Racjonalista - Strona głównaDo treści
Disco polo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
30-12-2019 13:52mrSpock (2845 punktów)Disco polo
Ocena 3 na 3
Za jakiś czas powstanie film (naturalnie przy udziale tv PIS) film o, naszym narodowym skarbie
jakim nie wątpliwie jest Zenek Martyniuk. W końcu taki talent, taka persona powinna mieć na koncie swój film biograficzny. Szkoda tylko, że świat nie poznał się na jego nie przeciętnym talencie. Gdyby się poznał, to pewnie główną rolę zagrał by np Tom Cruise, albo Tom Hardy.
A nie jakiś tam Jakub Zając, czy Krzysztof Czeczot.
A tak na serio, czy naprawdę cała Polska tak uwielbia disco polo, czy raczej jest to sztucznie napędzane zjawisko?
Mi ogólnie rytmy disco polo działają na nerwy.
Od 2006 roku, ja jak i wielu fanów czekałem na nowy album zespołu Tool.
Po 13 latach doczekałem się...
Nie czuję się zawiedziony, Tool to zespół wymagający uwagi od słuchacza.
No cóż teraz nowy album Tool jest na 22 miejscu, jednak kiedy zadebiutował fani Taylor Swift mieli lekki ból głowy. No bo jak to? Jakiś tam Tool, gdzie piosenka średnio trwa 10 min...
Niby o gustach się nie dyskutuje, jednak najwięcej ataków słyszę najczęściej właśnie od disco polowców
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)

>Niby o gustach się nie dyskutuje, jednak najwięcej ataków słyszę najczęściej właśnie od disco
>polowców

Ja nie rozumiem trochę tego tabu jakim przykrywa się kwestie gustów.
Owszem, nie od nas zależy co nam się podoba, nie można aktem woli zmienić swoich preferencji. Warto jednak zastanawiać się nad ich źródłem i uzasadnieniem.
Muzyka dicopolo jest obiektywnie muzyką prostszą i mniej złożoną melodycznie i instrumentalnie od muzyki filmowej, czy klasycznej. Ale czy to warunek wystarczający do stwierdzenia iż jest gorszą? Nie sądzę.
Hit Sławomira miłość w zakopanym może u wiejskiego fana disco wzbudzać równy zachwyt, patos i duchowe uniesienie co kaprysy Paganiniego czy suity Peer Gynt Griega u konesera brzmień żywej orkiestry.

Tak na prawdę nie ma nie-arbitralnych miar rozsądzenia, że ta muzyka jest lepsza, a ta gorsza. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że obiektywnie muzyka klasyczna jest lepsza od disco polo.

Kwestia uzasadnienia to kwestia refleksji nad swoimi emocjami. Ja czegoś takiego oczekuję od ludzi którzy otwarcie przyznają się do jakiejś preferencji, co często jest traktowane jako nietakt, no bo przecież o gustach... Bzdura. Jeśli ktoś nie potrafi uzasadnić nawet w prosty, nie tautologiczny sposób swojej preferencji muzycznej to jego zdanie w temacie sztuki jest bez znaczenia.

Disco polo jest muzyką której preferencje łatwo uzasadnić, bo "fajnie buja", "śmieszny tekst", "do tańca na imprezkę w sam raz". Jednak w takiej sytuacji mnie jest przykro, że tego typu uzasadnienie w ogóle się pojawia bo to oznacza, że sporej jednak części ludzi, do realizacji swoich potrzeb "duchowych", czy może raczej emocjonalnych, wystarcza popijawa w rytm prymitywnego beatu, zazwyczaj raniącego uszy wokalu i trudnego do okreslenia niewulgarnym epitetem tekstu utworu.
30-12-2019 21:30 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
Porównywanie disco polo z muzyką poważną (klasyczną) jest trochę nieuczciwe. Jeśli porównamy disco polo z innymi gatunkami muzyki popularnej, to aż tak dużych różnic nie widać - większość popowych piosenek składa z trzech akordów, prostej melodii i prostego tekstu. Nie chcę tu bronic disco polo, bo nie jestem fanem i nie mam w tym żadnego interesu, ale czy np. takie "Love Me Do" Bitelsów stoi na wyższym poziomie (muzycznym, tekstowym) niż kawałki disco polo?
30-12-2019 22:30 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Porównywanie disco polo z muzyką poważną (klasyczną) jest trochę nieuczciwe. Jeśli porównamy disco polo z innymi gatunkami muzyki popularnej, to aż tak dużych różnic nie widać - większość popowych piosenek składa z trzech akordów, prostej melodii i prostego tekstu. Nie chcę tu bronic disco polo, bo nie jestem fanem i nie mam w tym żadnego interesu, ale czy np. takie "Love Me Do" Bitelsów stoi na wyższym poziomie (muzycznym, tekstowym) niż kawałki disco polo?

Trochę masz racji. Współczesna muzyka pop faktycznie nie jest wcale wyższych lotów niż disco polo. W ubiegłym wieku to był zupełnie inny pop - wszak określenie "muzyka popularna" to pojęcie przechodnie.
Bitelsi, Jackson, Elton John, Stevie Wonder, The Doors i mnóstwo innych genialnych zespołów i wykonawców, podówczas nazywanych artystami popowymi, z pewnością tworzyli muzykę bardziej wartościową niż obecni wykonawcy popowi których imion i nazwisk nawet nie zapamiętuje.

Nieodparcie nasuwa mi się myśl o czasach dewaluacji wrażliwości artystycznej, ale byłbym niekonsekwentny uważając rozwój dico polo w muzyce za regres, a rozwój abstrakcji w malarstwie za ewolucje.
Dlatego wolę uważać, że muzyka po prostu ewoluuje, co oznacza, że może się przekształcać z form zaawansowanych w prostsze, niemniej wciąż podążając naprzód.

Swoją drogą, warte zastanowienia jest dlaczego discopolo wzbudza niekiedy wstręt, odrazę, zażenowanie i pogardę. Może przez skojarzenie: disco polo - prymitywny plebs?
30-12-2019 23:27 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Trochę masz racji. Współczesna muzyka pop faktycznie nie jest wcale wyższych lotów niż disco polo. W ubiegłym wieku to był zupełnie inny pop

Nie chodziło mi o współczesną muzykę pop - pisałem ogólnie. Czy wczesne kawałki Bitelsów, Presleya, albo Czerwonych Gitar, to były jakieś artystyczne wyżyny? Ale Bitelsów, czy Presleya chętnie posłucham, a disco polo nie trawię. Dlaczego? Nie wiem. Po prostu pewne gatunki muzyczne lubię, a inne nie. Ale nie jest to spowodowane tym, że disco polo jest muzycznie i tekstowo prostsze - można podać przykłady piosenek Bitelsów, które zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej są prostsze od wielu piosenek disco polo.

>Swoją drogą, warte zastanowienia jest dlaczego discopolo wzbudza niekiedy wstręt, odrazę, zażenowanie i pogardę. Może przez skojarzenie: disco polo - prymitywny plebs?

We mnie nie wzbudza wstrętu, czy odrazy - to za mocne określenia - ale wzbudza pewien niesmak. Tak samo jak brukselka albo wątróbka. Ale czy to znaczy, że brukselka i wątróbka są obiektywnie niesmaczne?
31-12-2019 13:06 
 Ocena 2 na 2
bartech (554 punktów)
>Porównywanie disco polo z muzyką poważną (klasyczną) jest trochę nieuczciwe. Jeśli porównamy disco polo z innymi gatunkami muzyki popularnej, to aż tak dużych różnic nie widać - większość popowych piosenek składa z trzech akordów, prostej melodii i prostego tekstu. Nie chcę tu bronic disco polo, bo nie jestem fanem i nie mam w tym żadnego interesu, ale czy np. takie "Love Me Do" Bitelsów stoi na wyższym poziomie (muzycznym, tekstowym) niż kawałki disco polo?

Proszę podać przykład bardzo dobrego wokalisty lub instrumentalisty z gatunku disco polo.
Obstawiam, że trudno będzie znaleźć, a to dlatego że tym gatunkiem zajmują się ludzie, którym los poskąpił talentu - a sami nie mają w sobie tyle chęci i zapału, żeby mimo gorszego punktu startowego i tak osiągnąć wysoki poziom artystyczny - i nie mają szans na odniesienie sukcesu w innych gatunkach muzyki, gdzie musieliby rywalizować z ukształtowanymi muzykami.

Słaby pisarz pisze słabe książki, słaby reżyser kręci słabe filmy, słabi piłkarze grają słabą piłkę, słabi muzycy tworzą słabą muzykę i jeszcze słabiej ją później wykonują.
31-12-2019 14:59 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Śmiem twierdzić, że nie to jest przyczyną twojej niechęci do disco polo (mojej zresztą też). Czy gdyby muzykę disco polo wykonywali wirtuozi (instrumentalni i wokalni) z wyższym wykształceniem muzycznym, to wtedy by ci się podobało? Nie sądzę. Ja osobiście wolałbym posłuchać jakiegoś amatorskiego zespołu rockowego złożonego z kiepskich muzyków, grających na rozstrojonych instrumentach, niż disco polo w wykonaniu wirtuozów. Tu nie chodzi o talent i umiejętności, tylko o gust muzyczny. Nic więcej.
bartech (554 punktów)
Poddaję się, nie dam rady ci tego wytłumaczyć.
31-12-2019 16:44 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Poddaję się, nie dam rady ci tego wytłumaczyć.

Bo tego nie da się wytłumaczyć. Nie Ty pierwszy próbujesz racjonalizować swój gust.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Jak stawiasz, kto wykupi wciskanie produktu?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
mrSpock (2845 punktów)
>Jak stawiasz, kto wykupi wciskanie produktu?
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska


tv pis
30-12-2019 15:17 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Tylko TV będzie się w tym filmie reklamować? A co z przemysłem modowym i napojami? Co z krajową motoryzacją i petrochemią?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
mrSpock (2845 punktów)
>Tylko TV będzie się w tym filmie reklamować? A co z przemysłem modowym i napojami? Co z krajową motoryzacją i petrochemią?
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

>
Myślę, że głównie TVP. W końcu Żeńka teraz najczęściej tam teraz widać.
okragly (21676 punktów)

> czy cała Polska tak uwielbia disco polo,
czemu nie puszczają w radio, skoro tak popularna? bym posłuchal, żeby wyrobić sobie zdanie.
>czy raczej jest to sztucznie napędzane zjawisko?
sztucznie napędzanym zjawiskiem jest muzyka anglosaska. Czemu tak mało śpiewaja po polsku, a wcale po rosyjsku, niemiecku, czesku tylko zawsze po angielsku?

www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
30-12-2019 20:32 
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)
>> czy cała Polska tak uwielbia disco polo,
>czemu nie puszczają w radio, skoro tak popularna? bym posłuchal, żeby wyrobić sobie zdanie.
>>czy raczej jest to sztucznie napędzane zjawisko?
> sztucznie napędzanym zjawiskiem jest muzyka anglosaska. Czemu tak mało śpiewaja po polsku, a wcale po rosyjsku, niemiecku, czesku tylko zawsze po angielsku?
>
www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf

>
Może dla tego, że angielski jest teraz wszędzie? Gdzie sie nie obejrzysz, tam angielski. Film, muzyka itd
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>.. Zenek Martyniuk. W końcu taki talent, taka persona powinna mieć na koncie
>swój film biograficzny. Szkoda tylko, że świat nie poznał się na jego nie przeciętnym talencie.
>Gdyby się poznał, to pewnie główną rolę zagrał by np Tom Cruise, albo Tom Hardy.<<

Podejrzewam, że gdyby ten żydowski "hollyweed" zainteresował się naszym nowym Pendereckim, to zrobił by totalnie kiczowaty film.
Tylko dlaczego czepiać się naszego swojskiego, ludowo-narodowego Zenka Szopena? Jego twórczość nie jest przeznaczona dla tych, co to w skupieniu, z poważnym obliczem, wręcz srogo-ponurym, wysłuchują muzyki klasycznej zwanej raczej muzyką poważną. Zenek tworzy dla ludzi prostych, a tych jest przewaga. Czy ktokolwiek wyobraża sobie polskie wesele, gdzieś tam na wsi, albo i nawet np. w hotelu Karolowy Dwór w Wiśle, z muzyką Szopena czy Pendereckiego? Dystyngowani kelnerzy podają dystyngowane trunki, a dystyngowani goście z dystyngowanym wyrazem twarzy kontemplują te utwory. No nie. Leje się szampan i czysta, są śmiechy, wrzaski, tańce coraz mniej wykwintne, a coraz bardziej spontaniczne w miarę spożywania etanolu. I wtedy potrzebna jest taka twórczość pana Zenka. Można się rozerwać, pośmiać i nie musieć zmuszać się do jakiegokolwiek myślenia.
Już nawet nie potrzeba wybitnego wokalisty, bo "cała sala śpiewa z nami".
A jeśli to komuś nie odpowiada, to niech narzuci na siebie czarną pelerynę, siądzie koło kominka i wsłuchuje się w Marsz Pogrzebowy Chopina nucąc pod nosem:
O, jak nam wesoło, jak nam chce się śmiać,
O, jak nam wesoło, jak nam chce się śmiać,
Pękamy ze śmiechu, pękamy ze śmiechu,
O, jak nam wesoło, qrwa jego mać.
30-12-2019 20:37 
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)
Nie no... Proszę ze skrajności w skrajność.
Znajomy urządził swoje wesele, gdzie grał zespół i grał covery dżemu, i rockowe kawałki. Mało tego zagrali tzn usiłowali zagrać One better Les'a Claypool'a. Wyszło średnio, ale ludzie sie bawili.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Wyszło średnio, ale ludzie sie bawili. <<

Pewnie zabrakło trunków.
finerbijk (17282 punktów)
Ci sami co płaczą, jaka to polska kultura zmartyniukowana, zachwycają się spektaklami, gdzie ktoś nasra na krzyż i wsadzi go w dupę dmuchanej lalce w czepku papieża, albo coś w ten deseń. Każda forma kultury na miarę swoich odbiorców, targetów jak to się teraz mówi..
30-12-2019 20:40 
 Ocena 2 na 2
mrSpock (2845 punktów)
>Ci sami co płaczą, jaka to polska kultura zmartyniukowana, zachwycają się spektaklami, gdzie ktoś nasra na krzyż i wsadzi go w dupę dmuchanej lalce w czepku papieża, albo coś w ten deseń. Każda forma kultury na miarę swoich odbiorców, targetów jak to się teraz mówi..
Ja sie zachwycam ostatnio, Frankiem Zappa, Les Claypool ( The Claypool Lennon delirium) i Tool. Na teatrze sie nie znam.
31-12-2019 09:55 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Ja sie zachwycam ostatnio, Frankiem Zappa, Les Claypool ( The Claypool Lennon delirium) i Tool.
To masz szerokie pole do zachwytu. I tak trzymaj. Prawie każda estetyka ma coś w sobie wartego odkrycia.
Wielechowski (262 punktów)
(zablokowany)
>Jakiś tam Tool, gdzie piosenka średnio trwa 10 min...
Może to tylko by zależało by od tego jakich min ktoś miałby móc użyć do tego, by kogoś przekonać, o tym, że ktoś mógłby nie mieć racji w ten sposób, traktować ludzi, a wobec tego, czy warto byłoby śpiewać tego typu hymny pochwalne i na czyją cześć tym razem, tak?


Ed'e crew
-jad- (18783 punktów)

>Niby o gustach się nie dyskutuje, jednak najwięcej ataków słyszę najczęściej właśnie od disco
>polowców

Ja odwrotnie. Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby fani czy wykonawcy disco polo kogoś tam atakowali. To raczej w ich kierunku wysuwane są zewsząd jakieś dziwne zarzuty. Że to jest głupie, prymitywne itp. Co z tego? Nie wystarczy nie słuchać? Potrzeba do tego jakiegoś uzasadnienia?

lp.2o@1daj
03-01-2020 14:52 
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)
>>Niby o gustach się nie dyskutuje, jednak najwięcej ataków słyszę najczęściej właśnie od disco
>>polowców
>Ja odwrotnie. Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby fani czy wykonawcy disco polo kogoś tam atakowali. To raczej w ich kierunku wysuwane są zewsząd jakieś dziwne zarzuty. Że to jest głupie, prymitywne itp. Co z tego? Nie wystarczy nie słuchać? Potrzeba do tego jakiegoś uzasadnienia?
>
jad1@o2.p

Kiedy pracowałem i mieszkałem w Holandii, w domku 4/ 8 osób to byli właśnie disco polowcy i fani polskiego hip hopu. Jeden z nich był taką ultra mieszanką jednego i drugiego. Kiedy przychodził łikend odpalał laptopa podłączał głośniki i załączał swoją set listę składającą się aż, 4 piosenek. Jak z kolegą puściliśmy coś ciężkiego słyszeliśmy, " co za gówno" " jakie poje..."
itd.
Na nie jednym heavymetalowym koncercie byłem, na niejednym rockowym. Woodstocki itd. Zawsze czułem się bezpiecznie. Raz dałem się po pijaku namówić znajomym na imprezę, gdzie grały jakieś
disco polowe miernoty. Wytrzymałem 10 min. Bałem się, że skończę z siekierą w plecach

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365