Jak wiadomo nie lubie indywidualizmu i wolności dlatego zasmuciła mnie wieść, że Muszynianka (była spółdzielnią założona w 1951 r. zatrudniała 80 osób) została sprywatyzowana, cicho i bez rozgłosu. Spółdzielcy (to była Spółdzielnia Pracy) skalkulowali, że spółdzielnia im się nie opłaca. Idea wspólnoty przegrała z indywidualizmem, prywatyzacją zysków przez samych spółdzielców. Dzięki strukturze spółdzielczej w zakładach wytworzyła się nietypowa, jak na kapitalizm, kultura pracy. Oparta na niskiej rozpiętości płac (różnica między robotnikiem a prezesem 1 : 3), współdzieleniu się zyskami i stabilnym zatrudnieniu. Sprowadzili 8 osób z Ukrainy, zysk najważniejszy. Z czasem zaczną zatrudniać na umowy śmieciowe niech żyje wolność i indywidualizm, ku chwale nam i narodowi całemu  |