Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koronawirus jako szansa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
27-03-2020 22:27Arminius (25555 punktów)Koronawirus jako szansa
Ocena 1 na 1
Coraz częściej słyszy się opinie, iż po koronawirusie świat nie będzie taki jak dawniej. Że będzie całkiem inny. Mam co do tego wątpliwości. Po drugiej wojnie i doświadczeniach Auschwitzu mówiono, iż nie będzie można już tworzyć poezji - i pogląd ów okazał się być, jak dobrze wiemy, wierutną bzdurą. Bo od tamtego czasu powstało multum dobrych wierszy. Tym niemniej jednak, nie jest wykluczone, iż zgliszcza, które za sobą pozostawi koronawirus na miejscu globalnej ekonomii, będą okazją do zbudowania czegoś nowego. Wszak wiadomo że spalone mosty to najlepszy w życiu start. W Norwegii mają już propozycję co do tego novum. A jest nim... bezwarunkowy dochód podstawowy ( unconditional basic income) dla każdego, bezpośrednio do ręki, zamiast abstrakcyjnych wielomiliardowych kwot mających być wpompowanych w abstrakcyjną i anonimową "gospodarkę". Może i w Polsce należałoby rozważyć taki wariant?
Zainteresowanych odsyłam do podlinkowanego materiału.

"After the coronavirus hit Norway, the authorities have implemented a number of economic measures to mitigate the adverse effects on both the trade and industry sector and people’s personal economy. On Monday 16th of March, the government and Parliament introduced the first comprehensive emergency package. Moene thinks many of the proposals are good.“We now see that the political parties are putting politics aside in order to help facilitate effective solutions”, he says.However, according to Moene, some of the suggestions are somewhat complicated and cumbersome to put into practice. As an alternative, and before the emergency package was announced, he and former Schibsted CEO Sverre Munck suggested a direct cash payment, for example 10 000 NOK, directly into the account of all Norwegian citizens.“We could think of such a policy as partly a basic income for all and partly a deferral of the advanced payment of tax. When taxes for 2020 are calculated, there will be a few months where you’ve paid less tax. At the end of the tax year, some will then owe more tax at the end of the year, while others – those with falling income – will have received a real contribution in line with the new regulations that form part of the Parliament’s emergency package. It would of course also be possible for the individual to decline this temporary basic income if they have a safe job with a steady income”, Moene points out.According to Munck and Moene, a policy like this would be of help to everyone and reach them quickly, including single business owners, freelancers, artists, part-time students and others – as a cash advance on the interventions in the emergency package."In general, I think the corona crisis will revive the debate about whether everyone should receive a basic income as a permanent measure."
A basic income for all would stabilise the economy for both the individual and for society at large. We are dependent on each other, and we should therefore have an income system which reflects this dependency, says Moene.
“In the same way that we should perhaps diversify international supply to a broader network of clients and suppliers, we should perhaps also distribute incomes more broadly than to through individual businesses. This could kill two birds with one stone, resulting in increased stabilisation and security, which would in turn provide increased safety and flexibility."

partner.sc(*)ncome-for-all-citizens/1660626
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Coraz częściej słyszy się opinie, iż po koronawirusie świat nie będzie taki jak dawniej. Że będzie całkiem inny.
Bo będzie inny.
Pamiętam jak było za komuny. To był inny świat. Po tym co dzisiaj, też będzie inaczej.
Inflacja, zakazy, nakazy, propaganda sukcesu Ja to przeżyłem. A jak do tego dodamy izolację, brak pracy. Ludziom już odpieprza, a to dopiero początek...
Początek, a w Polsce, w wyniku pandemii 8 proc. straciło już pracę.

m.wirtualn(*)uje-bez-zmain-8-proc-bez-pracy
28-03-2020 01:54 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Pamiętam jak było za komuny. [...] Ja to przeżyłem. A jak do tego dodamy izolację, brak pracy.
Że niby komuś brakuje PRACY???

Z tym "brakiem pracy" to jakieś ideologiczne postkomunistyczne skrzywienie; przecież nie pracy, a możliwości legalnego zdobycia środków do życia ludziom brakuje, czyli w najgorszym razie możliwości zarobkowania.

Innym odziedziczonym, niosącym chybiony przekaz wyrażeniem, jest "zakład pracy" zamiast 'przedsiębiorstwo', 'wytwórnia', 'pracodawca' czy np. 'instytucja zatrudniająca'.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
28-03-2020 13:11 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>> Pamiętam jak było za komuny. [...] Ja to przeżyłem. A jak do tego dodamy izolację, brak pracy.
>Że niby komuś brakuje PRACY???
w raju pracy nie było, była rekreacja
współcześnie wielu bez pracy umiera (poszedł na emeryture i zawał jeden, drugi i po), należy sie zastanowic, czy za możliwość pracy nie powinno sie płacic, np taki prezes banku powinien placic za fakt bycia prezesem, no bo moze taki besztac podwladnych co sprawia mu czystą przyjemność, może wykorzystywac seksualnie, jeździ na darmowe kolacje suto zakrapiane w mercedesie za darmo, mieć sekrwtarkę, czemu zarabia 1mln/ m-c, niech on placi za to co dostaje. Mozna licytacje kto da wiecej za bycie prezesem. Ja bym zaplacil za bycie .... choc kilka miesiecy, i byłbym w tym dobry

>Z tym "brakiem pracy" to jakieś ideologiczne postkomunistyczne skrzywienie; przecież nie pracy, a możliwości legalnego zdobycia środków do życia ludziom brakuje,
kobiety, mamy za darmo, dzieci, powietrze, wode i szczaw, musimy "zdziczeć" i paśc się za darmo jak np dziki

>Innym odziedziczonym, niosącym chybiony przekaz wyrażeniem, jest "zakład pracy" zamiast 'przedsiębiorstwo', 'wytwórnia', 'pracodawca' czy np. 'instytucja zatrudniająca'.
szkola jak i praca powinna byc przyjemnością a więc wytwórnia pasuje (szczęścia, radości)

1 rolnik wyżywi 150 osób, domy, fabryki, autostrady mamy wybudowane, dzieci ucza sie przez internet, komunikacja miejska za darmo, wirus jako zbawienie od nikomu niepotrzebnej szkoły, pracy itp


szukanie raju, moim celem
28-03-2020 19:38 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)bez pracy...
>w raju pracy nie było, była rekreacja...

Ze wszystkimi skutkami tego faktu. W komunach hippisowskich to często przerabiano. Nie chciałbym w nich żyć.
29-03-2020 09:20 
 0 na 2
okragly (21676 punktów)Odp: bez pracy...
>>w raju pracy nie było, była rekreacja...
>Ze wszystkimi skutkami tego faktu. W komunach hippisowskich to często przerabiano. Nie chciałbym w nich żyć.
Mamy świadectwa kostne i możemy porównać człowieka z raju, i naszymi. Ten z raju był wyższy, lepiej się odżywiał, a na kościach nie ma śladów stresów środowiskowych. Dzisiaj jesteśmy źle odżywieni i schorowani - to stres środowiskowy. - nie jesteśmy ssakami, stadnymi i terytorialnymi za to zmuszonymi do ciężkiej pracy dla pana


szukanie raju, moim celem
29-03-2020 11:08 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Mamy świadectwa kostne i możemy porównać człowieka z raju, i naszymi. Ten z raju był wyższy, lepiej się odżywiał, a na kościach nie ma śladów stresów środowiskowych.
To, że przynudzasz o tym samym i pleciesz bzdury to jedno. Ale może byś powstrzymał się od zwykłych kłamstw. Starczy przyzwoitości?
29-03-2020 11:16 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Mamy świadectwa kostne i możemy porównać człowieka z raju, i naszymi. Ten z raju był wyższy, lepiej się odżywiał, a na kościach nie ma śladów stresów środowiskowych.
>To, że przynudzasz o tym samym i pleciesz bzdury to jedno. Ale może byś powstrzymał się od zwykłych kłamstw. Starczy przyzwoitości?
wczraj wyczytałem edgp.gazet(*)rece-morowych-burmistrzow.html
a tam prof zwyczajny dr hab, dyrektor katedry mówi "Mamy świadectwa kostne i możemy porównać człowieka paleolitycznego (raj), wcześniejszego, z tym neolitycznym (mamy neolit). Ten z paleolitu był dużo wyższy, lepiej się odżywiał, a na kościach nie ma śladów stresów środowiskowych.

szukanie raju, moim celem
29-03-2020 12:19 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>wczraj wyczytałem edgp.gazet(*)rece-morowych-burmistrzow.html
Aha. Czyli nie kłamiesz, za to świadomie lub nieświadomie używasz manipulacji.
Ten pan porównuje świadectwa KOPALNE. Dawnego człowieka z neolitu z jeszcze dawniejszym z paleolitu. Pytanie, czy rzeczywiście paleolityczne szkielety pokazują W OGÓLNOŚCI lepsze zdrowie i stan ówczesnych ludzi niż tych późniejszych. Tym bardziej, że paleolit trwał parę milionów lat, a neolit kilka tysięcy. Jak to porównać?
> (...) możemy porównać człowieka paleolitycznego (raj), wcześniejszego, z tym neolitycznym (mamy neolit).
Nie mamy neolitu. Co za pomysł! Po epoce neolitu, była epoka brązu, żelaza itd. A sugestia (okrągłego), że współczesny człowiek wykazuje te same cechy środowiskowe i fizyczne co kopalne szkielety z neolitu, poraża głupotą.
29-03-2020 13:09 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)

>Nie mamy neolitu. Co za pomysł! Po epoce neolitu, była epoka brązu, żelaza itd. A sugestia (okrągłego), że współczesny człowiek wykazuje te same cechy środowiskowe i fizyczne co kopalne szkielety z neolitu, poraża głupotą.
mój pra dziadek miał 150cm wzrostu, zmarł majac 43 lata, ręce, dłonie, nogi powyginane, co rok na przednówku głód a na codzien ciężka praca w polu dla pana. Chorych leczyli wkladajac do pieca i zdrowaśki, czym on się różnił od niewolnika sprzed 2000 lat, -niczym. A to tylko 150 lat temu. To mój pra, pra dziadek, nasza epoka

w paleolicie mieli wszystkie zeby do późnej starości, dzis 80% dzieci ma próchnice
po kościach (zębach) można poznac, tak jak po słojach drzewa, stan zdrowia.

jeśli porównać nasz dobrostanu po kościach i naszego przodka z raju, wyjdzie zakłamanie w jakim żyjemy, że niby w najlepszym ze światów (elity zawsze tak pieprzą, a my zawsze im wierzymy)


szukanie raju, moim celem
29-03-2020 13:53 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>mój pra dziadek miał 150cm wzrostu, zmarł majac 43 lata, ręce, dłonie, nogi powyginane, co rok na przednówku głód a na codzien ciężka praca w polu dla pana. Chorych leczyli wkladajac do pieca i zdrowaśki, czym on się różnił od niewolnika sprzed 2000 lat, -niczym. A to tylko 150 lat temu. To mój pra, pra dziadek, nasza epoka
A mój miał 160 cm wzrostu, był gruby, silny jak koń, jadł dużo i tłusto a zmarł mając 90 lat będąc samodzielnym aż do końca. Choć też całe życie ciężko pracował u hrabiego w folwarku i we własnym obejściu. Ale owszem, własne zęby stracił chyba przed piędziesiątką.
I czego to dowodzi? Absolutnie niczego. Podawanie indywidualnych przykładów jako uzasadnienia ogólnej tezy jest tak beznadziejne, że nie wiem co powiedzieć.
Tak samo, jak abstrahowanie od lokalnych warunków i okresu. W archiwach są sprawozdania wojskowych komisji lekarskich z lat 30-tych w Polsce. Procent odrzuconych rekrutów ze względu na fatalny stan zdrowia i kondycję sięgał 30% (!). Gruźlica, krzywica, choroby zębów itd. Bo polski rekrut to był w większości chłopski syn wyrosły w biedzie i niedożywieniu. W tym samym czasie, przeciętny rekrut niemiecki lub francuski był w dużo lepszej formie. Ale z kolei dzisiejszy młody człowiek w porównaniu z nimi to fizycznie i zdrowotnie Batman i Supermen w jednym.
29-03-2020 14:29 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>mój pra dziadek miał 150cm wzrostu, zmarł majac 43 lata, ręce, dłonie, nogi powyginane, co rok na przednówku głód a na codzien ciężka praca w polu dla pana. Chorych leczyli wkladajac do pieca i zdrowaśki, czym on się różnił od niewolnika sprzed 2000 lat, -niczym. A to tylko 150 lat temu. To mój pra, pra dziadek, nasza epoka
>A mój miał 160 cm wzrostu, był gruby, silny jak koń, jadł dużo i tłusto a zmarł mając 90 lat
w raju mieli średnio 183cm, byli szczupli, wytrzymali

>I czego to dowodzi? Absolutnie niczego. Podawanie indywidualnych przykładów jako uzasadnienia ogólnej tezy jest tak beznadziejne, że nie wiem co powiedzieć.
sam napisałeś
> W archiwach są sprawozdania wojskowych komisji lekarskich z lat 30-tych w Polsce. Procent odrzuconych rekrutów ze względu na fatalny stan zdrowia i kondycję sięgał 30% (!). Gruźlica, krzywica, choroby zębów itd.

pl.wikiped(*)a_dalsza_długość_trwania_życia w raju 54 lata uważam za zaniżono a na początku XXw wynosił 31 lat

szukanie raju, moim celem
29-03-2020 15:47 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
Znowu manipulacje
>w raju mieli średnio 183cm, byli szczupli, wytrzymali
Mediana 179 cm i tylko mężczyźni. Kobiety 154 cm.
I o czym to świadczy? O niczym. Masajowie w Afryce są przeciętnie jeszcze wyżsi. Kobiety im niewiele ustępują. Określone warunki mogą faworyzować wyższy wzrost w populacji. To niekoniecznie musi wiązać się z lepszym zdrowiem i dobrobytem.

> pl.wikiped(*)a_dalsza_długość_trwania_życia w raju 54 lata (...) a na początku XXw wynosił 31 lat

33 lata przy urodzeniu dla paleolitu. 31 na początku XXw. A w Wlk. Brytanii w XIX w nawet 40 lat.
54 lata wziąłeś z innej rubryki manipulancie. A w niej, średniowieczna Wlk. Brytania ma 64 lata.
Tam gdzie dane pasują do tezy, tam są ok. Tam gdzie nie pasują to zmanipulujesz albo:
>uważam za zaniżono (...)
Nie ma z Tobą dyskusji. Potem narzekasz, że nikt nie chce się przyłączyć do Twoich rojeń.
29-03-2020 15:59 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)

Dyskutujesz z trolem, przyjacielu. Nie szkoda Ci Twojego czasu?
29-03-2020 17:59 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Nie szkoda Ci Twojego czasu?
Ostatnio go trochę za dużo...
29-03-2020 18:38 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Nie szkoda Ci Twojego czasu?
>Ostatnio go trochę za dużo...
To nie znaczy, że warto go marnować
31-03-2020 11:00 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Nie szkoda Ci Twojego czasu?
>Ostatnio go trochę za dużo...
Żyjemy może i dłużej, ale oni żyli w szczęściu, na wakacjach Nie chodzili do żłobka (stres dla dziecka i matki) przedszkola, szkoły, studia, wojsko, żona, praca. Żyli może i krócej ale zdecydowanie wiecej w szczesciu, zdrowiu po prostu na urlopie. Ty urodziłeś sie po to żeby pracować, w raju by żyć.

nawet śmierć mieli lepsza, lekka, krótka, współcześnie chorujemy latami zanim umrzemy


szukanie raju, moim celem
30-03-2020 19:02 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>>w raju mieli średnio 183cm, byli szczupli, wytrzymali
>Mediana 179 cm i tylko mężczyźni. Kobiety 154 cm.
nawet mieli większe mózgi, z nastaniem rolnictwa, niewolnictwa staliśmy się głupsi, wzrost się radykalnie obniżył, kobiet o 30cm mężczyzn o 20cm. Cywilizacja to ślepa uliczka, powinniśmy się cofnąć wyprać inna droge, albo jakoś skręcic w lewo i moze trafimy na tą z raju? Liberalizm to jazda na zderzenie czołowe, to śmierć.

>> pl.wikiped(*)a_dalsza_długość_trwania_życia w raju 54 lata (...) a na początku XXw wynosił 31 lat
>33 lata przy urodzeniu dla paleolitu. 31 na początku XXw. A w Wlk. Brytanii w XIX w nawet 40 lat.
>54 lata wziąłeś z innej rubryki manipulancie.
cytuję "W oparciu o dane dla łowców-zbieraczy, szacuje się, że w wieku lat 15 oczekiwana dalsza długość życia wynosiła 39 lat (co daje łącznie 54 lata)"
dzika kobieta rodzila co 7 lat, byla dobrze odrzywiona, zdrowa, udomowiona rodziła co rok prorok, byla przepracowana, jadla sama kapuste, dlatego napisane "w bólach będziesz rodzić" z braku witamin, minerałów, to niedotyczylo dzikiej. Dzieci dzikiej kobiety nie umieraly, dlatego ich niema w statystykach.

>Tam gdzie dane pasują do tezy, tam są ok. Tam gdzie nie pasują to zmanipulujesz albo:
>>uważam za zaniżono (...)
bo zaniżono, nie pracowali, zero stresu, luksusowe, różnorodne pożywienie, wspierajaca sie zażyła wspólnota. Nic im nie brakowało, nie rozumiem czemu żyli tylko 54 lata? to manipulacja

>Nie ma z Tobą dyskusji. Potem narzekasz, że nikt nie chce się przyłączyć do Twoich rojeń.
Elity, telewizja, nauki spoleczne, ekonomia kłamie, raj był naprawdę

szukanie raju, moim celem
30-03-2020 19:42 
 Ocena 3 na 3
Duch Prawdy (14788 punktów)
>dzika kobieta ... byla dobrze odrzywiona
i dobrze (u)bita . rzyć .. nie umierać...
www.etiopi(*)owy.pl/Site/ETIOPIA_part-2.pdf
okragly, czy to twój: "Bobas z plemienia Arbore w przeciwsłonecznym chełmie"?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-03-2020 20:13 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>dzika kobieta ... byla dobrze odżywiona
>i dobrze (u)bita . rzyć .. nie umierać...
w raju był matriarchat, słowo bóg pochodzi z starego jęz Indii i oznaczał pochwę (oko boga) a słowo człowiek pierwotnie odnosilo się do kobiet. (odwrotnie w patriarchacie, gdzie slowo kobieta pochodzi od słowa kobyła)
>www.etiopi(*)owy.pl/Site/ETIOPIA_part-2.pdf
>okragly, czy to twój: "Bobas z plemienia Arbore w przeciwsłonecznym chełmie"
świetny hełm, godny najlepszego projektanta, podobny nosili w 4pancernych, taki orzeszek.
31-03-2020 00:10 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>(elity zawsze tak pieprzą, a my zawsze im wierzymy)

Ty zdaje się nie wierzysz.
Ja też nie wierzę.
Nie wierzę, że dobro definiowane przez innych jest dobre, że prawda określana przez innych jest prawdziwa, że sprawiedliwość innych jest sprawiedliwa.
Wiem, że oni sami w to wierzą ale ja im nie wierzę.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>w raju pracy nie było, była rekreacja...
>Ze wszystkimi skutkami tego faktu. W komunach hippisowskich to często przerabiano. Nie chciałbym w nich żyć.

Wysiłek, porządek, dyscyplina są korzystne, byleby nie w nadmiarze, odpoczynek, chaos, improwizacja i poczucie humoru potrafią także istotnie poprawić jakość życia.
29-03-2020 10:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Koronawirus jako szansa

>w raju pracy nie było, była rekreacja
Coś zalewasz, "rekreacja" to "aktywny wypoczynek", a po czym by miano wypoczywać tam, gdzie nie ma pracy?

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
29-03-2020 10:44 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>w raju pracy nie było, była rekreacja
>Coś zalewasz, "rekreacja" to "aktywny wypoczynek", a po czym by miano wypoczywać tam, gdzie nie ma pracy?

tak jak u dzieci, sie nabawia, nabawia, później odpoczywaja
tak i w raju, byli na grzybach, rybach czy na polowaniu (zabawa), później odpoczywają

współcześnie tak maja elity, zagra w golfa, pogada w klubie przy whisky, wyglosi slowo w TV, podejmie kilka decyzji (zabawa), później odpoczywa


szukanie raju, moim celem
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>w raju pracy nie było, była rekreacja
>>Coś zalewasz, "rekreacja" to "aktywny wypoczynek", a po czym by miano wypoczywać tam, gdzie nie ma pracy?
>tak jak u dzieci, sie nabawia, nabawia, później odpoczywaja
>tak i w raju, byli na grzybach, rybach czy na polowaniu (zabawa), później odpoczywają
Ale to w takim razie odpoczywają biernie, a Ty tu o rekreacji zalewasz.

>współcześnie tak maja elity, zagra w golfa, pogada w klubie przy whisky, wyglosi slowo w TV, podejmie kilka decyzji (zabawa), później odpoczywa
Że niby elity odpoczywają biernie po golfie czyli rekreacji, która była aktywnym odpoczywaniem po... Po czym właściwie?

Coś niehalo z tą rekreacją.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
29-03-2020 11:44 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)

>Coś niehalo z tą rekreacją.
na ringu nie powinno być rogów, zapędzisz takiego w róg i po chłopie , dlatego proponuje ringi okrągłe, zawsze można sie wtedy wymcknąć, w lewo czy prawo.

szukanie raju, moim celem
29-03-2020 11:56 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>proponuje ringi okrągłe
Szukanie okrągłych ringów Twoim celem?

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
29-03-2020 12:13 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>proponuje ringi okrągłe
>Szukanie okrągłych ringów Twoim celem?
raj być bez kantów.

szukanie raju, moim celem
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>proponuje ringi okrągłe
>>Szukanie okrągłych ringów Twoim celem?
>raj być bez kantów.
Ale czy "ring być rajem"?

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
29-03-2020 13:21 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>proponuje ringi okrągłe
>>>Szukanie okrągłych ringów Twoim celem?
>>raj być bez kantów.
>Ale czy "ring być rajem"?
raj bez kantów a więc (jeśli tam sie znajdzie) i ring bez kantów. Słowo ring znaczy okragły
raj to matriarchat a z nim filozofia troski przeciwna do liberalnej (indywidualizm i wolność)

szukanie raju, moim celem
04-04-2020 00:19 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Coraz częściej słyszy się opinie, iż po koronawirusie świat nie będzie taki jak dawniej. Że będzie całkiem inny.
>Bo będzie inny.
Nie będzie inny bo to nie jest 1szy kryzys ani nie ostatni.
Zależnie od głębokości kryzysu - cofniemy się do sytuacji, którą już przerabialiśmy.
Jeśli pamiętasz socjalizm - to pamiętasz sytuację po jego upadku z gigantycznym bezrobociem i hiperinflacją - gorzej raczej nie będzie.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   To mistyfikacja propagandowo-ekonomiczna. Gdy zachodniemu krajowi grozi bezrobocie i bieda, to wówczas różne propagandownie zaczynają nadawać o dochodzie podstawowym, którego nie ma. Celem takiej propagandy jest obniżanie poczucia zagrożenia u naiwnych odbiorców takich wiadomości. Dla odbiorcy wyrobionego oznaczają uruchomienie propagandy ekonomicznej w czasie kryzysu.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>propozycję co do tego novum. A jest nim... bezwarunkowy dochód podstawowy ( unconditional basic income) dla każdego, bezpośrednio do ręki, zamiast abstrakcyjnych wielomiliardowych kwot mających być wpompowanych w abstrakcyjną i anonimową "gospodarkę". Może i w Polsce należałoby rozważyć taki wariant?

To się może okazać dla społeczeństwa korzystne, choć dla kapitalistów, którzy chcieliby zatrudniać ludzi do ciężkiej harówki za 50zł może być trudne do zaakceptowania a to głównie oni mają wpływ na tajnie wybranych prawodawców.

Mam nawet pewne rozwinięcie dla tej koncepcji.

Podatek od własności, płacony przez wszystkich właścicieli w zasadniczej części bezpośrednio na rzecz wszystkich osób bez mienia, obok ich wynagrodzenia z pracy najemnej o ile takie uzyskują.

Rozwinąłbym tę koncepcję o wyjawienie mienia, spisanie własności w powszechnej i jawnej księdze kapitału oraz o określanie podatku od własności w jawnej demokracji bezpośredniej.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>zamiast abstrakcyjnych wielomiliardowych kwot mających być wpompowanych w abstrakcyjną i anonimową "gospodarkę".

Te miliardy są z VATu od biedoty i też z pokoleniowego dług biedoty wobec kapitalistów. Proszę zapytać państwowego komornika czy długi jawą mu się abstrakcyjne.

Niech Pan się nie martwi, kto tę kasę z imienia i nazwiska ma dostać dla zachowania własnych przywilejów społecznych ten dostanie. Kasa skończy wtedy, kiedy miliony wylądują na bezrobociu i będzie im trzeba wypłacić zasiłek socjalny.

Kasa jest pożyczona od kapitalistów i dla kapitalistów, żeby w kryzysie żadnej własności nie utracili.
Mówi się propagandowo, że dla zachowania miejsc pracy ale wiadomo o co chodzi.

Zachowanie miejsc pracy wiąże się ze zmianą profilu całej gospodarki, bo przecież gospodarka nie może działać już tak samo w obliczu działania wirusa.

A pompowanie kasy jako potężna interwencja państwowa w kapitalizm, oczywiście wtedy kiedy trzeba ratować majątki kapitalistów, nastawione jest na utrzymanie dotychczasowej struktury gospodarczej bez zmiany.

Tak naprawdę ta kasa jest po to tylko, żeby kapitaliści nie upadli do czasu, kiedy już zwolnią wszystkich pracowników.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>zamiast abstrakcyjnych wielomiliardowych kwot mających być wpompowanych w abstrakcyjną i anonimową "gospodarkę"

Tu piszą skąd są miliardy:
>NBP finansuje rząd poprzez BGK. Transakcje zawarto w poprzednim tygodniu, ale dopiero teraz okazało się, że do nich doszło. 26 marca Ministerstwo Finansów wyemitowało nowe obligacje w dwóch seriach, łącznie za 10 mld złotych. Nabywcą był Bank Gospodarstwa Krajowego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że tego samego dnia obligacje z rynku skupował Narodowy Bank Polski i w ramach tego skupu odkupił dokładnie te same serie obligacji, za dokładnie tę samą kwotę 10 mld złotych. PAP, który napisał o sprawie, nie doczekał się komentarza ani od NBP, ani od BGK. Natomiast zarówno uczestnicy rynku, jak i dziennikarze interpretują sytuację jako finansowanie wydatków rządu przez NBP, za pośrednictwem BGK.
businessin(*)ospodarce-teraz-raport/3vf3ngb

Warto przypomnieć sobie skąd NBP ma hajs.
Zmieniają liczbą zapisaną na twardym dysku np. z 10.000.000.000 na 20.000.000.000 i już jest.

Warto zauważyć też dla kogo ta kasa - wyłącznie dla kapitalistów, żeby im stworzyć parasol, pod którym zdążą zabezpieczyć majątek i zwolnić ludzi. Kiedy mienie kapitalistów zostanie już zabezpieczone i zwolnieni ludzi zgłoszą się do urzędów pracy po zasiłek wtedy dokładnie kasa się skończy. Zaczną się potężne oszczędności i budżetowa dyscyplina.

Tymczasem Adidas, który już ssie obfitą pomoc kapitalistycznego państwa z pokoleniowego długu biedoty odpowiadającej, w odróżnieniu od kapitalistów, za długi bez ograniczeń, z 2 miliardowym zyskiem z poprzedniego roku
de.statist(*)on-adidas-3-quartal-2009-2008/
zapowiedział, że skoro musiał zamknąć sklepy to nie płaci czynszu
www.bz-ber(*)denmiete-mehr-zahlen-empoerung
i że można mu skoczyć i obtoczyć, bo w kapitalistycznym sądzie, z prawnikami biorącymi po 500 EUR za godzinę pracy zniszczy każdego, kto mu podskoczy.

Kapitalizm się skończył.

Wielką rzeką państwowa kasa płynie do prywatnych właścicieli.
Trzeba im pomóc. Biedota powinna się złożyć, a jak nie ma, to pożyczyć u kapitalistów na granty dla kapitalistów.

Ale nie martwcie się, w dniu, w którym robol znowu nie będzie miał nic do zjedzenia kapitalizm się zacznie znowu i każdemu będzie się należało dokładnie tyle ile wypracuje i nie więcej.

Wszyscy już zapomną o kasie jaka z publicznego długu i podatku VAT od biedy popłynęła do anonimowych właścicieli.
Gdyby ktoś chciał zapytać kto dostał i ile, to będzie państwowa tajemnica, a potem już danych nie będzie, przepadną, staną się trudno dostępne i niezrozumiałe. I nie będzie wiadomo o co w nich chodzi, tak jak zawsze .

Oto podły kapitalizm oparty na utajnionej, nieopodatkowanej, państwowo, przymusowo egzekwowanej własności w pełnej krasie . Zakłamany do szpiku kości. Jak robolowi brakuje to nie ma, jak brakuje kapitaliście, to trzeba pomóc.

Oto także podły socjalizm oparty na podatku od biedy VAT, partyjnym korycie i tajnych trikach przedstawicieli rządu. Jak do zapłaty podatku to robol, który nigdy niczego nie miał, jak do wypłaty dopłaty, to kapitalista, który potrzebuje na rozwój swojej własności.

I każda złotówka należnego VATu musi zostać rozpoznana i wyegzekwowana.

Skąd miliardowe majątki bez zapłaty przez lata nawet złotówki podatku dochodowego to nieważne, o to nie pytajmy, do tego nie dociekajmy.

Ma, to się mu należy.
Nie ma, to leń, złodziej i degenerat.

Żeby dopłaty do cudzego mienia były choć związane z dostosowaniem profilu działalności gospodarczej do nowych warunków to nie. Po prostu prezent od społeczeństwa, żeby nie stracić majątku, przed zwolnieniem ludzi z pracy.
01-04-2020 10:49 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Skąd miliardowe majątki bez zapłaty przez lata nawet złotówki podatku
> dochodowego to nieważne, o to nie pytajmy, do tego nie dociekajmy.
> Ma, to się mu należy.
> Nie ma, to leń, złodziej i degenerat.

Krócej: uważasz że ten co ma, niech płaci na rzecz nie-właścicieli.
Problem Krystian w tym, że właściciele kluczowych środków utrzymania życia tj. wysoko przetworzonej żywności, energii, leków, materiałów budowlanych itd. u ciebie mają większą władzę nad głosującymi, niż głosujący nad nimi.

Od wielu lat uciekasz od tej prostej konkluzji i jest to nawet zrozumiałe, jakoś trzeba w końcu bronić swojej mentalnej 'fortecy'.
W czym rzecz? Chyba się domyślam: wg ciebie obcy mają mieć jakiś magiczny obowiązek spłacać cudze zobowiązania, z których gloryfikowani przez ciebie 'robole' nie mogą, lub nie chcą się wywiązać. Tak jak alimenty.
To daje ponoć szansę na 'magiczny reset'. Później zazwyczaj jest to samo: dług, kolejny niespłacany dzieciak i znów to samo: inni spłacają.
Dłużnik w tej 'szkole życia' się stacza, jest coraz większą kulą u nogi społeczeństwa, tak właśnie wygląda pomysł podszyty od lat egzystencjalnym lękiem.

Oto 'opiekuńczość' hamerlik-państwa

Z tą swoją fortecą będziesz musiał być chyba nieczuły na racjonalne argumenty do końca zycia.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2020 12:07 
 Ocena-3 na 5
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Tak jak alimenty.
>To daje ponoć szansę na 'magiczny reset'.

Tak oczywscie masz rację a twój racjonalizm poraża.

Dążę do jawnej księgi kapitału, kreacji i emisji pieniądza bez lichwy oraz opodatkowania własności w miejsce podatku od biedy VAT, żeby Jacek Glodzik zaczął płacić za mnie alimenty kiedy ja będę przepuszczał kasę z prezentów od właścicieli na wiecznych wakacjach.

Przebiles mury mojej mentalnej twierdzy i odkryłeś nagą prawdę.

Dlatego powinniśmy teraz już skończyć dyskusję o wyjawieniu mienia i opodatkowaniu własności w miejsce opodatkowania biedy?

Niemniej mam przekaz dla innych.

Jacek to wytrawny manipulant i kreator kliki wspólnych interesów.

Atakuje mnie nieustannie posługując się wiedzą zdobytą ode mnie, którą wymuszał manipulacja emocjonalną, żeby osmieszajac mnie ośmieszyć ideę jawnej księgi kapitału.

Jego celem jest zabezpieczyć interesy klasy średniej, do której sam należy.

Niestety nie stać go na żadną refleksję, iż dobrobyt można budować wspólnie. Wciąż myśli, że dobrobyt można zbudować tylko w ten sposób, że się wyszarpie od innych kawałek, tylko dla siebie.
01-04-2020 14:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Jego celem jest zabezpieczyć interesy klasy średniej,
>> do której sam należy.
> Niestety nie stać go na żadną refleksję, iż (..)
> myśli, że dobrobyt można zbudować tylko w ten sposób, że się wyszarpie
> od innych kawałek, tylko dla siebie.

Mógłbyś choć na chwilę zawiesić na kołku swoje ataki ad personam + teorie spiskowe i odnieść się merytorycznie do mojego wpisu?

Od lat uważasz że ten co ma, ma płacić na rzecz nie-właścicieli.
Problem w tym, że właściciele kluczowych środków utrzymania życia tj. wysoko przetworzonej żywności, energii, leków, materiałów budowlanych itd. u ciebie mają większą władzę nad głosującymi, niż głosujący nad nimi.

Ty, ja - nie mamy na to żadnego wpływu.

Od wielu lat uciekasz od tej prostej konkluzji i jest to nawet zrozumiałe, jakoś trzeba w końcu bronić swojej mentalnej 'fortecy'.
Wg ciebie obcy mają mieć jakiś magiczny obowiązek spłacać cudze zobowiązania, z których gloryfikowani przez ciebie 'robole' nie mogą, lub nie chcą się wywiązać. Tak jak alimenty.
To daje ponoć szansę na 'magiczny reset'. Pomijając już twoje typowo pasożytnicze ambicje doświadczenie uczy, że później zazwyczaj jest to samo: dług, kolejny niespłacany dzieciak i znów to samo: inni spłacają.
Dłużnik w tej 'szkole życia' się stacza, jest coraz większą kulą u nogi społeczeństwa, tak przeważnie wyglądają pomysły podszyte od lat egzystencjalnym lękiem.

To jak, mamy wierzyć w twoje pobożne życzenia i inżyniering dusz, czy jednak poznawać ludzi takch, jacy są?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2020 15:30 
 Ocena 2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Od lat uważasz że ten co ma, ma płacić na rzecz nie-właścicieli.

Od lat propaguje umiarkowana koncentrację kapitału i piętnuje silną koncentrację kapitału odnajdując w potężnej koncentracji własności przyczynę destrukcji społecznej.

Od lat wskazuję źródło potężnej koncentracji własności w utajnieniu własności i zwolnieniu mienia spod wszelkiego opodatkowania.

Taka konstrukcja ustroju jest poważną wadą, która istotnie ogranicza rozwój społeczny i stwarza liczne problemy i zagrożenia.

Mamy swietny przykład, pojawia się wirus gospodarka upada.

Dlaczego upada?

Bo produkcja jest oparta na hiperfabrykach, silnie koncetrujacych ludzi, należących do wąskiej grupy właścicieli lub wręcz do jednego człowieka.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Taka konstrukcja ustroju jest poważną wadą, która istotnie ogranicza
> rozwój społeczny i stwarza liczne problemy i zagrożenia.

Pokaż szczegóły swoich nowych założeń. Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania..

> produkcja jest oparta na hiperfabrykach, silnie koncetrujacych ludzi,
> należących do wąskiej grupy właścicieli lub wręcz do jednego człowieka.

Jak widzisz rozproszenie produkcji samochodu? Małe równorzędne warsztaciki robią po kolei 10 000 tys. części? Jak właściciele dzielą się kasą? Głosując?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2020 17:02 
 Ocena 1 na 3
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Pokaż szczegóły swoich nowych założeń. Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania..

Nowych?
Znasz je już z 5 lat.

>Jak widzisz rozproszenie produkcji samochodu? Małe równorzędne warsztaciki robią po kolei 10 000 tys. części? Jak właściciele dzielą się kasą? Głosując?

Jak wygląda produkcja rozproszona?
To proste. Ludzie produkują w różnych miejscach i nie skupiają się w jednym miejscu, nie chodzą sobie po głowach.

Do tego potrzeba jednak zeby środki produkcji należały do wielu a nie do kilku czy jednego, bo właściciele automatycznie skupiają produkcję wokół siebie.

Dlatego jest takie silne parcie ze wsi do metropolii, ludzie koncentrują się wokół właścicieli.

Smiejesz się z podziału kasy w głosowaniu a czemu niby służą wasze spółki kapitałowe, coraz bardziej jednoosobowe?

W moim modelu nie ma współwłasności. Nikt się nie dzieli inaczej niż poprzez wynagrodzenie za pracę i podatek od własności.

Myślisz się sądząc, że organizacja peosukcji 100.000 części na minutę jest dla ludzkości dobra.

Jak pokazują wyspy plastiku na oceanach jest niedobra.

Niedobra jest też zależność od cudzego i odtwórcza rola przeciętnego człowieka.
Wasz podły kapitalizm oparty na utajnionej i nieopodatkowanej własności odbiera ludziom zdolności i kreatywność. Zamieniają się w bezmyślne części maszyny, które nie potrafią kwestionowac procesów, w których biorą udział. Robią co im każą zupełnie bezreflwksyjnie, wierząc naiwnie, że to dla nich dobre.
02-04-2020 08:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Pokaż szczegóły swoich nowych założeń. Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania..
>Nowych? Znasz je już z 5 lat.

Ach, tamte. Oczywiście, znam. Do du*y.

>> Jak widzisz rozproszenie produkcji samochodu? Małe równorzędne
>> warsztaciki robią po kolei 10 000 tys. części? Jak właściciele dzielą się kasą? Głosując?
> Jak wygląda produkcja rozproszona?
> To proste. Ludzie produkują w różnych miejscach i nie skupiają się
> w jednym miejscu, nie chodzą sobie po głowach.

Aby wyprodukować np. silnik do samochodu czy komputer jak myślisz, ile ludzi może być min. w jednym miejscu?
Pytam również żeby sprawdzić, czy na pewno wiesz, o czym piszesz.

> Do tego potrzeba jednak zeby środki produkcji należały
> do wielu a nie do kilku czy jednego, bo właściciele automatycznie
> skupiają produkcję wokół siebie.

Jak zwykle wymyślasz 'fakty'. Znasz taką firmę, jak ABB?
new.abb.com/locations/map#location=PL
Co znaczy w tym kontekscie 'wokół siebie'?

> Dlatego jest takie silne parcie ze wsi do metropolii, ludzie
> koncentrują się wokół właścicieli.
> Smiejesz się z podziału kasy w głosowaniu a czemu niby służą
> wasze spółki kapitałowe, coraz bardziej jednoosobowe?

Nie śmieję się, tylko pytam jak równorzędne małe spółki ją podzielą.
Druga rzecz, kto u ciebie bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?

W dzisiejszych spółkach jednoosobowych wynika to z założenia. Jeśli coś produkujesz (jako jednoosobowa spółka) wówczas księgujesz dochody z produktu bilansując oczywiscie zyski i nakłady, oraz wszelkie inne obciążenia.
Niektóre części, oraz surowiec kupujesz po cenie rynkowej (czyli takiej, po której inna spółka chce sprzedać).
Nikt tej kasy nie dzieli sztucznie.

Na końcu masz produkt - ty sam za niego odpowiadasz.
Po opłaceniu wszelkich obciążeń typu wypłata dla pracowników (którzy w każdej chwili mogą zmienić pracę na lepej płatną, z zachowaniem pewnych warunków) zostaje zysk, z którym też może się podziać b. wiele: może zostać schowany w banku, albo zainwestowany w rozwój.
Każda spółka ma większy, mniejszy albo ujemny zysk (strata).

A jak u ciebie konkretnie wygląda podział zysków?
Kto u ciebie bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?
Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania.

> W moim modelu nie ma współwłasności. Nikt się nie dzieli inaczej
> niż poprzez wynagrodzenie za pracę i podatek od własności.

Widzę, że nie rozumiesz podstawowych pojęć ekonomicznych.
Wynagrodzenie za pracę, oraz podatek od własnosci z punktu widzenia spółki, to obciążenia.
Dajmy na to tak jak napisałes, stanowicie grupę 1000 nieżaleznych i jednoosobowych małych spółek, każda zatrudnia kilka osób bez wiążącej umowy. U ciebie każdą umowę uczestnik może w każdym momencie bezkarnie zakwestionować.
Dajmy na to uda się coś wyprodukować. Jak w tej grupie 1000 firemek dzieliecie zyski?
Kto tam bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?

Dalszego twojego labiedzenia nie czytam.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-04-2020 15:10 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Pokaż szczegóły swoich nowych założeń. Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania..
>>Nowych? Znasz je już z 5 lat.
>Ach, tamte. Oczywiście, znam. Do du*y.
>>> Jak widzisz rozproszenie produkcji samochodu? Małe równorzędne
>>> warsztaciki robią po kolei 10 000 tys. części? Jak właściciele dzielą się kasą? Głosując?
>> Jak wygląda produkcja rozproszona?
>> To proste. Ludzie produkują w różnych miejscach i nie skupiają się
>> w jednym miejscu, nie chodzą sobie po głowach.
>Aby wyprodukować np. silnik do samochodu czy komputer jak myślisz, ile ludzi może być min. w jednym miejscu?
>Pytam również żeby sprawdzić, czy na pewno wiesz, o czym piszesz.
>> Do tego potrzeba jednak zeby środki produkcji należały
>> do wielu a nie do kilku czy jednego, bo właściciele automatycznie
>> skupiają produkcję wokół siebie.
>Jak zwykle wymyślasz 'fakty'. Znasz taką firmę, jak ABB?
>new.abb.com/locations/map#location=PL
>Co znaczy w tym kontekscie 'wokół siebie'?
>> Dlatego jest takie silne parcie ze wsi do metropolii, ludzie
>> koncentrują się wokół właścicieli.
>> Smiejesz się z podziału kasy w głosowaniu a czemu niby służą
>> wasze spółki kapitałowe, coraz bardziej jednoosobowe?
>Nie śmieję się, tylko pytam jak równorzędne małe spółki ją podzielą.
>Druga rzecz, kto u ciebie bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?W dzisiejszych spółkach jednoosobowych wynika to z założenia. Jeśli coś produkujesz (jako jednoosobowa spółka) wówczas księgujesz dochody z produktu bilansując oczywiscie zyski i nakłady, oraz wszelkie inne obciążenia.
>Niektóre części, oraz surowiec kupujesz po cenie rynkowej (czyli takiej, po której inna spółka chce sprzedać).
>Nikt tej kasy nie dzieli sztucznie.
>Na końcu masz produkt - ty sam za niego odpowiadasz.
>Po opłaceniu wszelkich obciążeń typu wypłata dla pracowników (którzy w każdej chwili mogą zmienić pracę na lepej płatną, z zachowaniem pewnych warunków) zostaje zysk, z którym też może się podziać b. wiele: może zostać schowany w banku, albo zainwestowany w rozwój.
>Każda spółka ma większy, mniejszy albo ujemny zysk (strata).
>A jak u ciebie konkretnie wygląda podział zysków?
>Kto u ciebie bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania.
>> W moim modelu nie ma współwłasności. Nikt się nie dzieli inaczej
>> niż poprzez wynagrodzenie za pracę i podatek od własności.
>Widzę, że nie rozumiesz podstawowych pojęć ekonomicznych.
>Wynagrodzenie za pracę, oraz podatek od własnosci z punktu widzenia spółki, to obciążenia.
>Dajmy na to tak jak napisałes, stanowicie grupę 1000 nieżaleznych i jednoosobowych małych spółek, każda zatrudnia kilka osób bez wiążącej umowy. U ciebie każdą umowę uczestnik może w każdym momencie bezkarnie zakwestionować.
>Dajmy na to uda się coś wyprodukować. Jak w tej grupie 1000 firemek dzieliecie zyski?
>Kto tam bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?
>Dalszego twojego labiedzenia nie czytam.

Czytam tą Waszą "dyskusję" i utwierdzam się, że Hamerlik-oderwana ręka, nie ma pojęcia dlaczego duża firma może i nawet nieraz jest jej wygodniej dzielić produkcję pewnych elementów jakiegoś dobra/produktu końcowego, lecz ekonomista Hamerlik-oderwana ręka nie kojarzy tego sobie. Produkcję częściową zleca się zakładowi już wyspecjalizowanemu i wyposażonemu w specjalistyczne oprzyrządowanie do obróbki. Jest to właśnie wynik szukania obniżania kosztów wytwarzania. Nie rozumie jak wycenia się produkt końcowy. Jakie składniki kosztów uczestniczą w wycenie produktu. W dużych zakładach metalowych, składnikiem ceny są koszty wytwarzania na specjalistycznych wydziałach produkcyjnych i sprzedaż na etapie częściowej produktu następuje wg reguł rynkowych, co wiąże się z prowadzeniem "niby" osobnej księgowości na wydziałach. Piszę "niby", bo i tak bilans kosztów produkcji (administracja, materiały, koszty wydziałowe energii, płace, amortyzacja obrabiarek, i budynków, oraz zysk planowany), jest sumowany przy wycenie produktu finalnego. To jest taki ekonomiczny wstęp do tworzenia wewnętrznych spółek i spółeczek. Taki niby holding. Weź na ten przykład P.K.P. dawniejsze. Z jednego gospodarza potworzyły się spółki i spółeczki, z których każda tworzy swoje koszty produktu. Powiedzieć prawdę? To cena produktu końcowego podskoczyła od razu w górę. Osobna spółka zajmuje się trakcją elektryczną, osobna torowiskami, osobna przewozami towarowymi, osobna przewozami pasażerskimi, osobna remontami i naprawą pojazdów, itd.
Od tego czasu, mimo wzrostu cen usług przewozowych jakość wcale nie wzrosła, a wręcz zmarniała. Bo? Wzrosły wyraźnie koszty administrowania.
Ale Hamerlik-oderwana ręka tego nie widzi, nie umie ocenić, BO NIE JEST EKONOMISTĄ. DLATEGO TAK UWIELBIA ROZPROSZONY KAPITAŁ, NIE MAJĄC POJĘCIA, BO NIE WYJAŚNIA CO PRZEZ TO ROZUMIE. Trudno się z takim wymienia uwagi.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ach, tamte. Oczywiście, znam. Do du*y.

Zmieniło się coś, że moje przekonania sprzed 5 lat nazywasz tamtymi?

>Aby wyprodukować np. silnik do samochodu czy komputer jak myślisz, ile ludzi może być min. w jednym miejscu?
>Pytam również żeby sprawdzić, czy na pewno wiesz, o czym piszesz.

W jednym miejscu może być max. 1 osoba

>> Do tego potrzeba jednak zeby środki produkcji należały
>> do wielu a nie do kilku czy jednego, bo właściciele automatycznie
>> skupiają produkcję wokół siebie.
>Jak zwykle wymyślasz 'fakty'. Znasz taką firmę, jak ABB?
>new.abb.com/locations/map#location=PL
>Co znaczy w tym kontekscie 'wokół siebie'?

W tym wypadku trudno coś powiedzieć, spójrz na opis
pl.wikipedia.org/wiki/ABB
nic o właścicielu, jakby go w ogóle nie było.

>Nie śmieję się, tylko pytam jak równorzędne małe spółki ją podzielą.

Przedsiębiorca nie potrzebuje niczego dzielić, zamienia produkt na kasę i kasę na surowiec.

>A jak u ciebie konkretnie wygląda podział zysków?

Po zapłacie podatku od własności twój zysk zostaje dla Ciebie, z nikim się nim nie dzielisz i robisz z nim co chcesz, inwestujesz w zakup mienia lub przepuszczasz na waciki. Nic mi do tego co robisz ze swoim.

>Kto u ciebie bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania.

Jak zawsze producent. Kupujesz produkty źle ocenianie przez innych?

>> W moim modelu nie ma współwłasności. Nikt się nie dzieli inaczej
>> niż poprzez wynagrodzenie za pracę i podatek od własności.
>Widzę, że nie rozumiesz podstawowych pojęć ekonomicznych.
>Wynagrodzenie za pracę, oraz podatek od własnosci z punktu widzenia spółki, to obciążenia.

To jedyne co mi się skojarzyło w moim modelu w ogóle z dzieleniem się.
Jeżeli wypłata wynagrodzenia za pracę czy zapłata podatku od własności na rzecz pracowników najemnych nie są dzieleniem się, to w moim modelu w ogóle nie ma dzielenia się czymkolwiek.
Jest za to wymiana, coś za coś, jak np. uznanie cudzej własności w zamian za podatek.

>Dajmy na to tak jak napisałes, stanowicie grupę 1000 nieżaleznych i jednoosobowych małych spółek, każda zatrudnia kilka osób bez wiążącej umowy. U ciebie każdą umowę uczestnik może w każdym momencie bezkarnie zakwestionować.

Bezkarnie? W sensie bez żadnej kary? No oczywiście, umowa to współdziałanie dla wspólnej korzyści, gdy ktoś uznaje, że współdziałanie mu żadnej korzyści nie przynosi to przestaje współdziałać i działa odrębnie.

Chodzi Ci o istotę zobowiązania? Kiedy ktoś zaangażuje się na cudzą rzecz?
W moim modelu wszelkie zobowiązania zostają wyrażone w rozkładzie pieniądza, tzn. że musisz za wszystko żądać natychmiastowej zapłaty, żeby być zawsze rozliczonym z kooperantem na 0, tak żeby każdy z Was w każdej chwili mógł powiedzieć - dość, ja już dalej tego nie robię i przestaję natychmiast. Tak funkcjonuje mój model. O kreacji przymusowo egzekwowanych długów w moim modelu nie mam mowy.

Zresztą kreacja długu to nic innego jak kreacja pieniądza, w waszym modelu nazywanego bezgotówkowym.
W moim modelu kreacja pieniądza jest uregulowana w automatycznym debecie i o dodatkowej kreacji w jakimkolwiek długu nie może być mowy. To zniszczyłoby w moim modelu system pieniężnych wywołując potężną inflację.
W moim modelu jak masz kasę to kupujesz a jak nie masz kasy to nie kupujesz i idziesz do pracy.

>Dajmy na to uda się coś wyprodukować. Jak w tej grupie 1000 firemek dzieliecie zyski?

W moim modelu wymiarze twojej "firemki" zysk jest twój. Z nikim się zyskiem nie dzielisz. Chyba, że uznamy za podział wypłatę wynagrodzenia czy zapłatę podatku na rzecz pracowników najemnych, ale Ty tego nie chcesz uznać za podział, więc sobie odpuszczamy.

I ta twoja drwina z "małych firemek". Powiedz otwarcie, że gardzisz podziałem własności, niezależnością i samodzielnością człowieka, bo masz mentalność korporacyjnego szczura.

Robisz dla ABB?
Co dostajesz za lojalność?
Prywatne ubezpieczenie i darmowy posiłek na zakładowej stołówce? Służbowy samochód, telefon i laptop? Bony na zakupy w markowych sklepach?

>Kto tam bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?

Ten kto go sprzedaje i zawsze pod swoim nazwiskiem.
Tym się różni mój model od waszego, że w moim zawsze wiadomo kto jest właścicielem a waszym praktycznie nigdy. Cwaniaki nazwę tylko zmieniają i rejestrują nową spółkę w innej skrzynce na listy zawsze z ograniczoną odpowiedzialnością i ostatnio najczęściej spółkę jednoosobową, cokolwiek to znaczy.

>Dalszego twojego labiedzenia nie czytam.

Labiedzenia?
I nie kłam!
03-04-2020 08:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Ach, tamte. Oczywiście, znam. Do du*y.
>Zmieniło się coś, że moje przekonania sprzed 5 lat nazywasz tamtymi?

To dla mnie już jakiś czas temu odeszło do przeszłości.
To jak, zaproponujesz w końcu coś nowego, czy dalej te same odgrzewane kotlety?

>>Aby wyprodukować np. silnik do samochodu czy komputer jak myślisz, ile ludzi może być min. w jednym miejscu?
>>Pytam również żeby sprawdzić, czy na pewno wiesz, o czym piszesz.
>W jednym miejscu może być max. 1 osoba

Brawo! Z komputerami też? Ręczne jednoosobowe lutowanie obowodów scalonych o odległości nóżek 0,1 mm? Projektowanie i jednoosobowa produkcja 20 warstwowych płyt? Produkcja procesorów 8 generacji?

>>> Do tego potrzeba jednak zeby środki produkcji należały
>>> do wielu a nie do kilku czy jednego, bo właściciele automatycznie
>>> skupiają produkcję wokół siebie.
>>Jak zwykle wymyślasz 'fakty'. Znasz taką firmę, jak ABB?
>>new.abb.com/locations/map#location=PL
>>Co znaczy w tym kontekscie 'wokół siebie'?
>W tym wypadku trudno coś powiedzieć, spójrz na opis
>pl.wikipedia.org/wiki/ABB
>nic o właścicielu, jakby go w ogóle nie było.

Jak w wikipedi nie ma o właścicielu, to nikt ze zwykłych ludzi nie wie, kim on jest?
Pytałem, co wg ciebie znaczy 'wokół siebie'?
Napisałeś 'właściciele automatycznie skupiają produkcję wokół siebie'.
Geograficznie na pewno nie. Właścicielem ABB też nie jest jedna osoba.

>>Nie śmieję się, tylko pytam jak równorzędne małe spółki ją podzielą.
>Przedsiębiorca nie potrzebuje niczego dzielić, zamienia produkt na kasę i kasę na surowiec.
>>A jak u ciebie konkretnie wygląda podział zysków?

Żaden twój indywidualny przedsiębiorca nie będzie umiał stworzyć bardziej wyrafinowanego narzedzia, niż cep do młócenia słomy.
Podałem przykłady kompuutera i samochodu. Jak go zrobisz w pojedynkę?

> Po zapłacie podatku od własności twój zysk zostaje dla Ciebie,
> z nikim się nim nie dzielisz i robisz z nim co chcesz, inwestujesz
> w zakup mienia lub przepuszczasz na waciki. Nic mi do tego co robisz ze swoim.

Nie pytam o to. Pytam, jakie metody zastosujesz, żeby wyprodukować 1-osobwo samochód czy komputer. Uzsysk to wtórna rzecz. Skoro jednak będziecie tymi firmami Hamerliku robić samochód (razem) to jak będziecie się dzielić zyskiem?

>>Kto u ciebie bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania.
>Jak zawsze producent. Kupujesz produkty źle ocenianie przez innych?

Kto u ciebie jest producentem, skoro samochód pródukują równorzędne i niezalezne 1-osobowe firmy pospołu?

> Jeżeli wypłata wynagrodzenia za pracę czy zapłata podatku od własności
> na rzecz pracowników najemnych nie są dzieleniem się, to w moim modelu
> w ogóle nie ma dzielenia się czymkolwiek.
>Jest za to wymiana, coś za coś, jak np. uznanie cudzej własności w zamian za podatek.

Ach rozumiem: pierwsza firma tyrała rok przy częściach do samochodu, a tu żadnej godzinki z tego nie dostała, tylko wiodąca druga firma która sprzedaje samochód, uznała własnosc firmy pierwszej.
Co znaczy 'w zamian za podatek'. Mozesz napisać? Chcesz opodatkować produkcję?

>Bezkarnie? W sensie bez żadnej kary? No oczywiście, umowa
> to współdziałanie dla wspólnej korzyści, gdy ktoś uznaje,
> że współdziałanie mu żadnej korzyści nie przynosi to przestaje
> współdziałać i działa odrębnie.

A drugi nie traci, mając niejednokrotnie spory debet. Acha

> W moim modelu wszelkie zobowiązania zostają wyrażone w rozkładzie
> pieniądza, tzn. że musisz za wszystko żądać natychmiastowej zapłaty,
> żeby być zawsze rozliczonym z kooperantem na 0, tak żeby każdy
> z Was w każdej chwili mógł powiedzieć - dość, ja już dalej tego
> nie robię i przestaję natychmiast.

Proponujesz coś trudniejszego, niż jest.
Żądanie wypłaty za każdą wkręcona śrubkę położy twój system szybciej, niż wychodowany przez ciebie cwaniak.

> W moim modelu kreacja pieniądza jest uregulowana w automatycznym
> debecie i o dodatkowej kreacji w jakimkolwiek długu nie może być mowy.
> To zniszczyłoby w moim modelu system pieniężnych wywołując potężną inflację.

Twoje założenie i tak go niszczą.
Koleś zadłuża się, w końcu nie wyrabia na podatku, system chce mu automatycznie sprzedać własność, a tu okazuje się, że najwyższe wyceny zostały wycofane. Teraz są tylko takie, które nie pokrywają nawet w 50% debetu.
Oczywiście płąca za to inni, tylko kto? Skoro wg ciebie każdy dobrowolnie może zlecać przelew, nikomu nie można nic odebrac na siłę, a nie wiąże się to z żadnym pdatkiem?


> W moim modelu jak masz kasę to kupujesz a jak nie masz kasy
> to nie kupujesz i idziesz do pracy.

Mieszkając pod mostem.

>> Dajmy na to uda się coś wyprodukować. Jak w tej grupie 1000 firemek dzieliecie zyski?
> W moim modelu wymiarze twojej "firemki" zysk jest twój. Z nikim się zyskiem nie dzielisz.

Czyli firma wiodąca (sprzedająca samochód ostatecznemu użytkownikowi) płaci firmie robiącej podzespoły?
Tak już jest!! Ty tylko dokładasz ludziom ciężar: rozliczanie się za wkręcenie każdej śrubki.

>I ta twoja drwina z "małych firemek"

Małe firmemki obcnie (wyłączając czas koronawirusa) dość dobrze prosperują.
Mam wielu przyjaciół, którzy tak działają.
Drwię z twojego dziura-systemu.

> Powiedz otwarcie, że gardzisz podziałem własności, niezależnością
> i samodzielnością człowieka, bo masz mentalność korporacyjnego szczura.

O prosze, nie ma to jak opluć człowieka. Typowy hamerlik-raj.

>Robisz dla ABB?
>Co dostajesz za lojalność?
>Prywatne ubezpieczenie i darmowy posiłek na zakładowej stołówce? Służbowy samochód(..) Bony (..)

Nie ma, jak pogarda do pracowników dużej globalnej firmy, nie mającej jednego właściciela a robiącej rzeczy, których w hamerlik-raju nikt nie będzie pamiętał, bo będzie zajęty produkcją cepów.
Przykro mi, nie pracuję w ABB

C.d. niżej.
03-04-2020 08:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Kto tam bierze odpowiedzialność za produkt, jako całość?
> Ten kto go sprzedaje i zawsze pod swoim nazwiskiem.

1. U ciebie samochód sprzedaje się w częściach do samodzielnego montażu, czy jak?
2. Co znaczy w hamerlikowie odpowiedzialność? Spuszczenie oczu po pogrożeniu paluszkiem? Nie rozśmieszaj.

>> Dalszego twojego labiedzenia nie czytam.
> Labiedzenia?

Cóż.. owszem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2020 14:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlatego powinniśmy teraz już skończyć dyskusję o
> wyjawieniu mienia i opodatkowaniu własności

Możemy dyskutować, spoko. Choć przypuszczam, że będziemy kręcić się w kółko, póki nie odpowiesz uczciwie na pytania:

Nadal nie bardzo rozumiem co da ci wyjawienie mienia, prócz świadomości, który cwaniak cię gnębi. Możesz napisać?
A cwaniakowi twoje zapisy głosowania dadzą, oj dadzą..

Odnośnie opodatkowania własności: podpiszę się pod tym rękami i nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym zarządzaniem 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem.
Możesz go podać?

Wiesz, majątek bojarów w Rosji też w pewnym momencie skonfiskowano na rzecz zorganizowanych w kołchozy chłopów. I ..?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2020 22:51 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Dlatego powinniśmy teraz już skończyć dyskusję o
>> wyjawieniu mienia i opodatkowaniu własności
>Możemy dyskutować, spoko. Choć przypuszczam, że będziemy kręcić się w kółko, póki nie odpowiesz uczciwie na pytania:
>Nadal nie bardzo rozumiem co da ci wyjawienie mienia, prócz świadomości, który cwaniak cię gnębi. Możesz napisać?
>A cwaniakowi twoje zapisy głosowania dadzą, oj dadzą..
>Odnośnie opodatkowania własności: podpiszę się pod tym rękami i nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym zarządzaniem 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem.
>Możesz go podać?
>Wiesz, majątek bojarów w Rosji też w pewnym momencie skonfiskowano na rzecz zorganizowanych w kołchozy chłopów. I ..?

Nie tylko bojarom. A czyje ziemie parcelowano zaraz po wojnie w Polsce w ramach reformy rolnej? Pisałem mu wielokrotnie, że prezentuje czysty bolszewizm oparty na anarchii, bo wali w cały skomplikowany system gospodarczy bez zmiany prawa stanowionego. Można mu o tym pisać i pisać, jak "na Berdyczów". ON TEGO NIE ROZUMIE. BO NIE SKOŃCZYŁ ŻADNEJ EKONOMII, BO PEWNIE GO WYWALILI PO PIERWSZYM ALBO DRUGIM ROKU. I to wszystko.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-04-2020 00:30 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Pisałem mu wielokrotnie, że prezentuje czysty bolszewizm oparty na anarchii,

Dlaczego uważasz, że policjantem może być jedynie człowiek powołany do egzekucji przyjętych zasad za wynagrodzeniem a nie może być nim każdy człowiek broniący własnego interesu?

Nie wierzę w wasze państwo policyjne, które jest propagatorem wzajemnej agresji.
Wierzę, że zwykły człowiek może zrozumieć własne interesy i przekonany do określonych wartości, może stanąć w ich obronie.

Napisałem, że podatek od własności w zasadniczej części powinien zasilać bezpośrednio portfele pracowników najemnych obok wynagrodzenia za pracę ale nie wyparłem się skarbu państwa zupełnie.

Może być policja i wojsko, jeżeli poczujesz się z tym lepiej ale nie ma mowy o finansowaniu szkoły czy opieki zdrowotnej przez skarb państwa. Nie mam mowy o państwowych zasiłkach socjalnych czy państwowej emeryturze. Kategoryczne NIE dla wszystkiego co ma charakter gospodarczy z udziałem skarbu państwa! Każdy musi sam zadbać o siebie, może dostać trochę kasy od innych ale poza tym nie mam mowy, żeby ktokolwiek stał się dla niego Panem pasterzem.

ZERO PAŃSTWA W GOSPODARCE!

>bo wali w cały skomplikowany system gospodarczy bez zmiany prawa stanowionego. Można mu o tym pisać i pisać, jak "na Berdyczów". ON TEGO NIE ROZUMIE. BO NIE SKOŃCZYŁ ŻADNEJ EKONOMII, BO PEWNIE GO WYWALILI PO PIERWSZYM ALBO DRUGIM ROKU. I to wszystko.

Nie interesuje mnie zmiana prawa, bo nie chcę być prowodyrem kolejnej ludzkiej wojny.
Stanowienie innym praw mam w dupie, ja tego robić nie będę nawet gdybym mógł.

Mnie interesuje wyłącznie:
PUBLICZNIE JAWNY EKSPERYMENT GOSPODARCZY POD NADZOREM WASZYCH INSTYTUCJI NAUKOWYCH!!!

Nie ma mowy, żebym wziął udział w waszych tajnych wyborach pośrednich, żebym tym sposobem zdobył tyle władzy, żeby narzucić innym własne poglądy.

Przyjmiesz moje postulaty dobrowolnie, bo dostrzeżesz w nich korzyść dla siebie i zechcesz to wykorzystać albo wcale i wszystko minie jakby tego nigdy nie było a Wy będziecie żyć tradycją waszego dziadostwa aż do waszej śmieci Amen.
02-04-2020 14:06 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie ma mowy, żebym wziął udział w waszych tajnych wyborach
> pośrednich, żebym tym sposobem zdobył tyle władzy, żeby
> narzucić innym własne poglądy.

Wiesz, nie obrazimy się.


> Przyjmiesz moje postulaty dobrowolnie, bo dostrzeżesz w nich korzyść
> dla siebie i zechcesz to wykorzystać albo wcale i wszystko minie
> jakby tego nigdy nie było a Wy będziecie żyć tradycją waszego
> dziadostwa aż do waszej śmieci Amen.

Jakoś nikt prócz ciebie nie narzeka na tym forum na poziom swojego życia.
Kto zatem żyje ala pauperysta?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-04-2020 15:53 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pisałem mu wielokrotnie, że prezentuje czysty bolszewizm oparty na anarchii,
>Dlaczego uważasz, że policjantem może być jedynie człowiek powołany do egzekucji przyjętych zasad za wynagrodzeniem a nie może być nim każdy człowiek broniący własnego interesu?
>Nie wierzę w wasze państwo policyjne, które jest propagatorem wzajemnej agresji.
>Wierzę, że zwykły człowiek może zrozumieć własne interesy i przekonany do określonych wartości, może stanąć w ich obronie.
>Napisałem, że podatek od własności w zasadniczej części powinien zasilać bezpośrednio portfele pracowników najemnych obok wynagrodzenia za pracę ale nie wyparłem się skarbu państwa zupełnie.
>Może być policja i wojsko, jeżeli poczujesz się z tym lepiej ale nie ma mowy o finansowaniu szkoły czy opieki zdrowotnej przez skarb państwa. Nie mam mowy o państwowych zasiłkach socjalnych czy państwowej emeryturze. Kategoryczne NIE dla wszystkiego co ma charakter gospodarczy z udziałem skarbu państwa! Każdy musi sam zadbać o siebie, może dostać trochę kasy od innych ale poza tym nie mam mowy, żeby ktokolwiek stał się dla niego Panem pasterzem.
>ZERO PAŃSTWA W GOSPODARCE!
No jasne! Nie ma wojska, i Albania mająca wojsko albo Watykan ze swoją gwardią szwajcarów zajmuje bez pardonu Twoje państwo i je rabuje niszcząc Twoją gospodarkę Twoją, bo państwo nie ma prawa do twojej gospodarki, nie ma policji państwowej, bo są tylko strażnicy Teksasu i cowboys, szkoły nie są organizmami gospodarczymi, więc nie przynoszą dochodu, więc ich nie będzie a obywatele to same młoty z mentalnością średniowieczną, ciemnota i zacofanie. Szpitale też. Upadniesz na ulicy i złamiesz nogę to i tak umrzesz na tej ulicy bo nie ma szpitali a nawet służb pomocniczych jak pogotowie, a Ty masz się martwić sam kto z tej ulicy Ciebie uprzątnie. Całkiem gorzej będzie jak dostaniesz zawału serca, bo i wtedy nawet mówić nie będziesz.
>>bo wali w cały skomplikowany system gospodarczy bez zmiany prawa stanowionego. Można mu o tym pisać i pisać, jak "na Berdyczów". ON TEGO NIE ROZUMIE. BO NIE SKOŃCZYŁ ŻADNEJ EKONOMII, BO PEWNIE GO WYWALILI PO PIERWSZYM ALBO DRUGIM ROKU. I to wszystko.
>Nie interesuje mnie zmiana prawa, bo nie chcę być prowodyrem kolejnej ludzkiej wojny.
>Stanowienie innym praw mam w dupie, ja tego robić nie będę nawet gdybym mógł.
>Mnie interesuje wyłącznie:
>PUBLICZNIE JAWNY EKSPERYMENT GOSPODARCZY POD NADZOREM WASZYCH INSTYTUCJI NAUKOWYCH!!!

NO TO GO RÓB, ALE NIE NA TYM FORUM, BO TO FORUM NIE JEST DLA GŁUPICH, UROJONYCH POMYSŁÓW! TO TWOJE ZMARTWIENIE Z KIM CHCESZ TO ROBIĆ! ZACZNIJ W KOŃCU! NAPISZ DO WŁADZ RZĄDOWYCH W SZCZEGÓLNOŚCI MINISTRA FINANSÓW, DO KÓŁ NAUKOWYCH, NAWIĄŻ WSPÓŁPRACĘ, DAJ JAKIEŚ PLANY, DAJ JAKIEŚ WYLICZENIA DAJ JAKĄŚ WIZJĘ KORZYŚCI. A NIE MŚCIJ SIĘ NAD SOBĄ NA TYM FORUM, BO JUŻ SIĘ CHE RZYGAĆ NA TWOJĄ NIEZARADNOŚĆ. ZAŁÓŻ JAKĄŚ POSTĘPOWĄ PARTIĘ, WYDAJ JAKĄŚ KSIĄŻKĘ, A MOŻE I NAWET TRZY, BO TEMAT NIE JEST TAKI PROSTY JAK SOBIE WYMYŚLIŁEŚ. TEGO NIE ZAŁATWISZ JEDNYM "MANIFESTEM".

>Nie ma mowy, żebym wziął udział w waszych tajnych wyborach pośrednich, żebym tym sposobem zdobył tyle władzy, żeby narzucić innym własne poglądy.

TY NIE MASZ ŻADNYCH POGLĄDÓW BO MASZ MÓZG PEŁEN SPRZECZNOŚCI (ADHD), A WYBORY TO TWOJE PRAWO A NIE OBOWIĄZEK.

>Przyjmiesz moje postulaty dobrowolnie, bo dostrzeżesz w nich korzyść dla siebie i zechcesz to wykorzystać albo wcale i wszystko minie jakby tego nigdy nie było a Wy będziecie żyć tradycją waszego dziadostwa aż do waszej śmieci Amen.

MASZ KAPITALIZM POD RĘKĄ (JAKI SYTEM GOSPODARCZY OBOWIĄZUJE W NIEMCZECH?). WIĘC CO SIĘ DOPIERDALASZ DO NASZEGO DZIADOSTWA? CO TY W KOŃCU CHCESZ UZDRAWIAĆ? POLSKI CZY NIEMIECKI KAPITALIZM? A TO, ŻE COŚ MASZ W DUPIE OPRÓCZ HEMOROIDÓW I OWSIKÓW TO MNIE NIE OBCHODZI. ZACHOWUJESZ SIĘ JAK ROZKAPRYSZONY I ROZWYDRZONY SMARKACZ WYCHOWYWANY BEZSTRESOWO I TUPAĆ NÓŻKAMI MOŻESZ DO WOLI.

NIE UMIAŁEŚ NICZEGO ZROZUMIALE WYJAŚNIĆ W TWOIM SYSTEMIE BOLSZEWICKO-ANARCHISTYCZNYM, WIĘC NIE MIEJ PRETENSJI, ŻE WSZYSCY MAJĄ CIEBIE TAM GDZIE TY MASZ HEMOROIDY I OWSIKI.

JEDNAK NIE JESTEŚ EKONOMISTĄ. NIKT MI NIE POWIE, ŻE NIE MAM RACJI.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-04-2020 01:01 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>NO TO GO RÓB, ALE NIE NA TYM FORUM, BO TO FORUM NIE JEST DLA GŁUPICH, UROJONYCH POMYSŁÓW!

Pomysł nie jest głupi ani urojony.

Głupie jest żądać od ludzi ujawnienia funkcjonariuszom państwa każdego dochodu, żeby go opodatkować, w sytuacji, kiedy nie wiadomo do kogo należy świat?

Jak można żądać wyjawienia dochodu i karać za wyjawienie mienia?

Dziadowska tradycja!
03-04-2020 06:25 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>NO TO GO RÓB, ALE NIE NA TYM FORUM, BO TO FORUM NIE JEST DLA GŁUPICH, UROJONYCH POMYSŁÓW!
>Pomysł nie jest głupi ani urojony.

Gdyby był intrygująco ciekawy, to byś miał mnóstwo fanów na tym forum. Twoje próby szczegółowych wyjaśnień tylko od pomysłu odpychają i co za tym idzie i od Ciebie.

>Głupie jest żądać od ludzi ujawnienia funkcjonariuszom państwa każdego dochodu, żeby go opodatkować, w sytuacji, kiedy nie wiadomo do kogo należy świat?

Nie umiesz pisać po polsku. Lepsza jest jawna dla każdego księga kapitału nawet rozproszonego(?) a nie księga rozproszona własności, czyli rozsypana nie zszyta, bo tak mówi logika języka polskiego. Dla wszystkich jawna. A więc dla przestępców, malwersantów, oszustów, kombinatorów wszelkiej maści, leserów i nierobów, a co najgorsze księga oszustw i szachrajstw podatkowych w stosunku do państwa.

>Jak można żądać wyjawienia dochodu i karać za wyjawienie mienia?

Nie karze się za ujawnienie mienia. Karze się za jego ukrywanie, dlatego by unikać korupcji dla tych piastujących stanowiska decyzyjne w państwie, ośle. Osoby te w razie potrzeby muszą ujawnić legalność stanu posiadania.

>Dziadowska tradycja!

Znów problemy z językiem polskim.
Co ma tradycja do spraw podatkowych? Słowo "tradycja" jest samodzielnym słowem, co do którego nie można dowiązywać cokolwiek, co wpadnie do głowy, bo ma swoje odrębne znaczenie, tak jak Twoja "abstrakcja" przywiązywana do ruchu ciała. Świadomie obrażasz nawet język polski w swojej wściekłej nienawiści, że to życie Tobie tak nie wychodzi. To jest potężna frustracja rodząca kompleksy. Szukasz w ten sposób sympatyków swoich bredni? Dziadowski system jest pewnym mechanizmem opartym na sprawczych metodach sankcjonowany prawem, a nie jak Twoja propozycja ukrywania przed instytucją państwa podatków. Ty namawiasz i sugerujesz podłe rozwiązania ucieczki od obowiązku podatkowego (dlatego istnieje instytucja państwa), bo państwo ma takie prawo. Ty natomiast chcesz dochody państwa, pochodzące z wszelkiego rodzaju podatków (bo innych dochodów państwo nie ma), rozmywać, utajniać, ukrywać. (VAT, akcyzy, winiety). Musisz więc zmienić prawo obowiązujące. Rozumiesz to ośle? To jest przestępstwo ścigane i karane w każdym państwie. (Al Capone nie siedział za morderstwa, choć wszyscy o tym wiedzieli ze mordował, ale za przestępstwa podatkowe). Walisz więc w podstawy istnienia państwa, a więc rozkład obecnie panującego systemu podatkowego. To jest anarchia. Bo ośle państwo na swoją działalność nie ma jakichś innych, osobnych pieniędzy, ośle. No bo skąd? I takie same "dziadostwo" masz w Niemczech których nieźle egzystujesz, co i w Polsce, bo panuje ten sam system gospodarowania, kapitalistyczny. Nie siej więc głupiej propagandy, bo to wcale Tobie nie wychodzi.
Krowa na rowie by to zrozumiała. Hamerlik-oderwana ręka nie pojmuje. Okaz!

NIE SKOŃCZYŁEŚ JEDNAK TEJ EKONOMII!



Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-04-2020 09:51 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Gdyby był intrygująco ciekawy, to byś miał mnóstwo fanów na tym forum.

Do złożonej idei dojrzewa się tak jak do smaku wykwintnej potrawy.

Na początku smak jest dla ciebie nieciekawy. Nabiera głębi dopiero po pewnym czasie.

Fanów się nie odkrywa. Fanów się tworzy.

Zapis księgi kapitału musi być rozproszony,tzn. musi powstawać w wielu równoległych i niezależnych od siebie kopiach, w przeciwnym razie rząd będzie tym zapisem manipulował.

Nikt nie może manipulować zapisem księgi kapitału, inaczej to traci sens.

Jeżeli Ty będziesz prowadził również jedną kopię księgi kapitału niezależnie od wszystkich, kiedy ktos sporobuje manipulować jej zapisem niezgodnie z przyjętym algorytmem, Ty podniesiesz alarm i będziesz dowodzil, że twoja kopia księgi jest prawdziwa a zmanipulowana fałszywa.

Godzac się na zapis centralny, zgadzasz się na zmianę algorytmu księgi, przez tego, który jej zapis będzie miał pod kontrolą.

Ja się na takie coś nie pisze.

Takie coś miało miejsce w przypadku OFE.
Godzisz się na coś a za chwilę rząd zmienia umowę, jednostronnie, bo ma taką władzę i to co Ty i tym myślisz ma serdecznie w dupie.

W moim modelu rozproszonego zapisu księgi kapitału takie coś nie jest w ogóle możliwe,bo każde złamanie algorytmu zostaje uznane za fałsz i złamanie zasad.
03-04-2020 11:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Fanów się nie odkrywa. Fanów się tworzy.

Ciagle masz nadzieję na własną charyzmę ala guru sekty..

> kiedy ktos sporobuje manipulować jej zapisem niezgodnie z przyjętym
> algorytmem (..) Ja się na takie coś nie pisze.
> Godzisz się na coś a za chwilę rząd zmienia umowę, jednostronnie,
> bo ma taką władzę i to co Ty i tym myślisz ma serdecznie w dupie.
> W moim modelu rozproszonego zapisu księgi kapitału takie coś nie jest w ogóle możliwe,
> bo każde złamanie algorytmu zostaje uznane za fałsz i złamanie zasad.

Chyba, że wieszość zechce go zmienić.
Po prostu wierzysz, że społeczńosć w której skład wchodzi kilku spryciarzy, miliony szaraków i tysiace głupców, jest mądrzejsza, niż jeden profesor.
Ok. Z wiarą dyskusji nie ma.
Tej niezmiennosci zapisów księgi nie byłbym jednak taki pewien.
Ludzie w swojej masie lubią z czasem ewoluować w poglądach, oraz to i owo zmieniać..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 13:28 
 0 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Chyba, że wieszość zechce go zmienić.
>Po prostu wierzysz, że społeczńosć w której skład wchodzi kilku spryciarzy, miliony szaraków i tysiace głupców, jest mądrzejsza, niż jeden profesor.
>Ok. Z wiarą dyskusji nie ma.
>Tej niezmiennosci zapisów księgi nie byłbym jednak taki pewien.
>Ludzie w swojej masie lubią z czasem ewoluować w poglądach, oraz to i owo zmieniać..

Tymczasem kolejna odsłona waszego kapitalizmu gdzie każdemu wg zasług

>Decyzja niemal natychmiastowa, brak zbędnej biurokracji i przede wszystkim - szybka wypłata środków. Tak o pomocy niemieckiego rządu dla przedsiębiorców mówi Michał, który prowadzi od lat firmę w Berlinie. - Poszło tak sprawnie, że wszystkim wraca wiara w ten kraj - opowiada

>Michał dostał łącznie 14 tys. euro bezzwrotnych zapomóg. Pieniądze już trafiły na jego konta.
www.money.(*)ordnung-6495845388568705a.html

Trzeba pomóc właścicielom zachować majątek, z podatku od biedy VAT i z pokoleniowego długu biedoty wobec kapitalistow.

Zapomnijmy na chwilę o WOLNYM RYNKU!

Przypomnimy sobie o nim znowu, kiedy robol na śmieciowce będzie żądał więcej niż miskę ryżu, żeby móc spłacić chwilówkę.

FARSA nie kapitalizm.
Socjalizm ale jaki?

Biedota ma finansować utrzymanie majątków przez właścicieli, bo im wirus interesy popsuł.

Nie będę nawet pyta jakim prawem, bo wiem jakim prawem.
"Robimy co chcemy a jak Ci się nie podoba to wyskocz!"
03-04-2020 13:39 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Trzeba pomóc właścicielom zachować majątek, z podatku od biedy
> VAT i z pokoleniowego długu biedoty wobec kapitalistow.
> Zapomnijmy na chwilę o WOLNYM RYNKU!

Wiesz, ktoś tą własnością musi zarządzać. Kto inny miałby dostać pomocną rękę?
Krzykacz bolszewicki tuż przed rewolucją?

> Przypomnimy sobie o nim znowu, kiedy robol na śmieciowce będzie
> żądał więcej niż miskę ryżu, żeby móc spłacić chwilówkę.

Przypomnijmy, u ciebie miska ryżu kosztuje dwa tysięce euro / mc + kindergeld.
Na spłacanie chwilówki to trzeba sobie zapracować, nie myśl że jest łatwo: niejedną imprezą na studiach trzeba przejść, niejeden literek wódki przepić, ale to jeszcze nie wstarcza. Trzeba postawić kropkę nad "i" wzięciem kredytu na dom, jak ma się niepewną (przede wszystkim etycznie) pracę polegającą na windykacji bliźnich. A później spłodzić dodatkową 4-kę dzieciaków.

> Biedota ma finansować utrzymanie majątków przez
> właścicieli, bo im wirus interesy popsuł.

.. a najlepiej by było, gdyby właściciele mienia utrzymywali cudze dzieci.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 13:51 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Wiesz, ktoś tą własnością musi zarządzać. Kto inny miałby dostać pomocną rękę?
>Krzykacz bolszewicki tuż przed rewolucją?

Masz na myśli nadludzi z urodzenia?
Chodzi Ci o to, że ten który ma wiele powinien dostać 14.000 EUR w prezencie od biedoty, żeby nie musiał się z nikim swoim majątkiem dzielić?

Skoro ta kasa jest finansowana przez biedotę i ma rzekomo posłużyć na wypłatę biedocie wynagrodzenia to o co w tym chodzi?

Biedota sama sobie płaci wynagrodzenie?

Aaaa rozumiem.
W kryzysie biedota ma pracować za darmo, byleby właścicielom nie zabrakło.

Co nazywasz bolszewizmem?
Ideę wyjawienia własności?
Ideę opodatkowania własności?

Bo jak w średniowieczu to chłop powinien Panu świadczyć pańszczyznę?
Ten wasz pseudokapitalizm jest zakłamany do szpiku kości!
03-04-2020 15:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chodzi Ci o to, że ten który ma wiele powinien dostać 14.000 EUR w
> prezencie d biedoty, żeby nie musiał się z nikim swoim majątkiem dzielić?

Żeby zachował miejsca pracy, aby ludzie wg twojego słownika mieli więszy wybór, gdzie pracować?

> Skoro ta kasa jest finansowana przez biedotę i ma rzekomo
> posłużyć na wypłatę biedocie wynagrodzenia to o co w tym chodzi?

Sugerujesz, że wszyscy płacący podatki w czwartym najbogatszym państwie świata o nazwie Niemcy, to biedota?
Mieszkałem w Niemczech 1,5 roku. Jakoś żem nieświadomy.

>Biedota sama sobie płaci wynagrodzenie?

W twoim systemie 1-osobowych spółek, wytwarzających samochody.. zapewne.

>Co nazywasz bolszewizmem?

Promowaną przez ciebie ideę współpracy i oddzielnych rozliczeń systemowych m.in. za wkręcenie każdej śrubki.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 16:49 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Żeby zachował miejsca pracy

W sensie zachował stosunki własnościowe w organizacji jaką jest jego przedsiębiorstwo? Zachował stosunek nadrzędności i podporządkowana?
Żeby nie musiał żadnemu pracownikowi niczego własnego oddać za pracę i w kryzysie, żeby ze swojego pracownika nie zrobił sobie niezależnego kooperanta? Bo wtedy musiałby się liczyć z tym czego posiadający własne środki produkcji kooperant chce a tak nie musi się liczyć z nikim?

>aby ludzie wg twojego słownika mieli więszy wybór, gdzie pracować?

Ludzie mają wspaniałą możliwość pracować u siebie i dla siebie. Do tego potrzeba im jednak środków produkcji. w świecie, w którym wszystko należy do jednej osoby albo do bardzo wąskiej grupy osób, takie działanie nie jest możliwe.

>Sugerujesz, że wszyscy płacący podatki w czwartym najbogatszym państwie świata o nazwie Niemcy, to biedota?
>Mieszkałem w Niemczech 1,5 roku. Jakoś żem nieświadomy.

Niczego nie sugeruję, każdy wie, że podatki płaci tylko biedota.
U bogaczy objawiają sie jedynie wielkie majątki, bez żadnych płaconych podatków, nie wiadomo skąd, cud.

>>Biedota sama sobie płaci wynagrodzenie?
>W twoim systemie 1-osobowych spółek, wytwarzających samochody.. zapewne.

W moim modelu nie ma spółek, nie ma współwłasności. Świadectwo własności może przynależeć tylko do jednej osoby, co uzasadnia fakt, że własność to hierarchia między osobnikami. Tworzenie spółek to zaburzenie społecznej hierarchii.

>>Co nazywasz bolszewizmem?
>Promowaną przez ciebie ideę współpracy i oddzielnych rozliczeń systemowych m.in. za wkręcenie każdej śrubki.

Nie rozumiem.
Nie płacisz innym za usługi?
Przychodzi ktoś do Ciebie do domu. Skręca Ci stół bo Ci się nie chce. Nie płacisz? Nie rozliczasz się z nim?

W waszym chorym modelu potrzeba wytwarzać kwit na sprzedaż pudełka zapałek ale skąd Solorz-Żak ma 10 miliardów nie wiadomo. Nikt nie wie. Żadnych kwitów na to nie ma. Nie wiadomo nawet co dokładnie do niego należy, tylko kiedy pojawia się problem nagle papuga wyciąga kwit z kapelusza.
03-04-2020 17:06 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W sensie zachował stosunki własnościowe w organizacji jaką jest
> jego przedsiębiorstwo? Zachował stosunek nadrzędności i podporządkowana?

Nie. Miejsca pracy.

> Żeby nie musiał żadnemu pracownikowi niczego własnego oddać za
> pracę i w kryzysie, żeby ze swojego pracownika nie zrobił sobie
> niezależnego kooperanta? Bo wtedy musiałby się liczyć z tym czego
> posiadający własne środki produkcji kooperant chce a tak nie musi się liczyć z nikim?

Widzę przebił ci się woreczek żółciowy.

> Ludzie mają wspaniałą możliwość pracować u siebie i dla siebie.
> Do tego potrzeba im jednak środków produkcji. w świecie, w którym
> wszystko należy do jednej osoby albo do bardzo wąskiej grupy osób,
> takie działanie nie jest możliwe.

Ten kto wie jak pracować u siebie i dla siebie, robi to. Np. szarley.
Cóż ja poradzę, że nie nie masz o tym zielonego pojęcia.

> Niczego nie sugeruję, każdy wie, że podatki płaci tylko biedota.

Czyżby? Podaj cytat kogoś inengo, niż ty sam.
Nie podasz? Już od kilku lat się nie dziwię.

> W moim modelu nie ma spółek, nie ma współwłasności. Świadectwo
> własności może przynależeć tylko do jednej osoby, co uzasadnia
> fakt, że własność to hierarchia między osobnikami. Tworzenie spółek
> to zaburzenie społecznej hierarchii.

Jak dzielisz zysk ze sprzedaży produktu, który tworzy wiele osób równocześnie?
W jaki sposób oni się dogadują? Głosowaniem?

>>>Co nazywasz bolszewizmem?
>>Promowaną przez ciebie ideę współpracy i oddzielnych rozliczeń systemowych m.in. za wkręcenie każdej śrubki.
>Nie rozumiem.

Nie dziwię się.

>Nie płacisz innym za usługi?

Nie płacę innym oddzielnie za przykręcenie śrubki w aucie. Płacę za auto.

> Przychodzi ktoś do Ciebie do domu. Skręca Ci stół bo Ci się
> nie chce. Nie płacisz? Nie rozliczasz się z nim?

Jasne. Różnica polega na tym, że u ciebie musiłabym zapłacić oddzielnie za:
a) przyjazd. Benzyna i prywatne drogi kosztują
b) wniesienie stołu
c) przykręcenie pierwszej nogi
d) przykręcenie drugiej nogi itd
(..)
w) postawienie stołu na nogi
y) stół
z) mógłbym nie zapłacić za wyjazd faceta do domu, mimo że benzyna kosztuje.

Podoba ci się to, prawda?

> W waszym chorym modelu potrzeba wytwarzać kwit na sprzedaż pudełka zapałek
> ale skąd Solorz-Żak ma 10 miliardów nie wiadomo.

Tobie nie wiadomo, czy w ogóle nie wiadomo?
Ronisz korokodyle łzy, bo nikt do ciebie nie przszedł i nie powiedział, za co Solorz-Żak ma 10 miliardów, to kup chusteczkę i otrzyj łzy, a przy okazji zasmarkany nos.

> Nikt nie wie. Żadnych kwitów na to nie ma

Czyżby? Zatrudnij się w US. Szukajcie, a znajdziecie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 17:48 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ten kto wie jak pracować u siebie i dla siebie, robi to. Np. szarley.
>Cóż ja poradzę, że nie nie masz o tym zielonego pojęcia.

Kto tego nie robi, ten nie miał warunków do rozwinięcia się w takim kierunku albowiem współczesny ustrój stosunków społecznych, kapitalizm oparty na utajnionej i nieopodatkowanej własności powiązany z socjalizmem opartym na podatku od konsumpcji i państwowych dotacjach dla właścicieli, hamuje i tłumi rozwój niskich warstw społecznych.

Chcesz powiedzieć w ten sposób, że ustrój społeczny jest dobry i sprawiedliwy ale nie, nic podobnego. Ten współczesny ani z dobrem ani ze sprawiedliwością nie mają nic wspólnego.

To jest kontynuacja koncepcji rozwoju rasy Panów kosztem całej reszty.
To nie jest właściwy ustrój dla rozwoju całego społeczeństwa.
05-04-2020 14:48 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kto tego nie robi, ten nie miał warunków do rozwinięcia
> się w takim kierunku albowiem współczesny ustrój stosunków
> społecznych(..)
> hamuje i tłumi rozwój niskich warstw społecznych.

Zapewne pamiętasz co było bezpośrednim powodem, że przestałeś być członkiem zarządu firmy windykacyjnej.
Chcę popatrzeć, czy aby na pewno winny był ustrój, który (..) hamuje i tłumi rozwój twórczych talentów..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 14:59 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Przypomnijmy, u ciebie miska ryżu kosztuje dwa tysięce euro / mc + kindergeld.
>Na spłacanie chwilówki to trzeba sobie zapracować, nie myśl że jest łatwo: niejedną imprezą na studiach trzeba przejść, niejeden literek wódki przepić, ale to jeszcze nie wstarcza. Trzeba postawić kropkę nad "i" wzięciem kredytu na dom, jak ma się niepewną (przede wszystkim etycznie) pracę polegającą na windykacji bliźnich. A później spłodzić dodatkową 4-kę dzieciaków.

Przypomnijmy, że wskazane przeze mnie 14 tys EUR to kropla w ocenia jednostek pieniężnych jakie przepłyną z państwowej kasy do właścicieli globalnych koncernów.

Państwo musi pomóc właścicielom utrzymać pozycję społeczną oddając im wiele z podatku od biedy VAT ale jeszcze więcej z pokoleniowego długu biedoty wobec kapitalistów.

Pytanie.
Skoro musimy pomagać właścicielom w utrzymaniu majątków, żeby nie musieli się nimi z nikim dzielić, z publicznych pieniędzy, to dlaczego ta publiczna pomoc nie jest i nigdy nie będzie publicznie jawna?

Dlaczego to kto i co dostanie z państwowego długu na dziesięciolecia, który biedota będzie musiała spłacać oddając spory kęs, z każdej kromki chleba jest tajemnicą chronioną prawem?

No dlaczego .

Niech zgadnę.
Bo nie daj Boże biedota zrozumie, co tu jest grane!
03-04-2020 15:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Napisał orędownik i guru w jednym, biedoty. Howgh!

A propos zaniedbywanych ludzi: wczoraj po 19:00 pogadałeś ze swoimi dziecmi, czy jednak znów coś innego zaprzątnęło cenną uwagę?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Napisał orędownik i guru w jednym, biedoty. Howgh!
>A propos zaniedbywanych ludzi: wczoraj po 19:00 pogadałeś ze swoimi dziecmi, czy jednak znów coś innego zaprzątnęło cenną uwagę?

Cały czas je nauczam, że świat jest pełen ludzi, którzy spróbują im wejść na głowę, nauczam ich też jak się przed tym bronić.

Wczoraj tłumaczyłem im np., że ludzie będą ich prowokować, żeby wzbudzić w nich negatywne emocje żeby poprzez te emocje, jeżeli ich nie opanują, manipulować nimi.

To była ważna dla nich nauka - jak nie dać się sprowokować chciwym i bezwzględnym ludziom.
03-04-2020 17:07 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Współczuję dzieciom takiego tatusia.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-04-2020 00:13 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>> Dlatego powinniśmy teraz już skończyć dyskusję o
>> wyjawieniu mienia i opodatkowaniu własności
>Możemy dyskutować, spoko. Choć przypuszczam, że będziemy kręcić się w kółko, póki nie odpowiesz uczciwie na pytania:
>Nadal nie bardzo rozumiem co da ci wyjawienie mienia, prócz świadomości, który cwaniak cię gnębi. Możesz napisać?

Wiedza zmienia świadomość, kształtuje nowe emocje w umyśle, pod wpływem wiedzy osobowość indywiduum rozwija się a za tym zmieniają się decyzje i zachowania na korzyść całego społeczeństwa.
Jesteś skrajnie nieuczciwy zadając takie pytanie, po przeżyciu własnego życia w poszukiwaniu wiedzy, bo doskonale znasz odpowiedź na nie.

Poczucie niesprawiedliwości, które towarzyszy wiedz i którego brak, przy braku wiedzy, to jeden z fundamentalnych czynników kształtujących ludzką osobowość.

Człowiek, przed którym niczego się nie ukrywa i człowiek, przed którym ukrywa się wszystko rozwijają się zupełnie różnie. Ten drugi właściwie nie rozwija się tylko redukuje. Jego umysłem rządzą proste emocje, które pozwalają innym z łatwością nim manipulować na jego niekorzyść.
Zniszczony przez wyzysk zwykły człowiek, to zniszczone przez grupę ludzi społeczeństwo. Wiedza jest po to, żeby się rozwijać i bronić, żeby się rozwijać i stawać się gotowym do rozwiniętej współpracy.

>A cwaniakowi twoje zapisy głosowania dadzą, oj dadzą..

A mi da jawna księga kapitału, będę widział jak na widelcu kim człowiek jest i jakie ma względem mnie intencje.
Będzie remis.
Może w pierwszej chwili się na siebie poobrażamy ale zaraz potem, jeżeli będziemy chcieli coś wspólnie osiągnąć to zbudujemy w końcu właściwy kompromis.
Nie mówię, że łatwo będzie zaakceptować się wzajemnie, wiedząc doskonale o różnicy majątkowej i o tym kto jaki wybrał podatek. Ale ostatecznie to stanie się platformą porozumienia.

Zastanów się, co z tego, że innego człowieka zmanipulujesz i wykorzystasz, skoro wszystkie jego problemy wcześniej czy później zwalą się na Ciebie.

Jeden jawnie określany w demokracji bezpośredniej podatek od własności zamiast setek podatków i opłat, totalnej biurokracji, trików, kłamstw, oszustw, ustawiania kolesi na państwowym i manipulacji.

Przecież nie chcę tego podatku wybrać za Ciebie ani za nikogo innego. Będziesz chciał to wybierzesz 0. Inni będą mieli do tego powody to też wybiorą 0 i nie będzie żadnych podatków. Chyba, ze spodziewasz się, iż są powody, żeby wybierać więcej niż 0.
I co, zarzucisz wszystkim, którzy chcieliby wybrać więcej niż 0, że jak ja są leniami, głupcami, roszczeniowcami? Przypomnę, że wszyscy oni zobowiązani są uznać twoją własność. Dlaczego mają to robić?

>Odnośnie opodatkowania własności: podpiszę się pod tym rękami i nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym zarządzaniem 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem.
>Możesz go podać?

Mogę.
Opodatkowanie własności kończy koncepcję pracującego kapitału, dzięki której ludzie zarabiają posiadając i nie ruszając nawet małym palcem w bucie dla drugiego człowieka. Po opodatkowaniu kapitału każdy będzie musiał coś zrobić dla drugiego człowieka, żeby zarobić.

Jak niewymownie szkodliwa dla społeczeństwa jest koncepcja pracującego kapitału?
Jak niewymownie szkodliwe społecznie są myśli zwykłych ludzi, że jak kupią i wynajmą, to już nic nie będą dla nikogo robić tylko będą kasę zgarniać.

>Wiesz, majątek bojarów w Rosji też w pewnym momencie skonfiskowano na rzecz zorganizowanych w kołchozy chłopów. I ..?

Wpisanie świadectwa twojej własności do jawnej księgi kapitału, kryptograficzne zabezpieczenie i rozproszenie zapisu księgi, żeby nikt nie naruszył algorytmu księgi pozostającego pod wyłączną kontrolą większości kapitału a w szczególności większość demokratyczna + podatek od własności określany jawnie przez każdego użytkownika księgi kapitału nazywasz KOLEKTYWIZACJĄ MIENIA?

Jaja sobie robisz?
Bo ja mówię poważnie.
02-04-2020 08:58 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Nadal nie bardzo rozumiem co da ci wyjawienie mienia, prócz
>> świadomości, który cwaniak cię gnębi. Możesz napisać?
> Wiedza zmienia świadomość, kształtuje nowe emocje w umyśle, pod
> wpływem wiedzy osobowość indywiduum rozwija się a za tym zmieniają
> się decyzje i zachowania na korzyść całego społeczeństwa.

To zależy, jaka wiedza.
Co da ci wiedza który cwaniak cię gnębi? Co z tym zrobisz, możesz napisać konkretnie? Zagłosujesz, żeby podnieść mu podatek? Coś jeszcze zrobisz?

> Człowiek, przed którym niczego się nie ukrywa i człowiek, przed którym
> ukrywa się wszystko rozwijają się zupełnie różnie.

Twoja argumentacja trąci mi nieco argumentacją Kościoła Katolickiego, który moralnie naciska na panie w ciąży, apleując do ich domniemanego herozimu związanego z rodzeniem niepełnosprawnych dzieci, tudzież dzieci, które wkrótce umrą.

Cwaniak dowiaduje się w chwili twojego głosowania o fakcie, że podwyższasz mu o ułamek podatki. Co on robi, jak myślisz?

> Ten drugi właściwie nie rozwija się tylko redukuje. Jego umysłem
> rządzą proste emocje, które pozwalają innym z łatwością nim manipulować
> na jego niekorzyść.

Fakty temu co piszesz przeczą. Wielu ludzi dorobiło się majątków od zera. Mieli takie warunki jak twoje (z tajemnicami), często gorsze.

>Zniszczony przez wyzysk zwykły człowiek, to zniszczone przez grupę ludzi społeczeństwo. Wiedza jest po to, żeby się rozwijać i bronić, żeby się rozwijać i stawać się gotowym do rozwiniętej współpracy.

>>A cwaniakowi twoje zapisy głosowania dadzą, oj dadzą..
> A mi da jawna księga kapitału, będę widział jak na widelcu
> kim człowiek jest i jakie ma względem mnie intencje.

Ok, będziesz widział, temu nie sposób zaprzeczyć.
Pytanie, co z tą wiedzą zrobisz. Podwyższysz mu o ułamek podatki?

>Będzie remis.

Czyżby?

> Może w pierwszej chwili się na siebie poobrażamy ale zaraz potem,
> jeżeli będziemy chcieli coś wspólnie osiągnąć to zbudujemy w końcu właściwy kompromis.

Twój cwaniak ma wszystko: domy w pięknych lokalizacjach, wielkie pola golfowe, masę samochodów w garażu, statek do podróżowania, odrzutowiec. Nadto własną armię.
Skąd zaraz założenie, że będzie chciał z tobą coś jeszcze wspólnie osiągnąć? Co np.?

> Zastanów się, co z tego, że innego człowieka zmanipulujesz i
> wykorzystasz, skoro wszystkie jego problemy wcześniej czy później zwalą się na Ciebie.

Jakie problemy zwalają się na cwaniaka w twoim systemie? Cwaniaka, który szachuje bojówkami i racjonowanymi produktami biedaków, nie będących w stanie mu podskoczyć. Mozesz napisać?
Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania.

> zarzucisz wszystkim, którzy chcieliby wybrać więcej niż 0, że jak ja
> są leniami, głupcami, roszczeniowcami? Przypomnę, że wszyscy oni zobowiązani
> są uznać twoją własność. Dlaczego mają to robić?

Nie, nic takiego nie zarzucam, bo prozaicznie nic takiego się nie stanie.
Co to znaczy 'zobowiazani są uznać twoją własność'?
Wiele pisałeś o nieuznawaniu. Kiedyś próbowałem zapytać, co oznacza w praktyce w twoim systemie 'nieuznawanie własnosci', sam o tym 'nieuznawaniu' tez pisałeś.
Moje pytanie zostawiłeś bez odpowiedzi.
Boisz się ruszyć głową, czy jak?

>> Odnośnie opodatkowania własności: podpiszę się pod tym rękami i
>> nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym zarządzaniem
>> 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem.
>> Możesz go podać?
> Mogę. Opodatkowanie własności kończy koncepcję pracującego kapitału

Tu nic nie ma o sensowniejszym zarządzaniu.

> dzięki której ludzie zarabiają posiadając i nie ruszając nawet małym
> palcem w bucie dla drugiego człowieka.

Tu też nic nie ma o sensowniejszym zarządzaniu.

> Po opodatkowaniu kapitału każdy będzie musiał coś zrobić
> dla drugiego człowieka, żeby zarobić.

Tu też nic nie ma o sensowniejszym zarządzaniu.

>Jak niewymownie szkodliwa dla społeczeństwa jest koncepcja pracującego kapitału?

Nie napisałeś nic o sensowniejszym zarządzaniu.

> Jak niewymownie szkodliwe społecznie są myśli zwykłych ludzi,
> że jak kupią i wynajmą, to już nic nie będą dla nikogo robić tylko będą kasę zgarniać.

Znów nie ma tu nic o sensowniejszym zarządzaniu.
Nie pdpoweidziałeś na moje pytanie. Prawodpodobnie nawet nie wiesz, że zostało zadane.
A brzmiało: w kwestii opodatkowania własności podpiszę się pod tą koncepcją rękami i nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym zarządzaniem 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem. Możesz go podać?

>>Wiesz, majątek bojarów w Rosji też w pewnym momencie skonfiskowano na rzecz zorganizowanych w kołchozy chłopów. I ..?
> Wpisanie świadectwa twojej własności do jawnej księgi kapitału,
> kryptograficzne zabezpieczenie i rozproszenie zapisu księgi, żeby
> nikt nie naruszył algorytmu księgi pozostającego pod wyłączną kontrolą
> większości kapitału a w szczególności większość demokratyczna + podatek
> od własności określany jawnie przez każdego użytkownika księgi kapitału
> nazywasz KOLEKTYWIZACJĄ MIENIA?

Piękna próba manipulacji. Odpowiedziałem na twój wpis, ktory traktował o rozproszeniu współpracujących właściceli, które ponoć pomnaża dobrobyt.
Hamerlik: "dobrobyt można budować wspólnie. Wciąż myśli, że dobrobyt można zbudować tylko w ten sposób, że się wyszarpie od innych kawałek, tylko dla siebie.
Mój przykład: bojar - właściciel, a później kolektyw w postaci kołchozu.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 00:41 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>To zależy, jaka wiedza.

Aaaaa to jest jakaś zła wiedza? Niepotrzebna?
To po to są te wasze wywiadownie gospodarcze, żeby złą i niepotrzebną wiedzę, którą lepiej, że nie posiadałeś, zdobywać?

Nie, nie zależy jaka wiedza. Każda wiedza jest dobra a już najlepsza ta, która ma związek z twoją egzystencją.

>Co da ci wiedza który cwaniak cię gnębi? Co z tym zrobisz, możesz napisać konkretnie?

Nie dam się przecwanić.

>Zagłosujesz, żeby podnieść mu podatek?

W moim modelu nie wybiera się człowieka, żeby stanowił Ci prawa ale wybiera się jawnie, w demokracji bezpośredniej podatek od własności, który właściciele płacą w zasadniczej części bezpośrednio ze swoich majątków do majątków pracowników najemnych oprócz wynagrodzenia za pracę.
Sądzę, że decyzję podatkową będę wiązał raczej ze stanem swojego mienia, niż z jakimś cwaniakiem.
Jak będę miał to będę głosował za niskim podatkiem.
Jak nie będę miał, to wybiorę wysoki.

Coś jeszcze zrobisz?
> Człowiek, przed którym niczego się nie ukrywa i człowiek, przed którym
>> ukrywa się wszystko rozwijają się zupełnie różnie.

Podejmę odpowiednie decyzje umawiając się z innymi. Nie dam się zrobić w konia.

>Twoja argumentacja trąci mi nieco argumentacją Kościoła Katolickiego, który moralnie naciska na panie w ciąży, apleując do ich domniemanego herozimu związanego z rodzeniem niepełnosprawnych dzieci, tudzież dzieci, które wkrótce umrą.

Takie związki są poza moimi zdolnościami pojęcia, nie będę tego nazywał absurdalnym porównaniem, bo to jest po prostu przejaw agresji.
Przywołałeś coś z pamięci, co obudziło twoje oburzenie i budujesz takie porównanie, w nadziei, że u innych wywołasz negatywne skojarzenia. To zwykła manipulacja.

>Cwaniak dowiaduje się w chwili twojego głosowania o fakcie, że podwyższasz mu o ułamek podatki. Co on robi, jak myślisz?

Co chce i co może, dbając o swoje interesy. Model jest tak ustawiony, żeby nikomu w tym sobie krzywdy nie mógł zrobić.

>> Ten drugi właściwie nie rozwija się tylko redukuje. Jego umysłem
>> rządzą proste emocje, które pozwalają innym z łatwością nim manipulować
>> na jego niekorzyść.
>Fakty temu co piszesz przeczą. Wielu ludzi dorobiło się majątków od zera. Mieli takie warunki jak twoje (z tajemnicami), często gorsze.

Można?
Ja się już na wasze bajeczki od pucybuta do milionera nie nabieram.
Napisz lepiej scenariusz do hollywoodzkiej produkcji, to będziecie karmić tą ideą dzieci najemnych roboli, wiodących swoje życie w biedzie i nadziei, że kiedyś oni będą innych w konia robić.

System kastowy i takie brednie, że Ci nie wstyd?

>>Zniszczony przez wyzysk zwykły człowiek, to zniszczone przez grupę ludzi społeczeństwo. Wiedza jest po to, żeby się rozwijać i bronić, żeby się rozwijać i stawać się gotowym do rozwiniętej współpracy.
>>>A cwaniakowi twoje zapisy głosowania dadzą, oj dadzą..
>> A mi da jawna księga kapitału, będę widział jak na widelcu
>> kim człowiek jest i jakie ma względem mnie intencje.
>Ok, będziesz widział, temu nie sposób zaprzeczyć.
>Pytanie, co z tą wiedzą zrobisz. Podwyższysz mu o ułamek podatki?

Odmówię np. współpracy za miskę ryżu.
Jeżeli zrobią to wszyscy najemni robole, chcąc nie chcąc będzie musiał zaoferować 2 miski.

>>Będzie remis.
>Czyżby?

Wątpisz?

>> Może w pierwszej chwili się na siebie poobrażamy ale zaraz potem,
>> jeżeli będziemy chcieli coś wspólnie osiągnąć to zbudujemy w końcu właściwy kompromis.
>Twój cwaniak ma wszystko: domy w pięknych lokalizacjach, wielkie pola golfowe, masę samochodów w garażu, statek do podróżowania, odrzutowiec. Nadto własną armię.
>Skąd zaraz założenie, że będzie chciał z tobą coś jeszcze wspólnie osiągnąć? Co np.?

Bo w moim modelu inaczej nic nie osiągnie. Taki model.
Ten nie działa jak wasz, że obrzydliwe bogactwo zaraz obok obrzydliwej nędzy.

>> Zastanów się, co z tego, że innego człowieka zmanipulujesz i
>> wykorzystasz, skoro wszystkie jego problemy wcześniej czy później zwalą się na Ciebie.
>Jakie problemy zwalają się na cwaniaka w twoim systemie? Cwaniaka, który szachuje bojówkami i racjonowanymi produktami biedaków, nie będących w stanie mu podskoczyć. Mozesz napisać?
>Ponoć odpowiadasz na wszystkie pytania.

To fałszywe projekcie bez żadnej podstawy.
Ludźmi manipuluje się łatwo tylko przy braku wiedzy, czyli np. w waszym podłym kapitalizmie opartym na utajnionej i nieopodatkowanej własności.

>> zarzucisz wszystkim, którzy chcieliby wybrać więcej niż 0, że jak ja
>> są leniami, głupcami, roszczeniowcami? Przypomnę, że wszyscy oni zobowiązani
>> są uznać twoją własność. Dlaczego mają to robić?
>Nie, nic takiego nie zarzucam, bo prozaicznie nic takiego się nie stanie.

Nie zostanie wybrany podatek większy niż 0?
Bo najemni robole będą bali się utraty pracy?
I obliczu jawnego kapitału?
Nie uwierzę, jak nie zobaczę. To jest bzdura!

>Co to znaczy 'zobowiazani są uznać twoją własność'?

Ooooo nie rozumiesz tak oczywistej kwestii?
A może własność prywatną gwarantuje Ci Bóg?
Twoje będzie twoje, dopóki innym to się opłaci i ani chwili dłużej.

>Wiele pisałeś o nieuznawaniu. Kiedyś próbowałem zapytać, co oznacza w praktyce w twoim systemie 'nieuznawanie własnosci', sam o tym 'nieuznawaniu' tez pisałeś.
>Moje pytanie zostawiłeś bez odpowiedzi.
>Boisz się ruszyć głową, czy jak?

Chętnie po raz 10 odpowiem na twoją sugestię, że chcę Ciebie i innych okraść.

Nie podejmę się egzekucji twojej utajnionej i nieopodatkowanej własności oraz innym też na to nie pozwolę.
03-04-2020 09:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>To zależy, jaka wiedza.
>Aaaaa to jest jakaś zła wiedza? Niepotrzebna?

Bardzo potrzebna. Człowiek musi mieć jakiś sens w życiu. Skoro nie widzi tego sensu wokół (efektów swojej pracy) to często brak ambicji czy możliwości zmiany na lepsze (podniesienia lub zmiany kwalifikacji) kompensuje sobie wymyślaniem fikcyjnych światów.
Stare i dość powszechne zjawisko.

> Każda wiedza jest dobra a już najlepsza ta, która ma związek z twoją egzystencją.

Koledzy Hitlera mieli dość dobrą wiedzę, jak masowo i skutecznie eksterminować narody..


>> Co da ci wiedza który cwaniak cię gnębi? Co z tym zrobisz, możesz napisać konkretnie?
> Nie dam się przecwanić.

No tak, ogólniki napisać najwygodniej

>> Zagłosujesz, żeby podnieść mu podatek?
> W moim modelu nie wybiera się człowieka (ciach)

Po co się wybiera i jak, pisałeś tysiące razy. Wieje nudą.
Co da ci wiedza który cwaniak cię gnębi? Co z tym zrobisz, możesz napisać konkretnie?
Zagłosujesz, żeby podnieść mu podatek? Bojówkę napuścisz? Lincz zorganizujesz?

> decyzję podatkową będę wiązał raczej ze stanem
> swojego mienia, niż z jakimś cwaniakiem.

Innymi słowy, skoro cwaniak będzie gnębił a jeszcze nie poczujesz się bardzo źle z zawartością portfela, to dasz mu spokój.

>Jak będę miał to będę głosował za niskim podatkiem.
>Jak nie będę miał, to wybiorę wysoki.

Pięknie. A on wtedy podniesie ci ceny, bo będzie cię miał, jak na widelcu.
Brawo, 'pięknie to wymyśliłaś Marian'

>Podejmę odpowiednie decyzje umawiając się z innymi.

Myślisz, że to takie łatwe? Inni też są szachowani przez cwaniaka.
Ale ok, umawiasz się z innymi a propos swojego eksperymentu 5 lat.
Efekt?

> Nie dam się zrobić w konia.

Jak przez ostatnie 5 lat

> Takie związki są poza moimi zdolnościami pojęcia,
> Przywołałeś coś z pamięci, co obudziło twoje oburzenie i
> budujesz takie porównanie, w nadziei, że u innych wywołasz
> negatywne skojarzenia. To zwykła manipulacja.

Apelujesz do dobroczynności ludzi, do ich sumień "żeby w hamerlik-raju było dobrze".
Trąci nie tylko naiwnością.

>> Cwaniak dowiaduje się w chwili twojego głosowania o fakcie,
> że podwyższasz mu o ułamek podatki. Co on robi, jak myślisz?
> Co chce i co może, dbając o swoje interesy

Pyk! Podwyższa ci nieco ceny za środki utrzymania życia.
Ścigasz się z nim?

> będziesz widział, temu nie sposób zaprzeczyć.
>>Pytanie, co z tą wiedzą zrobisz. Podwyższysz mu o ułamek podatki?
> Odmówię np. współpracy za miskę ryżu.

Zastrajkujesz?
Czemu tego teraz nie zrobisz?

>Jeżeli zrobią to wszyscy najemni robole, chcąc nie chcąc będzie musiał zaoferować 2 miski.

Pewnie, jeśli zrobią wszyscy.
A zrobią? Skąd gwarancja?
Pomyśl, cwaniacy nie są tacy do końca głupi, żeby ostatecznie dociskać do muru, to już w historii zresztą było z chłopami.

>>>Będzie remis.
>>Czyżby?
>Wątpisz?

Niestety.

>> Skąd zaraz założenie, że będzie chciał z tobą coś jeszcze wspólnie osiągnąć? Co np.?
> Bo w moim modelu inaczej nic nie osiągnie. Taki model.

Jak zwykle sama laudacja.
Mogłeś jeszcze dopisać 'dobry i konstruktywny model'. Nie bój żaby, nie zdziwię się.

> Nie zostanie wybrany podatek większy niż 0?
> Bo najemni robole będą bali się utraty pracy?

Utraty środków do życia. Nie znasz tego?

>>Co to znaczy 'zobowiazani są uznać twoją własność'?
>Ooooo nie rozumiesz tak oczywistej kwestii?

Dokałdnie. U ciebie nie.

>A może własność prywatną gwarantuje Ci Bóg?

Czyli bojówki jednk. Przemoc. Lincze. Wiedziałem

>Twoje będzie twoje, dopóki innym to się opłaci i ani chwili dłużej.

No właśnie. Wreszcie coś bliżej o tych bojówkach. Kontynuuj..

> Nie podejmę się egzekucji twojej utajnionej i nieopodatkowanej
> własności oraz innym też na to nie pozwolę.

Pytałem o to w twoim systemie. Ten już zostaw, w ogóle się na nim nie znasz.
Zatem nasyłasz bojówki, linczujesz jak nie zechcesz uznać cudzej własności W TWOIM SYSTEMIE' bo ktoś ją np, ukryje.
I to w ogóle przemoc nie jest

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 14:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Podejmę odpowiednie decyzje umawiając się z innymi.
>Myślisz, że to takie łatwe? Inni też są szachowani przez cwaniaka.
Tylko nie pytaj jakie decyzje podejmie mając "wiedzę"
Wielekroć pytałem o to jaką decyzję podejmie wiedząc ile krów ma mój teść i.... znasz rezultat

>>>Pytanie, co z tą wiedzą zrobisz. Podwyższysz mu o ułamek podatki?
>> Odmówię np. współpracy za miskę ryżu.
>Zastrajkujesz?
>Czemu tego teraz nie zrobisz?

o to też pytałem. Rezultat znasz

>>Jeżeli zrobią to wszyscy najemni robole, chcąc nie chcąc będzie musiał zaoferować 2 miski.
>Pewnie, jeśli zrobią wszyscy.
>A zrobią? Skąd gwarancja?
o to też pytałem. Rezultat znasz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-04-2020 14:59 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Myślisz, że to takie łatwe? Inni też są szachowani przez cwaniaka.
> Tylko nie pytaj jakie decyzje podejmie mając "wiedzę"
> Wielekroć pytałem o to jaką decyzję podejmie wiedząc ile krów ma mój teść
> i.... znasz rezultat

Coś pisał o poniesieniu mu podatków (przyznam, że zasuflowałam .
Wobec uwagi, że cwaniak w konsekwencji poniesie mu ocupinkę cenę towarów i rozpocznie się batalia kto kogo przetrzyma z wiadomym rezultatem - milczenie.
Kiedyś, gdy dowiedziałem się że jest coś takiego jak mechanizm wyparcia, nie wierzyłem.
Jak już, myślałam że trzeba ciężko się napracować, żeby coś niewygodnego 'zapomnieć' Nadal to mnie ciekawi, jak można w ułamku sekundy zamknąć małe drzwiczki w głowie.
Widać można.

>>>>Pytanie, co z tą wiedzą zrobisz. Podwyższysz mu o ułamek podatki?
>>> Odmówię np. współpracy za miskę ryżu.
>>Zastrajkujesz?
>>Czemu tego teraz nie zrobisz?
>o to też pytałem. Rezultat znasz

Pisałęm to, ale powturzę. Panu H wcale nie chodzi o zamianę czegokolwiek.
Myślę, że chodzi mu o samą rozmowę dla rozmowy oraz o emocje z nią związane tu i teraz.
Im mniej emocji u interlokutora, tym większa paiana u H.

>>>Jeżeli zrobią to wszyscy najemni robole, chcąc nie chcąc będzie musiał zaoferować 2 miski.
>>Pewnie, jeśli zrobią wszyscy.
>>A zrobią? Skąd gwarancja?
>o to też pytałem. Rezultat znasz

Jak to mówią: nadzieja, że jemu podobni - a są tacy? - zjednoczą się i będa stanowić jakąś realną siłę, umiera ostatnia.
Ale przynajmniej trochę emocji z tego.
Smutne.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-04-2020 16:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Pisałęm to, ale powtórzę. Panu H wcale nie chodzi o zamianę czegokolwiek.
>Myślę, że chodzi mu o samą rozmowę dla rozmowy oraz o emocje z nią związane tu i teraz.
>Im mniej emocji u interlokutora, tym większa paiana u H.

A ja czasem ma wrażenie, że emocje u rozmówcy powodują u niego wzwód
dlatego tak uwielbia wqirytować ucieczkami i wymyślaniem życiorysów sobie i innym

Z własnym doszedł do ściany, bo kłamstw jest tyle, że już mu pamięci nie starcza i zaczął sobie zaprzeczać.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-04-2020 20:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> czasem ma wrażenie, że emocje u rozmówcy powodują u niego wzwód
>dlatego tak uwielbia wqirytować ucieczkami i wymyślaniem życiorysów sobie i innym
>Z własnym doszedł do ściany, bo kłamstw jest tyle, że już mu pamięci nie starcza i zaczął sobie zaprzeczać.

Tak, ale to się wzajem nie wyklucza.
Wzwód, piana - wszystko jedno, byle się działo.
Najgorzej jak nic się nie dzieje wg z góry ustalonego schematu, bo paliwo nuklearne się wypaliło.
Nie ma niczyjej reakcji na zaczepianie, wyrzekanie, żal i labiedzenie. Wtedy byłaby ściana i wtedy może w końcu trzeba by się zabrać za zdobycie zawodu. np. w technikum wieczorowym.
Niestety wóczas stare zmory by wróciły: nikt nie chciałby chłopaka słuchać prócz sprawdzania stopnia asymilaci wiedzy, oczekawiałby podporządkowania się w procesie nauki, oceniałby itd.
Zarwane noce, jedynki, niezdane egzaminy, repety. Małe sukcesy (czasem dwa kroki w przód, jeden wstecz).

Wysiłek?
Krystianek wie, jak uniknąć konforntacji z realnym światem.
Smutne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2020 00:54 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>> Odnośnie opodatkowania własności: podpiszę się pod tym rękami i
>>> nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym zarządzaniem
>>> 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem.
>>> Możesz go podać?
>> Mogę. Opodatkowanie własności kończy koncepcję pracującego kapitału
>Tu nic nie ma o sensowniejszym zarządzaniu.
>> dzięki której ludzie zarabiają posiadając i nie ruszając nawet małym
>> palcem w bucie dla drugiego człowieka.
>Tu też nic nie ma o sensowniejszym zarządzaniu.
>> Po opodatkowaniu kapitału każdy będzie musiał coś zrobić
>> dla drugiego człowieka, żeby zarobić.
>Tu też nic nie ma o sensowniejszym zarządzaniu.

Dziś jadąc zauważyłem, że w rozwijającym się z dnia na dzień kryzysie, maszyny budowlane z budów wróciły na plac wypożyczalni maszyn w takiej ilości w jakiej jeszcze ich na placu w jednym czasie nie widziałem.
Każda z tych maszyn posiada odrębną kabinę albo jest sterowana przez jednego człowieka. Nic nie świadczy o tym, żeby pracując tymi maszynami ludzie mogli się dalej od siebie zarażać.
Skoro praca z tymi maszynami nie stwarza ryzyka infekcji, dlaczego maszyny wracają na plac?
To nazywa się sensownym zarządzaniem?
Mogę odgadnąć dlaczego te maszyny wracają i choć każdy ma potrzebę nie będą teraz używane. Nie przez wirus, nie przez zakażenia ale przez wadliwy system stosunków społecznych, przez utajnioną i nieopodatkowaną własność, przez pieniądz z lichwą.
Nie pouczaj mnie skoro sami nie potraficie.

>>Jak niewymownie szkodliwa dla społeczeństwa jest koncepcja pracującego kapitału?
>Nie napisałeś nic o sensowniejszym zarządzaniu.
>> Jak niewymownie szkodliwe społecznie są myśli zwykłych ludzi,
>> że jak kupią i wynajmą, to już nic nie będą dla nikogo robić tylko będą kasę zgarniać.
>Znów nie ma tu nic o sensowniejszym zarządzaniu.
>Nie pdpoweidziałeś na moje pytanie. Prawodpodobnie nawet nie wiesz, że zostało zadane.
>A brzmiało: w kwestii opodatkowania własności podpiszę się pod tą koncepcją rękami i nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym zarządzaniem 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem. Możesz go podać?

Podałem. Ujawniony i opodatkowany kapitał przestanie pracować a zacznie pracować człowiek.
Nikt nie będzie żywił się tym, że posiada. Każdy kto będzie chciał przeżyć, będzie musiał coś zrobić dla drugiego człowieka.

>>>Wiesz, majątek bojarów w Rosji też w pewnym momencie skonfiskowano na rzecz zorganizowanych w kołchozy chłopów. I ..?
>> Wpisanie świadectwa twojej własności do jawnej księgi kapitału,
>> kryptograficzne zabezpieczenie i rozproszenie zapisu księgi, żeby
>> nikt nie naruszył algorytmu księgi pozostającego pod wyłączną kontrolą
>> większości kapitału a w szczególności większość demokratyczna + podatek
>> od własności określany jawnie przez każdego użytkownika księgi kapitału
>> nazywasz KOLEKTYWIZACJĄ MIENIA?
>Piękna próba manipulacji. Odpowiedziałem na twój wpis, ktory traktował o rozproszeniu współpracujących właściceli, które ponoć pomnaża dobrobyt.
>Hamerlik: "dobrobyt można budować wspólnie. Wciąż myśli, że dobrobyt można zbudować tylko w ten sposób, że się wyszarpie od innych kawałek, tylko dla siebie.Mój przykład: bojar - właściciel, a później kolektyw w postaci kołchozu.

Co?
Nie może Ci się zmieść w głowie, że świat nie musi należeć do jednego człowieka ani nawet wąskiej grupki ludzi ale może należeć do wszystkich?

Sądzisz, że bez faraonów spotka nas bieda z nędzą?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Każda z tych maszyn posiada odrębną kabinę albo jest sterowana
> przez jednego człowieka. Nic nie świadczy o tym, żeby pracując
> tymi maszynami ludzie mogli się dalej od siebie zarażać.
> Skoro praca z tymi maszynami nie stwarza ryzyka infekcji, dlaczego
> maszyny wracają na plac? To nazywa się sensownym zarządzaniem?

Podaj receptę na lepsze.
Na razie strasznie przynudzasz.

>Mogę odgadnąć dlaczego te maszyny wracają i choć każdy ma potrzebę

A potrzeby należy przecież od razu zaspokajać nie oglądając się na nikogo i na nic.
Najpierw rzecz jasna 30-letniego Hamerlika z jego potrzebą pałacu i karocy.
Z jego potrzebą posiadania 4ki czy 5ki dzieci.
Dobrobyt dzieci, ich przyszłość nieważna, ważne że Hamerlik chce je mieć. Kij w oko bankom!

>Nie pouczaj mnie skoro sami nie potraficie.

Ślepy? Jedziesz przez Polskę czy Niemcy i co widzisz? Przeca same zgliszcza.
Czytamy Hamerlika przez 5 lat i co widzimy - krainę mlekiem, miodem i cwaniakami płynącą.

> w kwestii opodatkowania własności podpiszę się pod tą koncepcją
> rękami i nogami, jeśli będę widział argument za sensowniejszym
> zarządzaniem 'uwolnionym' w ten sposób kapitałem. Możesz go podać?
> Podałem.

Przykro mi, podałeś tylko same osobiste życzenia do p. Boga.

> Ujawniony i opodatkowany kapitał przestanie pracować a zacznie pracować człowiek.

To tylko naiwne idee i pobożne życzenia.
Nie pokazałeś recepty na optymalniejsze zarządzanie w oparciu o realne skłonności, chęci i możliwości ludzkie. Ale jak tu pokazać, skoro w swoim grajdołku tez bez pokrycia nie znasz i nie widzisz realnego życia.

>Nikt nie będzie żywił się tym, że posiada

Pobożny wizjoner.
A racjonalizmu jak zwykle zero.

> Każdy kto będzie chciał przeżyć, będzie musiał coś zrobić dla drugiego człowieka.

Pięknymi ideami i pobożnymi chęciami piekło wybrukowane.

> Hamerlik: "dobrobyt można budować wspólnie. Wciąż myśli, że dobrobyt
> można zbudować tylko w ten sposób, że się wyszarpie od innych kawałek, tylko
> dla siebie.
Mój przykład: bojar - właściciel, a później kolektyw w postaci kołchozu.
> Co?

Pstro.

> świat nie musi należeć do jednego człowieka ani nawet wąskiej grupki
> ludzi ale może należeć do wszystkich?

U ciebie należy do kilku cwaniaków z o niebo większą władzą nad ludźmi, niż kilkuset miliarderów obecnie.
Pora się w końcu obudzić, panie Hamerlik.
Nie odniesiesz się do przykładu z nacjonalizacją ziemi Bojarów, bo po co?
Lepiej fantazjować.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2020 14:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> którą wymuszał manipulacja emocjonalną

Nikt na tym forum do niczego cię nie przymuszał.
Zresztą wymuszać na ekshibicjoniście rozebranie się, to tak jak wymuszać na pływaku zanurzenie się w wodzie, albo na małym wesołym szczeniaczku zabawę.
Wg mnie, nie tylko zresztą - próbujesz swoiście się oczyścić (tj. przeżyć katharsis).

Zacytowałeś z mojego wpisu ustęp o alimentach.
Czyżbyś chciał swoje niewywiązywanie się z nich z powrotem zataić? Unieważnić?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2020 21:42 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Wiesz na czym się złapałem?
Na tym, że już nie czytam twoich postów tylko w rzucie oka poszukuje w nich prowokacji, żeby ewentualnie na nią odpowiedzieć.

Patrzysz na cały tekst syntetycznie i gdzies pod koniec rzuca Ci się w oczy słowo klucz "alimenty", "dług" itp. Czytasz tylko jedno zdanie ze słowem kluczem, bo wiesz, że cała reszta, to udawanie analizy treści oponenta i synteza racjonalnych wniosków, to tylko lanie wody, żeby uderzyć kolejną peowokacja.

>> którą wymuszał manipulacja emocjonalną
>Nikt na tym forum do niczego cię nie przymuszał.

Zadawanie wścibskich pytań i odwoływanie się do prezentowanego systemu wartości, żeby wymóc odpowiedź nie jest wymuszeniem?
Skąd się wziela rozmowa o moich alimentach, przyszedlem do Ciebie i Ci po przyjacielsku wyspowiadałem jak na spowiedzi?
Nie, nigdy bym tego nie zrobił, jesteś moim wrogiem, podobnie jak jeszcze tu paru ale musiałem się trzymać własnych zasad i przymuszany odpowiedzieć uczciwie na zadane pytania.

>Zresztą wymuszać na ekshibicjoniście rozebranie się, to tak jak wymuszać na pływaku zanurzenie się w wodzie, albo na małym wesołym szczeniaczku zabawę.

Propaguje jawność kapitału.
Gdybym ukrywał swoje mienie w tym długi przed tymi, którzy uporczywie o to pytają, byłbym kłamcą.

Jestes jedną z ostatnich osób na świecie, przed którą chciałbym się otworzyć. Jestes mi wrogiem ale muszę się trzymać tego w co wierzę. Inaczej to wszytko nie miałoby sensu.

>Wg mnie, nie tylko zresztą - próbujesz swoiście się oczyścić (tj. przeżyć katharsis).

Bowiem powinienem być winny zła i waszym dłużnikiem do końca życia a przynajmniej do chwili, w ktorej mnie sami oczyścicie.

Nie jestem brudy, żebym potrzebował się oczyścic. Wy próbujecie zrobić ze mnie brudnego, żeby równie brudne stały się moje postulaty jawnej księgi kapitału i podatku od własności ale to, że Cię ktoś obrzuca gownem nie znaczy jeszcze, że jestes brudny.

>Zacytowałeś z mojego wpisu ustęp o alimentach.
>Czyżbyś chciał swoje niewywiązywanie się z nich z powrotem zataić? Unieważnić?

Wyciągając z całego twojego lania wody, zmierzajacego wyłącznie, do kolejnego oskarzenia mnie o zło i osadzenia - MOJE NIEZAPŁACONE ALIMENTY NA WIDOK PUBLICZNY!

Tak właśnie probuje to zataic i unieważnić?

Wszytkich chce wprowadzić w błąd a najbardziej Ciebie?

Jeszcze raz Cię przekonuję.
Nie stracisz na wyjawieniu mienia!
Nie stracisz na opodatkowaniu własności!
Zyskasz, wszycy zyskamy na wyższym efekcie synergii.

Oczywiście, że to będzie kosztowac zmianę stosunków społecznych i wymagać zmiany zachowań u każdego ale właściwa zmiana to nic złego

Tajny i nieopodatkowany kapitał to ZŁO!
Który czyni ten świat bardzo ponurym.

Nikt Ci twojego jawnego nie zabierze.
A jeżeli przez podatek od własności będziesz musiał się starać dla innych, żeby własność zachować to nie tylko inni skorzystaja ale Ty również, ponieważ wszystkie zasoby będą efektywnie wykorzystane.

Żadne pole uprawne nie będzie więcej pracującym kapitałem ale każde stanie się wyłącznie materiałem do pracy.
02-04-2020 09:25 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zadawanie wścibskich pytań i odwoływanie się do prezentowanego
> systemu wartości, żeby wymóc odpowiedź nie jest wymuszeniem?
> Skąd się wziela rozmowa o moich alimentach, przyszedlem do Ciebie
> i Ci po przyjacielsku wyspowiadałem jak na spowiedzi?

Odpowiedziałem szczerze na to pytanie kilka miesięcy temu. Jak chcesz - zalinkuję.
Chciałem sprawdzić, czy w kwestii transparentności nie jesteś hipokrytą. Zauważyłem przy tym wysiłek, który przysparza ci mówienie np. o niepłaceniu alimentów.
Co więcej, zarzuciłem ci, że sam masz z owym mówieniem problemy (mimo, że w obnażaniu pomaga ci ekshibicjonizm oraz potrzeba przeżycia katharsis) a lekką ręką wymagasz tego od innych.
Innymi słowy, niestety jesteś hipokrytą.

> Nie, nigdy bym tego nie zrobił, jesteś moim wrogiem, podobnie
> jak jeszcze tu paru ale musiałem się trzymać własnych zasad i
> przymuszany odpowiedzieć uczciwie na zadane pytania.

Mimo irytacji która często towarzyszy mi w rozmowie z tobą (pełną z twojej strony uników, przemilczeń i zapewne celowej ignorancji niewygodnych faktów) nie traktuję cię jako wroga.
Też o tym tutaj już pisałem.
Nic mi nie zabrałeś, nic też z twojej strony mi nie grozi.

> Gdybym ukrywał swoje mienie w tym długi przed tymi, którzy
> uporczywie o to pytają, byłbym kłamcą.

Czasami wychodzisz na kłamcę, czasami tylko hipkrytę.
Sam np. nie wiesz, czy twoja córka w wieku 18 lat jest bogata, czy biedna.

> Jestes jedną z ostatnich osób na świecie, przed którą chciałbym
> się otworzyć. Jestes mi wrogiem ale muszę się trzymać tego w co
> wierzę. Inaczej to wszytko nie miałoby sensu.

Moja osoba nie ma u ciebie na nic wpływu. Nie ja, to inny.
Przede wszystkim chcesz przeżyć katharsis przez obnażenie się. W moim mniemaniu uważasz przy tym, że przybliżasz się do 'magicznego resetu'.
Nadto chcesz wierzyć w siebie i swoje zdolności mimo tego, co dzieje się na zewnątrz i mimo dokonania zniszczeń w przeszłości, którymi próbujesz obciążyć innych.

> Nie jestem brudy, żebym potrzebował się oczyścic. Wy próbujecie zrobić
> ze mnie brudnego, żeby równie brudne stały się moje postulaty jawnej
> księgi kapitału i podatku od własności ale to, że Cię ktoś obrzuca gownem
> nie znaczy jeszcze, że jestes brudny.

Oczywiście, jak brakuje argumentów to ostatecznie zawsze ci inni winni.
Jakież to mało oryginalne i w ogóle małe.

> Wyciągając z całego twojego lania wody, zmierzajacego wyłącznie,
> do kolejnego oskarzenia mnie o zło i osadzenia - MOJE NIEZAPŁACONE
> ALIMENTY NA WIDOK PUBLICZNY!

Myślę że warto wiedzieć i przypaminać, z kim ma się do czynienia.
Też forumowiczom.

>Tak właśnie probuje to zataic i unieważnić?

Sam bez cudzych pytań byś to tutaj wyjawił? Naprawdę?

>Nie stracisz na wyjawieniu mienia!

Mantra, nuda.

>Nie stracisz na opodatkowaniu własności!

Było, nuda.

>Zyskasz, wszycy zyskamy na wyższym efekcie synergii.

Udowodnij. A odpowiedź: bełkot.

>Tajny i nieopodatkowany kapitał to ZŁO!

Mantra.

>Który czyni ten świat bardzo ponurym.
>Nikt Ci twojego jawnego nie zabierze.

Mantra.

> A jeżeli przez podatek od własności będziesz musiał się starać dla
> innych, żeby własność zachować to nie tylko inni skorzystaja ale Ty
> również, ponieważ wszystkie zasoby będą efektywnie wykorzystane.

Radzę skończ bajac i pomyśl o tym wieczorowym technikum. To w odróżnieniu od wieloletniego bełkotu, możesz konkretnie zrobić z pożytkiem dla siebie i rodziny.

> Żadne pole uprawne nie będzie więcej pracującym kapitałem
> ale każde stanie się wyłącznie materiałem do pracy.

Chyba, że zagarnie go twój cwaniak tysiące razy silnieszy, niż obecni miliarderzy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365