 |
Jeden podatek zamiast miliona Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-10-2019 23:19 | zbanowany (48 punktów) (zablokowany) | Jeden podatek zamiast miliona
2 na 2 | Najemnym robolom, przy zakupie każdego bochenka chleba i każdej butelki wódki, państwo wydziera krwawicę, żeby następnie część tej krwawicy najemnemu robolowi pod postacią "darmowej" opieki zdrowotnej, "darmowej" i obowiązkowej edukacji jego dzieci czy "opieki" socjalnej mu zwrócić. Dlaczego? Bo tez tego nakazu i bez tego przymusu najemny robol nie wyleczy się, swoich dzieci niczego nie nauczy i bez zabezpieczenia socjalnego zdechnie na ulicy jak bezpański pies a cała energia społeczna zogniskuje się na budowie takich wież dla społecznej klasy Panów właścicieli?  Co Wy na to, żeby zamiast miliona podatków i opłat państwowych wprowadzić tylko jeden podatek, tylko od własności, którego celem będzie dystrybucja bogactwa od nadrzędnych Panów właścicieli do podporządkowanych im najemnych roboli bez żadnego mienia? Podatek będzie miał charakter dodatkowego świadczenia obok wynagrodzenia za pracę w zamian za uznanie przez roboli własności Panów właścicieli. W rozwinięciu tej idei kapitał mógłby wreszcie stać się publicznie jawny a podatek od własności mógłby być określany w równie jawnej demokracji bezpośredniej, do tego przelewany w zasadniczej części bezpośrednio z majątków nadrzędnych Panów właścicielu do majątków podporządkowanych im najemnych roboli z pominięciem skarbu państwa. Uposażony dochodem podatkowym robol nie potrzebowałby już łaski pańskiej "darmowego" leczenia, "darmowego" i obowiązkowego programowania własnych dzieci na niewolników w państwowych szkołach ani socjalnej opieki. Wszystko kupiłby sobie sam bez żadnej łaski z dochodu podatkowego i z wynagrodzenia za pracę. Tym sposobem Państwo właściciele nie zapłaciliby więcej podatku niż współcześnie a najemny robol bez mienia, współczesne bezwolne popychadło Panów właścicieli odzyskałby kontrolę nad własnym życiem, ludzką godność, zyskałby niezależność, która pozwoliłaby mu wreszcie rozwijać się intelektualnie w myśl doktryny - byt kształtuje świadomość. Wchodzicie w takie rozwiązanie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Podatki muszą być liczne i drobiazgowe, bo to one - między innymi - ratują wartość pieniądza fiducjarnego, zmniejszają inflację, podnoszą wartość towarów i usług, wpływając na wielkość obrotu gospodarczego. Każdy towar, każda usługa, każde świadczenie muszą być opodatkowane. Na przykład, wystarczy, że jakieś świadczenie (dodatek, zasiłek) nie jest opodatkowane, a już pojawia się silna presja inflacyjna. Na szczęście, zasiłki i świadczenia wychowawcze dla biedoty idą głównie na alkohol i papierosy oraz spłatę wysoko oprocentowanych zobowiązań krótkoterminowych (tzw. chwilówek). Dlatego nie ma wywrotki systemu. Nie ma potrzeby upraszczania systemu podatkowego poprzez redukcję ilości podatków. W warunkach daleko posuniętej informatyzacji i automatyzacji ich naliczanie i ściąganie nie jest skomplikowane.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 zbanowany (48 punktów) (zablokowany) | > Podatki muszą być liczne i drobiazgowe, bo to one - między innymi - ratują wartość pieniądza fiducjarnego, zmniejszają inflację, podnoszą wartość towarów i usług, wpływając na wielkość obrotu gospodarczego. Każdy towar, każda usługa, każde świadczenie muszą być opodatkowane. Na przykład, wystarczy, że jakieś świadczenie (dodatek, zasiłek) nie jest opodatkowane, a już pojawia się silna presja inflacyjna. Na szczęście, zasiłki i świadczenia wychowawcze dla biedoty idą głównie na alkohol i papierosy oraz spłatę wysoko oprocentowanych zobowiązań krótkoterminowych (tzw. chwilówek). Dlatego nie ma wywrotki systemu. > Nie ma potrzeby upraszczania systemu podatkowego poprzez redukcję ilości podatków. W warunkach daleko posuniętej informatyzacji i automatyzacji ich naliczanie i ściąganie nie jest skomplikowane.
Skoro wartość pieniądza fiducjarnego jest najwyższą wartością moralną to może państwo zaprzestanie przymusowej egzekucji zobowiązań, ba ta jest źródłem nieskończonej kreacji pieniądza?
W systemie pieniężnym bitcoina jak dotąd nie ma panstwowej, przymusowej egzekucji zobowiązań i wartość ma się całkiem dobrze.
Zacznie się państwowa, przymusowa egzekucja zobowiązań wyrazonych w BTC, zacznie się nieskończona kreacja BTC ujemnego w postaci zapisu długu, to wartość BTC też spadnie na pysk do zera.
"Podatki muszą być liczone" a "chciwe dziadostwo tego pragnie z żądzy władzy nad zwykłym człowiekiem" robi różnicę.
|
|
|  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Profesjonalni finansiści pracujący dla naszego kwitnącego ustroju nie potrzebują rad dyletantów. Pieniądz fiducjarny o określonych właściwościach jest potrzebny naszemu krajowi, dlatego dba się o to kompleksowo. Oficjalny pieniądz nie jest pozbawiony wad, ale alternatywne waluty elektroniczne są po prostu zbędne - pieniądz oficjalny też ma formy elektroniczne. Wniosek? To może być przekręt, którego celem jest tylko i wyłącznie oszustwo spekulacyjne.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 zbanowany (48 punktów) (zablokowany) | > Profesjonalni finansiści pracujący dla naszego kwitnącego ustroju nie potrzebują rad dyletantów.
Robol zainstalowany w maszynie w niskiej hali bez okien pod jarzeniowym światłem ku chwale wielkich Panów właścicieli nie rozwija się lecz ulega redukcji zwłaszcza intelektualnej. Emocje w jego umyśle redukują się do najniższych jak u zwierząt trzymanych w klatce albo u psa związanego na łańcuchu. Zatem o jakim rozkwicie jest mowa? Liczonym pasami zabetonowanego pola, liczbami ton wyemitowanego co2 czy objętościa plastiku spuszczonego do morza?
>Pieniądz fiducjarny o określonych właściwościach jest potrzebny naszemu krajowi, dlatego dba się o to kompleksowo.
Kogo zaliczamy do kraju? Samą elitę? Chodzi o rozwój i dobrobyt elit na garbie i regresie najemnego robola bez mienia, któremu nie pozostawia się żadnej alternatywy w żadnej sferze jego życia i nie chodzi tylko o stosunek nadrzednosci-podporządkowania w pracy ale również o wszystkie stosunki społeczne poza pracą?
>Oficjalny pieniądz nie jest pozbawiony wad, ale alternatywne waluty elektroniczne są po prostu zbędne - pieniądz oficjalny też ma formy elektroniczne. Wniosek? To może być przekręt, którego celem jest tylko i wyłącznie oszustwo spekulacyjne.
Jeden Bóg, jedno państwo, jedno społeczeństwo, jedno prawo, jeden pieniądz. Kto nie wspolczyni naszej organizacji ten jest jej wrogiem. Nie ma alternatywy dla naszej organizacji dlatego zaakceptuj ją, zaakceptuj swoją pozycję i rolę w niej albo gin.
|
|
 | 2 na 2 zbanowany Krystian Hamerlik-Konopka (48 punktów) (zablokowany) | > Podatki muszą być liczne i drobiazgowe, bo to one ... ratują wartość pieniądza fiducjarnegoWrócę jeszcze do państwowego przymusu egzekucyjnego. Generalnie przemoc w stosunkach społecznych jest zła ale w tym wypadku staje się dobra. Czy to nie dziwne? Jak to wytłumaczyć? Moralni ludzie próbują zapanować nad niemoralnymi czy po prostu jedni ludzie stosując przemoc opanowują drugich? (nie mam na myśli jedynie przemocy egzekucyjnej ale również przemoc ideologiczną, rozumianą przeze mnie jako przejaw agresji wobec każdego i wykluczenie każdego, kto nie zgodzi się z panującymi normami). W odpowiedzi na argument Dragan Dargomiera o upadku wartości pieniądza bez miliona podatków stosuje argument, w którym państwową przymusową egzekucję zobowiązań czynię źródłem nieskończonej kreacji pieniądza ujemnego pod postacią wszystkich długów świata i zaznaczam, że nie byłoby tej kreacji, gdyby za każdym dłużnym kwitem nie stał państwowy egzekutor. Konstruuję zatem argument, w którym dowodzę, że państwowa przemoc egzekucyjna jest złem a nie dobrem, bo doprowadza wartości pieniądza do upadku i żeby ją ratować potrzeba zastosować milion podatków i państwowych opłat, angażując przy tym masę ludzkiej energii w wypełnianie i sprawdzanie kwitów. Znajdę dodatkowy argument na potwierdzenie, iż państwowa przemoc egzekucyjna jest złem. Wszyscy zapewne znacie umowy na "Janusza", kiedy wielka spółka kapitałowa wielkich Właścicieli przy pomocy kwitów spisanych przez najlepsze i najlepiej opłacane kancelarie prawne zawiera "umowę" z Januszem Kowalskim, wyjętym z ciemnej hali, oderwanym od maszyny, który marząc, ze zredukowanymi emocjami, działa całkowicie kompulsywnie, kompulsjami wywołanymi przez najlepsze i najlepiej opłacane zespoły marketingowe. Umowa na "Janusza" jest niczym innym jak społecznym stosunkiem dominacyjnym. > We wrześniu postawiliśmy właścicielowi Biedronki zarzut nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej i aktualnie czekamy na stanowisko sieci w sprawie - dodaje Jacek Marczakbusinessin(*)-wobec-zm-henryk-kania/ehmkbnrHenryka Kanię będą ratować ale Janusza Kowalskiego nigdy. Zatem mamy już dwa poważne argumenty przeciw państwowej przemocy egzekucyjnej: 1. destrukcja systemu pieniężnego 2. wyniszczająca społeczna dominacja Jak wobec tego egzekucja może być dobra skoro jest zła? > Podatki muszą być liczne i drobiazgoweO nie! Nie muszą! To jest pochodna decyzji elit, które żywią krwawicą roboli, dzięki dochodom kapitałowym.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|