 |
Proza i poezja o przyszłości Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-02-2020 12:59 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Proza i poezja o przyszłości
2 na 2 | Kontynuacja znakomitego wątku Literackie wizje przyszłości - futurologiawww.racjonalista.pl/forum.php/s,80049012 luty to Światowy Dzień Darwina. Z tej okazji na portalu WierszeNiepokorne.pl pojawił się wiersz: Władcy świata na przełomie dziejów Wczoraj pierwsza bakteria, era dinozaurów dziś dla ssaków naczelnych sprzyająca aura. Ośmielę się rozszerzyć teorię Darwina: jutro robot, pojutrze... żyjąca maszyna.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | groza | > Kontynuacja znakomitego wątku> Literackie wizje przyszłości - futurologia> www.racjonalista.pl/forum.php/s,800490> 12 luty to Światowy Dzień Darwina.> Z tej okazji na portalu WierszeNiepokorne.pl pojawił się wiersz:> Władcy świata na przełomie dziejów> Wczoraj pierwsza bakteria, era dinozaurów> dziś dla ssaków naczelnych sprzyająca aura.> Ośmielę się rozszerzyć teorię Darwina:> jutro robot, pojutrze... żyjąca maszyna.Wieje trochę grozą?
|
|
Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: Proza i poezja o przyszłości |
Autor utworu jest chyba ignorantem. Żyjące maszyny już były. Najbardziej żyjącą maszyną był wóz drabiniasty. Żaden nie dotrwał do dzisiejszych czasów, bo je wszystko żarło, najbardziej grzyby, robaki i bakterie. Darwin nic nie rozumiał. Gdyby wiedział coś o ewolucji, to zajmowałby się mikroorganizmami i wirusami. Darwin był przedwczesnym wizjonerem - schizofrenikiem. Zajmował się czymś, na co nie była gotowa nauka w jego czasach. Wszyscy o tym wiedzieli i słusznie się z niego śmiali. Wszyscy wiedzieli, że żadnej ewolucji jako procesu nie ma i być nie może, a już na pewno nie można jej tak łatwo udowodnić naukowo. Tam byli przecież geniusze, co robili termodynamikę, a Darwin im kazał czytać swoje poetyczne eseje. Przecież przed nimi byli Laplace, Bernoulli, Riemann i inni. Jak Darwin miał czelność publikować swoje literactwo w takich czasach? Miał chyba kompleks Humboldta. To były takie niespełnione ambicje słabej arystokracji, która siliła się na naukowość. Nie zawsze to wychodziło, bo do prawdziwej nauki trzeba mieć i geny, i majątek, a nie włóczyć się po świecie i zbierać śmieci. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | drabiniaste bzdurki? | > Najbardziej żyjącą maszyną był wóz drabiniasty.Bzdurka drabiniasta. Bo jeżeli już, to kaczka Vaucansona, która zainspirowała wielkiego La Mettriego do wykreowania mechaniczno - hydraulicznej teorii o człowieku maszynie pl.wikipedia.org/wiki/Jacques_de_Vaucanson"Kaczka" trafiła do Niemiec, a później do muzeum w Niżnym Nowogrodzie, gdzie w 1879 spłonęła w pożarze.). Kaczka nie tylko pływała po wodzie, lecz chwytała rzucane na wodę ziarna, połykała je, a później wydalała"
|
|
|  | | j23a (1186 punktów) | Odp: drabiniaste bzdurki? | > >Najbardziej żyjącą maszyną był wóz drabiniasty.> Bzdurka drabiniasta. Bo jeżeli już, to kaczka Vaucansona, która zainspirowała wielkiego La Mettriego do wykreowania mechaniczno - hydraulicznej teorii o człowieku maszynieNie była żywa, brak chociażby rozmnażania i pamięci stanu poprzedniego. > pl.wikipedia.org/wiki/Jacques_de_Vaucanson> "Kaczka" trafiła do Niemiec, a później do muzeum w Niżnym Nowogrodzie, gdzie w 1879 spłonęła w pożarze.). Kaczka nie tylko pływała po wodzie, lecz chwytała rzucane na wodę ziarna, połykała je, a później wydalała"To prymitywna zabawka mechaniczna a nie a nie jakaś automatyka w obecnym sensie. Brak sprzężeń zwrotnych, pamięci, receptorów. Zwykły robot balansujący na Arduino czy innej prostej Atmedze jest tysiące razy bardziej skomplikowany. Wydalała papkę z chleba przygotowaną uprzednio a nie to co pobrała a kruszki łapała na prostej powierzchni fikcyjnie.
|
|
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: Proza i poezja o przyszłości |
> Literackie wizje przyszłości - futurologia >Wczoraj pierwsza bakteria, era dinozaurów >dziś dla ssaków naczelnych sprzyająca aura. >Ośmielę się rozszerzyć teorię Darwina: >jutro robot, pojutrze... żyjąca maszyna. historia kołem się toczy historia zatoczy koło a właściwie spirale, pojutrze będzie raj, tylko stopień wyżej (spirala)
szukanie raju, moim celem
|
|
| MaxGolonko3 (3459 punktów) | Najlepsze książki SF. Niesamowite, przy okazji może dowiezieliśmy się skąd znany w astroświatku Wimmer wziął swój nick  Jego darmowa (pdf) łatwa do znalezienia w necie tabela www.astromaniak.pl/download/file.php?id=109083zaczyna się tak: scontent-f(*)0e2b4174eab776054b&oe=5EC837CFRay Bradbury - 451 stopni Fahrenheita (1953r.) Recenzja: "Bradbury wyraźnie obawiał się zmian zachodzących w świecie: nowinek technologicznych, telewizorów, komputerów, które zajęły sporo z przestrzeni człowieka, oddalając go tym samym od innych ludzi. Stworzył wizję przyszłości gdzie świat jest wyzbyty kultury wysokiej, a zdominowany jest przez tanie rozrywki dla mas (jak dziś discopolo w TVP); literatura jest zakazana. Główny bohater Guy Montag jest zagorzałym przeciwnikiem książek i zajmuje się ich niszczeniem, do czasu aż poznaje swoją sąsiadkę, która skłania go do zastanowienia się nad jakością jego życia. Książka niewątpliwie zainspirowała Kurta Wimmera, scenarzystę i reżysera świetnego filmu pt. Equilibrium (2002 r.) z Christianem Bale w roli głównej. Film gorąco polecam... zaraz po przeczytaniu książki." *** Od siebie dodam, że w książakach SF, w opisywanej przyłszości, na ogół ani religii ani duchownych (insynuujących istnienie jakiegoś rzekomego boga osobowego) wcale nie ma. Doceniam realizm autorów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|