Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bezobjawowi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
08-06-2020 21:43Mariusz Agnosiewicz (moderator)Bezobjawowi
Ocena 1 na 1
Na Śląsku trwa obława na bezobjawowego koronawirusa. W efekcie mamy pozorny wielki skok nowych zakażeń. Głównie wśród górników, tyle że niemal nikt tam nie choruje, bo 95% przechodzi bezobjawowo, co tłumaczy się tym, że górnicy to zdrowe chłopaki. Tymczasem oficjalne czynniki medyczne ogłaszają, że nie ma to wielkiego sensu.

"Przedstawiciele WHO stwierdzili w poniedziałek, że pacjenci z koronawirusem, którzy nie mają żadnych objawów, nie powodują rozprzestrzeniania się wirusa, wątpiąc w obawy niektórych badaczy, że wirus może być trudny do powstrzymania z powodu bezobjawowych infekcji. [...] Działania rządów powinny koncentrować się na wykrywaniu i izolowaniu zarażonych osób z objawami oraz śledzeniu każdego, kto mógł się z nimi skontaktować."
rb.gy/sqoswf

Tymczasem polowanie na bezobjawowych jest podstawą decyzji o zawieszeniu pracy kilkunastu kopalń. "Solidarność" domaga się natychmiastowego wycofania tej decyzji. Ich zdaniem, doprowadzi to do trwałego zamknięcia zakładów i upadłości likwidacyjnej PGG.

"Każdy, kto ma elementarną wiedzę na temat funkcjonowania kopalń węgla kamiennego, wie, że tego typu zakładów nie można zatrzymać z dnia na dzień bez odpowiedniego zabezpieczenia technologicznego. Co więcej, żeby górnicy po tak długiej przerwie mieli do czego wracać, kopalnia musi działać co najmniej na 50 % swoich mocy".

Wicepremier Sasin zapowiedział, że podczas 3-tygodniowego postoju górnicy otrzymają 100 % wynagrodzenia. "Obciążenie tymi kosztami PGG przy jednoczesnym pozbawieniu spółki możliwości uzyskiwania przychodów, wygenerowałoby w ciągu miesiąca stratę na poziomie ok. 500 mln zł".

"Niezrozumiały jest też dla nas fakt, że decyzja o wstrzymaniu wydobycia obejmuje również te zakłady, w których wśród załogi nie stwierdzono przypadków zakażeń, czyli w kopalniach Piast, Rydułtowy, Chwałowice, Pokój, Wesoła i Wujek".

"Panu ministrowi brakuje podstawowych kompetencji i umiejętności do sprawowania prawidłowego nadzoru właścicielskiego nad sektorem wydobywczym".

W ostatnim czasie możemy zaobserwować symptomy zmiany nastawienia do węgla, co być może stymulowane jest tym, że Unia dosypuje Polsce miliardów - na dekarbonizację. "Komisja Europejska zaproponowała zwiększenie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji do 40 mld euro. W pierwotnej propozycji Polsce miały przypaść 2 mld euro. W ramach nowej, zwiększonej puli Polska miałaby otrzymać 8 mld euro, a to najwięcej spośród 27 krajów UE."
rb.gy/vuikaa

Tymczasem jak wynika z analizy przeprowadzonej przez dr. Dawida Piekarza z Instytutu Staszica w latach 2010-2019 średnie ceny polskiego węgla dla energetyki były niższe o około 42 zł za tonę od cen, które producenci prądu musieliby zapłacić za węgiel importowany. Licząc od 2010 cztery polskie grupy energetyczne zaoszczędziły na zakupach polskiego węgla kwotę szacowaną na 6,3 mld zł. Jak mówi prof. Władysław Mielczarski: "Uważam, że polskie górnictwo jest w stanie konkurencyjnie produkować węgiel."
rb.gy/dtdbau

Polityka okołowęglowa PiS może wywoływać coraz więcej uznania u naszej lewicy i liberałów. Mamy taką sytuację, że Niemcy też prowadzą dość kuriozalną politykę energetyczną: zamykają swoje elektrownie jądrowe i przestawiają się na ruski gaz. Polska nieco podobnie: tłumi swój węgiel i przestawia się na amerykański gaz.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
Gdy przeczytałem o bezobjawowcach i polowaniu na nich to od razu przypominał mo się film Divergent. Tam też polowali na ludzi z ukrytymi talentami bo byli dla systemu niebezpieczni 😂😂

Ocipienie coronalne jak widać nie zna granic.
Nie Śpie Co Noc (338 punktów)
(zablokowany)

   Ja pomyślałem o tym, że prywatne przedsiębiorstwo energetyczne kupuje sobie surowce na wolnym rynku, gdzie chce i od kogo chce, po takiej cenie, która mu najbardziej odpowiada. Kopalnictwo i energetyka to przedsięwzięcia czysto komercyjne. Przedsiębiorstwa kopalniane i energetyczne mają w Polsce odpaństwowioną i umiędzynarodowioną strukturę własnościową. Na ścianach budynków polskich kopalni i elektrowni są wymalowane nazwy krajowych i międzynarodowych koncernów energetycznych. Czasami syndykalistyczny rząd potrafi przywrócić nad tym formalną kontrolę państwa w celu zapewnienia lukratywnych stanowisk dla partyjnych bonzów. Czy przeciętniak powinien sobie tym zawracać głowę? Raczej nie. Jeżeli syndykat rządowy radzi sobie z zarządzaniem biznesem, to zarabia. Jak nie radzi sobie, to przedsiębiorstwo państwowe upadnie równie szybko, co prywatne. Wtedy zatrudniona w nim kadra zarządzająca i akcjonariusze idą z torbami. Czasami syndykalistyczny rząd po prostu nie radzi sobie. Na przykład, kontraktuje drogi węgiel za granicą, bo nie przewidział trendów cenowych w kraju. Wbrew pozorom - za granicą, w tym w Rosji czy na Ukrainie, nie ma taniego węgla, z prostego powodu - tam nie ma łatwych, płytkich złóż. Wszędzie na świecie kopalnictwo węgla kamiennego to już bardzo ryzykowne i kosztowne przedsięwzięcie. Rosja nie ma tyle surowców energetycznych, co się myśli. To jest od wieków przemysłowe mocarstwo, które miało już sto trzydzieści lat temu pancerniki i całe floty ze stali, opalane węglem i parą, mieli koleje, mieli elektrownie. Muszą kopać bardzo głęboko, żeby mieć cokolwiek. Upadek zagłębia doniecko-ługańskiego zakończył się wojną domową, bo bonzowie z syndykatów armijnych i flotnych pożarli się o resztki po nim. Trochę młodym było żal, bo nie wiedzieli, o co chodzi, to śpiewali pisoenki hymnowe na głos i z przejęciem, a powinni pilnować, czym im ktoś w tym czasie chleba nie podjada. Gdzie nie ma łatwych wielkich biznesów, tam pojawiają się coraz większe tarcia i konflikty. Na krajowym podwórku też to widać coraz wyraźniej. Ledwie zamknęli dwie huty, a już mafiozi i maczetowcy ruszyli na łowy na staruszków w willach i apartamentach.

Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
Nie Śpie Co Noc (338 punktów)
(zablokowany)

   Tu chodzi nie o to, że chorują, tylko o to, że poszli na bezpłatne urlopy w celu optymalizacji podatkowej. To przecież tylko taki kod mafijny. Kto to bierze na poważnie?

Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
Jan Rylew (3965 punktów)
"Urzędnicy WHO twierdzą teraz, że chociaż może wystąpić bezobjawowe rozprzestrzenianie się, nie jest to główny sposób jego przenoszenia."
Ale jest.
"To bardzo rzadkie"
Jak rzadkie,?
Nie wiadomo, potrzebne są dodatkowe badania, które mogą potrwać. Z doświadczenia w różnych krajach wynika, że bardzo rzadko bezobjawowi zarażają innych.
Jednak na dobrą sprawę nie do końca wiemy co zaliczyć do objawów, bo są dość zróżnicowane.

Czy w efekcie wystąpi coś takiego jak we Włoszech, czy w Hiszpanii jeśli do rzadko przenoszących pozarażają się ich rodziny, osoby starsze, osoby obciążone chorobowo i tak dalej.
A może będzie tak jak w 2017/18 z grypą w Polsce ? - Ponad 4mln zakażeń i kilkadziesiąt zgonów.

Dylemat Min.Zdrowia - zamykać kopalnie, narażać polskie górnictwo na miliardowe straty czy pozwolić fedrować do czasu gdy coś się realnie wyjaśni (zgony "zdrowych z wirusem" górników oraz zgony osób z kręgu kontaktów) ?
Doprawdy, nie chciałbym być w skórze min. Szumowskiego.
Pewnie powoła, albo już powołał jakąś komisję do rozstrzygnięcia.
09-06-2020 11:14 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Doprawdy, nie chciałbym być w skórze min. Szumowskiego.
>Pewnie powoła, albo już powołał jakąś komisję do rozstrzygnięcia.
I kto w niej będzie? Żona brata szwagra, znajomy miś fotograf z Krupówek i międzynarodowy handlarz kokainą?
09-06-2020 12:00 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Doprawdy, nie chciałbym być w skórze min. Szumowskiego.
>>Pewnie powoła, albo już powołał jakąś komisję do rozstrzygnięcia.
>I kto w niej będzie? Żona brata szwagra, znajomy miś fotograf z Krupówek i międzynarodowy handlarz kokainą?
Zabawne rzeczywiście, ale to typowe myślenie życzeniowe.
W rzeczy samej pomieszanie z poplątaniem w tym przypadku epidemii jest straszne, a nawet śmieszne.
Co do rzeczonej komisji to na moją logikę powinna to być komisja ekspertów głównie z obszaru medycyny.
Nie Śpie Co Noc (338 punktów)
(zablokowany)

   Węglowa propaganda polityczna i gospodarcza jest martwa, ale ma jeszcze epigonów. Nie zauważyli, że od początku była ona szyderstwem.

Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
09-06-2020 19:02 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Dylemat Min.Zdrowia - zamykać kopalnie, narażać polskie górnictwo na miliardowe straty czy pozwolić fedrować do czasu gdy coś się realnie wyjaśni (zgony "zdrowych z wirusem" górników oraz zgony osób z kręgu kontaktów)?

Może bym i tak pomyślał w innej sprawie, ale w kwestii węgla PiS niestety traci wiarygodność. Obecne posunięcia odczytuję jednak w kontekście pełzającej antywęglowej polityki ostatniego czasu. Najpierw decyzja o zamianie Elektrowni Ostrołęka z węgla na gaz. Ostatnio obwieszczenia PGE o wycofywaniu się z węgla. Na dodatek Sasin pracuje nad jakąś nową strategią dla węgla. TOK FM podaje, że według przecieków chodzi o likwidacje kopalń Wujek i Pokój, a w przypadku Tauronu Wydobycie - "uśpienie" Janiny i kopalni Brzeszcze. Ministerstwo zarzekało się, że nie ma na razie planów likwidacji kopalń, tyle że ta strategia miała być ogłoszona po Wielkanocy, a teraz przesunęli jej ogłoszenie akurat na po wybory, czyli należy się spodziewać, że rację może mieć TOK FM. www.slaski(*)la-gornictwa,wia5-10-2916.html

Generalnie widać, że PiS przestawia energetykę na amerykański gaz i niestety robi to kosztem polskiego węgla. Nie widzę tam woli uzdrawiania górnictwa. Co najwyżej takie jak za PO, uzdrawianie poprzez likwidowanie.

Nasza polityka jest pełna paradoksów. Było tak, że deklaratywnie liberalna PO okazała się wielce etatystyczną, dziś z kolei PiS może zrobić z węglem to, co uraduje całe rzesze liberalno-lewicowe.
09-06-2020 21:35 
 Ocena 1 na 1
Nie Śpie Co Noc (338 punktów)
(zablokowany)

   Co do wiarygodności - aż trudno uwierzyć, że w Polsce tak powszechnie wierzy się w różne brednie i propagandy. W Polsce od 2012 r. wydobycie węgla systematycznie spada. O poziomach wydobycia sprzed 2000 r. nie ma co marzyć. Nie ma polityki antywęglowej - po prostu nie ma węgla, i to od dawna go nie ma tyle, ile by go chcieli. Dlatego zasadne jest pytanie o to, skąd Polska ma tyle prądu i ciepła? Czyżby z atomu?
   Problemem jest to, że przedsiębiorstwa niepaństwowe działają na rynku w sposób wolny, ograniczony jedynie prawem i innymi regulacjami. Coraz mniej wiemy o polskiej gospodarce, w której właściciele prywatni dominują nad państwowymi, strzegąc skutecznie swoich tajemnic technologicznych, handlowych i finansowych.
   W takiej sytuacji fiksowanie uwagi na sektorze przedsiębiorstw państwowych może być zwodnicze. Tak może być w przypadku węgla i energetyki.

Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Dylemat Min.Zdrowia - zamykać kopalnie, narażać polskie górnictwo na miliardowe straty czy pozwolić fedrować do czasu gdy coś się realnie wyjaśni (zgony "zdrowych z wirusem" górników oraz zgony osób z kręgu kontaktów)?
>Może bym i tak pomyślał w innej sprawie, ale w kwestii węgla PiS niestety traci wiarygodność. Obecne posunięcia odczytuję jednak w kontekście pełzającej antywęglowej polityki ostatniego czasu.
Niestety niezbyt dobrze znam się na górnictwie, może w tym roku będę miał okazję dać się nieco oświecić..
Z tego co dotychczas wiem to górnictwo polskie ze względu na warunki geologiczne nie należy do szczególnie rentownych rodzajów przemysłu. Są kopalnie rentowne i mało rentowne i takie które generują straty. Żeby to poprawić było już parę pomysłów, ale jak widać na dobrych chęciach się kończy. PIS w 2015 i wcześniej opowiadał się za sanacją i ożywieniem górnictwa, ale być może doszli jednak do przekonania że górnictwo węglowe trzeba stopniowo redukować stawiając rentowność i metanowość poszczególnych kopalń za wskażniki podstawowe. Podobny proces odbywał się w Niemczech od wielu lat. Odbywały się burzliwe debaty w Bundestagu, chodziło o wielomiliardowe subwencje dla górnictwa węgla kamiennego. Wreszcie postanowiono o likwidacji i wykonano to.
Kluczem do tej zmiany w Polsce może być bardzo wolne tempo redukcji i zabezpieczenie górnikom i branżom kooperantów dalszej godnej egzystencji. To się da zrobić tylko robić to z głową.
Co do gazyfikacji energetyki to ona nie załatwi problemu, bo chyba nie będzie tyle gazu, no i w końcu to także spalanie, zatem nieekologiczne. Energetyka boi się teraz CO2 i opłat z tym związanych. Wygląda na to, że trzeba iść więcej w kierunku OZE. Na atom chyba Polski nie będzie stać zresztą to długi proces inwestycyjny.

Tak to niestety wygląda, że "nie ma mądrych" na ten problem, a słabą tylko pociechą, że i nie było.
Kombinowano pożenić PGG i PGE, ale widać, że to kiepskie stadło, PGE robi ustawicznie skok w bok. Co jest grane, pozostanie w sferze domysłów. Podobno PGE kupuje węgiel z Kolubii i z Rosji nie zawsze tańszy od tego z PGG.
Dywersja! krzyczy Dominik Kolorz szef śląsko - dąbrowskiej Solidarności opisując to działanie w kontekście ochrony miejsc pracy.
www.wnp.pl(*)g-i-imporcie-wegla,398725.html

>Nasza polityka jest pełna paradoksów. Było tak, że deklaratywnie liberalna PO okazała się wielce etatystyczną, dziś z kolei PiS może zrobić z węglem to, co uraduje całe rzesze liberalno-lewicowe.
Meandry polskiej polityki energetycznej po 89 wynikają ze stanu odziedziczonego po PRL oraz z politycznego kontekstu jaki zapanował, w szczególności z charakteru walki o władzę, oraz jej małej stabilności.
Politycy boją się cokolwiek zrobić, w obawie przed skutkami politycznymi.
Polakom pozostaje czekać na plan sanacji i rozwoju górnictwa i energetyki jaki miał powstać do roku 2020. Trzeba patrzeć i czekać co zrobi "góra". Sceptyczni przewidują, że znów "góra urodzi mysz".
Na razie podobno PGG obniża płace o 20%. To się na pewno wielu nie spodoba. Chociaż 100% pensji za okres "uśpienia" kopalni osłodzi gorycz górnikom.
szarley (54928 punktów)
>PIS w 2015 i wcześniej opowiadał się za sanacją i ożywieniem górnictwa, ale być może doszli jednak do przekonania że górnictwo węglowe trzeba stopniowo redukować stawiając rentowność i metanowość poszczególnych kopalń za wskażniki podstawowe.

Jest jeszcze jeden czynnik, specyficzny dla górnictwa. To jest zasobność kopalni.
Jeśli wygasi się kopalnię mającą na zasobach 100 mln ton, to jej odbudowa może być w przyszłości opłacalna, to w Polsce zrobiono z Morcinkiem. Jeśli jednak wygasić kopalnię w której pozostanie 5 mln ton, to ten węgiel już pozostanie na zatracenie.

Problem w tym, że wydobycie jest zazwyczaj kosztowniejsze w starych kopalniach, w których pozostało mało węgla, m.in poprzez zwiększenie kosztów transportu pod ziemią, w tym dowozu ludzi do wyrobisk.

Pozostaje otwartym pytanie czy wybierać kopalnie do końca, zostawiając następnym pokoleniom prawie nienaruszone nowe pokłady, czy też kierować się wyłącznie ekonomią i wybierać tylko ten węgiel, który jest łatwy i tańszy do wydobycia.
Pod jednym względem węgiel jak każda kopalina nie podporządkowuje się liberalnym zasadom. Bez względu na ekonomię, nie odrodzi się.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-06-2020 15:25 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Jest jeszcze jeden czynnik, specyficzny dla górnictwa. To jest zasobność kopalni.
>Jeśli wygasi się kopalnię mającą na zasobach 100 mln ton, to jej odbudowa może być w przyszłości opłacalna, to w Polsce zrobiono z Morcinkiem
Bardzo wątpię czy z Morcinka będzie jeszcze wydobywany kiedykolwiek jakiś węgiel. Złoże w latach 70 zbadano niechlujnie, węgiel był bardzo głęboko, zagrożenie metanem i wodą bardzo duże, warunki geologiczne były tak trudne, że lepiej było tam nie zaczynać. Zresztą inwestycję przerwano w połowie. Rentowność znacznie ujemna. Kopalnię przeznaczono do likwidacji.
Teraz Sółka Restrukturyzacji Kopalń to otrzymała, ale pewnie robią tam niewiele, oprócz kosztów.
Nic się nie dzieje bo likwidacja fizyczna kopalni i rekultywacja terenu to dość droga zabawa już na koszt państwa.
Może najwyżej bracia Czesi wygrzebią jeszcze coś od swojej strony, bo Polacy na pewno już tam nie wejdą.
Należy sięgać po lepsze złoża, takie jak w lubelskim okręgu węglowym i pracować nad alternatywnymi źródłami energii.
10-06-2020 19:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
>>Jest jeszcze jeden czynnik, specyficzny dla górnictwa. To jest zasobność kopalni.
>>Jeśli wygasi się kopalnię mającą na zasobach 100 mln ton, to jej odbudowa może być w przyszłości opłacalna, to w Polsce zrobiono z Morcinkiem
>Bardzo wątpię czy z Morcinka będzie jeszcze wydobywany kiedykolwiek jakiś węgiel.
Tego nie wiemy, ale już teraz można przewidzieć, że łatwiej będzie za 100 lat zjechać po węgiel na Morcinka niż na Rozbark

>węgiel był bardzo głęboko, zagrożenie metanem i wodą bardzo duże,
Metan już dziś przestaje być problemem. Częstokroć przed uruchomieniem wydobycia węgla, stosuje się odmetanowanie pokładów. W Jastrzębiu należało to zrobić w latach 70-tych. Pozyskiwanoby może nawet 4 mld m3 metanu rocznie. Węgiel należało eksploatować po odmetanowaniu

>Może najwyżej bracia Czesi wygrzebią jeszcze coś od swojej strony, bo Polacy na pewno już tam nie wejdą.
Jest taka możiwość

>Należy sięgać po lepsze złoża, takie jak w lubelskim okręgu węglowym i pracować nad alternatywnymi źródłami energii.
zmieniłbym kolejność wypowiedzi
Ale nie zgadzam się że należy sięgać po lepsze pokłady. To można zrobić zawsze. Po węgiel w starych kopalniach można sięgać jedynie do czasu dokąd istnieją. Po ten węgiel następne pokolenia będą miały większy problem sięgnąć


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-06-2020 08:00 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Ale nie zgadzam się że należy sięgać po lepsze pokłady. To można zrobić zawsze. Po węgiel w starych kopalniach można sięgać jedynie do czasu dokąd istnieją.
Ale kto kupi ten drogi węgiel ? Im starsza kopalnia tym węgiel droższy. Polskie górnictwo ma problem rentowności, a Polacy problem finansowania tej gałęzi.

>Po ten węgiel następne pokolenia będą miały większy problem sięgnąć.
Nie wiemy czy w ogóle będzie taka potrzeba. Na razie wygląda na to, że będą mogli fedrować z pokładów zapasów niesprzedanego węgla.
Na hałdach leży już ok 8mln ton węgla, tendencja rosnąca.
szarley (54928 punktów)
>>Ale nie zgadzam się że należy sięgać po lepsze pokłady. To można zrobić zawsze. Po węgiel w starych kopalniach można sięgać jedynie do czasu dokąd istnieją.
>Ale kto kupi ten drogi węgiel ? Im starsza kopalnia tym węgiel droższy.

Tak, im starsza kopalnia tym wyższe koszta wydobycia.
Coraz dłuższe ciągi transportowe, wentylacyjne ciągi, więcej zagrożeń.
Niemniej konsekwentnie zwracam uwagę na nieodradzenie się pokładów i totalną nieopłacalność powrotu do zasobów mocno rozjechanych (nie tylko ekonomiczną. Spróbuj stanąć bez tlenowego aparatu w niewentylowanym kilka lat wyrobisku węglowym)

Idea "naddziubania" każdego pokładu dopóki wydobycie jest tanie pozostawi następnym pokoleniom... szkody górnicze jako jedyne dobro

>Polskie górnictwo ma problem rentowności,
Owszem i temu trzeba się przyjrzeć.

>a Polacy problem finansowania tej gałęzi.
I słusznie.
Kolejne polskie rządy nie robią niczego, żeby to zmienić. Pomysł zapłaty górnikom wyższego postojowego niż reszcie stojącym świadczy jedynie o strachu przed decyzjami i próbach zwadzenia górników z resztą społeczeństwa. Podobnie starano się zwadzić nauczycieli.

>>Po ten węgiel następne pokolenia będą miały większy problem sięgnąć.
>Nie wiemy czy w ogóle będzie taka potrzeba. Na razie wygląda na to, że będą mogli fedrować z pokładów zapasów niesprzedanego węgla.
>Na hałdach leży już ok 8mln ton węgla, tendencja rosnąca.
A kupuje się droższy z Kolumbii!

Wydajemy moc pieniędzy żeby było co zostawić następnym pokoleniom. Może warto im też zostawić nienaruszone pokłady węgla? Nie wiemy co z nim zrobią za 100, 200 lat, ale jak te zasoby zmarnujemy to będą na nas pomstować jak my dziś pomstujemy na pokolenia, które kompletnie ignorowały przyrodę puszczając do rzek wszystko co śmierdziało lub bezmyślnie osuszały bagna.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-06-2020 09:44 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Idea "naddziubania" każdego pokładu dopóki wydobycie jest tanie pozostawi następnym pokoleniom... szkody górnicze jako jedyne dobro
Mówisz o czymś czego nie ma. Chodzi bowiem o to, że są złoża gdzie węgiel jest łatwiej dostępny, przez to rentowność wydobycia nie budzi zastrzeżeń. Nie może być mowy o jakimś wymyślonym "naddziubywaniu", bo inwestycja musi się zamortyzować, to są duże koszty. A wydobycie prowadzić należy w rozsądnych granicach rentowności i bezpieczeństwa.

>>Polskie górnictwo ma problem rentowności,
>Owszem i temu trzeba się przyjrzeć.
Oj, już się naprzyglądaliśmy i wypisano już pewnie tony elaboratów na ten temat.

>Kolejne polskie rządy nie robią niczego, żeby to zmienić.
Nie jest to prawdą, W PRL rentowność kopalń, z kilku względów nie miała istotnego znaczenia. Po transformacji nagle nabrała. Wygaszno już wiele kopalń.
Redukcja górnictwa do stanu rentowności była ideą kolejnych rządów od AWS chyba po POPSL.
Były także próby prywatyzacji. Póki co górnictwo się broni, bo to silna politycznie grupa.

>Pomysł zapłaty górnikom wyższego postojowego niż reszcie stojącym świadczy jedynie o strachu przed decyzjami i próbach zwadzenia górników z resztą społeczeństwa. Podobnie starano się zwadzić nauczycieli.
Nieprawda, komu zależy na zwadzaniu poszczególnych grup społecznych, bo rządowi raczej nie, prędzej opozycji.

>>>Po ten węgiel następne pokolenia będą miały większy problem sięgnąć.
>>Nie wiemy czy w ogóle będzie taka potrzeba. Na razie wygląda na to, że będą mogli fedrować z pokładów zapasów niesprzedanego węgla.
>>Na hałdach leży już ok 8mln ton węgla, tendencja rosnąca.
>A kupuje się droższy z Kolumbii!
Jesteś pewny, że ten węgiel jest droższy ? Są różne rodzaje węgla. Tu się da manipulować.
11-06-2020 10:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54928 punktów)
>>Idea "naddziubania" każdego pokładu dopóki wydobycie jest tanie pozostawi następnym pokoleniom... szkody górnicze jako jedyne dobro
>Mówisz o czymś czego nie ma.
Mówię o tym co się głośno postuluje. Wybrać to co łatwe i tanie i pozostawić tylko rozjechane pokłady

>Chodzi bowiem o to, że są złoża gdzie węgiel jest łatwiej dostępny, przez to rentowność wydobycia nie budzi zastrzeżeń.
Dokładnie to jest owo naddziubywanie.
Każdy pokład na początku jest łatwy i tani a potem coraz droższy w eksploatacji

>A wydobycie prowadzić należy w rozsądnych granicach rentowności i bezpieczeństwa.

I tu się różnimy w ocenie Ja uważam, że należy też kierować się myśleniem o tym co zostawimy następnym pokoleniom

>>>Polskie górnictwo ma problem rentowności,
>>Owszem i temu trzeba się przyjrzeć.
>Oj, już się naprzyglądaliśmy i wypisano już pewnie tony elaboratów na ten temat.
>>Kolejne polskie rządy nie robią niczego, żeby to zmienić.
>Nie jest to prawdą, W PRL rentowność kopalń, z kilku względów nie miała istotnego znaczenia. Po transformacji nagle nabrała. Wygaszno już wiele kopalń.

Jedne wygasić trzeba było. Warunki takie jak w Wałbrzychu wymagały zamknięcia tych kopalń jeszcze przed wojną i tu było jedno możliwe działanie. Inne były budowane na wyrost bez przewidywania zapotrzebowania (lata 70-te to było apogeum) Jeszcze inne należało najpierw odgazować. Jednak dziś sytuacja jest zastana i trzeba myśleć co zrobić w obecnej sytuacji kiedy pić trzeba piwo nawarzone 50 lat temu

(Także w PRLu wygaszano kopalnie, wygaszano wielkie piece czy likwidowano fabryki )

>Były także próby prywatyzacji. Póki co górnictwo się broni, bo to silna politycznie grupa.
Nie do końca jest to dobra idea.
1 Kopalnia może być czasowo nierentowna. I co wtedy? W kopalni nie wyłączysz światła i nie włączysz go po roku. Koniunktury bywają chwiejne

O ile można sprywatyzować pojedyncze kopalnie działające w odległości od innych (Silesia, Bogdanka) o tyle w dużych skupiskach kopalń zaczynają się problemy

2 Wiele wyłączonych od daaaawna kopalń musi nadal być utrzymywana.
Zalanie kopalni Maciej (nieczynnej ob chyba 50 lat) spowodowałoby zalanie innych kopalń

>>Pomysł zapłaty górnikom wyższego postojowego niż reszcie stojącym świadczy jedynie o strachu przed decyzjami i próbach zwadzenia górników z resztą społeczeństwa. Podobnie starano się zwadzić nauczycieli.
>Nieprawda, komu zależy na zwadzaniu poszczególnych grup społecznych, bo rządowi raczej nie, prędzej opozycji.

Opozycja zaproponowała zapłacenie górnikom więcej?
Niemniej zostawmy politykę, kiedy wreszcie można z kimś porozmawiać merytorycznie

>>>Na hałdach leży już ok 8mln ton węgla, tendencja rosnąca.
>>A kupuje się droższy z Kolumbii!
>Jesteś pewny, że ten węgiel jest droższy ? Są różne rodzaje węgla. Tu się da manipulować.
Tak, ok. 45 zł na tonie po doliczeniu transportu, z uwzględnieniem kaloryczności.
Takie dane mam z GIGu, nie wiem czy je publikowano.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-06-2020 10:29 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14798 punktów)
>>>Pomysł zapłaty górnikom wyższego postojowego niż reszcie stojącym świadczy jedynie o strachu przed decyzjami i próbach zwadzenia górników z resztą społeczeństwa. Podobnie starano się zwadzić nauczycieli.
>>Nieprawda, komu zależy na zwadzaniu poszczególnych grup społecznych, bo rządowi raczej nie, prędzej opozycji.
>Opozycja zaproponowała zapłacenie górnikom więcej?
Rząd nie znalazł pieniędzy dla nauczycieli za pracę, ale dla górników znalazł za postój.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-06-2020 16:13 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Rząd nie znalazł pieniędzy dla nauczycieli za pracę, ale dla górników znalazł za postój.
To nauczyciele w Polsce pracują za darmo ?
11-06-2020 18:19 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14798 punktów)
>>Rząd nie znalazł pieniędzy dla nauczycieli za pracę, ale dla górników znalazł za postój.
>To nauczyciele w Polsce pracują za darmo ?
Są niegodnie wynagradzani, walczyli o godną płacę i dostali środkowy palec od Rządu, zresztą nie tylko oni...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-06-2020 16:07 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>>Idea "naddziubania" każdego pokładu dopóki wydobycie jest tanie pozostawi następnym pokoleniom... szkody górnicze jako jedyne dobro
>>Mówisz o czymś czego nie ma.
>Mówię o tym co się głośno postuluje. Wybrać to co łatwe i tanie i pozostawić tylko rozjechane pokłady
Twierdzisz, że jest taka polityka lub idea eksploatacji w Polsce ?
Ja czegoś takiego nie słyszałem, nie czytałem. Ale z ciekawością przeczytam i przeanalizuję, bo mi się wierzyć nie che, że ktoś może coś takiego postulować, jeśli podasz źródło.

>>Chodzi bowiem o to, że są złoża gdzie węgiel jest łatwiej dostępny, przez to rentowność wydobycia nie budzi zastrzeżeń.
>Dokładnie to jest owo naddziubywanie.
Żartujesz. Twierdzisz, że kopalnia Lubelski Węgiel "Bogdanka" praktykuje "naddziubywanie" ?
To już ponad 12lat eksploatacji. Ta kopalnia wyciąga już prawie 1/6 całego wydobycia w Polsce (2019).
Wydobyto dotychczas ok 80mln ton całe złoże szacuje się na 235 mln ton.

>Każdy pokład na początku jest łatwy i tani a potem coraz droższy w eksploatacji
Wiadomo, dlatego nicponie z POPSL już w 2010 sprzedali udziały tej SA należące do Skarbu Państwa.
(Jak tu nie pisać o polityce .

>>A wydobycie prowadzić należy w rozsądnych granicach rentowności i bezpieczeństwa.
>I tu się różnimy w ocenie Ja uważam, że należy też kierować się myśleniem o tym co zostawimy następnym pokoleniom.
Ach, jakież to poprawne myślenie, święte słowa waszmości .
Więc może Bogdankę lepiej "uśpić" na 20/40 lat dla następnych pokoleń ? Ciekawy postulat.

>Były także próby prywatyzacji. Póki co górnictwo się broni, bo to silna politycznie grupa.
>Nie do końca jest to dobra idea.
Owszem, zgadzam się.

>>>Pomysł zapłaty górnikom wyższego postojowego niż reszcie stojącym świadczy jedynie o strachu przed decyzjami i próbach zwadzenia górników z resztą społeczeństwa. Podobnie starano się zwadzić nauczycieli.
>>Nieprawda, komu zależy na zwadzaniu poszczególnych grup społecznych, bo rządowi raczej nie, prędzej opozycji.
>Opozycja zaproponowała zapłacenie górnikom więcej?
Przecież nie o to mi chodzi tylko o podstawienie do naszej dosyć pokojowej dysputy stwierdzenia, że jakoby rząd próbował "zwadzenia górników z resztą społeczeństwa", co nie jest w tym wypadku logiczne, bo cóż miałby na tym zyskać w czasie kampanii wyborczej ?

>Niemniej zostawmy politykę,
Nie wiem czy to realne w tym czasie .

>kiedy wreszcie można z kimś porozmawiać merytorycznie  
A można? Bo ja już powoli tracę nadzieję.

>>Jesteś pewny, że ten węgiel jest droższy ? Są różne rodzaje węgla. Tu się da manipulować.
>Tak, ok. 45 zł na tonie po doliczeniu transportu, z uwzględnieniem kaloryczności.
>Takie dane mam z GIGu, nie wiem czy je publikowano.
A poddałeś te dane analizie ? Same ceny to jeszcze mało trzeba znać jeszcze parę innych szczegółów transakcji, jak np. data zakupu, ilość, ceny innych kontrahentów w tym czasie. Znasz stanowisko PGE w tej sprawie ?
11-06-2020 16:22 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>same ceny to jeszcze mało trzeba znać jeszcze parę innych szczegółów transakcji, jak np. data zakupu, ilość, ceny innych kontrahentów w tym czasie. Znasz stanowisko PGE w tej sprawie ?

wysokienap(*)tujemy-wegiel-z-calego-swiata/
Węgiel z Kolumbii importowany jest na potrzeby klientów zewnętrznych i Elektrociepłowni Wybrzeże, o czym decydują względy jakościowe, m.in. wysoka wartość opałowa przy jednocześnie niskiej zawartości siarki oraz popiołu. Dostępność węgla o takich parametrach na rynku krajowym jest ograniczona - przekazało nam dziś Biuro Prasowe PGE

Siarka....gdzieś jeszcze czytałem o osadach po spalaniu.
11-06-2020 17:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
>>>>Idea "naddziubania" każdego pokładu dopóki wydobycie jest tanie pozostawi następnym pokoleniom... szkody górnicze jako jedyne dobro
>>>Mówisz o czymś czego nie ma.
>>Mówię o tym co się głośno postuluje. Wybrać to co łatwe i tanie i pozostawić tylko rozjechane pokłady
>Twierdzisz, że jest taka polityka lub idea eksploatacji w Polsce ?

Idea.
Głównie liberalne gospodarczo środowiska postulują:
- Wydobywać dopóki jest wysoki zysk, potem zamknąć.
- Co z pozostawionym węglem?
- Jak cena wzrośnie to się przywróci kopalnię.

A to właśnie jest niemal niemożliwe

Polityka
Polityka wobec górnictwa jest tak chaotyczna, że chyba jej nie ma
1 "Węgla mamy na 10, 15 lat i trzeba likwidować kopalnie" Bzdura. Jedne kopalnie mają węgla na 3 lata inne na 200. To się nie liczy średnia

2 "Węgiel jest przyczyną smogu, trzeba wstrzymać wydobycie"
Owszem jest. Ale wstrzymanie wydobycia nie poprawi sytuacji. Importowany węgiel generuje takie samo zanieczyszczenie środowiska, a przy tym wzrost cen dla domowych gospodarstw spowoduje wzrost spalania "paliw alternatywnych niekopalnych" czyli ... śmieci.

3 "Węgiel to miejsca pracy"
Owszem, ale przy odpowiedniej polityce i wykorzystaniu koniunktury można zatrudnienie ograniczać

3a "Praca dla zwalnianych górników jest, przecież można w kopalni urządzić muzeum"
NAPRAWDĘ słyszałem ten argument

Z wszystkich tych argumentów przebija jedno: wydobycie węgla nie powinno być podporządkowane ekonomii, ani ekologii (UWAGA! To pozostawienie pokładów następnym pokoleniom to też jest ekologia!!), ale bieżącej polityce, a podejście do węgla nie zależy od realiów ale od pakietu politycznych poglądów

PO: zamknijmy kopalnie bo unia wymaga
Lewica: zamknijmy kopalnie bo smog
liberałowie: zamknijmy kopalnie bo kasa
PiS zamknijmy kopalnie bo zaraza

Czy nikt nie poradzi powiedzieć uczciwie: wydobywajmy tyle węgla ile potrzebujemy, tak żeby osiągnąć maksymalnie korzystny KOMPROMIS między ekonomią, ekologią, personalistyką a jak najlepszym wykorzystanie zasobów?

Podobnie rzecz się miała z wycinką Puszczy białowieskiej
Zwolennicy PiS uważali, że należy wycinać nawet zdrowe drzewa
Zwolennicy PO uważali, że nie wolno ruszać nawet całkiem uschłych
Zieloni uważali , że jak zostawić Puszczę samej sobie to każdy drwal zbuduje ***** hotel, a bogaci polscy turyści wybiorą Teremiski zamiast Dominikany

Na szczęście mogłem zapytać leśniczego po Akademii rolniczej.

>Ja czegoś takiego nie słyszałem, nie czytałem. Ale z ciekawością przeczytam i przeanalizuję, bo mi się wierzyć nie che, że ktoś może coś takiego postulować, jeśli podasz źródło.
Nie podam, to wynik mojej obserwacji zasobów bilansowych pozostawionych w zamykanych kopalniach. Dębieńsko, Andaluzja, Rozbark, Makoszowy, ale też inne kopalnie zamykane bezmyślnie.
Co oczywiście nie znaczy, że tak zamknięto wszystkie. Morcinek, Żory były niepotrzebnie budowane i zatrzymane w porę, wałbrzyskie kopalnie należało zamknąć w 1945.

>>>Chodzi bowiem o to, że są złoża gdzie węgiel jest łatwiej dostępny, przez to rentowność wydobycia nie budzi zastrzeżeń.
>>Dokładnie to jest owo naddziubywanie.
>Żartujesz. Twierdzisz, że kopalnia Lubelski Węgiel "Bogdanka" praktykuje "naddziubywanie" ?
1 Jest za młoda, żeby to stwierdzić
2 Właściciel Bogdanki nie ma innych kopalń

>To już ponad 12lat eksploatacji.
Chyba jednak więcej

>>Każdy pokład na początku jest łatwy i tani a potem coraz droższy w eksploatacji
>Wiadomo, dlatego nicponie z POPSL już w 2010 sprzedali udziały tej SA należące do Skarbu Państwa.
Większość jednak zachowały państwowe spółki.

>>>A wydobycie prowadzić należy w rozsądnych granicach rentowności i bezpieczeństwa.
>>I tu się różnimy w ocenie Ja uważam, że należy też kierować się myśleniem o tym co zostawimy następnym pokoleniom.
>Ach, jakież to poprawne myślenie, święte słowa waszmości .
Uzasadniłem. Kopaliny się nie odradzają

>Więc może Bogdankę lepiej "uśpić" na 20/40 lat dla następnych pokoleń ? Ciekawy postulat.
Już jest na to za "stara"

>>Opozycja zaproponowała zapłacenie górnikom więcej?
>Przecież nie o to mi chodzi tylko o podstawienie do naszej dosyć pokojowej dysputy stwierdzenia, że jakoby rząd próbował "zwadzenia górników z resztą społeczeństwa", co nie jest w tym wypadku logiczne, bo cóż miałby na tym zyskać w czasie kampanii wyborczej ?
To, że jeśli zamknie kopalnie, nikt nie ujmie się za górnikami

>>Niemniej zostawmy politykę,
>Nie wiem czy to realne w tym czasie .
Więc ją zminimalizujmy w merytorycznej rozmowie

>>kiedy wreszcie można z kimś porozmawiać merytorycznie  
>A można? Bo ja już powoli tracę nadzieję.
Jak widzisz udaje się. Mamy odmienne poglądy a nie brakuje ani uzasadnień, ani kultury.

>>>Jesteś pewny, że ten węgiel jest droższy ? Są różne rodzaje węgla. Tu się da manipulować.
>>Tak, ok. 45 zł na tonie po doliczeniu transportu, z uwzględnieniem kaloryczności.
>>Takie dane mam z GIGu, nie wiem czy je publikowano.
>A poddałeś te dane analizie ?
Dłuuuugie lata współpracowałem z GIGiem, już się wzajem nie sprawdzamy

>Same ceny to jeszcze mało trzeba znać jeszcze parę innych szczegółów transakcji, jak np. data zakupu, ilość, ceny innych kontrahentów w tym czasie. Znasz stanowisko PGE w tej sprawie?
PGE to już polityka.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-06-2020 17:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
CD
Farmer przywołał:

Cytat:
Chociaż odsetek rodzin, które ogrzewają swoje domy węglem od lat systematycznie spada, to wciąż potrzebuje go 36 proc. gospodarstw domowych w Polsce. Do ogrzewania szklarni wykorzystuje go też wciąż wiele gospodarstw rolnych, wciąż jest też wiele kotłowni węglowych w szkołach i innych instytucjach gminnych. Rocznie drobni odbiorcy spalają ok. 10 mln ton węgla kamiennego, ale nie dowolnego. W małych kotłach spala się przede wszystkim węgiel o średniej i dużej ziarnistości, czyli większe bryły.

Żadna z polskich kopalń nie jest nastawiona na ich produkcję. Takie sortymenty wydobywa się w Polsce niemal wyłącznie przy okazji drążenia chodników i przygotowywania ścian do wydobycia miałów węglowych, ale to za mało. Takiego węgla produkujemy w Polsce tylko ok. 5-6 mln ton. Resztę będziemy musieli importować tak długo, jak długo nie zastąpimy większości pieców węglowych w polskich domach nowocześniejszymi sposobami ogrzewania. To, za sprawą takich programów jak "Czyste powietrze", będzie się systematycznie dokonywać.


Pogrubienie moje.
Taki właśnie węgiel był specjalnością Kazimierza - Juliusza i Juliana
Zamkniętych

Reasumując: trzeba ograniczać spalanie i wydobycie węgla (w równowadze) ale przy uwzględnieniu wszystkich aspektów: ekonomii, ekologii (w tym wspomnianego poszanowania zasobów), czynnika ludzkiego. Najmniej powinna się liczyć bieżąca polityka.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-06-2020 09:47 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Idea.
Trzeba się streszczać, bo niewiele jak widzę dodamy już do meritum, a wątek wzbogaca się o dygresje.

>Głównie liberalne gospodarczo środowiska postulują: (...) A to właśnie jest niemal niemożliwe.
Ale to nie tak, przedstawianie liberałów jako durniów to pójście na łatwiznę.
Oni propagują zwykle prywatyzację, a prywatny biznes opiera się na rachunku ekonomicznym. Właściciel który zainwestował duże pieniądze w tak duży interes jak kopalnia wie dokładnie jak funkcjonuje eksploatacja pokładów i opiera się na rachunku ekonomicznym. Nie jest durniem i wie, że kopalnia nawet nie eksploatowana generuje koszty. Rachunek tych kosztów i szacunek ryzyka decyduje czy kopalnię się eksploatuje mimo słabych wyników, sprzedaje, "usypia" czy likwiduje.
To socjalizm wprowadza inne elementy do decyzji gospodarczych takie jak względy społeczne (walka z bezrobociem), polityczne, społeczno rozwojowe (lepiej zostawić dla przyszłych pokoleń), itd.
Zostawianie dla przyszłych pokoleń jest jednak bardzo dyskusyjne, bo odbywa się zwykle kosztem obecnych pokoleń i obniża bazę na której wyrastają te nowe pokolenia.
To wszystko ma znaczenie jeśli pieniądze traktować poważnie.

>Polityka
>Polityka wobec górnictwa jest tak chaotyczna, że chyba jej nie ma
(...)
Zgadzam się częściowo, wypowiedziałem się już ogólnie wyżej na ten temat, ale to jest chyba temat na nowy wątek.

>Czy nikt nie poradzi powiedzieć uczciwie: wydobywajmy tyle węgla ile potrzebujemy, tak żeby osiągnąć maksymalnie korzystny KOMPROMIS między ekonomią, ekologią, personalistyką a jak najlepszym wykorzystanie zasobów?
Powiedzieć jest zwykle łatwiej niż wdrożyć rozsądny program/strategię w życie, bo zbyt wiele jest czynników wpływu. Długo by na ten temat trzeba mówić...

>>Więc może Bogdankę lepiej "uśpić" na 20/40 lat dla następnych pokoleń ? Ciekawy postulat.
>Już jest na to za "stara"
Co znaczy "za stara", stara ale jara można powiedzieć po polsku, przecież zasoby jeszcze duże.
"Aktualnie Lubelski Węgiel dysponuje dwoma kopalniami w Bogdance i Stefanowie. Szacuje się, że pokłady wystarczą na co najmniej najbliższe 25 lat."
www.rmf.fm(*)wegla-kamiennego-bogdanka.html

>>>Opozycja zaproponowała zapłacenie górnikom więcej?
>>Przecież nie o to mi chodzi tylko o podstawienie do naszej dosyć pokojowej dysputy stwierdzenia, że jakoby rząd próbował "zwadzenia górników z resztą społeczeństwa", co nie jest w tym wypadku logiczne, bo cóż miałby na tym zyskać w czasie kampanii wyborczej ?
>To, że jeśli zamknie kopalnie, nikt nie ujmie się za górnikami
Ale przecież to chyba nonsens. Uważasz, że górnicy otrzymujący 100% wynagrodzenia za postój zbuntują się i będą potrzebowali współczucia i pomocy reszty społeczeństwa ?
Teraz w okresie wyborczym takie wyróżnienie może spowodować utratę częściową głosów więc zamiar "zwadzenia" górników z innymi grupami społ. jest niedorzeczny. To jest raczej "podlizywanie się" górnikom (tym bardziej, że zamyka się także kopalnie niezbyt zagrożone wirusem, a bardziej deficytem), ale nie wiem czy dobrze skalkulowano skutki polityczne.

>>>Niemniej zostawmy politykę,
>>Nie wiem czy to realne w tym czasie .
>Więc ją zminimalizujmy w merytorycznej rozmowie 
Staram się jak mogę.

>(...) A poddałeś te dane analizie ?
Dłuuuugie lata współpracowałem z GIGiem, już się wzajem nie sprawdzamy
Wykręcasz się, nieco potrzebnych danych dodatkowych znalazł farmer powyżej, co daje więcej światła na ten problem.

>>Same ceny to jeszcze mało trzeba znać jeszcze parę innych szczegółów transakcji, jak np. data zakupu, ilość, ceny innych kontrahentów w tym czasie. Znasz stanowisko PGE w tej sprawie?
>PGE to już polityka.
Acha, ufasz swoim, a wyjaśnienia oskarżonego odrzucasz. Skąd my to znamy.
12-06-2020 12:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
>>Idea.
>Trzeba się streszczać, bo niewiele jak widzę dodamy już do meritum, a wątek wzbogaca się o dygresje.
>>Głównie liberalne gospodarczo środowiska postulują: (...) A to właśnie jest niemal niemożliwe.
>Ale to nie tak, przedstawianie liberałów jako durniów to pójście na łatwiznę.
Nie przedstawiam nikogo jako większych od innych durniów

>Oni propagują zwykle prywatyzację, a prywatny biznes opiera się na rachunku ekonomicznym. Właściciel który zainwestował duże pieniądze w tak duży interes jak kopalnia wie dokładnie jak funkcjonuje eksploatacja pokładów i opiera się na rachunku ekonomicznym.

I to właśnie jest błąd, który pokazuję

>To socjalizm wprowadza inne elementy do decyzji gospodarczych takie jak względy społeczne (walka z bezrobociem), polityczne, społeczno rozwojowe (lepiej zostawić dla przyszłych pokoleń), itd.
Gospodarka jest dla ludzi a nie dla pieniądza

>Zostawianie dla przyszłych pokoleń jest jednak bardzo dyskusyjne, bo odbywa się zwykle kosztem obecnych pokoleń i obniża bazę na której wyrastają te nowe pokolenia.
Dokładnie! Dlatego większość ludzi buduje domy drożej, ale na pokolenia

>>Czy nikt nie poradzi powiedzieć uczciwie: wydobywajmy tyle węgla ile potrzebujemy, tak żeby osiągnąć maksymalnie korzystny KOMPROMIS między ekonomią, ekologią, personalistyką a jak najlepszym wykorzystanie zasobów?
>Powiedzieć jest zwykle łatwiej niż wdrożyć rozsądny program/strategię w życie, bo zbyt wiele jest czynników wpływu. Długo by na ten temat trzeba mówić...
Dodałbym zbyt wiele niemerytorycznych czynników wpływu

>>>Więc może Bogdankę lepiej "uśpić" na 20/40 lat dla następnych pokoleń ? Ciekawy postulat.
>>Już jest na to za "stara"
>Co znaczy "za stara", stara ale jara można powiedzieć po polsku, przecież zasoby jeszcze duże.
Ale już rozjechane.

>>To, że jeśli zamknie kopalnie, nikt nie ujmie się za górnikami
>Ale przecież to chyba nonsens. Uważasz, że górnicy otrzymujący 100% wynagrodzenia za postój zbuntują się i będą potrzebowali współczucia i pomocy reszty społeczeństwa ?

Już się buntują. Chcą pracować. Domyślam się dlaczego. Boją się o miejsca pracy.

>Teraz w okresie wyborczym takie wyróżnienie może spowodować utratę częściową głosów więc zamiar "zwadzenia" górników z innymi grupami społ.
Jedne głosy się traci inne zyskuje.
Dlaczego zdławiono strajk nauczycieli ryzykując utratę głosów części z nich?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-06-2020 10:02 
 Ocena 1 na 1
klaio (1068 punktów)
Nie znam się na górnictwie, ale sie wypowiem ... o metodologii powyższej dyskusji. Jako niezorientowany na waszym poziomie czytelnik dyskusji napiszę wam, co mnie nie przekonuje i co może mnie bardziej przekonać. Owszem, debata trzyma się w ryzach podstawowych wymagań zdrowego rozsądku, ale obawiam się, brakuje jej "wsadu" by formułować niektóre wnioski tak stanowczym tonem jak niektóre powyżej, nawet te idące w przeciwnych kierunkach. Sam jestem wysoko postawionym menedżerem w podmiocie z branży, o której wiedza jest bardziej rozpowszechniona niż o górnictwie i widzę, jak zdroworozsądkowe rozwiązania są zwodniczo racjonalne.

Uprzednim etapem do powyższej dyskusji jest obróbka "wsadu", czyli ogromnej masy danych, czym u mnie zajmuje się kilkanaście osób od lat siedzących w branży, a po 2-3 osoby specjalizują się w innym aspekcie. Odnośnie górnictwa takim aparatem dysponuje jedynie Sasin, więc dezawuowanie go, że to historyk jest nie w porządku, bowiem zadaniem top menedżera (dobrego ministra - czy takim jest Sasin to się tu nie wypowiem) jest ułożenie reguł dochodzenia do decyzji, a nie decyzja. Jest ona tak wielowymiarowa, że przekracza zdolności jednego umysłu. Dlatego źle by się stało, gdyby na czele stał specjalista od jednego z aspektów górnictwa, bo jego punkt widzenia zdominowałby decyzję wielowymiarową i mógł doprowadzić do błędnej decyzji (patrz kardiolog Religa jako minister zdrowia). Lepszy jest kierownik ogólnie mądry, który będzie się uczyć branży równomiernie, nawet jeśli płytko, i który zadba, by w procesie kształtowania decyzji wszystkie zostały uwzględnione proporcjonalnie.

Prawdopodobnie wszyscy wypowiadający się powyżej spełniają to postawione przeze mnie wymaganie, tylko że brakuje wam bez waszej winy głębokich danych. To nie jest oczywiście argument przeciw zajmowaniem się oceną działań rządu. To, że jesteśmy w okresie wyborczym, a związki górnicze są nadproporcjonalnie dobrze zorganizowane w porównaniu do innych branż, a przez to siła "perswazji" ich wąskiej perspektywy nadreprezentowana pośród wielu wymiarów decyzji, plus ideologia klimatyczna (w odróżnieniu od racjonalnej troski o środowisko naturalne) uprawniają podejrzenia, że decyzje Sasina nie są optymalne. Jedyną, też niedoskonałą receptą na zbliżenie się do prawdy o węglu jest porównanie (niekoniecznie naśladowanie) przy uwzględnieniu różnic w uwarunkowaniach (w czym też nie osiągniemy 100% efektywności), do decyzji wypracowanych przez inne państwa. Głosy, które posiłkowałyby się taką argumentacją miałyby dla mnie największy ciężar gatunkowy. Ale i tu z zastrzeżeniem, bo Autor ma rację, że przestawianie się Niemiec z własnego atomu na ruski gaz to jakaś aberracja (a dlaczego w tym przypadku pozwalam sobie na szybką, stanowczą ocenę bez głębokich danych? bo przypuszczam, że możemy się spodziewać poważnego kryzysu politycznego czy to międzynarodowego, czy ich wewnętrznego i dostawy gazu od nich mogą się okazać niestabilne). I tyle oceny "konsumenta" waszej kuchni węglowej.

Jedno tylko zastrzeżenie. Nie daję wiary temu, że PiS planuje zamknąć Kopalnię Wujek. No, nie wierzę! To byłoby jak zamknięcie Stoczni Gdańskiej. Doceniam, że Autor podał osłabiające jego argument mało wiarygodne źródło tej informacji (rozgłośnia radiowa sztabu Trzaskowskiego), ale ja bym w ogóle nie wpuszczał w obieg takich narracji.
13-06-2020 10:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
>Uprzednim etapem do powyższej dyskusji jest obróbka "wsadu", czyli ogromnej masy danych, czym u mnie zajmuje się kilkanaście osób od lat siedzących w branży, a po 2-3 osoby specjalizują się w innym aspekcie. Odnośnie górnictwa takim aparatem dysponuje jedynie Sasin,
Nieprawda. Takimi danymi dysponują także inne instytucje np GIG

>więc dezawuowanie go, że to historyk jest nie w porządku,
A niech sobie będzie nawet akwarystą! Byle umiał dobrać właściwych ludzi

>bowiem zadaniem top menedżera (dobrego ministra - czy takim jest Sasin to się tu nie wypowiem) jest ułożenie reguł dochodzenia do decyzji, a nie decyzja.
I tego nie potrafi.

>Jedno tylko zastrzeżenie. Nie daję wiary temu, że PiS planuje zamknąć Kopalnię Wujek. No, nie wierzę! To byłoby jak zamknięcie Stoczni Gdańskiej. Doceniam, że Autor podał osłabiające jego argument mało wiarygodne źródło tej informacji (rozgłośnia radiowa sztabu Trzaskowskiego), ale ja bym w ogóle nie wpuszczał w obieg takich narracji.

A zamnknięcie pozostałych kopalń?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-06-2020 15:48 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
Dzięki za ocenę naszej polemiki z którą się ogólnie zgadzam, zresztą na samym początku napisałem, że brak mi gruntownej wiedzy o polskim górnictwie. Ale ten brak nie przeszkadza w dyskusji, w której konkluzje nic nie kosztują, a służą tylko wymianie poglądów i zbliżaniu do prawdy.
Poza tym, duża liczba danych jest oczywiście potrzebna w procesie decyzyjnym, szczególnie w ocenie istniejącego stanu rzeczy w odpowiednich raportach, ale chyba równie ważne są tzw pryncypia.
Do nich zalicza się założenia podstawowe takie jak dla przykładu górnictwa charakter, kierunek i cel, oczywiście w ujęciach szczegółowych i z uwzględnieniem ich realności, spodziewanych nakładów i korzyści.
Potem powstaje program tak jak ostatnio w 2018,
file:///C:/Users/Admin/Downloads/Program_dla_sektora_górnictwa_węgla_kamiennego_w_Polsce.pdf

ale jak widać łatwiej napisać program niż go zrealizować, bo już widać że sytuacja w górnictwie się pogarsza.
W tym roku ma powstać nowy program, ale nie wiem czy wniesie coś nowego co dałoby nadzieję na realną sanację tej gałęzi przemysłu.
13-06-2020 16:38 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
Sasin na pewno wie, że nie jest specjalistą spraw technicznych i co za tym idzie i ekonomicznych. Otóż powiem, że taki mimo wszystko niebezpieczny.
1. Taki "niepasujący" w branży decydent ma tego świadomość, o ile podchodzi uczciwie i na pewno obciąża się kompleksami. Jego błędem jest to, że podjął się funkcjonować na polu mu nieznanym. Czym więc może zaimponować? Tu się rodzą pewne patologie. Chce być widoczny i wykazywać się pewnymi kwalifikacjami do pełnienia obowiązków, nie czując się pewnie. Staje się więc nadgorliwcem i przyczyną decyzji zupełnie niespodziewanych, przynosząc skutki odwrotne od spodziewanych. A za nim idą wielkie niepowodzenia jak np. przygotowanie lotu do Smoleńska Lecha Kaczyńskiego, wydruk kart wyborczych gdy jeszcze nie ustanowiono Ustawy wyborczej (kilkadziesiąt mln złotych strat), tylko dlatego (i w tym przypadku jest to żenujące) żeby przyporządkowywać się i wybiegać naprzeciw życzeniom nie swojego szefa, ale szeregowego posła. To nie świadczy dobrze o chęci uczestniczenia w procesie wypełniania władzy.
2. Jeśli już go tłumaczysz, to musisz uwzględnić i to, że taki "ogólny" kierownik, dopiero uczący się branży, nie będzie potrafił dobierać sobie wartościowych współpracowników/doradców. Ba nawet się będzie bał dobierać, bo w branży każdy będzie lepszy od niego. Zważywszy mafijne stosunki jakie panują w PiS-ie i kryteria doboru kadr w jakiejś branży nie fachowość ma znaczenie a pewne układy nieformalne (pierwszy taki wypadek to co zauważyłem to upadek stadniny koni w Janowie Podlaskim). Tak było i z Wałęsą gdzie prawdziwym powiernikiem potrafiącym rozmawiać z Wałęsą był jego kierowca zrobiony na ministra o ponurym wyrazie twarzy Wachowski, nie mówiąc o księdzu Cybuli u którego co rano w kapliczce prezydenckiej się spowiadał (ha ha ładnie musiał grzeszyć!). To byli jego pierwsi "podpowiadacze". Wałęsa mądrzejszych od siebie się po prostu bał, nawet jak oni mu źle nie życzyli. Sasin jest tego rodzaju postacią. Wachowskiego nakryli jak rozpartemu w fotelu Wałęsie, Wachowski na klęczkach zdejmował buty i zakładał pantofle. Sasin więc jest na to samo narażony, wiec słucha nie swojego przełożonego, ale tego, który go akceptował.
3. "Uczący" się dopiero kierownik ma tą wadę, że zanim się cokolwiek nauczy to go wymieniają na innego. Taki więc uczący się dopiero nie ma żadnej wartości. A to nie jest warsztat krawiecki, ale potężna gałąź polskiej gospodarki energetycznej. Nawet nie można mu zarzutu zrobić, że pewne sprawy źle interpretuje, bo faktycznie jest dyletantem. Można tylko mieć pretensje do tych, którzy go tolerują i chronią. Tych, którzy mu w zaufaniu powierzyli takie stanowisko państwowe i akceptują takiego. Sasin na pewno nie dowierza "podpowiedziom" fachowców, bo nie ma do nich zaufania.
4. Dlatego nie podzielam Twojego optymizmu, mimo że jak mówisz masz doświadczenie, którego Tobie nie odbieram. Nie wiem w jakich branżach taki kierownik szybko się zasymiluje, ale w technicznych na pewno nie. Usprawiedliwiam się dlatego, że spotkałem się w swoim życiu z takim przypadkiem. Dzięki jakimś koneksją kierownikiem został kolejarz z zawodu, kierując działem energetycznym. O liczbie jego wpadek nie warto wspominać. W końcu mi zaproponowano. No i wyszła jego prawdziwa natura. Zaczął przesiadywać u mnie i dzielić informacjami typu kto powiedział kto z kim i dlaczego. Ponieważ był jakimś totumfackim, postawiłem na odprawach okresowych sprawę nie do zwolnienia, ale przeniesienia na inne stanowisko w innym dziale. Co się zdarzyło. Atmosfera w dziale wybitnie się poprawiła. Stąd i pewne moje wątpliwości w stosunku do Twoich spostrzeżeń.
13-06-2020 10:06 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Oni propagują zwykle prywatyzację, a prywatny biznes opiera się na rachunku ekonomicznym. Właściciel który zainwestował duże pieniądze w tak duży interes jak kopalnia wie dokładnie jak funkcjonuje eksploatacja pokładów i opiera się na rachunku ekonomicznym.
>I to właśnie jest błąd, który pokazuję
Nie żartuj.
Przeczytaj sobie lepiej artykuł w "Rzepie" na temat górnictwa
energia.rp(*)-znow-w-finansowych-tarapatach
i polecam szczególnie część o PG Silesia.
Nie znaczy to, że jestem jakimś fanem prywatyzacji, jestem tylko wrogiem złodziejskiej prywatyzacji.
Jestem za utrzymaniem kryterium opłacalności w ocenie i planach rozwojowych kopalń.

>>To socjalizm wprowadza inne elementy do decyzji gospodarczych takie jak względy społeczne (walka z bezrobociem), polityczne, społeczno rozwojowe (lepiej zostawić dla przyszłych pokoleń), itd.
>Gospodarka jest dla ludzi a nie dla pieniądza
Ja też jestem socjalistą,
ale z doświadczenia wiem, że pieniądz (bodźce ekonomiczne) dość dobrze stymulują chęć do lepszej wydajności i efektywności pracy. Na tym głównie wyłożył się realny socjalizm w demoludach.
W obecnej sytuacji ustrojowej możemy tylko starać się o to żeby udział socjalizmu i demokracji w tym kapitalizmie był optymalny, a kapitalizm nie mutował do formy zdegenerowanej.
Nadmiar socjalizmu w gospodarce może prowadzić do znanych objawów z PRL.
13-06-2020 10:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
>Przeczytaj sobie lepiej artykuł w "Rzepie" na temat górnictwa
>energia.rp(*)-znow-w-finansowych-tarapatach
>i polecam szczególnie część o PG Silesia.

Jakiś problem, ale nie znalazłem niczego o Silesii

>Jestem za utrzymaniem kryterium opłacalności w ocenie i planach rozwojowych kopalń.
I tu się zgadzamy

>>Gospodarka jest dla ludzi a nie dla pieniądza
>Ja też jestem socjalistą,

>ale z doświadczenia wiem, że pieniądz (bodźce ekonomiczne) dość dobrze stymulują chęć do lepszej wydajności i efektywności pracy. Na tym głównie wyłożył się realny socjalizm w demoludach.
I tu się zgadzamy

>W obecnej sytuacji ustrojowej możemy tylko starać się o to żeby udział socjalizmu i demokracji w tym kapitalizmie był optymalny, a kapitalizm nie mutował do formy zdegenerowanej.
No i o co chcesz się wadzić ?

>Nadmiar socjalizmu w gospodarce może prowadzić do znanych objawów z PRL.
A jego niedomiar do obecnej sytuacji Chile


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-06-2020 14:09 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Przeczytaj sobie lepiej artykuł w "Rzepie" na temat górnictwa
>>energia.rp(*)-znow-w-finansowych-tarapatach
>>i polecam szczególnie część o PG Silesia.
>Jakiś problem, ale nie znalazłem niczego o Silesii
Czytaj uważnie, także treści według linków podanych zielonym kolorem.
Między innymi: Największa prywatna kopalnia bije rekordy.
13-06-2020 15:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
>Czytaj uważnie, także treści według linków podanych zielonym kolorem.
>Między innymi: Największa prywatna kopalnia bije rekordy.

Nie polemizuję, ale miałem rację
www.racjonalista.pl/forum.php/s,627321#w627569

Coś w tym swoje palce maczałem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Pawel077 (1855 punktów)
Dlaczego tylko niektóre kopalnie są zamykane?

businessin(*)o-decyzji-jacka-sasina/1jjhxtc
09-06-2020 18:46 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Dlaczego tylko niektóre kopalnie są zamykane?
zamknieto-tylko-nieefektywne-kopalnie-komentarze-do-decyzji-jacka-sasina

Niestety link nie działa, ale po treści linka mogę powiedzieć, że to nieprawda, bo zamykają też Marcela, który przynosi zyski.
09-06-2020 19:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54928 punktów)
>>Dlaczego tylko niektóre kopalnie są zamykane?
>zamknieto-tylko-nieefektywne-kopalnie-komentarze-do-decyzji-jacka-sasina
>Niestety link nie działa, ale po treści linka mogę powiedzieć, że to nieprawda, bo zamykają też Marcela, który przynosi zyski.

Spore zyski przynoszą też Piast, Ziemowit i Budryk
Decyzja sztabu historyka - Sasina jest w moim przekonaniu kompletnie niemerytoryczna

Od początku zarazy postępowanie z czarnymi kopalniami miało jakiś dziwny, niejasny cel. Zaraza ominęła kopalnie KGHM, Kłodawę, a warunki sanitarne w tych kopalniach niewiele się różnią od Szczygłowic czy Wesołej. Do szoli tak samo upycha się ludzi w soli, miedzi jak i w węglu. W wielu firmach wprowadzono sanitarne obostrzenia, ale w czarnych kopalniach przez miesiące (!!!) nie zrobiono kompletnie nic! Pomiar temperatury?? Toż to żywa kpina

Na szczęście pozostawiono w kopalniach służby metanowe czy odwadniające, ale i tak przywrócenie ruchu po trzech tygodniach postoju może być ryzykowne. Przyroda zrobi swoje.

Zauważenia wymaga jeszcze i to, że górnikom proponuje się 100% postojowego, choć inni tego nie dostali, czyżby chodziło o ich zwadzenie z resztą społeczeństwa? Górnicy to nie idioci, rozumieją, że jeśli dostaną tyle co inni, to widać tak trzeba. Divida et impera?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Nie Śpie Co Noc (338 punktów)
(zablokowany)

   Zyskowność kopalni węgla, to sprawa chwilowa. Wydobywają, co mają, a gdy to wydobędą, to nie mają.
   Złoża KGHM też nie są niewyczerpywalne. Oni tam jeszcze coś wydobywają?

Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
09-06-2020 22:06 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>    Złoża KGHM też nie są niewyczerpywalne. Oni tam jeszcze coś wydobywają?

Kolejny troll.
Pawel077 (1855 punktów)
>Niestety link nie działa, ale po treści linka mogę powiedzieć, że to nieprawda, bo zamykają też Marcela, który przynosi zyski.

U mnie link działa. Ale jak komuś nie działa, to artykuł znajduje się na portalu Business Insider. Tytuł artykułu: "Przestój tylko w nieefektywnych kopalniach. Analitycy zdziwieni decyzją Jacka Sasina".
farmer (22440 punktów)

>prof. Władysław Mielczarski: "Uważam, że polskie górnictwo jest w stanie konkurencyjnie produkować
>węgiel."

Reakcja PGE i TPE jest wymowna. Dziś Tauron 16% zyskał. To pokazuje jaki to balast kopalnie.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>"Przedstawiciele WHO stwierdzili w poniedziałek, że pacjenci z koronawirusem, którzy nie mają
>żadnych objawów, nie powodują rozprzestrzeniania się wirusa, wątpiąc w obawy niektórych badaczy, że
>wirus może być trudny do powstrzymania z powodu bezobjawowych infekcji. [...]
Cytat:

Dr. Maria Van Kerkhove, head of the WHO's emerging diseases and zoonosis unit, said Tuesday that asymptomatic spread is a "really complex question" and much is still unknown. "We don't actually have that answer yet,"


Masz prawo do własnych intepretacji badań medycznych z Internetu, ale nie oczekuj uznania ich za fakty.
Nie bawmy się w polityków, którzy więdzą lepiej od pilota kiedy lądować i od medyków jak leczyć.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365