 |
Czy taoistyczny koncept był zaczynem leseferyzmu? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-11-2020 08:18 | Arminius (25555 punktów) | Czy taoistyczny koncept był zaczynem leseferyzmu?
2 na 2 | Podlinkowany tekst jest minirecenczją książki chińskiego uczonego, Lansina Xianga, zatytułowanej "The Quest for Legitimacy in Chinese Politics". Warto się z nim zapoznać ze względu na podniesiony przez autora, fundamentalny jego zdaniem, problem mariażu marksizmu i konfucjanizmu - który to eksperyment od kilkudziesięciu lat ma miejsce w Chinach. Mnie jednakże najbardziej zafrapowała teza autora o tym, iż europejski liberalizm gospodarczy ma korzenie wybitnie...konfucjańskie. Miało to wyglądać tak: Francois Quesney twórca fizjokratyzmu i leseferyzmu, który miał ogromny wpływ na poglądy Adama Smitha twórcy liberalizmu zachodniego - był wybitnym znawcą Chin. Napisał on między innymi książkę pt. "Le Despotisme de la Chine", w której wnikliwie opisał konfucjanizm oraz ustrój chiński - wyrażając się o nim w superlatywach. Zwano go..."europejskim Konfucjuszem". Xiang twierdzi, iż koncepcja leseferyzmu, stanowiąca fundament nieskażonej gospodarki wolnorynkowej, została zainspirowana taoistycznym konceptem wu-wej - co oznacza "brak akcji". Jeżeli jest w tym jakaś prawda - to okazałoby się, iż pobyt jezuitów z misjami w Chinach zaowocował nie tylko transferem zachodnich wynalazków na grunt chiński - ale i vice versa, w czym nie byłoby, nota bene, nic dziwnego. Zainteresowanych problemem odsyłam do detali w podlinkowanym tekście. "Xiang needs to go back to the basics: the West did not invent the free market. The laisser-faire principle was first conceptualized by Francois Quesnay, the forerunner of Adam Smith’s “invisible hand”. Quesnay, curiously, was known at the time as the “European Confucius”. In Le Despotisme de la Chine (1767), written 9 years before The Wealth of Nations, Quesnay was frankly in favor of the meritocratic concept of giving political power to scholars and praised the “enlightened” Chinese imperial system.An extra delicious historical irony is that laisser-faire, as Xiang reminds us, was directly inspired by the Taoist concept of wu wei – which we may loosely translate as “non-action”.Xiang notes how “Adam Smith, deeply influenced by Quesnay whom he had met in Paris for learning this laisser-faire philosophy, may have got right the meaning of wu wei with his invention of “invisible hand”, suggesting a proactive rather than passive economic system, and keeping the Christian theological dimension aside.” Xiang reviews everyone from Locke and Montesquieu to Stuart Mill, Hegel and Wallerstein’s “world system” theory to arrive at a startling conclusion: “The conception of China as a typical ‘backward’ economic model was a 20th century invention built upon the imagination of Western cultural and racial superiority, rather than historical reality.” Moreover, the idea of ‘backward-looking’ was actually not established in Europe until the French revolution: “Before that, the concept of ‘revolution’ had always retained a dimension of cyclical, rather than ‘progressive’ – i.e., linear, historical perspective. The original meaning of revolution (from the Latin word revolutio, a “turn-around”  contains no element of social progress, for it refers to a fundamental change in political power or organizational structures that takes place when the population rises up in revolt against the current authorities.” finanz.dk/(*)confucius-marry-marx-in-china/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | "Dążenie ku swemu przeciwienstwu jest przejawem ruchu dao" Laozi
Rozdział 9, podrozdział: Niezmienne prawo natury, Feng Youlan "Krótka historia filozofii chińskiej".
Słowo klucz to "dążenie". Nie "zamiana" w swoje przeciwieństwo.
Ja bardziej widzę podobieństwo Laozi do myśli Hegla.
Kompromisy. Dlatego mamy systemy mieszane. Przegięcie w jedną stronę powoduje reakcję (dążenie ku przeciwieństwu). Tak jakby życie chciało się trzymać środka drogi.
|
|
| okragly (21676 punktów) |
> mariażu marksizmu i konfucjanizmu - który to eksperyment od kilkudziesięciu lat ma miejsce w Chinach. Marks był żydem, oni i Chińczycy są wspólnotowi, nie przypadkiem komunizm udał sie jak dotąd tylko w Izraelu w formie kibucu
>Mnie zafrapowała teza o tym, iż europejski liberalizm gospodarczy ma korzenie konfucjańskie. za nasz indywidualizm, odpowiada chrześcijaństwo. My jesteś na podobieństwo boga a on samotny, mądry, mocny itp. Kościół zniszczył pierwotne (stadne) normy społeczne i wywołało cały szereg zmian w zachowaniu i sposobie myślenia, które zmieniły nasza naturę. Kościół zniszczył stadność (byly to mocne konstrukcje spoleczne, dlatego klopotliwe dla kościoła)) pod pozorem walki z kazirodztwem Skutkowało to wyodrębnieniem małych, słabych, zatomizowanych rodzin, osłabieniem więzi stadnych, zwiększeniem indywidualizmu, mobilności i pojawieniem się zestawu wartości oraz konstrukcji psychologicznych i społecznych, które ukształtowały nasz dzisiejszy świat. Przyczyna indywidualizmu (kościół) słabnie, ale indywidualistyczne społeczeństwo podoba sie patoelitom, łatwiej nami sterować, wykorzystać także będzie promowany do końca świata
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Przyczyna indywidualizmu (kościół) słabnie, ale indywidualistyczne społeczeństwo podoba sie patoelitom, łatwiej nami sterować, wykorzystać także będzie promowany do końca świata
Emocjonalność zbiorowa Chińczyków zapewne różni się istotnie od emocjonalności Europejczyków czy Amerykanów ale czy wg Ciebie tym można sterować, ustawić, kontrolować?
Jeżeli jakiś patriarcha Zachodu promuje ideę samotnego, wszechmocnego Pana, to czy wg Ciebie próbuje innym podrzucić do umysłów "kukułcze jajo" czy raczej sam jest po prostu tą ideą zainfekowany i rozsiewa to co panuje nad jego umysłem?
Czy rozwinięte w procesie wychownia emocje można w ogóle zmienić?
Jak sobie przypomnę ile raz w dzieciństwie brałem udział w katolickim "kulcie Pana" to natychmiast uświadamiam sobie jak bardzo mój umysł jest przesiąknięty ideą "Pana".
Pytanie, czy my, tak psychicznie skonstruowani, potrafilibyśmy w ogóle żyć bez "Pana" czy dla nas były to upadek, bo na tym stopniu rozwoju nie mamy już zdolności stworzyć innych idei?
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Przyczyna indywidualizmu (kościół) słabnie, ale indywidualistyczne społeczeństwo podoba sie patoelitom, łatwiej nami sterować, wykorzystać także będzie promowany do końca świata >Emocjonalność zbiorowa Chińczyków zapewne różni się istotnie od emocjonalności Europejczyków czy Amerykanów ale czy wg Ciebie tym można sterować, ustawić, kontrolować? tym sie steruje poprzez bajki, filmy, program w szkole nastawiony na indywidualność czy religię. Grzechy czy zasługi nie są indywidualne, jak twierdzi kk, morderca nie pójdzie do "piekła" tylko cała wspólnota wśród której dorastał
>Jeżeli jakiś patriarcha Zachodu promuje ideę samotnego, wszechmocnego Pana, to czy wg Ciebie próbuje innym podrzucić do umysłów "kukułcze jajo" czy raczej sam jest po prostu tą ideą zainfekowany i rozsiewa to co panuje nad jego umysłem? patoelity sa zorganizowane, czesto sie spotykaja np grając w golfa, pijac szampan pogryzajac kawiorem, dzialaja jak stado wilkow, nam owcom mowia podzielcie sie na jednostki, aby nas wykorzystac. Stado owiec jak zobaczy wilki nie dzieli sie a skupia w krąg na zewnatrz wystawiajac rogi, tego boja sie patoelity, że sie zorganizujemy, wystawimy rogi i oni nie będa mogli nas strzyc, doic, czy wysylac jako mieso armatnie itp
>Czy rozwinięte w procesie wychownia emocje można w ogóle zmienić? jako nastolatek, okres buntu, wtedy jest okienko
|
|
 | 1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >> mariażu marksizmu i konfucjanizmu - który to eksperyment od kilkudziesięciu lat ma miejsce w Chinach. >Marks był żydem, oni i Chińczycy są wspólnotowi, nie przypadkiem komunizm udał sie jak dotąd tylko w Izraelu w formie kibucu Gromadne są wszystkie typy cywilizacyjne poza łacińską i po części bizantyńską. I mylisz się co do "udania" się komunizmu "tylko w kibucach", "udał się komunizm" i w ZSRR u gromadnych Ruskich, u Chińczyków i kilku innych gromadnych ludów Azji. >>Mnie zafrapowała teza o tym, iż europejski liberalizm gospodarczy ma korzenie konfucjańskie. Raczej nie. >za nasz indywidualizm, odpowiada chrześcijaństwo. Ty dalej nie rozróżniasz indywidualizmu od personalizmu. Jak szukasz "odpowiedzialnych" za personalizm KRK to szukaj u starożytnych Rzymian i Greków. >My jesteś na podobieństwo boga a on samotny, mądry, mocny itp. Kościół zniszczył pierwotne (stadne) normy społeczne i wywołało cały szereg zmian w zachowaniu i sposobie myślenia, które zmieniły nasza naturę. Natura ludzka jest niezmienna, zmienić można co najwyżej sposób(metodę) chowu. >Kościół zniszczył stadność (byly to mocne konstrukcje spoleczne, dlatego klopotliwe dla kościoła)) pod pozorem walki z kazirodztwem Znowu się mylisz lub celowo wciskasz kit. Personalizm jest niezbędny do funkcjonowania etyki rzymsko-katolickiej i w ogóle ludzkiej etyki, wynalazczości i twórczości na zaawansowanym poziomie, rozwoju osobowego i szeregu innych cech koniecznych dla istot rozumnych. >Skutkowało to wyodrębnieniem małych, słabych, zatomizowanych rodzin, osłabieniem więzi stadnych, zwiększeniem indywidualizmu, mobilności Emancypacja rozumu jednostki ponad bezmyślną gromadę jest kluczowa do rozwoju cywilizacyjnego. Więzi społeczne tak zostały "osłabione", że powstały narody, zmora (neo)bolszewii i wielu innych zniewalaczy, te narody były tak "słabe", że skolonizowały potem i wyprzedziły całą resztę gromadnego świata, ale Ty wbrew rzeczywistości klepiesz w kółko te swoje mantry n.t. pojęcia, którego znaczenia nawet nie rozumiesz, lub udajesz, że nie rozumiesz. >i pojawieniem się zestawu wartości oraz konstrukcji psychologicznych i społecznych, które ukształtowały nasz dzisiejszy świat. Cywilizacja łacińska została zniszczona w XX-m wieku w tym i w Polsce i wtedy rozpoczął się proces uwsteczniania do gromadności, skutki są coraz bardziej opłakane, a choćby z ostatnich: wylew wściekłych macic na polskie ulice, gromady zdalnie sterowanych masmediami debilek robią bezmyślnie syf, a cofanie do gromadności postępuje. > Przyczyna indywidualizmu (kościół) słabnie, ale indywidualistyczne społeczeństwo podoba sie patoelitom, łatwiej nami sterować, wykorzystać także będzie promowany do końca świata Po wielokroć łatwiej steruje się gromadnymi, to u gromadnych zawsze silne były despocje n.p. carat, cesarze w Chinach itd Dlatego też cała Europa cofana jest do gromadności już od II WŚ co najmniej.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|