 |
Anty-wariograf - test alogiczny Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2019 00:01 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Anty-wariograf - test alogiczny
2 na 2 | . Wybierz ulubioną opcję:
1. Wolę prawdę.
2. Wolę fałsz.
Zwolennicy fałszu mogą skłamać. .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Wolę pasztetową niż podgardlaną i salceson.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > .> Wybierz ulubioną opcję:> 1. Wolę prawdę.> 2. Wolę fałsz.> Zwolennicy fałszu mogą skłamać.Jeśli mnie analityczna część umysłu nie myli, to opcja druga nigdy nie zostanie wybrana. Ewentualnie z przekory albo dla jaj ( to już część humanistyczna)  lp.2o@1daj
|
|
1 na 1 | dżentelmen (2000 punktów) | 1. Wolę prawdę.
Z wielu powodów należy żyć w prawdzie i prawdą się kierować. Chodzi o wartości. Problem polega jednak na tym, by umieć żyć prawdą, trzeba umieć, mając fałszu świadomość, czasem posługiwać się fałszem.
"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
|
|
 | 1 na 1 | PoProstuBogdan (447 punktów) | Ważniejsza od prawdy jest szczerość. Nie musimy wszystkiego wiedzieć, a wiele prawdziwych danych nie jest nam do niczego potrzebnych. Szczerość polega na nieoszukiwaniu się. Prawda może ranić lub pakować ludzi w kłopoty. Wartości są ponad nią, bo kierując się nimi czasem świadomie korzystamy z fałszu w dobrej sprawie. Wiem, że ktoś ma na sumieniu pewną sprawę i otoczenie zniszczyłoby go za to, gdyby się dowiedziało. Rozumiem sytuację tej osoby i wiem, że to nie jest takie oczywiste jak wydaje się większości. W takiej sytuacji kłamstwo jest lepsze od prawdy. Czasem przyznanie się do czegoś skrzywdziłoby bliskich, a żyjąc w niewiedzy są szczęśliwsi. Bywa też tak, że lepiej samemu o czymś nie wiedzieć, bo nie jest mi to do niczego potrzebne, a znając ten fakt nie podjąłbym dobrej decyzji i miałbym ją za bardziej skomplikowaną niż jest.
|
|
|  | 1 na 1 | dżentelmen (2000 punktów) | >Wartości są ponad nią, bo kierując się nimi czasem świadomie korzystamy z fałszu w dobrej sprawie.
Jest dużo prawdy w tym co napisałeś. Pewne wartości rzeczywiście są niekiedy ponad nią, ale ona sama w sobie jest wartością fundamentalną.
"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
|
|
|  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ważniejsza od prawdy jest szczerość. Którą definicję prawdy uznajesz? >Nie musimy wszystkiego wiedzieć, a wiele prawdziwych danych nie jest nam do niczego potrzebnych. Szczerość polega na nieoszukiwaniu się. Prawda może ranić lub pakować ludzi w kłopoty. Szczerość może ranić... > Wartości są ponad nią, Czyli co? >bo kierując się nimi czasem świadomie korzystamy z fałszu w dobrej sprawie. Wiem, że ktoś ma na sumieniu pewną sprawę i otoczenie zniszczyłoby go za to, gdyby się dowiedziało. Rozumiem sytuację tej osoby i wiem, że to nie jest takie oczywiste jak wydaje się większości. W takiej sytuacji kłamstwo jest lepsze od prawdy. Czasem przyznanie się do czegoś skrzywdziłoby bliskich, a żyjąc w niewiedzy są szczęśliwsi. Bywa też tak, że lepiej samemu o czymś nie wiedzieć, bo nie jest mi to do niczego potrzebne, a znając ten fakt nie podjąłbym dobrej decyzji i miałbym ją za bardziej skomplikowaną niż jest. To jest zbyt ogólnikowe, musiałbyś podać jakiś przykład, żeby można było ocenić czy jest to działanie w dobrej sprawie.
człowiek trzeciego sortu... lista nr 3...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | >>Ważniejsza od prawdy jest szczerość. >Którą definicję prawdy uznajesz?
Prawda to stwierdzenia opisujące zgodność z faktami. Fakty odwołują się do bezpośredniego doświadczenia, które pochodzi ze zmysłów. Oprócz doświadczeń możemy mówić również o prawdzie w danej teorii. Tą drogę poznania wyrabiamy dzięki wielokrotnej negacji, czyli wykazania fałszu (pod względem logiki) w konkretnym rozumowaniu.
>>Nie musimy wszystkiego wiedzieć, a wiele prawdziwych danych nie jest nam do niczego potrzebnych. Szczerość polega na nieoszukiwaniu się. Prawda może ranić lub pakować ludzi w kłopoty. >Szczerość może ranić...
Nie może. Reakcja na szczerość może ranić kogoś kto sam jest nieszczery przed sobą. To jego własna reakcja i to on sam zadaje sobie wtedy krzywdę.
>> Wartości są ponad nią, >Czyli co?
Czyli sposób postępowania i stosunek do ludzi.
>>bo kierując się nimi czasem świadomie korzystamy z fałszu w dobrej sprawie. Wiem, że ktoś ma na sumieniu pewną sprawę i otoczenie zniszczyłoby go za to, gdyby się dowiedziało. Rozumiem sytuację tej osoby i wiem, że to nie jest takie oczywiste jak wydaje się większości. W takiej sytuacji kłamstwo jest lepsze od prawdy. Czasem przyznanie się do czegoś skrzywdziłoby bliskich, a żyjąc w niewiedzy są szczęśliwsi. Bywa też tak, że lepiej samemu o czymś nie wiedzieć, bo nie jest mi to do niczego potrzebne, a znając ten fakt nie podjąłbym dobrej decyzji i miałbym ją za bardziej skomplikowaną niż jest. >To jest zbyt ogólnikowe, musiałbyś podać jakiś przykład, żeby można było ocenić czy jest to działanie w dobrej sprawie.
Nie wyobrażasz sobie takich sytuacji?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Którą definicję prawdy uznajesz? >Prawda to stwierdzenia opisujące zgodność z faktami. Kto decyduje o tym jakie są fakty? Kto decyduje o tym, że twoje, a nie moje stwierdzenia są zgodne z faktami? >Fakty odwołują się do bezpośredniego doświadczenia, które pochodzi ze zmysłów. Skąd wiesz, że to doświadczenie, a nie urojenie? >Oprócz doświadczeń możemy mówić również o prawdzie w danej teorii. Tą drogę poznania wyrabiamy dzięki wielokrotnej negacji, czyli wykazania fałszu (pod względem logiki) w konkretnym rozumowaniu. A co to za prawda, jeśli dana teoria przez tysiąc lat była uznawana za prawdziwą i okazała się fałszywą? To teraz mamy nową prawdę na kolejne tysiąc lat? >>>Nie musimy wszystkiego wiedzieć, a wiele prawdziwych danych nie jest nam do niczego potrzebnych. Szczerość polega na nieoszukiwaniu się. Prawda może ranić lub pakować ludzi w kłopoty. >>Szczerość może ranić... >Nie może. Reakcja na szczerość może ranić kogoś kto sam jest nieszczery przed sobą. To jego własna reakcja i to on sam zadaje sobie wtedy krzywdę. Jeśli komuś szczerze mówisz co o nim myślisz, możesz go zranić, bo twoja ocena może być błędna. >>> Wartości są ponad nią, >>Czyli co? >Czyli sposób postępowania i stosunek do ludzi. Prawda=Miłość jest najwyższą wartością, z niej wyrasta sposób postępowania i stosunek do ludzi. Ona nigdy nie rani, ani nie pakuje ludzi w kłopoty, wręcz przeciwnie, koi rany i wyciąga z kłopotów. >>>bo kierując się nimi czasem świadomie korzystamy z fałszu w dobrej sprawie. Wiem, że ktoś ma na sumieniu pewną sprawę i otoczenie zniszczyłoby go za to, gdyby się dowiedziało. Rozumiem sytuację tej osoby i wiem, że to nie jest takie oczywiste jak wydaje się większości. W takiej sytuacji kłamstwo jest lepsze od prawdy. Czasem przyznanie się do czegoś skrzywdziłoby bliskich, a żyjąc w niewiedzy są szczęśliwsi. Bywa też tak, że lepiej samemu o czymś nie wiedzieć, bo nie jest mi to do niczego potrzebne, a znając ten fakt nie podjąłbym dobrej decyzji i miałbym ją za bardziej skomplikowaną niż jest. >>To jest zbyt ogólnikowe, musiałbyś podać jakiś przykład, żeby można było ocenić czy jest to działanie w dobrej sprawie. >Nie wyobrażasz sobie takich sytuacji? Za trudne dla Ciebie podać przykład, dlatego uciekasz od odpowiedzi?
człowiek trzeciego sortu... lista nr 3... pozycja nr 3...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | > Kto decyduje o tym jakie są fakty? Kto decyduje o tym, że twoje, a nie moje stwierdzenia są zgodne z faktami?Nikt nie decyduje. Zadałeś złe pytania. > >Fakty odwołują się do bezpośredniego doświadczenia, które pochodzi ze zmysłów.> Skąd wiesz, że to doświadczenie, a nie urojenie?Bezpośrednie doświadczenie nie może być urojeniem. Ono jest ponad tym podziałem. > >Oprócz doświadczeń możemy mówić również o prawdzie w danej teorii. Tą drogę poznania wyrabiamy dzięki wielokrotnej negacji, czyli wykazania fałszu (pod względem logiki) w konkretnym rozumowaniu.> A co to za prawda, jeśli dana teoria przez tysiąc lat była uznawana za prawdziwą i okazała się fałszywą? To teraz mamy nową prawdę na kolejne tysiąc lat?To, że fałszywa teoria była uznawana za prawdziwą, nie znaczy, że była prawdą. > >>Szczerość może ranić...> >Nie może. Reakcja na szczerość może ranić kogoś kto sam jest nieszczery przed sobą. To jego własna reakcja i to on sam zadaje sobie wtedy krzywdę.> Jeśli komuś szczerze mówisz co o nim myślisz, możesz go zranić, bo twoja ocena może być błędna.Nie mogę go tym zranić. On może się zranić jeśli uzależnia swój stan psychiczny od słów innego człowieka i jego oceny, która przecież może być błędna. Możesz kogoś obrazić kiedy jesteś nieszczery, albo nie informujesz go o czymś ważnym. > >>> Wartości są ponad nią,> >>Czyli co?> >Czyli sposób postępowania i stosunek do ludzi.> Prawda=Miłość jest najwyższą wartością, z niej wyrasta sposób postępowania i stosunek do ludzi. Ona nigdy nie rani, ani nie pakuje ludzi w kłopoty, wręcz przeciwnie, koi rany i wyciąga z kłopotów.Miłość też jest ważniejsza od prawdy. Prawda nie jest miłością. > >Nie wyobrażasz sobie takich sytuacji?> Za trudne dla Ciebie podać przykład, dlatego uciekasz od odpowiedzi?Nie uciekam, tylko podałem opis, do którego każdy inteligentny człowiek może dopasować jakiś przykład. Próbujesz obarczyć mnie winą za braki we własnej wyobraźni?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Kto decyduje o tym jakie są fakty? Kto decyduje o tym, że twoje, a nie moje stwierdzenia są zgodne z faktami?> Nikt nie decyduje.Skoro nikt nie decyduje to twoje określenie prawdy jest nienaukowe. > Zadałeś złe pytania.Zadaj dobre, skoro moje uważasz za złe. > >>Fakty odwołują się do bezpośredniego doświadczenia, które pochodzi ze zmysłów.> >Skąd wiesz, że to doświadczenie, a nie urojenie?> Bezpośrednie doświadczenie nie może być urojeniem. Ono jest ponad tym podziałem.Skoro pochodzi ze zmysłów może być urojeniem, które błędnie bierzesz za bezpośrednie doświadczenie. > >>Oprócz doświadczeń możemy mówić również o prawdzie w danej teorii. Tą drogę poznania wyrabiamy dzięki wielokrotnej negacji, czyli wykazania fałszu (pod względem logiki) w konkretnym rozumowaniu.> >A co to za prawda, jeśli dana teoria przez tysiąc lat była uznawana za prawdziwą i okazała się fałszywą? To teraz mamy nową prawdę na kolejne tysiąc lat?> To, że fałszywa teoria była uznawana za prawdziwą, nie znaczy, że była prawdą.No właśnie, a Ty ją tak określiłeś: "prawda w danej teorii". > >>>Szczerość może ranić...> >>Nie może. Reakcja na szczerość może ranić kogoś kto sam jest nieszczery przed sobą. To jego własna reakcja i to on sam zadaje sobie wtedy krzywdę.> >Jeśli komuś szczerze mówisz co o nim myślisz, możesz go zranić, bo twoja ocena może być błędna.> Nie mogę go tym zranić. On może się zranić jeśli uzależnia swój stan psychiczny od słów innego człowieka i jego oceny, która przecież może być błędna. Możesz kogoś obrazić kiedy jesteś nieszczery, albo nie informujesz go o czymś ważnym.Twoje słowa ranią, mogą zmienić stan psychiczny u kogoś, kto jest wrażliwym człowiekiem, więc Ty ranisz. Nie możesz zrzucać odpowiedzialności za swoje słowa na ofiarę. > >>>> Wartości są ponad nią,> >>>Czyli co?> >>Czyli sposób postępowania i stosunek do ludzi.> >Prawda=Miłość jest najwyższą wartością, z niej wyrasta sposób postępowania i stosunek do ludzi. Ona nigdy nie rani, ani nie pakuje ludzi w kłopoty, wręcz przeciwnie, koi rany i wyciąga z kłopotów.> Miłość też jest ważniejsza od prawdy. Prawda nie jest miłością.Jest i to udowodniłem w licznych wypowiedziach tu na forum. > >>Nie wyobrażasz sobie takich sytuacji?> >Za trudne dla Ciebie podać przykład, dlatego uciekasz od odpowiedzi?> Nie uciekam, tylko podałem opis, do którego każdy inteligentny człowiek może dopasować jakiś przykład.Skoro nie potrafisz lub nie chcesz podać przykładu to albo brakuje Ci inteligencji, albo uprawiasz fantasmagorię, lub erystykę. > Próbujesz obarczyć mnie winą za braki we własnej wyobraźni?  Pytanie atakujące adwersarza, pozostawiam bez odpowiedzi w nadziei, że porzucisz erystykę na rzecz dialogu. człowiek trzeciego sortu... lista nr 3... pozycja nr 3...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | > Skoro nikt nie decyduje to twoje określenie prawdy jest nienaukowe.Nie jest. Gdyby ktoś decydował, byłoby nienaukowe, bo opierałoby się na czyjejś subiektywnej, niczym nie podyktowanej decyzji, a powinno opierać się na obiektywnych kryteriach, które wykluczają możliwość decydowania. > >Zadałeś złe pytania.> Zadaj dobre, skoro moje uważasz za złe.Ty je zadaj. Nie wiem co miałeś na myśli. > >Bezpośrednie doświadczenie nie może być urojeniem. Ono jest ponad tym podziałem.> Skoro pochodzi ze zmysłów może być urojeniem, które błędnie bierzesz za bezpośrednie doświadczenie.Nie może być. Bez znaczenia czy zobaczę kolor żółty w pogmatwanym śnie, czy na jawie w nieurojonym doświadczeniu. Żółty pozostanie żółtym. Nie opiszesz czym jest żółty, tak żeby opis wystarczył komuś kto tego nie rozumie. Masz bezpośrednie doświadczenie, wycinasz z niego jakiś element postrzegania i nadajesz mu nazwę. W ten sposób powstają pojęcia. Na tym poziomie nie ma urojeń, ani innej prawdy niż bezpośrednie doświadczenie. Widzisz, że coś się porusza - tworzysz definicję ruchu. Widzisz kolor - tworzysz jego definicję. Widzisz kształt - tworzysz definicję kształtu. To jest rzeczywistość. Pod nią kryje się teoria, której zadaniem jest stanowienie mapy rzeczywistości. Teoria wymaga bezpośredniego odniesienia się do obserwacji i wynikania z niej. Dla materialistów ontologicznych i pozostałych wierzących (np katolików) jest ważniejsza od doświadczenia i nawet nie musi się do niego odnosić. Życie w świecie teorii oddala od inteligencji, mądrości, zdrowia psychicznego, szacunku do ludzi, poczucia sensu życia itd. Należy żyć w rzeczywistości i pomocniczo posługiwać się teoriami. Postawienie sprawy z założeniem, że wszystko może być urojeniem, to życie w świecie teorii. Coś może być urojeniem jeśli są podstawy żeby tak uznać. Jedne zdarzenia muszą nie pasować do pozostałych w sposób nie dający się wytłumaczyć inaczej niż urojeniami. Zdarzenia mistyczne i duchowe uznajemy za urojenia kiedy nie odnoszą się do rzeczywistości. Mistyk, który przewidział przyszłość, miał urojenia czy nie? > >To, że fałszywa teoria była uznawana za prawdziwą, nie znaczy, że była prawdą.> No właśnie, a Ty ją tak określiłeś: "prawda w danej teorii".W danej teorii. Dlatego napisałem, że można mówić również o takiej definicji prawdy. Matematyka składa się z samych takich prawd, ale nie odnosi się do rzeczywistości. Prawda w teorii jest więc czymś innym niż prawda w rzeczywistości. > >Nie mogę go tym zranić. On może się zranić jeśli uzależnia swój stan psychiczny od słów innego człowieka i jego oceny, która przecież może być błędna. Możesz kogoś obrazić kiedy jesteś nieszczery, albo nie informujesz go o czymś ważnym.> Twoje słowa ranią, mogą zmienić stan psychiczny u kogoś, kto jest wrażliwym człowiekiem, więc Ty ranisz. Nie możesz zrzucać odpowiedzialności za swoje słowa na ofiarę.Słowa nie ranią. Nikt nie może zrzucić na mnie odpowiedzialności za zmianę swojego nastroju pod wpływem swojej reakcji na moje słowa. Można zranić się samemu jeśli reaguje się nieodpowiednio. Wyjątkiem od tej reguły są oszczerstwa. Można kogoś zranić, kłamiąc na jego temat. Szczerość nigdy nie rani. > >Miłość też jest ważniejsza od prawdy. Prawda nie jest miłością.> Jest i to udowodniłem w licznych wypowiedziach tu na forum.Nie udowodniłeś. Najwyżej mogłeś pomylić definicje. Miłość jest ważniejsza od prawdy, ale musi się na niej opierać. > Skoro nie potrafisz lub nie chcesz podać przykładu to albo brakuje Ci inteligencji, albo uprawiasz fantasmagorię, lub erystykę.Nieprawda. Nie chcę podać przykładu, bo nie ma takiej potrzeby. Specjalnie stworzyłem taki opis, żeby pasował do większej ilości przykładów, tak aby każdy inteligentny człowiek mógł odnieść opis do swojej sytuacji. Opisy pasujące do wielu sytuacji nie potrzebują przykładów. Swoją rolę spełniły - wykazały, że prawda nie w każdej sytuacji jest najważniejsza i że jest wiele takich sytuacji. Co zmieniłoby podanie przykładów? Co by wniosło? Skoro nic, to dlaczego o to pytasz? > >Próbujesz obarczyć mnie winą za braki we własnej wyobraźni?  > Pytanie atakujące adwersarza, pozostawiam bez odpowiedzi w nadziei, że porzucisz erystykę na rzecz dialogu.To pytanie nie było atakujące. To było zwykłe pytanie. Nie zaprzeczyłeś, czyli...
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | Bo nie porzucisz erystyki na rzecz dialogu? Ejże, twój nick zobowiązuje do czegoś więcej  Głupio by było gdybyś odpadł na tym etapie. Przecież dążysz do czegoś więcej niż do postawienia na swoim. Podam te przykłady, ale czuję się niezręcznie, że muszę to robić. Na pewno jesteś w stanie znaleźć sytuacje, które pasują do moich opisów. To dlatego zapytałem czy próbujesz obarczyć mnie winą za braki we własnej wyobraźni. Chciałem cię w ten sposób zmotywować do samodzielnego dopasowania sytuacji, a nie obrazić. 1. "Wiem, że ktoś ma na sumieniu pewną sprawę i otoczenie zniszczyłoby go za to, gdyby się dowiedziało. Rozumiem sytuację tej osoby i wiem, że to nie jest takie oczywiste jak wydaje się większości. W takiej sytuacji kłamstwo jest lepsze od prawdy." - Koleś ukradł własność wielkiego korpo, które wyzyskuje ludzi. Dzięki temu było go stać na opłacenie leczenia babci, którą nfz uznało za zbyt starą żeby zakwalifikować się na refundowany zabieg. Otoczenie osądziłoby go i uznałoby za złodzieja, traktując historię o babci jako wymówkę. 2. "Czasem przyznanie się do czegoś skrzywdziłoby bliskich, a żyjąc w niewiedzy są szczęśliwsi." - Dobra rodzina. Mąż i ojciec zdradził żonę w jednorazowej sytuacji, która więcej się nie powtórzy. Sam mocno tego żałował, a że zrobił to pod wpływem alkoholu, od tej pory przestał pić. Wiesz, że to nie była typowa zdrada jakich wiele, tylko pijacki incydent osoby, która rzadko sięga po alkohol, a odstawienie go przyszło jej z łatwością. Zachowujesz milczenie, bo w ten sposób ocalasz tą rodzinę. 3. "Bywa też tak, że lepiej samemu o czymś nie wiedzieć, bo nie jest mi to do niczego potrzebne, a znając ten fakt nie podjąłbym dobrej decyzji i miałbym ją za bardziej skomplikowaną niż jest." - Jesteś na rozmowie kwalifikacyjnej do nowej pracy. Dostajesz zadanie do wykonania. Robisz to po swojemu i zostajesz dobrze oceniony, choć samo zadanie wydaje ci się zbyt proste i oczywiste. Po fakcie dowiadujesz się, że twoje nowe szefostwo to najlepsi fachowcy w tej dziedzinie i udało ci się im zaimponować. Pokonujesz osoby, które kończyły lepsze studia niż ty i poświęcały temu dużo więcej czasu. Gdybyś wcześniej o tym wiedział, doszukiwałbyś się w swoim zadaniu drugiego dna i postrzegałbyś je za trudniejsze niż w rzeczywistości, więc przegrałbyś rekrutację. - Przeczytałem kiedyś w "charakterach", że przeprowadzono badanie psychologiczne polegające na tym, że jednej grupie dano do wykonania zadanie matematyczne, a drugiej dano to samo zadanie, ale poszerzone o dwa prawdziwe zdania, które nie miały jednak związku z tym zadaniem. Druga grupa rozwiązała zadanie wolniej i popełniła więcej błędów niż pierwsza, która otrzymała tylko te dane, które były niezbędne do rozwiązania zadania. Było ono bardzo proste, ale druga grupa zasugerowana dodatkowymi zdaniami, doszukiwała się podchwytliwych pułapek i potraktowała je jak coś trudniejszego. Mogłeś samemu wymyślić inne przykłady, które pasowałyby do tych zdań. Wniosek: mówienie prawdy nie zawsze jest najważniejsze. Kłamstwo jest najgorsze kiedy oszukujemy samych siebie. Innych czasem lepiej wprowadzić w błąd, ale tylko wtedy, gdy nie są w stanie pojąć całej prawdy. Ta część prawdy, którą przed nimi ukrywamy, mogłaby bardziej zaszkodzić niż pomóc. W niektórych sytuacjach dodatkowa prawda niezwiązana bezpośrednio z sytuacją, może zaszkodzić w prawidłowej interpretacji tego zdarzenia. Z kolei manipulacja nie zawsze musi polegać na posługiwaniu się kłamstwem. Wystarczy mówić prawdę, ale odpowiednio ją wyselekcjonować - pominąć coś ważnego lub wtrącić coś nieistotnego dla sprawy. Dziennikarze często tak robią.
|
|
 | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > 1. Wolę prawdę.> Z wielu powodów należy żyć w prawdzie i prawdą się kierować. Chodzi o wartości. Problem polega jednak na tym, by umieć żyć prawdą, trzeba umieć, mając fałszu świadomość, czasem posługiwać się fałszem.  Prawda to wartości, a one są duchowe, w odróżnieniu od błyskotek, które są materialne. W obronie Prawdy należy posługiwać się fałszem, gdyż ciężar tego fałszu obciąża wroga Prawdy, a nie tego, który Jej broni. człowiek trzeciego sortu... lista nr 3...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | > >1. Wolę prawdę.> >Z wielu powodów należy żyć w prawdzie i prawdą się kierować. Chodzi o wartości. Problem polega jednak na tym, by umieć żyć prawdą, trzeba umieć, mając fałszu świadomość, czasem posługiwać się fałszem.>  > Prawda to wartości, a one są duchowe, w odróżnieniu od błyskotek, które są materialne. W obronie Prawdy należy posługiwać się fałszem, gdyż ciężar tego fałszu obciąża wroga Prawdy, a nie tego, który Jej broni.Myślę, że źle zrozumiałeś przedmówcę. Kierowanie się prawdą to wartość, ale nie jedyna. Jeśli nie kierujesz się prawdą, oszukujesz samego siebie i nie potrafisz dostrzec fałszu. Jeśli się nią kierujesz, czasem stajesz przed sytuacją, w której lepiej posłużyć się fałszem. Robisz tak, bo działasz dla większej wartości. Jeśli twojego kolegę ściga banda, która może zrobić mu krzywdę, to nie mówisz im prawdy na temat miejsca, w którym się przed nimi ukrywa. Albo przygotowujecie projekt, na którym dużo zarobicie. Zyskają wasze rodziny i osoby, którym pomożecie. Jego żona nie wierzy w powodzenie projektu i chce żeby jej mąż pomógł w domu, bo od dawna obiecywał. Szuka go u ciebie, gdzie oczywiście jest, ale nie mówisz jej prawdy, żeby projekt się powiódł. Zawaliłeś w robocie i szef wzywa cię na dywanik. Jeśli powiesz prawdę, wylatujesz, ale możesz skłamać w taki sposób żeby szef dał ci drugą szansę. Kłamstwo jest wtedy lepsze od prawdy. Dzieciak ukradł pieniądze, ale nauczyciel widział w nim skruchę, więc postanowił nie informować rodziców. Dzięki temu oszczędził im stresu, a uczniowi niepotrzebnej łatki złodzieja, przez którą pewnie zacząłby kraść. Brzydka koleżanka zmieniła fryzurę. Mówisz jej, że ładnie wygląda żeby poprawić jej nastrój i pewność siebie. Podczas negocjacji blefujesz, że masz coś w niższej cenie żeby kontrahent zszedł ze swojej ceny, albo zawyżasz cenę swojej usługi żeby dał więcej. Żona wyjeżdża na tydzień i prosi żeby dom był posprzątany. Piątego dnia jest gorzej niż było, ale wiesz, że jutro posprzątasz, a wcześniej miałeś ważniejsze rzeczy do roboty. Mówisz, że już jest posprzątane i unikasz kłótni. Ciocia częstuje obiadem, którego wolałbyś nie jeść bo nie lubisz tej potrawy, ale mówisz, że był bardzo dobry, żeby było jej miło. Syn wrócił od fryzjera i widzisz, że wygląda jak pajac, ale wiesz, że większość chłopaków w jego wieku tak wygląda, więc mówisz mu, że jest ok. Wartości są duchowe, ale są ponad prawdą. Prawda nie jest materialna, bo też jest ponad. Duchowość i materia nie są przeciwieństwami. Wzajemnie się uzupełniają, choć materia to tylko budulec, który tworzy przestrzeń. Prawda może być czysto materialna "sklep znajduje się 100 metrów stąd", albo "krzesło stoi na podłodze", ale może też dotyczyć wartości "warto być miłym dla klientów", "krzywdzenie innych jest złe". Może dotyczyć stanu świadomości "jestem podekscytowany", "nie lubię poniedziałków", "śnił mi się żółto-pomarańczowy wir, z którego wyłaniały się różne owoce". Prawda - rzeczywistość - zgodność ze stanem faktycznym - wydarzają się rzeczy dobre i złe, więc prawda jest odrębna od wartości Wartości - fakty są dobre lub złe, czyli podlegają ocenie moralnej i użytecznościowej Materia - budulec rzeczywistości - nie istnieje odrębnie od obserwatora, ale nie ulega jego woli - różnym obserwatorom jawi się jako coś stałego Świadomość - "arena" świata - każdy doświadcza świata poprzez nią i to w niej jawi się rzeczywistość Duchowość - rozwój osobisty integrujący prawdę i wartości, indywidualizujący świadomość, która początkowo jest daleka od prawdy i wartości. Poznaje prawdę za pomocą zmysłów i logiki, a duchowość za pomocą wrażliwości, empatii i logiki. Co znaczy to zdanie: > W obronie Prawdy należy posługiwać się fałszem, gdyż ciężar tego fałszu obciąża wroga Prawdy, a nie tego, który Jej broni.??? Mógłbyś podać przykład?
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Myślę, że źle zrozumiałeś przedmówcę. Kierowanie się prawdą to wartość, ale nie jedyna. Nie rozumiesz co to jest/czym jest prawda. >Co znaczy to zdanie: >>W obronie Prawdy należy posługiwać się fałszem, gdyż ciężar tego fałszu obciąża wroga Prawdy, a nie tego, który Jej broni. >??? Dowiesz się, gdy zrozumiesz co to jest/czym jest prawda. >Mógłbyś podać przykład? Gdy bandyta pyta należy go okłamać.
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | >>Myślę, że źle zrozumiałeś przedmówcę. Kierowanie się prawdą to wartość, ale nie jedyna. >Nie rozumiesz co to jest/czym jest prawda.
Ty nie rozumiesz. Ja to wytłumaczyłem.
>>Co znaczy to zdanie: >>>W obronie Prawdy należy posługiwać się fałszem, gdyż ciężar tego fałszu obciąża wroga Prawdy, a nie tego, który Jej broni. >>??? >Dowiesz się, gdy zrozumiesz co to jest/czym jest prawda.
Czyli nie potrafisz wytłumaczyć tej głupoty.
>>Mógłbyś podać przykład? >Gdy bandyta pyta należy go okłamać.
Czasem lepiej powiedzieć mu prawdę.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Myślę, że źle zrozumiałeś przedmówcę. Kierowanie się prawdą to wartość, ale nie jedyna. >>Nie rozumiesz co to jest/czym jest prawda. >Ty nie rozumiesz. Ja to wytłumaczyłem. No, tutaj: "Prawda w teorii jest więc czymś innym niż prawda w rzeczywistości." >>>Co znaczy to zdanie: >>>>W obronie Prawdy należy posługiwać się fałszem, gdyż ciężar tego fałszu obciąża wroga Prawdy, a nie tego, który Jej broni. >>>??? >>Dowiesz się, gdy zrozumiesz co to jest/czym jest prawda. >Czyli nie potrafisz wytłumaczyć tej głupoty. Sam tłumacz swoje głupoty. >>>Mógłbyś podać przykład? >>Gdy bandyta pyta należy go okłamać. >Czasem lepiej powiedzieć mu prawdę. Czasami...
człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | >>>>Myślę, że źle zrozumiałeś przedmówcę. Kierowanie się prawdą to wartość, ale nie jedyna. >>>Nie rozumiesz co to jest/czym jest prawda. >>Ty nie rozumiesz. Ja to wytłumaczyłem. >No, tutaj: "Prawda w teorii jest więc czymś innym niż prawda w rzeczywistości."
Słabo czytasz.
"Wartości są duchowe, ale są ponad prawdą. Prawda nie jest materialna, bo też jest ponad. Duchowość i materia nie są przeciwieństwami. Wzajemnie się uzupełniają, choć materia to tylko budulec, który tworzy przestrzeń. Prawda może być czysto materialna "sklep znajduje się 100 metrów stąd", albo "krzesło stoi na podłodze", ale może też dotyczyć wartości "warto być miłym dla klientów", "krzywdzenie innych jest złe". Może dotyczyć stanu świadomości "jestem podekscytowany", "nie lubię poniedziałków", "śnił mi się żółto-pomarańczowy wir, z którego wyłaniały się różne owoce".
Prawda - rzeczywistość - zgodność ze stanem faktycznym - wydarzają się rzeczy dobre i złe, więc prawda jest odrębna od wartości"
"powinna opierać się na obiektywnych kryteriach, które wykluczają możliwość decydowania."
" Bez znaczenia czy zobaczę kolor żółty w pogmatwanym śnie, czy na jawie w nieurojonym doświadczeniu. Żółty pozostanie żółtym. Nie opiszesz czym jest żółty, tak żeby opis wystarczył komuś kto tego nie rozumie. Masz bezpośrednie doświadczenie, wycinasz z niego jakiś element postrzegania i nadajesz mu nazwę. W ten sposób powstają pojęcia. Na tym poziomie nie ma urojeń, ani innej prawdy niż bezpośrednie doświadczenie. Widzisz, że coś się porusza - tworzysz definicję ruchu. Widzisz kolor - tworzysz jego definicję. Widzisz kształt - tworzysz definicję kształtu. To jest rzeczywistość. Pod nią kryje się teoria, której zadaniem jest stanowienie mapy rzeczywistości. Teoria wymaga bezpośredniego odniesienia się do obserwacji i wynikania z niej. Dla materialistów ontologicznych i pozostałych wierzących (np katolików) jest ważniejsza od doświadczenia i nawet nie musi się do niego odnosić. Życie w świecie teorii oddala od inteligencji, mądrości, zdrowia psychicznego, szacunku do ludzi, poczucia sensu życia itd. Należy żyć w rzeczywistości i pomocniczo posługiwać się teoriami. Postawienie sprawy z założeniem, że wszystko może być urojeniem, to życie w świecie teorii. Coś może być urojeniem jeśli są podstawy żeby tak uznać. Jedne zdarzenia muszą nie pasować do pozostałych w sposób nie dający się wytłumaczyć inaczej niż urojeniami. Zdarzenia mistyczne i duchowe uznajemy za urojenia kiedy nie odnoszą się do rzeczywistości."
>No właśnie, a Ty ją tak określiłeś: "prawda w danej teorii".
"W danej teorii. Dlatego napisałem, że można mówić również o takiej definicji prawdy. Matematyka składa się z samych takich prawd, ale nie odnosi się do rzeczywistości. Prawda w teorii jest więc czymś innym niż prawda w rzeczywistości."
Niestety nie zrozumiałeś niczego.
>>>Co znaczy to zdanie: >>>>>W obronie Prawdy należy posługiwać się fałszem, gdyż ciężar tego fałszu obciąża wroga Prawdy, a nie tego, który Jej broni. >>>>??? >>>Dowiesz się, gdy zrozumiesz co to jest/czym jest prawda. >>Czyli nie potrafisz wytłumaczyć tej głupoty. >Sam tłumacz swoje głupoty.
Nie piszę głupot i tłumaczę swoje zdanie. Ty wręcz przeciwnie.
>>>>Mógłbyś podać przykład? >>>Gdy bandyta pyta należy go okłamać. >>Czasem lepiej powiedzieć mu prawdę. >Czasami...
A czasami lepiej okłamać. Czasami... Zależy od sytuacji.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Od razu widać, że grasz czarnymi gołąbku  >  Dlatego teraz zrozumiałem dlaczego matka mnie zawsze upominała: "Nie kłóć się nigdy z idiotą. Przypadkowy obserwator może nie rozróżnić kto jest kim".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Dlatego teraz zrozumiałem dlaczego matka mnie zawsze upominała: "Nie kłóć się nigdy z idiotą. Przypadkowy obserwator może nie rozróżnić kto jest kim". Tym się nie przejmuj, najważniejszy jest własny komfort psychiczny.
ojciec...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 |
2 na 2 | PoProstuBogdan (447 punktów) | Wszystko zależy od sytuacji.
|
|
| Wera (1540 punktów) | >. >Wybierz ulubioną opcję: >1. Wolę prawdę. >2. Wolę fałsz. >Zwolennicy fałszu mogą skłamać. >. > Wolę fałsz, bo prawdy i tak nikt nie zna.
|
|
 | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Wolę fałsz, bo prawdy i tak nikt nie zna. mów za siebie...
człowiek trzeciego sortu... lista nr 3... pozycja nr 3...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|