Powierzchnia wszystkich parków narodowych w Polsce stanowi około 1 procenta powierzchni całego terytorium kraju. Jest to bardzo zły wynik. Średnia europejska wynosi bowiem około 3.4 procenta. W Polsce od 2001 roku nie powstał żaden park narodowy, a powinny powstać: Jurajski Park Narodowy, Mazurski Park Narodowy, Turnicki Park Narodowy, Park Narodowy Ujścia Odry, Szczeciński Park Narodowy ( Puszcza Bukowa), Park Narodowy Lasy Mirachowskie. Powierzchnia zaś wielu istniejących parków narodowych winna być powiększona, szczególnie Bieszczadzkiego i Białowieskiego Parku Narodowego, na co ogóle się nie zanosi. Co więcej znaczenie i rola istniejących parków narodowych bywa lekceważona i deprecjonowana. Przejawia się to poprzez podejmowane próby umniejszania powierzchni parków, próby lokowania na ich obrzeżach obiektów przemysłu ciężkiego, czy tez prowadzenia przez ich obszar dróg o dużym natężeniu ruchu samochodowego.
Zainteresowanych zagadnieniem - odsyłam do podlinkowanego materiału. A tymczasem zauważę tylko, iż przyroda Polski jest także dobrem narodowym ( co jest nawet odzwierciedlone w nazwie parku narodowego) co winno obligować obecną władze - tak uczuloną na punkcie tego przymiotnika - do zdecydowanie bardziej stanowczych działań na rzecz jej ochrony.
"- Ranga ważności parków narodowych spada – Paweł Średziński z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze nie kryje irytacji. – A przecież powinniśmy o ten mały wycinek naszego kraju jak najlepiej dbać.
W Polsce ostatni park narodowy powstał w 2001 roku. Mamy, w porównaniu z innymi krajami, bardzo mało chronionych terenów. Zajmujemy przez to odległe, 26. miejsce w europejskim rankingu. Wyprzedzają nas na przykład Francja (gdzie parki narodowe stanowią 9,5 proc. powierzchni kraju), Włochy (5 proc.), Niemcy (2,7 proc.), a nawet uboższe od nas państwa jak Serbia (2,3 proc.) czy Bułgaria (1,8 proc.).
- W polskim prawie to park narodowy i rezerwat są jedynymi formami ochrony przyrody, które w sposób trwały zabezpieczają walory przyrodnicze. Nie zagwarantuje nam tego status lasów gospodarczych, które pełnią funkcję produkcyjną – dodaje Średziński. - Parki narodowe czekają na docenienie przez państwo i przez polskie społeczeństwo. Nie powinny być traktowane jak dziś, po macoszemu.
Kiedy wchodzi się do Świętokrzyskiego Parku Narodowego od strony miejscowości Huta Szklana, po lewej stronie, za bramą, widać sporą tablicę. Na niej informacje o ochronie przyrody, o tym, że Świętokrzyski PN ma ponad 76 km kwadratowych, a największy w Polsce – Biebrzański – aż 592 km kw. Jest też dopisek: "W Polsce istnieją obecnie 23 parki narodowe, zajmujące tylko około 1 procenta powierzchni naszego kraju".
W tym samym parku właśnie ważą się losy 5 hektarów ziemi, które miałyby zostać wyłączone z jego granic. Ich nowym właścicielem ma stać się Klasztor Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Jeśli to dojdzie do skutku, chronione, cenne przyrodniczo obszary będą stanowić jeszcze mniejszy procent powierzchni Polski niż dotychczas.
- Nikt wcześniej w historii nie próbował zmniejszyć parku narodowego – mówi Łukasz Misiuna, kielczanin i aktywista broniący świętokrzyskiej przyrody."
magazyn.wp(*)rzestala-dbac-o-parki-narodowe