 |
Złowieszczy urok coronawirusa? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-03-2020 21:01 | Arminius (25555 punktów) | Złowieszczy urok coronawirusa?
5 na 5 | Liczby nie kłamią. Przyjrzyjmy się więc im dokładniej. Do chwili obcnej oficjalnie zarażonych zostało coronawirusem około 140 tysięcy ludzi, z czego, co istotne, 70-80 % w Chinach. Zmarło - jak do tej pory 5-6 tysiecy, z czego większość także w Chinach, gdzie epidemia powoli wygasa. O co więc chodzi? Przypominam, iż każdego roku na świecie z powodu naszej dobrze znanej miluśińskiej, zwyczajnej grypy (i powikłań nią powwodowanych) umiera 300 - 500 tysięcy ludzi. Każdego roku, rok w rok. Z powodu malarii jakieś milion. Rok, w rok. W Polsce z powodu smogu umiera corocznie przedwcześnie 40 - 50 tysięcy ludzi. Z powodu grypy w sezonie wrzesień 2019 - marzec 2020 zmarło około 200 ludzi, z powodu zapaści polskiej onkologii, co roku umiera kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Skąd więc ten megahype, apokaliptyczna panika i histeria, które są wielokrotnie groźniejsze niż sam wirus??? Jest wielce prawdopodobne, że z powodu takiej a nie innej reakcji na niego czeka nas ( i swiat) gigantyczny kryzys gosporczy z paskudnymi wielce skutkami dla wszystkich, w tym także z bardzo dużą ilością ofiar śmiertelnych ( np. samobójstwa po bankructwach) - nie tylko zainfekowanych coronawirusem. Przecież to się wogóle nie kalkuluje??? Mam odpowiedzi - swe własne, subiektywne - na wyżej postawione paytania. Ciekaw jestem jednakże co inni sądzą na ten temat. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >Liczby nie kłamią.
Skąd ta nagła zmiana poglądów, Armi? Przed chwilą miałeś pretensje do Freuda, że opublikował jedno studium przypadku, a teraz chcesz wierzyć w liczby?! ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | liczby | >>Liczby nie kłamią. > Skąd ta nagła zmiana poglądów, Armi?
Poglądów nagle nie zmieniłem
>Przed chwilą miałeś pretensje do Freuda, że opublikował jedno studium >przypadku, a teraz chcesz wierzyć w liczby?!
Freud (o)publikował swe "studia" będąć kokainowo naćpany. Liczby które zapodałem - nie powstały "na bazie" kokainowych majaków.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: liczby |
> >Przed chwilą miałeś pretensje do Freuda, że opublikował jedno studium >przypadku, a teraz chcesz wierzyć w liczby?!> Freud (o)publikował swe "studia" będąć kokainowo naćpany. Liczby które zapodałem - nie powstały "na bazie" kokainowych majaków. Na pewno dobrze znasz warunki, w których zbierane są dane do statystyk medycznych?  ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
3 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | Serio? A szpitale to mają nieskończoną pojemność? Wirus postępuje bardzo szybko, w dodatku przez 14 dni inkubuje w organizmie ale wciąż się przenosi. Nowotworem się nie zarazisz, a wirus może objąć większość populacji. Chyba potrafisz sobie przedstawić jak nagle trzeba przyjąć tysiące/dziesiątki tysięcy ludzi na oddziały zakaźne, trzeba ich leczyć, zapewnić personel, a tam kupa - nie ma miejsca, nie ma ludzi, nie ma sprzętu. Stąd tak silne działania prewencyjne.
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | zasada mniejszego zła? | >Serio? >A szpitale to mają nieskończoną pojemność? >Wirus postępuje bardzo szybko, w dodatku przez 14 dni inkubuje w organizmie ale wciąż się przenosi. Nowotworem się nie zarazisz, a wirus może objąć większość populacji. >Chyba potrafisz sobie przedstawić jak nagle trzeba przyjąć tysiące/dziesiątki tysięcy ludzi na oddziały zakaźne, trzeba ich leczyć, zapewnić personel, a tam kupa - nie ma miejsca, nie ma ludzi, nie ma sprzętu. Stąd tak silne działania prewencyjne.
Które to działania - co bardzo możliwe - generują właśnie gigantyczny kryzys gospodarczo - społeczny, z bardzo poważnymi konsekwencjami. Innymi słowy. Czy nie byłoby lepiej zaakaceptować - na zasadzie mniejszego zła - śmierć określonej liczby osób z powodu epidemii coronovirusa - nie uruchamiajac działań, prowadzących do "zamkniecia na kłódkę" kraju??? Proszę pamiętać, iż konsekwencją ciężkiego kryzysu gospodarczego będzie - także- śmierć wielu ludzi. Przecież na śmierć kilkunastu tysięcy ludzi z powodu koronowirusa "możemy sobie pozwolić", bo i tak godzimy się na to - bez żadnego szemrania i emocji - w innych przypadkach. Co tu jest gorsze, cynizm tej opcji, czy hipokryzja władz i społeczeństwa, zakamuflowana paniką i histerią???
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: zasada mniejszego zła? |
Biedny Armi, wierzy we wpływ wirusów na gospodarkę, a zapomniał o Lekimie, Hagibis i brakach w zaopatrzeniu na przednówku. W Europie też nie brakowało tej jesieni i zimy klimatycznych zawirowań.  ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | > Serio?> A szpitale to mają nieskończoną pojemność?> Wirus postępuje bardzo szybko, w dodatku przez 14 dni inkubuje w organizmie ale wciąż się przenosi. Nowotworem się nie zarazisz, a wirus może objąć większość populacji.> Chyba potrafisz sobie przedstawić jak nagle trzeba przyjąć tysiące/dziesiątki tysięcy ludzi na oddziały zakaźne, trzeba ich leczyć, zapewnić personel, a tam kupa - nie ma miejsca, nie ma ludzi, nie ma sprzętu. Stąd tak silne działania prewencyjne.Można być leczonym w domu (nareszcie, bardzo na to czekałem) jak masz warunki. tvn24.pl/p(*)rzadzenie-ministerstwa-4353386
|
|
1 na 3 | rozmyślający (88 punktów) |
Czy Pan to pisze poważnie? Niechże się Pan w końcu zapozna z opiniami ekspertów w temacie i dostrzeże, że sprawa wcale nie jest błaha. Tutaj np. opinia eksperta-naukowca, który wyjaśnia, że śmiertelność w przypadku coronawirusa jest co najmniej dziesięciokrotnie większa, niż w przypadku grypy: www.youtub(*)=dcJDpV-igjs&feature=emb_titlePańskie posty w temacie zdają się także dodawać cegiełkę do całego zamieszania.
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | sprawa nie jest błaha | > Czy Pan to pisze poważnie? Niechże się Pan w końcu zapozna z opiniami ekspertów w temacie i dostrzeże, że sprawa wcale nie jest błaha. Tutaj np. opinia eksperta-naukowca, który wyjaśnia, że śmiertelność w przypadku coronawirusa jest co najmniej dziesięciokrotnie większa, niż w przypadku grypy:> www.youtub(*)=dcJDpV-igjs&feature=emb_title> Pańskie posty w temacie zdają się także dodawać cegiełkę do całego zamieszania.Nie twierdzę, że sprawa jest błaha. Twierdzę, że być może należało przyjąć inne modus operandi w zwalczaniu epidemii. Proszę też zauważyć, że w zakresie stanu zdrowia Polaków i stanu polskiej służby zdrowia bardzo wiele spraw nie jest w żadnym wypadku błahych - a nikomu przecież wogóle nie przychodzi do głowy ogłaszanie w związku z tym stanu de facto wyjątkowego.
|
|
|  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | Odp: sprawa nie jest błaha | >>Pańskie posty w temacie zdają się także dodawać cegiełkę do całego zamieszania. >Nie twierdzę, że sprawa jest błaha. Twierdzę, że być może należało przyjąć inne modus operandi w zwalczaniu epidemii. Proszę też zauważyć, że w zakresie stanu zdrowia Polaków i stanu polskiej służby zdrowia bardzo wiele spraw nie jest w żadnym wypadku błahych - a nikomu przecież wogóle nie przychodzi do głowy ogłaszanie w związku z tym stanu de facto wyjątkowego.
Mimo iż zazwyczaj piszesz głupot o Żydach to tym razem zgadzam się z całą rozciągłością.
I przy okazji: UK nie panikuje.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zazwyczaj | >>>Pańskie posty w temacie zdają się także dodawać cegiełkę do całego zamieszania. >>Nie twierdzę, że sprawa jest błaha. Twierdzę, że być może należało przyjąć inne modus operandi w zwalczaniu epidemii. Proszę też zauważyć, że w zakresie stanu zdrowia Polaków i stanu polskiej służby zdrowia bardzo wiele spraw nie jest w żadnym wypadku błahych - a nikomu przecież wogóle nie przychodzi do głowy ogłaszanie w związku z tym stanu de facto wyjątkowego.
>Mimo iż zazwyczaj piszesz głupot o Żydach to tym razem zgadzam się z całą >rozciągłością.
O Żydach też piszę zazwyczaj merytorycznie. A w zasadzie nie ja pisze, tylko ci do których podrzucam linki.
|
|
| hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | Szykuje się premia dla pracowników ZUSu. Koronawirus byłby szansą na unormowanie sytuacji demograficznej tzn. stosunku starych do młodych, ale to śmieszny patogen o znikomej skuteczności. Gdyby w takim samym stopniu zabijał dzieci jak starców, to byłoby źle dla gatunku ludzkiego.
|
|
 | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >to śmieszny patogen o znikomej skuteczności. Włochy, 21157 zakażonych, 1441 zmarło... stan na 15 marzec 6 rano... EDYTOWANE: Włochy, 24747 zakażonych, 1809 zmarło... stan na 15 marzec 6 wieczorem... Włochy, 27980 zakażonych, 2158 zmarło... stan na 16 marzec 6 wieczorem... Włochy, 31506 zakażonych, 2503 zmarło... stan na 17 marzec 6 wieczorem... Włochy, 35713 zakażonych, 2978 zmarło... stan na 18 marzec 6 wieczorem... Włochy, 41035 zakażonych, 3405 zmarło... stan na 19 marzec 6 wieczorem... Włochy, 47021 zakażonych, 4032 zmarło... stan na 20 marzec 6 wieczorem... Włochy, 53578 zakażonych, 4825 zmarło... stan na 21 marzec 6 wieczorem... Włochy, 59138 zakażonych, 5476 zmarło... stan na 22 marzec 6 wieczorem... Włochy, 63927 zakażonych, 6077 zmarło... stan na 23 marzec 6 wieczorem... Włochy, 69176 zakażonych, 6820 zmarło... stan na 24 marzec 6 wieczorem... Włochy, 74386 zakażonych, 7503 zmarło... stan na 25 marzec 6 wieczorem... Włochy, 80539 zakażonych, 8215 zmarło... stan na 26 marzec 6 wieczorem... Włochy, 86498 zakażonych, 9134 zmarło... stan na 27 marzec 6 wieczorem... Włochy, 92472 zakażonych, 10023 zmarło... stan na 28 marzec 6 wieczorem... Włochy, 97689 zakażonych, 10779 zmarło... stan na 29 marzec 6 wieczorem... Włochy, 101739 zakażonych, 11591 zmarło... stan na 30 marzec 6 wieczorem... Włochy, 105792 zakażonych, 12428 zmarło... stan na 31 marzec 6 wieczorem... Włochy, 110574 zakażonych, 13155 zmarło... stan na 1 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 115242 zakażonych, 13915 zmarło... stan na 2 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 119827 zakażonych, 14681 zmarło... stan na 3 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 124632 zakażonych, 15362 zmarło... stan na 4 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 128948 zakażonych, 15887 zmarło... stan na 5 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 132547 zakażonych, 16523 zmarło... stan na 6 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 135586 zakażonych, 17127 zmarło... stan na 7 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 139422 zakażonych, 17669 zmarło... stan na 8 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 143626 zakażonych, 18279 zmarło... stan na 9 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 147577 zakażonych, 18849 zmarło... stan na 10 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 152271 zakażonych, 19468 zmarło... stan na 11 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 156363 zakażonych, 19899 zmarło... stan na 12 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 159516 zakażonych, 20465 zmarło... stan na 13 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 162488 zakażonych, 21067 zmarło... stan na 14 kwiecień 6 wieczorem... Włochy, 165155 zakażonych, 21645 zmarło... stan na 15 kwiecień 6 wieczorem...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Łatwo jest oceniać siedząc w domu przed komputerem. Ale gdybyś był osobą decyzyjną i musiał wziąć odpowiedzialność za swoje działania, to jakbyś się zachował?
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zachowanie wymagane | >Łatwo jest oceniać siedząc w domu przed komputerem. Ale gdybyś był osobą decyzyjną i musiał wziąć odpowiedzialność za swoje działania, to jakbyś się zachował?
To są trudne decyzje. Ale po to politycy mają swoj status, prestiż, przywileje i pieniądze, zeby w sytuacjach trudnych żądać od nich wydawania jak najlepszych - uwzględniwszy cały kontekst sytuacji - decyzji.
|
|
4 na 4 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | >Liczby nie kłamią. Przyjrzyjmy się więc im dokładniej. Do chwili obcnej oficjalnie zarażonych zostało coronawirusem około 140 tysięcy ludzi, z czego, co istotne, 70-80 % w Chinach. Zmarło - jak do tej pory 5-6 tysiecy, z czego większość także w Chinach, gdzie epidemia powoli wygasa. O co więc chodzi? Od samego początku epidemii w Chinach można było podejrzewać jakiś przekręt, tym bardziej że polscy lekarze specjaliści od epidemii zaczęli uodporniać społeczeństwo na epidemię informując, że można się zarazić jak naszą "poczciwą" grypą, skutki zarażenia są na ogół łagodne z wyjątkiem osób osłabionych poważnymi chorobami i niektórymi zabiegami medycznymi. Zdania medyków są zresztą dość zgodne. Widać, że zaraźliwość tego wirusa jest duża, dlatego trzeba zachowywać się ostrożnie, zwłaszcza wspomniane wyżej osoby. Kilkadziesiąt lat temu przeżywałem już epidemię grypy, szkarlatyny, ospy wietrznej, ale nie przypominam sobie takiej samonakręcającej się atmosfery tragedii światowej pandemii jaka zapanowała obecnie przy pomocy mediów. Sam należę do osób poważnego ryzyka w razie zakażenia, ale nie mogę izolować się od innych osób. Trzeba wychodzić na zakupy, spacery, do lekarza (tam może być zwiększone ryzyko zarażenia). Nie wiem dlaczego w Europie odżegnano się od maseczek ochronnych, które można by zakładać w przypadkach nieuniknionych kontaktów z ludźmi. Obawa przed paniką ? Ale ona już się pojawiła. Ludzie wykupują żywność i środki dezynfekujące. Spokojni i rozsądni na ogół Niemcy czynią to także, tam od kilku dni nie można kupić normalnie w sklepie mleka UHT.
>Jest wielce prawdopodobne, że z powodu takiej a nie innej reakcji na niego czeka nas ( i swiat) gigantyczny kryzys gosporczy z paskudnymi wielce skutkami dla wszystkich, w tym także z bardzo dużą ilością ofiar śmiertelnych ( np. samobójstwa po bankructwach) - nie tylko zainfekowanych coronawirusem. Przecież to się wogóle nie kalkuluje??? Z pewnością dojdzie do osłabienia koniunktury gospodarczej, ale nie panikujmy, bo panika w tej sferze może okazać się groźniejsza niż ten nieszczęsny koronawirus. Gdy nie wiadomo o co chodzi to może chodzi o pieniądze. Na kryzysie można także zarobić. Albo przynajmniej osłabić przeciwnika. W Chinach epidemia wydaje się już zanikać podczas gdy na świecie dopiero zaczyna.
|
|
2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Mam odpowiedzi - swe własne, subiektywne - na wyżej postawione paytania. Ciekaw jestem jednakże co inni sądzą na ten temat. Naczelnika ani widu, ani słychu, co wskazuje, że sytuacje mamy poważną. Może targany jest dylematem - leczyć czy chrystianizować Europę.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | epidemiczne władzy kombinacje? | >>Mam odpowiedzi - swe własne, subiektywne - na wyżej postawione paytania. Ciekaw jestem jednakże co inni sądzą na ten temat. >Naczelnika ani widu, ani słychu, co wskazuje, że sytuacje mamy poważną. Może targany jest dylematem - leczyć czy chrystianizować Europę.
Dotknął pan istotnego problemu. "Naczelnik" wykorzystuje sytuacją do promowania się w kontekście zbiżająych się wyborów prezydenckich - w sytuacji gdy pozostali kandydaci zostali "zneutralizowani decyzją o stanie epidemicznym, która jest fe facto sui generi stanem wyjątkowym. To bardzo nieuczciwa postawa, wręcz skandaliczna, zważwyszy na fakt, iż władza przjęła narrację typu "zamykamy kraj na kłódkę". Skoro tak, to pierwszą decyzja winno być przełożenie daty wyborów preyzydenckich - bo przecież także z punktu widzenia zdrowotnego - jest to - w tej, powtarzam przyjętej narracji - ogromne ryzyko i niebezpieczeństwo.
|
|
5 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | > Do chwili obecnej oficjalnie zarażonych zostało coronawirusem około 140 tysięcy ludzi, z czego, co istotne, 70-80 % w Chinach. Zmarło - jak do tej pory 5-6 tysięcy, z czego większość także w Chinach, gdzie epidemia powoli wygasa. O co więc chodzi?Chodzi o to, że to dopiero początki pandemii. W Chinach epidemia sama nie wygasa lecz tylko spowolniono ją drastycznymi ograniczeniami normalnego życia. > Przypominam, iż każdego roku na świecie z powodu naszej dobrze znanej milusińskiej, zwyczajnej grypy (i powikłań nią powodowanych) umiera 300 - 500 tysięcy ludzi.Wirus Covid-19 jest dużo groźniejszy od zwykłej grypy z dwóch powodów: - śmiertelność jest około 30-krotnie wyższa, na poziomie ok. 2% nawet przy dobrej opiece lekarskiej,
- jest bardzo zaraźliwy - spodziewane jest, że ponad połowa ludzi na świecie wcześniej lub później zarazi się tym wirusem.
> Liczby nie kłamią. Przyjrzyjmy się więc im dokładniej.Tak, ale trzeba umieć im się przyglądać. Prosty wniosek z powyższych danych jest, że Covid-19 zabije ponad 1% populacji światowej, czyli ponad 70 milionów na świecie w tym ponad 350 tysięcy w Polsce. > Skąd więc ten megahype, apokaliptyczna panika i histeria, które są wielokrotnie groźniejsze niż sam wirus??? Jest wielce prawdopodobne, że z powodu takiej a nie innej reakcji na niego czeka nas (i świat) gigantyczny kryzys gospodarczy z paskudnymi wielce skutkami dla wszystkich...Pieniędzy nie zabierzesz do grobu. > Mam odpowiedzi - swe własne, subiektywne - na wyżej postawione pytania.Niech zgadnę: znowu Żydzi?
|
|
 | 3 na 3 | Pawel077 (1855 punktów) | >śmiertelność jest około 30-krotnie wyższa, na poziomie ok. 2% nawet przy dobrej opiece lekarskiej
To chyba najbardziej dyskusyjna kwestia jeśli chodzi o tego wirusa. Śmiertelność szacuje się na podstawie przypadków zdiagnozowanych, a nie wiadomo ilu zakażonych przechodzi to bezobjawowo lub z niewielkimi objawami. Żeby stwierdzić jaka jest rzeczywista śmiertelność tego wirusa, należałoby przeprowadzić testy na bardzo szeroką skalę. Kilku moich znajomych przechodzi teraz różnego rodzaju infekcje przeziębieniowe lub grypopodobne (niektórzy byli nawet u lekarza), ale ponieważ nie przebywali ostatnio za granicą, ani nie mieli kontaktu z osobami, u których stwierdzono zakażenie sars-cov-2, to u żadnej z tych osób nie przeprowadzono testów na obecność tego wirusa.
|
|
|  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | >> śmiertelność jest około 30-krotnie wyższa, na poziomie ok. 2% nawet przy dobrej opiece lekarskiej > To chyba najbardziej dyskusyjna kwestia jeśli chodzi o tego wirusa. Śmiertelność szacuje się na podstawie przypadków zdiagnozowanych, a nie wiadomo ilu zakażonych przechodzi to bezobjawowo lub z niewielkimi objawami.
To prawda. Można mieć nadzieję, że jest dużo więcej łagodnych przebiegów choroby niż zdiagnozowanych i faktyczna śmiertelność jest dużo niższa, choć są też szacowania w stronę większej śmiertelności, bo sporo z tych co są teraz chorzy jeszcze nie umarło. Można też mieć nadzieję na rychłe opracowanie szczepionki, na zatrzymanie epidemii przez nadejście lata, na mutację wirusa w stronę mniej zjadliwego szczepu, itp. Ale jak to mówią Anglicy, miej nadzieję na najlepsze ale planuj na najgorsze.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Zgaduj zgadula | >Tak, ale trzeba umieć im się przyglądać. Prosty wniosek z powyższych danych jest, że >Covid-19 zabije ponad 1% populacji światowej, czyli ponad 70 milionów na świecie w tym >ponad 350 tysięcy w Polsce.
Serio! Trzymam pana za słowo. I jak będzie tych ofiar mniej - to pan wejdzie pod prowerbialny stół i po staropolsku się zachowa, pan wie jak? Ja twierdzę, że w Polsce liczba ofiar śmiertelnych nie przekroczy - w najczarniejszych scenariuszach - 15 tysięcy.
> Mam odpowiedzi - swe własne, subiektywne - na wyżej postawione pytania. >Niech zgadnę: znowu Żydzi?
Żydzi mogą być w "to" zamieszani w specyficzny sposób. Detalicznie wypowiem się za parę godzin na temat w odrębnym wątku - bo to temat wielce intrygujący i do - ewentualnego - gruntownego przedebatowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Zgaduj zgadula | > Ja twierdzę, że w Polsce liczba ofiar śmiertelnych nie przekroczy - w najczarniejszych scenariuszach - 15 tysięcy.
Tak pan tylko zgaduje, czy też potrafi pan przedstawić realistyczne szacowania prowadzące do tego optymistycznego wyniku?
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czas pokaże | >> Ja twierdzę, że w Polsce liczba ofiar śmiertelnych nie przekroczy - w najczarniejszych scenariuszach - 15 tysięcy. >Tak pan tylko zgaduje, czy też potrafi pan przedstawić realistyczne szacowania prowadzące do tego optymistycznego wyniku?
To "educated guess" - bazujący na tym co się dzieje/działo w Chinach podczas epidemii koronawirusa.
|
|
2 na 4 | Klopton (519 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | Na takim dużym ognisku piecze się wiele pieczeni: - wykończenie gospodarcze Europy, rozbicie UE, na korzyść Chin i Ameryki. - ograniczenie praw obywatelskich, przyzwyczajanie obywateli do neo-faszyzmu - bogactwo firm farmaceutycznych które nie potrafią uratować ludzi od zwykłej grypy ale nagle "wybawią wszystkich od koronobzdury", jeszcze na tym co się podczas tego "leczenia" dzieje, zarobią miliardy. - reset systemu finansowego, wiele małych spółek giełdowych wyleci z obiegu - testy klimatyczne i badanie nad wpływem człowieka na klimat.
Co do tych którzy straszą "zaraźliwością" tego śmiesznego wirusa, to niech wyłączą TV a włączą myślenie. 96% ludzi wychodzi z tego bez szwanku, czyli wirus jest mniej groźny niż zwykła grypa i jakoś "zaraża" tylko określony przedział wiekowy i tylko w miastach, zupełnie jakby wiedział kogo ma "atakować". Za to strach i panika u osób starszych paraliżuje układ odpornościowy co jest udowodnione wiele razy. Podczas ataku paniki spłyca nam się oddech i mamy duszności. To co się dzieje we Włoszech jest winą włoskiej służby zdrowia, która izoluje ludzi, straszy śmiercią i oni po prostu tej presji nie wytrzymują, zwykła grypa wtedy paraliżuje takiej osobie układ odpornościowy i ciało tego nie wytrzymuje. Wirusy nie zarażają nikogo i się nie przenoszą bo to tylko kod sekwencji dna, a kody w dna to się zmieniają cały czas, nawet teraz podczas czytania tego tekstu. Co więcej, w szczepionkach są rotawirusy które po latach, pod wpływem zmian środowiskowych (np smog który w płn Włoszech jest masakryczny, podobnie w Teheranie i Chinach) mogą zacząć mutować. Wirusa nie można od nikogo złapać, to po prostu tak nie działa, jak nikt nie dostanie wirusa dożylnie lub dziedzicznie to go nie będzie miał. Skąd się biorą choroby tj jak grypa wyjaśnia bezbłędnie tzw Totalna Biologia czy też Nowa Germańska Medycyna i w przypadku koronawirusa sprawdza się idealnie - zbiera on śmiertelne żniwo tylko tam, gdzie jest rozsiana panika i izolacja a wedle tych koncepcji strach przed śmiercią jest przyczyną chorób dróg oddechowych (zresztą wedle Starożytnej Medycyny Chińskiej także, bo tam płuca są odpowiedzialne za odwagę) i gdzie starsze osoby, czy po chemioterapii lub w innych osłabieniach tego napięcia nie wytrzymują. Do tego też nie wiadomo czym lekarze to "leczą", skoro wirusa nie znają, sami mogą tu przykładać sporo rękę. Na pewno szkodzą całą paniką i podejściem, nie wiem jak starsza osoba ma złapać oddech jak do niej podchodzą ludzie w skafandrach i traktują ją jakby była chodzącą śmiercią, już sam taki widok co niektórych hipochondryków zabija.
Resetuje nam się System, wirus to tylko pretekst.
|
|
 | 1 na 1 |
|  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | > pulsmedycy(*)rowan-i-zgonow-na-grype-982828Czy Ty właśnie podałeś artykuł w którym są dane, że od września 2019 do 7 marca 2020 ilość zgonów w Polsce z powodu grypy wyniosła 43, a ilość zachorowań lub podejrzeń wyniosła 3 266 720, co daje 0.0013% śmiertelności, a wcześniej napisałeś "czyli wirus jest mniej groźny niż zwykła grypa"? Pójdźmy na rękę danym i załóżmy, że ilość samych zachorowań (bez podejrzeń) wyniosła milion... no dobra 500 000... ok, niech będzie: 100 000. Wtedy śmiertelność wynosi zawrotne 0.043%. No to faktycznie zwykła grypa jest groźniejsza. Co ciekawe, na tym samym portalu jest taki artykuł: pulsmedycy(*)jszy-niz-grypa-sezonowa-985172Więc moja rada: Włącz myślenie i liczenie.
|
|
| |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | > Więc moja rada: Włącz myślenie i liczenie.No to policzmy za podanym artykułem, bo to ciekawe: Cały świat: 135 000 przypadków zarażenia i 5000 zgonów to jest ok. 3,7% Chiny: 80 000 przypadków i ponad(?) 5000 zgonów to jest ok. 6.3 do 6,5% Włochy: 1000 zgonów na 15 000 zarażonych daje 6,7% Iran: 350 do 9 000 daje 3,9% Korea Pd.: 60 do ok 9 000(?) daje już tylko ok. 0,7% Z innego źródła: USA: 62 do 3286 daje ok. 1,9% W Anglii: 35 zgonów na ok 1300 zarażonych daje 2,7% Niemcy: 8 do 4174 daje 0,19% Polska: 3 do 123 daje 2,4% Dane aktualne na dzisiaj mogą być nieco inne, ale wskaźniki będą się różniły niewiele. Wnioski: Widoczna jest wyraźna specyfika krajowa, przodują takie kraje jak Włochy i Chiny co wskazywać może na relatywnie niski poziom opieki czy nawet kultury zdrowotnej por. ww. wskaźniki śmiertelności Włoch i Niemiec. Czynniki w tym zakresie to udział ludzi starszych, organizacja opieki zdrowotnej, dostęp i stopień wykorzystania możliwości leczenia, jakość przygotowania i reakcji państwa na epidemię. Dla Chin dane mogą być niekompatybilne z danymi innych krajów przez wpływ czynnika zaskoczenia. Grypa w Polsce: Źródło: Puls Medycyny pulsmedycy(*)jszy-niz-grypa-sezonowa-985172W sezonie grypowym 2019/20 ponad trzy miliony zachorowań (i podejrzeń) na grypę Zmarło 43 - śmiertelność ok. 0,0014% W styczniu - ponad pół miliona chorych, podobnie w grudniu 2019 r. Zgonów odnotowano 10 śmiertelność 0,002% W lutym 2020 r. zarejestrowano 821 653 przypadki zachorowań. Zgonów 23 Śmiertelność 0,0028% W sezonie grypowym 2018/2019 było prawie 3,7 mln przypadków grypy. Zarejestrowano także 143 zgony z powodu tej choroby. Śmiertelność wyniosła prawie 0,004%. > "czyli wirus jest mniej groźny niż zwykła grypa"?Grypa wydaje się mniej groźna, bo mały wskaźnik śmiertelności, ale liczba zachorowań mimo szczepień przeciw grypie jest ogromna co roku (straty na pracy przy milionach przypadków są ogromne) Liczba zgonów niby niewielka przy grypie może być także niezbyt dokładna. Jakoś trudno sobie wyobrazić, że lekarz pacjentowi, który chorował poważnie na serce i w wyniku grypy doznał zapalenia mięśnia sercowego i zmarł wpisze do karty zgonu - przyczyna zgonu - grypa. Ta nasza "milusińska" oswojona grypa mogłaby być przyczyną śmierci? Porównanie obecnej epidemii z epidemią grypy na dzisiaj nie ma większego sensu, bo nie znamy dalszego rozwoju wydarzeń i choroba ta (COVID-19) nie jest jeszcze dobrze zbadana. Potencjalnemu denatowi może być obojętne czy umrze bo wskaźnik umieralności jest duży czy dlatego, że zachorował bo liczba zachorowań ogromna. No i nie ma wyboru.
|
|
3 na 3 | Klopton (519 punktów) | Polecam także śledzić stronę Worldmeter.info. Można tam sprawdzić jak rośnie koronawirus w stosunku do zwykłej sezonowej grypy. Od nowego roku ponad 99tyś zgonów z powodu grypy. Od nowego roku ponad 6000 tyś zgonów od koronawirusa. Z moich osobistych obserwacji które rozpocząłem od czwartku, to w ciągu 3 ostatnich dni na świecie zmarło 3 tyś osób z powodu grypy i około 1tyś z powodu koronawirusa. Czyli grypa nadal wygrywa trzykrotnie choć nie poświęca się jej zupełnie uwagi. Jest jeszcze ten czynnik, że Marzec jest okresem szczytowym dla grypy w Europie, plus tzw przesilenie wiosenne. Warto również wspomnieć, że propaganda informacyjna a także naukowa (pseudonaukowa) całkowicie ignoruje takie czynniki jak: - osłabienie odporności ludzi spowodowane wywołaniem społecznego szoku/stresu. Jaki to ma wpływ na osoby starsze i schorowane, czyli te które najczęściej mają problemy z tym wirusem. - zanieczyszczenie środowiska, choć wiadomo, że wirus atakuje płuca i głównie ludzi o niskiej odporności, nikt o tym nie mówi. - większa zachorowalność na astmę i zapalenie płuc u ludzi w pasmie zwrotnikowym. Wuhan, Iran, Włochy i Hiszpania są na jednej lini nad zwrotnikiem (rocznie podobno 7mln ludzi umiera na zapalenie płuc)
Pseudofilozofia wirusowa działa zupełnie tak, jakby analogicznie w wypadkach samochodowych przyczyną była zgnieciona blacha i połamane kości a to czy kierowca pił, zasnął, zagapił się, czy była mokra lub ośnieżona droga, nie grało żadnej roli. Taki jest właśnie mit niewidzialnych latających wirusów oraz złych bakterii (bez których swoją drogą życie biologiczno-chemiczne nie istniałoby na Ziemi). Proponuje także poczytać o pandemii A/H1H1 z 2009/2010 roku na Wikipedii, gdzie też straszono końcem świata, tworzono kwarantanny a liczby okazały się na końcu śmieszne, za to skutki ekonomiczne śmieszne nie były, bo rządy musiały negocjować z kartelami farmaceutycznymi obniżanie cen szczepionek na które wydano miliardy euro, a ich nie użyto nawet. Nie użyto gdyż wirusy mutują co 3 miesiące i szczepionki to zwykła głupota.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | otóż to | >Można tam sprawdzić jak rośnie koronawirus w stosunku do zwykłej sezonowej grypy. >Od nowego roku ponad 99tyś zgonów z powodu grypy. Od nowego roku ponad 6000 tyś zgonów >od koronawirusa. >Z moich osobistych obserwacji które rozpocząłem od czwartku, to w ciągu 3 ostatnich >dni na świecie zmarło 3 tyś osób z powodu grypy i około 1tyś z powodu koronawirusa. >Czyli grypa nadal wygrywa trzykrotnie choć nie poświęca się jej zupełnie uwagi. Jest >jeszcze ten czynnik, że Marzec jest okresem szczytowym dla grypy w Europie, plus tzw >przesilenie wiosenne.
Otóż to! Otóż to! Otóż to!
Należy przy tym jeszcze pamiętać, iż grypa zbiera żniwo jak wyżej rok w rok. Epidemia zaś obecna to jednorazowe zdarzenie.
|
|
|  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: otóż to | >Epidemia zaś obecna to jednorazowe zdarzenie.
Skąd wiesz? Bo specjaliści wypowiadają się na ten temat bardzo ostrożnie i przyznają, że nie wiedzą czy ten wirus zostanie z nami na dłużej (być może na zawsze).
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | spokojnie | >>Epidemia zaś obecna to jednorazowe zdarzenie. >Skąd wiesz? Bo specjaliści wypowiadają się na ten temat bardzo ostrożnie i przyznają, że nie >wiedzą czy ten wirus zostanie z nami na dłużej (być może na zawsze).
Jednorazowe zdarzenie jako epidemia o takich "rozmiarach". Niech pan sobie uzmysłowi wreszcie, że co roku grypa zabija od 300 do 600 tysięcy ludzi globalnie. Co roku, od wielu lat. I nie jest to żaden problem dla kogokolwiek. W Polsce, pomimo tych statystyk, tylko 4 % populacji jest zaszczepionych przeciwko grypie, mimo, iż szczepionka jest dostępna na rynku. Więc mówię jeszcze raz: spoko, bez paniki.... to tylko coronawirus.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: spokojnie | >Jednorazowe zdarzenie jako epidemia o takich "rozmiarach".
Pewnie tak. To nowy wirus i nie mamy na niego odporności. Jak ją nabędziemy (tak jak w przypadku grypy), to sytuacja się poprawi. Ale nie wiemy, czy podobnie jak w przypadku grypy, wirus sars-cov-2 nie będzie powodował co roku podobnej lub większej liczby zachorowań i zgonów. Nie wiemy też, czy epidemia wirusa sars-cov-2 (na którego nie mamy jeszcze odporności), nie doprowadzi do sytuacji jaką mieliśmy sto lat temu, kiedy grypa hiszpanka (zanim się na nią uodporniliśmy) zabiła około 50 mln ludzi z 500 mln zakażonych (1/3 ówczesnej populacji).
>Niech pan sobie uzmysłowi wreszcie, że co roku grypa zabija od 300 do 600 tysięcy ludzi globalnie. Co roku, od wielu lat. I nie jest to żaden problem dla kogokolwiek.
To jest bardzo poważny problem, o którym mówi się co roku i zachęca do szczepień. Nie powoduje to aż takich emocji, bo z grypą się już oswoiliśmy, jesteśmy na nią uodpornieni (ogólnie, jako gatunek) i wiemy czego się po tym wirusie spodziewać. W przypadku tego nowego koronawirusa wielu rzeczy jeszcze nie wiemy.
>Więc mówię jeszcze raz: spoko, bez paniki.... to tylko coronawirus.
Jakiś inny Arminius w 1918 roku też pewnie mówił: spoko, bez paniki... to tylko grypa.
Uwierz mi Arminius, że wszyscy byśmy chcieli żeby twoje przewidywania odnośnie tego wirusa się sprawdziły. Problem w tym, że to nowy wirus i niczego nie można być pewnym. W takiej sytuacji rozsądniejsze jest dmuchanie na zimne.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | w czym jest problem | >Problem w tym, że to nowy wirus i niczego nie można być pewnym. W takiej sytuacji rozsądniejsze >jest dmuchanie na zimne.
Problem w tym, że megahisteria generowana na naszych oczach może - w swym ekstremalnym przebiegu - wywołać wielką zapaść ekonomiczno cywilizacyjną, której konsekwencje i koszty będą nieporównywalnie większe i poważniejsze niż liczba ofiar koronowirusa. Dmuchanie na zimne nie może oznaczać, że jak panu wyskoczy pryszcz na kciuku to pan sobie - na wszelki wypadek - odrąbujesz całą rękę albo, jeszcze lepiej, robisz pan sobie somatektomię, od pasa wzwyż
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: w czym jest problem | >Problem w tym, że megahisteria generowana na naszych oczach może - w swym ekstremalnym przebiegu - wywołać wielką zapaść ekonomiczno cywilizacyjną, której konsekwencje i koszty będą nieporównywalnie większe i poważniejsze niż liczba ofiar koronowirusa.
Ale nie ma żadnej megahisterii. Jest uzasadniony niepokój i niewielkie oznaki umiarkowanej paniki. Nie ma to przebiegu ekstremalnego. Jeśli okaże się, że dynamika rozprzestrzeniania się wirusa słabnie, to po kilku tygodniach wszystko (no może prawie wszystko) się uspokoi. Ale jeśli epidemia zacznie przybierać na sile, to dobrze że teraz podejmujemy działania, mające na celu spłaszczenie jej szczytu. Bo te działania właśnie to mają na celu - spowolnienie przyrostu zachorowań (rozłożenie ich w dłuższym okresie czasu), tak by nie obciążyć nadmiernie szpitali. We Włoszech mamy sytuację, w której lekarze muszą podejmować dramatyczne decyzje, kogo podłączyć do respiratora (wybierają tych, którzy mają największe szanse na przeżycie). I to się dzieje w jednym najbogatszych państw na świecie.
>Dmuchanie na zimne nie może oznaczać, że jak panu wyskoczy pryszcz na kciuku to pan sobie - na wszelki wypadek - odrąbujesz całą rękę
To zależy od "pryszcza". Jeśli jest objawem jakiejś nowej, nieznanej choroby i szybko się rozprzestrzenia na inne palce i całą kończynę, to jej amputacja wydaje się być rozsądnym wyjściem. Zresztą nie musi to być wcale nieznana choroba - takich amputacji dokonuje się w przypadku dobrze przecież znanych nowotworów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | morowe powietrze | >Ale nie ma żadnej megahisterii.
Zhaltowano kraj na na pewno na dwa tygodnie, a najpewniej do świąt wielkanocnych, a nie jest wykluczone że dłużej - co oznacza bankructwo wielu branż i skutki dla gospodarki nie do oszacowania w chwili obecnej. A to z kolei oznacza także możliwość kryzysu cywilizacyjnego. Zarażeni i Azjaci już są na cenzurowanym
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: morowe powietrze | >Zhaltowano kraj na na pewno na dwa tygodnie, a najpewniej do świąt wielkanocnych, a nie jest wykluczone że dłużej - co oznacza bankructwo wielu branż i skutki dla gospodarki nie do oszacowania w chwili obecnej.
Ale skutki dla gospodarki w przypadku gdyby ten wirus objął 1/3 populacji (jak było z hiszpanką) i spowodował kilkadziesiąt milionów zgonów, też są nie do oszacowania w obecnej chwili. I tu jest właśnie problem. Trzeba wybrać mniejsze zło. Tylko, że na obecną chwilę nie wiadomo co jest tym mniejszym złem, bo sytuacja jest dynamiczna i nie wiadomo czego się spodziewać.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zły wybór? | >>Zhaltowano kraj na na pewno na dwa tygodnie, a najpewniej do świąt wielkanocnych, a nie jest wykluczone że dłużej - co oznacza bankructwo wielu branż i skutki dla gospodarki nie do oszacowania w chwili obecnej. >Ale skutki dla gospodarki w przypadku gdyby ten wirus objął 1/3 populacji (jak było z hiszpanką) i spowodował kilkadziesiąt milionów zgonów, też są nie do oszacowania w obecnej chwili. I tu jest właśnie problem. Trzeba wybrać mniejsze zło. Tylko, że na obecną chwilę nie wiadomo co jest tym mniejszym złem, bo sytuacja jest dynamiczna i nie wiadomo czego się spodziewać.
Wybór jest stosunkowo prosty. Zhaltowanie jak wyżej daje znacznie większe prawdopodobieństwo zapaści ekonomiczna - cywilizacyjnej ( i szeregu konsekwencji z tym związanych, w tym bardzo dużej liczy przedwczesnych śmierci) niż epidemia, nawet ostra w swym przebiegu i przynosząca dużą ilość ofiar.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: zły wybór? | >Wybór jest stosunkowo prosty. Zhaltowanie jak wyżej daje znacznie większe prawdopodobieństwo zapaści ekonomiczna - cywilizacyjnej ( i szeregu konsekwencji z tym związanych, w tym bardzo dużej liczy przedwczesnych śmierci) niż epidemia, nawet ostra w swym przebiegu i przynosząca dużą ilość ofiar.
Na podstawie czego to policzyłeś?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | podstawy | >>Wybór jest stosunkowo prosty. Zhaltowanie jak wyżej daje znacznie większe prawdopodobieństwo zapaści ekonomiczna - cywilizacyjnej ( i szeregu konsekwencji z tym związanych, w tym bardzo dużej liczy przedwczesnych śmierci) niż epidemia, nawet ostra w swym przebiegu i przynosząca dużą ilość ofiar. >Na podstawie czego to policzyłeś?
Znajomości historii oraz socjologii tłumu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: podstawy | >Znajomości historii oraz socjologii tłumu.
Każdy tak może napisać. Konkrety proszę.
Zauważyłem, że prowadząc dyskusje na temat globalnego ocieplenia często powołujesz się na opinie ekspertów (i słusznie) i krytykujesz tych, którzy nie będąc ekspertami "wiedzą lepiej". Dlaczego w przypadku obecnego zagrożenia epidemiologicznego postepujesz całkowicie odwrotnie? Gdzie tu konsekwencja?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | kto może pisać? | >>Znajomości historii oraz socjologii tłumu. >Każdy tak może napisać. Konkrety proszę. >Zauważyłem, że prowadząc dyskusje na temat globalnego ocieplenia często powołujesz się na opinie ekspertów (i słusznie) i krytykujesz tych, którzy nie będąc ekspertami "wiedzą lepiej". Dlaczego w przypadku obecnego zagrożenia epidemiologicznego postepujesz całkowicie odwrotnie? Gdzie tu konsekwencja?
Każdy kto przeczytał Le Bona "Psychologię tłumu", każdy kto zna trochę historię ( która potwierdza to co jest w tej książce napisane) wię - że sytuacja, którą sobie obecnie aplikujemy - może wymknąć się spod kontroli - i wtedy dojdzie do kryzysu ekonomiczno - cywilizacyjnego, znacznie groźniejszego niż epidemia jako taka. Jezeli chodzi o kwestie sensu stricto medyczno - epidemilogiczne, na ten temat rzeczowo i racjonalnie, lepiej ode mnie, wypowiada się komentator Klopton
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: kto może pisać? | ? >Każdy kto przeczytał Le Bona "Psychologię tłumu", każdy kto zna trochę historię ( która potwierdza to co jest w tej książce napisane) wię - że sytuacja, którą sobie obecnie aplikujemy - może wymknąć się spod kontroli - i wtedy dojdzie do kryzysu ekonomiczno - cywilizacyjnego, znacznie groźniejszego niż epidemia jako taka. >Jezeli chodzi o kwestie sensu stricto medyczno - epidemilogiczne, na ten temat rzeczowo i racjonalnie, lepiej ode mnie, wypowiada się komentator Klopton
Arminius! Klopton uważa, że raka wątroby wywołują malejące finanse, a gatunek wirusa to nie ma znaczenia! Jak rzeczowo? Jak racjonalnie?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Pawel077 (1855 punktów) | >Każdy kto przeczytał Le Bona "Psychologię tłumu", każdy kto zna trochę historię ( która potwierdza to co jest w tej książce napisane) wię - że sytuacja, którą sobie obecnie aplikujemy - może wymknąć się spod kontroli - i wtedy dojdzie do kryzysu ekonomiczno - cywilizacyjnego, znacznie groźniejszego niż epidemia jako taka.
Skąd wiesz, że się wymknie spod kontroli? Skąd wiesz, że kryzys taki będzie groźniejszy od epidemii "jako takiej"? Skąd wiesz, że to epidemia nie wymknie się spod kontroli? Według ciebie (ignoranta w tej dziedzinie) ten wirus nie jest specjalnie groźny, a środki zaradcze są zbyt restrykcyjne. Być może tak jest, a być może nie. Twoja recepta (wbrew opinii większości specjalistów), polega na tym, żeby zostawić sprawy swojemu biegowi i liczyć na szczęście.
>Jezeli chodzi o kwestie sensu stricto medyczno - epidemilogiczne, na ten temat rzeczowo i racjonalnie, lepiej ode mnie, wypowiada się komentator Klopton
Żartujesz? Przecież on wypisuje takie pseudonaukowe idiotyzmy, że tego nawet nie warto komentować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | mniejsze zło | >Skąd wiesz, że....
Czas pokaże, kto był bliższy racji. W moim odczuciu, nawet najgorsza epidemia zbierająca obfite żniwo ( typu grypa hiszpanka) jest i tak lepszym rozwiązaniem niż globalny ciężki kryzys ekonomiczno - społeczno - cywilizacyjny, wygenerowany zastopowaniem światowej gospodarki z powodu tej epidemii na długi okres czasu. A przecież w świetle tego co się stało ( bo można już mówić w czasie przeszłym) w Chinach - ofiar będzie zdecydowanie mniej, niż w przypadku hiszpanki. Proszę pamiętać, iż na świecie jest 7.5 mld ludzi, a więc za dużo, zważywszy na możliwości planety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: mniejsze zło | >Czas pokaże, kto był bliższy racji.
Nie pokaże. Pokaże jakie będą skutki działań, które podejmiemy. Ale alternatywnej rzeczywistości (np. niepodjęcia żadnych działań) nam nie pokaże.
>W moim odczuciu, nawet najgorsza epidemia zbierająca obfite żniwo ( typu grypa hiszpanka) jest i tak lepszym rozwiązaniem niż globalny ciężki kryzys ekonomiczno - społeczno - cywilizacyjny, wygenerowany zastopowaniem światowej gospodarki z powodu tej epidemii na długi okres czasu.
Grypa hiszpanka zaraziła 1/3 ówczesnej populacji. Dzisiaj to ponad 2 mld ludzi. Myślisz, że tak duża liczba chorych w ciągu roku nie spowodowałaby kryzysu gospodarczego? Poza tym nikt nie planuje zastopowania gospodarki na długi czas (i nie jest to całkowite zastopowanie - większość firm nadal funkcjonuje). Przez kilka tygodni świat się nie zawali, a koszty niepodjęcia żadnych działań mogłyby okazać się większe.
>A przecież w świetle tego co się stało ( bo można już mówić w czasie przeszłym) w Chinach - ofiar będzie zdecydowanie mniej, niż w przypadku hiszpanki.
Ale to prawdopodobnie dlatego, że podjęto bardzo restrykcyjne działania.
>Proszę pamiętać, iż na świecie jest 7.5 mld ludzi, a więc za dużo, zważywszy na możliwości planety.
Ach, więc o to chodzi. Uznałeś nowego wirusa za doskonały sposób na ograniczenie ludzkiej populacji. No to może zacznij to ograniczanie od siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | życzenie śmierci | >Nie pokaże. Pokaże jakie będą skutki działań, które podejmiemy. Ale alternatywnej >rzeczywistości (np. niepodjęcia żadnych działań) nam nie pokaże.
Tchórz obleciał pana?
>Grypa hiszpanka zaraziła 1/3 ówczesnej populacji. Dzisiaj to ponad 2 mld ludzi. >Myślisz, że tak duża liczba chorych w ciągu roku nie spowodowałaby kryzysu >gospodarczego
Przykład chiński pokazuje, że tempo rozprzestrzeniania się koronawirusa jest znacznie słabsze niż hiszpanki. W Chinach od momentu outbreaku nic nie robiono przez kilka tygodni - z rezultatami jak obecnie, czyli żadnymi, bo cóz to jest 8o tysięcy zarażonych i parę tysięcy zgonów, w sytuacji gdy jest już post factum? Gdyby nie drastyczne reakcje, byłoby tych zgonów i zarażonych parę razy więcej - co nie zmiena ogólnego obrazu. Proszę też pamiętać, że nasza wiedza o hiszpance jest niepełna i fragmentaryczna.
>Poza tym nikt nie planuje zastopowania gospodarki na długi czas (i nie jest to >całkowite zastopowanie - większość firm nadal funkcjonuje). Przez kilka tygodni >świat się nie zawali, a koszty niepodjęcia żadnych działań mogłyby okazać się >większe.
Koszta będą olbrzymie - niech się pan przestanie łudzić, bo to infantylne. Zysk w postaci jakiejś liczby uratowanych ludzi. Tylko pytam się, dlaczego w innych wypadkach tak nie postępujemy??? 7 mln co roku umiera na zapalenie płuc. Pół miliona na grypę, 1.5 miliona na malarię, 50 tysięcy w Polsce z powodu smogu - i nikt nawet za przeproszeniem nie splunie. Dlaczego z tego powodu mamy sobie efektownie strzelać w stopę?
>Ach, więc o to chodzi. Uznałeś nowego wirusa za doskonały sposób na ograniczenie >ludzkiej populacji.
Nie, uznałem że nie zagraża on w żadnym wypadku istnieniu gatunku ludzkiego, zagraża natomiast bardzo powaznie ładowi ekonomicznemu i społecznemu
>No to może zacznij to ograniczanie od siebie.
Nikomu nie życzę śmierci z powodu zainfekowania coronowirusem. Pan zaś formułując taki postulat, ukazuje swe prawdziwe, nienawistne oblicze. Pan nie jest zdolny do prowadzenia polemiki merytorycznej. W pańskim ujęciu jest to pojedynek ideologiczny, na "śmierć i zycie". Jesteś pan kwalifikowanym szują i hejterem - ale i tak, pomimo tego - nie życzę panu śmierci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: życzenie śmierci | >Tchórz obleciał pana?
Ty myślisz, że ja tu toczę z tobą jakąś walkę i boję się przegrać? Ja nie mam w tej sprawie swojego zdania. Podobnie jak nie mam swojego zdania w sprawie globalnego ocieplenia. Nie znam się na tym. Ale gdybym był osobą decyzyjną i musiał podjąć w tych sprawach jakieś działania, to kierowałbym się opiniami ekspertów.
>Gdyby nie drastyczne reakcje, byłoby tych zgonów i zarażonych parę razy więcej - co nie zmiena ogólnego obrazu.
Skąd ty to możesz wiedzieć? Jak możesz wypowiadać się z taką pewnością o kwestiach, na których się nie znasz? A może to nie byłoby parę razy więcej, tylko kilkadziesiąt lub kilkaset razy więcej. Parę dni temu zainteresowałeś się epidemiologią, a chcesz polemizować z ludźmi, którzy zjedli na tym zęby. Co ciekawe, eksperci wypowiadają się w tych sprawach z mniejszą pewnością i dużo większą ostrożnością. Jesteś typowym przykładem efektu Krugera-Dunninga.
>Proszę też pamiętać, że nasza wiedza o hiszpance jest niepełna i fragmentaryczna.
Nasza wiedza o sars-cov-2 i covid-19 również. I właśnie dlatego trzeba do tego podchodzić z ostrożnością i nie bagatelizować potencjalnego zagrożenia.
>Koszta będą olbrzymie - niech się pan przestanie łudzić, bo to infantylne.
Ale ja się nie łudzę. Koszty już są duże. Tylko, czy gdybyśmy nie podejmowali żadnych działań, to nie okazałby się wyższe? Na to pytanie nie ma odpowiedzi i trudno oczekiwać, że będzie, bo jak pisałem wcześniej, nie da się przetestować alternatywnego scenariusza. Będziemy mogli tylko zobaczyć skutki podjętych decyzji, a reszta to będzie gdybanie.
>Zysk w postaci jakiejś liczby uratowanych ludzi.
Nie tylko. Bo epidemia na bardzo dużą skalę, to również ogromne koszty gospodarcze i społeczne.
>Tylko pytam się, dlaczego w innych wypadkach tak nie postępujemy???
Bo na te inne przypadki jesteśmy z grubsza przygotowani, a te nowe, jeśli zaczną rosnąć lawinowo, to w krótkim czasie mogą doprowadzić do sparaliżowania służby zdrowia.
>Nie, uznałem że nie zagraża on w żadnym wypadku istnieniu gatunku ludzkiego,
To dziwnie to ująłeś. A poza tym, nikt nie twierdził, że ten wirus zagraża istnieniu naszego gatunku.
>zagraża natomiast bardzo powaznie ładowi ekonomicznemu i społecznemu
Nie wiadomo tylko, czy bardziej zagraża zostawiony samopas, czy trzymany na łańcuchu. Ty masz swoje zdanie oparte na przeczuciu, a rządzący, bazując na wiedzy ekspertów, muszą podejmować trudne decyzje.
>Nikomu nie życzę śmierci z powodu zainfekowania coronowirusem. Pan zaś formułując taki postulat, ukazuje swe prawdziwe, nienawistne oblicze. Pan nie jest zdolny do prowadzenia polemiki merytorycznej.
Ty nie prowadzisz w tym wątku merytorycznej polemiki, tylko prezentujesz swoje poglądy, które są sprzeczne z opiniami większości wirusologów i epidemiologów. I powołujesz się przy tym na altmedowego Kloptona, który nawet nie wierzy w istnienie wirusów.
>W pańskim ujęciu jest to pojedynek ideologiczny, na "śmierć i zycie". Jesteś pan kwalifikowanym szują i hejterem
Nie histeryzuj. Być może źle cię zrozumiałem. Ale twoje stwierdzenie ("Proszę pamiętać, iż na świecie jest 7.5 mld ludzi, a więc za dużo, zważywszy na możliwości planety.") można różnie interpretować. A tak w ogóle, to jaką ja tu ideologię prezentuję?
>- ale i tak, pomimo tego - nie życzę panu śmierci.
To miłe. Dzięki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | Odp: mniejsze zło |
>Ach, więc o to chodzi. Uznałeś nowego wirusa za doskonały sposób na ograniczenie ludzkiej populacji. No to może zacznij to ograniczanie od siebie.
To by musiał być wirus który nie zabija i nie szkodzi w ogóle tylko powoduje trwałą bezpłodność. Bardzo fajny wariant (oczywiście tu nie występuje).
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | Odp: kto może pisać? | > >Każdy kto przeczytał Le Bona "Psychologię tłumu", każdy kto zna trochę historię ( która potwierdza to co jest w tej książce napisane) wię - że sytuacja, którą sobie obecnie aplikujemy - może wymknąć się spod kontroli - i wtedy dojdzie do kryzysu ekonomiczno - cywilizacyjnego, znacznie groźniejszego niż epidemia jako taka.> Skąd wiesz, że się wymknie spod kontroli?Jest parę oszacowań stwierdzających że zachoruje np. 80% populacji UK (w okresie roku) czy Niemiec to o jakiej kontroli epidemii chcesz mówić? Chyba że te oszacowania to bzdura i to można opanować poziomie parunastu tysięcy zachorowań i koniec. Ja twierdzę że z 30% populacji przejdzie na tyle poważny wariant że będzie przynajmniej na zwolnieniu. Może od tego zaczniemy. > Skąd wiesz, że kryzys taki będzie groźniejszy od epidemii "jako takiej"?Fizyk oszacował ilość zejść z powodu cov018 w RP na 350 tys. Ilość zejść na nowotwory w RP to ponad 90 tys. rocznie i nie ma kataklizmu (3 lata i masz tą grypę). Pomijam że cov - 19 to odmiana grypy (zdrowiejesz i nic nie jest dalej i jak rozumiem masz odporność albo zgon) a na nowotwór taki którym się należy przejmować nie ma w zasadzie lekarstwa i wszelka terapia jest to raczej przedłużanie agonii (wielomiesięczne nieraz i bez sensu - tak było we wszystkich znanych mi osobiście przypadkach). Nie twierdzę że nie ma ozdrowieńców na nowotwór poważniejszy w ogóle (ja nie znam) ale to nie grypa. Dalej masz zgony na różne inne choroby (chodzi np. o takie w wieku 30 lat, zawały, nerki itp) to się doliczy skutecznie do rachunku. Nie spłaszczysz krzywej zachorowań bo system separacji po powiedzmy 6-8 tygodniach się sypnie (najpierw spotkania domowe z bimberkiem bo nie ma pubów, wyjścia na spacer itp), nie zamkniesz wszystkich w pudle na szczęście  > Skąd wiesz, że to epidemia nie wymknie się spod kontroli?Wymknie się (zależy co rozumiesz przez kontrolę zresztą) bo to odmiana grypy z dużą śmiertelnością i są różne oszacowania co do zapadalności ale w paru mówi się o chorowaniu na to większości populacji (pomijam że w mieście izolacja czy może bardziej profilaktyka to trochę fikcja, zwłaszcza w domu wieloosobowym). To jak to w końcu jest? Politycy i inni cytują jakiś bełkot że to przejdzie większość czy też ma to realne podstawy? > Według ciebie (ignoranta w tej dziedzinie) ten wirus nie jest specjalnie groźny, a środki zaradcze są zbyt restrykcyjne. Być może tak jest, a być może nie.Nie bierzecie w dyskusji pod uwagę elementów politycznych które są najistotniejsze. > Twoja recepta (wbrew opinii większości specjalistów), polega na tym, żeby zostawić sprawy swojemu biegowi i liczyć na szczęście.Niekoniecznie tak ale już możesz się leczyć w domu jak masz warunki (to jest w rozporządzeniu MZ - podawałem linka) więc jak to w końcu wg Ciebie jest? Armi pewnie się boi (ja też) że na razie nie ma dużo przypadków i robi się z tego medialny cyrk polityczno-medyczny z ofiarami w postaci chorych, zabieraniem ich w eskorcie itp z dodatkowym ryzykiem w tych szpitalach zakaźnych (decydowanie o terapii, zgoda, zwolnienia z pracy itp). Podsycaniem histerii i stanem wyjątkowym. > >Jezeli chodzi o kwestie sensu stricto medyczno - epidemilogiczne, na ten temat rzeczowo i racjonalnie, lepiej ode mnie, wypowiada się komentator Klopton> Żartujesz? Przecież on wypisuje takie pseudonaukowe idiotyzmy, że tego nawet nie warto komentować.To jest zupełnie odmienny temat.
|
|
 | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | >Polecam także śledzić stronę Worldmeter.info. >Można tam sprawdzić jak rośnie koronawirus w stosunku do zwykłej sezonowej grypy. >Od nowego roku ponad 99tyś zgonów z powodu grypy. Od nowego roku ponad 6000 tyś zgonów od koronawirusa. >Z moich osobistych obserwacji które rozpocząłem od czwartku, to w ciągu 3 ostatnich dni na świecie zmarło 3 tyś osób z powodu grypy i około 1tyś z powodu koronawirusa. Czyli grypa nadal wygrywa trzykrotnie choć nie poświęca się jej zupełnie uwagi. Jest jeszcze ten czynnik, że Marzec jest okresem szczytowym dla grypy w Europie, plus tzw przesilenie wiosenne. >Warto również wspomnieć, że propaganda informacyjna a także naukowa (pseudonaukowa) całkowicie ignoruje takie czynniki jak: >- osłabienie odporności ludzi spowodowane wywołaniem społecznego szoku/stresu. Jaki to ma wpływ na osoby starsze i schorowane, czyli te które najczęściej mają problemy z tym wirusem. >- zanieczyszczenie środowiska, choć wiadomo, że wirus atakuje płuca i głównie ludzi o niskiej odporności, nikt o tym nie mówi. >- większa zachorowalność na astmę i zapalenie płuc u ludzi w pasmie zwrotnikowym. Wuhan, Iran, Włochy i Hiszpania są na jednej lini nad zwrotnikiem (rocznie podobno 7mln ludzi umiera na zapalenie płuc)
No a jaki jest stosunek w przypadku grypy: zarażeni - zgony? Podajesz samą ilość zgonów bez uwzględniania ilości chorych. Na grypę chorują dziesiątki milionów, na covid19 150 000. Podaj pełne dane. Gdyby grypa była równie groźna co covid19, to trupy by się gęsto słały i szły w milionach.
|
|
|  | 2 na 2 | Klopton (519 punktów) |
> No a jaki jest stosunek w przypadku grypy:> zarażeni - zgony?> Podajesz samą ilość zgonów bez uwzględniania ilości chorych. Na grypę chorują dziesiątki milionów, na covid19 150 000. Podaj pełne dane.> Gdyby grypa była równie groźna co covid19, to trupy by się gęsto słały i szły w milionach.Zupełnie nie pojmuję tej logiki. Przecież covid19 to jest także wirus grypy, tylko nowy i niezbadany i on nie ma nic wspólnego ze śmiertelnością, tak samo grypa nie ma nic wspólnego ze śmiertelnością, bo jakby wirus zabijał to by zabijał każdego. Ludzie zawsze umierają z powodu powikłań po grypie, z tego powodu, że mieli wcześniejsze choroby albo byli za bardzo osłabieni. Połowa chorych na korone już wyzdrowiała, w drugiej połowie 70% przechodzi to lekko. Na 100tyś mieszkańców dla Chin to są śmieszne liczby, tragiczne są za to dla Wuhan, płn Włoszech oraz Iranu. Więc te 3 miejsca nabijają tą śmiertelność i statystyki a nie wirus. Jak na autostradzie w kolizji weźmie 100 aut, za miesiąc 80, za dwa miesiące 120 aut i wszystko dlatego, że pod spodem jest rzeka i często są tam mgły lub śliska nawierzchnia, to przecież to miejsce nabije statystyki śmiertelności dla autostrady. Co nie oznacza, że ma ona być zamknięta i jest mega śmiertelna, problemem jest tylko jeden odcinek. Równie dobrze na nową chorobę może zachorować 2 osoby i jedna umrze. W ten sposób śmiertelność wyniesie 50% Jeżeli ktoś uważa, że w Wuhan było kilka osób chorych i one rozprzestrzeniły "drogą kropelkową" (cokolwiek by to miało znaczyć przy rozmiarach rzędu nanometrów, równie dobrze można powiedzieć, że atomy się rozprzestrzeniają poprzez jedzenie) chorobę, którą potem powstrzymała kwarantanna, to jakim cudem są chorzy w innych krajach, np w Indiach gdzie bród i ścisk ludzi, ogromna biedota (mniej chorych niż w Polsce) nie ma tam żadnej kwarantanny a sytuacja z Wuhan się nie powtarza, (ona się nawet nie powtarza w innych chińskich prowincjach)? Przecież powinna zachodzić analogiczna reakcja łańcuchowa wszędzie gdzie są pierwsze przypadki (już nie wspominam o tym, że członkowie rodzin się jakoś specjalnie nie zarażają, pojedyncze przypadki). To się aż rzuca w oczy, problem wysokiej śmiertelności jest tylko w kilku miejscach na świecie i dokładnie tam, gdzie zastosowano rygorystyczne kwarantanny i ogłoszono hiper panikę, co się przekłada na szok psychologiczny u wielu osób a co dalej się przekłada na drastyczny spadek odporności. Organizm w silnym stresie może funkcjonować kilka godzin, później zaczyna się sam zjadać. www.totalna-biologia.pl/choroby/grypap.s. Na zapalenie płuc umiera około 7mln ludzi, w tym dużo dzieci. Jest to więc dość groźna choroba. Nikt z tego powodu nie ogłasza paniki, choć także się mówi, że przyczyną są infekcje wirusowe i bakteryjne.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | szapoba! | > >No a jaki jest stosunek w przypadku grypy:> >zarażeni - zgony?> >Podajesz samą ilość zgonów bez uwzględniania ilości chorych. Na grypę chorują dziesiątki milionów, na covid19 150 000. Podaj pełne dane.> >Gdyby grypa była równie groźna co covid19, to trupy by się gęsto słały i szły w milionach.> Zupełnie nie pojmuję tej logiki. Przecież covid19 to jest także wirus grypy, tylko nowy i niezbadany i on nie ma nic wspólnego ze śmiertelnością, tak samo grypa nie ma nic wspólnego ze śmiertelnością, bo jakby wirus zabijał to by zabijał każdego. Ludzie zawsze umierają z powodu powikłań po grypie, z tego powodu, że mieli wcześniejsze choroby albo byli za bardzo osłabieni. Połowa chorych na korone już wyzdrowiała, w drugiej połowie 70% przechodzi to lekko.> Na 100tyś mieszkańców dla Chin to są śmieszne liczby, tragiczne są za to dla Wuhan, płn Włoszech oraz Iranu. Więc te 3 miejsca nabijają tą śmiertelność i statystyki a nie wirus.> Jak na autostradzie w kolizji weźmie 100 aut, za miesiąc 80, za dwa miesiące 120 aut i wszystko dlatego, że pod spodem jest rzeka i często są tam mgły lub śliska nawierzchnia, to przecież to miejsce nabije statystyki śmiertelności dla autostrady. Co nie oznacza, że ma ona być zamknięta i jest mega śmiertelna, problemem jest tylko jeden odcinek.> Jeżeli ktoś uważa, że w Wuhan było kilka osób chorych i one rozprzestrzeniły "drogą kropelkową" (cokolwiek by to miało znaczyć przy rozmiarach rzędu nanometrów, równie dobrze można powiedzieć, że atomy się rozprzestrzeniają poprzez jedzenie) chorobę, którą potem powstrzymała kwarantanna, to jakim cudem są chorzy w innych krajach, np w Indiach gdzie bród i ścisk ludzi, ogromna biedota (mniej chorych niż w Polsce) nie ma tam żadnej kwarantanny a sytuacja z Wuhan się nie powtarza, (ona się nawet nie powtarza w innych chińskich prowincjach)? Przecież powinna zachodzić analogiczna reakcja łańcuchowa wszędzie gdzie są pierwsze przypadki (już nie wspominam o tym, że członkowie rodzin się jakoś specjalnie nie zarażają, pojedyncze przypadki).> To się aż rzuca w oczy, problem wysokiej śmiertelności jest tylko w kilku miejscach na świecie i dokładnie tam, gdzie zastosowano rygorystyczne kwarantanny i ogłoszono hiper panikę, co się przekłada na szok psychologiczny u wielu osób a co dalej się przekłada na drastyczny spadek odporności. Organizm w silnym stresie może funkcjonować kilka godzin, później zaczyna się sam zjadać.> www.totalna-biologia.pl/choroby/grypa> p.s.> Na zapalenie płuc umiera około 7mln ludzi, w tym dużo dzieci. Jest to więc dość groźna choroba. Nikt z tego powodu nie ogłasza paniki, choć także się mówi, że przyczyną są infekcje wirusowe i bakteryjne."Szapoba" raz jeszcze za racjonalny/merytoryczny głos rozsądku. Jest jak lux lucet in tenebris - w czasie gdy "budzą się upiory".
|
|
| | |  | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: szapoba! |
>"Szapoba" raz jeszcze za racjonalny/merytoryczny głos rozsądku. Jest jak lux lucet in tenebris - w czasie gdy "budzą się upiory".
Nie głos rozsądku tylko niewiedzy.
|
|
| |  | 5 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? |
>Zupełnie nie pojmuję tej logiki. Przecież covid19 to jest także wirus grypy, tylko nowy i niezbadany
Serio?... SARS-CoV-2 jest koronawirusem, a wszystkie wirusy grypy są ortomyksowirusami. Więc jest nieprawdą to co napisałeś. To są zupełnie różne rodziny wirusów.
>i on nie ma nic wspólnego ze śmiertelnością, tak samo grypa nie ma nic wspólnego ze śmiertelnością, bo jakby wirus zabijał to by zabijał każdego. Ludzie zawsze umierają z powodu powikłań po grypie, z tego powodu, że mieli wcześniejsze choroby albo byli za bardzo osłabieni. Połowa chorych na korone już wyzdrowiała, w drugiej połowie 70% przechodzi to lekko.
Ale statystyki zbiera się tak, że jeśli ktoś umiera przez powikłania wywołane chorobą to umiera na tę chorobę. Podaj dane i źródło: Stosunku chorych na grypę - zgonów.
>To się aż rzuca w oczy, problem wysokiej śmiertelności jest tylko w kilku miejscach na świecie i dokładnie tam, gdzie zastosowano rygorystyczne kwarantanny i ogłoszono hiper panikę, co się przekłada na szok psychologiczny u wielu osób a co dalej się przekłada na drastyczny spadek odporności. Organizm w silnym stresie może funkcjonować kilka godzin, później zaczyna się sam zjadać.
Wybacz ale nie wiesz o czym mówisz. W Chinach właśnie przez ostrą kwarantannę ilość chorych niemal nie wzrasta. Gdyby nie chwycili za mordy to mieliby już z milion zarażonych. We Włoszech, gdzie nie zastosowano prewencyjnych działań wirus rozprzestrzenia sie szybko nie z powodu stresu, ale przez to, że ludzie się spotykali, przekazywali wirusa, wracali do domów, zarażali babcie i dziadków, którzy mają od 8-14% szans na to, że wykitują od tego.
>Na zapalenie płuc umiera około 7mln ludzi, w tym dużo dzieci. Jest to więc dość groźna choroba. Nikt z tego powodu nie ogłasza paniki, choć także się mówi, że przyczyną są infekcje wirusowe i bakteryjne.
No nie rozumiesz o co chodzi... Nikt paniki nie ogłasza, ludzie sami panikują i to tylko część. Gdyby nie ogłoszono silnych działań prewencyjnych to ilość zarażonych rosła by gwałtownie, ilość przypadków koniecznych do hospitalizacji również... A miejsc nie ma nieskończoność. Rząd tak reaguje bynajmniej nie z troski o obywateli, ale z troski o służbę zdrowia która mogłaby się zapaść, gdyby nagle przybyło dziesiątki tysięcy pacjentów.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Klopton (519 punktów) | . > SARS-CoV-2 jest koronawirusem, a wszystkie wirusy grypy są ortomyksowirusami. Więc jest nieprawdą to co napisałeś. To są zupełnie różne rodziny wirusów.A jakie to ma znaczenie dla ludzkiego zdrowia jak to sobie poklasyfikuje wirusologia, skoro objawy i proces chorobowy jest praktycznie taki sam? Grypa to zbiorcza nazwa na proces tzw ostrego przeziębienia, czyli oczyszczania się organizmu z toksyn przed nowym cyklem rocznym, choroba sezonowa której potem dopiero poprzypisywano wirusy (jako domniemane siły sprawcze, co jest nonsensem). Są grypy które tworzą powikłania jelitowe, nerek (sam doświadczyłem) a są takie które paraliżują drogi oddechowe. Wszystko właśnie zależy od tego z czego się organizm oczyszcza, czy ze złego jedzenia czy ze smogu np. > Ale statystyki zbiera się tak, że jeśli ktoś umiera przez powikłania wywołane chorobą to umiera na tę chorobę.> Podaj dane i źródło:> Stosunku> chorych na grypę - zgonów.Ale co to ma do rzeczy jak się zbiera statystyki? Przecież te dane są dopiero podstawą do wnioskowania. Można sprawdzić jaki kolor skarpet mają chorzy, jak wyjdzie, że większość to czarne to przecież nikt nie wywnioskuje, że skarpety przyczyniają się do choroby. Nie dajmy się zwariować statystykom, każdy ma zawsze taką samą szanse, albo będzie tym co zachoruje albo nie będzie, niezależnie od danych procentowych. Przecież w tym wszystkim chodzi o zdrowie człowieka, czyli o wyszukanie czynników które sprzyjają pogorszeniu się zdrowia człowieka a nie o udowadnianie danych statystycznych, bo nimi można manipulować na różne sposoby. Jakby tak świat się paraliżował za każdym razem jak słupki statystyczne podskoczą o kilka procent to byśmy teraz nie pisali tylko rozpalali kamieniem ognisko w jaskini. Jak jest 10 chorych i umrze 5 to jeszcze nie oznacza to, że jak milion zachoruje to umrze pół miliona. To tak nie działa, same prawa fizyki to wykluczają. > Wybacz ale nie wiesz o czym mówisz.> W Chinach właśnie przez ostrą kwarantannę ilość chorych niemal nie wzrasta. Gdyby nie chwycili za mordy to mieliby już z milion zarażonych.> We Włoszech, gdzie nie zastosowano prewencyjnych działań wirus rozprzestrzenia sie szybko nie z powodu stresu, ale przez to, że ludzie się spotykali, przekazywali wirusa, wracali do domów, zarażali babcie i dziadków, którzy mają od 8-14% szans na to, że wykitują od tego.Sorry ale to jest jawny nonsens. Chorzy są w innych prowincjach chińskich, w innych krajach, gdzie nie ma kwarantanny i jakoś nikt nie zaraża tam dziadków ani nikogo. We Włoszech liczba zgonów wzrosła właśnie po ogłoszeniu czerwonej strefy dla całego kraju a nie przed. W Hiszpanii problem nasilił się w ostatnich dniach kiedy to strach i medialna paranoje przyszły z Włoch. Jak można wnioskować, że to cokolwiek zatrzymało skoro jest odwrotnie? W Chinach sezon grypy już minął więc spada zachorowalność, w Europie jest później bo mamy inny klimat. Polski rząd właśnie dziś ogłosił, że w zakładach pracy ograniczenia gromadzeń co do 50 osób nie obowiązują, więc te kwarantanny to zwykła farsa  Wirusy muszą się jakoś magicznie bać ludzi pracy i płacących podatki ale już są złośliwe dla tych co obciążają system emerytalny i ubezpieczeniowy (w Uk także chcą izolować wyłącznie starszych, po 70, zupełnie tak jakby siedzenie w domach bez ruchu i tlenu oraz nakręcanie sobie psychozy z TV miało ich przed czymś obronić)  Jak dla mnie to jest klasyczna eugenika i kontynuowanie darwinizmu nazistów. W tym środowisku medycznym to myślenie nadal obowiązuje. Jak po wojnie zapanowała hiszpańska grypa to zależności były podobne - pewna grupa wiekowa. Jaka? A no ci którzy byli najbardziej dotknięci traumą wojny, doświadczyli broni chemicznej w okopach, bali się powołań do wojska, byli żołnierzami czyli dostali wirusy w szczepionkach. Wirus znowu okazał się "wiedzący" kogo wybrać, choć to nawet nie jest istota żywa a zwykły kod. Do tego mówi się, że podczas hiszpanki połowa zmarła dlatego, że stosowano za silne dawki aspiryny a druga połowa dlatego, że odpowiedź układu odpornościowego była zbyt mocna, czyli klasyczny objaw stressu a nie "złośliwość wirusa". > Gdyby nie ogłoszono silnych działań prewencyjnych to ilość zarażonych rosła by gwałtownie, ilość przypadków koniecznych do hospitalizacji również... A miejsc nie ma nieskończoność. Rząd tak reaguje bynajmniej nie z troski o obywateli, ale z troski o służbę zdrowia która mogłaby się zapaść, gdyby nagle przybyło dziesiątki tysięcy pacjentów.Sorry ale to jest nieprawdziwe stwierdzenie. Są miejsca gdzie nie ma silnych działań prewencyjnych, np inne prowincje Chin. W Indiach połowa obywateli jest poza służbą zdrowia, nie można ich zamknąć bo żyją na ulicach, głodna i brudna i jakoś nie chcą chorować choć mają bliżej do Wuhan. Warto pamiętać - jak czegoś nie widać i nie ma pewnej wiedzy, to mamy mowę o wierze. Wiara to chęć urzeczywistnienia określonej możliwości. Jak ktoś wierzy że wirusy fruwają i chcą wybić całą ludzkość ot tak, bez żadnych przyczyn i związku z innymi czynnikami...to jest to najgłupsza wiara z możliwych, wręcz upośledzająca rozum. Wiara to chcenie jednocześnie i nie wiem jak można tu chcieć? Prewencje zawsze się stosuje w oparciu o wiedzę a nie o wiarę, bo jak będziemy stosować prewencje w oparciu o wiarę, to będziemy jak kościół w średniowieczu który wierzył, że koniec świata blisko, a więc nie ma sensu pracować nad rozwojem ludzkości. Rozwój jest wtedy kiedy ludzie szukają wiedzy a nie wtedy kiedy się utwierdzają w głupich dogmatach. Wiedza na temat tego jakie czynniki sprzyjają chorobom i śmierci jest, ale materialistyczne dogmaty z XIX wieku tu przeszkadzają aby ją dostrzec.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Klopton (519 punktów) |
W Chinach rok temu wykonano pierwszą operację mózgu na odległość za pomocą 5G. Operacja mało skomplikowana ale co nam to mówi? A no to, że można stworzyć strefę 5G, odizolować w niej ludzi i sygnałem elektromagnetycznym uszkadzać im mózgi a mózg steruje pracą organizmu. Wedle Totalnej-biologii jak i całej starożytnej medycyny wirusy są w ciele, nie pochodzą z zewnątrz, jak nam się burzy sekwencja dna to się to objawia jako wirus. Więc zmiany w mózgu mogą zostać wywołane przez czynniki energetyczne. Nie twierdzę, że tu w tym przypadku tak się stało (choć opcja taka jest, bo ja uważam, że korporacje medyczne jak i służby wojskowe są zarządzane przez ludzi myślących jak naziści), ale pokazuje to, że myślenie o fruwających wirusach czas porzucić. Rzeczywistość jest trochę inna, w świetle fizyki kwantowej, łączenie ciała z maszyną to tylko kwestia czasu, a to oznacza że samą informacją można wywoływać zmiany w ciele. Zresztą ludzie to robią od tysiącleci niczym innym jak mantrą. Czym jest więc powtarzanie po milion razy dziennie w TV - koronawirus - jak nie mantrą?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | Nie wiem, nie oglądam TV w ogóle, ale zdarza mi się czytać podręczniki z biologii, czytać opracowania naukowe dotyczące neurofizjologii mózgu i przyczyn różnych chorób i muszę Ci powiedzieć, że jak zerknąłem co na tej stronie totalna biologia piszą o alzheimerze, autyzmie, bólu głowy, to tak gargantuicznych kretynizmów nie spotkałem nawet u Zięby.  Jesli Ty stąd czerpiesz swoją wiedzę... Tam są napisane tak apokaliptyczne bzdury, tak kosmiczne bzdety, wyssane z palca urojenia, tak ekstraordynaryjne banialuki, że to jest porównywalne do tez głoszonych przez płaskoziemców. Dalej czekam na dane i źródło: Stosunek Zarażonych grypą - zgony
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) | > Nie wiem, nie oglądam TV w ogóle, ale zdarza mi się czytać podręczniki z biologii, czytać opracowania naukowe dotyczące neurofizjologii mózgu i przyczyn różnych chorób i muszę Ci powiedzieć, że jak zerknąłem co na tej stronie totalna biologia piszą o alzheimerze, autyzmie, bólu głowy, to tak gargantuicznych kretynizmów nie spotkałem nawet u Zięby.W podręcznikach do biologii czy do medycyny masz opisane skutki, czyli procesy jakie zachodzą w ciele podczas objawów choroby. W totalnej biologii masz podawane przyczyny tych procesów, także nie możesz tego porównywać bo biologia o przyczynach nic nie wie, nawet nie bada. Jeżeli przestraszę starszą babcię i dostanie ona duszności i zawału serca, to medycyna pobiera próbki krwi, lub też zagląda do ciała i mówi, że zgon nastąpił w wyniku tego i owego co się zadziało w ciele. Tymczasem przyczyną zgonu jest to, że babcię nastraszyłem i zbyt mocno zareagowała. Gdybym tego nie zrobił, to by tak nie zareagowała, a więc to co się stało w ciele nie miałoby miejsca. Na tym polega psychosomatyka, mówi o pierwszych przyczynach a procesy w ciele są o wiele później, są to skutki. Nauka mówi, że miłość to tylko procesy chemiczne, że szczęście to tylko endorfiny. Tymczasem jeżeli nie spotkam żadnej kobiety lub nie wygram na loterii to te procesy nie zaistnieją. Pierwsze przyczyny są zawsze w obszarze psychiki, dopiero potem ciało na nie reaguje. Totalna biologia nie mówi o leczeniu chorób a o zapobieganiu chorobom. Sugeruje jakie konflikty życiowe wywołują zaburzenia w ciele, zwłaszcza te przewlekłe i nie jest to żadne odkrycie, choć Totalna biologia pochodzi od Nowej Germańskiej Medycyny niejakiego dr. Hamera który uważa się tu za odkrywcę. Te prawdy jednak w starożytnych systemach filozoficznych i okultystycznych są znane od czasów Egiptu. www.youtube.com/watch?v=d-nS_vEOliAp.s. co do wklejonego zdjęcia i bólu głowy to tak właśnie się to odbywa. Trzeba jednak wiedzieć, że to są procesy nieświadome, a więc nie można o nich wiedzieć. Jak mamy coś uświadomionego to nie wywoła to u nas żadnej choroby. Jak wiem, że się boje to tylko wali mi serce, jak natomiast przestraszy się także "mój cień" (z terminologi Junga) czyli moja nieświadomość, to ten lęk może doprowadzić do zawału serca.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | w międzyczasie | > Dalej czekam na dane i źródło:> Stosunek> Zarażonych grypą - zgonyW międzyczasie polecam lekturę: "Closing schools is effective for controlling serious flu epidemics, but Covid-19 seems to affect children less. There's still a risk, though, they could transmit it to their parents and grandparents. In addition, school closures would take many much needed NHS staff away from their jobs while they look after their children. The British strategy is to delay the onset of the peak of the disease until the summer months, when the NHS is under less pressure, and to spread the peak of the epidemic to make treatment more manageable. The aim has also been to manage the spread of the infection so that the population builds up some immunity to the virus should it return in successive years. Efforts to stamp it out too quickly risk leading to the epidemic returning, perhaps during the winter, once the extreme measures have been lifted. This would be a time when the health service was again under pressure. It is important to stress that this strategy has been drawn up based on evidence and input from many of the world's leading scientists and doctors, many of whom have been involved in controlling the spread of the virus in China and Singapore. And it is notable that no UK epidemiologists - specialists in the spread of diseases - have spoken out in the mainstream media against the UK government's approach. There are undoubtedly some who do disagree with the strategy. But there is an acceptance by such critics that Sir Patrick and Prof Whitty are the ones in the hot seat, having to make the biggest calls they have made in their professional lives. So the science community is prepared to give them the benefit of the doubt and not speak out, for now at least." www.bbc.com/news/science-environment-51874084
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Klopton (519 punktów) | Odp: w międzyczasie | |
|
| | | | |  | | j23a (1186 punktów) | Odp: Złowieszczy urok coronawirusa? | >W Chinach rok temu wykonano pierwszą operację mózgu na odległość za pomocą 5G. Operacja mało skomplikowana ale co nam to mówi? A no to, że można stworzyć strefę 5G, odizolować w niej ludzi i sygnałem elektromagnetycznym uszkadzać im mózgi a mózg steruje pracą organizmu.
5g nadaje się do telemetrii i robotyki (nowe technologie, zabezpieczenia) i to dlatego (i pewnie reklama itp. jednak odważni są) a nie że falą EM z nadajnika jako takiego można wpływać na zachowanie czy wręcz operować mózg . Żeby wpływać to byś musiał mieć jakieś medyczne chipy na poważnie np. stymulator serca z wifi/okolicą i ktoś podmienia program/dane do procesora.
Lęk można podobno wzbudzać poddźwiękami (było rzekomo parę przypadków mi. w hutach - zasilanie powietrzem wielkich pieców).
Możliwa jest swoista alergia na mikrofale takie po pare GHz (to jest słabo zbadane) i wtedy one mogą szkodzić realnie, tło w paśmie 2.4 GHZ jest o 1000 razy większe niż to z lat 50 poprzedniego wieku. Jak mi się zechce to poszukam artykuł ale nie dzisiaj.
Broń mkrofalowa działa na wyższej częstotliwości (rzędu 90 GHz) i tam są moce z respektem. Ponoć to parzy jakoś ale nie testowałem osobiście (nadajniki do radiolinii 60 GHz mają małe moce i naturalnie nic się nie czuje po włożeniu ręki w wiązkę).
> Wedle Totalnej-biologii jak i całej starożytnej medycyny wirusy są w ciele, nie pochodzą z zewnątrz, jak nam się burzy sekwencja dna to się to objawia jako wirus.
Poćwicz zakażalność na mozaice tytoniowej (wirus) i bakteriach octowych (te filtruje się watą) i nie pisz bzdur.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) | >>W Chinach rok temu wykonano pierwszą operację mózgu na odległość za pomocą 5G. Operacja mało skomplikowana ale co nam to mówi? A no to, że można stworzyć strefę 5G, odizolować w niej ludzi i sygnałem elektromagnetycznym uszkadzać im mózgi a mózg steruje pracą organizmu. >5g nadaje się do telemetrii i robotyki (nowe technologie, zabezpieczenia) i to dlatego (i pewnie reklama itp. jednak odważni są) a nie że falą EM z nadajnika jako takiego można wpływać na zachowanie czy wręcz operować mózg . Żeby wpływać to byś musiał mieć jakieś medyczne chipy na poważnie np. stymulator serca z wifi/okolicą i ktoś podmienia program/dane do procesora. Na ale w Chinach wykonano operację mózgu za pomocą 5G, przynajmniej podawano takie informacje. Podaje się też informacje, że dzięki 5G w przyszłości będzie można włączać światło czy tv za pomocą myśli, więc powiązania są. Zwróciłem na to uwagę aby pokazać jak informacja w mózgu może mieć związek z naszym zdrowiem. Powtarzanie po tysiąc razy to samo, koduje się to w mózgu i komórkach. Przecież ludzie umierają z powodu niewydolności płuc a nie z powodu obecności wirusa, bo koronawirusy nie są nowe i większości nic nie robią.
>Poćwicz zakażalność na mozaice tytoniowej (wirus) i bakteriach octowych (te filtruje się watą) i nie pisz bzdur. Na grypę (która jest domniemanie zakaźna) choruje miliony ludzi rocznie, nie mamy kwarantanny więc powinno się co roku zarażać pół populacji. Jakoś ta urojona "zakaźność" zawsze zna porę roku i przedział wiekowy.
|
|
| | | | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Patologiczna propaganda oparta na mistyfikacjach technologicznych. W sąsiednim powiecie w szpitalu zrezygnowali z operacji laparoskopowych, a w biednych i zacofanych Chinach robią operacje na odległość?  ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > Patologiczna propaganda oparta na mistyfikacjach technologicznych. W sąsiednim powiecie w szpitalu zrezygnowali z operacji laparoskopowych, a w biednych i zacofanych Chinach robią operacje na odległość? Robią, cele polityczno-propagandowe chciażby.
|
|
| | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >5g nadaje się do telemetrii i robotyki (nowe technologie, zabezpieczenia) i to dlatego (i pewnie reklama itp. jednak odważni są) a nie że falą EM z nadajnika jako takiego można wpływać na zachowanie czy wręcz operować mózg . Żeby wpływać to byś musiał mieć jakieś medyczne chipy na poważnie np. stymulator serca z wifi/okolicą i ktoś podmienia program/dane do procesora.> Na ale w Chinach wykonano operację mózgu za pomocą 5G, przynajmniej podawano takie informacje.Dokładnie. 5g do sterowania a ściślej transmisji danych jako Internet real time (pewnie ipv6) a robotyka do operacji. Dużo polityki tu widzę (chwalenie tecnologii itp_, normalnie masz światłowody. Mikrofalami to można usmażyć kurczaka w kuchence (siebie też jak nie uważasz) a nie operować mózg. Bojowo stosuje się aż 90 GHz (już pisałem) ale 2.4 GHz z kuchenki też starczy aż nadto. Przyjmuje się (dla przedziału 300MHz -1000 MHZ) że już zabawa z więcej niż pare W jest niebezpieczna (nadajniki większe od 5 - 10 W wymagają przy serwisie stroju ochronnego zwłaszcza dla oczu), wyżej mniej ale dokładnie nie wiem bo się bawie w tych pasmach wyłącznie ISP (maja atest). W pionierskich czasach analogowych radarów w cywilnej marynarce (lata 50) były przypadki zgonów od tego promieniowania, zapalenia się biblioteki z filmami (celuloidowymi) itp. > Podaje się też informacje, że dzięki 5G w przyszłości będzie można włączać światło czy tv za pomocą myśli, więc powiązania są.Można już teraz, jest projekt na arduino. Odbierasz EM z czaszki (sa nawet gotowe elektrody plus wzmacniacz różnicowy), wysyłasz na kompa, obrabiasz i komputer steruje czym chcesz. pl.wikiped(*)ejs_mózg-komputerwww.swiatd(*)zacy-ludzki-mozg-z-komputerem/openbci.com/Jets jescze parę, sam interface widziałem w sprzedaży u nas. Sam układ pomiarowy (ten specjalizowany) jest ciekawy, chyba sobie kupie. Nagrywali EEG widzom nawet na jakiś filmach  > Zwróciłem na to uwagę aby pokazać jak informacja w mózgu może mieć związek z naszym zdrowiem.Ośrodek oddychania na pewno (sterowanie masz w mózgu i to na paru poziomach syndrom Odyna). > >Poćwicz zakażalność na mozaice tytoniowej (wirus) i bakteriach octowych (te filtruje się watą) i nie pisz bzdur.> Na grypę (która jest domniemanie zakaźna) choruje miliony ludzi rocznie, nie mamy kwarantanny więc powinno się co roku zarażać pół populacji. Jakoś ta urojona "zakaźność" zawsze zna porę roku i przedział wiekowy.Tego nie wiem ale Twoja teza wcześniej to bzdura.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) |
>Tego nie wiem ale Twoja teza wcześniej to bzdura.
To proponuje się dowiedzieć, albo najlepiej kupić sobie książę "Sekretne życie drzew" gdzie jest wyjaśnione jak rośliny się komunikują wzajemnie, jak tworzą rodziny, jak poświęcają słabsze osobniki dla dobra ogółu, jak wykorzystują "atakujące" je grzyby i bakterie do adaptacji środowiska i upgrade'ów, do komunikacji itp. Może wtedy wyjaśni się, że żadne wirusy nikogo nie zarażają, choroby "zakaźne" są wywoływane przez czynniki środowiskowe/energetyczne (u człowieka mentalno-psychiczne) a nie przez wirus, który jest tylko skutkiem, odpowiada za objawy, nie jest przyczyną. Ogień jest niezbędny aby istniał pożar, ale sam pożar nie jest wywołany przez ogień, tylko przez czynnik zapalny, przez to co spowodowało że ogień powstał.
|
|
| | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | >>Tego nie wiem ale Twoja teza wcześniej to bzdura. >To proponuje się dowiedzieć, albo najlepiej kupić sobie książę "Sekretne życie drzew" gdzie jest wyjaśnione jak rośliny się komunikują wzajemnie, jak tworzą rodziny, jak poświęcają słabsze osobniki dla dobra ogółu, jak wykorzystują "atakujące" je grzyby i bakterie do adaptacji środowiska i upgrade'ów, do komunikacji itp.
Oparte na niepewnych danych (komunikacja jest potencjalnie chemiczna i bardzo powolna nawet dla białkowca). Nie zmienia to niczego w zakresie wirusów.
> Może wtedy wyjaśni się, że żadne wirusy nikogo nie zarażają, choroby "zakaźne" są wywoływane przez czynniki środowiskowe/energetyczne (u człowieka mentalno-psychiczne) a nie przez wirus, który jest tylko skutkiem, odpowiada za objawy, nie jest przyczyną.
Potestuj bakterie octowe i wirus mozaiki to pogadamy. Tytoń to przeżywa stresy / odpowiednik?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) |
>Oparte na niepewnych danych (komunikacja jest potencjalnie chemiczna i bardzo powolna nawet dla białkowca). >Nie zmienia to niczego w zakresie wirusów. Oczywiście, że nie zmienia niczego w zakresie wirusów, za to zmienia wszystko w zakresie przyczyn pojawiania się wirusów. Co to znaczy "niepewne dane"? Człowiek obserwował środowisko żywe, jak ktoś obserwuje pod mikroskopem to nie obserwuje środowiska a jego POJEDYNCZY ASPEKT, więc jak się ma aspekt do całości? Co daje pewniejsze dane?
>Potestuj bakterie octowe i wirus mozaiki to pogadamy. >Tytoń to przeżywa stresy / odpowiednik?
Oczywiście, że rośliny przeżywają stres, nie na darmo się mówi, że lepiej rosną przy muzyce klasycznej. Dla rośliny stresem są oddziaływania energetyczne, jakość powietrza, wody, dostęp do światła, zanieczyszczenia elektromagnetyczne oraz sztuczne modyfikacje w ich genach (krzyżowanie). To są wszystko traumy roślin i każdy ogrodnik, nawet amator to wie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | >Oczywiście, że nie zmienia niczego w zakresie wirusów, za to zmienia wszystko w zakresie przyczyn pojawiania się wirusów. Co to znaczy "niepewne dane"?
Brak ślepej próby itp. ("Sekretne życie drzew" czytałem pobieżnie). Amatorsko trochę trudno samemu się bawić w te analizy, to nie EEG.
>>Potestuj bakterie octowe i wirus mozaiki to pogadamy. >>Tytoń to przeżywa stresy / odpowiednik? >Oczywiście, że rośliny przeżywają stres, nie na darmo się mówi, że lepiej rosną przy muzyce klasycznej.
Masz dwa kontenery z tytoniem, jednego zarażasz mozaiką drugiego nie. Jaki stres ?
> Dla rośliny stresem są oddziaływania energetyczne, jakość powietrza, wody, dostęp do światła, zanieczyszczenia elektromagnetyczne oraz sztuczne modyfikacje w ich genach (krzyżowanie). To są wszystko traumy roślin i każdy ogrodnik, nawet amator to wie.
Ale to dotyczy rozrostu populacji jako takiej a nie dwóch kontenerów z tego samego pola. Masz jednakowy tytoń do testu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) |
>Masz dwa kontenery z tytoniem, jednego zarażasz mozaiką drugiego nie. >Jaki stres ?
Po to wspominałem o "Sekretnym życiu drzew". Rośliny żyją rodzinami, tworzą system za pomocą korzeni, grzybów itp. Wirus zawsze dotyczy SYSTEMU, w przypadku człowieka jest tak samo jak w przypadku komputera, zainfekowany jest system który zarządza organizmem. Pojedyncza sztuka rośliny na plantacji nie jest osobnym pojedynczym organizmem, podobnie jak zwierzęta hodowlane w klatkach nie są pojedynczymi organizmami, tak samo nie jest nim ul, mrowisko, ławica ani stado. Ta zbiorowość to jest jeden wielki organizm w liczbie pojedynczej. Tutaj nie ma infekcji fizycznej, przemieszczania się wirusa drogą kropelkową czy inną bzdurą, tutaj jest infekcja informacyjna, System dostaje zły kod, błędne informacje. Podasz je jednej roślinie, ona przekaże reszcie i tutaj zbiorowy organizm w zależności od wirusa wykańcza część osobników, słabszych aby ratować całość i się oczyścić z błędnego kodu, albo cały ginie jeżeli błąd/wirus jest zbyt silny. Tak samo jest w przypadku ludzi, wystarczy ich zgromadzić w tym samym środowisku, odizolować i puścić im tą samą informacje która wywoła zbiorowy konflikt psychologiczny, zbiorową traumę i choroba gotowa. Nie ma żadnego przemieszczania się wirusów ani zarażania. Wirusa ma się w sobie, albo dziedzicznie albo dzięki szczepionce, potem wystarczy tylko aktywować. Koronowirus może mieć każdy z nas, drogą naturalną czyli dziedziczną, on tam ma swoje funkcje biologiczne do spełnienia, jest niegroźny. Choroba to jego uaktywnienie a do aktywacji musi być spełniony czynnik środowiskowy i ten stres psychologiczny. Wszędzie gdzie zamknięto strefy i wyizolowano ludzi są trupy w setkach. Wszędzie gdzie tego nie zrobiono, zgony nie wykraczają poza klasyczną tendencje sezonowej grypy i zapalenia płuc.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >Masz dwa kontenery z tytoniem, jednego zarażasz mozaiką drugiego nie.> >Jaki stres ?> Po to wspominałem o "Sekretnym życiu drzew". Rośliny żyją rodzinami, tworzą system za pomocą korzeni, grzybów itp.Ale to jest środowisko życia tych drzew a nie infekcja. > Wirus zawsze dotyczy SYSTEMU, w przypadku człowieka jest tak samo jak w przypadku komputera, zainfekowany jest system który zarządza organizmem."Wirus komputerowy" to nazwa zwyczajowa, to nie jest wirus nawet podobny do biologicznych bo środowisko w którym występuje jest sztuczne, nie ma cech żywych ani środowisko ani wirus tym bardziej, wszystko jest ściśle kontrolowane i zawsze do odtworzenia w każdej chwili czasu (taktowanie procesora czy procesorów i łączność pomiędzy nimi). Wojny rdzeniowe znasz? > Pojedyncza sztuka rośliny na plantacji nie jest osobnym pojedynczym organizmem, podobnie jak zwierzęta hodowlane w klatkach nie są pojedynczymi organizmami, tak samo nie jest nim ul, mrowisko, ławica ani stado. Ta zbiorowość to jest jeden wielki organizm w liczbie pojedynczej.Masz organizmy grupowe (łan zboża), holistyczne (pszczoły, mrówki) z typowymi. Wilk może żyć w stadzie lub poza, człowiek też. Tylko okrągły z Tobą pisze że jest inaczej. Jak się ten cały bajzel skończy i przeżyjemy to się pisze na test (zresztą sam się wyślę na taki na emeryturze jak dobrze pójdzie). Zobaczymy co warte są wasze brednie o konieczności stada. > Tutaj nie ma infekcji fizycznej, przemieszczania się wirusa drogą kropelkową czy inną bzdurą, tutaj jest infekcja informacyjna, System dostaje zły kod, błędne informacje.Dostaje ale chemicznie i na innym poziomie. > Podasz je jednej roślinie, ona przekaże reszcie i tutaj zbiorowy organizm w zależności od wirusa wykańcza część osobników, słabszych aby ratować całość i się oczyścić z błędnego kodu, albo cały ginie jeżeli błąd/wirus jest zbyt silny.> Tak samo jest w przypadku ludzi, wystarczy ich zgromadzić w tym samym środowisku, odizolować i puścić im tą samą informacje która wywoła zbiorowy konflikt psychologiczny, zbiorową traumę i choroba gotowa.Jest korelacja czegoś takiego ale warunek jest jeden. Musi być ścisła zależność psychologiczna (w pewnym sensie informatyczna) w tej grupie u wszystkich. Np. plemie prymitywne wyznające religie woodoo i kara z tym związana. Albo ortodoksi katoliccy i opętanie (zakładam że opętany jest fizycznie zdrowy, również mózg ma normalny o ile można w silnych religiach mówić o zdrowiu i normalności - ja wątpie). Wstaw mnie w grupę takich wierzących i spróbuj oddziaływać (pomijam oczywiście że zaburzy ich do tego stopnia że zagrożą morderstwem czy jakoś tak a maja przewagę liczebną)  > Nie ma żadnego przemieszczania się wirusów ani zarażania. Wirusa ma się w sobie, albo dziedzicznie albo dzięki szczepionce, potem wystarczy tylko aktywować. Koronowirus może mieć każdy z nas, drogą naturalną czyli dziedziczną, on tam ma swoje funkcje biologiczne do spełnienia, jest niegroźny.Pare trupów w skali świata przez to jednak jest. > Choroba to jego uaktywnienie a do aktywacji musi być spełniony czynnik środowiskowy i ten stres psychologiczny.> Wszędzie gdzie zamknięto strefy i wyizolowano ludzi są trupy w setkach. Wszędzie gdzie tego nie zrobiono, zgony nie wykraczają poza klasyczną tendencje sezonowej grypy i zapalenia płuc.Dlatego że zamknięte pomieszczenie sprzyja zakażaniu. EOT
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) |
> Ale to jest środowisko życia tych drzew a nie infekcja. Na przykładzie drzew nie pokazywałem infekcji ale więzy jaki tworzą rośliny. > "Wirus komputerowy" to nazwa zwyczajowa, to nie jest wirus nawet podobny do biologicznych bo środowisko w którym występuje jest sztuczne, nie ma cech żywych ani środowisko ani wirus tym bardziej, wszystko jest ściśle kontrolowane i zawsze do odtworzenia w każdej chwili czasu (taktowanie procesora czy procesorów i łączność pomiędzy nimi). Wojny rdzeniowe znasz?A znasz teorie holograficznego wszechświata? Nie ma środowisk sztucznych dosłownie, nasz świat jest tak samo wirtualny tylko o wyższym stopniu zaawansowania. To co pokazuje mikroskop i teleskop nie istnieje empiryczne, jest to przedłużenie naszego umysłu, tak samo komputer to przedłużenie naszego kolektywnego umysłu. Słowo sztuczny oznacza imitacje naturalnego. Komputer nie jest sztuczny, zawiera sztuczne elementy jedynie. Nie wiedzielibyśmy nic o wirusach gdyby nie technologia cyfrowa, i poza nią nikt wirusa nie obserwuje. Wirus w komputerze nie imituje niczego, w sposób właściwy swojej naturze cyfrowej, a więc w sposób dla siebie naturalny infekuje komputer a infekuje go nie poprzez samą styczność, ale poprzez błędne działanie komputera (użytkownika) czyli albo komputer jest "brudny", czyli system nieuporządkowany, zaśmiecony starymi rejestrami, albo poprzez głupotę czyli otwieranie głupich plików. Tak samo jest w życiu, nikomu wirus nic nie zrobi jeśli sami mu w tym nie dopomożemy. W biologii wirusy nie istnieją, człowiek jest wprowadził do ekosystemu biologicznego w momencie w którym zaczął przekształcać biologię cywilizacją. Ludzki umysł ma charakter kosmiczny, on tylko penetruje świat biologii jako pole gry. > Tylko okrągły z Tobą pisze że jest inaczej. Jak się ten cały bajzel skończy i przeżyjemy to się pisze na test (zresztą sam się wyślę na taki na emeryturze jak dobrze pójdzie). Zobaczymy co warte są wasze brednie o konieczności stada.A co ci test ma pokazać? Że masz wirusy? Ja ci już teraz mówię że masz, każdy ma jakieś, one mają swoje potrzebne funkcje, są zarządzane przez mózg a powikłanie po chorobie jest tylko wtedy jak ten wirus przestaje spełniać swoją funkcję. Tak samo jest z komórkami rakowymi, każdy je ma bo to wynik zgromadzenia się toksyn, bez tych komórek wymarlibyśmy, ratują ludzkie życie a zaczynają szkodzić kiedy się im pozwala na niekontrolowany rozrost dostarczając nadmiaru toksyn. Jak się skaleczysz ostrym żelastwem to na ranie muszą się pojawić bakterie, bo muszą zniszczyć zanieczyszczone tkanki aby mogły odbudować się nowe (nazywa się to gojeniem). Jak to zrobią, rana się goi a więc są one konieczne i potrzebne, spełniają funkcję śmieciarzy. Problem jest wtedy kiedy wdaje się infekcja, czyli złe warunki środowiskowe i wewnętrzne sprawiają, że szczepy bakterii się namnażają do przesady, wtedy to co było dobre i potrzebne staje się niebezpiecznie. > Dostaje ale chemicznie i na innym poziomie.Mikroskop elektronowy to już bliżej do fizyki niż chemii. Przecież nawet jeżeli istnieje ruch wirusa w otoczeniu, to oddziaływania powierzchniowe odgrywają tutaj rolę, przyciąganie i odpychanie, bo nanometry to jest taka skala, że kropelka i powietrze to nawet błędna terminologia aby to opisywać. > Musi być ścisła zależność psychologiczna (w pewnym sensie informatyczna) w tej grupie u wszystkich. Np. plemie prymitywne wyznające religie woodoo i kara z tym związana. Albo ortodoksi katoliccy i opętanie (zakładam że opętany jest fizycznie zdrowy, również mózg ma normalny o ile można w silnych religiach mówić o zdrowiu i normalności - ja wątpie).> Wstaw mnie w grupę takich wierzących i spróbuj oddziaływać (pomijam oczywiście że zaburzy ich do tego stopnia że zagrożą morderstwem czy jakoś tak a maja przewagę liczebną)  A telewizja i medialna propaganda to nie jest ścisła zależność psychologiczna? Przecież mamy wirusa który atakuje tą grupę wiekową głównie, starsi ludzie po chorobach którzy całymi dniami gapią się w tv. Reszta ma wirusa ale bez objawów. Tutaj jeszcze też czynniki genetyczne dojdą, grupa krwi, przeszłe choroby, wilgotność powietrza, dotlenienie itd itd. > Pare trupów w skali świata przez to jednak jest.A jakich trupów? O tej porze roku umiera bardzo dużo osób na zapalenie płuc. W UE rocznie około 120tyś, wychodzi nam około 300 trupów dziennie gdyby analizować statystykę bezmyślnie, a jak weźmiemy okresy kalendarzowe to nam wyjdzie gorzej niż głupotowirus. Jak kazali każdemu kto kaszle i ma gorączkę zgłaszać się na zakaźny, (do tego w okresie przesilenia wiosennego gdzie każdy niemalże kaszle) choć wcześniej większość kurowała się w domach, to nic dziwnego, że im statystyki wirusa podskakują. Włochy mają już tydzień izolacji i nakręcania sobie śmiercionośnej paranoi. Wystartowały z wirusem wtedy kiedy inne kraje Unii. Co im to dało? W Chinach żyje 2 mld ludzi, we Włoszech 70mln a oni już prawie dogonili Chińczyków w trupach. Są święci, nieomylni? są bogami? Wszystko zły wirus a my nie popełniamy żadnych błędów? Gromadzenie chorych w szpitalach polowych to nie jest błąd? Nie było czasem tak zawsze, że tam najwięcej umierało? Niestety ale natura człowieka działa w chorobie tak jak natura zwierząt i roślin. Zgromadź chorych w jednym miejscu a natura będzie robiła wszystko aby ich unicestwić w celu ratowania reszty populacji. Normalny ewolucyjny program. > Dlatego że zamknięte pomieszczenie sprzyja zakażaniu.Może i tak, ale ludzie by się zarażali rodzinami , potem sąsiedzi, potem znajomi z pracy, w pierwszej kolejności, a w żadnej epidemii nie ma czegoś takiego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Kulmin (4007 punktów) |
>A znasz teorie holograficznego wszechświata? >Nie ma środowisk sztucznych dosłownie, nasz świat jest tak samo wirtualny tylko o wyższym stopniu zaawansowania. To co pokazuje mikroskop i teleskop nie istnieje empiryczne, jest to przedłużenie naszego umysłu, tak samo komputer to przedłużenie naszego kolektywnego umysłu. Słowo sztuczny oznacza imitacje naturalnego. Komputer nie jest sztuczny, zawiera sztuczne elementy jedynie. Nie wiedzielibyśmy nic o wirusach gdyby nie technologia cyfrowa, i poza nią nikt wirusa nie obserwuje. >Wirus w komputerze nie imituje niczego, w sposób właściwy swojej naturze cyfrowej, a więc w sposób dla siebie naturalny infekuje komputer a infekuje go nie poprzez samą styczność, ale poprzez błędne działanie komputera (użytkownika) czyli albo komputer jest "brudny", czyli system nieuporządkowany, zaśmiecony starymi rejestrami, albo poprzez głupotę czyli otwieranie głupich plików. Tak samo jest w życiu, nikomu wirus nic nie zrobi jeśli sami mu w tym nie dopomożemy. W biologii wirusy nie istnieją, człowiek jest wprowadził do ekosystemu biologicznego w momencie w którym zaczął przekształcać biologię cywilizacją. Ludzki umysł ma charakter kosmiczny, on tylko penetruje świat biologii jako pole gry.
Największy znany wirus został odkryty w wiecznej zmarzlinie sprzed 30 000 lat i jest tak wielki, że mozna go zobaczyć pod średniej jakości mikroskopem OPTYCZNYM. Wiec od początku do końca nie masz racji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) |
>Największy znany wirus został odkryty w wiecznej zmarzlinie sprzed 30 000 lat i jest tak wielki, że mozna go zobaczyć pod średniej jakości mikroskopem OPTYCZNYM. A to jest już wynik klasyfikacji. Jeżeli masz na myśli Pandorawirusy to uważa się, że pasożytują, co jest nonsensem gdyż to nie posiada rozumu, własnej woli, nie atakuje ani nie ucieka. Podobnie jak bakteria cały ruch i zachowanie to skutek procesów i reakcji fizyko-chemicznych. Wszystko co oglądane przez mikroskop i teleskop ma cechy naszego umysłu, jest wirtualne, tak samo jak ten tekst na pulpicie który teraz czytasz. Jeżeli byś oglądał sierść psa na zbliżeniu, kiedy wiatr nią porusza a nie wiedziałbyś że to sierść i należy do psa, to mógłbyś pomyśleć, że to organizmy żywe. Wirusy i bakterie to są zjawiska energetyczne zależne od reakcji chemiczno-fizycznych. To nie są organizmy żywe, komórka nie jest żywa, to tylko maszyna, całe ludzkie ciało to maszyna, żywy jest umysł, duch i dusza.
>Wiec od początku do końca nie masz racji. Jak na razie swoich racji nie udowadniasz, trzymasz się starych przesądów jak religii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Kulmin (4007 punktów) | >>Największy znany wirus został odkryty w wiecznej zmarzlinie sprzed 30 000 lat i jest tak wielki, że mozna go zobaczyć pod średniej jakości mikroskopem OPTYCZNYM. >A to jest już wynik klasyfikacji. Jeżeli masz na myśli Pandorawirusy to uważa się, że pasożytują, co jest nonsensem gdyż to nie posiada rozumu, własnej woli, nie atakuje ani nie ucieka. Podobnie jak bakteria cały ruch i zachowanie to skutek procesów i reakcji fizyko-chemicznych. Wszystko co oglądane przez mikroskop i teleskop ma cechy naszego umysłu, jest wirtualne, tak samo jak ten tekst na pulpicie który teraz czytasz. Jeżeli byś oglądał sierść psa na zbliżeniu, kiedy wiatr nią porusza a nie wiedziałbyś że to sierść i należy do psa, to mógłbyś pomyśleć, że to organizmy żywe. Wirusy i bakterie to są zjawiska energetyczne zależne od reakcji chemiczno-fizycznych. To nie są organizmy żywe, komórka nie jest żywa, to tylko maszyna, całe ludzkie ciało to maszyna, żywy jest umysł, duch i dusza. >>Wiec od początku do końca nie masz racji. >Jak na razie swoich racji nie udowadniasz, trzymasz się starych przesądów jak religii.
No dobra, wierz tam sobie w co chcesz - taki margines bredni nie ma znaczenia. Jakieś kreacjonizmy, płaskie ziemie, energetyczne brednie, dusze, duchy - jedna i ta sama kloaka, która nic nie wyjaśnia i nic nie tworzy. A nauka i medycyna dalej będą iść do przodu (jak ta karawana) tworząc technologie, nowe terapie, nowe leki, dzięki którym będzie dało się realnie pomagać innym ludziom i realnie wpływać na rzeczywistość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Klopton (519 punktów) |
>No dobra, wierz tam sobie w co chcesz - taki margines bredni nie ma znaczenia. Jakieś kreacjonizmy, płaskie ziemie, energetyczne brednie, dusze, duchy - jedna i ta sama kloaka, która nic nie wyjaśnia i nic nie tworzy. >A nauka i medycyna dalej będą iść do przodu (jak ta karawana) tworząc technologie, nowe terapie, nowe leki, dzięki którym będzie dało się realnie pomagać innym ludziom i realnie wpływać na rzeczywistość.
Rozumiem, że nie jesteś przekonany do tego co piszę, ale zauważ, że uciekanie się do płaskiej ziemi to dość prymitywny "kontrargument" obnażający Ciebie, bo nie potrafisz bronić swoich racji, więc sam masz wiarę. Ja staram się łączyć fakty w logiczne zależności, w nic nie muszę wierzyć. W co sam wierzysz? A no w to co wypisujesz o nauce. 7mln ludzi na zapalenia płuc rocznie umiera. 100tyś od grypy zmarło już w tym roku . 300 na raka dziennie. Gdzie są te leki i odkrycia? Liczba zgonów od chorób w ostatnich 5 latach zrównała się z liczbą zgonów po II wojnie światowej. Twoja "nauka" jest pseudonauką, ateistyczną religią gdzie się wierzy, że patrząc na pojedynczy aspekt ma się jakąś wiedzę o całości. 99% uczonych wierzy innym uczonym, nigdy tego nie weryfikuje i nie sprawdza, a mit fruwających i przenoszących się wirusów, jest....nienaukowy. Ani nie da się dowieść ani falsyfikować. Jest dogmatem wiary.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) | Polecam - Thomas Kuhn - Struktura rewolucji naukowych, a także filozoficzne prace Einsteina, gdzie tłumaczy czym jest dogmat w nauce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Rozumiem, że nie jesteś przekonany do tego co piszę, ale zauważ, że uciekanie się do płaskiej ziemi to dość prymitywny "kontrargument" obnażający Ciebie, bo nie potrafisz bronić swoich racji, więc sam masz wiarę.
No niestety ale to jest poziom płaskoziemców. Mówisz, że "W biologii wirusy nie istnieją, człowiek jest wprowadził do ekosystemu biologicznego w momencie w którym zaczął przekształcać biologię cywilizacją." Ja Ci podaję przykład wirusa (Pithovirus sibericum) sprzed co najmniej 30 000 lat, odkrytego w wiecznej zmarzlinie, którego widać pod średniej jakości mikroskopem optycznym, co obala Twoje urojenia, a Ty odpowiadasz jakimś bełkotem o kosmicznych umysłach. No płaskoziemca.
Słyszałeś kiedyś o bakteriofagach? O terapii fagowej? O transporcie materiału genetycznego przy użyciu wirusów? Słyszałeś o retrowirusach? Ponad 8% naszego DNA to wirusowe DNA pradawnych retrowirusów, które dołączyło się do naszego na drodze odwróconej transkrypcji po wcześniejszym zainfekowaniu komórki przez wirusa. Pewnie nie słyszałeś, bo nie masz nawet elementarnej wiedzy, a co dopiero o czymś takim jak odwrócona transkryptaza u wirusów.
>Ja staram się łączyć fakty w logiczne zależności, w nic nie muszę wierzyć.
fakty xd i później wychodzi, że rak wątroby wywołany jest przez malejące finanse. Twoje tezy są wynikiem zaprzeczania faktom i wymyślania własnych.
>W co sam wierzysz? A no w to co wypisujesz o nauce. >7mln ludzi na zapalenia płuc rocznie umiera. 100tyś od grypy zmarło już w tym roku . 300 na raka dziennie. Gdzie są te leki i odkrycia? Liczba zgonów od chorób w ostatnich 5 latach zrównała się z liczbą zgonów po II wojnie światowej.
Skąd Ty bierzesz te wszystkie dane xd podaj źródła.
>Twoja "nauka" jest pseudonauką, ateistyczną religią gdzie się wierzy, że patrząc na pojedynczy aspekt ma się jakąś wiedzę o całości. 99% uczonych wierzy innym uczonym, nigdy tego nie weryfikuje i nie sprawdza, a mit fruwających i przenoszących się wirusów, jest....nienaukowy. Ani nie da się dowieść ani falsyfikować. Jest dogmatem wiary.
Aha, no tak jak się spodziewałem... nie masz pojęcia czym jest nauka. Twoje zarzuty pokrywają się z wizją nauki jaką mają płaskoziemcy. Czyli z jednej strony płaskoziemcy, kreacjoniści, totalni-biolodzy, jacyś wariaci wierzący w kosmiczne duchy, umysły z zerowym wkładem w rozwój techniki, medycyny, a z drugiej strony nauka która dała Ci wszystko dzięki czemu możesz siedzieć i wypisywać swoje urojenia w necie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) |
>No niestety ale to jest poziom płaskoziemców. Mówisz, że "W biologii wirusy nie istnieją, człowiek jest wprowadził do ekosystemu biologicznego w momencie w którym zaczął przekształcać biologię cywilizacją." Ja Ci podaję przykład wirusa (Pithovirus sibericum) sprzed co najmniej 30 000 lat, odkrytego w wiecznej zmarzlinie, którego widać pod średniej jakości mikroskopem optycznym, co obala Twoje urojenia, a Ty odpowiadasz jakimś bełkotem o kosmicznych umysłach. No płaskoziemca.
Widzisz, problem w tym, że jak masz religie to blokuje twoje myślenie. Potrafisz tylko przyrównywać do dogmatów, jak nie pasuje, to znaczy, że nie może być prawda. Słyszałeś kiedyś o Atlantydzie? Co słyszałeś? Że nie zbadano, że nie udowodniono? A wiesz ilu rzeczy nie zbadano i nie udowodniono? Człowiek jest tu o wiele dłużej niż 30 000 tyś lat i już zakładał tutaj wiele cywilizacji. Ale jak masz dogmat, żeśmy z małpy wyszli to masz ograniczone pojęcie, godne małpy.
>Słyszałeś kiedyś o bakteriofagach? O terapii fagowej? O transporcie materiału genetycznego przy użyciu wirusów? Słyszałeś o retrowirusach? Ponad 8% naszego DNA to wirusowe DNA pradawnych retrowirusów, które dołączyło się do naszego na drodze odwróconej transkrypcji po wcześniejszym zainfekowaniu komórki przez wirusa. >Pewnie nie słyszałeś, bo nie masz nawet elementarnej wiedzy, a co dopiero o czymś takim jak odwrócona transkryptaza u wirusów.
Wirusy ani bakterie nie są zabijane, nie atakują, nie bronią się, nie transportują bo to nie są organizmy żywe. Organizm żywy ma potomstwo, potrafi walczyć, potrafi uciekać, potrafi się komunikować. Widziałem jak przeciwciało pochłania bakterie przejmując jej energię. Widziałem to pod mikroskopem, nie widziałem nigdy jak dochodzi do zabójstwa bakterii, walki, ataku, jak wynosi i grzebie się trupy, choć w każdym podręczniku jest to nazywane zabijaniem bakterii. Jak to może być zabijane skoro jej energia jest pochłonięta? Nazywamy to odżywianiem się a nie zabójstwem, a poprawnie - transmutacją energii, czyli przemianą materii. Widziałem jak coś się powiela, za to nie widziałem nigdy tam rozmnażania bo powielanie a rozmnażanie to dwie różne rzeczy. Rozmnażanie to potomstwo które jest różne od rodzica, bo podlega ewolucji, powielanie to proces energetyczny, równie dobrze można powiedzieć, że rdza jest żywa bo też się powiela. To co czytasz w książkach to XIX wieczne przesądy pozytywistów i skrajnych materialistów, a mamy wiek XXI, wiek cybernetyki i fizyki kwantowej, w którym za niedługo będzie można myślą odpalać samochód a Ty nadal będziesz sobie wyobrażał, że drogą kropelkową przenoszę niewidzialne nano kluczyki. We współczesnej biologii używa się czegoś w rodzaju antropomorfizacji, zjawiskom fizyczno-chemicznym, w pełni mechanicznym i czysto energetycznym przypisuje się cechy i zachowania istot z królestwa zwierząt a to prowadzi do dalszych bzdur i urojeń. To po prostu tak nie działa jak tam czytasz, są to mity, bajkowe interpretacje obserwowanych faktów. Nie musisz się ze mną zgadzać, (zresztą nie powinieneś bez zapoznania się z tym wszystkim szerzej) ale na pewno nie masz czym mnie podważać, bo same przyrównywanie jednej teorii do drugiej i mówienie, nie pasuje do mojej więc to nie prawda, to za mało.
>fakty xd i później wychodzi, że rak wątroby wywołany jest przez malejące finanse. >Twoje tezy są wynikiem zaprzeczania faktom i wymyślania własnych.
Najwyraźniej sam nie potrafisz łączyć faktów. Finanse to energia, brak energii do działania to stres, potrzeba większego działania. Co nam dostarcza energii do działania jak nie wątroba? Jak to ciśnienie utrzymuje się długo to się człowiek rozluźnia, jak? Np co wieczór kieliszek wódki, rano kawa i do tego musi jeszcze syto zjeść burgera aby mieć siłę biegać w pracy po 12h. Wątroba się nie nadąża oczyszczać i aby sprostać wymaganiom produkuje więcej komórek niż powinna, jak daje o sobie znać, to zabiegany za pieniędzmi człowiek idzie do lekarza po szybki środek, nie ma czasu na kuracje, dietę i jogę, musi ratować topniejące finanse, lekarz mu daje pseudo-lek który maskuje objawy, a więc wątroba nie ma jak zakomunikować problemu ani się oczyścić, więc toksyny zaczynają się gromadzić i powstają guzy, najpierw małe i bezproblemowe, Jak stres mija i finanse są odbudowane, mamy już prawie emeryturę, wątroba przestaje produkować nadmiar komórek, ale nie robi tego nagle, wcześniej, przez lata ich natworzyła sporo , teraz wycisza program stopniowo i wiele komórek nie ma dla siebie funkcji, gdyż już pogoni za pieniędzmi nie ma, nie trzeba tyle energii, co z tym zrobić? A no idą one do małych guzów i tam se zaczynają żyć swoim życiem, mamy nowotwór, dużego guza. Nie ma tu ani jednego zaprzeczania faktom. Za to Twoja super nauka ma jakie odpowiedzi? A no żadne - niewiadomo co i bzdurne prawdopodobieństwa i szanse zachorowalności, jakby to miało dla chorego jakiekolwiek mieć znaczenie. Totalna biologia jest teorią, teoria nigdy nie jest jednoznaczna prawdzie, określna tylko perspektywę patrzenia na problem.
>Skąd Ty bierzesz te wszystkie dane xd podaj źródła. Z internetu, posprawdzaj sobie.
>Czyli z jednej strony płaskoziemcy, kreacjoniści, totalni-biolodzy, jacyś wariaci wierzący w kosmiczne duchy, umysły z zerowym wkładem w rozwój techniki, medycyny, a z drugiej strony nauka która dała Ci wszystko dzięki czemu możesz siedzieć i wypisywać swoje urojenia w necie.
No tak, klasyczny argument, nauka dała komputer więc wie wszystko o życiu i ciału człowieka, bo potrafi ogarniać materie nieorganiczną do pewnego stopnia. To jej daje prawo być wszechwiedzącym wobec materii organicznej. Medycyna jest dla głupich ludzi, obiecuje leczenie, o zdrowiu nic nie wie. Totalna biologia nazywa się totalną, bo chce zrozumieć chorobę a nie tylko bez sensu leczyć objawy w nieskończoność. Jakbyś poczytał ojców medycyny, to usuwanie objawów choroby bez rozpoznania przyczyn uważali za zbrodnie przeciwko człowiekowi i szarlataństwo. Choroba objawem manifestuje swój koniec a ni
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | |
1 na 1 |
 | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | > totalnabio(*)H7ci30_NB89Ua4KhGJAwszIGXzcnB8Cytaty z tej strony: Cytat: Powodem zachorowania na raka wątroby mogą być malejące finanse. Np. ktoś miał odłożoną pewną kwotę, pieniędzy i zamartwia się, że one za szybko topnieją i że dojdzie do całkowitego ich braku, a wtedy nie będzie w stanie się wyżywić czy utrzymać rodzinę. Cytat: Problemy z szyjką macicy u kobiety praworęcznej w wieku rozrodczym , często są związane z fundamentalnym konfliktem frustracji seksualnej - "nie czuję się pożądana" Cytat: Przy przeziębieniu mówimy o zapaleniu błony śluzowej nosa. Powoduje je konflikt "to mi się nie podoba", "coś mi tu śmierdzi". Konflikt przeczuwania czegoś. Przeczuwam coś i boję się, nie chciałbym tego, nie chciałbym, aby to się stało. Ten ładunek emocjonalny wywołuje owrzodzenie błony śluzowej nosa. Natomiast grypa to faza zdrowienia głównego ludzkiego konfliktu zagrożenia w obrębie terytorium. To jest równie głupie co twierdzenie, że przyczyną chorób są złe duchy.
|
|
|  | | j23a (1186 punktów) |
>To jest równie głupie co twierdzenie, że przyczyną chorób są złe duchy.
To nie jest głupie, woodo czy jak się toto pisze w kulturach które to wyznają pierwotnie działa realnie jako zabójcza sugestia.
A o eksperymencie na skazańcach z sugestią to w jakiś dość poważnych kniżkach z psychologii społecznej czytałem.
Oczywiście duchy ma mają żadnego wpływu na racjonalistę czy Jahwe Świadka, największa dla nich nobilitacja (szpanowali się z tym strasznie w Afryce swego czasu).
|
|
 | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | > totalnabio(*)H7ci30_NB89Ua4KhGJAwszIGXzcnB8Cytat:Konflikt posiadania, strachu o rewir Treść konfliktu: obawiam się o swoją własność, o to, co moje, mój dobytek (TEŻ ZDROWIE!). Jakieś niebezpieczeństwo zagraża mojej własności, mojemu terytorium. Drapieżnik, przeciwnik (straszny wirus) zagraża mi lub mojemu stadu. Mogę stracić moją własność, dom lub kogoś bliskiego (też w wyniku choroby). Obawiam się o straty. Czy u zwierząt też występują takie przyczyny? Tzn czy pies lub inne zwierzę obawia się o swoją własność, o swój dom, lub kogoś bliskiego i w wyniku tego choruje? Jak to się bada? Jaka jest metodologia? Jakieś linki do wyników badań i opisów eksperymentów? Niech zgadnę - nie ma. Bo to wszystko jest wyssaną z palca bzdurą.
|
|
|  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) | Nie zamierzam cię na siłę przekonywać do totalnej biologi. Chcesz wierzyć w niewidzialne wirusy to sobie wierz, pamiętaj że wiara to też pragnienie i chcenie, a rzeczywistość na to odpowiada.
Zwierzęta są terytorialne, bronią swojego rewiru i na zwierzętach się testuje wirusy i z zachowania zwierząt wnioskuje się, że wirusy "zarażają", gdzie właśnie na przykładzie szczura czy psa, mamy idealnie oddany konflikt o utratę terytorium. Jeżeli do klatki ze szczurem zdrowym wpuścimy chorego to albo się zagryzą albo będą obydwa chore. Dla ludzi terytorium to ich majątki, samochody i mieszkania, więc nie wiem dlaczego tu znalazłeś jakąś nielogiczność?
Tutaj masz dwa wyjścia, albo uznać że masz niewidzialne coś co niewiadomo jak i kiedy i po co atakuje ludzi i nie wiadomo jak się przed tym schować i jak to zatrzymać - czyli film sf a nie żadną naukę bo to niewiadoma + niewiadoma + niewiadoma + niewiadoma i na pewno nigdy to się nie będzie równało = wiadomej. Z drugiej strony masz okazję popatrzeć na problem z innej strony, od takiej który daje ci same wiadome i to przyrównać do faktów, a fakty są takie, że jak na razie pasuje idealnie. Totalna Biologia jest nową ścieżką wiedzy, tutaj będzie jeszcze wiele błędów i wiele do poprawy ale to jest już spojrzenie które traktuje człowieka jak człowieka a nie jak kupę flaków z śmiercionośnymi wirusami w środku. Po drugie jest to ujęcie próbujące zrozumieć wszystko w naturze, w przeciwieństwie do myślenia, że czycha gdzieś jakieś niewidzialne zło i nie wiadomo po co i dlaczego.
Co do rozwiązania w Chinach to nie żartuj, tam (w Wuhan) mieszka kilkanaście milionów ludzi, po 1000 osób pracuje na liniach w fabrykach i tak jak kwarantanny w Europie to farsa, bo wszyscy chodzą do roboty, tak i tam była farsa, wszyscy i tak się ze sobą widzą i i tak na siebie huhają. To, że się zmniejszy liczba ludzi dla wirusa nie ma znaczenia, bo to nie jest gaz który działa w zależności od stężenia. Chińczycy są narodem zniewolonym i terroryzowanym, dla nich konflikty terytorialne się bardzo szybko kończą, nigdy nic nie mieli więc niewiele mogą stracić, za to Europejczycy tą chorą paranoją i urojeniami pseudonaukowymi mogą się położyć na samo dno, jak nie zdrowotnie to na pewno ekonomicznie.
|
|
| |  | | Kulmin (4007 punktów) | >Nie zamierzam cię na siłę przekonywać do totalnej biologi. Chcesz wierzyć w niewidzialne wirusy to sobie wierz, pamiętaj że wiara to też pragnienie i chcenie, a rzeczywistość na to odpowiada.
A o mikroskopach słyszał?
>Zwierzęta są terytorialne, bronią swojego rewiru i na zwierzętach się testuje wirusy i z zachowania zwierząt wnioskuje się, że wirusy "zarażają", gdzie właśnie na przykładzie szczura czy psa, mamy idealnie oddany konflikt o utratę terytorium. Jeżeli do klatki ze szczurem zdrowym wpuścimy chorego to albo się zagryzą albo będą obydwa chore. Dla ludzi terytorium to ich majątki, samochody i mieszkania, więc nie wiem dlaczego tu znalazłeś jakąś nielogiczność?
Tylko się pytałem.
>Tutaj masz dwa wyjścia, albo uznać że masz niewidzialne coś co niewiadomo jak i kiedy i po co atakuje ludzi i nie wiadomo jak się przed tym schować i jak to zatrzymać - czyli film sf a nie żadną naukę bo to niewiadoma + niewiadoma + niewiadoma + niewiadoma i na pewno nigdy to się nie będzie równało = wiadomej.
A o mikroskopach słyszał?
>Totalna Biologia jest nową ścieżką wiedzy, tutaj będzie jeszcze wiele błędów i wiele do poprawy ale to jest już spojrzenie które traktuje człowieka jak człowieka a nie jak kupę flaków z śmiercionośnymi wirusami w środku. Po drugie jest to ujęcie próbujące zrozumieć wszystko w naturze, w przeciwieństwie do myślenia, że czycha gdzieś jakieś niewidzialne zło i nie wiadomo po co i dlaczego.
A o mikroskopach słyszał?
>Co do rozwiązania w Chinach to nie żartuj, tam mieszka kilkanaście milionów ludzi, po 1000 osób pracuje na liniach w fabrykach i tak jak kwarantanny w Europie to farsa, bo wszyscy chodzą do roboty, tak i tam była farsa. Chińczycy są narodem zniewolonym i terroryzowanym, dla nich konflikty terytorialne się bardzo szybko kończą, nigdy nic nie mieli więc niewiele mogą stracić, za to Europejczycy tą chorą paranoją i urojeniami pseudonaukowymi mogą się położyć na samo dno, jak nie zdrowotnie to na pewno ekonomicznie.
W Chinach mieszka 1.5 miliarda ludzi. Kilkanaście milionów to mieszka w średniej wielkości mieście chińskim.
No ale dobra, ja jestem osobą otwartą, ale na dowody i konkrety. Przedstaw proszę jak wygląda metodologia totalnej biologii, jak się przeprowadza eksperymenty, jakiego rodzaju technologie się stosuje, gdzie się publikuje wyniki badań i opis przebiegu eksperymentu tak bym mógł go zweryfikować. Konkrety.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) | >Konkrety. A sam posiadasz konkrety? Ja nie piszę tutaj o totalnej biologi. Podparłem się nią tylko. Chcesz się dowiedzieć więcej to książki są, są też filmy na youtube.
Wirusy widać pod mikroskopem tylko, i co z tego? To jest mikroskop elektronowy, wielkości rzędu nanometrów. Jaki to ma związek z ludzkim zdrowiem i urojoną teorią "zaraźliwości"? Jaki to ma związek z dusznościami i gorączką skoro te objawy są i bez wirusów? Grypa niby jest zakaźna, dlaczego pół populacji się nie zaraża, wirus tutaj znowu zna porę roku i przedział wiekowy? Bo grypa jest procesem oczyszczania się z toksyn po zimie. W zimie mamy mało słońca, jest zwiększona produkcja Co2 w ciele, mamy mniej tlenu i mniej witamin za to więcej smogu i brudu ze złej diety. Obniżenie witaminy D powoduje osłabienie psychiczne i nastroje depresyjne. W takim stanie nie trudno o strach i lęk, a więc o konflikty podane przez totalną biologie. Tutaj teoria broni się sama, bo idealnie tłumaczy fakty. Za to mit zakażeń tym faktom wręcz przeczy. Jak można zmyślać, że kwarantanna coś daje skoro ludzie chodzą do pracy i do sklepów? Przestali się tylko gromadzić w miejscach rozrywki czy lotniskach, gdzie osoby starsze czy schorowane i tak tam nie przebywały. Ludzie mają ze sobą ciągle taki sam kontakt jak mieli, jedyne co im się zmieniło to - więcej stresu, mniej tlenu, jeszcze mniej słońca i witaminy D a więc jeszcze gorsze samopoczucie psychiczne, co wywołuje nagłą lawinę objawów. Wcześniej jak ktoś miał gorączkę i kaszel to albo leżał w spokoju w domu albo dostawał jakieś tabletki, mało osób trafiało na oddział zakaźny i mało osób się tym przejmowało (bo większość ludzi to hipochondrycy, można im dawać placebo i od razu czują się lepiej). Teraz każą ludziom dzwonić i to zgłaszać, straszą, że nagle jest to śmiertelnie groźne, więc nie dziwne, że w statystykach mają więcej chorych i brak miejsc w szpitalach.
Co jest takiego szczególnego w dusznościach, kaszlu i gorączce o tej porze roku? Przecież ludzie co roku mają takie objawy w Marcu. Większość z nich wychodzi cało, a część ma powikłania lub umiera. Tak jest co roku, więc jak można zmyślać bzdurę, że to wina tego wirusa, skoro kaszel, duszności i gorączka się objawiają i bez niego? Koronawirusy nie są nowe i nie wywołują tych objawów bo te objawy są też przy zwykłej grypie i innych chorobach. Koronawirusy też nie uśmiercają nikogo bo by to robiły każdemu, powodem śmierci jest niewydolność płuc, a więc klasyczne powikłanie po grypie pojawiające się każdego roku u osób starszych lub osłabionych pseudoleczeniem (jakim jest chemioterapia). Są miejsca w których ten proces się nasilił, temu nie przeczę ale na 100% winny nie jest żaden wirus. Przyczyny są inne i są one związane, raz, to z tymi miejscami, zanieczyszczeniem powietrza i błędnym postępowaniem medycznym, a dwa, z nakręcaniem chorej paranoi i stresu ludziom przez media, co na pewno nie poprawia im zdrowia czy odporności. Ludzie po zimie potrzebują słońca i świeżego powietrza, ruchu a nie przedłużenia zimy.
Tyle mam do powiedzenia w tym temacie. Jak ktoś się chce bać rzeczy rozdmuchanych przez TV i kino (bo strach przed wirusem to nie wynik analizy faktów, a popkulturowej paranoi i fantazji z horrorów), to niech się boi. Panika zawsze niesie szkody i w tym przypadku także przyniesie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >>Konkrety. >A sam posiadasz konkrety? >Ja nie piszę tutaj o totalnej biologi. Podparłem się nią tylko. Chcesz się dowiedzieć więcej to książki są, są też filmy na youtube.
Podaj tutaj metodologie. Co to za problem? Opisanie jej zajmie Ci mniej czasu niz napisanie poprzedniego postu, a podejrzewam, że nie zajmie Ci w ogóle czasu, bo w totalnej biologii metodologia nie istnieje i każdy guru wymyśla sobie bzdety podług woli.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Klopton (519 punktów) | >>>Konkrety. >>A sam posiadasz konkrety? >>Ja nie piszę tutaj o totalnej biologi. Podparłem się nią tylko. Chcesz się dowiedzieć więcej to książki są, są też filmy na youtube. >Podaj tutaj metodologie. Co to za problem? Opisanie jej zajmie Ci mniej czasu niz napisanie poprzedniego postu, a podejrzewam, że nie zajmie Ci w ogóle czasu, bo w totalnej biologii metodologia nie istnieje i każdy guru wymyśla sobie bzdety podług woli.
Oczywiście że istnieje. Wysłałem wcześniej film z Nowej Germańskiej Medycyny, jest tam podane jak rozwija się choroba, jakich tkanek i komórek dotyczy, jakie procesy towarzyszące w mózgu zachodzą i ja wiązać organy z psychiką. Nasze programy biologiczne są zaczerpnięte ze świata zwierząt i roślin, są ewolucyjne i uaktywniają się wtedy kiedy sfera świadoma, psychiczna zawodzi, wtedy nasze zwierzęce ciało działa wedle mechanizmów ze świata zwierząt, z tych które zapamiętało na drodze ewolucji. Nasze ciało zawsze samo się leczy, nie robią tego leki bo one mogą albo wspomóc albo zaszkodzić ale nie uleczyć. Płuca są związane z odwagą i więzami społecznymi, Serce z radością i szczęściem, Wątroba z energią, agresją wściekłością i impulsywnością, nerki z partnerstwem, jelita z myśleniem, analizą, jelito grube z przywiązaniem do dóbr i skąpstwem (powiązane też z płucami), żołądek z trawieniem, przyswajaniem informacji i zdarzeń życiowych itd itd itd. To wszystko jest wyprowadzone ze starożytnych systemów medycznych, min medycyna chińska, z okultyzmu oraz z psychoanalizy i przyrównane do obserwacji świata zwierząt. Ludzie te zależności obserwują od setek tysięcy lat więc metodą jest obserwacja człowieka, a nie komórki pod mikroskopem. Skoro sprawdza się idealnie, skoro się pokrywa i co raz to więcej osób dzięki rozwiązaniu swoich nieuświadomionych konfliktów wychodzi z chorób, np z cukrzycy to dlaczego ktoś miałby tutaj odrzucać tą ścieżkę rozumowania? Tutaj nic nie jest brane na wiarę, jak ktoś zakłada, że płuca są zależne od odwagi to się sprawdza płuca osoby spokojnej i pewnej siebie oraz osoby w silnym stresie, lękliwej i widać jak na dłoni, że się to potwierdza.
Jak w tych szpitalach we Włoszech umierają ludzie, to przecież nikt ich nie obserwuje. Chodzą wokoło nich w skafandrach, traktują jakby już byli martwi, zakładają respiratory (co często przynosi odwrotne skutki od zamierzonych) a jak mają zgon, to zwalają winę na wirusa. Jaką tutaj masz metodologie? Zwalić na coś niewidzialnego co robi niewiadomo co? Żadna, bo jak osoba jest chora i organizm nie daje rady, to przegrał cały organizm, umarła cała żywa osoba, złożona z psychiki, z uczuć, z myśli. Komórki nie umarły, nawet przy denacie nadal są i nadal tam zachodzą procesy biologiczno chemiczne, zmienił się tylko ich kierunek i teraz przestają się namnażać.
|
|
| | |  | | j23a (1186 punktów) |
>No ale dobra, ja jestem osobą otwartą, ale na dowody i konkrety.
No to masz wyżej. Jak się odnosisz do szacunku że w niektórych państwach (UK, Niemcy) z 80% zetknie się/ zachoruje na ten wirus? Bo to wypowiadane jest przez różne struktury.
Bzdura, możliwe, polityka?
>Przedstaw proszę jak wygląda metodologia totalnej biologii, jak się przeprowadza
Facet mający zmazę nocną (z czego w jego wieku winien się cieszyć) pisze że go gwałci UFO (w uproszczeniu). Polecam "Totalizm" Jana Pająka (Dunedin, chyba przełom stulecia). Po czym buduje coś w rodzaju analizatora widma i szpanuje po chatach i strukturach geologicznych (sam analizator bardzo niedokładny ale może działać).
|
|
| Kulmin (4007 punktów) | www.oko.press/w-azji-spowolnili-rozwoj-epidemii-koronawirusa/ Strategia azjatyckich państw i wykres zachorowalności. Liczby i dane. Metoda: silna i natychmiastowa prewencja.
|
|
1 na 1 |
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | żniwo koronapaniki? | > ryszardpio(*)l0b0bBrQUM0e68rFEockQPYDO_PEV4"Dzieci są traktowane prawie jak przestępcy, ponieważ nie chorują ... ale tak jest z każdym, kto ma zdrowy układ odpornościowy. Więc zabrania się wszystkim kontaktów socjalnych, towarzyskich spotkań, normalnego życia ... Wszyscy są traktowani jako potencjalne niebezpieczeństwo. Ludzie stali się dla siebie wrogami. I nakręcają się sami dalej w tym kierunku. Poniżej cała wypowiedź dr. Wolfgang Wodarga w j.niemieckim z napisami w j.angielskim." Święta słowa. Co więcej, obawiam się jako laik, ale mający elementarne pojęcie o zdrowiu - że jak miliony ludzi posiedzą tygodniami w domu i nie wyścibią stamtąd nosa ( a takie zachownia powszechnie obserwuję wkoło), to ich odporność znacznie się obniży i padną ofiarą różnych wirusów w tym koronowirusa. Stąd sugeruję wychodzenie na zewnątrz i umiarkowany ale systematyczny (każdego dnia) wysiłek fizyczny, typu 10 kilometrowy spacer, 40 kilometrowa przejądżka rowerową... W związku z blokadą systemu służby zdrowia wygenerowaną rzuceniem wszystkich sil i środków do walki z koronawirusem, zaczynają się problemy na masową skalę, o których sygnalizowałem kilka dni temu. To znaczy, coraz więcej ludzi jest zaniedbywanych medycznie ( np onkologicznie) co prowadzi do zwiększonego ryzyka, pogarszania się ich sttanu zdrowia i - to nieuniknione - w wielu wypadkach śmierci. Czy ktoś prowadzi rejestr tych zgonów, zgonów...z powodu paniki wygenerowanej koronawirusem???
|
|
|  | 1 na 3 | Klopton (519 punktów) | Odp: żniwo koronapaniki? |
> Święta słowa. Co więcej, obawiam się jako laik, ale mający elementarne pojęcie o zdrowiu - że jak miliony ludzi posiedzą tygodniami w domu i nie wyścibią stamtąd nosa ( a takie zachownia powszechnie obserwuję wkoło), to ich odporność znacznie się obniży i padną ofiarą różnych wirusów w tym koronowirusa. Stąd sugeruję wychodzenie na zewnątrz i umiarkowany ale systematyczny (każdego dnia) wysiłek fizyczny, typu 10 kilometrowy spacer, 40 kilometrowa przejądżka rowerową...> W związku z blokadą systemu służby zdrowia wygenerowaną rzuceniem wszystkich sil i środków do walki z koronawirusem, zaczynają się problemy na masową skalę, o których sygnalizowałem kilka dni temu. To znaczy, coraz więcej ludzi jest zaniedbywanych medycznie ( np onkologicznie) co prowadzi do zwiększonego ryzyka, pogarszania się ich sttanu zdrowia i - to nieuniknione - w wielu wypadkach śmierci. Czy ktoś prowadzi rejestr tych zgonów, zgonów...z powodu paniki wygenerowanej koronawirusem???> No bankowo będzie głoszone, że musi być więcej sprzętu, laboratoriów, maseczek, wyszkolonych służb bo "pandemia" może wrócić. Za to wszystko zapłacą podatnicy. Oczywiście szczepionki, na wirusa który mutuje co pół roku  A siedzenie w domu na wiosnę po zimie na pewno się odbije, bo musimy ładować sobie witaminę D, na jesień lub na wiosnę za rok znowu będą choroby sezonowe. www.youtub(*)KPLm8bs-FHnrXzstXy4oP3ArtrDAVQ
|
|
| |  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | > No bankowo będzie głoszone, że musi być więcej sprzętu, laboratoriów, maseczek, wyszkolonych służb bo "pandemia" może wrócić. Za to wszystko zapłacą podatnicy. Oczywiście szczepionki, na wirusa który mutuje co pół roku  > A siedzenie w domu na wiosnę po zimie na pewno się odbije, bo musimy ładować sobie witaminę D, na jesień lub na wiosnę za rok znowu będą choroby sezonowe.> www.youtub(*)KPLm8bs-FHnrXzstXy4oP3ArtrDAVQTy już dawałeś świadectwo swojego niedouczenia, teraz wstawiasz świadectwa niedouczenia innych ludzi. Gratuluję. Samo nakręcająca się karuzela ignorancji. Koleś z filmu chyba nie słyszał nigdy o bakteriofagach i, że przytłaczająca większość wirusów i bakterii nie infekuje komórek eukariotycznych bo nie jest do tego przystosowana. Zwykły nieuk z Ciebie i tego gościa. Pała z biologii na poziomie liceum.
|
|
| | |  | 1 na 3 | Klopton (519 punktów) |
>Ty już dawałeś świadectwo swojego niedouczenia, teraz wstawiasz świadectwa niedouczenia innych ludzi. Gratuluję. Samo nakręcająca się karuzela ignorancji. >Koleś z filmu chyba nie słyszał nigdy o bakteriofagach i, że przytłaczająca większość wirusów i bakterii nie infekuje komórek eukariotycznych bo nie jest do tego przystosowana. Zwykły nieuk z Ciebie i tego gościa. Pała z biologii na poziomie liceum.
O podręcznikach z liceum to już się wypowiedziałem, a co do "niegroźnych wirusów i bakterii" to oczywiście pod wpływem zanieczyszczeń środowiska mutować nie mogą co nie? Proponuję podwoić lub potroić stężenie tych "niegroźnych"w organizmie, popalić trochę papierosów, pojeść więcej mięsa i cukru, zobaczymy czy wszystko pozostanie po staremu.
|
|
|  | 4 na 4 | Pawel077 (1855 punktów) | >"Dzieci są traktowane prawie jak przestępcy, ponieważ nie chorują ... ale tak jest z każdym, kto ma zdrowy układ odpornościowy.
To podwójna bzdura. Po pierwsze nikt nie traktuje ich jak przestępców, a po drugie to nieprawda, że nie chorują - chorują rzadziej i mają mniejsze szanse na ciężki przebieg choroby.
>Więc zabrania się wszystkim kontaktów socjalnych, towarzyskich spotkań, normalnego życia ...
Zabrania się, by nie narażać tych, którzy są mniej odporni.
>Wszyscy są traktowani jako potencjalne niebezpieczeństwo.
Podczas pandemii to normalne i nawet wskazane.
>Ludzie stali się dla siebie wrogami. I nakręcają się sami dalej w tym kierunku.
Poza kilkoma incydentami walki o papier toaletowy (widzianych na YouTube), zupełnie tej wrogości nie zauważam. Z pewną niechęcią spotykają się tylko ludzie, którzy lekceważąc zagrożenie nie stosują się do zaleceń władz (np. nie przestrzegając kwarantanny), narażając w ten sposób innych.
>Co więcej, obawiam się jako laik, ale mający elementarne pojęcie o zdrowiu - że jak miliony ludzi posiedzą tygodniami w domu i nie wyścibią stamtąd nosa ( a takie zachownia powszechnie obserwuję wkoło), to ich odporność znacznie się obniży i padną ofiarą różnych wirusów w tym koronowirusa.
Te ograniczenia są również po to, by nie chorowali wszyscy naraz, bo nie będzie miał ich kto i gdzie leczyć.
>W związku z blokadą systemu służby zdrowia wygenerowaną rzuceniem wszystkich sil i środków do walki z koronawirusem,
Nie wszystkich. Nie przesadzaj.
>zaczynają się problemy na masową skalę, o których sygnalizowałem kilka dni temu. To znaczy, coraz więcej ludzi jest zaniedbywanych medycznie ( np onkologicznie) co prowadzi do zwiększonego ryzyka, pogarszania się ich sttanu zdrowia i - to nieuniknione - w wielu wypadkach śmierci. Czy ktoś prowadzi rejestr tych zgonów, zgonów...z powodu paniki wygenerowanej koronawirusem???
Nie wiem czy są przypadki zaniedbywania pacjentów z innymi chorobami. Ale nawet jak wraz ze wzrostem zachorowań takie przypadki będą, to nie panika będzie tego główną przyczyną, ale własnie lawinowy przyrost zachorowań na covid 19. Wtedy również pacjenci z covid 19 będą zaniedbywani, bo szpitale nie będą w stanie wszystkim pomóc. Dlatego tak ważne jest spłaszczenie szczytu tej epidemii. Widzę, że w dalszym ciągu tego nie rozumiesz. Nawet przytaczani przez ciebie Brytyjczycy poszli już częściowo po rozum do głowy i zamykają szkoły.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czy będziemy umierać trylko na koronowirusa? | > Nie wiem czy są przypadki zaniedbywania pacjentów z innymi chorobami.A ja znam ich już sporo i jest ich coraz więcej. Czytaj pan, ucz się i nie siej dezinformacji: "Może moja sprawa nie jest taka znowu pilna? - zastanawia się pacjentka chora na białaczkę z Warszawy. W środę miała mieć wizytę kontrolną w poradni hematologicznej przy Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie. W związku z zagrożeniem epidemią szpital w całości został zamieniony na zakaźny, zadzwoniła więc, by się dowiedzieć, co ma teraz zrobić. Nic. Kazali jej poszukać hematologa gdzie indziej. - Gdzie indziej to znaczy gdzie, skoro inni zamykają poradnie? - pyta Dorota Korycińska z Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej." wyborcza.p(*)e-chorzy-na-raka-nie-maja.html
|
|
| | |  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: czy będziemy umierać trylko na koronowirusa? | >A ja znam ich już sporo i jest ich coraz więcej. Czytaj pan, ucz się i nie siej dezinformacji:
Co w moim wpisie jest dezinformacją? Tego typu przypadki będą miały miejsce, ale nie jest to spowodowane paniką (jak sugerujesz), lecz bardzo szybkim wzrostem zachorowań, których za chwilę będą tysiące. We Włoszech na covid 19 umierają setki osób dziennie. Nie tylko pacjenci onkologiczni są i będą poszkodowani. Myślę, że w związku z tym co dzieje się we Włoszech, nawet ci, którzy do tej pory byli sceptyczni co do zagrożenia ze strony tego wirusa, powinni przestać bagatelizować sprawę.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | śmierć lepsza i gorsza? | >Co w moim wpisie jest dezinformacją? Tego typu przypadki będą miały miejsce, ale nie jest to >spowodowane paniką (jak sugerujesz), lecz bardzo szybkim wzrostem zachorowań, których za chwilę >będą tysiące.
Jak na razie śmierć z powodu winnych chorób przekracza wielokrotnie śmierć z powodu koronawirusa. A sytuacja jak wyżej przeze mnie zasygnalizowana doprowadzi do tego, iż tych śmierci - z innego powodu - będzie lawinowo przyrastało. Tylko ich się nie będzie ujmowało w statystykach którymi epatują media. W chwili obecnej w Polsce w zasadzie "zabroniono" umierania z innego powodu niż koronawirus. Tylko że takie "zakazy" te inne choroby i przypadłości zdrowotne mają w głębokim poważaniu. W chwili obecnej parę osób w Polsce zmarło z powodu koronawirusa. Jestem pewien, że z powodu sytuacji jak wyżej (zaniedabnie, brak kontaktu z lekarzem, odroczone operacje, itd.) zmarło już więcej osób. Tylko o nich się nic nie mówi.
|
|
| |  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) | Odp: żniwo koronapaniki? | . >Te ograniczenia są również po to, by nie chorowali wszyscy naraz, bo nie będzie miał ich kto i gdzie leczyć.
I to jest główny (jeśli nie jedyny) powód masowej kwarantanny.
Europa (a szczególnie Niemcy) obudzą się z ręką w nocniku za parę miesięcy jak kwarantanna się skończy. Za pomocą importowanych gości z Azji i Afryki fala zakażeń wirusem (i to nie tylko corona) będzie jeszcze większa niż teraz.
To co teraz się uskutecznia to tylko i wyłącznie opóźnienie masowych zakażeń.
No ale pogadamy sobie za 6 miesięcy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Za pomocą importowanych gości z Azji i Afryki fala zakażeń wirusem (i to nie tylko corona) będzie jeszcze większa niż teraz. Za pomocą importowanych gości z Księżyca fala zakażeń głupotą będzie kosmiczna. >To co teraz się uskutecznia to tylko i wyłącznie opóźnienie masowych zakażeń. Na opracowanie szczepionki goście z Księżyca nie pozwolą. >No ale pogadamy sobie za 6 miesięcy. Kto przeżyje ten pogada...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) | . >Na opracowanie szczepionki goście z Księżyca nie pozwolą.
Opracowanie szczepionki to minimum 3 lata (tak było do tej pory przy każdej chorobie). Przy czym większość czasu traci się na testy. Bez testów żaden rząd nie zdobędzie się na szaleńczy krok aplikowania niesprawdzonej szczepionki.
Czyżby szczepionka przeciw coronie cudem będzie opracowana w 2 tygodnie? A może kwarantanna będzie przedłużana co 2 tygodnie? No chyba, że teorie spiskowe są prawdziwe i prace nad szczepionką prowadzone są już od dawna a nie od tygodni 🤔
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Na opracowanie szczepionki goście z Księżyca nie pozwolą. >Opracowanie szczepionki to minimum 3 lata 73 plenum spółdzielni zeniu
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | a nie mówiłem? | A nie mówiłem? "Czy walka z wirusem nie zrobiła się bardziej przerażająca niż sama choroba? Dr David L. Katz jest dyrektorem Centrum Badań nad Profilaktyką Uniwersytetu Yale w Stanach Zjednoczonych i w dzienniku "New York Times" porównał prowadzoną obecnie walkę z koronawirusem do wojny na obustronne wyniszczenie. Zamiast tego można było zdecydować się na "chirurgiczną operację", czyli wyróżnić grupę najbardziej narażonych (starszych i chorujących na inne choroby), i poddać ich ścisłej kwarantannie oraz leczeniu. Nie trzeba byłoby rujnować gospodarki, transportu, zamykać szkół i uniwersytetów, zakazywać podróży. Szef Centrum Profilaktyki Yale obawia się, że ilość ofiar obecnej polityki będzie większa niż samego wirusa (w USA zmarło dotąd niewiele ponad 200 osób). Poza tym, jaki sens ma przyjęcie polityki, z którą jej autorzy nie są w stanie sobie poradzić? Nie ma sprzętu, łóżek z intensywną terapią, testów, masek, lekarzy i pielęgniarek, jest za to wszechobecny chaos. W efekcie część tych, którym pomoc jest najbardziej potrzebna, nie dostanie jej." Całość na: wiadomosci(*)rsze-od-choroby-opinia/pvegc65
|
|
 | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: a nie mówiłem? | >A nie mówiłem?
Mówiłeś. Nie ty jeden tak mówiłeś. Dr David L. Katz podziela twoją opinię, ale większość specjalistów jednak nie podziela. Nawet specjaliści brytyjscy, którzy jeszcze parę dni temu, też byli tego zdania, teraz stopniowo się z niego wycofują. Jesteśmy dopiero na początku epidemii. "A nie mówiłem" jest tu zdecydowanie przedwczesne. Poza tym, jak już pisałem w innym komentarzu, trudno będzie stwierdzić jednoznacznie, kto miał rację, bo nie da się zrealizować obu scenariuszy.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | chodzi o... | >>A nie mówiłem? >Mówiłeś. Nie ty jeden tak mówiłeś. Dr David L. Katz podziela twoją opinię, ale większość specjalistów jednak nie podziela. Nawet specjaliści brytyjscy, którzy jeszcze parę dni temu, też byli tego zdania, teraz stopniowo się z niego wycofują. Jesteśmy dopiero na początku epidemii.
Chodzi nie tylko o epidemie. Chodzi - przede wszystkim - o pierd..nik ekonomiczno - cywlizacyjny, w jakim się znajdziemy zwalczając epidemię. Proszę raz jeszcze przeczytać sobie podlinkowany materiał.
|
|
| |  | 4 na 4 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: chodzi o... | >Chodzi nie tylko o epidemie. Chodzi - przede wszystkim - o pierd..nik ekonomiczno - cywlizacyjny, w jakim się znajdziemy zwalczając epidemię. Proszę raz jeszcze przeczytać sobie podlinkowany materiał.
Ale ja doskonale rozumiem o co chodzi. Tylko, że gdybyśmy nie robili nic (albo prawie nic), by ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, to według najczarniejszych scenariuszy, mogłoby dość do zakażenia setek milionów ludzi i śmierci kilkudziesięciu milionów w bardzo krótkim czasie, a co za tym idzie, również ogromnych strat w gospodarce. Czy aż tak dużych jak te wywołane obecnymi ograniczeniami? Być może nie, ale trudno to w tej chwili oszacować, tym bardziej, że zachorowania na tak ogromną skalę i całkowity paraliż służby zdrowia mogłyby doprowadzić do paniki. Dlatego nikt nie chce ryzykować, że sprawy wymkną się spod kontroli. Być może jest to dmuchanie na zimnie (i to bardzo kosztowne dmuchanie), ale czy gdybyś był na miejscu rządzących, to zaryzykowałbyś włoski scenariusz, który być może jest tylko namiastką tego, co mogłoby się stać gdyby w ogóle nie wprowadzono ograniczeń (we Włoszech jednak je wprowadzono, tylko z opóźnieniem)? No i trzeba też przecież wziąć pod uwagę kwestię ludzkiego życia - na ile je wyceniamy. Brzmi to trochę bezdusznie, ale niestety tak działa świat - ofiar nie da się uniknąć. Jak przeliczyć liczbę potencjalnych ofiar (trudną w tej chwili do oszacowania), na gospodarcze koszty, rozpatrując każdy możliwy scenariusz? Dochodzą tu jeszcze inne kwestie moralne. Umierają głównie starzy i chorzy - ci, którzy nas wychowali i pracowali na nasz dobrobyt. Mamy ich teraz poświęcić dla dobra gospodarki? Stosunek do ludzi starych, chorych, słabszych jest też jakimś miernikiem poziomu cywilizacji.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | raz jeszcze | > Ale ja doskonale rozumiem o co chodzi.Chyba nie. Podrzucam do lektury kolejną opinię: "Nie koronawirus niszczy świat, tylko główny sposób reagowania na niego, stosowany w Europie. Na własne życzenie tworzymy nową Wielką Depresję Gospodarczą. •Chiny mogły sobie pozwolić na zwalczenie koronawirusa kompletnym paraliżem jednej prowincji wielkości Włoch, ale w Europie nie można sparaliżować całych krajów na dwa miesiące •Na kopiowanie Korei Płd, która zwalczyła epidemię masowym testowaniem i dokładnym śledzeniem kto, od kogo i gdzie się zaraził jest za późno •Utrzymanie dotychczasowych sposobów walki z koronawirusem doprowadzi raczej do zapaści systemów medycznych niż do zakończenia epidemii •Ponieważ 90 proc. ciężkich przypadków na OIOM-ach i zgonów to ludzie w wieku ponad 60 lat albo przewlekle chorzy, to należy się skupić na tym, aby tę właśnie grupę skutecznie chronić przed zakażeniem wirusem, umożliwiając innym w miarę normalne pracę i życie". www.onet.p(*)4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: raz jeszcze | >>Ale ja doskonale rozumiem o co chodzi. >Chyba nie.
Ależ tak. To, że polemizuję z tymi opiniami, nie znaczy, że nie rozumiem problemu.
|
|
| | | |  | | Pawel077 (1855 punktów) | > Podrzucam do lektury kolejną opinię:To i ja podrzucam kolejną opinię - tak dla równowagi. Facet zna się i na biznesie i na temacie pandemii, więc chyba warto się z jego zdaniem zapoznać. Gates jest jedną z tych osób, które od lat ostrzegały przed taką epidemią i namawiały rządy do podjęcia działań w celu przygotowania się na nią. "Twórca Microsoftu jest uznawany za autorytet w temacie pandemii, bo od lat razem z fundacją, którą stworzył z żoną Melindą, realizuje projekty dotyczące ochrony zdrowia i przez ostatnie lata przestrzegał przed pandemią patogenu, który będzie w stanie uśmiercić dziesiątki milionów ludzi na świecie. Powoływał się przy tym oczywiście na prognozy i wiedzę naukowców, z którymi współpracuje." businessin(*)tes-nie-ma-watpliwosci/e49vh5m
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | recontra (z damą judejską) | > >Podrzucam do lektury kolejną opinię: tak dla równowagi.Znokautuję pana opinią "top in the field - Żydówki", której pogląd na sprawę jest identyczny jak mój. Wierz pan lub nie, Arminius nie jest tożsamy z Meiraw Arlozorow wiadomosci(*)yzykuje-upadek-panstwa/bh46jj1"Artykuł dziennikarki ekonomicznej Meiraw Arlozorow próbuje zmierzyć się z pytaniem o koszty ponoszone przez społeczeństwo w imię ratowania życia ludzkiego w czasie epidemii.Załóżmy, że komisja odpowiedzialna za ocenę, które leki są dotowane lub finansowane z ubezpieczenia, otrzymała następującą propozycję: istnieje terapia dla choroby, która zabije 10 tys. osób, ale kosztuje 140 mld szekli (39 mld dol.). Czy leczenie tej choroby byłoby finansowane?" - pyta retorycznie autorka nazywając to "okrutnym dylematem".Około 140 mld szekli utraconego produktu krajowego brutto oznacza setki lub tysiące ludzi, którzy stracą źródło dochodu, popadną w depresję i potencjalnie popełnią samobójstwo - przewiduje publicystka. Dla dziesiątek tysięcy ludzi drastycznie pogorszy się jakość życia. Załamanie gospodarcze oznacza też wyższy wskaźnik przemocy domowej i ogólnie więcej przestępstw.Prognoza izraelskiego ministerstwa finansów w przypadku krachu to zmniejszenie PKB o 17 proc. (w porównaniu ze wzrostem 3,3 proc. w 2019 r.), deficyt na poziomie 15,5 proc. (3,7 proc. w 2019 r.) i wzrost długu publicznego do 86,5 proc. PKB (60 proc. w 2019 r.)."
|
|
| | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: recontra (z damą judejską) | > >>Podrzucam do lektury kolejną opinię: tak dla równowagi.> Znokautuję pana opinią "top in the field - Żydówki", której pogląd na sprawę jest identyczny jak mój. Wierz pan lub nie, Arminius nie jest tożsamy z Meiraw Arlozorow> wiadomosci(*)yzykuje-upadek-panstwa/bh46jj1"Według resortu zdrowia z powodu koronawirusa w Izraelu może umrzeć nawet 10 tys. osób. Jednak niemal 40 mld dol. utraconego PKB z powodu zaostrzonej blokady oznacza krach całej gospodarki i narażenie kraju na upadek - pisze izraelski dziennik "Haarec"." Ile osób umrze, jeżeli zaostrzona blokada zostanie zniesiona?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | tyle? | > >>>Podrzucam do lektury kolejną opinię: tak dla równowagi.> >Znokautuję pana opinią "top in the field - Żydówki", której pogląd na sprawę jest identyczny jak mój. Wierz pan lub nie, Arminius nie jest tożsamy z Meiraw Arlozorow> >wiadomosci(*)yzykuje-upadek-panstwa/bh46jj1> "Według resortu zdrowia z powodu koronawirusa w Izraelu może umrzeć nawet 10 tys. osób. Jednak niemal 40 mld dol. utraconego PKB z powodu zaostrzonej blokady oznacza krach całej gospodarki i narażenie kraju na upadek - pisze izraelski dziennik "Haarec"."> Ile osób umrze, jeżeli zaostrzona blokada zostanie zniesiona?Pięć razy więcej? To ma znaczenie drugorzędne. Pierwszorzędnym jest, że w zdecydowanej większości umierają ludzie ( starzy i chorzy) którzy i tak w najbliższej przyszłości umarliby - z jakiegoś innego powodu, innego wirusa. I pytanie brzmi, czy z tego powodu, cała reszta ma się wpędzić w apokaliptyczny kryzys ekonomiczno - cywilizacyjny z ogromną ilością - także - ofiar śmiertelnych? Czyż nie lepiej zrobić wszystko, aby owych bardziej narażonych na uderzenie wirusa jak najlepiej odizolować od reszty ( z zapewnieniem kompleksowej opieki i wsparcia), a cała reszta niech bierze uderzenie wirusa "na klatę" - bo jej niewiele on może zrobić, szczególnie dzieciom.
|
|
| | | | | |  | | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: recontra (z damą judejską) | >Znokautuję pana
Żeby to zrobić, musiałbyś udowodnić, że masz rację. Ty przywołujesz jedne opinie i prognozy, a ja drugie. Gdzie tu widzisz nokaut? Poza tym traktowanie tej wymiany opinii jak rywalizacji, to nieporozumienie. Ja się wcale nie upieram, że opinie przytoczone przeze mnie są bardziej zasadne niż te, na które ty się powołujesz - tego nie da się w tym momencie rozstrzygnąć. Po pierwsze, nie znamy jeszcze bilansu działań, które podejmujemy, a po drugie, bilans alternatywnych działań pozostanie w jakimś stopniu sferą domniemywań.
|
|
| | | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: raz jeszcze |
>•Ponieważ 90 proc. ciężkich przypadków na OIOM-ach i zgonów to ludzie w wieku ponad 60 lat albo przewlekle chorzy, to należy się skupić na tym, aby tę właśnie grupę skutecznie chronić przed zakażeniem wirusem, umożliwiając innym w miarę normalne pracę i życie".
Ktoś jednak będzie się zajmować tymi odizolowanymi chorymi. Nawet jeżeli jeden z opiekunów (lekarzy) zarazi się i wróci po pracy do "normalnego" społeczeństwa, scenariusz włoski czy hiszpański po prostu się powtórzy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|