Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wladysława Studnickiego koszmar ziszczony

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
04-09-2019 11:17Arminius (25555 punktów)Wladysława Studnickiego koszmar ziszczony
Ocena 3 na 3
Władysław Goetel, wybitny polski pisarz, w swej książce pt. "Czasy wojny" - będącej jednym z najbardziej interesujących świadectw i doświadczeń wojennych w literaturze polskiej - pisze, między innymi, o nastrojach panujących w Polsce latem 1939 roku- w przededniu wybuchu wojny.
Był to nastrój animuszu bojowego, absolutnej pewności siebie, mierzenia sił na zamiary - znajdujący swoje podsumowanie w - ekstatycznie podchwyconym przez całe społeczeństwo - propagandowym haśle: "silni, zwarci, gotowi". Goetel podkreśla, iż spotkał tylko dwie osoby, które tego hurraoptymistycznego nastroju nie podzielały. Pierwszą z nich był gen. Ludomir Rayski, do marca 1939 r. dowódca polskiego lotnictwa, który stwierdził w rozmowie z pisarzem, iż polski sprzęt jest przestrzały, a poza tym jest go za mało, co w konfrontacji z Niemcami przyniesie nieuchronną porażkę. Drugą zaś Władysław Studnicki - wybitny polski politolog oraz publicysta - najwybitniejszy germanofil na polskiej scenie politycznej, tamtych lat.
Był on zaciętym krytykiem polityki Becka, po wiosennym przełomie 1939 roku - i jako taki, w swej książce pt. "Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej" - przewidział zdradę aliantów, przegraną Polski i interwencję Sowietów na wschodzie kraju. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.

"W czerwcu 1939 w związku z obawami o kurs przyjętej przed rząd Rzeczypospolitej polityki zagranicznej Studnicki wydał Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej, w której prognozował m.in. izolowaną wojnę Polski z Niemcami i niewykonanie zobowiązań sojuszniczych wobec RP przez Wielką Brytanię i Francję. Jednocześnie apelował o nawiązanie porozumienia z Niemcami polegającego na zachowaniu zbrojnej neutralności w przypadku wojny Niemiec z Francją i Wielką Brytanią, która miałaby polegać przede wszystkim na nieprzepuszczeniu ewentualnych wojsk sowieckich idących na pomoc aliantom zachodnim. Wskazywał w niej na nieprzygotowanie do wojny zarówno Francji, jak i Wielkiej Brytanii, a wojnę z Niemcami uważał za niebezpieczną z powodu ryzyka ataku Związku Sowieckiego oraz okoliczności geograficznych (wojna pozycyjna na zachodzie, manewrowa na wschodzie, co nawet przy neutralności ZSRR będzie oznaczało okupację niemiecką części terytorium Polski, a najpewniej przegraną z powodu odcięcia Śląska - głównego rejonu poboru mocy, produkcji wojennej etc).
Książka została pozbawiona debitu w Polsce, a jej nakład skonfiskowany w dniu, gdy książki był drukowane w drukarni. Jako protest Studnicki napisał list do ministra Józefa Becka z prośbą, aby ten raczył książkę przeczytać i cofnąć konfiskatę. Gdy to nie przyniosło efektu, Studnicki zdecydował się zaskarżyć sprawę w sądzie. W trakcie procesu bronił każdego argumentu użytego w swojej książce przed wyimaginowanymi zarzutami pod którymi została dokonana konfiskata. Po latach Studnicki zapisał w pamiętniku:
Polska jest niepodległa, lecz dla zachowania swej niepodległości winna być wolna, winna korzystać ze swobody dyskusji, w sprawach zasadniczych, w sprawach polityki zagranicznej. Gdy mówiłem o niebezpieczeństwie sowieckim, o losie ziem wschodnich w razie wojny, a co za tem idzie o opanowaniu ich przez Sowiety, nie wytrzymały mi nerwy. Rozpłakałem się. Wiem, że moja mowa sprawiła duże wrażenie, prokurator nie przytaczał żadnych argumentów contra, tylko twierdził, że podtrzymuje konfiskatę.
Po latach sędzia prowadzący sprawę wyznał, że polecenie konfiskaty było bezpośrednim nakazem premiera i miał on w związku z tym związane ręce."


pl.wikipedia.org/wiki/Władysław_Studnicki
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Morvoren (311 punktów)

>"silni, zwarci, gotowi"

"Nie oddamy ani guzika" - Rydz-Śmigły
- Całą Polskę oddali...

>Ludomir Rayski, do marca 1939 r. dowódca polskiego lotnictwa, który stwierdził w rozmowie z pisarzem, iż polski sprzęt jest przestrzały, a poza tym jest go za mało, co w konfrontacji z Niemcami przyniesie nieuchronną porażkę.

Zawsze doceniam te chłodne kalkulacje, pozbawione ideologicznych zapędów, czy (obecnego szczególnie po polskiej stronie) religianctwa. Doceniam zarówno u polskich dowódców, jak i u sztabów Wehrmacht'u (nasilenie uczuć defetystycznych po 1941)... Wojsko z natury jest nastawione na chłodną kalkulację i ekonomię. Każde. Przyjmując studentów na akademie wojskowe nikt nie pyta o deklarację miłości do narodu a o wyniki matury z matematyki, czy fizyki. A co polityka (każdego państwa) robi z wojskiem, to już 'zasługa' polityki. Co dzisiejszy pisizm robi z ,,wojskiem" wszyscy widzimy. Dlatego też każdy głos rozsądku i wyważone, chłodne, kalkulacje cieszą, każdy sprzeciw wobec hurraoptymizmu proamerykańskiego cieszy. Nie twierdzę, że za czasów PO wojsko było w świetnym stanie, ale z taką infantylną papką propagandowo-nacjonalistyczną w wykonaniu rządzących dawno nie mieliśmy do czynienia.
04-09-2019 13:30 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)podobieństwa
>Zawsze doceniam te chłodne kalkulacje, pozbawione ideologicznych zapędów, czy (obecnego >szczególnie po polskiej stronie) religianctwa. Doceniam zarówno u polskich dowódców, jak i u >sztabów Wehrmacht'u (nasilenie uczuć defetystycznych po 1941)... Wojsko z natury jest nastawione >na chłodną kalkulację i ekonomię...............

Także dostrzegam pewne podobieństwa między obecną huraroptymistyczną propagandą a propagandą II RP w przededniu wojny. Na szczęście jest trochę lepsza sytuacja geopolityczna.
04-09-2019 13:49 
 Ocena 2 na 2
Morvoren (311 punktów)Odp: podobieństwa

>Na szczęście jest trochę lepsza sytuacja geopolityczna.
Oczywiście. Póki co, mamy tylko ewentualne zagrożenie od Wschodu, na Zachodzie dość stabilnie; gorzej jak się nam 'Unia sypnie'. Postawienie na współpracę, zamiast odwiecznej rywalizacji uważam za świetną ideę i jestem za UE z całymi jej dziwactwami i uciążliwościami. Ale federacji europejskiej raczej nie doczekamy. Mózg homo sapiens z natury myśli bardziej plemiennie (w tym mój także), choć globalnie było by racjonalniej. Europa Ojczyzn jest dobrą ideą, ale Unia powinna wyraźniej stawiać na pragmatyzm (i tym samym niestety na kompromisy), by gorzej nie było (ideologiczne spory tęczowo-zielono-uchodźcze nie poprawiają sytuacji).

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365