>Kilka dni temu zmarł Florian Schneider, współzałożyciel ikonicznego zespołu Kraftwerk - którego >wpływ na kształt i brzmienie współczesnej muzyki jest nie do przecenienia. O znaczeniu formacji >Kraftwerk traktuje krótko podlinkowany tekst. Podrzucam także kilka kultowych hitów Kraftwerku - >żeby sobie posłuchać i żeby się zakręciła przy okazji łezka w oku. >Muzykę kalsyczną stawiam na najwyższym piedestale - ale do elektroniczno - mechanicznej też mam >słabość od szczęnięcych lat. zaczęło się niewinnie - od kupna spod lady płyty Marka Bilińskiego >"Ogród króla świtu". Płytę kupiłem bo była okazja, zamierzałem ją "barterowo" wymienić na jakąś >klasykę - ale jak się uraczyłem eliksirem z "Fontanny radości" - zmieniłem zdanie. Złapałem bakcyla.
Też mam tą płytę "Ogród Króla Świtu", jak również świetną "E=mc2" . Dla mnie the best Kraftwerk to zawsze będzie "Tour de France" Też uwielbiam muzykę elektroniczną. Jeśli chodzi o niemiecki nurt tego gatunku ,to myślę, że powinna Cię zainteresować twórczość Kristofera von Deylena znanego pod pseudonimem Schiller. To raczej współczesne brzmienia, ale jak on sam z resztą twierdzi czerpie garściami z dorobku Kraftwerku. Od lat słucham również genialnego szwajcarskiego muzyka i kompozytora Andreasa Vollenweidera.
|