Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mit katolickiej wieży Babel

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-04-2020 19:29Ewing (288 punktów)Mit katolickiej wieży Babel
Ocena 5 na 5
Jeszcze nie tak dawno ( teraz już głośno nie słychać o tym "argumencie" wiary ) katoliccy szamani z powagą nauczali dzieci na lekcjach religii, że mnogość języków na Ziemi to kolejna boża kara dla ludzi za grzech pierworodny Adama i Ewy. Bóg miał pomieszać ludziom języki na wsze czasy jako swoja klątwę, by utrudnić ludziom komunikowanie się. A co teraz widzimy na świecie ? Liczba ludzi się zwiększa a liczba języków jakimi się posługują zmniejsza się w coraz szybszym tempie. Naukowcy nie mają wątpliwości, że jednojęzyczność stanie się rzeczywistością w ciągu kilku najbliższych pokoleń ludzi. Za 100 lat z około 6.000 - 7.000 używanych obecnie języków pozostanie w użyciu około 10 % tj. 600 - 700. Mało tego. Ludzie dostają do swojej dyspozycji coraz sprawniejsze translatory mowy umożliwiające konwersację w obcych językach w czasie rzeczywistym. Kwestią już tylko kilku najbliższych lat są translatory mowy w postaci choćby wtyczki do uszu, tłumaczące natychmiast i bezbłędnie wszystkie główne języki świata oraz miniaturowe, przenośne głośniki przekształcające wypowiadane już nie pojedyncze słowa ale całe złożone zdania na inny język. Zaniknie zawód tłumacza a w dalszej perspektywie także zawód nauczyciela obcych języków. Na naszych oczach obalany jest kolejny, religijny mit mający uwiarygodnić wiarę w Boga. Po raz kolejny ludzie udowadniają, że są w stanie odrzucić ograniczenia, jakie rzekomo nałożył na nich Bóg.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)zglajszachtowanie
>Jeszcze nie tak dawno ( teraz już głośno nie słychać o tym "argumencie" wiary ) katoliccy szamani z
>powagą nauczali dzieci na lekcjach religii, że mnogość języków na Ziemi to kolejna boża kara dla
>ludzi za grzech pierworodny Adama i Ewy. Bóg miał pomieszać ludziom języki na wsze czasy jako swoja
>klątwę, by utrudnić ludziom komunikowanie się. A co teraz widzimy na świecie ? Liczba ludzi się
>zwiększa a liczba języków jakimi się posługują zmniejsza się w coraz szybszym tempie. Naukowcy nie
>mają wątpliwości, że jednojęzyczność stanie się rzeczywistością w ciągu kilku najbliższych pokoleń
>ludzi. Za 100 lat z około 6.000 - 7.000 używanych obecnie języków pozostanie w użyciu około 10 % tj.
>600 - 700. Mało tego. Ludzie dostają do swojej dyspozycji coraz sprawniejsze translatory mowy
>umożliwiające konwersację w obcych językach w czasie rzeczywistym. Kwestią już tylko kilku
>najbliższych lat są translatory mowy w postaci choćby wtyczki do uszu, tłumaczące natychmiast i
>bezbłędnie wszystkie główne języki świata oraz miniaturowe, przenośne głośniki przekształcające
>wypowiadane już nie pojedyncze słowa ale całe złożone zdania na inny język. Zaniknie zawód tłumacza
>a w dalszej perspektywie także zawód nauczyciela obcych języków. Na naszych oczach obalany jest
>kolejny, religijny mit mający uwiarygodnić wiarę w Boga. Po raz kolejny ludzie udowadniają, że są w
>stanie odrzucić ograniczenia, jakie rzekomo nałożył na nich Bóg.

Jednakże, obiektywnie rzecz biorąc - takie lingwistyczne zglajszachtowanie, nie jest pożądanym zjawiskiem. Z każdym zaginionym językiem, ginie jakaś kultura, a przynajmniej jej zasadnicza część. Z kulturą zaś, jak z bioróżnorodnością, im więcej jej odmian - tym lepiej i ciekawiej.
14-04-2020 04:49 
 Ocena 2 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: zglajszachtowanie

   Przeceniasz znaczenie kultury niematerialnej w życiu. Po co ci translator, skoro podczas podróży zagranicznej prawie nie ma okazji porozmawiać z obcokrajowcami? Jak jedziesz za granicę do obcojęzycznych znajomych, to najczęściej już znasz ten język na poziomie co najmniej podstawowym, więc nie potrzeba ci żadnych urządzeń elektronicznych do wspomagania komunikacji. W innych sytuacjach podręczny słownik książkowy nadal okazuje się nieoceniony - działa bez baterii i ładowania, bez podłączania do internetu itp. Ludzie jako gatunek mają duży repertuar odruchowych reakcji. Komunikują się gestem naturalnym, mimiką, postawą ciała, ruchami. Wystarczyłby jeden język, który i tak nigdy nie jest jednoznaczny. ;P
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Odp: Mit katolickiej wieży Babel
>Naukowcy nie mają wątpliwości, że jednojęzyczność stanie się rzeczywistością w ciągu kilku najbliższych pokoleń

Ja mam wątpliwości.

Potrafię wyobrazić sobie wybudowanie przez ludzi muru do nieba, przez który nie przeniknie ani jedno słowo przez 100 lat.

Wyobrażam sobie powstanie wyizolowanych grup, w których kodeksie norm będzie posługiwanie się ich własnym językiem.

Wiara w jeden język to wiara w jedną kulturę, kulturę która nieustannie mutuje.

Mam baaaaardzo spore wątpliwości.
Równie dobrze moglibyśmy założyć, że za 100 lat wszyscy ludzie będą fizycznie jednakowi.

Te naukowe projekcje są jak ekonomiczne prognozy, informują jedynie o tym czego ich autor oczekuje ale na pewno nie informują o tym co nadejdzie.

Naiwna ta wiara.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Język jest nadmiarowy. Na przykład, Twój tekst zbudowany jest głównie z figur stylistycznych i przekazuje bardzo mało faktów w stosunku do swojej długości. W dniu codziennym prawie nie trzeba się odzywać. Czasami za komunikat wystarczy tylko nieartykułowany krzyk. Ludzie z poważnymi wadami wymowy dają sobie radę w życiu, pracy itp. Dla człowieka najważniejszy jest wzrok, a nie mowa.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
-jad- (18783 punktów)
Jak byś przekazał tę ciekawą myśl pozbawiony słów?
Henryk.K (2246 punktów)
>Jeszcze nie tak dawno ( teraz już głośno nie słychać o tym "argumencie" wiary ) katoliccy szamani z
>powagą nauczali dzieci na lekcjach religii, że mnogość języków na Ziemi to kolejna boża kara dla
>ludzi za grzech pierworodny Adama i Ewy. Bóg miał pomieszać ludziom języki na wsze czasy jako swoja
>klątwę, by utrudnić ludziom komunikowanie się. A co teraz widzimy na świecie ?

Kiedy piszemy o Panu Bogu to powinniśmy znać przynajmniej elementarne fakty o Nim.
Myli Pan podstawowe sprawy. Pomieszanie języków nie było skutkiem grzechu pierworodnego. Karą za grzech pierworodny było wygnanie z Raju i miało miejsce znacznie wcześniej, bo jeszcze przed Potopem.
Pomieszanie języków było karą z pychę mieszkańców ziemi. Rozpoczęli oni budowę wieży Babel, aby za jej pomocą dostać się do Nieba i zająć miejsce Boga. Po otrzymaniu mnóstwa nowych języków nie potrafili nauczyć się jednego, dlatego przedsięwzięcie upadło. Świadczy to również o tym, iż byli bardzo leniwi intelektualnie.
Pomieszanie języków było prawdopodobnie tylko przypieczętowaniem wcześniejszych nieporozumień i rywalizacji pomiędzy klanami budowniczych.
W jakiś sensie opowieść ta jest potwierdzeniem Niebocentryzmu, ponieważ Pałac Najwyższego znajduje się w nim 3371 km. nad naszymi głowami.
Oni go doskonale widzieli, lecz chyba nie kojarzyli, że nie jest to wcale blisko.

Liczba ludzi się
>zwiększa a liczba języków jakimi się posługują zmniejsza się w coraz szybszym tempie. Naukowcy nie
>mają wątpliwości, że jednojęzyczność stanie się rzeczywistością w ciągu kilku najbliższych pokoleń

Nie bądźmy tego taki pewni. Koronawirus jeszcze się nie zakończył.



Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Duch Prawdy (14788 punktów)
>W jakiś sensie opowieść ta jest potwierdzeniem Niebocentryzmu, ponieważ Pałac Najwyższego znajduje się w nim 3371 km. nad naszymi głowami.
>Oni go doskonale widzieli, lecz chyba nie kojarzyli, że nie jest to wcale blisko.
Mieli lepsze lornetki od nas?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>>W jakiś sensie opowieść ta jest potwierdzeniem Niebocentryzmu, ponieważ Pałac Najwyższego znajduje się w nim 3371 km. nad naszymi głowami.
>>Oni go doskonale widzieli, lecz chyba nie kojarzyli, że nie jest to wcale blisko.
>Mieli lepsze lornetki od nas?
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Nie posiadali lornetek, lecz znacznie lepszy wzrok niźli my. Ludzkość nie była w owym czasie jeszcze tak skarlała jak dzisiaj. Niedługo spotkamy dwóch przedstawicieli z tamtych czasów. Będziemy się czuli bardzo nieswojo w ich obecności.
Obecnie przy sprzyjającej pogodzie miejsce to jest również widoczne z Ziemi. Można w sieci znaleźć wile jego zdjęć.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
15-04-2020 10:37 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
> Nie posiadali lornetek, lecz znacznie lepszy wzrok niźli my.
Przedstaw dowody.
>Ludzkość nie była w owym czasie jeszcze tak skarlała jak dzisiaj.
Przedstaw dowody.
>Niedługo spotkamy dwóch przedstawicieli z tamtych czasów.
Niedługo to za tydzień, miesiąc, 2 miesiące?
>Będziemy się czuli bardzo nieswojo w ich obecności.
Noś przy sobie piersiówkę dla kurażu.
>Obecnie przy sprzyjającej pogodzie miejsce to jest również widoczne z Ziemi.
Pogoda obecnie jest bardzo sprzyjająca, połóż się na plecach, żeby ci kark nie zesztywniał.
>Można w sieci znaleźć wile jego zdjęć.
Fajnie, wrzuć kilka, obejrzę.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>klątwę, by utrudnić ludziom komunikowanie się. A co teraz widzimy na świecie ?
> Kiedy piszemy o Panu Bogu to powinniśmy znać przynajmniej elementarne fakty o Nim.

Jakie i skąd? Różnica między wierzącymi i niewierzącymi jest taka i to podstawowa. Wierzący "wiedzą", że pierwej był Bóg, który później stworzył człowieka. Racjonaliści wiedzą, że człowiek powstał pierwej i później sobie Boga wymyślił tylko dlatego, że nie wszystkie zjawiska umiał wyjaśnić. Bóg powstał tylko dlatego, że człowiek szukał racjonalnych wyjaśnień.

>Myli Pan podstawowe sprawy. Pomieszanie języków nie było skutkiem grzechu pierworodnego. Karą za grzech pierworodny było wygnanie z Raju i miało miejsce znacznie wcześniej, bo jeszcze przed Potopem.

Co jest oczywistą bzdurą, bo nie ma na nawet domysłów, nie mówiąc o dowodach.

>Pomieszanie języków było karą z pychę mieszkańców ziemi. Rozpoczęli oni budowę wieży Babel, aby za jej pomocą dostać się do Nieba i zająć miejsce Boga. Po otrzymaniu mnóstwa nowych języków nie potrafili nauczyć się jednego, dlatego przedsięwzięcie upadło. Świadczy to również o tym, iż byli bardzo leniwi intelektualnie.

Co za błyskotliwe stwierdzenie. Brak nawet sensownej odpowiedzi na tą głupotę, bo tak jest głupia.

>Pomieszanie języków było prawdopodobnie tylko przypieczętowaniem wcześniejszych nieporozumień i rywalizacji pomiędzy klanami budowniczych.

Pan Henryk K. stara się to ująć w jakieś historyczne badania o ilości klanów budowniczych. Taka potężna budowla winna chociaż w szczątkach być artefaktem dziś i winna byś stosunkowo szybko odnaleziona. Nie ma jej, tak jak mitycznej arki.

>W jakiś sensie opowieść ta jest potwierdzeniem Niebocentryzmu, ponieważ Pałac Najwyższego znajduje się w nim 3371 km. nad naszymi głowami.

Dlaczego tylko tyle km i tak dokładnie i dlaczego tego pałacu w praktycznie próżni kosmicznej nie znaleziono do dziś niech wyjaśni bajkonurek?

>Oni go doskonale widzieli, lecz chyba nie kojarzyli, że nie jest to wcale blisko.

Znów twierdzenie nie poparte niczym.

> Liczba ludzi się
>>zwiększa a liczba języków jakimi się posługują zmniejsza się w coraz szybszym tempie.

Znów twierdzenie nie mające podstaw.

> Naukowcy nie
>>mają wątpliwości, że jednojęzyczność stanie się rzeczywistością w ciągu kilku najbliższych pokoleń

Jacy naukowcy? Dowody panie Henryku K..

>Nie bądźmy tego taki pewni. Koronawirus jeszcze się nie zakończył.

Tak mówi wyrocznia religijna pana Henryka K. łącząc koronawirusa z wieżą Babel.
>
>
Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz


No to co za prawda, skoro to tylko obelgi i nienawiść? Nie było przypowieści jakiegoś świętego tylko Konfucjusza?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
j23a (1186 punktów)
>>>klątwę, by utrudnić ludziom komunikowanie się. A co teraz widzimy na świecie ?
>> Kiedy piszemy o Panu Bogu to powinniśmy znać przynajmniej elementarne fakty o Nim.
>Jakie i skąd? Różnica między wierzącymi i niewierzącymi jest taka i to podstawowa. Wierzący "wiedzą", że pierwej był Bóg, który później stworzył człowieka. Racjonaliści wiedzą, że człowiek powstał pierwej i później sobie Boga wymyślił tylko dlatego, że nie wszystkie zjawiska umiał wyjaśnić. Bóg powstał tylko dlatego, że człowiek szukał racjonalnych wyjaśnień.

Raczej irracjonalnych.

1. Nie musiałbyś uczyć się religii od lepij wiedzących (cwaniaków) tylko była by ona dana od razu jakoś każdemu.

2. Wszystkie wierzenia na świecie (pierwotnie powstające w odizolowanych od siebie w czasie ekspansji grupach) miały by wspólne cechy, jednego boga (czy też bogów) i jedne zasady.

A tak to:

My mamy boga nad bogami,
jesteśmy jego niewolnikami
Kapłani naszymi przewodnikami
doją i straszą swymi tekstami
a bóg nas kocha
-jad- (18783 punktów)
Szkoda, że taki ciekawy temat pomieszałeś z religijnymi mitami.
Pomińmy to. Zastanawiałeś się, jak mogło dojść do tego, że istnieje tyle różnych języków?
Czy w zamierzchłych czasach kolejne języki rodziły się i rozwijały w różnych cywilizacjach niezależnie od siebie czy może próby porozumiewania się konkretnymi kombinacjami dźwięków- słowami, zaczęły się gdzieś kiedyś w jednym konkretnym miejscu a potem ludzie się rozeszli i odizolowani od siebie rozwinęli tę umiejętność na różne sposoby?

Bo tu jest, moim zdaniem, istota sprawy- język ciągle się zmienia, można powiedzieć- ewoluuje. Jeśli skutecznie rozdzielić dwa plemiona na dłuższy czas- sto, dwieście, tysiąc lat, to w końcu ich wspólny (pierwotnie) język, w każdym plemieniu będzie się rozwijał trochę a w końcu zupełnie inaczej. To tylko kwestia czasu, kiedy te dwa rozwinięcia będą całkowicie niepodobne do pierwowzoru i siebie nawzajem. Ludzie z dwóch różnych plemion nie będą się w stanie wzajemnie zrozumieć.

A teraz dzieje się coś odwrotnego.
Dzięki sieci Internet, łatwo dostępnym i częstym podróżom po świecie, nasz świat w pewnym sensie się skurczył. Znów wracamy do jednego plemienia i chcemy, próbujemy się porozumiewać. Nasze języki zaczynają się przenikać. Potrawa, zwyczaj nie istniejące w jakimś języku, zaczną u nas funkcjonować z nazwą, nadaną przez inne plemię.
Ludzie zafascynowani obcą kulturą i obcym językiem zaczną używać obcych nazw nawet dla zjawisk, które zostały już nazwane "po naszemu".

Często mnie to bawi, bo po prostu brzmi początkowo śmiesznie ale z drugiej strony widzę tego ogromne zalety.

Jak myślicie? Cieszyć się czy płakać?
15-04-2020 00:44 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Czy w zamierzchłych czasach kolejne języki rodziły się i rozwijały w różnych cywilizacjach niezależnie od siebie czy może próby porozumiewania się konkretnymi kombinacjami dźwięków- słowami, zaczęły się gdzieś kiedyś w jednym konkretnym miejscu a potem ludzie się rozeszli i odizolowani od siebie rozwinęli tę umiejętność na różne sposoby?

Przypominam, że inne gatunki zwierząt z powodzeniem komunikują dzięki emisji i detekcji fali atmosferycznej.

Skoro już o powstawaniu języka, to dawno, dawno, kiedy Ziemię pokrywał pierwotny bulion, niektóre stworzenia zaczęły reagować na zaburzenia ciśnienia w otoczeniu.
W końcu niektóre po specyficznym systemie zaburzenia ciśnienia zyskały zdolność rozpoznawania innego indywiduum w otoczeniu.
Kolejne pokolenia zdobyły umiejętność modulowania ciśnienia, emisji określonej fali.

I tak się zaczęło.

Jeżeli wszyscy ludzie zaczną mówić tym samym językiem, to będzie można uznać, że stworzyli superorganizm, w którym jeden człowiek jest tylko komórką.
15-04-2020 09:50 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)

>Jeżeli wszyscy ludzie zaczną mówić tym samym językiem, to będzie można uznać, że stworzyli superorganizm, w którym jeden człowiek jest tylko komórką.

Tak jak np. wszyscy mówiący po polsku tworzą jeden organizm?
15-04-2020 16:20 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jeżeli wszyscy ludzie zaczną mówić tym samym językiem, to będzie można uznać, że stworzyli superorganizm, w którym jeden człowiek jest tylko komórką.
>Tak jak np. wszyscy mówiący po polsku tworzą jeden organizm?

Weź i rozwiń to Twoje spostrzeżenie bo on naprawdę on tego nie rozumie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Jeżeli wszyscy ludzie zaczną mówić tym samym językiem, to będzie można uznać, że stworzyli superorganizm, w którym jeden człowiek jest tylko komórką.
>>Tak jak np. wszyscy mówiący po polsku tworzą jeden organizm?
>Weź i rozwiń to Twoje spostrzeżenie bo on naprawdę on tego nie rozumie.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Rozumiem choć tyle, że wystarczy jednakowych ludzi podzielić wysokim murem, żeby po pewnym czasie po jednej stornie muru ludzie mówili innym językiem i wierzyli w jednego Boga a po drugiej stornie muru mówili drugim językiem i wierzyli w drugiego Boga.

Pytanie czy do tej samej sytuacji może dość mentalnie, bez podziałów fizycznych, kiedy u jednej grupy zostanie zaszczepiony określony mem a u drugiej mem przeciwny?
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Jeżeli wszyscy ludzie zaczną mówić tym samym językiem, to będzie można uznać, że stworzyli superorganizm, w którym jeden człowiek jest tylko komórką.
>Tak jak np. wszyscy mówiący po polsku tworzą jeden organizm?

To spróbuj przetrwać poza społeczeństwem.
I nie mówię tu tylko o znalezieniu wystarczającej ilości pożywienia czy ogrzaniu się ale przede wszytkim o utrzymaniu motywacji do życia.

Gdyby Cię teaz całkowicie odizolować od społeczeństwa ile będziesz miał przed sobą lat życia?

Zakładając, że już nigdy do społeczeństwa nie powrócisz?

1 miesiąc?

Tyle co komórka wycięta z organizmu z dostępem do substancji odżywczych?
15-04-2020 21:05 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)


Powtórzę może pytanie. Czy wszyscy mówiący jednym językiem stanowią jeden organizm? Jeśli tak, to twoje twierdzenie jest uzasadnione.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>
>Powtórzę może pytanie. Czy wszyscy mówiący jednym językiem stanowią jeden organizm? Jeśli tak, to twoje twierdzenie jest uzasadnione.

Zdecydowanie tak.

Spójrz na reakcje na koronowirusa. Wszyscy czują podobnie, wszycy reagują podobnie jak komórki mięśniowego włókna.
15-04-2020 21:53 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Jest dokładnie odwrotnie. Ilu Polaków tyle kombinacji opinii o różnych sprawach. Koronawirus czy cokolwiek innego.
Mówię to tylko dlatego, że nie mam pewności czy się wygłupiasz czy mówisz poważnie.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Jest dokładnie odwrotnie. Ilu Polaków tyle kombinacji opinii o różnych sprawach. Koronawirus czy cokolwiek innego.
>Mówię to tylko dlatego, że nie mam pewności czy się wygłupiasz czy mówisz poważnie.

Są też granice tych kombinacji.
Drugi Polak wykreci Cię na przekręconym liczniku w samochodzie czy sprzeda podróbkę jako oryginał ale umrzeć Ci nie pozwoli, nie zostawi Cię w biedzie na ulicy żebyś zechl.

Te przekręty to tylko gierki na pewnym poziomie etycznym, który ma swoje granice.

Te granice są bardzo wyrazne.
Jedna sprawa jest szarpanie się o stówę czy miedzę, bo jak jeden ma to drugi mieć nie może, więc trzeba skłamać, oszukać, ukrasc, przekombinować, przecwanic a druga sprawa są kwestie egzystencjalne, gdzie życie i zdrowie człowieka staje się zagrożone, wtedy działa już trochę inna etyka i jednak możesz liczyć na realne wsparcie i pomoc.

Miałbym nawet pewna ideę na ograniczenie szkodliwego dla wszystkich cwaniactwa.
Publicznie jawna księga kapitału opisującą wszelką własność, o rozproszonym zapisie i pozostająca pod wyłączna kontrolą większości kapitału i NA PEWNO POZA KONTROLĄ demokratycznie wybranego rządu.

Każdy sobie nadal rzepkę skrobie i każdy tylko dla siebie, będąc PANEM na swoim ale publicznie jawnie.

Pomysl ile cwaniactwa, ile manipulacji, ile kłamstwa, ile oszustwa, ile bezwzględności i wyzysku, ile kradzieży i marnotrastwa, tego wszystkiego co społeczeństwo osłabia byłoby mniej?

Zdecydowanie mniej!

A ile z wymuszonej uczciwości i uwzględniania potrzeb innych efektywności społecznej wiecej?

A każdy pozostalby PANEM swojego, choć publicznie jawnie.

A demokratycznie wybrany rząd mógłby co najwyżej prosić właścicieli o uwzględnienie jego postulatów, bowiem księga kapitału pozostająca pod wyłączna kontrolą większości kapitału, byłaby całkowicie poza jego zasięgiem.

Nikt by Ci nie zabrał dlatego, że uważa, iż masz za dużo a on za mało.
-jad- (18783 punktów)
Co to wszystko ma wspólnego z tematem?
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Co to wszystko ma wspólnego z tematem?

Zależy które.
Prowokowany do dygresji czasem ulegam prowokacjom.
Ktoś ocenił Polaków, zasugerował, że są niewiele warci, wymyśliłem na szybko jak jak to poprawić.
A teraz pomówmy czy będziemy mówić wspólnym językiem, czy każdy jednak innym.

A właściwie mam pytanie.

Jeżeli dwóch ludzi posługuje się tym samym znakiem, tym samym, tym samym wyrazem ale dla każdego z nich ten wyraz ma odmienne znaczenie, wiążą z nim odmienne pojęcie, to czy te osoby mówią jednym językiem?
16-04-2020 02:00 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Ktoś ocenił Polaków, zasugerował, że są niewiele warci

Kto? Bo chyba nie ja?

>Jeżeli dwóch ludzi posługuje się tym samym znakiem, tym samym, tym samym wyrazem ale dla każdego z nich ten wyraz ma odmienne znaczenie, wiążą z nim odmienne pojęcie, to czy te osoby mówią jednym językiem?

Jeżeli mówią różnymi językami, to może się zdarzyć identycznie brzmiące słowo oznaczające w każdym z języków co innego.
Ale chodzi ci o coś innego. Definicje słów są w słownikach więc nie wiem, co innego może któreś dla kogoś oznaczać. Ani skąd to znaczenie wytrzasnął. Ani, po co. Chyba tylko po to, żeby się później o to z kimś spierać bez sensu.

Celowo pomijam różne gwary regionalne, zawodowe, uliczne, więzienne itp, bo są one, poniekąd, innym językiem.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Celowo pomijam różne gwary regionalne, zawodowe, uliczne, więzienne itp, bo są one, poniekąd, innym językiem.

Weźmy za przykład wyraz "ładny" i różne jego znaczenie dla różnych ludzi. Czy ludzie pojmujący "ładny" odmiennie mówią tym samym językiem?
16-04-2020 10:50 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Może jakieś przykłady, jak różnie można pojmować to słowo.
?
17-04-2020 11:06 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Może jakieś przykłady, jak różnie można pojmować to słowo.
>?

Np. ładna w doznaniu Jozka Kasia jest w twoim doznaniu brzydka.

Np. słuszna, dobra i sprawiedliwa w przekonaniu Szarleya, Jacka, farmera i paru jeszcze utajniona i nieopodatkowana własność w moim przekonaniu niedobra, niesłuszna i niesprawiedliwa.

Np. żółta w doznaniu jednego piłka w doznaniu drugiego zielona.

Np. prawdziwa wg jednego koncepcja wg drugiego fałszywa.

A każdy z nich ma w swym języku wyrazy piękna, dobra, prawdy a nawet żółtego koloru, lecz dla każdego pod tym samym wyrazem kryje się inne pojęcie.

Nie słyszałeś o ludziach, którzy używając tych samych znaków i tych samych dźwięków nie rozumieją się wzajemne?
17-04-2020 11:21 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Może jakieś przykłady, jak różnie można pojmować to słowo.
>Np. słuszna, dobra i sprawiedliwa w przekonaniu Szarleya, Jacka, farmera i paru jeszcze utajniona i nieopodatkowana własność w moim przekonaniu niedobra, niesłuszna i niesprawiedliwa.

Dla pomocy przypomnę trochę słownika polsko - hamerlikańskiego

Ochrona własności = egzekucja mienia
złodziej = jednostka niezgodna
wymaganie prawa = agresja i przemoc
głodzenie zwierząt - przywracanie im wolności
pastwisko = klatka
Organizacja pracy = niewolnictwo
pracodawca = właściciel niewolników
pracownik = niewolnik
najm luksusowego mieszkania z gwarancją nieusuwalności i stałego czynszu = pomieszkiwanie
dochód na poziomie kilkunastu tys zł = nieposiadanie mienia
umowa o pracę = podporządkowanie
dyscyplina pracy = dominacja
policja = urzędnicy szarleya
właściciel domu = złodziej
gruntowy podatek = nieopodatkowana własność
spółdzielcza własność = UFO
miejska kanalizacja = dominacja jednostki
koncentracja majątku = rozproszenie
zdrowie = zawiść
praca = leżenie w sadzie
wczasy w Maroku = bieda
3 = 4
8 godzin = 16 godzin
rolnik = traktorzysta na cudzym
publiczny chodnik = prywatna niedostępna własność
zmiana pracy = zmiana właściciela
działkowa altana = majątek
praca = katorga do odwodnienia
ugór = efektywna uprawa
patrzenie jeden drugiemu w portfel = współpraca
chlebuś z szynką = głód
kradzież = nieuznawanie własności
naukowa polemika = agresja
znalezienie błędu = zakrakanie
własność domu = władza nad światem
zapłacenie robotnikom = robienie robotnika w konia

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-04-2020 11:48 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Może jakieś przykłady, jak różnie można pojmować to słowo.
>>Np. słuszna, dobra i sprawiedliwa w przekonaniu Szarleya, Jacka, farmera i paru jeszcze utajniona i nieopodatkowana własność w moim przekonaniu niedobra, niesłuszna i niesprawiedliwa.
>Dla pomocy przypomnę trochę słownika polsko - hamerlikańskiego
>Ochrona własności = egzekucja mienia
>złodziej = jednostka niezgodna
>wymaganie prawa = agresja i przemoc
>głodzenie zwierząt - przywracanie im wolności
>pastwisko = klatka
>Organizacja pracy = niewolnictwo
>pracodawca = właściciel niewolników
>pracownik = niewolnik
>najm luksusowego mieszkania z gwarancją nieusuwalności i stałego czynszu = pomieszkiwanie
>dochód na poziomie kilkunastu tys zł = nieposiadanie mienia
>umowa o pracę = podporządkowanie
>dyscyplina pracy = dominacja
>policja = urzędnicy szarleya
>właściciel domu = złodziej
>gruntowy podatek = nieopodatkowana własność
>spółdzielcza własność = UFO
>miejska kanalizacja = dominacja jednostki
>koncentracja majątku = rozproszenie
>zdrowie = zawiść
>praca = leżenie w sadzie
>wczasy w Maroku = bieda
>3 = 4
>8 godzin = 16 godzin
>rolnik = traktorzysta na cudzym
>publiczny chodnik = prywatna niedostępna własność
>zmiana pracy = zmiana właściciela
>działkowa altana = majątek
>praca = katorga do odwodnienia
>ugór = efektywna uprawa
>patrzenie jeden drugiemu w portfel = współpraca
>chlebuś z szynką = głód
>kradzież = nieuznawanie własności
>naukowa polemika = agresja
>znalezienie błędu = zakrakanie
>własność domu = władza nad światem
>zapłacenie robotnikom = robienie robotnika w konia

Sam widzisz, że to co ja próbuję przedstawić jako złe, Ty próbujesz przedstwiac jako dobre.

Nie widzisz różnicy pojęć dla tego samego wyrazu?

dobro, prawda, sprawiedliwość - to 3 wyrazy, które obaj mamy we własnym języku i dla każdego z nas te wyrazy znaczą coś innego, kryją się pod nimi nasze odmienne pojęcia.

Czy mówimy tym samym językiem skoro potrzebujesz zrobić przekład? Słownikowe tłumaczenie z jednego polskiego na inny polski?

Zapytaj Tuska i Kaczyńskiego, naszych alfa, czy oni posługują się tym samym językiem, kiedy mówią po polsku.
17-04-2020 11:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czy mówimy tym samym językiem skoro potrzebujesz zrobić przekład?

Faktycznie nie mówicie. Ale warto zrobić przekład, żeby m.in. forumowicze zrozumieli, z kim mają po jednej, a z kim po drugiej stronie do czynienia.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2020 11:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zapytaj Tuska i Kaczyńskiego, naszych alfa, czy oni posługują
> się tym samym językiem

Nie słyszałem, żeby Kaczyński czy Tusk twierdzili, że chlebuś z szynką = głód


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2020 11:58 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Sam widzisz, że to co ja próbuję przedstawić jako złe,
> Ty próbujesz przedstwiac jako dobre

Adresujesz to personalnie, ale tajne głosowanie przecież chroni głosującego przed człowiekiem, mającym realną władzę.
Możesz wytłumaczyć, co w tym jest złego?
Jakoś przez te 5 lat nie załapałem..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2020 12:27 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Sam widzisz, że to co ja próbuję przedstawić jako złe, Ty próbujesz przedstwiac jako dobre.

Sam widzę,że ja piszę po polsku, a ty po hamerlikańsku. Każde twoje słowo ma inne znaczenie niż powszechnie przyjęte przez co twoje pisanie jest bełkotem.
A już kiedy zaczynasz od nowa definiować pojęcia z zakresu fizyki jest to superbełkot, którego nawet ty sam nie rozumiesz

Twoje twierdzenie o tym że wszystkie ciała są wobec siebie równoległe lub prostopadłe jest megabełkotem najarańca

>Nie widzisz różnicy pojęć dla tego samego wyrazu?
Widzę bełkot hamerlikańskiej nowomowy

>dobro, prawda, sprawiedliwość - to 3 wyrazy, które obaj mamy we własnym języku

i które też w hamelikańskim znaczą zupełnie co innego niż w polszczyźnie

>Czy mówimy tym samym językiem skoro potrzebujesz zrobić przekład?
Nie. Ale moje słowa nie wymagają przekładu na polski

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-04-2020 11:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ochrona własności = egzekucja mienia

Właśnie.
Hamerlik napisał wczoraj, że pracował z początku w windykacji tylko 2 miesiące, ale to wystarczyło, żeby coś zobaczyć i zacząć naśladować.

Nasuwa się pytanie, co zobaczył.
Domyślam się, że szybką kasę, poczucie panowania nad słabymi, w jego systemie wartości niegodnymi (bo nie mają już kapitału, nie mają czym się wypłacić i nie mają na bojówki).
W rzeczy samej chronił własność, przekazując ją tylko w inne, godniejsze ręce (od których dostawał też za to całkiem godną zapłatę)


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2020 12:34 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Ochrona własności = egzekucja mienia
>Właśnie.

W rzeczy samej.

>Hamerlik napisał wczoraj, że pracował z początku w windykacji tylko 2 miesiące, ale to wystarczyło, żeby coś zobaczyć i zacząć naśladować.
>Nasuwa się pytanie, co zobaczył.
>Domyślam się, że szybką kasę, poczucie panowania

Do tego momentu wszytko się zgadza.
Ogarnęła mnie fundamentalna dla waszego kapitalizmu gorączka złota.

I nie próbuj mi robić wyrzutów z powodu motywacji jaką przejawia każdy kapitalista w waszym systemie stosunków społecznych.

Bo co to za zarzut?

Co próbujesz sugerować?
Że inni przedsiębiorcy mają inne motywy?
Z pewnością motywuje ich pragnienie odegrania roli pasterza swoich owieczek?

Taki kit to możesz wciskać waszej biedocie ale nie mi, ja się na to nie nabiorę i innych przed manipulacjami Jacka przestrzegam. Jacek nauczył się nieco kontrolować emocje u innych ludzi i chętnie że swoich umiejętności korzysta, żeby wzbudzić u innych, korzystne dla niego przekonania.
17-04-2020 13:25 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Ochrona własności = egzekucja mienia
>>Właśnie.
>W rzeczy samej.
W rzeczy samej.
Więc dlaczego nie piszesz po prostu "ochrona własności" ?

Bo twój język musi wytwarzać wrażenie, że łajdactwo jest cnotą

Kradzież jest wg ciebie "nieuznawaniem własności"
Ładniej brzmi? Owszem ładniej, ale to nadal kradzież.

Dyktatura właścicieli to "rządy większości kapitału"
Nie, to po prostu dyktatura właścicieli, którzy mogą "nie wpisać do księgi kapitału" zbudowanego domu, lub kupionego pola

Orwellowska nowomowa, która ma na celu oszukać ludzi, żeby zamknęli oczy na kradzież, bo to "nieuznawanie własności przez większość kapitału"

>Ogarnęła mnie fundamentalna dla waszego kapitalizmu gorączka złota.
Naszego?
Znów nowomowa
Tym razem inni mają być winni tego, że ty zarabiasz kilkanaście tysięcy złotych podczas kiedy listonosz w Polsce...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>>Ochrona własności = egzekucja mienia
>>>Właśnie.
>>W rzeczy samej.
>W rzeczy samej.
>Więc dlaczego nie piszesz po prostu "ochrona własności" ?

Wielu ludzi nie ma świadomości podstawowych warunków społecznych, które determinują ich życie.

Ochrona własności oznacza przymusową egzekucję własności z użyciem środków przemocy.

Zaprzecz jeśli się mylę.

Ochrona tajemnic oznacza karanie za wyjawienie prawdy.

Zaprzecz jeśli to twierdzenie jest fałszywe.

Własność, choć utajniona i nieopodatkowana (z pominięciem podatku gruntowego na waciki) jest państwowo, przymusowo egzekwowana a nierzadko też państwowo dotowana z przymusowych podatków pobranych również od bezdomnych zbieraczy wyrzuconych butelek, przy każdym zakupie przez nich bochenka chleba i butelki wódki.

Zaprzecz jeśli fałszywie opisuje waszą społeczna rzeczywistość.

Od kiedy pluje nań i wyszydzam podły kapitalizm oparty na utajnionej, nieopodatkowanej własności, ten nie jest już mój lecz wyłącznie wasz.

Od kiedy pluje nań i wyszydzam podły socjalizm powiazany z waszym podlym kapitalizmem oparty na podatku od biedy VAT, państwowym korycie, które choć wspólne dostęp do nie mają tylko partyjni sekretarze a "właścicielom" nie wolno nawet wiedzieć kto z niego czerpie i ile, ten nie jest już mój lecz wyłącznie wasz.

Na potwierdzenie, że to wasz i nie mój model stosunków społecznych dodaję, że nie uczestniczę i nie zamierzam, na żaden sposób, w waszych i nie moich, tajnych i pośrednich wyborach prawodawcow.

Nie wybieram tajnie i pośrednio, bo to niemoralne i społecznie szkodliwe, innych też do tego serdecznie namawiam.

Zróbcie wybory jawne i bezpośrednie to możemy coś wybrać razem. W przeciwnym razie sami sobie wybierajcie, ja mam to w dupie.
szarley (54913 punktów)
>>>>>Ochrona własności = egzekucja mienia
>>Więc dlaczego nie piszesz po prostu "ochrona własności" ?
>Wielu ludzi nie ma świadomości podstawowych warunków społecznych, które determinują ich życie.

Pierd0lisz nie na temat

Pytanie brzmiało
Więc dlaczego nie piszesz po prostu "ochrona własności" ?

Odpowiedzią jest bełkot

1 Czytaj co się od ciebie pisze
2 Pisz po polsku
3 Skończ wymyślać innym, życiorysy, poglądy i majątkowy status

Bądź uczciwy w dyskusji
UCZCIWY w znaczeniu SJP, a nie w hamerlikańskiej nowomowie

>Ochrona własności oznacza przymusową egzekucję własności z użyciem środków przemocy.
Tak, państwowa policja PRZEMOCĄ zakuje w kajdanki włamywacza, który wejdzie do twojego mieszkania i ukradnie ci piwo z lodówki.
Tobie się to nie podoba, bo chcesz kraść do woli, przepraszam, "nie uznawać własności"

W MOIM sadzie rosną MOJE jabłka. Ja w tym sadzie pracuję, ty chcesz sobie wejść i nie pracując zjeść. Taki jest twój cel. Podatki mają płacić inni na ciebie
A to, że ubierasz to w nowomowę... przykro mi piszesz do ludzi, którzy poradzą przełożyć taką gadkę na polski i wiedzą że "uczciwość" w hamerlikańskim to łajdactwo

Pisz po polsku, nie jesteś "niezgodny", jesteś chciwym łajdakiem i hipokrytą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>Ochrona własności = egzekucja mienia
>>>Więc dlaczego nie piszesz po prostu "ochrona własności" ?
>>Wielu ludzi nie ma świadomości podstawowych warunków społecznych, które determinują ich życie.
>Pierd0lisz nie na temat
>Pytanie brzmiało
> Więc dlaczego nie piszesz po prostu "ochrona własności" ?Odpowiedzią jest bełkot
>1 Czytaj co się od ciebie pisze
>2 Pisz po polsku
>3 Skończ wymyślać innym, życiorysy, poglądy i majątkowy status
>Bądź uczciwy w dyskusji
>UCZCIWY w znaczeniu SJP, a nie w hamerlikańskiej nowomowie

Jestem uczciwy ale Ty zadasz przeprosin, bo nazywam rzeczy po imieniu a to nie pasuje anie do waszej kultury i do waszych celów.

Otóż ochrona własności oznacza jest przymusowa egzekucję, z użyciem środków przemocy.

Nie możesz zaprzeczyc, bo to prawda.
Tak jak nie możesz zaprzeczyc, że ochrona tajemnic polega na karaniu za wyjawienie prawdy.

Wiesz, że mam rację, dlatego krzyczysz, że, to tabu, że nie wolno mi o tym mówić wprost, ze strachu, że zwykły najemny robol zacznie się zastanawiać, co to właściwie wszytko znaczy.

>>Ochrona własności oznacza przymusową egzekucję własności z użyciem środków przemocy.
>Tak, państwowa policja PRZEMOCĄ zakuje w kajdanki włamywacza, który wejdzie do twojego mieszkania i ukradnie ci piwo z lodówki.
>Tobie się to nie podoba, bo chcesz kraść do woli, przepraszam, "nie uznawać własności"
>W MOIM sadzie rosną MOJE jabłka. Ja w tym sadzie pracuję, ty chcesz sobie wejść i nie pracując zjeść. Taki jest twój cel. Podatki mają płacić inni na ciebie
>A to, że ubierasz to w nowomowę... przykro mi piszesz do ludzi, którzy poradzą przełożyć taką gadkę na polski i wiedzą że "uczciwość" w hamerlikańskim to łajdactwo
>Pisz po polsku, nie jesteś "niezgodny", jesteś chciwym łajdakiem i hipokrytą

Napisałem 1000x co mi się nie podoba.
Nie chcę twoich gruszek bez zapłaty za nie ale nie godzę się na przymusową egzekucję twojej własności, kiedy ta pozostaje utajniona i nieopodatkowana. Uznaję, że taka państwowa, przymusowa egzekucja, utajnionej i nieopodatkowanej wlasnosci jest społecznie szkodliwa i nie jest dla wspólnego dobra.
szarley (54913 punktów)
>Nie chcę twoich gruszek bez zapłaty za nie ale nie godzę się na przymusową egzekucję twojej własności,
Pisz po polsku !
Nie godzisz się na ochronę mojego mienia!
W czym ci ta ochrona przeszkadza skoro nie chcesz kraść tych gruszek?
Skoro ochrona mojego mienia, łapanie i karanie złodziei ci przeszkadza, to znaczy że chcesz kraść, tylko znów ubierasz to w kłamliwe hamelikańskie pięknosłowie

Uczciwemu człowiekowi policja pilnująca mienia nie przeszkadza

>>Bądź uczciwy w dyskusji
>>UCZCIWY w znaczeniu SJP, a nie w hamerlikańskiej nowomowie
>Jestem uczciwy ale Ty zadasz przeprosin, bo nazywam rzeczy po imieniu
Napisałeś, że mam dochód z leżenia w sadzie
Jesteś "uczciwy" w hamelikańskim znaczeniu tego słowa
Kłamstwo po hamelikańsku to "nazywanie rzeczy po imieniu
PISZ PO POLSKU

>a to nie pasuje anie do waszej kultury i do waszych celów.
Naszych? Czyli znów udowodniłeś, że jesteś uczciwy w hamerlikańskim znaczeniu tego słowa.
Nie znasz moich celów.
Sam je wymyśliłeś, Oto twoja "uczciwość" kanalii

>Otóż ochrona własności oznacza jest przymusowa egzekucję, z użyciem środków przemocy.
>Nie możesz zaprzeczyc, bo to prawda.
Nie zaprzeczam. Państwo PRZEMOCĄ chroni twoje mieszkanie przed złodziejami, twoje dzieci przed pobiciem, a żonę przed zgwałceniem. Po to policja stosuje przemoc, choć prawie zawsze wystarczy jej obecność.

>Tak jak nie możesz zaprzeczyc, że ochrona tajemnic polega na karaniu za wyjawienie prawdy.
1 Napisałeś kiedyś, że karą za złamanie tajemnicy jest zamknięcie w stalowej klatce na szczury. Zaprzeczam
2 Chroni także TWOJE tajemnice
Paradoksalnie, chroni także twoje prawo do kłamstwa. Kłamstwem jest to, że skończyłeś ekonomiczne studia. Nie pomyliłbyś średniej arytmetycznej i ważonej. Nie waliłbyś debilizmów o równoległości i prostopadłości ciał. (oczywiście od pytania "uczciwie" uciekłeś)

>Napisałem 1000x co mi się nie podoba.
Twoje prawo, nikt ci tego nie odbiera, bardzo często mi nie podoba się to samo ale 1000 razy zaproponowałeś jeszcze gorsze rozwiązania, a przed pytaniami po prostu uciekałeś w nowomowę, obelgi, milczenie, zmiany tematu, płacz...
Twoje gorsze rozwiązania "uczciwie" ubierasz w nowomowę, tylko nikt się na to nie dał złapać.

>Uznaję, że taka państwowa, przymusowa egzekucja, utajnionej i nieopodatkowanej wlasnosci jest społecznie szkodliwa i nie jest dla wspólnego dobra.
1 A teraz przełóż to na polski
2 UZASADNIJ to. (ucieczka w konfabulacje o pylicy nabytej na sam widok pracy)

Pisz po polsku, albo zamilcz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Nie chcę twoich gruszek bez zapłaty za nie ale nie godzę się na przymusową egzekucję twojej własności,
> Pisz po polsku !Nie godzisz się na ochronę mojego mienia!

Zapomniałeś o dwóch niezmiernie istotnych przymiotach twojego mienia:
1. UTAJNIONEGO,
2. WOLNEGO OD OPODATKOWANIA.

NIE GODZĘ SIĘ NA OCHRONĘ TWOJEGO UTAJNIONEGO I NIEOPODATKOWANEGO MIENIA.

Co więcej każdego, kto podejmuje się przymusowej egzekucji UTAJNIONEJ i NIEOPODATKOWANEJ własności a także każdego kto innych ludzi do tego uprawnia uznaję za BANDYTĘ działającego na szkodę społeczeństwa.
szarley (54913 punktów)
>Co więcej każdego, kto podejmuje się przymusowej egzekucji UTAJNIONEJ i NIEOPODATKOWANEJ własności a także każdego kto innych ludzi do tego uprawnia uznaję za BANDYTĘ działającego na szkodę społeczeństwa.

Kolejne słówko w hamerlikańskim języku

Przymusowa egzekucja = ochrona mienia
Policjant = bandyta
Jawna = utajniona

Pisz po polsku

(pomijam już fakt, że niczym nie uzasadaniłeś zalet "jawności" mienia ani katastru jako jedynego podatku

Ucieczki nie są żadnym argumentem )

>NIE GODZĘ SIĘ NA OCHRONĘ TWOJEGO UTAJNIONEGO I NIEOPODATKOWANEGO MIENIA.
Bo chcesz kraść.
Ubieranie tego w pięknosłowie nie zmienia faktu CHCESZ MIEĆ PRAWO ZABIERANIA CUDZEGO MIENIA. Dlatego nie godzisz się na ochronę Policji

Serio matołku myślisz, że ktoś daje się łapać na te twoje prymitywne manipulacje?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-04-2020 18:38 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Kolejne słówko w hamerlikańskim języku
>Przymusowa egzekucja = ochrona mienia

A w twoim ochrona własności jest czymś innym?

>Policjant = bandyta

Jeśli dla kasy i bezrefleksyjnie podejmuje się przymusowej egzekucji utajnionej i nieopodatkowanej własności, bo źli ludzie tego od niego oczekują, to jest bandytą, nie inaczej.

>Jawna = utajniona

Jawna jak twoja tożsamość?
W jakim kraju mieszkasz?
Kim jesteś anonimowy użytkowniku internetu?

>CHCESZ MIEĆ PRAWO ZABIERANIA CUDZEGO MIENIA.

Na razie to Wy odbieracie przemocą biedocie w podatku od chleba i zadluzacie biedote na kolejne 100 lat wobec kapitalistow, podejmując w ich imieniu decyzje, żeby kapitalistom rozdać w prezencie, bo im zabrakło w kryzysie.

Kto tu jest złodziejem?
17-04-2020 18:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>CHCESZ MIEĆ PRAWO ZABIERANIA CUDZEGO MIENIA.
>Na razie to Wy odbieracie przemocą biedocie....
Znów "uczciwość" Hamerlika
(Żreć Kindergeld z pieniędzy biedoty - dobrze)

>Kto tu jest złodziejem?
Ty

Moja tożsamość jest jawna, ty sam używałeś mojego nazwiska
Znów kłamstwo na mój temat "uczciwy" Hamerliku

Adresu nie poznasz, bo musiałbym zabezpieczyć dom przed "nieuznającym własności" Hamerlikiem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Moja tożsamość jest jawna

A teraz zrób tłumaczenie wyrazu "jawna" z twojego słownika, bo to na pewno nie jest wyrażeniem "jawna" z mojego słownika.

Cwaniactwo zakorzenione w rdzeniu kręgowym.

Jawny - powszechnie znany, łatwy do poznania dla każdego zainteresowanego.

Twoja tożsamość jest tak samo jawna jak jawne jest twoje mienie, czyli utajniona.
17-04-2020 20:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Moja tożsamość jest jawna
>A teraz zrób tłumaczenie wyrazu "jawna"
Zwracałeś się do mnie używając mojego imienia i nazwiska, to, że dopalaczami zniszczyłeś swoją pamięć, to nie mój problem, ale twojego psychiatry (opłacanego w Niemczech w z podatków biedoty)

>Twoja tożsamość jest tak samo jawna jak jawne jest twoje mienie, czyli utajniona.
Stan majątkowy też ci napisałem. Łącznie ze stanem konta, skończ jarać to gówno, to może coś sobie przypomnisz

>Mam Ci tłumaczyć wyrażenie "Kindergeld"?
Nie musisz, znam niemiecki
To kasa, którą "biedota od każdego kęsa chleba i każdego kieliszka wódki" płaci na liksusowe mieszkanie Hamerlika i jego dzieci, tylko sam Hamerlik raz pisze, że ma ich 3 a innym razem 4

>Na kawę lepiej byś zaprosił, poznalibyśmy się w końcu i wiedziałbym na pewno, że nie jesteś tylko internetowym botem.
Żebyś "nie uznał mojej własności" portfela (zabrał portfel)? Niedoczekanie! Nie po to pracuję, żeby dawać się okraść moralnej gnidzie

>W moim modelu...
Nie będzie żadnego twojego modelu. Na szczęście. Nie poradzisz odpowiedzieć na żadne pytanie dotyczące tego modelu. uciekasz od przykładów, obliczeń, symulacji

Nawet języka nie poradzisz używać zgodnego z definicjami

Sorki, bez matury niewiele zaproponujesz uniwersytetowi Humboldta

>Uzasadnienie podatku od własności:
>Dekoncentracja kapitału / umiarkowanie koncentracji kapitału.

Dekoncentracja w hamerlikańskim - skupienie całego majątku w rękach grupki cwaniaków (większości kapitału)

Skończ już pierd0lić swoje mantry
Nudny jesteś
Nie pomyślałeś, że skoro NIKOGO nie przekonałeś, to może zmień dopalacz?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>(Żreć Kindergeld z pieniędzy biedoty - dobrze)

Mam Ci tłumaczyć wyrażenie "Kindergeld"?

W moim modelu nie ma Kindergeld, jest tylko dochód podatkowy, z podatków od własności, określanych w jawnej demokracji bezpośredniej, płaconych BEZPOŚREDNIO z majatków właścicieli do majątków najemnych robotników bez mienia, obok zapłaty wynagrodzenia za pracę.

W moim modelu, żadnego Kindergeld nie dostanę z tego powodu, że Szarley w Berlinie wypije kawę.

Na kawę lepiej byś zaprosił, poznalibyśmy się w końcu i wiedziałbym na pewno, że nie jesteś tylko internetowym botem.
23-04-2020 10:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Na kawę lepiej byś zaprosił, poznalibyśmy się w końcu i
> wiedziałbym na pewno, że nie jesteś tylko internetowym botem.

Może zamiast dopraszać się i skomleć (a czasem oskarżać o plagi egipiskie), zacząłbyś w końcu swojego adwersarza szarleya szanować?
A wtedy, może..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2020 19:35 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>(pomijam już fakt, że niczym nie uzasadaniłeś zalet "jawności" mienia ani katastru jako jedynego podatku

Nigdy nie zapomninasz tego kłamstwa powielac.

Uzasadnienie znasz.

To jest przeciwieństwo powódu, dla którego chcesz taic swoje mienie.

Uzasadnienie jawności:
Niezdolność do manipulacji drugim człowiekiem dla własnego zysku i na jego szkodę.

Uzasadnienie podatku od własności:
Dekoncentracja kapitału / umiarkowanie koncentracji kapitału.
23-04-2020 08:59 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> (pomijam już fakt, że niczym nie uzasadaniłeś zalet "jawności"
>> mienia ani katastru jako jedynego podatku
>Uzasadnienie znasz.
>Uzasadnienie jawności:
>Niezdolność do manipulacji drugim człowiekiem dla własnego zysku i na jego szkodę.
>Uzasadnienie podatku od własności:

Wolę tajne głosowanie, przecież chroni głosującego przed człowiekiem, mającym realną władzę (w twoim słowniku właścicielem).
Możesz wytłumaczyć, co w tym jest złego?
Jakoś przez te 5 lat nie załapałem..

Druga rzecz, jawność mienia.
W uzasadnionych przypadkach (np. polityków) składają oni ośwadczenia majątkowe.
W uzasadnionych przypadkach są one weryfikowane.
Przepływy większych kwot sa monitorowane przez Urząd Skarbowy. Kiedyś obiło mi się o uszy 20 tys Euro, ale mogę się mylić.

Można rzecz jasna jeszcze przewozić i dawać w załpłatę za coś walizki z gotówką, złoto lub brylanty.
Tylko mi nie mów, że w twoim systemie nie będzie złota, brylantów czy platyny

Idziesz drogą, patrzysz - fajna działka, a na niej fajny dom. Możesz sprawdzić wykupując licencję na specjalny program dla handlujacych nieruchomościami, kto jest właścicielem w księdze wieczystej.
Własność firm: może wiesz co to KRS, a jak nie - doczytaj.
pl.wikipedia.org/wiki/Krajowy_Rejestr_Sądowy
To o co ci właściwie chodzi z tą 'złą' tajnością, bo nie kumam.

Chcesz siedząc w domu przy Racjonaliscie popatrzyć w smartfona i móc sprawdzić, kto jest właścicielem mieszkania które wynajmujesz? Żeby odpowiednio nakierować swoją nienawiść i frustrację? To ma ci niby polepszyć samopoczucie?

W smartfona wysposażonego w cudowną wszystkowiedzącą księgę hamerlik-przyszłosci możesz popatrzeć, a w niemiecki KRS nie, bo jest 'be'?

Dalej nie kumam.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-04-2020 11:02 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Chcesz siedząc w domu przy Racjonaliscie popatrzyć w smartfona i móc sprawdzić, kto jest właścicielem mieszkania które wynajmujesz? Żeby odpowiednio nakierować swoją nienawiść i frustrację? To ma ci niby polepszyć samopoczucie?
Tu może chodzić dokładnie o to. To niezbyt oczywiste, ale stwierdzone - pobiadolenie sobie na problem na krótką metę poprawia samopoczucie.. wkrótce potem jednak pogarsza. Ktoś mało ogarnięty ponowne pogorszenie poprawia sobie większym biadoleniem, zgodnie ze starą dobrą zasadą że więcej czekolady to więcej szczęścia - a skutek od lat produkuje się na forach.
23-04-2020 09:20 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> I nie próbuj mi robić wyrzutów z powodu motywacji jaką przejawia
> każdy kapitalista w waszym systemie stosunków społecznych.

Skąd wiesz, jakie motywacje mą kapitaliści w obecnym systemie stosunków społecznych?
Pytanie jest retoryczne: odpowiem. W swojej zawiści tylko wyobrażasz sobie, ale nie wiesz.
Względnie rzutujesz na nich swoje emocje, oraz paru podobnych do ciebie ludzi z biegunką władzy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-04-2020 10:09 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> I nie próbuj mi robić wyrzutów z powodu motywacji jaką przejawia
>> każdy kapitalista w waszym systemie stosunków społecznych.
>Skąd wiesz, jakie motywacje mą kapitaliści w obecnym systemie stosunków społecznych?
>Pytanie jest retoryczne: odpowiem. W swojej zawiści tylko wyobrażasz sobie, ale nie wiesz.
>Względnie rzutujesz na nich swoje emocje, oraz paru podobnych do ciebie ludzi z biegunką władzy.

Sądzę, a mam do tego prawo bo to tylko mój osąd, iż niejaki Hamerlik oderwana ręka nie rozumie nawet po pięciu latach uporczywego ględzenia, że wystawia swój system na publiczną krytykę. Jego niekompletny, nieludzki i niezrozumiały system więc, powinien już być odłożony na półkę ad acta. Z tego że jego system jest do niczego, świadczy tylko, iż mimo naszych rad, nie proponuje go fachowcom, mimo odgrażań się na tym forum, że to zrobi. Po prostu boi się ocen fachowców i pośmiewiska w skali już większej jak to forum. Tu się wypowiadają ludzie anonimowo, więc uważa, że się nie ośmieszył. To oczywista postawa tchórza, lub trolla (pięć lub więcej lat!). I stale swoją mantrę forsuje. Jak dotąd nie zauważyłem żadnego autentycznego zainteresowania od nikogo z forumowiczów. Przez tyle lat. W czym więc tkwi przyczyna jego uporu? Może wyłażą z niego jego kompleksy i fobie? No ale od tego są lekarze, a nie piekło jakie na tym forum serwuje.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-04-2020 12:00 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> każdego pod tym samym wyrazem kryje się inne pojęcie

W sumie racja. Dla ciebie sadownik, to społeczny szkodnik, dominujący wokół wszystkich ludzi, próbujący wykupić całą ziemię na świecie na swój sad.
A ja tam lubię różne jabłusza, delektuję sie nimi.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-04-2020 17:16 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>Co to wszystko ma wspólnego z tematem?

To jest Wielka Mantra Knopke - Wielkiego Ekonomisty Nowej Fali Własności Kryptograficznie Rozproszonej Silnej.

Ja już dyskusje z nim mam za sobą, to chyba każdy musi przejść ten etap
To coś jak Odra czy jakieś zetknięcie się z Cov-19 (choćby w przyszłościowej szczepionce). Powodzenia życzę.
18-04-2020 17:28 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Ja też mam za sobą i sam nie wiem, po co odpowiadałem skoro od początku wiedziałem dokąd to zmierza.
18-04-2020 18:42 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ja też mam za sobą i sam nie wiem, po co odpowiadałem skoro od początku wiedziałem dokąd to zmierza.

Dokąd?
Dotąd, że nie uznam twojej prawdy, dobra i sprawiedliwosci za swoje?

To Ty uznaj moje za swoje!

Jesteśmy z innej gliny.
Coś innego czujemy, czegoś innego chcemy, coś innego sądzimy, na coś innego się decydujemy.

Jak dotąd nie można tego pogodzić.

Nie zrezygnuje ze swoich przekonan i wartości dla waszych, żeby wasze zaczęły panować.

Nie i koniec.

Ale Ty zawsze możesz zrezygnować ze swoich dla moich, droga otwarta.
18-04-2020 19:00 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Nie zrezygnuje ze swoich przekonan i wartości dla waszych, żeby wasze zaczęły panować.
>Nie i koniec.

Ja bym chciał tylko, żebyś nie rezygnował z nich z dala ode mnie. Napisałem w wątku o języku, bo mnie to akurat troszkę interesuje. Twoja walka sam nie wiem z czym, ani trochę.
18-04-2020 19:27 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Nie zrezygnuje ze swoich przekonan i wartości dla waszych, żeby wasze zaczęły panować.
>>Nie i koniec.
>Ja bym chciał tylko, żebyś nie rezygnował z nich z dala ode mnie.

To też wyjaśnia jak doszło do powstania muru berlińskiego i innych tego rodzaju budowli.

Kiedy niezgodni muszą żyć na jednym terenie, bo nie ma gdzie indziej, to przynajmniej można wybudować mur, żeby się nie wiedzieć I nie słyszeć.

Niektóre fora dyskusyjne podobnie wykorzystują system banowania, czego wielokrotnie doświadczyłem.

Nie licz, że to ja mam zawinąć żagiel, żebyś Ty mógł mieć spokój. Nie.
Albo zdobędziemy się na jakiś zgnily kompromis i zaczniemy się wzajemnie akceptować, albo wzajemnie zatrujemy sobie życie.
18-04-2020 20:38 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>>Nie zrezygnuje ze swoich przekonan i wartości dla waszych, żeby wasze zaczęły panować.
>>Nie i koniec.
>Ja bym chciał tylko, żebyś nie rezygnował z nich z dala ode mnie. Napisałem w wątku o języku, bo mnie to akurat troszkę interesuje. Twoja walka sam nie wiem z czym, ani trochę.

Z nim nie pogadasz, mantra od lat
Ja już odpuściłem sobie, ignoruj i tyle.

Żeby w temacie.
Zastanawiam się jak z łaciną jest.
Niby to język martwy dobry dla medyków i innych biologów ale przecież się tego uczysz i to nie matematyka. Chodzi o zestaw znaków czy co?
Znajdujesz nowego chrząszcza i jakoś go nazywasz jako nowy, tak ? Nie było takiej nazwy, teraz jest. Rozumiem że tu są ograniczenia (w sensie że wstawiasz do określonego królestwa itp) ale jakie dokładnie?

I każdy w sensie wektora czasu uczy się łaciny tak samo ?
18-04-2020 21:15 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Zastanawiam się jak z łaciną jest.
>Niby to język martwy dobry dla medyków i innych biologów ale przecież się tego uczysz i to nie matematyka. Chodzi o zestaw znaków czy co?
>Znajdujesz nowego chrząszcza i jakoś go nazywasz jako nowy, tak ? Nie było takiej nazwy, teraz jest. Rozumiem że tu są ograniczenia (w sensie że wstawiasz do określonego królestwa itp) ale jakie dokładnie?
>I każdy w sensie wektora czasu uczy się łaciny tak samo ?

Ciekawe. Nie znam łaciny. Prócz kilku popularnych powiedzeń. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, nie wiedziałem, że tam się coś wciąż "dokłada".
Co gorsza, wątpię, żeby dotarł tu ktoś, kto wie, jak to działa i w dodatku chciał się wypowiedzieć.
20-04-2020 09:29 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>>Zastanawiam się jak z łaciną jest.
>>Niby to język martwy dobry dla medyków i innych biologów ale przecież się tego uczysz i to nie matematyka. Chodzi o zestaw znaków czy co?
>>Znajdujesz nowego chrząszcza i jakoś go nazywasz jako nowy, tak ? Nie było takiej nazwy, teraz jest. Rozumiem że tu są ograniczenia (w sensie że wstawiasz do określonego królestwa itp) ale jakie dokładnie?
>>I każdy w sensie wektora czasu uczy się łaciny tak samo ?
>Ciekawe. Nie znam łaciny. Prócz kilku popularnych powiedzeń. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, nie wiedziałem, że tam się coś wciąż "dokłada".

Własnie to jest ciekawe (ja łaciny nie znam).
To może działać tak jak liczba złożona z cyfr (daną notacją zapiszesz dowolną liczbę powiedzmy naturalną i nieskończenie wiele takich różnych) - składasz nowe nazwy z istniejących bazowych.
Ale nie wiem czy to w przypadki języków specyficznych to jest samo .
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Własnie to jest ciekawe (ja łaciny nie znam).
>To może działać tak jak liczba złożona z cyfr (daną notacją zapiszesz dowolną liczbę powiedzmy naturalną i nieskończenie wiele takich różnych) - składasz nowe nazwy z istniejących bazowych.
>Ale nie wiem czy to w przypadki języków specyficznych to jest samo .

Języki programowania wysokiego rzędu to praktycznie ludzka mowa a złożone z 0, 1, + i *
19-04-2020 01:29 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Zastanawiam się jak z łaciną jest.
>Niby to język martwy dobry dla medyków i innych biologów ale przecież się tego uczysz i to nie matematyka. Chodzi o zestaw znaków czy co?
>Znajdujesz nowego chrząszcza i jakoś go nazywasz jako nowy, tak ? Nie było takiej nazwy, teraz jest. Rozumiem że tu są ograniczenia (w sensie że wstawiasz do określonego królestwa itp) ale jakie dokładnie?
>I każdy w sensie wektora czasu uczy się łaciny tak samo ?

Łacina - język elitarny, jak markowe ciuchy. Śmietanka intelektualna chce się oderwać od pozostałej reszty. To intelektualna grypsera, język, którego "niezrzeszeni" mają nie rozumieć.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Co to wszystko ma wspólnego z tematem?
>To jest Wielka Mantra Knopke - Wielkiego Ekonomisty Nowej Fali Własności Kryptograficznie Rozproszonej Silnej.
>Ja już dyskusje z nim mam za sobą, to chyba każdy musi przejść ten etap
>To coś jak Odra czy jakieś zetknięcie się z Cov-19 (choćby w przyszłościowej szczepionce). Powodzenia życzę.

Ustaliles, że jesteśmy nosicielami odmiennych emocji a nasze światy to dwie równolegle.

Zrozumiałeś, że nie uznam twoich wartości za swoje.

Nie zbudujemy razem społeczeństwa ale jakoś musimy współistnieć.
j23a (1186 punktów)
>To spróbuj przetrwać poza społeczeństwem.

Jak zabierzesz sobie sensowny dorobek ludzkości utrwalony jakoś trwale plus zabawki to dożywotnio. A przynajmniej dziesiątki lat. Pozostaje problem z lekarstwami (ważność) i zużyciem naturalnym zabawek różnych. Z dostawami bardzo długo, są przecież różne przykłady z historii ludzi samotnych co nie mieli żadnego problemu z tym.
Stany pośrednie (życie w odizolowanych placówkach) liczy się co najmniej w tysiące.
Pitolisz jak zwykle, żadnej zmiany mantry.

Mi. widziałem film z synem Tarkowskiego co się bawi w surviwal gdzieś w Rosji a zabrał się do tematu jak oferma skończona (aż mnie zaszokowało że aż tak kiepsko). Było ich dwóch, jeden nie wytrzymał i teraz Tarkowski jest sam (po ekspresowych poprawkach oczywistych błędów).

Ja się najbardziej martwię co będzie jak się praca zdalna skończy (bo już odcięcie od społeczeństwa mi bardzo pasuje mimo że to nie jest żadne odcięcie tak naprawdę ale zawsze) a jeszcze do emerytury trochę mam.

>I nie mówię tu tylko o znalezieniu wystarczającej ilości pożywienia czy ogrzaniu się ale przede wszytkim o utrzymaniu motywacji do życia.

Ja się piszę na odludzie dożywotnio. Już mi niewiele brakuje w czymś takim (poza pracą).

>Gdyby Cię teaz całkowicie odizolować od społeczeństwa ile będziesz miał przed sobą lat życia?
>Zakładając, że już nigdy do społeczeństwa nie powrócisz?
>1 miesiąc?

16 lat ukrywał się samotnie facet po ucieczce z więzienia w Chinach Ludowych teraz (znaleźli go w jakiś górach) Przygotowany i bez wyroku zalicza dożywocie jak zechce. To dla mnie oczywiste. Nie każdy musi mieć babę/innych, alimenty i bachory co przeszkadzają a nie są radością (to jest w Twoim przypadku najtragiczniejsze o ile te teksty z netu sa prawdziwe) czy grupę do potakiwania.

>Tyle co komórka wycięta z organizmu z dostępem do substancji odżywczych?

Tyle ile będziesz chciał jak to dobrowolne. Ty pewnie krótko. Niektórzy o tym marzą.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ja się piszę na odludzie dożywotnio. Już mi niewiele brakuje w czymś takim (poza pracą).

Gdyby to była prawda nie wiedziałbyś już czym jest społeczeństwo ale to tylko pisanina dla zabicia czasu. W ogóle prawdy nie ma w tym.
j23a (1186 punktów)
>>Ja się piszę na odludzie dożywotnio. Już mi niewiele brakuje w czymś takim (poza pracą).
>Gdyby to była prawda nie wiedziałbyś już czym jest społeczeństwo ale to tylko pisanina dla zabicia czasu. W ogóle prawdy nie ma w tym.

Znaczy na odludziu nie mogę mieć łącza do Irydium (te nowe mają być za rok-dwa)? Książek, sprzętu pomiarowego.
Choćby po to by wkurzać Knopke-Trolla od jawno -tajnej kryptografii?
W Ekwadorze czy podobnych to mają sprzęty, nawet Arduino w sklepach w buszu, jakaś wiocha, palmy, szyld ręcznie napisany, psy sobie łażą na luzie po terenie i programator AtmelIce, woltomierze, szok, pooglądaj sobie coś w przerwach jak odkują od maszyny
I łącze bo to na youtube, jakoś filmik posłali, nie ?

Na wyspach Pacyfiku mają modemy na KF, foto panele, chociażby do zabawy. NIe wolno bo
Knopke napisał, dobre.

Odcięty od realności to Ty jesteś, pitolisz o tej strefie masę lat w kółko ta sama mantra.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Ja się piszę na odludzie dożywotnio. Już mi niewiele brakuje w czymś takim (poza pracą).
>>Gdyby to była prawda nie wiedziałbyś już czym jest społeczeństwo ale to tylko pisanina dla zabicia czasu. W ogóle prawdy nie ma w tym.
>Znaczy na odludziu nie mogę mieć łącza do Irydium (te nowe mają być za rok-dwa)? Książek, sprzętu pomiarowego.
>Choćby po to by wkurzać Knopke-Trolla od jawno -tajnej kryptografii?
>W Ekwadorze czy podobnych to mają sprzęty, nawet Arduino w sklepach w buszu, jakaś wiocha, palmy, szyld ręcznie napisany, psy sobie łażą na luzie po terenie i programator AtmelIce, woltomierze, szok, pooglądaj sobie coś w przerwach jak odkują od maszyny
>I łącze bo to na youtube, jakoś filmik posłali, nie ?
>Na wyspach Pacyfiku mają modemy na KF, foto panele, chociażby do zabawy. NIe wolno bo
>Knopke napisał, dobre.
>Odcięty od realności to Ty jesteś, pitolisz o tej strefie masę lat w kółko ta sama mantra.

Streszczając, nie jesteś zdolny egzystować bez społeczeństwa.

Dorzucę Ci jeszcze jeden typ. Gdybyś już znalazł się na końcu świata, po miesiącu zawijałbyś się stamtąd w podskokach, w nadziei, że powrócisz do swojego danego, cywilizowanego życia.

Twoje fantazje wyniesione z filmów, podczas których przenosisz się do wspaniałego świata na godzinę przy paczce popcornu, nie mają zbyt wiele wspólnego z realizmem.

Łódź się dalej ale zastanów się czasem, dlaczego twoje plany nie zostały spełnione.
Podpowiem, to nie są żadne plany, to są dziecinne fantazje.
18-04-2020 17:10 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)

>Dzięki sieci Internet, łatwo dostępnym i częstym podróżom po świecie, nasz świat w pewnym sensie się skurczył. Znów wracamy do jednego plemienia i chcemy, próbujemy się porozumiewać. Nasze języki zaczynają się przenikać. Potrawa, zwyczaj nie istniejące w jakimś języku, zaczną u nas funkcjonować z nazwą, nadaną przez inne plemię.

Pójdzie to szybciej po komercyjno-osadniczym wyjściu w przestrzeń kosmiczną (300-500 lat daje na konkretną eksploatacje w obrębie pasa asteroidów, Marsa i księżyców Jowisza).
Nikt się nie będzie bawił w tysiące języków, powstanie jeden.
Polecam serial "Expanse" (mimo dużej naiwności, zdecydowanie zbyt niskich ram czasowych oraz dużej zawartości fiction w science: protomolekuły i inne monolitotarcze bardzo fajny).

>Jak myślicie? Cieszyć się czy płakać?

Największym przekleństwem są tysiące języków, powinien być jeden i już. Pomijam jakieś plemiona w Amazonii /etc egzotykę (niech się uczą dwóch) - chodzi o cywilizację głównego nurtu.
Ewing (288 punktów)
Dyskusja trochę zboczyła od głównego tematu mojego postu : mitu tego "argumentu" wiary, którym to mitem jeszcze nie tak dawno posługiwali się katoliccy szamani oraz tego, że ludzkość jest w stanie odrzucić tą karę nałożoną rzekomo przez Boga.
Pokazuje to po raz n-ty słabość intelektualną chrześcijaństwa we współczesnym świecie, kruchość rzekomych "argumentów" wiary i niedoskonałość Boga przejawiającą się w możliwościach ludzi, którzy potrafią pokonać nałożone na nich jego kary. Ludzkość krok po kroku obala te religijne mity.
Henryk.K (2246 punktów)
>Dyskusja trochę zboczyła od głównego tematu mojego postu : mitu tego "argumentu" wiary, którym to mitem jeszcze nie tak dawno posługiwali się katoliccy szamani oraz tego, że ludzkość jest w stanie odrzucić tą karę nałożoną rzekomo przez Boga.
>Pokazuje to po raz n-ty słabość intelektualną chrześcijaństwa we współczesnym świecie, kruchość rzekomych "argumentów" wiary i niedoskonałość Boga przejawiającą się w możliwościach ludzi, którzy potrafią pokonać nałożone na nich jego kary. Ludzkość krok po kroku obala te religijne mity.

Jaka wspaniała, wręcz dziecinna, naiwność.
Iluż to ludzi żyje w świecie urojonym.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Forseti1 (43 punktów)
Witam w godzinie duchów,

Jak ktoś tu gdzieś w jakimś wątku mądrze napisał nie ma i nie będzie tutaj żadnego porozumienia wszak jesteśmy jak dwie proste równoległe które nigdy się nie spotkają. Nie ma co się na siłę przekonywać, zapytam więc tylko: co tam słychać na tej innej prostej?

Pozdrawiam jednocześnie Pana teistę.
18-04-2020 02:58 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Jak ktoś tu gdzieś w jakimś wątku mądrze napisał nie ma i nie będzie tutaj żadnego porozumienia wszak jesteśmy jak dwie proste równoległe które nigdy się nie spotkają.
Niektórzy są przestrzenni.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dyskusja trochę zboczyła od głównego tematu mojego postu : mitu tego "argumentu" wiary, którym to mitem jeszcze nie tak dawno posługiwali się katoliccy szamani oraz tego, że ludzkość jest w stanie odrzucić tą karę nałożoną rzekomo przez Boga.
>>Pokazuje to po raz n-ty słabość intelektualną chrześcijaństwa we współczesnym świecie, kruchość rzekomych "argumentów" wiary i niedoskonałość Boga przejawiającą się w możliwościach ludzi, którzy potrafią pokonać nałożone na nich jego kary. Ludzkość krok po kroku obala te religijne mity.
> Jaka wspaniała, wręcz dziecinna, naiwność.
> Iluż to ludzi żyje w świecie urojonym.

Masz czas to sobie policz wszystkich katolików na początek.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

Religia katolicka jest najliczniejsza na świecie. Do tego dochodzą jeszcze inne kościoły chrześcijańskie, więc wcale nie jest tak źle.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Dyskusja trochę zboczyła od głównego tematu mojego postu : mitu tego "argumentu" wiary, którym to mitem jeszcze nie tak dawno posługiwali się katoliccy szamani oraz tego, że ludzkość jest w stanie odrzucić tą karę nałożoną rzekomo przez Boga.
>Pokazuje to po raz n-ty słabość intelektualną chrześcijaństwa we współczesnym świecie, kruchość rzekomych "argumentów" wiary i niedoskonałość Boga przejawiającą się w możliwościach ludzi, którzy potrafią pokonać nałożone na nich jego kary. Ludzkość krok po kroku obala te religijne mity.

Szamani współczesnych religii zbyt kurczowo trzymają się swoich starych, świętych książek stworzonych przez przodków, którzy choć rozwinięci swego czasu to w obliczu współczesnej wiedzy, jednak już prymitywni, zamiast napisać święte książki na nowo.

Święta książka jak wszystko, żeby mieć wartościowy przekaz musi się zmieniać i oddawać doświadczenia i pojęcia najwyżej rozwiniętych osobników.

Koncepcje ludzi sprzed setek lat już sie zdezaktualizowały.
Zbyt wiele nas już z naszymi przodkami dzieli.
Nasze umysły, choć pochodne ich umysłów, są jednak już inne.

Żyjemy w świecie innych problemów.
18-04-2020 03:07 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Szamani współczesnych religii zbyt kurczowo trzymają się swoich starych, świętych książek stworzonych przez przodków, którzy choć rozwinięci swego czasu to w obliczu współczesnej wiedzy, jednak już prymitywni, zamiast napisać święte książki na nowo.
>Święta książka jak wszystko, żeby mieć wartościowy przekaz musi się zmieniać i oddawać doświadczenia i pojęcia najwyżej rozwiniętych osobników.
Najwyżej rozwinięci osobnicy wiedzą, że nie ma świętych książek.
>Koncepcje ludzi sprzed setek lat już sie zdezaktualizowały.
Nie wrzucajmy wszystkich koncepcji do jednego worka.
>Żyjemy w świecie innych problemów.
Świat się zmienia problemy pozostają takie same.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Święta książka czyli ważna książka, zawierająca opisy rozwiniętych emocji, uczuć wyższych, społecznych, rodzinnych, grupowych.

Święta czyli zawierająca najbardziej złożone doświadczenia i wnioski osób wysoko rozwiniętych.

Takie książki to a gruncie rzeczy rozwinięcie przykazan.

Nie są to boskie przykazania lecz przykazania starszyzny, która naucza młodych jak organizować życie, żeby nie uczynic piekła na Ziemi.
18-04-2020 14:01 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
Tylko Bóg jest święty i posiada prawa świętości. Religijni ślepcy uzurpują sobie boskie prawa, nazwali swoje gnioty świętymi, nie deprecjonujmy wartościowych intelektualnie, naukowo, duchowo książek.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Tylko Bóg jest święty i posiada prawa świętości. Religijni ślepcy uzurpują sobie boskie prawa, nazwali swoje gnioty świętymi, nie deprecjonujmy wartościowych intelektualnie, naukowo, duchowo książek.

W mojej koncepcji Boga wszytko mieści się w ciele Boga i dla niego samego jest czystą abstrakcją tak jak dla nas, co w naszych ciałach jest abstrakcją jawiaca się w naszych umysłach.

Skoro Bóg jest święty, to książki prawd katolickich, muzułmańskich, buddyjskich, żydowskich czy innych też muszą byc święte, bo są wyrazami jego różnej postaci.

Odrzucenie cudzej, obcej prawdy nie odbiera jej świętości i uznanie własnej świętości jej nie nadaje.

Bóg jest każdy, wszelki a jego swiat rozmaity.
18-04-2020 15:22 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
W twojej koncepcji Bogiem jest przestępca i ofiara, sorry, ale to nie Bóg, to świat bez Boga.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>W twojej koncepcji Bogiem jest przestępca i ofiara

Nie inaczej.
Te dwie postaci odnajdziesz nawet we własnym umyśle, masz cechy przestępcy i cechy ofiary tak jak każdy inny.

sorry, ale to nie Bóg, to świat bez Boga.

A jednak.
Przestępcą nikt się nie rodzi.
Przestępcą człowiek się staje w otoczeniu społecznym takim jakie ma.

Czyja wina, że inny człowiek w twoim otoczeniu rozwinął się bardzo niekorzystnie dla Ciebie?
Jego?
Bo mógł się rozwinąć korzystnie?

Trzeba myśleć o warunkach rozwojowych innych ludzi, żeby nie stali się społecznym zagrożeniem.
18-04-2020 19:43 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>W twojej koncepcji Bogiem jest przestępca i ofiara
>Nie inaczej. Te dwie postaci odnajdziesz nawet we własnym umyśle, masz cechy przestępcy i cechy ofiary tak jak każdy inny.
>>sorry, ale to nie Bóg, to świat bez Boga.
>A jednak. Przestępcą nikt się nie rodzi.
No właśnie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
oportunista (1711 punktów)
Raczej kiepsko zinterpretowałeś przypowieść o pomieszaniu języków. Widzisz słowa to tylko mały wycinek komunikacji międzyludzkiej, Rozmawiamy ze sobą gestami symbolami, mimiką, zmysłami choćby zapachem, smakiem, dotykiem... . Żaden translator nie odda emocji w przekazie. Owo pomieszanie języków wyjaśnię Tobie na własnym przykładzie, Żona mówi żebym wyniósł śmieci, ja słyszę bym wziął sobie piwko z lodówki i poklikał w internetach. To pomieszanie doskonale widać w debatach naszych polityków różnych opcji, rozmawiają jednym jerzykiem i zupełnie nie kumają o czym mówi adwersarz, nie, nie oni nie udają, ta gra toczy się na prawdę.
krzysiekniepieklo (290 punktów)

To, co jest w piśmie o wierzy Babel, to jest proroctwo do przyszłych czasów. Po to to zostało zapisane żebyśmy mogli z tej historii wyciągnąć wnioski dla siebie.
Ja tą historię widzę tak:

prorok.pho(*)23&hilit=Wieża Babel#p123


prorok.phorum.pl/index.php

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365