>>Jaki sens dla rządowych ma wywoływanie inflacji [..]? >Dla dowolnego - zwłaszcza rządowego - dłużnika inflacja to błogosławieństwo, zwłaszcza jeżeli pożyczył na stały procent.
A już szczególnie ważna jest inflacja dla socjaluchów. Gdy inflacja zżera oszczędności to oszczędzanie na starość nie ma sensu, zresztą po mega ograbieniu w haraczach podatkowych nie ma z czego oszczędzać - to ludzie są na starość uzależnieni od łachy lewicowego państwa. W Polsce od 1945 roku rządzonej NIEPRZERWANIE przez socjalistów starzy ludzie nie mogą być zainteresowani liberalizmem, bo są uzależnieni od łaski socjalistycznego (czyli przymusowego i monopolistycznego) ZUS.
W dawnych czasach młody człowiek był biedny, stary bogatszy - bo na starość oszczędził w skarpecie srebrne lub złote monety. Dziś za socjaluchów stary emeryt to synonim biedy. I po co tyrał przez całe zycie, by dać się socjaluchom niemal do cna ograbić? Inflacja też jest formą grabieży - to cichy rabunek oszczędności ludzi.
|