Jest nauka. "Nauka"  czyli to co jest na złotej tacy serwowane ludziom i jest prawda  czyli to co ludzie uważają za bzdety (bo nie są one udowodnione w sposób naukowy  Ale te "bzdety nie naukowe" są nauką z poza dostępności - tak bo mój ojciec który przepracował 10 lat dla korpo które to korpo pracowało dla NASA był operowany tu w Polsce (złotówki za to nie dał  na serce w wieku 78 lat - ale ta "operacja" nie miała nic wspólnego ze współczesną wiedzą oraz z współczesną nauką  No cóż wstrzepili mu do komory serca poprzez aortę coś i to coś w miesiąc mu odbudowało serca komorę  i jak mamy to racjonalnie nazwać ? Ta cała "racjonalność" występuje tylko w granicach niewiedzy gdzie ma otwarte pole do swej manifestacji! Bo już po jest tylko usprawiedliwieniem niewiedzy działającym w ramach granic które jej wyznaczono odgórnie - i to jest wszystko na temat całkowitej bezradności... |