnych leków / potencjalnych leków ma zupełnie sprzeczne wnioski mimo podobnej metody?
>Nie wiadomo. Nie wiadomo również, co ma to wspólnego z różnicami między kilka a kilkanaście %
>
lp.2o@1daj


To, że badania statystyczne nie są "nieomylne" i to samo badanie powtórzone mogłoby dać inny wynik, np różnicę kilku procent w odwrotnym kierunku.
25-06-2019 07:03 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>To, że badania statystyczne nie są "nieomylne" i to samo badanie powtórzone mogłoby dać inny wynik, np różnicę kilku procent w odwrotnym kierunku.

Acha. Najpierw różnica m-y kilka a kilkanaście jest mała a gdy okazuje się, że jednak niemała, to całe badania do kitu.

lp.2o@1daj
25-06-2019 07:24 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>To, że badania statystyczne nie są "nieomylne" i to samo badanie powtórzone mogłoby dać inny wynik, np różnicę kilku procent w odwrotnym kierunku.
>Acha. Najpierw różnica m-y kilka a kilkanaście jest mała a gdy okazuje się, że jednak niemała, to całe badania do kitu.
>
lp.2o@1daj


Nie okazało się, że jest niemała. Oferuję różne argumenty stojące za moją postawą, że przytoczone badanie to brednie.

Nie spodziewam się zgody ze strony forum, bo większość użytkowników to mężczyźni i oczywiście będą zwalać winę za wszystko na kobiety. Takie tam "Adam/Makbet nie zrobił nic złego, to wszystko wina kobiety, która go namawiała".
25-06-2019 20:55 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Nie okazało się, że jest niemała.

A co się okazało? Nie było to tak dawno temu ale przypomnę.
Wera:

"Z przytaczanych statystyk wynika, że chodzi o różnice w zakresie od kilku do kilkunastu procent... To wcale nie jest duża różnica."

Z przytaczanych statystyk. Nieduża różnica.

Nie było jeszcze wtedy mowy o tym, że statystyki są do dupy same w sobie, tylko o tym, co z nich nie wynika.

A potem porównanie jednego czy dwóch na tysiąc do kilku czy kilkunastu procent.

>Oferuję różne argumenty stojące za moją postawą, że przytoczone badanie to brednie.

Ciekawe, że nie oferujesz badań, które mimo podobnej metody wykazują coś przeciwnego

>Nie spodziewam się zgody ze strony forum, bo większość użytkowników to mężczyźni i oczywiście będą zwalać winę za wszystko na kobiety.

Ja nie zwalam żadnej winy na kobiety. Mam gdzieś ten temat. Chodzi mi tylko o cyferki tym razem.
I o to, że jak każdej kobiecie, trudno ci przychodzi przyznanie komuś racji

Mniejsza z tym zresztą, idę coś poczytać.


lp.2o@1daj
23-06-2019 16:10 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Może dla pana, ale pan ma różne ciekawe wyobrażenia o świecie.
>>Pani również, zda się.
>>Między kilka a kilkanaście może zaistnieć różnica większa niż 100% To dużo czy mało?
>>
>>
lp.2o@1daj

>Powiedzmy, że przeprowadzono ankietę wśród tysiąca kobiet i tysiąca mężczyzn. Jeden mężczyzna na tysiąc stwierdził, że lubi kolor niebieski. Tak samo stwierdziły dwie kobiety. Czy w obliczu tego ma sens stwierdzenie, że kobiety dwa razy częściej lubią kolor niebieski?
>Nie. Wystarczyłoby, że wzięłoby się inną grupę ankietowanych i już byłyby inne wyniki.

Nie zauważyłeś, że "Wera" tych statystyk na które się powołuje, nie podała?
No to jak mówi prosty chłop. "O czym tu godać panie, skoda casu".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
24-06-2019 22:36 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>>>Może dla pana, ale pan ma różne ciekawe wyobrażenia o świecie.
>>>Pani również, zda się.
>>>Między kilka a kilkanaście może zaistnieć różnica większa niż 100% To dużo czy mało?
>>>
>>>
lp.2o@1daj

>>Powiedzmy, że przeprowadzono ankietę wśród tysiąca kobiet i tysiąca mężczyzn. Jeden mężczyzna na tysiąc stwierdził, że lubi kolor niebieski. Tak samo stwierdziły dwie kobiety. Czy w obliczu tego ma sens stwierdzenie, że kobiety dwa razy częściej lubią kolor niebieski?
>>Nie. Wystarczyłoby, że wzięłoby się inną grupę ankietowanych i już byłyby inne wyniki.
>Nie zauważyłeś, że "Wera" tych statystyk na które się powołuje, nie podała?
>No to jak mówi prosty chłop. "O czym tu godać panie, skoda casu".
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>

Nie powołuję się na żadne statystyki tylko ilustruję na teoretycznym przykładzie. A te swoje prostackie odzywki trzymaj z dala ode mnie, mam alergię na buractwo.
25-06-2019 09:51 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie powołuję się na żadne statystyki tylko ilustruję na teoretycznym przykładzie. A te swoje prostackie odzywki trzymaj z dala ode mnie, mam alergię na buractwo.

A co ma mnie obchodzić Twoje uczulenie? Zauważ, że odpowiadałem "Jad'owi" a nie Tobie.
Roztrzepana istoto zauważ, że pisałem do osoby w rodzaju męskim. Jak zwykle nie czytasz z uważnie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
24-06-2019 09:47 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)obiektywnie rzecz ujmując
>>>Z przytaczanych statystyk wynika, że chodzi o różnice w zakresie od kilku do kilkunastu procent... To wcale nie jest duża różnica.
>>Proszę sobie postudiować statystykę. To jest bardzo duża różnica.
>Może dla pana, ale pan ma różne ciekawe wyobrażenia o świecie.


Nie dla mnie, subiektywnie. Obiektywnie rzecz biorąc.
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polki osnową kościoła w Polsce
Panie i Panowie, Ameryka odkryta!
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Panie i Panowie, Ameryka odkryta! <<
Wiemy już kto jest osnową. Ale kto jest wątkiem?
21-06-2019 07:45 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)wątek
>>>Panie i Panowie, Ameryka odkryta! <<
>Wiemy już kto jest osnową. Ale kto jest wątkiem?

Kler.
21-06-2019 10:00 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)odkryta
>Panie i Panowie, Ameryka odkryta!

Dla wielu tak.
21-06-2019 16:18 
 Ocena 1 na 1
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Odp: odkryta
>>Panie i Panowie, Ameryka odkryta!
>Dla wielu tak.
Kobiety były osnową Kościoła od jego początków. Już Gibbon o tym pisał.
okragly (21676 punktów)Odp: Polki osnową kościoła w Polsce
> ... wierzący to niewykształceni naiwni, kierujący się emocjami miast rozumem... dotyczą przede wszystkim kobiet. Potęga kościoła opierają się na nich.
przez tysiace lat panuje patriarchat, kobiety nieposluszne byly zabijane (ostatnia wiedźma chyba z 150 lat temu w Reszlu). Są lepiej udomowione, gen dzikiej kobiety zostal wyrugowany (zabita nie rodzila)

>Postawa kobiet ma przełożenia na polityk chroniące interes kościoła w Polsce.
kościół jest korzystny dla elit, jakie by nie były. Jeśliby elity zdecydowały że od dzisiaj zmieniamy wiare na np protestantyzm, kobiety poslusznie to zaakceptuja (są lepiej udomowione, posluszne). Na Ukrainie zmienili Moskiewski na Kijowski i co? U nas mogliby z Rzymskiego na Warszawski. USA sie nawet ucieszy.

>Kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni deklarują się jako osoby "głęboko wierzące"
kobiety potrzebuja stada, takie poczucie daje kościół.
500+ odciągnie kobiety od kościoła, daje poczucie bezpieczeństwa.


szukanie raju, moim celem
21-06-2019 07:47 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)przyciągnie
>500+ odciągnie kobiety od kościoła, daje poczucie bezpieczeństwa.


Jeszcze bardziej przyciągnie - bo to przecież opcja wspierana przez kościół.
21-06-2019 11:20 
 Ocena 3 na 3
okragly (21676 punktów)Odp: przyciągnie
>>500+ odciągnie kobiety od kościoła, daje poczucie bezpieczeństwa.
>Jeszcze bardziej przyciągnie - bo to przecież opcja wspierana przez kościół.
caly czas mamy dziki kapitalizm a z nim beznadziejny rynek pracy, wyzysk, praca po godzinach. Dlatego w USA tylu wierzących w przeciwieństwie do bezpiecznej socjalnie Dani, Szwecji, Niemcy, Czechy. 500+ da zabezpieczenie a z niego wiecej rozwodów (biedni sie nie rozwodza), odejsc od kościola, nie brania beznadziejnej pracy. Czlowiek zamartwiajacym sie o jutro, nie może być wolnym, szuka ukojenia w kościele, sprawiedliwosci w życiu wiecznym.
Kościół po to powstał, aby zagospodarować biednych, żeby nie powstali z kolan. Jak ktos chce strajkować kościół odcina sie, odwrotnie niz w PRL-u. Kościół jest na reke każdej władzy, żyją w symbiozie.


szukanie raju, moim celem
21-06-2019 11:29 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)jako dar
>>>500+ odciągnie kobiety od kościoła, daje poczucie bezpieczeństwa.
>>Jeszcze bardziej przyciągnie - bo to przecież opcja wspierana przez kościół.
>caly czas mamy dziki kapitalizm a z nim beznadziejny rynek pracy, wyzysk, praca po godzinach. Dlatego w USA tylu wierzących w przeciwieństwie do bezpiecznej socjalnie Dani, Szwecji, Niemcy, Czechy. 500+ da zabezpieczenie a z niego wiecej rozwodów (biedni sie nie rozwodza), odejsc od kościola, nie brania beznadziejnej pracy. Czlowiek zamartwiajacym sie o jutro, nie może być wolnym, szuka ukojenia w kościele, sprawiedliwosci w życiu wiecznym.
>Kościół po to powstał, aby zagospodarować biednych, żeby nie powstali z kolan. Jak ktos chce strajkować kościół odcina sie, odwrotnie niz w PRL-u. Kościół jest na reke każdej władzy, żyją w symbiozie.

Zgadza się, przynajmniej z grubsza. I ten stan rzeczy/"układ" w Polsce jak wyżej, wzmacnia mentalność większości polskich kobiet. Jeżeli Pan sądzi, iż danie tym kobietom 500 plus - zmieni ich światopoglądowo - to się Pan niestety rozczaruje. One, owe 500 Plus, będą traktować w kategoriach......wymodlonego daru od boga.
26-06-2019 16:10 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)Odp: jako dar

>...ten stan rzeczy/"układ" w Polsce jak wyżej, wzmacnia mentalność większości polskich kobiet. Jeżeli sądzi, iż danie tym kobietom 500 plus - zmieni ich światopoglądowo - to się Pan niestety rozczaruje.
stary Żyd pisał (1843) "Nędza religijna jest wyrazem rzeczywistej nędzy i protestem przeciw nędzy rzeczywistej. Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, ... bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu.".
może być, że kobieta nie chodzi do kościoła, wtedy ból egzystencjalny zapija alkoholem.
%00+ jest z raju, tam jak upolowal, przynosil, razem piekli na ognisku, razem jedli (żeby nie bylo, nie jestem beneficjentem programu)
Tacjana (181 punktów)Odp: Polki osnową kościoła w Polsce
Zgadzam się, że KK jest w ramach aktywności parafialnej zdominowany przez kobiety. Z tego co widziałam i słyszałam, Boże Ciało bez pomocy kobiet wielu parafiach by się nie odbyło. Ruchy modlitewne, charyzmatyczne - to w większości (70-80%) kobiety. Wystarczy np. obejrzeć kanały katolickie o tej tematyce: niejednokrotnie prowadzą spotkania kobiety, a nie księżą; piosenki to też domena kobiet; uczestnicy to głównie kobiety itd Spotkanie modlitewne - Mocni w Duchu:
www.youtub(*)ZDi-RY4iGW67ME6Ml8KEjjEq0EBMd_
www.youtub(*)ZDi-RY4iHViaqWoiTJw7hJE7Vsu1nK
Nie znalazłam na you tubie katolickiego spotkania, gdzie dominują faceci. Nawet w spotkaniach dla młodzieży dominujemy. My rządzimy!

Lednica 2019
www.youtube.com/watch?v=12Zpr7hCQAg Też raczej dominujemy. Spotkania ateistów tylu kobiet nie zgromadzą.
23-06-2019 17:16 
 Ocena 1 na 1
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Cokolwiek wymyślimy, to myślę, że byście dominowały.
24-06-2019 09:50 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)mimo patologii???
>Zgadzam się, że KK jest w ramach aktywności parafialnej zdominowany przez kobiety. Z tego co widziałam i słyszałam, Boże Ciało bez pomocy kobiet wielu parafiach by się nie odbyło. Ruchy modlitewne, charyzmatyczne - to w większości (70-80%) kobiety. Wystarczy np. obejrzeć kanały katolickie o tej tematyce: niejednokrotnie prowadzą spotkania kobiety, a nie księżą; piosenki to też domena kobiet; uczestnicy to głównie kobiety itd Spotkanie modlitewne - Mocni w Duchu:
>www.youtub(*)ZDi-RY4iGW67ME6Ml8KEjjEq0EBMd_
>www.youtub(*)ZDi-RY4iHViaqWoiTJw7hJE7Vsu1nK
>Nie znalazłam na you tubie katolickiego spotkania, gdzie dominują faceci. Nawet w spotkaniach dla młodzieży dominujemy. My rządzimy!
>Lednica 2019
>www.youtube.com/watch?v=12Zpr7hCQAg Też raczej dominujemy. Spotkania ateistów tylu kobiet nie zgromadzą.


Nic dodać, nic ująć. Kościelna dominacja w Polsce bazuje na postawie i mentalności polskich kobiet.
Na marginesie. Pani nie przeszkadzają patologie którymi jest dotknięty polski kościół???
25-06-2019 06:17 
 Ocena 1 na 1
Sashaok5 (37 punktów)
(zablokowany)
Odp: mimo patologii???
Nv policja wiele rzeczy odbywa się w dowolnym kraju. Głównym problemem jest to, że nie działa dobrze wszędzie.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365