 |
Jeżeli jest tak dobrze, dlaczego jest tak.....drogo? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-07-2019 10:01 | Arminius (25555 punktów) | Jeżeli jest tak dobrze, dlaczego jest tak.....drogo?
2 na 2 | Z wypowiedzi przedstawicieli rządzącego obecnie Polską ugrupowania (Duda, Szydło, Kaczyński) wynika, iż węgiel jest polskim błogosławieństwem, opoką polskiej gospodarki, polską racją stanu. Problem jednakże w tym, że skoro jest tak świetnie, to czemu jest tak....drogo? Ceny energii elektrycznej wytwarzanej na bazie węgla są w Polsce dla przemysłu najdroższe w Europie - co oczywiście odbija się na konkurencyjności polskiej gospodarki. Na wysokie ceny prądu narzekają także samorządy, którym za oświetlenie miejscowości przychodzi nagle zapłacić drastycznie więcej. Najpewniej po najbliższych wyborach - po kieszeni podwyższoną ceną prądu dostanie mocno zwykły śmiertelnik. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, iż produkcja energii bazująca na węglu będzie coraz droższa, w przeciwieństwie do coraz tańszej ( bo mocno się rozwijającej i ekspandującej) energii ze źródeł alternatywnych. Rząd polski zdaje się tej tendencji nie zauważać i w praktyce nić nie robi w celu dekarbonizacji polskiej gospodarki. A przecież, w tym wypadku, już nie chodzi tylko o ekologię, chodzi o twardą ekonomię. Kiedyś jeszcze jako student miałem okazję być na kameralnym wykładzie prof. Neya - nieformalnego, ekonomicznego doradcy Gierka. Stwierdził on, iż węgiel jest nieszczęściem Polski. Wówczas postrzegałem Jego wypowiedź w kontekście wielkiego zanieczyszczenia środowiska, jakie miało wówczas miejsce na Śląsku. Dzisiaj widać, iż prognoza profesora miała także swój ekonomiczny aspekt. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. "Już teraz duzi odbiorcy prądu płacą 69 euro za 1 MWh, czyli najwięcej w regionie (wobec 57 euro w przypadku przedsiębiorstw czeskich i 38 euro - niemieckich, po uwzględnieniu rekompensat dla przemysłu energochłonnego). Ta różnica będzie się utrzymywać w kolejnych latach. W perspektywie 2023 r. - jak wskazuje Instytut - można oczekiwać 78 euro w Polsce (w tym powyżej 65 euro/MWh na rynku hurtowym), 68 euro w Czechach i 48 euro w Niemczech. Ze względu na zużycie energii niezbędnej do wytworzenia finalnych produktów aktualnie obserwowane wzrosty cen energii będą najsilniej odczuwalne w sektorze chemicznym. Instytut Jagielloński wskazuje tu na Grupę Azoty, Orlen, Lotos, Ciech, ale też huty (zarówno stali jak i szkła), przemysł elektromaszynowy, cementownie i górnictwo. "Nie bez znaczenia pozostaje wzrost kosztów transportu spowodowany wzrostem cen energii zarówno dla transportu pasażerskiego, ale przede wszystkim dla transportu towarowego, który znajdzie przełożenie w kosztach innych producentów wpływając na pogorszenie konkurencyjności naszej gospodarki oraz pogorszenie wskaźników inflacyjnych" - czytamy w analizie. Eksperci widzą ryzyko przenoszenia produkcji do krajów z niższymi kosztami energii. A to oznacza, że na znaczeniu straci argument niższych kosztów pracy." www.parkie(*)-ceny-pradu-dla-przemyslu.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Zapewne rządowi chcą dać energetyce dodatkowe pieniądze na inwestycje, a przy okazji ściągnąć więcej wpływów do budżetu z akcyzy. Jednak z drugiej strony - skoro przemysł jest tak energochłonny, to niech sam sobie stawia tanie elektrownie i linie przesyłowe na własny użytek!www.fogo.c(*)-pradotworcze/stacjonarne.html
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Zapewne rządowi chcą dać energetyce dodatkowe pieniądze na inwestycje, a przy okazji ściągnąć więcej wpływów do budżetu z akcyzy.> Jednak z drugiej strony - skoro przemysł jest tak energochłonny, to niech sam sobie stawia tanie elektrownie i linie przesyłowe na własny użytek!www.fogo.c(*)-pradotworcze/stacjonarne.htmlZagadnienie jest bardziej złożone. Paradoksalnie główną przeszkodą jest nasz krajowy monopolista-dostawca energii. Cierpimy za minione lata industrializacji przemysłu. O ile przedwojenna energetyka dla małych obiektów nawet po cichu przez ręce państwa promowała małych odbiorców energii gdy próbowali zakładać własne elektrownie i sieci wyodrębnione nie spięte z siecią krajową (nie było ogólnokrajowych sieci przesyłowych dużej mocy jak dziś). Okres gospodarki socjalistycznej, wpłynął na stopniowe ograniczanie (wręcz zabraniał) eksploatacji małych elektrowni lokalnych. Do tego oczywiście potrzebne były odpowiednie przepisy. a więc odpowiednie przygotowanie prawne. Tak powstał polski monopolista energetyczny, mający bardzo duży wpływ na stanowienie odpowiedniego prawa. Nie wierzysz? To spróbuj zbudować sobie małą elektrownię prywatną obsługującą tylko woje domostwo, warsztat mechaniczny (kuźnię, obróbkę skrawaniem, spawalnię itp.). Zderzysz się z tyloma prawnymi przeszkodami, że ręce Tobie opadną. Dopiero się dowiesz ile wysiłku z niepewnymi efektami Twoich zamierzeń spotkać możesz. Pozostaje jeszcze tylko jak długo będziesz budował. Dzisiejszy inwestor chce widzieć efekty jak najszybciej, praktycznie od zaraz. Zwykle więc nie jest zainteresowany budowania własnego źródła energii. w końcu za wszystko i tak zapłaci końcowy odbiorca produktu jak w przypadku podatku VAT. Dodatkowymi więc kłopotami z utrzymaniem swojej elektrowni, nie jest zainteresowany bo to zwiększa koszty wytwarzania.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Skoro ceny energii elektrycznej są w kraju tak wysokie, to może przemysł powinien sam przestawić się na wytwarzanie energii elektrycznej? A jeśli chodzi o małe generatory dla potrzeb gospodarstw domowych, to nie ma problemu, jeżeli nośnik energii, czyli paliwo do generatora, jest legalny.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Skoro ceny energii elektrycznej są w kraju tak wysokie, to może przemysł powinien sam przestawić się na wytwarzanie energii elektrycznej? A jeśli chodzi o małe generatory dla potrzeb gospodarstw domowych, to nie ma problemu, jeżeli nośnik energii, czyli paliwo do generatora, jest legalny.
Nie tylko o to chodzi. Polskie prawo jest nie przygotowane na takie rozwiązania. Dla pięciu żarówek to możesz sobie się bawić. Ale spróbuj np. dla dużego młyna i przetwórni produktów rolnych. Zostaniesz zamęczony ciągłymi kontrolami.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Nie tylko o to chodzi. Polskie prawo jest nie przygotowane na takie rozwiązania. Dla pięciu żarówek to możesz sobie się bawić. Ale spróbuj np. dla dużego młyna i przetwórni produktów rolnych. Zostaniesz zamęczony ciągłymi kontrolami.
A z jakiego powodu te kontrole?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Nie tylko o to chodzi. Polskie prawo jest nie przygotowane na takie rozwiązania. Dla pięciu żarówek to możesz sobie się bawić. Ale spróbuj np. dla dużego młyna i przetwórni produktów rolnych. Zostaniesz zamęczony ciągłymi kontrolami. > A z jakiego powodu te kontrole?
P.I.P., sanepidu, straży pożarnej, inspekcji budowlanej, ochrony środowiska, jeśli zbudujesz stopień wodny to z urzędu ochrony zasobów wodnych, czy nie tamujesz migracyjnych przepływów stanu zarybienia, z energetyki zawodowej czy nie podkradasz energii "państwowej", przy okazji przygotowanie zawodowe obsługi, ogólnie czy handlujesz energią, bo nie masz do tego prawa tylko możesz z monopolistą i wiele innych głupich kontroli pod byle pretekstem. No najważniejsze kontroli skarbowej, gdy będziesz handlował energią (no bo ktoś musi Tobie zwrócić koszty eksploatacji) .
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Nawet jak nie ma przyłączenia do sieci elektroenergetycznej, a energię elektryczną produkuje się na własny użytek?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) | >>spróbuj np. dla dużego młyna i przetwórni produktów rolnych. Zostaniesz zamęczony ciągłymi kontrolami. >> A z jakiego powodu te kontrole? >P.I.P., sanepidu, straży pożarnej, inspekcji budowlanej, ochrony środowiska, jeśli zbudujesz stopień wodny to z urzędu ochrony zasobów wodnych, czy nie tamujesz migracyjnych przepływów stanu zarybienia, z energetyki zawodowej czy nie podkradasz energii "państwowej", przy okazji przygotowanie zawodowe obsługi, ogólnie czy handlujesz energią, bo nie masz do tego prawa tylko możesz z monopolistą i wiele innych głupich kontroli pod byle pretekstem. No najważniejsze kontroli skarbowej, gdy będziesz handlował energią (no bo ktoś musi Tobie zwrócić koszty eksploatacji) .
Hehe hehehe 😋 A jak pisałem o sukinsyństwie lewicowego systemu kontroli i pladze urzędasów to wrzeszczano na mnie na tym forum, że bredzę 😎
Czyli jak to jest - gdy szykany robi lewica bezbożna to jest cacy, a jak lewica pobożna to już jest be?? 🤪
|
|
3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Z wypowiedzi przedstawicieli rządzącego obecnie Polską ugrupowania (Duda, Szydło, Kaczyński)> wynika, iż węgiel jest polskim błogosławieństwem, opoką polskiej gospodarki, polską racją stanu.> Problem jednakże w tym, że skoro jest tak świetnie, to czemu jest tak....drogo?> Ceny energii elektrycznej wytwarzanej na bazie węgla są w Polsce dla przemysłu najdroższe w Europie> - co oczywiście odbija się na konkurencyjności polskiej gospodarki. Na wysokie ceny prądu narzekają> także samorządy, którym za oświetlenie miejscowości przychodzi nagle zapłacić drastycznie więcej.> Najpewniej po najbliższych wyborach - po kieszeni podwyższoną ceną prądu dostanie mocno zwykły> śmiertelnik.Jest to prawie pewne. > Co gorsza, wszystko wskazuje na to, iż produkcja energii bazująca na węglu będzie coraz droższa, w> przeciwieństwie do coraz tańszej ( bo mocno się rozwijającej i ekspandującej) energii ze źródeł> alternatywnych. Rząd polski zdaje się tej tendencji nie zauważać i w praktyce nić nie robi w celu> dekarbonizacji polskiej gospodarki. A przecież, w tym wypadku, już nie chodzi tylko o ekologię,> chodzi o twardą ekonomię.Z tymi alternatywnymi źródłami energii w Polsce nie jest tak prosto. Zasilanie obiektów oparte na ogniwach fotowoltaicznych nie jest opłacalne, bo Polska nie jest obszarem dobrze równo i dobrze nasłonecznionym. Zwłaszcza gdy tej energii potrzeba więcej (zima), wtedy przeważnie jest pochmurno i dni są krótsze. Dotyczy to odbiorców indywidualnych. Podobnie jest z solarami gdzie czynnikiem przenoszącym ciepło jest glikol. Produkcja i eksploatacja urządzeń nie jest tak tania a i okres względnej eksploatacji nie jest zbyt długi. (Ogniwa fotowoltaiczne mają okres pełnych możliwości ok. 5-7 lat. Później ich praktyczna wydajność energetyczna zaczyna spadać.) Dla odbiorcy indywidualnego jest to nieopłacalne, bo okres zwrotu kosztów montażu/amortyzacji jest zbyt długi. Ale i podobnie jest z wiatrami. Polska nie jest obszarem "wietrznym" na tyle, by tworzyć farmy wiatrowe. Jeśli już to trzeba iść w kierunku elektrowni atomowych, ale nie jest to już energia odnawialna (odpady promieniotwórcze). Jedynie pozostaje być dawcą energii w okresie letnim, montując dodatkowo falowniki, co przedraża i tak już drogie urządzenia do wytwarzania prądu, oraz ich obsługę. Nadpłaty wynikające z dostaw energii do sieci krajowej, zrekompensować winny duże rachunki za energię elektryczną w okresie zimowym. Wtedy dopiero można mówić o jakiejś tam opłacalności dla odbiorcy indywidualnego, ale nie ma na to przekonujących argumentów, jako że warunków pogodowych nie jesteśmy w stanie przewidzieć. > Kiedyś jeszcze jako student miałem okazję być na kameralnym wykładzie prof. Neya - nieformalnego,> ekonomicznego doradcy Gierka. Stwierdził on, iż węgiel jest nieszczęściem Polski. Wówczas> postrzegałem Jego wypowiedź w kontekście wielkiego zanieczyszczenia środowiska, jakie miało wówczas> miejsce na Śląsku. Dzisiaj widać, iż prognoza profesora miała także swój ekonomiczny aspekt.No jasne, że tak. Każde działanie człowieka zawsze ma ukrytą prawdę na kartach ekonomii. > Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.> "Już teraz duzi odbiorcy prądu płacą 69 euro za 1 MWh, czyli najwięcej w regionie (wobec 57 euro w> przypadku przedsiębiorstw czeskich i 38 euro - niemieckich, po uwzględnieniu rekompensat dla> przemysłu energochłonnego). Ta różnica będzie się utrzymywać w kolejnych latach. W perspektywie 2023> r. - jak wskazuje Instytut - można oczekiwać 78 euro w Polsce (w tym powyżej 65 euro/MWh na rynku> hurtowym), 68 euro w Czechach i 48 euro w Niemczech.> Ze względu na zużycie energii niezbędnej do wytworzenia finalnych produktów aktualnie obserwowane> wzrosty cen energii będą najsilniej odczuwalne w sektorze chemicznym. Instytut Jagielloński wskazuje> tu na Grupę Azoty, Orlen, Lotos, Ciech, ale też huty (zarówno stali jak i szkła), przemysł> elektromaszynowy, cementownie i górnictwo.> "Nie bez znaczenia pozostaje wzrost kosztów transportu spowodowany wzrostem cen energii zarówno dla> transportu pasażerskiego, ale przede wszystkim dla transportu towarowego, który znajdzie przełożenie> w kosztach innych producentów wpływając na pogorszenie konkurencyjności naszej gospodarki oraz> pogorszenie wskaźników inflacyjnych" - czytamy w analizie. Eksperci widzą ryzyko przenoszenia> produkcji do krajów z niższymi kosztami energii. A to oznacza, że na znaczeniu straci argument> niższych kosztów pracy."Jeśli chodzi o czynniki inflacyjne, to już je widać. Naturalnie nie słychać o tym w oficjalnych meldunkach, bo obowiązuje, jak się wydaje, propaganda sukcesu "dobrej zmiany" przed wyborami. Prawda jednak jest okrutna i nie da się jej zatrzymać żadnymi prestigitatorskimi sztuczkami. Nie da się utrzymać w tajemnicy wzrostu kosztów utrzymania. Inflacja-zmora każdego makro ekonomisty, niestety zaczyna się coraz bardziej natarczywie dobijać o swoje prawa. A na inflację nie ma wpływu tylko polski węgiel, czyli koszty wytwarzania energii począwszy od kopalnictwa.. Jest to tylko jeden z czynników. Oczywiście inflację rozumiem jako spadek siły nabywczej polskiej waluty. "Czarny" węgiel jak się okazuje nie jest taki najgorszy. Gorsze szkody dokonuje kopalnictwo odkrywkowe, bo pewne rejony w Polsce będą w sposób postępujący stepowiały (co już się dzieje na Kujawach i wschodniej części Wielkopolski). Bilans polskich zasobów wodnych przez to, jest coraz bardziej niekorzystny. > www.parkie(*)-ceny-pradu-dla-przemyslu.html
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Z tą presją inflacyjną to nie przesadzajmy. Ceny węgla podlegają okresowo dużym wahaniom, podobnie kursy walut. Obecnie węgiel jest tańszy niż w 2010, 2011 roku. Od początku tego roku ceny węgla spadły o blisko jedną czwartą. Jak rządowi wyliczają inflację w takich warunkach? - nikt chyba nie wie.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Z tą presją inflacyjną to nie przesadzajmy. Ceny węgla podlegają okresowo dużym wahaniom, podobnie kursy walut. Obecnie węgiel jest tańszy niż w 2010, 2011 roku. Od początku tego roku ceny węgla spadły o blisko jedną czwartą. Jak rządowi wyliczają inflację w takich warunkach nikt chyba nie wie?
Z tą inflacją nie zamierzam przesadzać. Mówiąc inaczej, straszyć. Proponuję spokojnie poobserwować ruchy na rynku konsumenckim i dane GUS-owskie. Na inflację ani Ty ani ja nie damy rady, bo wyliczana jest dla całego kraju przez analizy rynkowe jakie rządzący dokonują okresowo (bo muszą). Jeśli chcą rządzić to muszą wiedzieć czym rządzą, więc analiza musi być kompleksowa. Jak to lekceważą to tylko nadają się do zwolnienia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Mam przed sobą towar, który kilka lat temu kosztował 12 zł a obecnie kosztuje 6 zł. Gdzie ta inflacja?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Mam przed sobą towar, który kilka lat temu kosztował 12 zł a obecnie kosztuje 6 zł. Gdzie ta inflacja? Inflacji nie wylicza się na podstawie ceny jednego towaru.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Inflacji nie wylicza się na podstawie ceny jednego towaru.
Trzeba kupować poza sezonem i robić zapasy, jak trafi się na okazję. Wtedy zawsze ma się deflację.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | Gorilla (1205 punktów) | Sens kopania polskiego węgla już dawno się skończył. Najlepsze pokłady wybrano już przed wojną, a teraz rycie do kilometra pod ziemią by wykopać pokładzik grubości glizdy jest bezsensem i ekonomicznym, i społecznym (np. wybuchy metanu, szkody górnicze itp. )
Ale się ryje nadal zamiast kupić np. tani węgiel z australijskich kopalni odkrywkowych, bo mamy Populizm i Socjalizm (PiS)
Roszczenia zdemoralizowanych socjalem (niewypracowane b. wysokie emerytury) górników i ich rodzin (kilkaset tysięcy wyborców) oraz głupota reszty społeczeństwa nie rozumiejącego, że to ich kosztem, powoduje że każdy rząd w tym socjalistycznym społeczeństwie musi roszczenia ryli z grub spełniać i fedrować do usr... j śmierci. .
|
|
 | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Skąd wiesz, że węgiel kamienny wysokiej jakości trafia do spalenia?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | groteskowo | >Ale się ryje nadal zamiast kupić np. tani węgiel z australijskich kopalni >odkrywkowych, bo mamy Populizm i Socjalizm
Kupuje się go coraz więcej w Rosji. A hałda polskiego, drogiego i ....dotowanego prze państwo węgla rośnie jak na drożdżach, bo polska energetyka woli ten tańszy, importowany. Cała ta sytuacja jest kwalifikowana groteską tak z punktu widzenia ekonomii jak i pisowskiej polityki....wstawania z kolan i uniezależniania polskiej energetyki
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Jeżeli jest tak dobrze, dlaczego jest tak.....drogo? | >Sens kopania polskiego węgla już dawno się skończył.
Śwagier policzył na serwetce na imieninach u cioci? Tak jak policzył, że płacisz 85 % podatku?
Lubię mieć polewkę z zadufków, którzy myślą, że każdy postronny uwierzy w argument z autorytetu śwagra
Mój śwagier wierzy, że Banik wygrałby z Barceloną, a niech mu
Znów wyszedłeś na błazna Olsonku
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Sens kopania polskiego węgla już dawno się skończył. >Śwagier policzył na serwetce na imieninach u cioci? >Tak jak policzył, że płacisz 85 % podatku? >Lubię mieć polewkę z zadufków, którzy myślą, że każdy postronny uwierzy w argument z autorytetu śwagra >Mój śwagier wierzy, że Banik wygrałby z Barceloną, a niech mu >Znów wyszedłeś na błazna Olsonku
On cały czas błaznuje w każdej sprawie w jakiej się wypowiada. Taka osobliwa odmiana kabotynizmu. Jego nie obchodzą opinie innych, co można znaleźć w jego wypowiedziach. Dla mnie to niech sobie pisze co chce, bo i tak tematu wiodącego nie potrafi zachować. Upewnia mnie tym bardziej, że nie wart by mu odpowiadać.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | Jedyny sposób, sprowokować do samokompromitacji. Niestety problem z takimi polega na tym, że nie rozumieją jak bardo się zbłaźnili
Pozdrawiam
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|