Skoro zarówno model keynesowski, jak i neoklasyczny przypisują wzrost zwiększonemu przepływowi / akumulacji kapitału, czy wzrost jest cenną miarą rozwoju w gospodarkach niekapitalistycznych? Rozumiem, że kraje uprzemysłowione mogą wykorzystywać krótko- i długoterminowe cele produkcyjne, płatności transferowe i standardy życia, takie jak edukacja, opieka zdrowotna, warunki pracy i prawa obywatelskie, aby zmierzyć sprawiedliwy rozwój. Wzrost musi być zatem zasadą czysto kapitałową, opartą na pracy zarobkowej w celu uzyskania prywatnego zysku, i nie ma zastosowania do systemów, w których bogactwa nie można gromadzić (lub gdzie bogactwo / waluta nie istnieje).
W autonomicznej prowincji komunistycznej, części większej federacji (np. Części ZSRR i Ameryki Łacińskiej), siły napędowe były oparte na ideologii - a jeśli tak, to jakie środki ilościowe to określały? Ponadto, w jaki sposób społeczności anarchistyczne mierzyły zaangażowanie w przestrzeganie zasad, szczególnie w krótkim okresie?
Jeśli stosunkowo rozwinięty region (już uprzemysłowiony) miałby dziś przyjąć zasady komunistyczne / anarchistyczne, takie jak kraje bałtyckie, Paragwaj, Urugwaj, Kolumbia lub Wenezuela, jakie wskaźniki byłyby najważniejsze? |