 |
Czym jest "Obraz i Podobieństwo". Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-06-2020 12:55 | haish (2905 punktów) | Czym jest "Obraz i Podobieństwo".
2 na 2 | Czym jest Obraz i Podobieństwo. Nawet zwierzęta walczą o swoje terytorium i swój gatunek, w przypadku ludzi odkąd zaczęliśmy się posługiwać mową ludzką i umysłem do działania i kierowania grupą niezbędna stała się idea wokół której skupiały się działania tejże grupy. W miarę rozwoju ludzkiego jezyka mówionego powtały różne języki i różne idee opierające swój autorytet na nadludzkiej istocie(lub istotach) jaką jest bóg(bogowie). "Na początku było słowo, a słowo było u boga, bogiem było słowo" Z chwilą powstania systemów pisma idee te zaczęły zwiększać swój zasięg i zyskiwać na popularności. (5780 lat temu od dziś ~ 3760r pne.) "PÓŹNIEJ BYŁ ZNAK(piktograf, sylaba pisma klinowego), A ZNAK BYŁ U BOGA, POPRZEZ ZNAK BÓG OBJAWIŁ(można było ujrzeć) SŁOWO. Sytuacja zmieniła się diametralnie gdy został "wymyślony" alfabet. "NASTĘPNIE BYŁA LITERA, A LITERA BYŁA U BOGA, DZIĘKI LITERZE MOCNIEJSZE BYŁO SŁOWO" (Mojżesz - Krzew Gorejący) Obecnie w XXI wieku naszej ery każdy człowiek posługuje się mową, prawie każdy zna system pisma. Większość ludzi ma dostęp do smartfonów i internetu, za sprawą translatorów bariera jezykowa powoli przestaje stanowić przeszkodę w wymianie informacji. Zmiany następują tak szybko, że instytucje "starego porządku" takie jak Kościół Katolicki nie bardzo wiedzą jak nadążyć za tymi zmianami - "zstępującego DUCHA odnawiającego oblicze tej ziemi" zastępuje SAMOŚWIADOMOŚĆ(umysł) LUDZKA za sprawą nauk kognitywnych. Ten problem tak na prawdę leży w etymologii i terminologii konkretnych pojęć. Alternatywą świata nauki dla religii jest humanizm - to tak na prawdę nic innego jak ideały religii monoteistycznych ubrane w nowe słowa. Świat nauki w wyniku wnikliwej obserwacji natury dość dobrze zbadał prawa doboru i selekcji naturalnej. CZY LUDZKOŚĆ JAKO GATUNEK TO TYLKO WYNIK EWOLUCJI, CZY JAKO LUDZIE JESTEŚMY DZIEĆMI BOGA? Najstarszą religią monoteistyczną jest Judaizm(nie licząc monoteizmu egipskiego Atona), z niego narodziło sie Chrześcijaństwo i Islam. (Podstawą Judaizmu jest dekalog Mojżesza i księga Tory) Najważniejszą rzeczą która różni te religie między sobą jęst język liturgiczny. Najciekawsza jest sytuacja w Chrześcijaństwie - za sprawą alfabetu greckiego powtała cyrlica(prawosławie), za sprawą alfabetu łacińskiego powstały alfabety świata zachodniego. Doadć należy, że językiem programowania jest język angielski, który zapisywany jest alfabetem łacińskim. Link do - "WritingSystemsOfTheWorld" - commons.wi(*)e:WritingSystemsOfTheWorld.svgMarcus Eli Ravage - osobisty biograf klanu Rothschildów o chrześcijaństwie: "Niezupełnie rozumiejąc co my wam czynimy, staliście się powszechnymi agentami naszej rasowej tradycji..." "Żydowscy rzemieślnicy, żydowscy rybacy są waszymi nauczycielami i waszymi świętymi z niezliczonymi wyrzeźbionymi postaciami w niezliczonych katedrach wzniesionych dla ich pamięci. Żydowska dziewczyna jest waszym ideałem macierzyństwa i dziewictwa. Żydowski zbuntowany prorok jest centralną figurą w waszych religijnych modlitwach. My zlikwidowaliśmy waszych bogów, odstawiliśmy waszą rasowa spuściznę i zastąpiliśmy ja naszym bogiem i naszymi tradycjami. Żaden podbój w historii nie może być nawet porównywalnym z tym czystym i sprawnym opanowaniem was!" (W odniesieniu do Islamu - tam Issa ben Miriam jest jednym z proroków i według wielu islamskich tradycji "nie umarł na krzyżu bo Bóg Ojciec by na to nie pozwolił".) Znając historię Narodu Wybranego, zwłaszcza jego wzloty i upadki, dole i niedole oraz inne, dziś po niespełna 2000 lat znowu istnieje państwo Izrael, gdzie religią państwową jest Judaizm, III Świątynią jest Instytut YadVeSzem co można tłumaczyć jako "ręka Imienia"(porównaj poglądy Sadyceyszy)- najważniejsza jest pamięć dla przyszłych pokoleń. Powstaje pytanie - czy pojawienie się samoświadomości u gatunku homo było szczególnym zdarzeniem ewolucyjnym, czy też jest celowym zamiarem nadistoty-Boga? Ludzka samoświadomość jest nierozerwalnie połączona z komunikacją przy pomocy języka mówionego i pisma, jak na razie ludzkości nie są znane podobne przypadki w znanym ludziom wszechświecie w odniesieniu do teorii ewolucji. Idąc dalej tym tokiem rozumowania "na obraz i podobieństwo" to nic innego jak samoświadomość i możliwości ludzkiego umysłu. To nie duch-dusza tylko samoświadomość i umysł. Pojęcie "duch" w czasach starożytnych odnosiło się do tchnienia-oddychania i stąd wynikają nieporozumienia - człowiek po śmierci przestaje oddychać, ale atmosfera na ziemi istnieje dalej. Samoświadomość i świadomość(istnieje w umyśle) jest nierozerwalnie związana z funkcjami życiowymi organizmu - nie istnieje w materii nieożywionej. Mamy dość osobliwą oczywistość - cały czas istnieje populacja ludzka obdarzona umysłem i samoświadomością(umierające osobniki tejże populacji są zastępowane przez następne kolejne pokolenia). Ten stan tworzy byt, lub część bytu którego my ludzie nie jesteśmy w stanie ogarnąć posiadanym umysłem, ani zrozumieć. Ludzka samoświadomość to szacunkowo około 10%, natomiast podświadomość ta, której nie jesteśmy w stanie kontrolować to reszta umysłu. Jako jedyny gatunek w znanym nam wszechświecie podejmujemy wysiłki aby stworzyć maszynę lub inny twór Artifical Inteligence do którego chcemy przenieść ludzki umysł. Czy to wynika z teorii ewolucji, czy "coś" lub "ktoś" nami kieruje? -pozdrawiam forumowiczów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| witamziomy (536 punktów) | > Czym jest Obraz i Podobieństwo.> Powstaje pytanie - czy pojawienie się samoświadomości u gatunku homo było szczególnym zdarzeniem> ewolucyjnym, czy też jest celowym zamiarem nadistoty-Boga? Ludzka samoświadomość jest nierozerwalnie> połączona z komunikacją przy pomocy języka mówionego i pisma, jak na razie ludzkości nie są znane> podobne przypadki w znanym ludziom wszechświecie w odniesieniu do teorii ewolucji.> Idąc dalej tym tokiem rozumowania "na obraz i podobieństwo" to nic innego jak samoświadomość i> możliwości ludzkiego umysłu. To nie duch-dusza tylko samoświadomość i umysł. Pojęcie "duch" w> czasach starożytnych odnosiło się do tchnienia-oddychania i stąd wynikają nieporozumienia - człowiek> po śmierci przestaje oddychać, ale atmosfera na ziemi istnieje dalej. Samoświadomość i> świadomość(istnieje w umyśle) jest nierozerwalnie związana z funkcjami życiowymi organizmu - nie> istnieje w materii nieożywionej. Mamy dość osobliwą oczywistość - cały czas istnieje populacja> ludzka obdarzona umysłem i samoświadomością(umierające osobniki tejże populacji są zastępowane przez> następne kolejne pokolenia). Ten stan tworzy byt, lub część bytu którego my ludzie nie jesteśmy w> stanie ogarnąć posiadanym umysłem, ani zrozumieć.> Ludzka samoświadomość to szacunkowo około 10%, natomiast podświadomość ta, której nie> jesteśmy w stanie kontrolować to reszta umysłu. Jako jedyny gatunek w znanym nam wszechświecie> podejmujemy wysiłki aby stworzyć maszynę lub inny twór Artifical Inteligence do którego chcemy> przenieść ludzki umysł. Czy to wynika z teorii ewolucji, czy "coś" lub "ktoś" nami kieruje?Cały proces ewolucji organizmów żywych, aż do powstania człowieka myślącego zrealizował się, ponieważ "nadistota" od początku brała w tym udział. Samoświadomość jest tym elementem, który odróżnia nas od pozostałych gatunków zwierząt. Skok nastąpił od świadomości do samoświadomości. Wszystkie żywe organizmy posiadają świadomość, która jest boskim pierwiastkiem stanowiącym o życiu lub śmierci organizmu. Śmierć organizmu to po prostu zerwanie połączenia pomiędzy ciałem/ umysłem a świadomością. Każdy żywy organizm to połączenie świadomość, umysł i ciało. Człowiek w pewnym etapie patrząc na swoje ciało nagle odebrał informację myślową ja i zapoczątkował przeniesienie części uwagi do umysłu i rozwój psyche czy też samoświadomości cielesno-umysłowej. Odbieranie informacji myślowych to efekt rozwoju mózgu, który osiągnął szczyt ewolucyjny u człowieka. Zwierzęta nie myślą i tego skoku nie zrobiły. Samoświadomość umysłowa do której wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni nie jednak ostatnim etapem naszej ewolucji. Samoświadomość cielesno -umysłowa zwana ego, z którą ludzie utożsamiają swój byt to tylko podwaliny pod kolejny krok, który będzie bezpośrednim spotkaniem z Bogiem i Wiecznością. Tak. Zgadza się. Kolejny etap to Samoświadomość Świadomości  , biblijne JESTEM, KTÓRY JESTEM. Żeby wkroczyć do tej przestrzeni to musi człowiek skonfrontować się ze swoim Ego i podważyć jego realność istnienia. Ten etap rozwoju niektórzy już przechodzą, ale większość ludzi ma jeszcze daleką drogę. Szczególnie ludzie mocnej wiary w zmartwychwstanie duszy mogą mieć z tym problem, bo taka wiara tworzy silne przekonania składające się na tożsamość. Kto się jednak zdecyduje, ma możliwość za tego żywota poznać Prawdę, poznać Boga i odkryć tajemnicę wiecznego życia  Pozdro.
|
|
 | | haish (2905 punktów) |
> Samoświadomość cielesno -umysłowa zwana ego, z którą ludzie utożsamiają swój byt to tylko podwaliny pod kolejny krok, który będzie bezpośrednim spotkaniem z Bogiem i Wiecznością.Miałem na myśli to, że ludzkość przeminie jako gatunek. Człowiek może "poznać Boga" tylko podczas swojego życia, tu i teraz. Istnieje taka możliwość, że ludzkość jest tylko etapem jednym z wielu w procesie ewolucji lub Bożym planie. > Tak. Zgadza się. Kolejny etap to Samoświadomość Świadomości , biblijne JESTEM, KTÓRY JESTEM.> Żeby wkroczyć do tej przestrzeni to musi człowiek skonfrontować się ze swoim Ego i podważyć jego realność istnienia. Ten etap rozwoju niektórzy już przechodzą, ale większość ludzi ma jeszcze daleką drogę. Szczególnie ludzie mocnej wiary w zmartwychwstanie duszy mogą mieć z tym problem, bo taka wiara tworzy silne przekonania składające się na tożsamość.Istnieją trzy stany wiary 1- ślepa wiara = 2- ignorancja, lub 3- świadoma wiara. > Kto się jednak zdecyduje, ma możliwość za tego żywota poznać Prawdę, poznać Boga i odkryć tajemnicę wiecznego życia  Zaiste - PRAWDA NAS WYZWOLI. Bóg z definicji jest Bogiem i mówi: "Ja Jestem Bogiem, wyświadczam łaskę komu chcę i kiedy chcę" Odnośnie świadomości zgoda, ma ją wszystko co żyje - definiując ją w najprostszy sposób można powiedzieć, że jest to relacja zmysły-mózg tzn. mechanizm reakcji organizmu na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne. U najprostszych organizmów funkcję tę spełnia błona komórkowa(można to nazywać protoświadomością),(aby bardziej skonkretyzować zagadnienie świadomości proponowałbym też pojęcie przedświadomość - stan właściwy materii nieożywionej). Samoświadomość jest cechą gatunku ludzkiego - definiując ją w najprostszy sposób można powiedzieć, że to świadomość ubogacona o funkcję myślenia abstrakcyjnego(test plamki na czole i lustra - dzieci ludzkie przechodzą pozytywnie w wieku 1,5 ~ 2 lat, zaliczają go również niektóre zwierzęta). Z nauk kognitywnych wiemy, że świadomość i samoświadomość u ludzi zaczyna się już w okresie prenatalnym - pamięć rejestruje bardzo wiele. Proces pełnego kształtowania samoświadomości trwa mniej więcej do ok. 30 roku życia - do tego czasu kształtuje się kora czołowa mózgu człowieka. Po narodzinach przez kilka lat uczymy się otoczenia oraz mowy ludzkiej, później uczymy się posługiwania pismem i innych umiejętności. Po okresie dojrzałości w wieku ok. 60-65 lat ludzki organizm i mózg staje się coraz mniej efektywny i wydajny, następują procesy starzenia prowadzące do śmierci. Samoświadomość człowieka u schyłku życia dosłownie się kurczy - zawodzi pamięć i procesy poznawcze. Wraz ze śmiercią znika zarówno świadomość jak i samoświadomość - ego, psychika, osobowość itd. NIE ISTNIEJEMY W ŻADNEJ FORMIE DO MOMENTU POCZĘCIA, NATOMIAST PO NASZEJ ŚMIERCI NIE ISTNIEJEMY W ŻADNEJ FORMIE FIZYCZNEJ POZA JEDYNĄ "FORMĄ" - PAMIĘTAJĄ O NAS ŻYJĄCE POKOLENIA (najczęściej pamięć ogranicza się do 3-4 następnych pokoleń, szczególne przypadki to postacie historyczne - pamięć o takich osobach trwa znacznie dłużej). "Wieczne życie" to BÓG, pojedynczy człowiek jest tylko przemijającą cząstką tego życia, materia jest w ciągłym obiegu, pamięć o niepoliczalnej ilości istnień przemija i ginie. - pozdrawiam
|
|
|  | | witamziomy (536 punktów) |
>Zaiste - PRAWDA NAS WYZWOLI. >Bóg z definicji jest Bogiem i mówi: "Ja Jestem Bogiem, wyświadczam łaskę komu chcę i kiedy chcę"
Bzdura religijna
>Odnośnie świadomości zgoda, ma ją wszystko co żyje - definiując ją w najprostszy sposób można powiedzieć, że jest to relacja zmysły-mózg tzn. mechanizm reakcji organizmu na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne.
Opisujesz umysł a nie świadomość.
U najprostszych organizmów funkcję tę spełnia błona komórkowa(można to nazywać protoświadomością),(aby bardziej skonkretyzować zagadnienie świadomości proponowałbym też pojęcie przedświadomość - stan właściwy materii nieożywionej). >Samoświadomość jest cechą gatunku ludzkiego - definiując ją w najprostszy sposób można powiedzieć, że to świadomość ubogacona o funkcję myślenia abstrakcyjnego(test plamki na czole i lustra - dzieci ludzkie przechodzą pozytywnie w wieku 1,5 ~ 2 lat, zaliczają go również niektóre zwierzęta). Z nauk kognitywnych wiemy, że świadomość i samoświadomość u ludzi zaczyna się już w okresie prenatalnym - pamięć rejestruje bardzo wiele. Proces pełnego kształtowania samoświadomości trwa mniej więcej do ok. 30 roku życia - do tego czasu kształtuje się kora czołowa mózgu człowieka. Po narodzinach przez kilka lat uczymy się otoczenia oraz mowy ludzkiej, później uczymy się posługiwania pismem i innych umiejętności. >Po okresie dojrzałości w wieku ok. 60-65 lat ludzki organizm i mózg staje się coraz mniej efektywny i wydajny, następują procesy starzenia prowadzące do śmierci. Samoświadomość człowieka u schyłku życia dosłownie się kurczy - zawodzi pamięć i procesy poznawcze. Wraz ze śmiercią znika zarówno świadomość jak i samoświadomość - ego, psychika, osobowość itd.
Opisujesz tutaj samoświadomość umysłu. To jest 1 etap samoświadomości i daje wiedzę o życiu doczesnym. >NIE ISTNIEJEMY W ŻADNEJ FORMIE DO MOMENTU POCZĘCIA, NATOMIAST PO NASZEJ ŚMIERCI NIE ISTNIEJEMY W ŻADNEJ FORMIE FIZYCZNEJ POZA JEDYNĄ "FORMĄ" - PAMIĘTAJĄ O NAS ŻYJĄCE POKOLENIA (najczęściej pamięć ogranicza się do 3-4 następnych pokoleń, szczególne przypadki to postacie historyczne - pamięć o takich osobach trwa znacznie dłużej). >"Wieczne życie" to BÓG, pojedynczy człowiek jest tylko przemijającą cząstką tego życia, materia jest w ciągłym obiegu, pamięć o niepoliczalnej ilości istnień przemija i ginie.
Widzę, że przedstawiasz tu wiedzę z 1 etapu rozwoju samoświadomości człowieka czyli samoświadomości umysłu. Jest jeszcze 2 etap Samoświadomość Świadomości . To jest etap gdzie przekracza się możliwości poznawcze umysłu, łączysz się świadomie ze swoim prawdziwym bytem i zachodzi transcendencja, poznajesz prawdziwą naturę rzeczywistości w bezpośrednim połączeniu z Bogiem i wiecznym życiem.
Pozdro
|
|
| |  | | haish (2905 punktów) | > >Zaiste - PRAWDA NAS WYZWOLI.> >Bóg z definicji jest Bogiem i mówi: "Ja Jestem Bogiem, wyświadczam łaskę komu chcę i kiedy chcę"> Bzdura religijnaTo kwestia podejścia-rozumienia tego co zostało zapisane w Exodus - tak boga interpretowali i tak o nim myśleli starożytni(tak odpowiedział Bóg Mojżeszowi). > >Odnośnie świadomości zgoda, ma ją wszystko co żyje - definiując ją w najprostszy sposób można powiedzieć, że jest to relacja zmysły-mózg tzn. mechanizm reakcji organizmu na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne.> Opisujesz umysł a nie świadomość.Świadomość, a tym bardziej samoświadomość nie istnieje bez materi(mózgu i zmysłów) > > U najprostszych organizmów funkcję tę spełnia błona komórkowa............................Wraz ze śmiercią znika zarówno świadomość jak i samoświadomość - ego, psychika, osobowość itd.> Opisujesz tutaj samoświadomość umysłu. To jest 1 etap samoświadomości i daje wiedzę o życiu doczesnym.I na tym kończy się rola pojedyńczego człowieka. Świadomość i samoświadomość u człowieka można porównać do zapisu analogowego bądź cyfrowego na nośniku(ciało-mózg), gdy zniszczeniu ulega nośnik zapisana na nim treść przestaje istnieć, z niczym i z nikim się nie łączy. > >NIE ISTNIEJEMY W ŻADNEJ FORMIE DO MOMENTU POCZĘCIA, NATOMIAST PO NASZEJ ŚMIERCI NIE ISTNIEJEMY W ŻADNEJ FORMIE FIZYCZNEJ POZA JEDYNĄ "FORMĄ" - PAMIĘTAJĄ O NAS ŻYJĄCE POKOLENIA (najczęściej pamięć ogranicza się do 3-4 następnych pokoleń, szczególne przypadki to postacie historyczne - pamięć o takich osobach trwa znacznie dłużej).> >"Wieczne życie" to BÓG, pojedynczy człowiek jest tylko przemijającą cząstką tego życia, materia jest w ciągłym obiegu, pamięć o niepoliczalnej ilości istnień przemija i ginie.> Widzę, że przedstawiasz tu wiedzę z 1 etapu rozwoju samoświadomości człowieka czyli samoświadomości umysłu. Jest jeszcze 2 etap Samoświadomość Świadomości . To jest etap gdzie przekracza się możliwości poznawcze umysłu, łączysz się świadomie ze swoim prawdziwym bytem i zachodzi transcendencja, poznajesz prawdziwą naturę rzeczywistości w bezpośrednim połączeniu z Bogiem i wiecznym życiem.Szanuję Twoje przekonania lecz uważam, że 2 etap "samoświadomości świadomości" to nic innego jak szerokie możliwości poznawcze - otwarty umysł - racjonalne i logiczne myślenie pozbawione "bias cognitive sience" (błędów poznawczych) pl.wikiped(*)5ędów_poznawczychmożliwe jest tylko podczas trwania życia i aktywności umysłu(TU I TERAZ), a to połączenie to rozumienie tego co jako ludzie jesteśmy w stanie zrozumieć. Bóg jest obecny w ŚWIADOMOŚCI ludzi żyjących, nie znaczy to że Bóg jest świadomością, lecz oznacza to tylko tyle że ludzie posiadający świadomość i samoświadomość(ci którzy żyją) dzięki temu pojmują go każdy na swój sposób(nawet zaprzeczenie istnienia Boga jest swoistym pojmowaniem, analogicznie do kodu binarnego 0 lub 1). "etap gdzie przekracza się możliwości poznawcze umysłu" to fantastyka i gruszki na wierzbie, to takie samo określenie jak "życie po śmierci" - wzajemnie się wykluczają, bardzo wielu ludzi wierzy w takie rzeczy, podstawą ich wiary jest nierozumienie zjawisk otaczającego świata.  -pozdrawiam
|
|
| | |  | | haish (2905 punktów) |
Uroboros kognitywistyki -  - pozdrawiam
|
|
| | |  | | witamziomy (536 punktów) |
> Świadomość, a tym bardziej samoświadomość nie istnieje bez materi(mózgu i zmysłów)Koleszko nie wiesz co mówisz i Cię za to nie winię, bo poziom zrozumienia rzeczywistości przez większość Ludzi jest jeszcze bardzo niski. Napiszę tylko wskazówkę, aby wskazać Ci drogę, zrobisz jak będziesz chciał. Istnieje tylko jeden byt- Wieczny Bóg. Bóg ten posiada nieskończony potencjał twórczy. Na Poziomie wieczności jest jak samoświadoma pustka poza czasem i przestrzenią. Aby wydobyć potencjał twórczy schodzi z wieczności do doczesności tworząc w sobie i z siebie umysł. W tym umyśle dzieli się, tworzy i zamieszkuje organizmy biologiczne za pomocą, których doświadcza swojego potencjału jako wszechświat. Stworzenie człowieka umożliwiło mu tworzenie na poziomie micro. Świadomość w każdym człowieku to ta sama wieczna Świadomość Boga. Istnieje tylko Bóg, który ogląda siebie samego z różnych perspektyw. 0-wymiarowa perspektywa- wieczna świadomość 1-osobowa perspektywa- umysł i czas 2-osobowa perspektywa- materia i przestrzeń Czyli malutki człowieczku przez twoje oczy patrzące na świat, spogląda Bóg na swoje dzieło. Śmierć nie istnieje, bo nie ma nikogo kto by mógł umrzeć. Biochemiczne ciało to nie byt, a Świadomość w człowieku to wieczny Bóg. Po śmierci ciała wraca do swojej 0-wymiarowej perspektywy, po czym znowu schodzi na plan tworzenia. Zmartwychwstanie ciała i i duszy nie istnieje, gdyż ciało i dusza (umysł) nigdy nie były realnym bytem. Tak to wygląda. Plan jego jest idealny. Nara i powodzenia
|
|
| | | |  | | haish (2905 punktów) |
>Koleszko nie wiesz co mówisz i Cię za to nie winię, bo poziom zrozumienia rzeczywistości przez większość Ludzi jest jeszcze bardzo niski. >Napiszę tylko wskazówkę, aby wskazać Ci drogę, zrobisz jak będziesz chciał. >Istnieje tylko jeden byt- Wieczny Bóg. >Bóg ten posiada nieskończony potencjał twórczy. >Na Poziomie wieczności jest jak samoświadoma pustka poza czasem i przestrzenią. >Aby wydobyć potencjał twórczy schodzi z wieczności do doczesności tworząc w sobie i z siebie umysł. >W tym umyśle dzieli się, tworzy i zamieszkuje organizmy biologiczne za pomocą, których doświadcza swojego potencjału jako wszechświat. >Stworzenie człowieka umożliwiło mu tworzenie na poziomie micro. >Świadomość w każdym człowieku to ta sama wieczna Świadomość Boga. >Istnieje tylko Bóg, który ogląda siebie samego z różnych perspektyw. >0-wymiarowa perspektywa- wieczna świadomość >1-osobowa perspektywa- umysł i czas >2-osobowa perspektywa- materia i przestrzeń >Czyli malutki człowieczku przez twoje oczy patrzące na świat, spogląda Bóg na swoje dzieło. >Śmierć nie istnieje, bo nie ma nikogo kto by mógł umrzeć. Biochemiczne ciało to nie byt, a Świadomość w człowieku to wieczny Bóg. Po śmierci ciała wraca do swojej 0-wymiarowej perspektywy, po czym znowu schodzi na plan tworzenia. >Zmartwychwstanie ciała i i duszy nie istnieje, gdyż ciało i dusza (umysł) nigdy nie były realnym bytem. >Tak to wygląda. Plan jego jest idealny.
ŁAŁ!!!!!!!!!!!!!! To co napisałeś potwiedzają sie moje ustalenia 1. W każdym człowieku Bóg działa inaczej. 2. Prawie każdy jest przekonany, że kreuje i może kreować swoją rzeczywistość przez światopogląd. Na kolana rzuca Twoja koncepcja: >0-wymiarowa perspektywa- wieczna świadomość >1-osobowa perspektywa- umysł i czas >2-osobowa perspektywa- materia i przestrzeń moja uwaga - ^^^^^^^TO TRZEBA DOPRACOWAĆ, co się dzieje z czasem w punkcie 0 i 2? >Stworzenie człowieka umożliwiło mu tworzenie na poziomie micro. Nie bardzo rozumiem - czy za tworzenie na poziomie mikro uważasz działania na poziomie genów, synapsów, neuronów, czy chodzi Ci o nanoelektronikę? A tak poza tym ja jestem faktycznie małym nic nie znaczącym, przeciętnym człowieczkiem wobec wiecznosci i ogromu wszechświata - jestem tego świadomy. - pozdrawiam. (naprawdę życzę zdrowia)
|
|
| | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
> >Tak to wygląda. Plan jego jest idealny.> ŁAŁ!!!!!!!!!!!!!!> To co napisałeś potwiedzają sie moje ustalenia> 1. W każdym człowieku Bóg działa inaczej.> 2. Prawie każdy jest przekonany, że kreuje i może kreować swoją rzeczywistość przez> światopogląd.> Na kolana rzuca Twoja koncepcja:> >0-wymiarowa perspektywa- wieczna świadomość> >1-osobowa perspektywa- umysł i czas> >2-osobowa perspektywa- materia i przestrzeń> moja uwaga - TO TRZEBA DOPRACOWAĆ.> >Stworzenie człowieka umożliwiło mu tworzenie na poziomie micro.> Nie bardzo rozumiem - czy za tworzenie na poziomie mikro uważasz działania na poziomie> genów, synapsów, neuronów, czy chodzi Ci o nanoelektronikę?Nie to jest poziom Macro, poziom micro to to co trzwarza używająć umysłu ludzkiego, jeżeli ludzki umysł stworzył nanoelektronikę to to będzie poziom micro. Wyjaśnię Ci też to. Twoja 1-osobowa perspektywa to Twój subiektywny umysł myśli , idei itd. Ale z 2-osobowej perspektywy wygląda to jak fizyczna chemia mózgu. I tak samo w skali macro 1-osobowy umysł Boga jawi się z 2-osobowej perspektywy jako fizyczny wszechświat. Czyli ktoś kto ogląda pracę czyjegoś mózgu, to spogląda na jego umysł z 2-osobowej perspektywy, tak samo Ty podziwiając piękne widoki oglądasz umysł Boga z 2osobowej perspektywy. Czyli ty widzisz np. drzewo a dla Boga z jego 1osobowej perspektywy będzie to jak myśl.  Jest to system fraktalny.  > A tak poza tym ja jestem faktycznie małym nic nie znaczącym, przeciętnym człowieczkiem> wobec wiecznosci i ogromu wszechświata - jestem tego świadomy.> - pozdrawiam. (naprawdę życzę zdrowia)
|
|
| | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
.............................. > Jest to system fraktalny. System fraktalny to świat wirtualny, to taka nowa koncepcja Boga. Ludzkie wyobrażenie tego jakby to było gdyby człowiek był na miejscu Boga, prawdopodobieństwo tego, że tak jest wynosi 1 do nieskończoności, lub jak spekulacje że Ziemię odwiedzają pozaziemskie cywilizacje. Problemem jest czas - według Twoich tez Bóg byłby ograniczony czasem podobnie jak człowiek.
|
|
| | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
> Na kolana rzuca Twoja koncepcja:> >0-wymiarowa perspektywa- wieczna świadomość> >1-osobowa perspektywa- umysł i czas> >2-osobowa perspektywa- materia i przestrzeń> moja uwaga - ^^^^^^^TO TRZEBA DOPRACOWAĆ, co się dzieje z czasem w punkcie 0 i 2?W punkcie 0 nie ma czasu ani przestrzeni. To jest najtrudniejsza koncepcja do złapania, ale tylko w taki sposób może istnień wieczność. Czyli czas i przestrzeń są zawarte w czymś co jest bezwymiarowe, ale nie jest tak do końca,bo czas i przestrzeń są dla bezwymiarowego Boga jak sen, nie istnieją naprawde. Tak jak Ty śnisz swój sen, coś w nim robisz, jest poczucie przestrzeni,czasu ,materialności itd. Ale jak się budzisz to zdajesz sobie sprawę, że to wszystko działo się w twoim umyśle, i stworzone było z Twojego umysłu. To co było prawdziwe To Twój umysł, on się tylko zabarwił, tworząc sen i dał Ci poczucie realności w Tym śnie, ale wszystko to była chwilowa iluzja. Czyli nasz wszechświat dla Boga jest jak sen. My jesteśmy w tym śnie od środka, a w zasadzie to on jest  I to co widzimy jako materia, umysł, kolory itd, to tylko zabarwienie, jedynej substancji jaka Tu jest czyli świadomości, tak jak jedyną substancją w Twoim śnie był umysł.
|
|
| | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
> Ale jak się budzisz to zdajesz sobie sprawę, że to wszystko działo się w twoim umyśle, i stworzone było z Twojego umysłu. To co było prawdziwe To Twój umysł, on się tylko zabarwił, tworząc sen i dał Ci poczucie realności w Tym śnie, ale wszystko to była chwilowa iluzja.> Czyli nasz wszechświat dla Boga jest jak sen. My jesteśmy w tym śnie od środka, a w zasadzie to on jest I to co widzimy jako materia, umysł, kolory itd, to tylko zabarwienie, jedynej substancji jaka Tu jest czyli świadomości, tak jak jedyną substancją w Twoim śnie był umysł.Prawdopodobieństwo takiego stanu rzeczy to 1 do nieskończoności. Niestety nasz ludzki świat i rzeczywistość jest trójwymiarowy i jako czwarty element to CZAS. Zupełnie innym środowiskiem jest obszar umysłu - ludziom znany jest tylko ludzki umysł, reszta to fantazje i spekulacje, bardziej lub mniej prawdopodobne teorie, w tym idea Boga. Tak się składa, że żyjąc w realnym świecie wyobrażać możemy sobie niestworzone rzeczy, lecz ludzkie myślenie determinuje czas.
|
|
| | | | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
>Prawdopodobieństwo takiego stanu rzeczy to 1 do nieskończoności. >Niestety nasz ludzki świat i rzeczywistość jest trójwymiarowy i jako czwarty element >to CZAS. Zupełnie innym środowiskiem jest obszar umysłu - ludziom znany jest tylko ludzki umysł, reszta to fantazje i spekulacje, bardziej lub mniej prawdopodobne teorie, w tym idea Boga. Tak się składa, że żyjąc w realnym świecie wyobrażać możemy sobie niestworzone rzeczy, lecz ludzkie myślenie determinuje czas.
No coments, również zdrówka życzę
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | p.s. W oparciu o ideę Boga człowiek stał sie bardziej ludzki, to tysiące lat tradycji i fundament ludzkiej cywilizacji. Ta idea wciąż odgrywa pierwszoplanową rolę w kształtowaniu świadomości u dzieci i młodzieży - ludzkość niewypracowała jak dotąd lepszej metody.
>Czyli ktoś kto ogląda pracę czyjegoś mózgu, to spogląda na jego umysł z 2-osobowej >perspektywy, >tak samo Ty podziwiając piękne widoki oglądasz umysł Boga z 2osobowej perspektywy. >Czyli ty widzisz np. drzewo a dla Boga z jego 1osobowej perspektywy będzie to jak myśl.
Według mechaniki kwantowej efekt obserwatora wpływa na wynik. Gdy człowiek patrzy na drugiego człowieka istotną rolę odgrywają neurony lustrzane, co przekłada sie na relacje miądzyludzkie.
nie komentuję również zdrówka życzę.
|
|
| | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
 baruch HaSzem. "Nie masz poj�cia jak dzia�a telefon kom�rkowy, a chcesz zrozumie�, jak dzia�a Tw�j m�zg i sk�d si� bierze �wiadomo��? I masz ju� na ten temat wiele opinii? Chyba �artujesz ... albo wystarczy Ci wiara w duchy." - Wstęp do Kognitywistyki - W. Duch UMK
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ewing (288 punktów) | >p.s. >W oparciu o ideę Boga człowiek stał sie bardziej ludzki, to tysiące lat tradycji i fundament ludzkiej cywilizacji. Ta idea wciąż odgrywa pierwszoplanową rolę w kształtowaniu świadomości u dzieci i młodzieży - ludzkość niewypracowała jak dotąd lepszej metody.
Człowiek stał się bardziej ludzki ? To właśnie przez religie, człowiek był zdolny do największych okropności, największych zbrodni. Religia, wiara w bóstwa uświecała te zbrodnie. Historia tej idei to tragiczna historia ludzkości.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) |
>Człowiek stał się bardziej ludzki ? To właśnie przez religie, człowiek był zdolny do największych okropności, największych zbrodni. Religia, wiara w bóstwa uświecała te zbrodnie. Historia tej idei to tragiczna historia ludzkości.
To wszystko prawda, ta idea ma swoje dobre i złe strony, ma dwoistą naturę jak wszystko na znanym ludziom świecie. Ale zanim u gatunku ludzkiego pojawiła samoświadomość skutkująca ideą Boga, co zawsze było nadprzyrodzonym czynnikiem kontroli nad grupą, klanem, plemieniem, narodem itd. była tylko selekcja naturalna. Na porządku dziennym był kanibalizm. W Bereszit bóg po "stworzeniu" Adama(ziemianina) dał mu jedno przykazanie - zakaz spożywania "owoców drzewa poznania~życia". Można to interpretować jako zakaz kanibalizmu. Ziemianie w którymś momencie po akcie kanibalizmu uświadomili sobie, żę sami są śmiertelni i zdali sobie sprawę że nie są już w raju("nieświadomości"). Rozwój cywilizacji ludzkiej bez religii(w sensie ideologii) jest mało prawdopodoby. Religią ateistów jest wiara w naukę np. eugenika(USA)-> nazizm i eksperymenty na ludziach, stalinizm, "czerwoni khmerzy" i inni. Zaś "motorem" napędowym cywilizacji i postępu są technologie wojskowe tak ofensywne jak i defensywne. Życie w Mea Szarim lub społeczności Amiszów, nie jest dostępne dla każdego. Odkąd człowiek zyskał samoświadomość świat nie jest już taki jakim był, przykładem niech będzie eutanazja zdrowi, młodzi, w sile wieku w większości są pro-life, osoby chore, osoby w stanach terminalnych, staruszkowie i inni dla których życie jest ciężarem nie do zniesienia mają na ten temat inne zdanie. Zwierzętami rządzi instynkt i raczej nie popełniają samobójstw. To taka część planu stworzenia lub prawidłowość wynikająca z teorii ewolucji. Zawsze można uważać, że pewne tematy nie istnieją. ...............
|
|
| | | | | | | | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
>Odkąd człowiek zyskał samoświadomość świat nie jest już taki jakim był, przykładem niech będzie eutanazja zdrowi, młodzi, w sile wieku w większości są pro-life, osoby chore, osoby w stanach terminalnych, staruszkowie i inni dla których życie jest ciężarem nie do zniesienia mają na ten temat inne zdanie.
To świadomość zyskała człowieka, nie odwrotnie.
Zwierzętami rządzi instynkt i raczej nie popełniają samobójstw. To taka część planu stworzenia lub prawidłowość wynikająca z teorii ewolucji. Zawsze można uważać, że pewne tematy nie istnieją.
Zwierzęta popełniają samobójstwo. Np. wieloryb wypływający na brzeg. Po otwarciu żołądka okazuje się iż miał w nim 300 foliowych reklamówek, ból był zapewne nie do zniesienia.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
>To świadomość zyskała człowieka, nie odwrotnie. To punkt widzenia - w gatunku(wybranym)homo pojawiła się samoświadomość (myślenie abstrakcyjne, mowa ludzka-> myślenie pojęciami, dzięki samoświadomości człowiek "dowiedział się o tym, że istnieje Bóg"- to nie stało się nagle tylko był to proces następujący w bardzo długim czasie). swiadomość jest cechą wszystkich organiamów żywych(w najprostszych organizmach funcję mózgu i zmysłów spełnia błona komórkowa).
>Zwierzęta popełniają samobójstwo. Np. wieloryb wypływający na brzeg. Po otwarciu żołądka okazuje się iż miał w nim 300 foliowych reklamówek, ból był zapewne nie do zniesienia.
Czytałem o przypadku, gdy niedźwiedzica zabiła siebie i swoje młode - była trzymana w niewoli i pobierano jej żółć - miała na stałe podłączony dren do woreczka żółciowego. Rzecz miała miejsce w Chinach, żółć jest tam wykorzystywana jako lek. Na pewno bardzo bolało.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | witamziomy (536 punktów) | >>To świadomość zyskała człowieka, nie odwrotnie. >To punkt widzenia - w gatunku(wybranym)homo pojawiła się samoświadomość (myślenie abstrakcyjne, mowa ludzka-> myślenie pojęciami, dzięki samoświadomości człowiek "dowiedział się o tym, że istnieje Bóg"- to nie stało się nagle tylko był to proces następujący w bardzo długim czasie).
Tak to punkt widzenia, jednak od niego zależą dalsze rozważania oraz ich trafność. Idziemy po drabince do góry, a jak się zatrzymujemy i nie możemy wejść szczebel wyżej to analizujemy poprzednie kroki, szukamy błędu i korygujemy kurs bez przywiązania do wcześniejszych poglądów.
Nawiązując- w gatunku homo pojawiło się myślenie abstrakcyjne, będące rezultatem wysoko rozwiniętego mózgu, będącego jak antena odbierająca informacje o tak wysokim stopniu wibracji. Informacje te umożliwiły zmianę kierunku uwagi z zewnątrz to wewnątrz organizmu ( ja ) i wyodrębnienie siebie z całości doświadczenia.
Samoświadomość na poziomie myślenia (samoświadomość fizyczno -umysłowa) nie jest końcem tego procesu. Do pełni samoświadomości potrzeba zrobić jeszcze jedno wyodrębnienie. Mianowicie wyodrębnić świadomość z umysłu ( myślenie ). To nie umysł jest świadomy, to nie myśli są samoświadome, tylko świadomość jest świadoma umysłu, myślenia oraz siebie samej.
Model, więc nie wygląda już tak : Samoświadomy umysł- świadomy ciała- świadomy świata tylko tak: Samoświadoma świadomość- świadoma umysłu- świadoma ciała- świadoma świata
Implikacje tego są ogromne, zmiana tej perspektywy otwiera nowy zbiór informacji i daje możliwość zrozumienia rzeczywistości na zupełnie nowym poziomie.
>swiadomość jest cechą wszystkich organiamów żywych(w najprostszych organizmach funcję mózgu i zmysłów spełnia błona komórkowa).
Świadomość nie jest cechą tylko jest bytem, który doświadcza. Organizm żywy to zespół zmysłów odbierających informacje z "zewnątrz" dających możliwość doświadczania przez świadomość(byt)świata. Ewolucja to rozwój organizmów dających coraz to większe bogactwo i różnorodność doświadczeń.
Człowiek dodatkowo dzięki myśleniu( myślenie jako narzędzie) umożliwia świadomości nie tylko doświadczanie ale i tworzenie na poziomie micro.
Pozdro.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
>Nawiązując- w gatunku homo pojawiło się myślenie abstrakcyjne, będące rezultatem wysoko rozwiniętego mózgu, będącego jak antena odbierająca informacje o tak wysokim stopniu wibracji.
Taka możliwość istnieje, lecz jak na razie nie potrafimy tego jako ludzie doświadczalnie potwierdzić, podejrzewamy że nasze postępowanie i działania mogą być kierowane przez kogoś lub coś (samoświadomość wszechświata? Bóg?), pewne zmiany zachodzą w bardzo długich okresach czasu i możemy obserwować tylko ich skutki, nie do końca ogarniamy pełny obraz przyczyn na które składa się wiele czynników - złożoność takich procesów.
>Do pełni samoświadomości potrzeba zrobić jeszcze jedno wyodrębnienie. Mianowicie wyodrębnić świadomość z umysłu ( myślenie ). To nie umysł jest świadomy, to nie myśli są samoświadome, tylko świadomość jest świadoma umysłu, myślenia oraz siebie samej.
Spece od AI pracują nad tym cały czas, droga jeszcze bardzo daleka i może się okazać że to syzyfowa praca. Jak na razie specjaliści tworzący sieci neuronowe i inne modele nie bardzo wiedzą czy chcą wyodrębnić i przenieść do maszyny świadomość, czy tylko samoświadomość - te dwa twory tworzą jeden - granice między świadomością i samoświadomością sa wiecej niż rozmyte. Znany ludziom świat składa się z ludzkości, każdy żyjący organizm to odrębna świadomość, w przypadku ludzi odrębna samoświadomość. U wielu gatunków mozna zaobserwować skoordynowane zachowania - ławice ryb, stada ptaków w locie itp. zachowania takie sa określane mianem intuicyjnych, instynktownych - więc pochodzą z tycho bszarów mózgu nad którym nie ma świadomej kontroli.
>Świadomość nie jest cechą tylko jest bytem, który doświadcza.
To definicja Boga - jego ludzkie wyobrażenie i w dodatku niepełne. Nie można wykluczyć, ani potwierdzić, że bóg to też świadomość wszystkiego co żyje, oraz ludzka samoświadomość. Pojedyńczy człowiek nie jest wszechmocny i nie jest Bogiem. Jak na razie świadomość jest cechą, jej byt zależy od życia nosiciela świadomości, tak samo w przypadku człowieka świadomość i samoświadomość istnieją jako odrębne środowisko cecha-byt w żywym człowieku.
>Człowiek dodatkowo dzięki myśleniu( myślenie jako narzędzie) umożliwia świadomości nie tylko doświadczanie ale i tworzenie na poziomie micro.
Człowiek doświadcza i myśli dzięki rozwiniętej samoświadomości, fakt posiadania takiej cechy-bytu u człowieka raczej umożliwia mu myślenie i kreatywność, a nie odwrotnie. Należy tutaj wziąć pod uwagę, że niejako pełna sprawność tej cechy-bytu występuje u ludzi między 25 a 55 rokiem życia. W dzieciństwie i młodości następuje uczenie i wzrost, natomiast na starość ta cecha-byt ulega samodegradacji.
-pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
> Taka możliwość istnieje, lecz jak na razie nie potrafimy tego jako ludzie doświadczalnie potwierdzić, podejrzewamy że nasze postępowanie i działania mogą być kierowane przez kogoś lub coś (samoświadomość wszechświata? Bóg?), pewne zmiany zachodzą w bardzo długich okresach czasu i możemy obserwować tylko ich skutki, nie do końca ogarniamy pełny obraz przyczyn na które składa się wiele czynników - złożoność> takich procesów.Jak nie potrafimy doświadczalnie potwierdzić? Przecież doświadczamy odbioru informacji myślowych niemal w każdej chwili, co nie oznacza wcale, że takowe są wynikiem ukierunkowanego działania jakiejś siły sprawczej. Znany ludziom świat składa się z ludzkości, > każdy żyjący organizm to odrębna świadomość, w przypadku ludzi odrębna samoświadomość.> U wielu gatunków mozna zaobserwować skoordynowane zachowania - ławice ryb, stada ptaków w locie itp. zachowania takie sa określane mianem intuicyjnych, instynktownych - więc pochodzą z tycho bszarów mózgu nad którym nie ma świadomej kontroli.Dlaczego zakładasz, że każdy żyjący organizm to odrębna świadomość a każdy człowiek to odrębna samoświadomość? Na jakiej podstawie? Jak do tej pory udowodniliśmy odrębność umysłów, ale świadomości i tym bardziej samoświadomości??? > >Świadomość nie jest cechą tylko jest bytem, który doświadcza.> To definicja Boga - jego ludzkie wyobrażenie i w dodatku niepełne. Nie można wykluczyć,> ani potwierdzić, że bóg to też świadomość wszystkiego co żyje, oraz ludzka samoświadomość. Pojedyńczy człowiek nie jest wszechmocny i nie jest Bogiem.Pojedynczy człowiek nie jest wszechmocny, ale czy Bóg jest wszechmocny? Skąd takie założenie? Człowiek nie jest Bogiem jeżeli zakładać iż na człowieka składa się ciało, umysł i świadomość. Sama świadomość natomiast wykazuje cechy boskie. > Jak na razie świadomość jest cechą, jej byt zależy od życia nosiciela świadomości, tak samo w przypadku człowieka świadomość i samoświadomość istnieją jako odrębne środowisko cecha-byt w żywym człowieku.Nie zauważasz pewnych zależności. Świadomość i samoświadomość to jest jeden byt a nie dwa odrębne środowiska. Załóżmy, że wyodrębniamy samą samoświadomość. Co zatem będzie samoświadome? Teraz wyodrębnij samą świadomość. Skąd będziesz wiedział o jej istnieniu? > Człowiek doświadcza i myśli dzięki rozwiniętej samoświadomości, fakt posiadania takiej cechy-bytu u człowieka raczej umożliwia mu myślenie i kreatywność, a nie odwrotnie.Skup się. Zarówno zwierzęta jak i człowiek doświadczają dzięki zmysłom. Człowiek myśli dzięki rozwiniętemu mózgowi, zwierzęta nie myślą. U zwierząt również istnieje samoświadomość, ale pozostaje w uśpieniu. U człowieka w drodze ewolucji samoświadomość się rozbudza, a zapalnikiem tego rozbudzenia jest myślenie. > Należy tutaj wziąć pod uwagę, że niejako pełna sprawność tej cechy-bytu występuje u ludzi między 25 a 55 rokiem życia. W dzieciństwie i młodości następuje uczenie i wzrost, natomiast na starość ta cecha-byt ulega samodegradacji.Nie do końca rozumiesz pojęcie byt, a rozwiązuje to wiele problemów. Skup się. Byt jest(istnieje) i wie o tym, że istnieje, dlatego jest bytem. Czyli jest samoświadomy. Wszystko co nie jest samoświadome nie jest bytem. To jest naprawdę proste rozumowanie. Teraz- wszyscy jesteśmy samoświadomi, więc jesteśmy bytem. Ale co jest W nas samoświadome? Tylko świadomość może być samoświadoma, to są dwie strony tej samej monety. Świadomość jest świadoma siebie samej, czyli jest bytem. Posiedź nad tym chwilę i spróbuj to w pełni złapać. To jest koncepcja krytyczna i zarazem fundament pod dalsze zgłębianie tematu. Jak to zlejesz i się nie przyłożysz, aby w pełni to pojąć, to będziesz się błąkał być może przez lata i nic nie będzie dla Ciebie pewne, aż w końcu i tak wrócisz, by złapać tą koncepcję. Widzę,że już głęboko siedzisz w tych tematach, ale nie masz jeszcze wyrobionego fundamentu. Zaufaj mi i poświęć trochę czasu na zbadanie tego połączenia świadomości i samoświadomości. Ale musisz liczyć na siebie, musisz to zbadać i doświadczyć we własnej głowie. W końcu masz świadomość i samoświadomość, jedyne co musisz zrobić to znaleźć to w swojej głowie. Tylko wtedy będziesz miał jakąkolwiek pewność. I jeszcze drobna przyjacielska rada. Zwracaj bacznie uwagę na znaczenia słów, opisuj je dokładnie tak, abyś zawsze miał pewność o czym mówisz i rozmyślasz. Tak samo jak wiążesz ze sobą idee czy wątki to wszystko musi być racjonalne i logicznie ze sobą powiązane, jeżeli tak nie jest to gdzieś wystąpił błąd i należy się cofnąć i go znaleźć. Nie wahaj się też odrzucać błędnych czy nietrafionych koncepcji lub powiązań, uparcie stojąc przy swoim, będzie Cię to tylko spowalniać. Pamiętaj, że porwałeś się na temat, który tylko garstka ludzi na świecie ogarnia a którego szczegóły zgłębia się przez całe życie. Ale warto, bo dla wytrwałych czeka spotkanie z samym Bogiem ( i to nie po śmierci  ). Strzała, jak byś miał jakieś pytania to wal śmiało. > -pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
>Jak nie potrafimy doświadczalnie potwierdzić? Przecież doświadczamy odbioru informacji myślowych niemal w każdej chwili, co nie oznacza wcale, że takowe są wynikiem ukierunkowanego działania jakiejś siły sprawczej. To nie jest 100% pewne, nie jestśmy w stanie wykluczyć działania zewnętrznej siły. Na przykład medytacja zen - doświadczeni w tej dziedzinie twierdzą, że myśli przychodzą same bez udziału ego - czyli naszego ukierunkowanego działania. To czy taki strumień myśli odbierany przez medytującego jest ukierunkowany przez - kogoś lub coś trudno ocenić, gdyby była to wieczna świadomość medytujący mógłby mieć natłok myśli. Poza tym wiele naszych decyzji i działań podejmujemy emocjami i intuicją - naszą podświadomością.
>Dlaczego zakładasz, że każdy żyjący organizm to odrębna świadomość a każdy człowiek to odrębna samoświadomość? Na jakiej podstawie? Jak do tej pory udowodniliśmy odrębność umysłów, ale świadomości i tym bardziej samoświadomości???
Zakładam tak dlatego, ponieważ świadomość i samoświadomość jaką znamy jest zależna od naszego fizycznego ciala i umysłu, świadomość u ludzi pojawia się już w okresie prenatalnym, natomiast samoświadomość zyskujemy po narodzinach, rozwijamy ją poprzez naukę języka mówionego i pisma. W okresie starości nasza samoświadomość się degraduje i znika wraz ze śmiercią ciała. Nauka zna przypadki dzieci wychowane przez zwierzęta, psy i wilki, dzieci te po powrocie do społeczności ludzi nie były w stanie opanować mowy ludzkiej i pisma, na pewno miały świadomość, o samoświadomości takiej jaką ma przeciętny człowiek w ich przypadku nie może być mowy. Świadomość i samoświadomość u ludzi tworzą swoisty byt-cechę, a granica pomiędzy nimi jest trudna do określenia. W internecie opisany jest przypadek człowieka z ogromnym wodogłowiem, które nie wpłynęło znacząco na jego świadomość i samoświadomość, jego mowa w okresie dziecięcym rozwijała się w miarę normalnie. Odrębność umysłów jest sprawą oczywistą, jeśli zaś chodzi o świadomość i samoświadomość, z całą pewnością wiele z tego co się na nią składa wynika z indywidualnych cech osobniczych, nawet w obrębie tego samego gatunku.
>Pojedynczy człowiek nie jest wszechmocny, ale czy Bóg jest wszechmocny? Skąd takie założenie? >Człowiek nie jest Bogiem jeżeli zakładać iż na człowieka składa się ciało, umysł i świadomość. >Sama świadomość natomiast wykazuje cechy boskie.
To, że Bóg jest wszechmocny wynika z powszechnego przekonania, nie jest to mocny argument, ale prawdopodobnym może być to, że takie przekonanie wpływa na świadome i samoświadome postawy ludzi. To bardzo delikatna "materia umysłu", to może wpływać na połączenia neuronowe w ludzkim mózgu - wszak myślimy schematami.
>Nie zauważasz pewnych zależności. Świadomość i samoświadomość to jest jeden byt a nie dwa odrębne środowiska. Załóżmy, że wyodrębniamy samą samoświadomość. Co zatem będzie samoświadome?
Różnicę między świadomością, a samoświadomością nauka określa testem plamki na czole i lustra, lecz to tylko taki próg. Ludzka samoświadomość - to język mówiony i pismo - na tym polu między ludźmi i zwięrzętami istnieje przepaść.
>Teraz wyodrębnij samą świadomość. Skąd będziesz wiedział o jej istnieniu?
Uważam, że świadomość i samoświadomość to byt-cecha współzależny, o bardzo rozmytych granicach, u ludzi w przypadku urazów mózgu funkcje uszkodzonych obszarów potrafią przejąć inne obszary, skala takich przypadkow jest nie za duża i nie jest regułą.
>Skup się. Zarówno zwierzęta jak i człowiek doświadczają dzięki zmysłom. Człowiek myśli dzięki rozwiniętemu mózgowi, zwierzęta nie myślą. U zwierząt również istnieje samoświadomość, ale pozostaje w uśpieniu. U człowieka w drodze ewolucji samoświadomość się rozbudza, a zapalnikiem tego rozbudzenia jest myślenie.
Czy zwierzęta nie myślą, tak na prawdę nie dowiemy się tego na 100% z uwagi na brak możliwości komunikacji na poziomie mowy i pisma. Jednakże wielokrotnie obserwowałem osobiście u śpiących kotów i psów poruszanie kończyn charakterystyczne dla biegu, poszczekiwanie, takie zachowania występują też u ludzi podczas snu poruszają kończynami, mówią przez sen. Myślenie ludzkie głownie polega na słowach, ale myślimy też obrazami. Ztąd można wyciągnąć wniosek, że zwierzęta myślą na jakimś poziomie obrazami itp.
Kładziesz nacisk na slowo byt, ale słowa świadomość i samoświadomość używasz dowolnie nierozróżniając ich. Fundamentu w tych sprawach to nawet nie ma jeszcze świat nauki - wielu uznanych autorytetów przedstawia różne koncepcje, ale zgadzam się terminologia to podstawa(fundament) - co by było gdyby osoby porozumiewały się nie tylko jednym językiem, ale tak samo rozumianą terminologią? Cóż wszystkie języki i terminologię zna tylko Jeden Bóg.
-pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
>To nie jest 100% pewne, nie jestśmy w stanie wykluczyć działania zewnętrznej siły. >Na przykład medytacja zen - doświadczeni w tej dziedzinie twierdzą, że myśli >przychodzą same bez udziału ego - czyli naszego ukierunkowanego działania. >To czy taki strumień myśli odbierany przez medytującego jest ukierunkowany przez - kogoś lub coś trudno ocenić, gdyby była to wieczna świadomość medytujący mógłby mieć natłok myśli. Poza tym wiele naszych decyzji i działań podejmujemy emocjami i intuicją >- naszą podświadomością.
No i potwierdzam to co mówią doświadczeni w medytacji zen, jest to proste spostrzeżenie. Medytujący nigdy nie może mieć natłoku myśli, gdyż ludzki umysł może odbierać tylko jedną myśl w danej chwili- też proste spostrzeżenie. Widzę, że masz spore braki w podstawowych kwestiach.
>Zakładam tak dlatego, ponieważ świadomość i samoświadomość jaką znamy jest >zależna od naszego fizycznego ciala i umysłu, świadomość u ludzi pojawia >się już w okresie prenatalnym, natomiast samoświadomość zyskujemy po >narodzinach, rozwijamy ją poprzez naukę języka mówionego i pisma.
No i widzisz tutaj spekulujesz, nikt nie udowodnił, tego iż świadomość oraz samoświadomość zależna jest od ciała fizycznego i umysłu. Przyjmujesz coś na wiarę a to nie jest najlepszy znak.
>W okresie starości nasza samoświadomość się degraduje i znika wraz ze śmiercią ciała.
Tym zdaniem ukazałeś to, iż nie masz pojęcia czym samoświadomość jest. Kolejne lekcje do odrobienia.
>Nauka zna przypadki dzieci wychowane przez zwierzęta, psy i wilki, dzieci te po >powrocie do społeczności ludzi nie były w stanie opanować mowy ludzkiej i pisma, >na pewno miały świadomość, o samoświadomości takiej jaką ma przeciętny człowiek >w ich przypadku nie może być mowy.
Znowu potwierdzasz,że nie wiesz czym samoświadomość jest. Widzę natomiast gdzie leży problem. Utożsamiasz samoświadomość z procesem myślowym oraz mową czyli umysłem. Umysł a samoświadomość to nie jest to samo. Myśli nie są samoświadome i to jest jasne jak Słońce. Zdefiniuj sobie czym jest umysł, czym jest świadomość i czym jest samoświadomość, bo masz braki na poziomie znaczeń słów. Zadbaj o rzetelność i dokładność, bo będziesz stał w miejscu.
Świadomość i samoświadomość u ludzi tworzą >swoisty byt-cechę, a granica pomiędzy nimi jest trudna do określenia.
I niestety wszedłeś w błędne koło, ale tak czasami bywa jak już raz zdefiniowane słowa bierze się za prawdę objawioną. Zrozum ,że dotykasz trudnych tematów i re-definiowanie znaczeń słów jest naturalnym procesem. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. I powtórzę Ci, iż robisz masę błędów w swoim rozumowaniu a przyczyną są błędnie zdefiniowane znaczenia słów.
>świadomość i samoświadomość, z całą pewnością wiele z tego co się na nią składa >wynika z indywidualnych cech osobniczych, nawet w obrębie tego samego gatunku.
Absolutnie nie, skąd ty to bierzesz? Nie podchodź do tych zagadnień spekulacyjnie, bo się sparzysz i zniechęcisz. Nabierz odpowiedniego podejścia- rzetelność, wnikliwość, dokładność,pokora. Buddyści przez 2 lata uczą się odpowiedniej postawy, szacunku, intencji,oddania dla tych tematów, to nie jest spaghetti bolognese. Tu trzeba cały czas czyścić umysł ze śmieci i z błędnych poglądów.
>To, że Bóg jest wszechmocny wynika z powszechnego przekonania, nie jest to >mocny argument, ale prawdopodobnym może być to, że takie przekonanie wpływa >na świadome i samoświadome postawy ludzi.
I tu widać, że masz niewłaściwe podejście, jak będziesz opierał się na przekonaniach i używał ich jako argumentów to niczym się nie będziesz różnił od wyznawców religijnych.
To bardzo delikatna "materia umysłu",
Znowu błąd, cechą umysłu jest to, iż jest on niematerialny. Koniec. kropka.
Ludzka samoświadomość - to język >mówiony i pismo - na tym polu między ludźmi i zwięrzętami istnieje przepaść.
Język mówiony i pismo czyli formy wyrażania myśli składają się na umysł. Samoświadomość jest zupełnie czymś innym. Radzę jak najszybciej przedefiniować znaczenia słów, chyba że lubisz się oszukiwać, albo jesteś z tych co będą się trzymać swojej racji za wszelką cenę.
>Czy zwierzęta nie myślą, tak na prawdę nie dowiemy się tego na 100% z uwagi na >brak możliwości komunikacji na poziomie mowy i pisma.
I znowu coś zakładasz i to jeszcze na 100% procent, to jest podejście piętnastolatka i jest niedopuszczalne w takich rozważaniach. To jest jak wirus w umyśle. Jeżeli zakładasz coś na 100% znaczy, że nie dopuszczasz innej możliwości, zamykasz umysł i tworzysz blokadę, takie podejście jest gwarantem porażki. Popracuj nad swoim podejściem i nabierz pokory. Nie myśl sobie,że już nie wiadomo, ile w tych tematach wiesz, bo Ty tak naprawdę dopiero raczkujesz.
Myślenie ludzkie głownie polega na słowach, >ale myślimy też obrazami. Ztąd można wyciągnąć wniosek, że zwierzęta myślą na jakimś >poziomie obrazami itp.
Wniosek wyciągnąłeś zły. Myśli to myśli, obrazy to obrazy, słowa to słowa, nie na darmo to są trzy różne słowa, gdyż odnoszą się do czegoś innego. W rozważaniach tego typu nie można generalizować podciągając założenie pod swój sposób myślenia, to jest zwykłe oszustwo. Pamiętaj, że w tych rozważaniach liczy się rzetelność, dokładność i dbałość o każde słowo. Jak tego nie zrozumiesz to daleko nie zajdziesz, będziesz tworzył tylko w swojej głowie iluzję tego ,że wiesz albo, że rozumiesz.
>Kładziesz nacisk na slowo byt, ale słowa świadomość i samoświadomość używasz dowolnie >nierożróżniając ich.
Chyba nie czytasz uważnie. Wyjaśniłem Ci, że świadomość i samoświadomość to dwie strony tej samej monety i razem tworzą byt a raczej są bytem, czyli świadomość jest samoświadoma. Co tu jest niezrozumiałe lub używane dowolnie?
>strzała
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
> No i potwierdzam to co mówią doświadczeni w medytacji zen, jest to proste spostrzeżenie. Medytujący nigdy nie może mieć natłoku myśli, gdyż ludzki umysł może odbierać tylko jedną myśl w danej chwili- też proste spostrzeżenie.> Widzę, że masz spore braki w podstawowych kwestiach.Niezrozumiałeś - chdziło mi o to,że medytujący odbiera myśli, a nie natłok myśli wniosek z tego taki że ktoś lub coś kieruje do niego te myśli, medytujący stara się nie wpływać na napływające myśli, gdyby istniała bezosobowa wieczna świadomość medytujący odbierałby coś na kształt chaosu myślowego, natłok myśli. Po przeciwnej stronie znajdują się schizofrenicy, mają natłok myśli, a ponadto słyszą w swojej głowie głosy, niejednokrotnie po kilka na raz. Medytujący i schizofrenicy są przedstawicielami tego samego gatunku - ludźmi, pomiędzy nimi istnieje w ogólnej populacji ludzkiej różnorodność pomiędzy w/w stanami, o ile medytujący ZEN określony stan osiągają celowo, to shizofrenicy na swój stan umysłu nie mają wpływu. To nie braki w moim rozumowaniu tylko szersze postrzeganie zagadnienia. "Zakładam tak dlatego, ponieważ świadomość i samoświadomość jaką znamy jest zależna od naszego fizycznego ciala i umysłu, świadomość u ludzi pojawia się już w okresie prenatalnym, natomiast samoświadomość zyskujemy po narodzinach, rozwijamy ją poprzez naukę języka mówionego i pisma." > No i widzisz tutaj spekulujesz, nikt nie udowodnił, tego iż świadomość oraz samoświadomość zależna jest od ciała fizycznego i umysłu. Przyjmujesz coś na wiarę a to nie jest najlepszy znak.W tej kwestii nikt jeszcze niczego nie udowodnił? Jeśli chdzi o kwestie samoświadomości odniesieniem jest umysł, umysł i samoświadomość bytują w żywym świadomym organiźmie(relacja zmysły-mózg i umysł). Dla istnienia świadomości konieczne jest posiadanie komunikacji, to osiągamy dzięki zmysłom i mózgowi, w przypadku człowieka i jego samoświadomości mowa ludzka i pismo czyni tę samoświadomość(wyjątkowa cecha i byt). "aby bardziej skonkretyzować zagadnienie świadomości proponowałbym też pojęcie przedświadomość - stan właściwy materii nieożywionej"(również maszyna AI) "U najprostszych organizmów funkcję tę spełnia błona komórkowa(można to nazywać protoświadomością)" Jak na razie nikt jeszcze nie udowodnił że świadomość i samoświadomość istnieją bez żywego organizmu nosiciela tychże, jednocześnie nikt nie jest w stanie obalić twierdzenia że Bóg(nadistota) jest obecny w samoświadomości żyjącej populacji ludzkiej Taki szczególny rodzaj symbiozy. W przypadku świadomości organizmów żywych Bóg(nadistota) jest w niej obecny lecz pojedyńcze osobniki nie są tego samoświadome. W przypadku populacji żyjących ludzi nie ma znaczenia(dla Boga-nadistoty) czy są przekonani o jego istnieniu bądź czy temu zaprzeczają - machina jaką jest wszechświat i życie na planecie Ziemia podlega określonym zasadom, regułom, prawom itd. Ludzie próbują rozpoznać, pojąć, zrozumieć w swój ludzki sposób, nie są w stanie myśleć jak Nadistota-Bóg który im się objawił wraz z umysłem, lub nie są w stanie myśleć jak Nadistota-Bóg którego sami wymyślili. Jest duże parcie środowisk naukowych i sponsorów na zbudowanie AI stąd biorą się opinie i wręcz próby ukierunkowywania ludzkiego myślenia. Weźmy na ten przykład protezę kończyny - ręki poruszanej myślą. Dla osób które utraciły kończynę szansa na lepsze funkcjonowanie w życiu, ale czy normalny zdrowy człowiek chciałby uciąć sobie zdrową rękę aby mieć taką protezę? Niech każdy odpowie sobie na to pytanie sam. I tutaj nie trzeba "odrabiać żadnych lekcji". Naukowcy pracują też nad przeszczepem głowy(dr Xiaoping Ren) u ludzi, alternatywą są badania nad przeniesieniem(transferem) umysłu, (emulacja mózgu), istnieją też kierunki takie jak kontrola umysłu i socjotechnika itd. [David Rockefeler miał dwa przeszczepy nerek i 7 przeszczepów serca (nikt inny na świecie nie miał tylu przeszczepów tego organu) Ostatni raz nowe serce otrzymał w wieku 100 lat.]   -pozdrawiam myślących
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
Jak na razie nikt jeszcze nie udowodnił że świadomość i samoświadomość istnieją bez żywego organizmu nosiciela tychże, jednocześnie nikt nie jest w stanie obalić twierdzenia że Bóg(nadistota) jest obecny w samoświadomości żyjącej populacji ludzkiej Taki szczególny rodzaj symbiozy. W przypadku świadomości organizmów żywych Bóg(nadistota) jest w niej obecny lecz pojedyńcze osobniki są, lub nie są tego samoświadome. W przypadku populacji żyjących ludzi nie ma znaczenia(dla Boga-nadistoty) czy są przekonani o jego istnieniu bądź czy temu zaprzeczają - machina jaką jest wszechświat i życie na planecie Ziemia podlega określonym zasadom, regułom, prawom itd. Ludzie próbują rozpoznać, pojąć, zrozumieć w swój ludzki sposób, nie są w stanie myśleć jak Nadistota-Bóg który im się objawił wraz z umysłem i samoświadomością, lub nie są w stanie myśleć jak Nadistota-Bóg którego sami wymyślili.
Można zadawać różne pytania i próbowąć na nie różnie odpowiadać, jednakże z przadstawionych powyżej faktów o wiele bardziej prawdopodobne jest stwierdzenie "Bóg dochował obietnicy danej Izraelowi" v/s stwierdzenie "upadek i reaktywacja państwa Izrael i języka hebrajskiego to przypadek lub że wynika to z teori ewolucji".
Toda Raba
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|