Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dwóch się biło, trzeci skorzystał

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
21-07-2020 20:11Mariusz Agnosiewicz (moderator)Dwóch się biło, trzeci skorzystał
Ocena 5 na 5
Dwóch się biło, trzeci skorzystał - tak można by podsumować wyniki szczytu UE. Przy narastającym konflikcie między północą a południem Unii, najbardziej zwycięsko wyszedł jej środek czyli V4 z Polską na czele. Jednocześnie udało się zawrzeć tak sprytny kompromis, że wszyscy wyjechali zadowoleni, co dla wspólnoty jest bardzo optymistyczne. Francja, która chciała wpisania "praworządności", ma ją wpisaną, a jednocześnie Polska może odtrąbić sukces, że nie ma "praworządności", bo tak została wpisana, że możemy mieć pewność, że nie ma szansy być zastosowaną. Polska osiągnęła wszystkie swoje cele: brak "praworządności", brak zobowiązania do osiągnięcia "neutralności klimatycznej" do 2050 (wpisana jest nie dla poszczególnych krajów, lecz dla całej wspólnoty) + bardzo duże środki.

Jeszcze parę lat temu wieszczono, że już lada rok Polska stanie się płatnikiem netto do budżetu Unii. Tymczasem mamy rok 2020, jesteśmy największym beneficjentem i na długo jeszcze nim pozostaniemy.



Co więcej, mimo pokrzykiwań medialnych o zabieraniu środków i pomimo tej logiki wedle której to na początku integracji powinniśmy otrzymywać najwięcej, okazuje się, że stale otrzymujemy coraz więcej. W nowej perspektywie otrzymamy więcej niż kiedykolwiek w poprzednich latach:
2007-13: 102 mld eur (425 mld zł)
2014-20: 106 mld eur (441 mld zł)
2021-27: 160 mld eur (700 mld zł)

Pamiętajmy jednak, że UE jest dobra nie dzięki budżetowym transferom, lecz dzięki temu, że mamy wspólny rynek.

I najważniejsze: stopień ekscytacji tym szczytem jest tak duży, jak by to pieniądze z Unii budowały Polskę. Tymczasem Polska otrzyma 125 mld euro w formie bezzwrotnych dotacji na latach 2021-27, czyli ok. 18 mld eur rocznie. Składka to ok. 5 mld eur. Czyli z Unii dostawać będziemy ok. 55 mld zł rocznie. Polski budżet to 435 mld zł. Czyli pieniądze z Unii to zaledwie 12% polskiego budżetu.
Ergo: Polskę budują krajowe siły. Środki unijne to jedynie opłata jaką kasujemy za to, że pozwalamy wielkim graczom hulać na naszym rynku. Obecnie wynegocjowano opłatę godziwą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Leonardoo (1099 punktów)
> Środki unijne to jedynie opłata jaką kasujemy za to, że pozwalamy wielkim graczom hulać na naszym rynku. Obecnie wynegocjowano opłatę godziwą.

Co prawda, to prawda. - Krok w dobrą stronę.

Niemniej, ciągle w naszym PKB brakuje ok. 1000 mld $, rocznie. pl.trading(*)ntry-list/gdp?continent=europe

PKB na poziomie Hiszpanii i Korei Płd. to chyba nie są absurdalne oczekiwania.
Gigo (484 punktów)
W tej beczce miodu jest łyżka dziegciu (a są i inne)

next.gazet(*)pejskiej-wykres.html#s=BoxOpMT



To w praktyce znaczy, ze ceny podstawowych artykułów w sklepach są ok 20% wyższe, niż w roku ubiegłym.

innpoland.(*)proc-wieksze-niz-rok-wczesniej

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>To w praktyce znaczy, ze ceny podstawowych artykułów w sklepach są ok 20% wyższe, niż w roku ubiegłym.

Ale wyższe są też płace, które w czerwcu wzrosły 3,2%, czyli generalnie wzrost płac idzie ze wzrostem cen, na ogół go przewyższał dotąd, lecz obecnie przez pandemię mamy okres przejściowy, który dzięki Tarczy finansowej i środkom odbudowy UE bardzo szybko się zakończy i odbije. Już za czerwiec przyszły bardzo dobre wiadomości z gospodarki:

"Takiego obrotu sprawy nie spodziewali się najwięksi optymiści. Produkcja przemysłowa w czerwcu wzrosła o 0,5 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem zwiększyła się o 13,9 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Analitycy spodziewali się spadku produkcji w czerwcu rdr o 6,5 proc., a mdm wzrostu o 4,9 proc. Wynik jest więc o niebo lepszy od prognoz"
businessin(*)zerwcu-2020-r-dane-gus/ekhv0fw
Paolo Monstro (6146 punktów)
Dodam parę drobnych szczegółów, których TVP 'zapomniała' dodać:

>Dwóch się biło, trzeci skorzystał - tak można by podsumować wyniki szczytu UE. Przy narastającym
>konflikcie między północą a południem Unii, najbardziej zwycięsko wyszedł jej środek czyli V4 z
>Polską na czele. Jednocześnie udało się zawrzeć tak sprytny kompromis, że wszyscy wyjechali
>zadowoleni, co dla wspólnoty jest bardzo optymistyczne. Francja, która
wraz z Belgią, Szwecją, Danią, Portugalią, Luksemburgiem, Holandią, Niemcami, Włochami, Grecją, Irlandią, Hiszpanią i Finlandią
>chciała wpisania
dokonała wpisania
>"praworządności", ma ją wpisaną, a jednocześnie Polska może odtrąbić sukces, że nie ma
>"praworządności", bo tak została wpisana, że możemy mieć pewność, że nie ma szansy być zastosowaną.
Szansa jest dokładnie taka, że zbiorą się państwa, które reprezentują 66% populacji UE, czyli wystarczy, że do tej grupy dołączy np. Austria
www.consil(*)ting-system/voting-calculator/


Wg mnie jest to dalekie do 'pewności' , podobnie jak wiele innych hurra-entuzjastycznych dokonań i sukcesów.

>Polska osiągnęła wszystkie swoje cele: brak "praworządności",
Brak, czyli konkretnie to:
www.consil(*)-euco-final-conclusions-pl.pdf
Cytat:
22. Interesy finansowe Unii są chronione zgodniezogólnymi zasadami zawartymi w Traktatach Unii,wszczególności zgodniezwartościami zapisanymiwart. 2 TUE.Rada Europejska podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii. Rada Europejska podkreśla znaczenie poszanowania praworządności.

23. Na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i instrumentu Next Generation EU. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń przyjmowane przez Radę większością kwalifikowaną.


Wg Ciebie to 'brak', ale 'brak mechanizmu' := mechanizm głosowanych większością kwalifikowaną. Jego wskazanie wprost obala tezę o jego 'braku', nie istnieniu.

Piszmy dalej, że jest super - potem zwali się na UE i żydów

Pozdrawiam
Paolo Monstro
21-07-2020 22:51 
 Ocena-1 na 1
Leonardoo (1099 punktów)
Nie jest żadnym dogmatem, że Polska ma być w UE wiecznie.
Jeśli mamy być Generalną Gubernią Plus, to lepiej... szukać innych opcji.
21-07-2020 23:07 
 Ocena 7 na 7
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Nie jest żadnym dogmatem, że Polska ma być w UE wiecznie.
>Jeśli mamy być Generalną Gubernią Plus, to lepiej... szukać innych opcji.
>
Ja nie piszę o tym czy Polska ma być w UE, tylko o faktach związanych ze szczytem, o którym pisze Mariusz, a fakty są takie:

jeśli do grupy państw, które jawnie wyrażają 'deep concern' w sprawie praworządności dołączy małe państwo np. Austria to kasy możemy nie zobaczyć.

I tyle,
to w ramach doprecyzowania co wg TVP i Mariusza oznacza 'brak szans' oraz 'brak wpisania mechanizmu'.

Lepiej przedstawić fakty bez opinii a nie opinię zamiast faktów. To pozwoli czytelnikom samemu sobie wyrobić opinię o 'braku' czegoś. Większe szanse na powodzenie daje podejmowanie decyzji w oparciu o rzeczywistość a nie o wiarę czy opinię bo rzeczywistość ma w dupie w co wierzysz i co o niej myślisz. Postępowanie wbrew rzeczywistości może zakończyć się jak lot do Smoleńska, i potem trzeba będzie kolejne teorie spiskowe wymyślać.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Leonardoo (1099 punktów)

>Ja nie piszę o tym czy Polska ma być w UE, tylko o faktach związanych ze szczytem

Jedno z drugim ma jednak związek - hurraoptymistyczny euroentuzjazm większości Polaków (oraz brak dostatecznego ostracyzmu społecznego w Polsce wobec skarżypytów brukselskich) powoduje, że w Brukseli traktują nas jak tanią dziwkę. - To nie moja opinia, tylko jednego z europosłów.
Dlatego, jeśli chcemy być szanowani w Brukseli, musi być w polskim społeczeństwie GOTOWOŚĆ do szukania alternatywnych rozwiązań.

Kraje północnej Europy zademonstrowały swoją siłę. Trzeba im uświadomić, że nadużycie tej siły może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Na przykład likwidacja NordStream2, może być dobrym komunikatem, że znajdzie się bat na każdą ***.
Innym komunikatem mogła by być wizyta Prezydenta RP poza UE - nie wiem: Turcja, GB, Norwegia, Nigeria, Indie, Indonezja, Brazylia?
22-07-2020 07:27 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Innym komunikatem mogła by być wizyta Prezydenta RP poza UE - nie wiem: Turcja, GB, Norwegia, Nigeria, Indie, Indonezja, Brazylia?
San Escobar


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-07-2020 08:58 
 Ocena 4 na 4
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Ja nie piszę o tym czy Polska ma być w UE, tylko o faktach związanych ze szczytem
>Jedno z drugim ma jednak związek - hurraoptymistyczny euroentuzjazm większości Polaków (oraz brak dostatecznego ostracyzmu społecznego w Polsce wobec skarżypytów brukselskich) powoduje, że w Brukseli traktują nas jak tanią dziwkę. - To nie moja opinia, tylko jednego z europosłów.

Co to znaczy Cytat:
'w Brukseli traktują nas jak tanią dziwkę'
?

Opinia kogokolwiek, bez argumentów, to nadal tylko opinia.
Sam widzisz jak wygląda opinia polskiego premiera nt. 'braku mechanizmu' czy 'konieczności jednomyślności w Radzie' w zestawieniu z rzeczywistością. Podaj argumenty.

Jeśli chodzi o autorytet europosłów i jakichkolwiek polityków i ich opinie nt. tego 'co myślą w Brukseli', to rozważ następujące argumenty:
1) aby zostać europosłem wystarczy być człowiekiem i obywalem UE, nie ma żadnych kryteriów dot. kompetencji a nawet języka. Nie ma też żadnych kompetencji dot. UE
2) wielu europosłów mówi tylko w swoim ojczystym języku. W praktyce oznacza to, że niewiele rozumieją z tego co się dzieje w Brukseli ani nawet z tego co uważają inni europosłowie, nie mówiąc już o innych europejskich instytucjach.
3) Parlament Europejski jest jedną z 7 instytucji UE i gra istotną rolę w procesie legislacjidopiero od traktaktu lizbońskiego (2009). Większość europosłów nie ma kontaktu z pozostałymi 6 instytucjami w szczególności z Komisją i Radą, które odgrywają kluczową rolę.
4) Parlament Europejski nie mieści się nawet w Brukseli (tylko w Strassburgu), dodam, że w Brukseli mieści się jeden z budynków należących do PE
5) Parlamentarzyści w większości nie mają pojęcia jak działa UE, podobnie jak polscy ministrowie czy inni politycy, którzy 'jeżdżą' do Brukseli - widzisz to na przykładzie Morawieckiego, któremu się wydaje, że mechanizm będzie jednogłośny
Na tej samej zasadzie minister rolnictwa zazwyczaj nie zna się na rolnictwie czy minister obrony nie zna na wojskowości, minister finansów nie jest ekspertem ds finansów itd - to są osoby polityczne, zajmujące się głównie lansowaniem w partii.
6) Aktualna kandencja zaczęła się w lipcu 2019, Ci europosłowie, dla których to była 1sza kadencja mają rok doświadczenia, który i tak spędzili w dużej mierze w kraju

Podsumowując: opinia takiego człowieka typu 'w Brukseli traktują nas jak tanią dziwkę' nie tylko niewiadomo co oznacza, ale również jest bardzo mało wiarygodna, zwł bez argumentów.

>Dlatego, jeśli chcemy być szanowani w Brukseli, musi być w polskim społeczeństwie GOTOWOŚĆ do szukania alternatywnych rozwiązań.
>Kraje północnej Europy zademonstrowały swoją siłę. Trzeba im uświadomić, że nadużycie tej siły może mieć bardzo poważne konsekwencje.
>Na przykład likwidacja NordStream2, może być dobrym komunikatem, że znajdzie się bat na każdą ***.
>Innym komunikatem mogła by być wizyta Prezydenta RP poza UE - nie wiem: Turcja, GB, Norwegia, Nigeria, Indie, Indonezja, Brazylia?
>
Aby rozwiązać problem trzeba go wpierw zdefiniować i zrozumieć. To co wypisujesz opiera się na jakiejś opinii europosła, który nie podał żadnych argumentów. Sam fakt, że ktoś podejmuje działania na tej podstawie świadczy o naiwności. Oczekiwane efekty takiej postawy to stworzenie nowych problemów.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Leonardoo (1099 punktów)
Przepraszam, nie uciekam od dyskusji, ale trochę mam ostatnio mało czasu.
22-07-2020 07:58 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>www.consil(*)-euco-final-conclusions-pl.pdf
> Cytat:
22. Interesy finansowe Unii są chronione zgodniezogólnymi zasadami zawartymi w Traktatach Unii,wszczególności zgodniezwartościami zapisanymiwart. 2 TUE.Rada Europejska podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii. Rada Europejska podkreśla znaczenie poszanowania praworządności.
>23. Na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i instrumentu Next Generation EU. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń przyjmowane przez Radę większością kwalifikowaną.


Jakoś tak Ci "zdarzyło się" pominąć najważniejszy końcowy fragment tych zapisów punktu 23:

"Rada Europejska szybko powróci do tych kwestii"

Procedura większości kwalifikowanej jest tylko częścią procesu. Procedura jednomyślności też tam występuje, dlatego to martwy zapis.

W tej procedurze w pkt 23 wymienione są trzy instytucje, jakie wypracują reguły tej praworządności: Komisja Europejska, Rada UE i Rada Europejska. Ta ostatnia podejmuje decyzje jednogłośnie i sprawą powyższą ma zająć się jako ostatnia. Tak wygląda ta procedura:

Krok 1: Komisja przedstawi propozycję mechanizmu w celu ochrony budżetu (w celu ochrony finansowych interesów UE)

Krok 2: Rada UE zatwierdza mechanizm większością kwalifikowaną

Krok 3: sprawa wraca na Radę Europejską (tu obowiązuje jednomyślność)

Dla Rady Europejskiej zasada jest taka, że głosowanie większościowe obowiązuje tylko dla enumeratywnie określonych sytuacji. Dla tych, co nie są określone - konsensus czyli jednomyślność. W tej sprawie nie określono, czyli obowiązuje jednomyślność jako zamknięcie całego procesu.

Czyli jednak środków nie utracimy. Choć w krajowych mediach na ten temat mamy szum informacyjny. Niemniej niemiecki Die Welt dobrze ujmuje, że ten zapis o praworządności jest całkowicie "bezzębny". Podobnie też New York Times:
www.nytime(*)rope-rule-of-law-analysis.html
22-07-2020 11:07 
 Ocena 4 na 4
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Jakoś tak Ci "zdarzyło się" pominąć najważniejszy końcowy fragment tych zapisów punktu 23:
>"Rada Europejska szybko powróci do tych kwestii"
Tak bo Rada Europejska (Rada Szefów Państw) nie będzie brała udziału w tym procesie.

>Procedura większości kwalifikowanej jest tylko częścią procesu. Procedura jednomyślności też tam występuje, dlatego to martwy zapis.
O jakim procesie mówisz? 'Tam' to znaczy gdzie?

>W tej procedurze w pkt 23 wymienione są trzy instytucje, jakie wypracują reguły tej praworządności: Komisja Europejska, Rada UE i Rada Europejska. Ta ostatnia podejmuje decyzje jednogłośnie i sprawą powyższą ma zająć się jako ostatnia.

Konkluzje Rady Europejskiej (Rady Szefów Państw) to nie jest żadna procedura, Rada Szefów Państw nie bierze udziału w procesie legislacyjnym UE. Jej rolą jest wyznaczanie kierunków politycznych i rozwiązywanie konflików, których Rada UE (Rada Ministrów) nie jest w stanie rozwiązać drogą konsensusu. Właśnie dogadali się (Rada Szefów Państw), że w budżecie UE (który wyjątkowo, w przeciwieństwie do większości prawa UE, wymaga głosowania jednogłośnego w Radzie Ministrów!!!) będzie wprowadzony mechanizm 'warunku praworządności' głosowany metodą kwalifikowanej większości w Radzie Ministrów.

>Tak wygląda ta procedura:
>Krok 1: Komisja przedstawi propozycję mechanizmu w celu ochrony budżetu (w celu ochrony finansowych interesów UE)
>Krok 2: Rada UE zatwierdza mechanizm większością kwalifikowaną
>Krok 3: sprawa wraca na Radę Europejską (tu obowiązuje jednomyślność)
>Dla Rady Europejskiej zasada jest taka, że głosowanie większościowe obowiązuje tylko dla enumeratywnie określonych sytuacji. Dla tych, co nie są określone - konsensus czyli jednomyślność. W tej sprawie nie określono, czyli obowiązuje jednomyślność jako zamknięcie całego procesu.
Procedura głosowania jest jasna - kwalifikowana większość (QMV), Ty piszesz o konluzjach - dokumencie o charakterze politycznej deklaracji a nie o żadnej procedurze.

To co piszesz jest więc nieprawdą.
Procedura głosowania, jest podana:
Cytat:
W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń przyjmowane przez Radę większością kwalifikowaną


Co oznacza, że uruchomienie mechanizmu będzie wymagało głosowania w Radzie Ministrów metodą kwalifikowanej większości. I koniec.

Modyfikując więc algorytm, którym prezentujesz:
1) Ktoś (zależy od szczegółów mechanizmu - podejrzewam, że Komisja) składa wniosek o zablokowanie finansowania
2) Głosowanie w Radzie (Radzie ministrów) i wynik. Szefowie państw nie będą w to zaangażowani.

Pomyliłeś głosowanie nt budzetu UE (wymagającego jednogłośności) z głosowaniem w ramach mechanizmu.
Jedyną szansą Polski na uniknięcie tego mechanizmu jest więc zmiana politycznej decyzji Morawieckiego i zablokowanie wprowadzenia tago mechanizmu w budżecie UE, a więc zablokowanie głosowania budżetu UE w Radzie Ministrów (tutaj działa jednogłośność).
Oznacza to jednak powrót do stołu negocjacyjnego w sprawie budżetu, bez którego Polska nie dostanie NIC. O ile to nie nastąpi, to będziemy mieli mechanizm QMV (którego do tej pory w budżecie UE nie było).

Do tej pory jedynym 'batem' na państwa, które to nie przestrzegają niezależności sądownictwa była wnioskowana dla Polski proceduredura nieprzetrzegania zasad praworządności. Zapisana w traktacie Lizbońskim. Jednak ta procedura, na końcu, by ukarać państwo, wymaga aby wszystkie państwa (poza tym, którego dotyczy case) poparły wniosek - co faktycznie jest bardzo mało prawdopodobne. Teraz wystarczy QMV do zablokowania kasy (ale nie do innych kar - jak na przykład zawieszenie głosu w Radzie).

>Czyli jednak środków nie utracimy.
Zależnie od tego czy ktoś złoży wniosek i jaki będzie wynik głosowania. Nie jest to w żaden sposób pewne!

> Choć w krajowych mediach na ten temat mamy szum informacyjny. Niemniej niemiecki Die Welt >dobrze ujmuje, że ten zapis o praworządności jest całkowicie "bezzębny". Podobnie też New >York Times:
>www.nytime(*)rope-rule-of-law-analysis.html

Opinia Die Welt czy NY times nie ma znaczenia. Poza tym nie podają nawet konluzji jakie Ty wyciągasz z mechanizmem praworządności.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Opinia Die Welt czy NY times nie ma znaczenia.

Twoje też nie mają znaczenia, bo najwyraźniej nie rozumiesz tego, co wybiórczo cytujesz. Pkt 23 konkluzji ze szczytu, który określa ustalanie procedury: www.consil(*)-euco-final-conclusions-en.pdf expressis verbis wskazuje rolę Rady Europejskiej w ustalaniu ewentualnego warunku praworządności w ochronie środków finansowych. W Radzie głosowanie jest jednomyślne.
Inaczej media niemieckie nie grzmiałyby, że jedyną wadą szczytu było to, że nie zastosowano finansowych mechanizmów dla "powstrzymania" Polski i Węgier. Tych mechanizmów nie ma. Kropka.
22-07-2020 18:36 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Opinia Die Welt czy NY times nie ma znaczenia.
>Twoje też nie mają znaczenia, bo najwyraźniej nie rozumiesz tego, co wybiórczo cytujesz. Pkt 23 konkluzji ze szczytu, który określa ustalanie procedury: www.consil(*)-euco-final-conclusions-en.pdf expressis verbis wskazuje rolę Rady Europejskiej w ustalaniu ewentualnego warunku praworządności w ochronie środków finansowych.

Skoro tak uważasz to podważ argument:

Cytat:
23. Based on this background, a regime of conditionality to protect the budget and Next Generation EU will be introduced. In this context, the Commission will propose measures in case of breaches for adoption by the Council by qualified majority.
The European Council will revert rapidly to the matter.


> W Radzie głosowanie jest jednomyślne.
Słowo Rada - Council oznacza Radę Ministrów, to jest organ, który będzie głosował. Tam głosowanie jest czasem jednogłośne, zazwyczaj QMV - w tym przypadku w konkluzjach piszą wprost, że to będzie QMV.

European Council to Rada Europejska - Rada Szefów Państw

Niewielka różnica w nazwie, ale duża różnica.

>Inaczej media niemieckie nie grzmiałyby, że jedyną wadą szczytu było to, że nie zastosowano finansowych mechanizmów dla "powstrzymania" Polski i Węgier. Tych mechanizmów nie ma. Kropka.
>
Mylisz się Mariusz. Powyżej argumenty.
Najłatwiej to będzie pokazać, gdy Komisja wywiąże się z tego do czego wzywa ją Rada Europejska i zaproponuje mechanizm.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
23-07-2020 20:57 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>>Opinia Die Welt czy NY times nie ma znaczenia.
>>Twoje też nie mają znaczenia, bo najwyraźniej nie rozumiesz tego, co wybiórczo cytujesz. Pkt 23 konkluzji ze szczytu, który określa ustalanie procedury: www.consil(*)-euco-final-conclusions-en.pdf expressis verbis wskazuje rolę Rady Europejskiej w ustalaniu ewentualnego warunku praworządności w ochronie środków finansowych.
>Skoro tak uważasz to podważ argument:
> Cytat:
23. Based on this background, a regime of conditionality to protect the budget and Next Generation EU will be introduced. In this context, the Commission will propose measures in case of breaches for adoption by the Council by qualified majority.
>The European Council will revert rapidly to the matter.

>> W Radzie głosowanie jest jednomyślne.
>Słowo Rada - Council oznacza Radę Ministrów, to jest organ, który będzie głosował. Tam głosowanie jest czasem jednogłośne, zazwyczaj QMV - w tym przypadku w konkluzjach piszą wprost, że to będzie QMV.
>European Council to Rada Europejska - Rada Szefów Państw

To owszem niełatwy tekst. Zupełnie sobie z nim nie radzisz. Owszem Council będzie tam głosował większością kwalifikowaną i na tym forum Polska zostanie zapewne przegłosowana. A następnie sprawa wędruje na European Council, gdzie Węgry zablokują każde obostrzenie. I to wystarczy dla obalenia sprawy.

Wielu nie rozumie tego zapisu. Dziś wiceminister MSZ założył się o 10 tys. zł z dziennikarską Kolendą Zaleską, że Polska nie straci w oparciu o ten zapis ani jednego euro. To oczywiste. Wygra. Tak jak swego czasu minister finansów Szałamacha wygrał 10 tys. zł w podobnym zakładzie ze Sławomirem Neumannem.
25-07-2020 00:28 
 Ocena 4 na 4
Paolo Monstro (6146 punktów)

>>Słowo Rada - Council oznacza Radę Ministrów, to jest organ, który będzie głosował. Tam głosowanie jest czasem jednogłośne, zazwyczaj QMV - w tym przypadku w konkluzjach piszą wprost, że to będzie QMV.
>>European Council to Rada Europejska - Rada Szefów Państw
>To owszem niełatwy tekst. Zupełnie sobie z nim nie radzisz.
Nie o mnie tutaj rozmawiamy.

>Owszem Council będzie tam głosował większością kwalifikowaną i na tym forum Polska zostanie zapewne przegłosowana. A następnie sprawa wędruje na European Council, gdzie Węgry zablokują każde obostrzenie. I to wystarczy dla obalenia sprawy.
Ponawiam pytanie - o jakiej procedurze piszesz?
Ciągle odwołujesz się do 'tej' , 'tamtej' procedury itd ... do opinii prasy i jakiegoś ministra. Wskaż w traktatach UE jak wygląda 'TA' procedura gdzie jest zdefiniowana?

Założmy, że w przeciwieństwie do Ciebie, sobie nie radzę, nie rozumiem itd ... powtarzam Ci jednak jeszcze raz fakty a nie opinię. Fakty są łatwo weryfikowalne w Traktacie o UE, Artykuł 15,16 oraz w Taktacie o funkcjonowaniu UE Art 312:
1) Rada Szefów Państw - NIE BIERZE udziału w procesie legislacji ( jej rolę opisałem wyżej)
2) Budżet UE jest uchwalany przez Radę Ministrów (wyjątkowo) jednogłośnie (nie poprzez kwalifikowaną większość - QMV) - tam Polska czy Węgry mogą coś zablokować.

3)W poniedziałek Rada Szefów Państw zgodziła się na wprowadzenie mechanizmu zablokowania funduszy głosowanego poprzez QMV w RADZIE MINISTRÓW (NIE w Radzie Szefów Państw).

4) Jeśli tak jak zawarto w konluzjach: Komisja zaproponuje mechanizm blokowania funduszy głosowany poprzez QMV w Radzie Ministrów to Rada Szefów Państw NIE będzie w blokowanie zaangażowana

Koniec.

'TA' , 'TAMTA' , '3 KROKOWA' procedura istnieje tylko w TVP i w Twoim poście oraz w wierze tych co nie chcą poznać prawdy.

Przestań pastwić się nad moim brakiem rozumienia, nie radzeniem sobie, po prostu napisz, gdzie Twoja '3 krokowa procedura' jest zdefniowana, będzie krócej, kulturalniej i bardziej racjonalnie.

>Wielu nie rozumie tego zapisu. Dziś wiceminister MSZ założył się o 10 tys. zł z dziennikarską Kolendą Zaleską, że Polska nie straci w oparciu o ten zapis ani jednego euro. To oczywiste. Wygra. Tak jak swego czasu minister finansów Szałamacha wygrał 10 tys. zł w podobnym zakładzie ze Sławomirem Neumannem.
>
Ten zakład nie jest na temat. To, że nie skażą Cię za handel narkotykami nie oznacza, że nie ma takiego artykułu w kodeksie karnym.

Nie założyłbym się, że Polska straci fundusze, bo użycie takiego mechanizmu jest bombą atomową i każdy głosując rozważy skutki i czy opłaca się doprowadzić do POLEXITu na przykład.
Nie założyłbym się nawet, że PiS wywiąże się z konluzji - bo to tylko deklaracja polityczna a nie prawo (które tworzy Rada Ministrów). PiS może ciągle zmienić zdanie i nie dopuścić do stworzenia mechanizmu, to jedynie kwestia reputacji, ale PiS to już zrobił, a nawet szedł dalej - ignorował akty prawne już podpisane przez Radę Minstrów np. w 2015 gdy Ewa Kopacz zgodziła się w Radzie Szefów Państw na pomoc Włochom i Grekom, potem Rada Ministrów to uchwaliła we wrześniu 2015, w listopadzie PiS (po objęciu władzy) odpowiedział, że nie wie o co chodzi.
Polityka zagraniczna PiS jest paradoksalnie skierowana do ... wewnątrz kraju, oni mają gdzieś co i czy uzyskają na zewnątrz - ważne czy uda im się otumanić Polaków poprzez TVP.

Poczekajmy na propozycję Komisji. Potem zobaczymy jaka będzie reakcja Kaczyńskiego (czy wycofa się z konkluzji czy nie).
Przedstawię te fakty tutaj.

Gdy powstanie taki mechanizm to możemy na tym forum przyjąć zakład jak on działa (a nie czy zostanie użyty, bo to zależy również od PiS np: czy wycofa się z kontrowersyjnych działań).

W międzyczasie, jako znawca działania Rady, który sobie z tym doskonale radzi - wskaż gdzie jest zdefiniowana, ta 3 krokowa procedura, znana jako 'TA' i czego (akceptowania jakiej formy prawnej) ona dotyczy. Przyda Ci się w wygraniu zakładu. Zwłaszcza gdy odkryjesz, że dałeś się nabrać na propagandę i taka procedura NIE ISTNIEJE.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
26-07-2020 11:52 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ponawiam pytanie - o jakiej procedurze piszesz?
>Ciągle odwołujesz się do 'tej' , 'tamtej' procedury itd ... do opinii prasy i jakiegoś ministra. Wskaż w traktatach UE jak wygląda 'TA' procedura gdzie jest zdefiniowana?

Zatem jeszcze raz, powoli.
Tryb głosowania większością kwalifikowaną Rady Unii Europejskiej określa art. 31 Traktatu o Unii Europejskiej. Tutaj jest jego treść: eur-lex.eu(*)/TXT/HTML/?uri=CELEX:12016M031

Wspomniany tryb zawiera tzw. hamulec bezpieczeństwa:

"Głosowanie nie dochodzi do skutku, jeżeli członek Rady oświadczy, że z istotnych względów polityki krajowej, które musi określić, zamierza się sprzeciwić przyjęciu decyzji podejmowanej większością kwalifikowaną. Wysoki przedstawiciel poszukuje, w ścisłej konsultacji z zainteresowanym Państwem Członkowskim, rozwiązania odpowiadającego temu Państwu. Jeżeli rozwiązanie nie zostanie znalezione, Rada, stanowiąc większością kwalifikowaną, może wnieść o przedłożenie tej sprawy Radzie Europejskiej w celu przyjęcia jednomyślnie decyzji."

Bzdurą jest zatem stwierdzenie, że Rada Europejska nie bierze udziału w procedurze legislacyjnej. Bierze, jeśli ktoś włączy "hamulec bezpieczeństwa".

Tak odbywa się zwykłe głosowanie większością kwalifikowaną. Omawiane wyżej konkluzje z ostatniego szczytu odwołały się do owego hamulca bezpieczeństwa we wzmocnionej formie. Po zaznaczeniu, że Rada UE ustali ewentualny warunek praworządności większością kwalifikowaną dodano zapis:

"Rada Europejska szybko powróci do sprawy."

Oznacza to jedynie to, że fakultatywność art. 31 TUE ("może wnieść") zastąpiono dla warunku praworządności obligatoryjnością głosowania jednomyślnego na forum Rady Europejskiej, po wypracowaniu tematu na forum Rady UE.
26-07-2020 12:37 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Ponawiam pytanie - o jakiej procedurze piszesz?
>>Ciągle odwołujesz się do 'tej' , 'tamtej' procedury itd ... do opinii prasy i jakiegoś ministra. Wskaż w traktatach UE jak wygląda 'TA' procedura gdzie jest zdefiniowana?
>Zatem jeszcze raz, powoli.
>Tryb głosowania większością kwalifikowaną Rady Unii Europejskiej określa art. 31 Traktatu o Unii Europejskiej. Tutaj jest jego treść: eur-lex.eu(*)/TXT/HTML/?uri=CELEX:12016M031
>Wspomniany tryb zawiera tzw. hamulec bezpieczeństwa:
>...
Mariusz, powiem krótko albo mylisz się dramatycznie, albo kłamiesz świadomie:
Artykuł, który cytujesz dotyczy głosowania ws Wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, która, co do zasady NIE jest kompetencją UE, stąd hamulec bezpieczeństwa:

Cytat:
ROZDZIAŁ 2

POSTANOWIENIA SZCZEGÓLNE DOTYCZĄCE WSPÓLNEJ POLITYKI ZAGRANICZNEJ I BEZPIECZEŃSTWA


Nie zastanowiło Cię skąd się w tym artykule wziął Wysoki Przedstawiciel?

>Bzdurą jest zatem stwierdzenie, że Rada Europejska nie bierze udziału w procedurze legislacyjnej. Bierze, jeśli ktoś włączy "hamulec bezpieczeństwa".
Powiedz to Radzie Europejskiej:
europa.eu/(*)ons-bodies/european-council_pl
Cytat:
Czym zajmuje się Rada Europejska?

Określa ogólny kierunek i priorytety polityki UE, nie jest jednak uprawniona do przyjmowania aktów prawnych.


Dzięki za odpowiedź na argument, przynajmniej pokazujesz jak silna jest 'oczywista interpretacja' PiS.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
26-07-2020 14:56 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Artykuł, który cytujesz dotyczy głosowania ws Wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, która, co do zasady NIE jest kompetencją UE, stąd hamulec bezpieczeństwa:

Ależ przecież istnienie tych regulacji dowodzi jedynie, że mylne są opinia jakoby Rada Europejska nie brała udziału w procesie legislacyjnym. Bierze, gdy mamy odwołanie do jednomyślności.
Wspomniany warunek "praworządności" jest jeszcze bardziej ekstraordynaryjnym w dysponowaniu środkami finansowymi, stąd wprowadzenie odwołania do Rady Europejskiej, która ANALOGICZNIE, jak przy hamulcu bezpieczeństwa z art. 31 TUE, będzie brała udział w ewentualnym wprowadzeniu takiej konstrukcji. Ewentualnym, bo może nigdy nie zostanie to wprowadzone. A może zostanie wprowadzone w sensownej formie, którą i Polska może poprzeć.

Zapytam może zatem inaczej: co według Ciebie znaczy ten fragment pkt 23 konkluzji ze szczytu, który po wzmiance o głosowaniu większością kwalifikowaną na Radzie UE, dodaje, że Rada Europejska "szybko powróci do sprawy"? To taki zapis sobie a muzom?
26-07-2020 23:18 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Artykuł, który cytujesz dotyczy głosowania ws Wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, która, co do zasady NIE jest kompetencją UE, stąd hamulec bezpieczeństwa:
>Ależ przecież istnienie tych regulacji dowodzi jedynie, że mylne są opinia jakoby Rada Europejska nie brała udziału w procesie legislacyjnym. Bierze, gdy mamy odwołanie do jednomyślności.
To nie jest moja opinia tylko twierdzenie z Traktatu o UE : Art 14,15,16.

Natomiast, to co Ty piszesz to jest opinia. Przecząca traktatom i rzeczywistości.
Wskaż chociaż jeden akt prawny, który stworzyła Rada Europejska.

Decyzje Rady Europejskiej są zazwyczaj jednogłośnie, ale nie są prawem unijnym.
Prawo UE ma formę (pomijam jeszcze 2 nie mające tutaj zastosowania formy prawne): decyzji, dyrektywy i regulacji (rozporządzenia) - wieloletni budżet ramowy, o którym dyskutujemy, jest właśnie regulacją. Budżet podlega specjalnej procedurze legislacyjnej (www.consil(*)pecial-legislative-procedures/) , w której główną rolę wiedzie Rada (Rada Ministrów). Parlament zatwierdza budżet a Komisja go proponuje.
To jest dyskutowana propozycja Komisji: eur-lex.eu(*)?uri=CELEX:52020PC0443&from=EN

Konkluzje Rady Europejskiej to tylko deklaracja polityczna a nie żadne prawo (piszę to 3ci raz tutaj i pewnie kolejny raz to zignorujesz).
Nie ma żadnej '3 krokowej procedury', na którą się powołujesz. Artukuł, który podałeś nie dotyczy prawa unijnego. Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwo podlega kompetencji krajów członkowskich i UE nie może ich do niczego zmusić, np. 21 państw (licząc z UK jeszcze) należy do NATO a Cypr (należący do UE i nie należący do NATO) ma konflikt z Turcją, która jest sojusznikiem tych 21 państw unijnych.


>Wspomniany warunek "praworządności" jest jeszcze bardziej ekstraordynaryjnym w dysponowaniu środkami finansowymi, stąd wprowadzenie odwołania do Rady Europejskiej, która ANALOGICZNIE, jak przy hamulcu bezpieczeństwa z art. 31 TUE, będzie brała udział w ewentualnym wprowadzeniu takiej konstrukcji. Ewentualnym, bo może nigdy nie zostanie to wprowadzone. A może zostanie wprowadzone w sensownej formie, którą i Polska może poprzeć.

Mylisz się, wg mnie nawet zmyślasz.
Wieloletni budżet UE uchwala się w sposób wspomniany powyżej, tak jak zdefiniowano w traktacie o funkcjonowaniu UE, art 312.


>Zapytam może zatem inaczej: co według Ciebie znaczy ten fragment pkt 23 konkluzji ze szczytu, który po wzmiance o głosowaniu większością kwalifikowaną na Radzie UE, dodaje, że Rada Europejska "szybko powróci do sprawy"? To taki zapis sobie a muzom?

Posiedzenia Rady Europejskiej są niejawne, nawet gdybym posiadał taką informację nie ujawniłbym jej na żadnym forum. Nie ma znaczenia co to oznacza i dlaczego to zostało wpisane. Procedura uchwalania budżetu i QMV w Radzie jest jasnym mechanizmem.

Dlaczego nie wiedząc jak ta procedura działą, zakładasz, że działa tak jak deklaruje TVP i Morawiecki (który nie ma głębszego pojęcia jak działa UE)? Dlaczego gdy podaje Ci argumenty i fakty nie zmienisz zdania tylko kurczowo trzymasz się tego co twierdzi TVP wbrew faktom? Dlaczego nie mając pewności ani nawet żadnej referencji do '3 krokowej procedury' uważasz za bzdurę to co jest zdefiniowane i gotów jesteś to zignrować w imię wyimaginowanej '3 krokowej procedury' w której Polska i Węgry wszystko zablokują?
To jest wg Ciebie racjonalne myślenie?

To jest jak mawia Maciarewicz zdrada i zaprzaństwo, bo rzeczywistość ma w dupie jakie bajki powie o niej TVP. To rzeczywistość decyzuje w jakiej sytuacji znajdzie się Polska - propagandą się nie najemy!

Mi jest obojętne jak będzie wyglądał ten mechanizm, osobiście b. wątpie żeby został użyty, właśnie dlatego, że będzie głosowany w Radzie, jednak lubię czy nie lubię - jeśli zgodnie z konkluzjami powstanie i byłby użyty to byłby jedynie głosowany poprzez QMV w Radzie i Polska straciłaby kasę gdyby do krajów jawnie krytukujących Polskę dołączyła np. Austria. Litwa zresztą też może do nich dołączyć, chociaż ją wykluczyłem w kalkulatorze głosowania załączonym wyżej.

Dlatego rechot polskich polityków, jaki to odnieśli 'sukces' powinien przyprawić o łzy ten naród.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
chudy Rysiek (19903 punktów)
>Dlatego rechot polskich polityków, jaki to odnieśli 'sukces' powinien przyprawić o łzy ten naród.

Niemcy nie zadrą w sprawie kasy. Obawiają się o swoją własność w Polsce, są zależni od importu z Polski i od pracowników najemnych z Polski.

Jeśli Niemcy nie zadrą to nikt nie zadrze.

Tzw. "możliwości prawne" mają drugorzędne znaczenie.

Co innego gdyby naród nie stał za rządem ale stoi. PiS w tej sprawie kolejny raz zwycięży.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Dlatego rechot polskich polityków, jaki to odnieśli 'sukces' powinien przyprawić o łzy ten naród.
>Niemcy nie zadrą w sprawie kasy. Obawiają się o swoją własność w Polsce, są zależni od importu z Polski i od pracowników najemnych z Polski.
Nie mówimy tutaj o tym czy mechanizm będzie użyty, ale konkluzjach ze szczytu, których wersja przedstawiana przez PiS jest sprzeczna z rzeczywistością.

>Jeśli Niemcy nie zadrą to nikt nie zadrze.
Przestań powtarzać tanie schemaciki z TVP i Radia Maryja.
Niemcy były wielokrotonie 'atakowane' przez UE i wielokrotnie przegrywały. Niedawno musieli wycofać się z opłat za autostrady.
Zmusiła ich do tego mniejsza i słabsza gospodarczo od Polski Austria.
Od lat toczy się batalia UE przeciwko Nordstream.

Nie przeszkadza Ci rzeczywistość w promowaniu takich teorii?

>Tzw. "możliwości prawne" mają drugorzędne znaczenie.
>Co innego gdyby naród nie stał za rządem ale stoi.
Połowa narodu stoi za iluzją, która im PiS, skutecznie (niestety) sprzedaje w TVP. Być może dziś nam to pomoże, ale na dłuższą metę to droga do wielu porażek.

Zachowujemy się jak terrorysta, który wierzy, że wysadzając się w pizzeri trafi do raju a reszta go słucha bo zdaje sobie sprawę, że terrorysta w to wierzy i bez wahania wybierze rozwiązanie lose-lose. Pytanie ile razy to zadziała i jak ułoży się terroryście dalsza współpraca z klientami pizzeri po takiej akcji?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
chudy Rysiek (19903 punktów)
>Niemcy były wielokrotonie 'atakowane' przez UE i wielokrotnie przegrywały. Niedawno musieli wycofać się z opłat za autostrady.
>Zmusiła ich do tego mniejsza i słabsza gospodarczo od Polski Austria.

Bo wliczaja podatek drogowy w paliwo, ponadto chcieli tak skonstruować opłaty, żeby płacili wyłącznie cudzoziemcy a swoi nie.

>Od lat toczy się batalia UE przeciwko Nordstream.
>Nie przeszkadza Ci rzeczywistość w promowaniu takich teorii?

Nordstream jest dowodem braku wspólnoty.
Jak prawo to wspólne a jak wlasnosc to nasza.
Niemcy nie chcą dzielić się własnością.

Nie bądź znowu taki wdzięczny Unii.
Jestesmy razem dopóki przynosimy sobie korzyści.
Dzień, w którym przestaniesz przynosić korzyść, będzie twoim ostatnim dniem w UE.

Nikt tu się dla wartości innych niż wartość kapitałów własnych nie wiązał.
Ten, który wyszarpie najwięcej dla siebie, ten jest właściwym członkiem UE.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Nie bądź znowu taki wdzięczny Unii.
Nie piszę o sentymentach czy moich ocenach faktów, ale o faktach, które wskazują, że teoria 'Niemcom nikt nie podskoczy' nie jest prawdą.

>Jestesmy razem dopóki przynosimy sobie korzyści.
Tak działa każda grupa ludzi: dziś ja Tobie pomogę, jutro Ty mi - na dłuższą metę obydwoje skorzystamy

>Dzień, w którym przestaniesz przynosić korzyść, będzie twoim ostatnim dniem w UE.
Nieprawda,
Dzień w którym stanie się jasne, że nigdy nie będziesz nikomu pomagał a będziesz chciał tylko korzystać z pomocy będzie Twoim ostatnim dniem w UE

Pozdrawiam
Paolo Monstro
chudy Rysiek (19903 punktów)
>Nie piszę o sentymentach

A wydaje się, że zalujesz, że biedni Niemcy nie mogą sobie drugiego Nordstreamu zbudować, bo zadnego Streamu wspólnego z Polakami nie chcą.

Tusku zdaje się też żałował i nie rozumiał o co chodzi.

Jako ten wysoki identyfikował się z "wyższym" Zachodem i interesy Zachodu pojmowal za własne.

Kaczyński jako ten niski nie ma problemu z identyfikowaniem się z "niższym" Wschodem. Nie ma problemu z tym, że właścicielem gazociagu będą Polacy a nie wyłącznie obywatele Zachodu.

Nie wiem czy mnie zrozumiesz, bo nie jestem pewien z kim sam się identyfikujesz.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Nie piszę o sentymentach
>A wydaje się, że zalujesz, że biedni Niemcy nie mogą sobie drugiego Nordstreamu zbudować, bo zadnego Streamu wspólnego z Polakami nie chcą.
Źle Ci się wydaje
>Tusku zdaje się też żałował i nie rozumiał o co chodzi.
Jeśli trafność Twojej analizy jest taka sama jak w moim przypadku to: nie

>Nie wiem czy mnie zrozumiesz, bo nie jestem pewien z kim sam się identyfikujesz.
Ze sobą,

Pozdrawiam
Paolo Monstro
chudy Rysiek (19903 punktów)
>Źle Ci się wydaje

Kiedys wydawało mi się, że UE to idea uniwersalnej sprawiedliwości. Teraz już tak nie sądzę. Źle mi się wydawało.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Konkluzje Rady Europejskiej to tylko deklaracja polityczna a nie żadne prawo

>Nie ma żadnej '3 krokowej procedury', na którą się powołujesz.

Tak jak i cały warunek praworządności jest obecnie jedynie deklaracją polityczną.
Czy ostatnie wcielony w życie zależy od wcielenia owej deklaracji w życie.

Początkowo faktycznie chciano wprowadzić warunek praworządności który miałby być głosowany większością kwalifikowaną, ale wskutek oporu Polski i Węgier dodano kluczowy fragment o tym, że po głosowaniu kwalifikowanym jeszcze tematem zająć się ma Rada Europejska. I dzięki temu, dzięki warunkowi jednomyślnego wypracowania ewentualnego warunku praworządności, Polska i Węgry zgodziły się na porozumienie.

Ty twierdząc, że zapis o udziale Rady Europejskiej nic nie znaczy, sugerujesz, że Polska i Węgry zostały oszukane. To dość karkołomna teoria.

Treść porozumień wskazuje jasno, że bez jednomyślności nie będzie żadnego warunku praworządności. Pożyjemy zobaczymy co przyniesie przyszłość.

Unia powinna jednak pogodzić się z tym, że jak rozwalą konserwatywną, lecz prounijną politykę PiSu, to po niej przyjdzie nie fala naiwnego euroentuzjazmu, lecz konserwatyzmu antyunijnego a la Konfederacja. Niemcy powinny wykazać się tutaj pragmatyzmem.
27-07-2020 09:46 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Konkluzje Rady Europejskiej to tylko deklaracja polityczna a nie żadne prawo
>>Nie ma żadnej '3 krokowej procedury', na którą się powołujesz.
>Tak jak i cały warunek praworządności jest obecnie jedynie deklaracją polityczną.
>Czy ostatnie wcielony w życie zależy od wcielenia owej deklaracji w życie.

Posumujmy więc Twój tok rozumowania:
1) Rada Europejska zgodziła się wprowadzić mechanizm głosowany przez Radę Ministrów przez QMV
2) Faktycznie nie istnieje 3 krokowa procedura, w której Rada Europejska będzie mogła uruchomienie tego mechanizmu zablokować
3) PiS sprzedał nam tą deklarację to jako 'brak mechanizmu', bo zawsze może się z tej zgody wycofać, mechanizm nie powstanie i startujemy negocjacje nt budżetu od nowa
4) To nie jest manipulacja

Na tej samej zasadzie gdy się zaręczysz, możesz powiedzieć, że nie obiecałeś dziewczynie ślubu, no bo przecież możesz się jeszcze z tego wycofać.

>Początkowo faktycznie chciano wprowadzić warunek praworządności który miałby być głosowany większością kwalifikowaną, ale wskutek oporu Polski i Węgier dodano kluczowy fragment o tym, że po głosowaniu kwalifikowanym jeszcze tematem zająć się ma Rada Europejska.
Nigdzie w konkluzjach nie zostało napisane, że 'po glosowaniu QMV' zajmie się tym Rada Europejska. Wskaż miejsce w tekście konkluzji gdzie jest to zdefiniowane?

>I dzięki temu, dzięki warunkowi jednomyślnego wypracowania ewentualnego warunku praworządności,
Widzę, że dochodzisz już blizej prawdy - uruchomienie będzie głosowane przez QMV- to zostało właśnie obiecane jednogłośnie.
> Polska i Węgry zgodziły się na porozumienie.
Nie byłeś przy stole? i nie wiesz dlaczego.

Powtarzam, budżet wieloletni zgodnie z traktatami wymaga jednogłośności w Radzie Ministrów. Nigdy nie było inaczej i nie jest to przedmiotem negocjacji.
Uruchomienie mechanizmu natomiast będzie wymagało QMV - to duża zmiana.
Nie chcę się wypowiadać nt motywacji Polski i Węgier.

>Ty twierdząc, że zapis o udziale Rady Europejskiej nic nie znaczy,
Wskaż moją wypowiedź, w której twierdzę, że 'udział Rady Europejskiej' nic nie znaczy?
> sugerujesz, że Polska i Węgry zostały oszukane. To dość karkołomna teoria.
Twierdzę, że Polaków oszukuje polski rząd, sprzedając obietnice mechanizmu QMV jako 'brak mechanizmu', tudzież jako warunek głosowany jednogłośnie - wymyślając '3 krokową procedurę'. To bardzo ławo udowadnialna teza.

Poza tym: Rada Europejska to również polski premier, więc oszukiwałby sam siebie.

>Treść porozumień wskazuje jasno, że bez jednomyślności nie będzie żadnego warunku praworządności.
I dlatego Rada Europejska się jednogłośnie zgodziła, że powstawnie mechanizm warunkowości, któego uruchomienie będzie wymagało jedynie QMV.
>Pożyjemy zobaczymy co przyniesie przyszłość.
Postaram się przedstawić tutaj przegłosowaną regulację oraz mechamizm. Wtedy wskażesz, jak '3 krokowa procedura' będzie działała gdyby mechanizm był uruchomiony?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Posumujmy więc Twój tok rozumowania:

Nie dyskutujesz, lecz trolujesz, prawda?
27-07-2020 18:06 
 Ocena 3 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Posumujmy więc Twój tok rozumowania:
>Nie dyskutujesz, lecz trolujesz, prawda?
Nie, przedstawiam fakty, które nie pasują do Twojego założenia o rzekomym sukcesie rządu:
Cytat:
Krok 1: Komisja przedstawi propozycję mechanizmu w celu ochrony budżetu (w celu ochrony finansowych interesów UE)

Krok 2: Rada UE zatwierdza mechanizm większością kwalifikowaną

Krok 3: sprawa wraca na Radę Europejską (tu obowiązuje jednomyślność)


Cytat:
Zatem jeszcze raz, powoli.
Tryb głosowania większością kwalifikowaną Rady Unii Europejskiej określa art. 31 Traktatu o Unii Europejskiej. Tutaj jest jego treść: eur-lex.eu(*)/TXT/HTML/?uri=CELEX:12016M031

Wspomniany tryb zawiera tzw. hamulec bezpieczeństwa:

"Głosowanie nie dochodzi do skutku, jeżeli członek Rady oświadczy, że z istotnych względów polityki krajowej, które musi określić, zamierza się sprzeciwić przyjęciu decyzji podejmowanej większością kwalifikowaną. Wysoki przedstawiciel poszukuje, w ścisłej konsultacji z zainteresowanym Państwem Członkowskim, rozwiązania odpowiadającego temu Państwu. Jeżeli rozwiązanie nie zostanie znalezione, Rada, stanowiąc większością kwalifikowaną, może wnieść o przedłożenie tej sprawy Radzie Europejskiej w celu przyjęcia jednomyślnie decyzji."

Bzdurą jest zatem stwierdzenie, że Rada Europejska nie bierze udziału w procedurze legislacyjnej. Bierze, jeśli ktoś włączy "hamulec bezpieczeństwa".


Pomyliłeś kontekst (podpierasz głosowanie ws budżetu procedurą podejmowania decyzji w sprawie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa) , nie przedstawiłeś referencji do '3 krokowej procedury' ignorując procedury zdefiniowane w traktatach i nadal beztrosko utrzymujesz, że takowa procedura istnieje. ZAMIAST zaadresowania argumentów wyszydzasz mnie, teraz okazuje się, że troluje?
Bardzo dobry przykład retoryki PiS dajesz. Teraz czas na analizę mojej rodziny?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
GrzeTor (1279 punktów)
> warunek praworządności który miałby być głosowany większością kwalifikowaną,

Tu raczej chodziło o zastosowanie klasycznego manewru w demokracji gdzie większość rzędu 55+% zbiera się razem, aby obrobić finansowo pozostałe 45%. Pod jakim pozorem nieistotne, ale propagandowo ważne żeby jakiś pozór był. Mechanizmem jest głosowanie, a przyczyną posiadanie większości.

Tylko, że to działa w przypadku, gdy ci, którzy mają być obrobieni finansowo nie mają możliwości ucieczki z tego całego układu.

W szczególności jak ci, którzy mają stracić na głosowaniu są wymieszani na tym samym terenie z większością, którzy mają zyskać to ciężko im by było się oddzielić w sensie klasycznym, bo klasyczne państwo/stan/samorząd itp. są powiązane z posiadaniem terytorium. Jeżeli natomiast ci pokrzywdzeni przez większość mają swoje terytorium inne niż nie sprzyjająca im większość, to po co mieliby z taką większością pozostawać w związku?

Inny sposób to ucieczka ludności z terenów pod nadzorem prześladującej ich finansowo większości. W USA ludzie uciekają z rządzonych przez socjalistów Kaliforni i Nowego Jorku do stanów z niskimi podatkami.
chudy Rysiek (19903 punktów)
>Oznacza to jedynie to, że fakultatywność art. 31 TUE ("może wnieść") zastąpiono dla warunku praworządności obligatoryjnością głosowania jednomyślnego na forum Rady Europejskiej, po wypracowaniu tematu na forum Rady UE.

Ja chciałbym wiedzieć o praworządność wg czyich praw tu chodzi i czy określone prawo, np. sprzyjające rozwojowi zachodnich koncernów na terenach wschodnich, można kupić za EURO?

Czy nie ma sprzeczności w propagowaniu rozwoju neokolonializmu na Wschodzie i walce o fundusze zachodniej unii? Czy to nie paktowanie z diabłem? Albo neokolonializm albo polityka zrównoważonego rozwoju, jedno z drugim nie idzie w parze.
chudy Rysiek (19903 punktów)
>Polska nie straci w oparciu o ten zapis ani jednego euro.

Chciałbym wiedzieć skąd są te EURO.

Czy one są z podatków zapłaconych przez polskie opiekunki w Niemczech, które opiekują się starymi Niemcami zostawiwszy własnych, starych rodziców bez opieki?

Czy one są z podatków zapłaconych przez polskich robotników budowlanych, którzy budują domy dla Niemców i nie budują ich dla Polaków?

Czy stąd są te EURO, które polscy politycy tak sprytnie wycwanili od UE?
23-07-2020 00:24 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Inaczej media niemieckie nie grzmiałyby, że jedyną wadą szczytu było to, że nie zastosowano finansowych mechanizmów dla "powstrzymania" Polski i Węgier. Tych mechanizmów nie ma. Kropka.

Ale to dobrze, czy źle? Bo odnoszę wrażenie, że cieszy to, iż w Polsce można bezkarnie niszczyć praworządność (ironicznie braną przez ciebie w cudzysłów), a Unia Europejska (razem z połową Polaków) nic nie może na to poradzić.
23-07-2020 02:46 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Inaczej media niemieckie nie grzmiałyby, że jedyną wadą szczytu było to, że nie zastosowano finansowych mechanizmów dla "powstrzymania" Polski i Węgier. Tych mechanizmów nie ma. Kropka.
>Ale to dobrze, czy źle? Bo odnoszę wrażenie, że cieszy to, iż w Polsce można bezkarnie niszczyć praworządność (ironicznie braną przez ciebie w cudzysłów), a Unia Europejska (razem z połową Polaków) nic nie może na to poradzić.
>

Oczywiście, że polski rząd nie łamie ani prawa ani praworządności żadnych innych rzeczy. I nigdy nie złamie. Ale strzeżonego pan Bóg strzeże, więc nic nie zaszkodzi jeśli żaden mechanizm nie będzie w stanie "powstrzymywać" PIS 😂😂😂


Jeśli kiedykolwiek do władzy dojdzie niePIS to taki mechanizm z oczywistą oczywistością trzeba będzie prowadzić.

Pan Mariusz chętnie w adekwatnym czasie Ci to wytłumaczy 😂😂😂
A pana Mariusza chciałem się zapytać czy to:

businessin(*)nych-w-i-kw-2020-r/8e46ddc.amp

jest fake, manipulacja czy wina poprzedniego rządu?
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>A pana Mariusza chciałem się zapytać czy to:
>businessin(*)nych-w-i-kw-2020-r/8e46ddc.amp
>jest fake, manipulacja czy wina poprzedniego rządu?

Jak czytamy w powyższym materiale, Polska ma jeden z najniższych deficytów wydatków rządowych w UE
23-07-2020 20:49 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>A pana Mariusza chciałem się zapytać czy to:
>>businessin(*)nych-w-i-kw-2020-r/8e46ddc.amp
>>jest fake, manipulacja czy wina poprzedniego rządu?
>Jak czytamy w powyższym materiale, Polska ma jeden z najniższych deficytów wydatków rządowych w UE

Czyli deficyt rośnie ale nie jest tak duży jak na przykład w 80milionowych Niemczech, więc jest o.k.
A będzie jeszcze lepiej.
Można i tak.
Nie obraź się ale od jakiegoś czasu przy każdym twoim wątku o świetności Polski mam automatyczne skojarzenie z Comical Ali 😀
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Czyli deficyt rośnie ale nie jest tak duży jak na przykład w 80milionowych Niemczech

Ale rozumiesz, że liczba ludności w tym mierniku ma zerowe znaczenie? Bo Niemcy nie są tutaj żadnym problemem. Liderzy to takie kraje jak Grecja, która ma 10 mld ludności, czy Cypr.

>Nie obraź się

Nie obrażam się, bo po prostu nie bardzo rozumiesz te tematy
23-07-2020 21:17 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>>Czyli deficyt rośnie ale nie jest tak duży jak na przykład w 80milionowych Niemczech
>Ale rozumiesz, że liczba ludności w tym mierniku ma zerowe znaczenie? Bo Niemcy nie są tutaj żadnym problemem. Liderzy to takie kraje jak Grecja, która ma 10 mld ludności, czy Cypr.
>>Nie obraź się
>Nie obrażam się, bo po prostu nie bardzo rozumiesz te tematy

Nie rozumiem. Wiem tylko, że z roku na rok zakupy w Polsce są dla mnie coraz tańsze. To zapewne wynik wzrastającej świetności Polski oraz mocnego złotego.
23-07-2020 20:42 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Inaczej media niemieckie nie grzmiałyby, że jedyną wadą szczytu było to, że nie zastosowano finansowych mechanizmów dla "powstrzymania" Polski i Węgier. Tych mechanizmów nie ma. Kropka.
>Ale to dobrze, czy źle? Bo odnoszę wrażenie, że cieszy to, iż w Polsce można bezkarnie niszczyć praworządność (ironicznie braną przez ciebie w cudzysłów), a Unia Europejska (razem z połową Polaków) nic nie może na to poradzić.

Oczywiście, że dobrze! Jesteśmy dużymi chłopcami, więc powinniśmy rozumieć, że Unia nie przejmuje się taką praworządnością, która jest rozumiana jako prawa i wolności Jana Kowalskiego. Chodzi o to, czy sądy będą konserwować neokolonializm, czyli interesy wielkich koncernów, czy też nie. Praworządności w pierwszym sensie w Polsce nie było przed 2015, o czym wiem z autopsji. Natomiast w ujęciu międzynarodowym chodzi wyłącznie o wielkich graczy a nie osoby fizyczne. Dziecinną naiwnością jest sądzić, że chodzi o coś innego.
24-07-2020 01:47 
 Ocena 5 na 5
Pawel077 (1855 punktów)
>Oczywiście, że dobrze! Jesteśmy dużymi chłopcami, więc powinniśmy rozumieć, że Unia nie przejmuje się taką praworządnością, która jest rozumiana jako prawa i wolności Jana Kowalskiego.

Przejmuje się (na pewno znacznie bardziej niż gdzie indziej). Jak chcesz się przekonać jak wygląda nieprzejmowanie się, to proponuję pomieszkać trochę w Rosji, Turcji, Chinach, czy na Białorusi i spróbować tam np. pisać krytycznie o władzy, a potem walczyć z nią w sądach. A jak nie masz ochoty przekonywać się na własnej skórze, to może zapoznaj się chociaż ze zdaniem dysydentów, którzy musieli uciekać przed prześladowaniami do tej "niepraworządnej" Europy.

>Chodzi o to, czy sądy będą konserwować neokolonializm, czyli interesy wielkich koncernów, czy też nie.

O czym ty piszesz? W Polsce łamana jest konstytucja i niszczone są fundamenty ustroju państwa (trójpodział władzy). Co ma wspólnego naruszanie trójpodziału władzy z neokolonializmem?

>Praworządności w pierwszym sensie w Polsce nie było przed 2015, o czym wiem z autopsji. Natomiast w ujęciu międzynarodowym chodzi wyłącznie o wielkich graczy a nie osoby fizyczne. Dziecinną naiwnością jest sądzić, że chodzi o coś innego.

Nie wiem jakie miałeś doświadczenia z wymiarem sprawiedliwości - być może rzeczywiście zostałeś pokrzywdzony (to się zdarza - sądy w żadnym państwie nie działają idealnie). Ale jeśli wierzysz, że łamanie konstytucji i ingerowanie rządu w niezawisłość sędziowską uzdrowi sytuację w polskim sądownictwie i spowoduje mniejszą ilość błędów i nadużyć, to raczej ty wykazujesz dziecięcą naiwność.

Widzę, że zafiksowałeś się trochę na sprawach gospodarczych i jesteś w stanie poświęcić dla nich wszystko - nawet takie "pierdoły" jak praworządność, konstytucję, trójpodział władzy, a w dalszej kolejności pewnie także wolność słowa i demokrację. Bo w końcu - parafrazując klasyka - Nie jest ważne czy w Polsce będzie demokracja, wolność słowa, czy w Polsce będzie praworządność. Najważniejsze, żeby Polska była silna gospodarczo.
15-08-2020 02:16 
 Ocena 1 na 1
GrzeTor (1279 punktów)
Praworządność to nie to samo co trójpodział władzy. Można mieć praworządność bez trójpodziału władzy; w szczególności idea trójpodziału to dopiero 18 wiek (pan Monteskiusz), natomiast praworządność jest antyczna - wymyślił ją Hammurabi.

Zwracam uwagę, bo przedmówca pisał o praworządności, a ty o trójpodziale...
Pawel077 (1855 punktów)
>Praworządność to nie to samo co trójpodział władzy.

A czy ja napisałem, że to jest to samo? Praworządność, to przestrzeganie prawa przez władze - to stanowienie prawa, rządzenie i sądzenie w ramach obowiązującego prawa. Jeśli w prawie jakiegoś państwa jest zapisany trójpodział władzy, to naruszanie go przez rząd jest naruszeniem praworządności. Można oczywiście zmienić prawo (w tym wypadku konstytucję) i zlikwidować trójpodział władzy, ale to też trzeba zrobić zgodnie z prawem - trzeba uzyskać w wyborach na tyle duże poparcie społeczne, by dysponować większością konstytucyjną.
GrzeTor (1279 punktów)
> " Jeśli w prawie jakiegoś państwa jest zapisany trójpodział władzy, to naruszanie go przez rząd jest naruszeniem praworządności. "

Naruszenie trójpodziału władzy jest naruszeniem trójpodziału władzy, nie musi z tego wynikać naruszenie praworządności. Może się także wiązać ze zwiększeniem praworządności. Np. napisanie prawa tak, jak jest pisany program komputerowy, precyzyjnie, z uwzględnieniem wszystkich ścieżek na które może się rozdzielić zastosowanie takiego prawa - i to zarówno w wymiarze dziedzinowym, jak i w wymiarze jak to monitorować i jak to ocenia - w praktyce oznacza brak władzy sędziów, sądów itp. A także władzy wykonawczej, która staje się po prostu wykonawcą algorytmu, a nie podejmuje samodzielnie decyzji (czyli nie jest władzą). Jak parlamenty produkują abstrakcyjne slogany, które można wieloznacznie interpretować - to wówczas sądy mają władzę.

Plus o tym trzeba myśleć w liczbach. I praworządność i trópodział władzy to raczej coś w rodzaju 80% tak, 20% nie raczej niż idealna, stuprocentowa perfekcja w każdym przypadku. Tzn. możesz mieć jedno i drugie z naruszeniami, ale nie może być tego statystycznie dużo.
18-08-2020 02:09 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Naruszenie trójpodziału władzy jest naruszeniem trójpodziału władzy, nie musi z tego wynikać naruszenie praworządności.

Jeśli trójpodział władzy jest zapisany w prawie, to jego naruszenie jest naruszeniem praworządności. Elementarna logika nie dopuszcza innej możliwości. I nie ma w tej kwestii znaczenia, czy to prawo jest sprawiedliwe, dobrze skonstruowane itp. (to temat na osobną dyskusję). Naruszanie prawa przez władze (jakiekolwiek by to prawo nie było) zawsze będzie naruszaniem praworządności.
15-08-2020 11:28 
 Ocena 1 na 1
Leonardoo (1099 punktów)
> Co ma wspólnego naruszanie trójpodziału władzy z neokolonializmem?

Miałem wypadek, wjechała we mnie emerytka, z jej winy. Była sprawa karna, orzeczenie winy.
Oczekiwałem odszkodowania z polisy OC, firma ubezpieczeniowa odmówiła kategorycznie. Złożyłem pozew do polskiego sądu. Pani sędzina przeczołgała mnie, jak śmiałem sam napisać pozew, i w ogóle co sobie wyobrażam itd. - Nie jestem masochistą, więc nie będę się tu katował wspomnieniami upokorzeń.
Jedno powiem, wtedy zrozumiałem, że polscy sędziowie to sprzedajne k*. Policjant, który prowadził sprawę stwierdził, że dawno nie widział tak oczywistej sprawy, bo zwykle wina za wypadek jakoś się rozkłada na obie strony, a tu sprawa jest w 100% jasna, kto sprawcą, a kto ofiarą. Ale dla sędziny nie była.
Pewnego smaczku całej sprawie dodaje fakt, że w tym powiatowym sądzie (najbardziej odpicowany gmach w miasteczku) na ścianach wisiały portrety "zasłużonych" sędziów i prokuratorów, z lat 50-tych, co to jeszcze "pamiętali samego Stalina".
A ta praworządna i niezależna ale tchórzliwa s*a nie odważyła się wydać wyroku na niekorzyść zagranicznej firmy ubezpieczeniowej, choć w świetle polskiego prawa sprawa była OCZYWISTA. Dodam, że ta firma ubezpieczeniowa kilka miesięcy wcześniej została finansowo ukarana przez Komisję Nadzoru Finansowego za uchylanie się od odpowiedzialności i zwlekanie z wypłatami odszkodowań. I sędzina o tym wiedziała.
Jeśli to nie jest neokolonializm, to co jest.
ps. Miałem za sobą pobyt w szpitalu, ręka w gipsie, brak możliwości pracy (nie byłem na zwolnieniu, bo miałem własną działalność), więc zdecydowałem się na ugodę pozasądową z kancelarią reprezentującą ubezpieczyciela, na połowę należnej kwoty. I tak się zakończyła ta przygoda z postkomunistycznym aparatem sprawiedliwości społecznej...
Po mi taki sąd, który ma za nic polskie prawo?
15-08-2020 12:19 
 Ocena-1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>tak się zakończyła ta przygoda z postkomunistycznym aparatem sprawiedliwości >społecznej...
> Po mi taki sąd, który ma za nic polskie prawo?
>

To nie ma nic wspólnego z komunizmem. Wyrok wydał sędzia, który jest idiotą abo
dostał w łapę. Koniec kropka.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
15-08-2020 20:26 
 Ocena 2 na 2
Leonardoo (1099 punktów)
Nie - mataczyła sędzina, która nie chciała narazić się wielkiej korporacji i wolała mnie zbesztać i upokorzyć, żeby pozbyć się problemu. Tak ja nauczyli w PRL-u - słuszaj, małczaj, ruki pa szwam.
16-08-2020 14:50 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>Nie - mataczyła sędzina, która nie chciała narazić się wielkiej korporacji

Teraz jest podobna sytuacja - sędziowie i prokuratorzy trzęsą galotami przed pisiorami , i często wydają wyroki, aby się podlizać pisowskim aparatczykom. Komunizm nie ma tutaj nic do rzeczy - karierowicz będzie zawsze służył wiernie aktualnej władzy.
Ten film mówi wszystko o dekomunizacji w sądach.
www.youtube.com/watch?v=yTJYBlfqNoo

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
15-08-2020 17:02 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>>Ale to dobrze, czy źle? Bo odnoszę wrażenie, że cieszy to, iż w Polsce można bezkarnie niszczyć praworządność (ironicznie braną przez ciebie w cudzysłów), a Unia Europejska (razem z połową Polaków) nic nie może na to poradzić.
>Oczywiście, że dobrze! Jesteśmy dużymi chłopcami,

Tragedia !!!

Szanowny Adminie ! Gadasz głupoty o sądach na pasku neokolonializmu , a dałeś się wrobić jak dzieciak przez prawdziwych kolonizatorów. którzy 0d 1000 lat wyzyskują Polskę.
Nie wstyd Ci za ten wywiad ?!?!?!
W internecie nic nie ginie !

www.youtube.com/watch?v=KFJxCkkuqdg


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
hanging_bishop (1112 punktów)
Aż głowa boli mnie od tych sukcesów...
15-08-2020 13:19 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>Aż głowa boli mnie od tych sukcesów...

Polska rośnie w siłę , a ludziom żyje się dostatniej.
Francuzi i Niemcy nam zazdroszczą.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
okragly (21676 punktów)
>Dwóch się biło, trzeci skorzystał - Przy narastającym konflikcie między północą a południem Unii, najbardziej zwycięsko wyszedł jej środek czyli V4 z Polską na czele.
nie robią bezinteresownie, z każdego 1 euro dotacji dla grupy wyszehradzkiej do Niemiec wraca 1,25 euro! Niemcy płacą nie nam a swoim firmom. My oczywiście tez zyskujemy. 2+2=5

szukanie raju, moim celem
14-08-2020 12:18 
 0 na 2
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>>Dwóch się biło, trzeci skorzystał - Przy narastającym konflikcie między północą a południem Unii, najbardziej zwycięsko wyszedł jej środek czyli V4 z Polską na czele.
> nie robią bezinteresownie, z każdego 1 euro dotacji dla grupy wyszehradzkiej do Niemiec wraca 1,25 euro! Niemcy płacą nie nam a swoim firmom. My oczywiście tez zyskujemy. 2+2=5
>
szukanie raju, moim celem

Nie doszacowałeś skali grabieży, bo patrzysz wyrywkowo na krótki okres czasu. Zmiana kolonizacji Polski z żydo-sowieckiej na żydo-nazi-saską kosztowało nas niemalże cały majątek zbudowany przez Polaków po II WŚ do 1989 oraz ca 80% tego co wypracowujemy po 1989 + kradzież większości polskich nieruchomości po 1989.
14-08-2020 12:50 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>> nie robią bezinteresownie, z każdego 1 euro dotacji dla grupy wyszehradzkiej do Niemiec wraca 1,25 euro! Niemcy płacą nie nam a swoim firmom. My oczywiście tez zyskujemy. 2+2=5
>Nie doszacowałeś skali grabieży Zmiana kolonizacji Polski kosztowało nas niemalże cały majątek zbudowany przez Polaków po II WŚ do 1989 oraz ca 80% tego co wypracowujemy po 1989 + kradzież większości polskich nieruchomości po 1989.
dlatego nasze elity nazywam patoelity (do nich zaliczam również episkopat, wszystko było za ich błogosławieństwem i korzyściami)

szukanie raju, moim celem
Leonardoo (1099 punktów)
Ogólnie to podzielam większość Twoich poglądów.
Jednak w tym przypadku muszę zaprotestować. Nieźle pamiętam czasy Gierka, a Jaruzelskiego to już bardzo dobrze.
W PRL-u Polacy nie mieli NIC!!! Wszystko było własnością "partii i rządu". Ludzie nie mieli na własność nawet mieszkań w blokach, gdzie mieszkali. W każdej chwili mogli te mieszkania stracić.
Na ziemiach zachodnich mało kto miał wpis do księgi wieczystej. Itd. itd.
Jedynie rolnicy mieli prawo własności do swojej ziemi. Natomiast w miastach żyły miliony kloszardów.
No, oczywiście, była też kasta zwana "przewodnią siłą narodu", klientów sklepów z żółtymi firankami. Były "resorty" i resortowe dzieci. - Oni też w zasadzie nie mieli nic, ale... to się zmieniło w latach 80-tych, a zwłaszcza 90-tych.

Po prostu byliśmy jak przysłowiowe bloki PGR-owskie, które zostały sprzedane razem z lokatorami.
Niewolnicy zmienili właściciela, z gburowatego bandyty trafiliśmy w ręce trochę cywilizowanego złodzieja. Przynajmniej nie jesteśmy już mordowani, a kto chce może wyjechać.
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>W PRL-u Polacy nie mieli NIC!!! Wszystko było własnością "partii i rządu". Ludzie nie mieli na własność nawet mieszkań w blokach, gdzie mieszkali. W każdej chwili mogli te mieszkania stracić.
Formalnie wg PRL-wskiego prawa wszystko było własnością wspólną, choć rzeczywiście zarządzała tym partia i władza w ogóle, za Jaruzelskiego były to raczej sowieckie służby. Tylko jest jedno ale, ja nie patrzę na narzucone nam przez kolonizatorów pseudoprawo, tylko na prawo człowieka, ludzkie prawo wynikłe z ludzkiej etyki, a wg niej każdy jest właścicielem siebie, a tym samym jest właścicielem pracy, którą wykonał, a zatem jeżeli Polacy od zakończenia II WŚ do 1989 wybudowali to państwo od powojennych gruzów do stanu z 1989 to wszystko co Polacy zbudowali było(i jest nadal) naszą własnością z punktu widzenia prawa. Nie uznajemy za prawo rozkazu bandytów, którzy przychodzą do zieleniaka po haracz za "ochronę" i tak samo nie ma sensu uznawać za legalne "prawa" żydo-sowieckiego, czy obecnego żydo-nazi-saskiego.
Obowiązującym jest i było prawo człowieka, a także prawo wspólnoty do życia.
>Na ziemiach zachodnich mało kto miał wpis do księgi wieczystej. Itd. itd.
Ale to tylko efekt żydo-sowieckiego bełkotu, bo Polskę zbudowali Polacy, a kolonizatorzy nas tylko żrą i niszczą, nie mają zatem legalnej możliwości uznawania efektów naszej pracy za swoje!
>Jedynie rolnicy mieli prawo własności do swojej ziemi. Natomiast w miastach żyły miliony kloszardów.
>No, oczywiście, była też kasta zwana "przewodnią siłą narodu", klientów sklepów z żółtymi firankami. Były "resorty" i resortowe dzieci. - Oni też w zasadzie nie mieli nic, ale... to się zmieniło w latach 80-tych, a zwłaszcza 90-tych.
Oni akurat niewiele produkowali poza propagandowym smrodem i terrorem, a zatem tyle im się należało i należy, bo prawo obowiązuje zawsze.
>Po prostu byliśmy jak przysłowiowe bloki PGR-owskie, które zostały sprzedane razem z lokatorami.
Tak, ale ta "sprzedaż" nie była i nadal nie jest legalna, nie ma jakichkolwiek podstaw, ażeby ją uznawać za legalną i obowiązującą. Ja wiem, że kolonizatorzy mają polskojęzyczną milicję, zażydzone sądy i prywatne agencje najemnicze typu ABW, ale to jest tylko siła fizyczna, to nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego. N.p. teraz kolonizatorzy w ramach wyniszczania nas do zera zaczęli nam zamykać resztki kopalni, tyle że my nie mamy prawnego obowiązku ich zamykać, bo nie istnieje jakiekolwiek merytoryczne uzasadnienie do zamykania ich, tak samo jak nie było uzasadnienia do zamykania polskich firm i firemek podczas tzw "pandemii".
>Niewolnicy zmienili właściciela, z gburowatego bandyty trafiliśmy w ręce trochę cywilizowanego złodzieja. Przynajmniej nie jesteśmy już mordowani, a kto chce może wyjechać.
Jesteśmy planowo i celowo depopulowani, truci, ogłupiani zarówno ciągle obniżanym poziomem intelektualnym centralnego systemu szkolnictwa i masmediów jak i neurotoksynami. Jako naród jak najbardziej jesteśmy mordowani i wyniszczani, główne zyski czerpią z tego żydzi, żydo-Sasi, Naziści("Niemcy") i kilka innych państw zachodnich, zwłaszcza rozlokowane tam plutokracje.
Niewolnictwo nie jest legalne i nie musimy stosować się do bandyckich nakazów i rozkazów kolonizatorów. Nie wiem jeszcze jak pokonać milicję, ale gdyby wszyscy naraz olali kolonizatorskie prawo i zaczęli przestrzegać polskiego prawa, to być może dalibyśmy radę. Pogłowie milicji to chyba ok 200 000, większy problem stanowią żydo-saskie wojska na terenie Polski.
15-08-2020 17:58 
 Ocena 1 na 3
pawel_wr (4297 punktów)

>Nie doszacowałeś skali grabieży, bo patrzysz wyrywkowo na krótki okres czasu. Zmiana kolonizacji Polski z żydo-sowieckiej na żydo-nazi-saską k

Paranoidalne brednie. Czy Ty coś piłeś , gdy pisałeś ten post ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>>Nie doszacowałeś skali grabieży, bo patrzysz wyrywkowo na krótki okres czasu. Zmiana kolonizacji Polski z żydo-sowieckiej na żydo-nazi-saską k
>Paranoidalne brednie. Czy Ty coś piłeś , gdy pisałeś ten post ?
Czy napisałem gdzieś nieprawdę?
>
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

Zaiste, a co gorsza nawet nie wie, że jest pogrążony w wierze.
16-08-2020 22:05 
 Ocena 1 na 3
pawel_wr (4297 punktów)
Bredzisz po raz kolejny.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>Bredzisz po raz kolejny.
Tzn co z tego co napisałem jest nieprawdą?
>
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

Widać.
17-08-2020 15:36 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
Wypisujesz paranoidalne brednie o kolonozatorach.
Cytat:
"kolonizacji Polski z żydo-sowieckiej na żydo-nazi-saską "

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
17-08-2020 19:42 
 0 na 2
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>Wypisujesz paranoidalne brednie o kolonozatorach.
>Cytat:
> "kolonizacji Polski z żydo-sowieckiej na żydo-nazi-saską "
To nie jest brednia a rzeczywistość, jesteśmy skolonizowani od ponad 200-u lat. Po II WŚ zostaliśmy rzuceni na pożarcie żydo-sowieckiej bestii, w erze stalinizmu prawie wszystkie stanowiska kierownicze i decyzyjne w PRL były obsadzone przez żydokomunę, sowietów i ewentualnie w bardzo nikłym procencie przez kolaborantów Sowietów n.p. agentów NKWD jak n.p. Bierut, całkowicie oddanych służbie żydo-sowieckiej bestii. Po wychowaniu pokolenia komuchów z wyprasowanymi mózgami część żydokomuny pojechała sobie na zachód i do Izraela, czyli puścili w ruch patologiczny totalitarny system, zostawili go pod kontrolą żydokomunie i polskojęzycznym spatologizowanym pachołkom. Wszystkie stanowiska decyzyjne w państwie były zawsze zatwierdzane przez Sowietów albo żydokomunę. Polacy pracowali za kilka $/miesiąc a kolonizator sowiecki wysysał zyski, kolonizator żydowski tresował Polaków do niewolnictwa i wytresował, widać to gołym okiem. Po przejęciu sowieckiej agentury przez zachód głównie przez Jankesów i Nazistów("Niemców") w latach 80-ch, nowi kolonizatorzy i żydokomuna wykorzystali fakt wychowania w niewoli dwóch pokoleń i od razu rozkradli wszystko co tylko dali ukraść z tego co Polacy zbudowali od czasów II WŚ do 1989. Skala żydo-nazi-saskiej i w ogóle \zachodniej grabieży jest potężna! Ukradli dosłownie wszystko co się dało, a wytresowany w niewolnictwie, sterroryzowaniu i przywykły do biedy lud nawet nie był w stanie skutecznie zareagować, większość nawet nie znała normalnego świata. Kolonizatorzy jasno pokazali swoje intencje celowo niszcząc to czego ukraść nie chcieli lub nie mogli n.p. żeglugi śródlądowej, części przemysłu ciężkiego i lotniczego. Pozbawili nas z premedytacją kadry technicznej. To widać do dzisiaj, a choćby na przykładzie branży transportowej. Unia "Europejska" i żydokomuna wprowadzili tak zamordystyczne przepisy, podatki i biurokrację(kilkukrotny wzrost pogłowia urzędnika od z casów PRL-u) tak, żeby polskie wielkie firmy po prostu zdechły i nie były w stanie się rozwijać, ale pomimo tego biurokratycznego zamordyzmu w Polsce rozwinęła się branża transportowa, która zdominowała rynek europejski. I tego kolonizatorzy nie mogli znieść, nie, co to, to nie! Rozwalają właśnie polski transport. Z branż, których nie ukradli żydzi, Naziści czy Jankesi przed 2004 przetrwało rolnictwo, anschlussu Polski przez Unię "Europejską" rolnictwo już nie przetrwało. Już niebawem 1-szy raz w ponad 1000-letniej historii nie będziemy w stanie już nawet wyprodukować jedzenia, które konsumujemy. Teraz z okazji "pandemii" zarzynane są resztki polskiego górnictwa.
O tym że od czasów stalinizmu zamiast systemu edukacji mamy system tresury niezmieniony po 1989, no może obniżono jego jakość, ale edukacji jako takiej nie ma, jest tylko tresura do niewolnictwa.
O tym jak dogłębnie jest skolonizowana Polska można by kilka opasłych książek napisać, z każdej dziedziny po opasłe tomisko, z dziedziny przemysłu, sektora bankowego, z sektora transportowego, z dziedziny masmediów i propagandy to by ze trzy książki, ze skolonizowania państwowego systemu "edukacji" tak samo.
Trzeba być ślepym, ażeby tego nie zauważać, nie ma już jakiejkolwiek znaczącej polskiej firmy, handlu wielkopowierzchniowego i nawet tego drobnego, wszystko rozkradzione i zniszczone przez żydo-nazi-saską dzicz i jeszcze równolegle do zniszczeń materialnych prowadzą depopulację jakiej Heinrich Himmler by się nie powstydził.
Jednymi z głównych złodziei była żydokomuna i żydostwo w ogóle n.p. Aleksander Kwaśniewski, Janusz Lewandowski, prof. Balcer. itp wykonywali plan dwóch żydów Sorosa Sachsa. Skala grabieży szacowana jest w bilionach złotych licząc po dzisiejszym kursie!
Teraz właśnie te parazyty szykują się do ukradzenia polskich nieruchomości pod pretekstem "zwrotu" żydom polskiego mienia "bezspadkowego".
Przykro mi, ale to są dzikie zwierzęta, zeżrą nas do reszty, od czasów rzucenia nas na pożarcie żydo-sowieckiej bestii zniszczyli już i złamali życia milionom Polaków i polskich rodzin i zniszczą kolejne tyle. Materialnie jako naród ukradli nam już niemal wszystko, zamiast nazywać rzeczywistość "paranoidalnymi bredniami", zastanów się lepiej po co żydostwo ukraińskie, amerykańskie i europejskie hoduje banderowców na Ukrainie i po co ich zaimportowało do Polski w ilościach katastrofalnych. Już w 2014 An Apelbałm ogłosiła banderyzm szowinizmem dozwolonym(trzecim po syjonizmie i nazizmie), żydowscy bonzowie Ukrainy hodują banderowców, zdarzało się nawet w ostatnich latach tresowanie banderowców w Izraelu. I pytanie: po co? Po co żydostwo hoduje banderowców i po co polskojęzyczna żydokomuna zaimportowała ich do Polski?
>
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

I rzeczywistość co widać na Twoim przykładzie.
A poza tym to powiedz, czy myślisz, że nie widać, że tam gdzie kiedyś były polskie sklepy, firmy, przemysł, banki są już tylko filie zagranicznych koncernów? Myślisz, że ludzie tego nie widzą? Że nie widać jak absolutnie każdy polskojęzyczny rząd po 1989 rozdawał na prawo i lewo wszystko co polskie i jeździł w wolnych chwilach macać ścianę do Izraela oraz instalował tu przyczółki tej zarazy. A prognozy są straszne, zbliża się nasz koniec, finalizacja zapowiedzianego ustami Nazistów planu sprowadzenia Polaków do roli "Polnische Untermenschen"/"gojów" w Polsce już są pierwsze wlęgi parazyta(oprócz tych starych, stalinowskich) w postaci jak na razie pustych zamkniętych osiedli budowanych za ukradzione nam środki n.p. w Toruniu. Podobnie jak szereg inicjatyw gebelsowskich wymierzonych w naród polski, a uprawianych przez polskojęzyczną żydokomunę stalinowską 2-go i 3-go miotu od czasów Stalina i żydostwo zewnętrzne vide: Grabowski, Gross, ADL, AIPAC itp neonazistowskie jaczejki.
17-08-2020 20:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)
>Z branż, których nie ukradli żydzi, Naziści czy Jankesi przed 2004 przetrwało rolnictwo, anschlussu Polski przez Unię "Europejską" rolnictwo już nie przetrwało. Już niebawem 1-szy raz w ponad 1000-letniej historii nie będziemy w stanie już nawet wyprodukować jedzenia, które konsumujemy.

Dowodem prawdziwości Twoich słów byłyby dane statystyczne np dptyczące handlowego bilansu żywnością w dowolnie wybranych latach z ostatniego stulecia

TY twierdzisz, TY przywołaj dane na uzasadnienie TWOJEJ tezy

Polecam zwłaszcza sektor mleczarski i wartość produkcji i eksportu polskich firm, zwłaszcza o spółdzielczej strukturze własności

Jesteś na racjonalistycznym forum. Wypada UDOWADNIAĆ swoje teorie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-08-2020 20:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
> To widać do dzisiaj, a choćby na przykładzie branży transportowej. Unia "Europejska" i żydokomuna wprowadzili tak zamordystyczne przepisy, podatki i biurokrację(kilkukrotny wzrost pogłowia urzędnika od z casów PRL-u) tak, żeby polskie wielkie firmy po prostu zdechły i nie były w stanie się rozwijać, ale pomimo tego biurokratycznego zamordyzmu w Polsce rozwinęła się branża transportowa, która zdominowała rynek europejski.

Pier0lisz facet. Transport przetrwał bo to w tym kraju wciąż dobra pensja.
Trzeba mieć jednak sporo szczęścia żeby nie dymać na magnesie. 20 lat temu jazda pod granicę bez tacho a kierowca odpoczywał dopiero za miedzą. BAG niemieckie sprawiło że trupem nikt się już tam nie wybierał. Te zamordystyczne przepisy sprawiły że kierowca miał ma jako takie warunki pracy.
Gdybyś miał przestać kilka dni w tych upałach na jakimś parkingu bez kibla lodówki klimy to może nie pisałbyś głupot o żydokomunie. Patrzyłbyś tylko jak Niemiec jedzie na płatny Autohof z prysznicem.

W tej branży jest syf ale szkoda że nie widzisz ile zmieniło się na plus dla kierowcy przez przepisy z UE


Wojciech Przytulski (676 punktów)
>> To widać do dzisiaj, a choćby na przykładzie branży transportowej. Unia "Europejska" i żydokomuna wprowadzili tak zamordystyczne przepisy, podatki i biurokrację(kilkukrotny wzrost pogłowia urzędnika od z casów PRL-u) tak, żeby polskie wielkie firmy po prostu zdechły i nie były w stanie się rozwijać, ale pomimo tego biurokratycznego zamordyzmu w Polsce rozwinęła się branża transportowa, która zdominowała rynek europejski.
>Pier0lisz facet. Transport przetrwał bo to w tym kraju wciąż dobra pensja.
Właśnie szykuje się rozwalanie tej branży.
>Trzeba mieć jednak sporo szczęścia żeby nie dymać na magnesie. 20 lat temu jazda pod granicę bez tacho a kierowca odpoczywał dopiero za miedzą. BAG niemieckie sprawiło że trupem nikt się już tam nie wybierał. Te zamordystyczne przepisy sprawiły że kierowca miał ma jako takie warunki pracy.
>Gdybyś miał przestać kilka dni w tych upałach na jakimś parkingu bez kibla lodówki klimy to może nie pisałbyś głupot o żydokomunie. Patrzyłbyś tylko jak Niemiec jedzie na płatny Autohof z prysznicem.
Przepisy dotyczyły wyśrubowania kosztów delegacji. Co ciekawe koncerny kolonizatorów jakoś nie wyśrubowały zarobków Polaków w Polsce, jest jasne i logiczne, że przepisy unijne służą rozwaleniu tej branży.
>W tej branży jest syf ale szkoda że nie widzisz ile zmieniło się na plus dla kierowcy przez przepisy z UE
Rzeczywiście masowa utrata pracy przez kierowców musi być spełnieniem marzeń, podobnie jak upadek wielu firm, a transport to tylko jedna z wielu branż celowo i planowo wyniszczanych przez żydów, Nazistów/"Niemców", żydo-Sasów i innych kolonizatorów.
Przykro mi, ale tej nie ukryjesz potężnej grabieży dokonanej przez żydo-nazi-saską dzicz oraz ich sowieckich kundli, których nam w Polsce wyhodowali. Jeszcze w czasach PRL-u byliśmy właścicielami blisko 100% stworzonego przez nas majątku, teraz zostały już resztki. Teraz właśnie kradzione są polskie lasy!! Ubytek rzędu 90% widać, przykro mi, nie pierd0lę, to widać!!
Poza tym jak już skończą rozwalać Białoruś, to zacznie się dobijanie nas! A kto wie może nas rozwalą wcześniej? W końcu żydokomuna oraz ich wspólnicy Naziści i żydo-Sasi szykują nasz holokaust od dawna, opiszę kiedyś ten proces dokładniej, ale zasadniczo od 1939 człekokształtne parazyty rządzące Europą i Ameryką prowadzą celowy, planowy i kompleksowy holokaust naszego narodu. Nie poszło im podczas zaborów to zrobili II WŚ i stalinizm i podczas nich holokaust Polaków zwłaszcza elit. Idzie im nieźle, bo już od dawna mają 100% wpływ na polskojęzyczne masmedia, aparat terroru w tym sądy, ustawodawstwo i system "edukacji". Ale postaram się opisać to szerzej w tym tygodniu.
Większość z Was patrzy na to w sposób wyrywkowy, a to jest niedorzeczne, jesteśmy holokaustowani jako naród(i nie my jedni w Europie) i trzeba patrzeć na całość procesu, grabież materialna jest potężna. Policzcie sobie jakie haracze("podatki") płacicie i porównajcie z kwotą jaką mógł zostawi dla siebie n.p. niewolnik w Starożytnym Rzymie, a w porywach było to 30% i miał jeszcze zapewniony wikt i opierunek, a czasem nawet możliwość wykupienia się z niewoli! Czy Wy taką możliwość macie?
17-08-2020 21:53 
 Ocena 1 na 3
farmer (22440 punktów)
> Policzcie sobie jakie haracze("podatki") płacicie i porównajcie z kwotą jaką mógł zostawi dla siebie n.p. niewolnik w Starożytnym Rzymie, a w porywach było to 30% i miał jeszcze zapewniony wikt i opierunek, a czasem nawet możliwość wykupienia się z niewoli! Czy Wy taką możliwość macie?

To co? Polska ma toczyć wojny w Europie i łupić inne narody?

tvn24.pl/p(*)ture-w-dniu-75-urodzin-4664142
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", arcybiskup nie musi się martwić o godne życie na emeryturze. J uż obecnie otrzymuje kilkanaście tysięcy złotych emerytury wojskowej - jako kapelan wojskowy doszedł do stopnia generała dywizji. Jako biskup senior otrzyma jeszcze dodatkowo 5 tysięcy złotych emerytury kościelnej.

Ksiądz generał dywizji? Wyobraź sobie że mały warzywniak nie urobi w podatkach na jego emeryturę. W podatkach. na to musi robić kilka ludzi dzień w dzień. To jest żydokomuna czy nie?
18-08-2020 10:37 
 0 na 2
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>> Policzcie sobie jakie haracze("podatki") płacicie i porównajcie z kwotą jaką mógł zostawi dla siebie n.p. niewolnik w Starożytnym Rzymie, a w porywach było to 30% i miał jeszcze zapewniony wikt i opierunek, a czasem nawet możliwość wykupienia się z niewoli! Czy Wy taką możliwość macie?To co? Polska ma toczyć wojny w Europie i łupić inne narody?
I co to wszystko co udało ci się wymyślić? I to są właśnie skutki żydo-sowieckiego wychowania, nie potrafisz myśleć, umiesz wyrzucać z siebie tylko brednie wprogramowane Ci przez system i oczywiście wszystkie nakierowane na podtrzymanie obecnej patologii, a stanowi ona spełnienie żydowskich/nazistowskich planów wobec Polski i Polaków.
>tvn24.pl/p(*)ture-w-dniu-75-urodzin-4664142
>Jak informuje "Gazeta Wyborcza", arcybiskup nie musi się martwić o godne życie na emeryturze. J uż obecnie otrzymuje kilkanaście tysięcy złotych emerytury wojskowej - jako kapelan wojskowy doszedł do stopnia generała dywizji. Jako biskup senior otrzyma jeszcze dodatkowo 5 tysięcy złotych emerytury kościelnej.
>Ksiądz generał dywizji? Wyobraź sobie że mały warzywniak nie urobi w podatkach na jego emeryturę. W podatkach. na to musi robić kilka ludzi dzień w dzień. To jest żydokomuna czy nie?
A co to ma do omawianego tematu? Episkopat polski jest wypełniony osobnikami pochodzenia wstydliwego, oraz współpracownikami różnych służ", masonerii itp swołoczy. To widać po ich stosunku do elementarza etyki katolickiej, ale mojej faktów n.t. skolonizowania Polski to nie zmienia, a jedynie pokazuje jej stopień, min 1/3 episkopatu to żydostwo, a ponad połowa nawet nie jest katolikami.
A mały warzywniak i cała reszta polskich firm i przedsiębiorstw, a także miliony Polaków nie wyrabiają z płaceniem haraczu, na żydokomunę ich patologiczny system neokomunistyczny, w tym przymusowe wypędzenia z Polski, zamilczane w "Gazecie Wyborczej". I jak się ma spłacanie haraczu kolonizatorom: żydom/żydokomunie, żydo-Sasom maści wszelkiej, Nazistom i innym zach Europejczykom do polskiej części KRK(nie mylić z żydostwem w sutannach, pokłosiem akcji "Hiacynt" itp akcji).?! Jak się ma? Ile tego jest, 1%, 3%?!
To co piszesz pokazuje tylko jak potężnym zniszczeniem dla Polski było rzucenie nas na pożarcie żydo-sowieckiej bestii, zwłaszcza zniszczenie systemu wychowania i edukacji, a także działający do dzisiaj system selekcji negatywnej do kadr państwowych i masmediów.
Normalny człowiek szukał by jakiejś logicznej odpowiedzi na to pytanie, a ty reagujesz jak pies Pawłowa zgodnie ze schematem tresury z GW, czyli wprost od żydokomuny oraz jej przekonań religijnych, stanowiących obecnie kanon wiary dla co najmniej połowy polskiego narodu, zwłaszcza części tzw "postępowej".
A przekonania te są proste i jasne, tu na forum n.p. szarley nimi tryska, sprowadzają się one żydowskiego/nazistowskiego przekonania i o istnieniu hierarchii ras i narodów i polskiego miejsca w tej hierarchii, takiego jak hitlerowcy przykazali.
18-08-2020 14:54 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)

>A przekonania te są proste i jasne, tu na forum n.p. szarley nimi tryska, sprowadzają się one żydowskiego/nazistowskiego przekonania i o istnieniu hierarchii ras i narodów i polskiego miejsca w tej hierarchii, takiego jak hitlerowcy przykazali.

Wystaw na chwilę głowę z okopów bo okopałeś się w tej żydokomunie i nawet jakby napisać że ludzie nie zbierają gówien po swoich psach to byś odpisał że to skutki żydo-sowieckiego wychowania.


>a jedynie pokazuje jej stopień, min 1/3 episkopatu to żydostwo, a ponad połowa nawet nie jest katolikami.

Żydzi przyznali mu taką wysoką emeryturę? Żydzi wprowadzili religię do szkół gdzie dzieci jej mają kilkaset godzin? Żydzi przy pomocy komisji majątkowej przejmują ziemię w Polsce?
Znaczy żydowskie tylko pod agendą Watykanu? Zastanów się jakie farmazony tu piszesz o żydokomunie.
21-08-2020 01:12 
 Ocena 1 na 1
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>>A przekonania te są proste i jasne, tu na forum n.p. szarley nimi tryska, sprowadzają się one żydowskiego/nazistowskiego przekonania i o istnieniu hierarchii ras i narodów i polskiego miejsca w tej hierarchii, takiego jak hitlerowcy przykazali.
>Wystaw na chwilę głowę z okopów bo okopałeś się w tej żydokomunie i nawet jakby napisać że ludzie nie zbierają gówien po swoich psach to byś odpisał że to skutki żydo-sowieckiego wychowania.
Wiesz, jeżeli żydo-sowiecki okupanci, a potem okupanci żydo-nazi-sascy przejęli ca 100% sygnału sterującego strukturą narodu polskiego, to tak jak najbardziej winny są ci, którzy sterują. Polacy nie nie mają jakiegokolwiek wpływu na treść podręczników szkolnych i akademickich, na treści w masmediach, na Komisję Edukacji "Narodowej" nie mieliśmy kiedykolwiek wpływu, nie mamy wpływu na listy wyborcze, na nominajce na sędziów i prokuratorów, na strukturę urzędniczą państwa, w tym na jej kilkukrotny rozrost pod wpływem EWG a potem UE. Polski wpływ na sterowanie nami jako narodem jest gdzieś tak koło zera %.
A kolejna sprawa to nielegalność kolonizacji jako takiej, nielegalność niewolnictwa, kradzieży i wymuszeń rozbójniczych, a także niszczenia wspólnot narodowych w Europie. To ostatnie to patologia, za którą można wsadzać do więzienia, albo wieszać bolszewickich polityków i "działaczy" antyludzkich organizacji jak n.p. Merkel, Kaczyński czy Soros itp.
>>a jedynie pokazuje jej stopień, min 1/3 episkopatu to żydostwo, a ponad połowa nawet nie jest katolikami.
>Żydzi przyznali mu taką wysoką emeryturę? Żydzi wprowadzili religię do szkół gdzie dzieci jej mają kilkaset godzin? Żydzi przy pomocy komisji majątkowej przejmują ziemię w Polsce?
Żydzi oraz inni cudzoziemcy kradną ziemię w Polsce, jest ich pełno w episkopacie, KRK też pewnie coś tam ukradł, ale największych grabieży dokonują kolonizatorzy, umotywowani nazistowskimi itp zabobonami.
>Znaczy żydowskie tylko pod agendą Watykanu? Zastanów się jakie farmazony tu piszesz o żydokomunie.
Episkopat w Polsce jest zażydzony i zeSBeczony. Jednym z ich ulubionych grzechów jest grzech zaniechania. Masowo zamilczają i udają, że nie widzą oczywistych przypadków wdeptywania w ziemię ludzkiej etyki, razem z masmediami współtworzą maszynkę do mielenia mózgów i sumień. Oprócz tego być może dopuszczają się kradzieży i grzechu braku umiaru w niej, ale i tak największy udział w grabieży Polski mają kolonizatorzy.
18-08-2020 19:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
>A przekonania te są proste i jasne, tu na forum n.p. szarley nimi tryska, sprowadzają się one żydowskiego/nazistowskiego przekonania i o istnieniu hierarchii ras i narodów i polskiego miejsca w tej hierarchii, takiego jak hitlerowcy przykazali.

Znów wymyślasz moje przekonanie. Skrajnie nieuczciwe w dyskusji
Dowód? - Ucieczka Przytulskiego


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-08-2020 20:46 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Trzeba być ślepym, ażeby tego nie zauważać, nie ma już jakiejkolwiek znaczącej polskiej firmy, handlu wielkopowierzchniowego i nawet tego drobnego

I znów pierd0lisz.

Tomasz Biernacki udział 51.10% liczba akcji50,103,000 wartośc rynkowa11.7 mld 51.10% 31 gru 2019
Dino Polska otworzyło w pierwszym półroczu tego roku 84 nowe sklepy wobec 81 rok wcześniej - podała spółka na swojej stronie internetowej.

Na koniec czerwca 2020 roku sieć liczyła 1 302 sklepy wobec 1 056 marketów rok wcześniej.

Powierzchnia sprzedaży sklepów Dino wyniosła 505,1 tys. m kw. wobec 407,7 tys. m kw. rok temu.

Kapitalizacja 22miliardy 6 miejsce w WIG20. więcej niż PEKAO 14,7 ledwo mniej niż PKN ORLEN który ma 24,19 miliarda...więc?
Leonardoo (1099 punktów)
Nie jest istotne to, co napisano w dokumentach. Ważniejsza jest późniejsza interpretacja.
Ktory (4 punktów)
>Dwóch się biło, trzeci skorzystał - tak można by podsumować wyniki szczytu UE. Przy narastającym
>konflikcie między północą a południem Unii, najbardziej zwycięsko wyszedł jej środek czyli V4 z
>Polską na czele. Jednocześnie udało się zawrzeć tak sprytny kompromis, że wszyscy wyjechali
>zadowoleni, co dla wspólnoty jest bardzo optymistyczne. Francja, która chciała wpisania
>"praworządności", ma ją wpisaną, a jednocześnie Polska może odtrąbić sukces, że nie ma
>"praworządności", bo tak została wpisana, że możemy mieć pewność, że nie ma szansy być zastosowaną.
>Polska osiągnęła wszystkie swoje cele: brak "praworządności", brak zobowiązania do osiągnięcia
>"neutralności klimatycznej" do 2050 (wpisana jest nie dla poszczególnych krajów, lecz dla całej
>wspólnoty) + bardzo duże środki.
>Jeszcze parę lat temu wieszczono, że już lada rok Polska stanie się płatnikiem netto do budżetu
>Unii. Tymczasem mamy rok 2020, jesteśmy największym beneficjentem i na długo jeszcze nim
>pozostaniemy.
>Co więcej, mimo pokrzykiwań medialnych o zabieraniu środków i pomimo tej logiki wedle której to na
>początku integracji powinniśmy otrzymywać najwięcej, okazuje się, że stale otrzymujemy coraz więcej.
>W nowej perspektywie otrzymamy więcej niż kiedykolwiek w poprzednich latach:
>2007-13: 102 mld eur (425 mld zł)
>2014-20: 106 mld eur (441 mld zł)
>2021-27: 160 mld eur (700 mld zł)
>Pamiętajmy jednak, że UE jest dobra nie dzięki budżetowym transferom, lecz dzięki temu, że mamy
>wspólny rynek.
>I najważniejsze: stopień ekscytacji tym szczytem jest tak duży, jak by to pieniądze z Unii budowały
>Polskę. Tymczasem Polska otrzyma 125 mld euro w formie bezzwrotnych dotacji na latach 2021-27, czyli
>ok. 18 mld eur rocznie. Składka to ok. 5 mld eur. Czyli z Unii dostawać będziemy ok. 55 mld zł
>rocznie. Polski budżet to 435 mld zł. Czyli pieniądze z Unii to zaledwie 12% polskiego budżetu.
>Ergo: Polskę budują krajowe siły. Środki unijne to jedynie opłata jaką kasujemy za to, że pozwalamy
>wielkim graczom hulać na naszym rynku. Obecnie wynegocjowano opłatę godziwą.

Bardzo optymistyczna wizja niestety wcześniej czy później zostaniemy ukarani za łamanie zasad. Przecież dzisiaj sześć miast nie otrzymało dofinansowań z UE za wprowadzenie stref wolnych od LGBT.
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>Dwóch się biło, trzeci skorzystał - tak można by podsumować wyniki szczytu UE. Przy narastającym
>konflikcie między północą a południem Unii, najbardziej zwycięsko wyszedł jej środek czyli V4 z
>Polską na czele.
A na czym to "zwycięstwo" miałoby polegać, bo nie idzie wywnioskować z rzeczywistości?
>Francja, która chciała wpisania
>"praworządności", ma ją wpisaną, a jednocześnie Polska może odtrąbić sukces, że nie ma
>"praworządności", bo tak została wpisana, że możemy mieć pewność, że nie ma szansy być zastosowaną.
>Polska osiągnęła wszystkie swoje cele: brak "praworządności",
"Praworządność w wydaniu IV-j Rzeszy(tzw Unii "Europejskiej") znamy z procesów norymberskich, a także mniej hucznych niemieckich ekscesów, jak n.p. zarzynanie "prawem" unijnym całych sektorów gospodarki, po 2004 rolnictwa itp, a zatem jeśli naprawdę uciekniemy od niemieckiej "praworządności" to można by to odhaczyć jako sukces, ale to niestety nieprawda. Wciąż jesteśmy masakrowani "prawem" IV-j Rzeszy, ca 85% "prawa" stanowionego w Polsce, to przepisy unijne.
>brak zobowiązania do osiągnięcia
>"neutralności klimatycznej" do 2050 (wpisana jest nie dla poszczególnych krajów, lecz dla całej
>wspólnoty)
"Neutralność klimatyczna", "zielony ład" itp patologie, to kolejne narzędzia masakrowania i dobijania państw kolonialnych. Po tym jak kolonizatorzy rozwalili polski program nuklearny(cywilny), zostaliśmy z węglem, katowanie polskiego górnictwa trwa od 1989 do dzisiaj. Służy to oczywiście dalszemu cofaniu w rozwoju i wyniszczaniu narodu polskiego, państwa polskiego, a także innych państw kolonialnych. Po kompletnym wyniszczeniu i rozkradzeniu przez kolonizatorskie parazyty polskiego przemysłu, sektora bankowego, handlu wielkopowierzchniowego, cofnięciu edukacji, rozpieprzeniu narodu masowymi, sztucznie wymuszonymi migracjami z miast do wsi, czy z Polski na tzw "zachód" i szeregu innych zniszczeń przyszedł czas na pozbawienie państwa polskiego zdolności do samodzielnej produkcji energii. Masowa choroba psychiczna jaką jest religia cieplarniana dąży do cofnięcia na polu technologicznym zarażonej nią ludzkości gdzieś tak do średniowiecza. Do zaleceń religii cieplarnianej stosują się tylko kolonie, państwa niezależne emitują sobie ile chcą. Takie choćby USA będące rozsadnikiem różnych syfilisów m. in. neokomunizmu, czy religii cieplarnianej i wielu innych, nie płaci ani grosza, nie katuje siebie jakimiś wyssanymi z brudnego palce "normami emisji", skatowana za to zostanie polska energetyka i polski transport, choć trzeba tu uczciwie przyznać, że polski transport zostałby skatowany niezależnie od tego. Niestety NIC wskazuje na to, aby te kolonizatorskie parazyty się od Polski odczepiły, a wręcz przeciwnie, wiele wskazuje na to, że dzikie zwierzęta nie potrafią przestać jeść. W ich życiu chodzi tylko o pożeranie kolejnych ofiar.
>+ bardzo duże środki.
I co z tego? Kto te wyżera te wszystkie "dotacje", a kto na nie pracuje?
>Jeszcze parę lat temu wieszczono, że już lada rok Polska stanie się płatnikiem netto do budżetu
Polska od ponad 200-u lat jest płatnikiem netto proszę pana.
>Unii. Tymczasem mamy rok 2020, jesteśmy największym beneficjentem i na długo jeszcze nim
>pozostaniemy.
>Co więcej, mimo pokrzykiwań medialnych o zabieraniu środków i pomimo tej logiki wedle której to na
>początku integracji powinniśmy otrzymywać najwięcej, okazuje się, że stale otrzymujemy coraz więcej.
>W nowej perspektywie otrzymamy więcej niż kiedykolwiek w poprzednich latach:
>2007-13: 102 mld eur (425 mld zł)...
>Pamiętajmy jednak, że UE jest dobra nie dzięki budżetowym transferom, lecz dzięki temu, że mamy
>wspólny rynek.
Na którym Polska występuje w charakterze zaplanowanego w Mitteleuropa czy innym Generalplan Ost bantustanu z podludźmi do pracy za stawki wegetatywne, służących także za źródło eksportu taniej siły roboczej.
>I najważniejsze: stopień ekscytacji tym szczytem jest tak duży, jak by to pieniądze z Unii budowały
>Polskę. Tymczasem Polska otrzyma 125 mld euro (...)
>Polski budżet to 435 mld zł. Czyli pieniądze z Unii to zaledwie 12% polskiego budżetu.
>Ergo: Polskę budują krajowe siły. Środki unijne to jedynie opłata jaką kasujemy za to, że pozwalamy
>wielkim graczom hulać na naszym rynku. Obecnie wynegocjowano opłatę godziwą.
Opłata jest niegodziwa w porównaniu do strat jakie poniosła Polska w wyniku finalizowania planów III-j Rzeszy oraz żydo-saskich plutokracji, nie ma godziwej opłaty za wyniszczanie narodu i zamianę państwa w niezdolny do jakiegokolwiek poważnego działania bantustan. Prowadzona jest pauperyzacja mas i cofanie w rozwoju obliczone na kompletne unicestwienie narodu polskiego w kilka pokoleń -max 2-3. Do zniszczeń spowodowanych żydowskimi, nazistowskimi, jankeskimi i innymi grabieżami należy dodać zniszczenia demograficzne spowodowane celowym i planowym wyganianiem milionów Polaków za granicę, a także celowe i planowe importowanie do Polski obcej cywilizacyjnie i kulturowo, często wrogiej wobec Polaków imigracji w tym imigracji z państw III-go świata jak n.p. Pakistan, czy Izrael!
Import imigracji z III-go świata będzie stanowił gwarancję wykończenia narodu polskiego. W maju 2018 Morawiecki podpisał oenzetowską deklarację o imporcie do Polski imigracji z państw islamskich i Afrykańskich, a równolegle do tego trwa ciągłe fałszowanie polskich paszportów i rozdawanie ich żydostwu izraelskiemu.
Podsumowując utrata całej infrastruktury przemysłowej, bankowej, handlowej, zarzynanie rolnictwa, demografii, pauperyzacja narodu polskiego neokomunizmem i kompleksowe wyniszczanie wszystkich innych elementów wspólnoty narodowej, a także stopniowa zamiana w III-i świat NIE SĄ WARTE nawet miliona razy większej transzy zadrukowanych papierków, czy impulsów elektronicznych tzw "Euro"!!
msyku (454 punktów)
Warto dodać, że na tym szczycie uzgodniono, że Unia Europejska będzie się zadłużać, czego wcześniej nie robiła. Dlatego właśnie tych pieniędzy jest tak dużo. Część to pożyczki, które oczywiście trzeba będzie spłacić w przyszłości i to z odsetkami.

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365