Racjonalista - Strona głównaDo treści
Diabeł ludowy versus diabeł teologiczny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-11-2020 21:02Arminius (25555 punktów)Diabeł ludowy versus diabeł teologiczny
Ocena 6 na 6
"Igraszki z diabłem" to klasyka gatunku. Rodzaj groteski/komedii podanej w formule baśniowej. Spektakl Teatru Telewizji (o tytule jak wyżej) z 1980 r. uchodzi za jego najlepszą produkcję. I nie dziwota - występuje w nim plejada wybitnych aktorów. Z taką obsadą, sztuka bazująca na komedii Jana Drdy - czeskiego twórcy, była skazana na sukces.
W dziele Drdy przewija się multum ludowych wątków i podań traktujących o diable - także takich, które mają swoje wersje w polskiej kulturze ludowej.
Diabły u Drdy nie są straszne, są swojskie, często nawet dają się bardziej lubić niż ci, co z nimi walczą. Zawsze mnie to zastanawiało, ten charakterystyczny rys ludowych podań o diable, w których diabeł jest oswojony, niegroźny, dający się przekupić czy wystrychnąć na dudka. Całkiem to inny - jak widać diabeł niż ten srogi, okrutny, odpychający, słowem...teologiczny.


www.youtube.com/watch?v=tTQJ3MUJVJc
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54911 punktów)
>"Igraszki z diabłem" to klasyka gatunku. Rodzaj groteski/komedii podanej w formule baśniowej.
>Spektakl Teatru Telewizji (o tytule jak wyżej) z 1980 r. uchodzi za jego najlepszą produkcję. I nie
>dziwota - występuje w nim plejada wybitnych aktorów. Z taką obsadą, sztuka bazująca na komedii Jana
>Drdy - czeskiego twórcy, była skazana na sukces.

Nie tylko doskonała gra świetnych aktorów, ale też perfekcyjny przekład na polski
Drda posługuje się nie tylko poprawną czeszczyzną, ale wplata też świetnie przełożony ludowy, chłopski język

Nie wierzę w językową zaporę między czeskim a polskim, więc tym bardziej polecam poszukać na yt oryginału "Hrátky s čertem" o wiele starszego przedstawienia czechosłowackiej telewizji, do której zatrudniono (z przyczyn pozaartystycznych) najlepszych czeskich aktorów. Wersja trąci myszką, bo jest moc starsza od polskiej, ale za to scenografem był sam Josef Lada, ten sam, który narysował Josefa Švejka i kota Mikeąa (pewnie znanego polskiej publice) jednego z najlepszych czeskich rysowników swojej epoki, genialnego samouka porównywanego jedynie z Čapkiem i Vančurą,

>W dziele Drdy przewija się multum ludowych wątków i podań traktujących o diable - także takich, które mają swoje wersje w polskiej kulturze ludowej.
Nie ma wielkiej różnicy w postrzeganiu diabła w ludowych kulturach polskich i czeskich. Świadomie używam pluralis, jako że nie ma jednego polskiego jak i jednego czeskiego folkloru

Pozaartystycznie Drda był niesamowitym kanalią, zwolennikiem cenzury i moc pisarzy skazał na fizyczną pracę pozbawiając czeską kulturę ich dorobku, ale pisał dobrze i warto go czytać (i oglądać) ale nie watro go uważać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
schlawiner (400 punktów)
>> ale też perfekcyjny przekład na polski

>
Szarley, co sądzisz o Hulki-Laskowskiego przekładzie "Osudov"? Zapytałbym Cię per priv, gdyby była taka opcja.
hanging_bishop (1112 punktów)
Ba! Można go było przebłagać napitkiem. W "Krzyżakach" Sienkiewicza jest dużo wzmianek o wierzeniach słowiańskich, w tym o Borucie (gdy Maćko, Jagienka i Hlava chcą przejść przez las). Dużo mówi się o pierwiastku rzymskim, chrześcijańskim i greckim w naszej cywilizacji. Zapomina się o ludowym... Sienkiewicz nie zapomniał.
Elasp (6859 punktów)

>walczą. Zawsze mnie to zastanawiało, ten charakterystyczny rys ludowych podań o diable, w których
>diabeł jest oswojony, niegroźny, dający się przekupić czy wystrychnąć na dudka. Całkiem to inny -
>jak widać diabeł niż ten srogi, okrutny, odpychający, słowem...teologiczny.

Folklor to relikt pogaństwa. Można przypuszczać, że diabeł w folklorze to demon pozbawiony funkcji, jaką miał w dawnej religii, podobnie jak np. Baba Jaga.

pl.wikipedia.org/wiki/Baba_Jaga
07-12-2020 06:45 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
> Folklor to relikt pogaństwa.
"Pogaństwo, Poganie - deprecjonujące określenie używane przez chrześcijan wobec wyznawców religii niechrześcijańskich"
>Można przypuszczać, że diabeł w folklorze to demon pozbawiony funkcji, jaką miał w dawnej religii,
Która jest dawna, bo rodzimowierstwo to współcześnie wyznawana religia?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Folklor to relikt pogaństwa.
Folklor to ludowa twórczość.

cr
Elasp (6859 punktów)
>> Folklor to relikt pogaństwa.
> Folklor to ludowa twórczość.
>
cr


encyklopedia.pwn.pl/haslo/folklor;3901773.html

Mam w szczególności na myśli to, co nazywa się zanikającym folklorem tradycyjnym.
16-12-2020 15:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Można przypuszczać, że diabeł w folklorze to demon pozbawiony funkcji,
> jaką miał w dawnej religii

Czy dawnej czy obecnej i co tak naprawdę jest folklorem, a co nie jest - można dyskutować.

Włoska gazeta "La Repubblica" w 2018 r. opublikowała artykuł, którego autor odbył wcześniej rozmowę z Ojcem Świętym. Zdaniem dziennikarza Scalfari'ego, papież miał stwierdzić, że "osoby, które wierzą, trafiają do nieba. Dusze wyrażające skruchę również znajdą się przed boskim obliczem. Natomiast ci, którzy odwracają się od Boga, po śmierci znikają. Nie ma kary".
Po publikacji Watykan wydał specjalne oświadczenie, w którym zakomunikował iż "Ojciec Święty Franciszek przyjął ostatnio założyciela dziennika "La Repubblica", a spotkanie miało charakter prywatny z okazji Wielkanocy. Z tego powodu żaden cytat z artykułu nie może być uważany za wierną transkrypcję słów Ojca Świętego".

Coś jednak musiało być na rzeczy..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Elasp (6859 punktów)
>> Można przypuszczać, że diabeł w folklorze to demon pozbawiony funkcji,
>> jaką miał w dawnej religii
>Czy dawnej czy obecnej i co tak naprawdę jest folklorem, a co nie jest - można dyskutować.
>Włoska gazeta "La Repubblica" w 2018 r. opublikowała artykuł, którego autor odbył wcześniej rozmowę z Ojcem Świętym. Zdaniem dziennikarza Scalfari'ego, papież miał stwierdzić, że "osoby, które wierzą, trafiają do nieba. Dusze wyrażające skruchę również znajdą się przed boskim obliczem. Natomiast ci, którzy odwracają się od Boga, po śmierci znikają. Nie ma kary", itd.

Jeżeli nie ma kary, to nie ma sprawiedliwości, a to z kolei musiałoby oznaczać, że nie istnieje Bóg pojęty jako wymierzający tę sprawiedliwość. Chyba że powiemy, że kara jest i jest nią brak nagrody (unicestwienie i brak wiecznej szczęśliwości). To jednak nie stanowi jakiejkolwiek kary dla istot zdeprawowanych, którym w ogóle nie zależało na nagrodzie (na tej nagrodzie). Franciszek albo więc rozumował w sposób prowadzący do wniosku, że nie istnieje Bóg (Bóg-Sędzia), albo do wniosku, iż nie istnieje Szatan (radykalne zło). Nie sądzę więc, aby podtrzymywał to rozumowanie.

20-12-2020 05:10 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
> Jeżeli nie ma kary, to nie ma sprawiedliwości, a to z kolei musiałoby oznaczać, że nie istnieje Bóg pojęty jako wymierzający tę sprawiedliwość. Chyba że powiemy, że kara jest i jest nią brak nagrody (unicestwienie i brak wiecznej szczęśliwości). To jednak nie stanowi jakiejkolwiek kary dla istot zdeprawowanych, którym w ogóle nie zależało na nagrodzie (na tej nagrodzie). Franciszek albo więc rozumował w sposób prowadzący do wniosku, że nie istnieje Bóg (Bóg-Sędzia), albo do wniosku, iż nie istnieje Szatan (radykalne zło). Nie sądzę więc, aby podtrzymywał to rozumowanie.
Mówi co myśli, oświadczenie Watykanu to stanowisko Watykanu, nie jego, tak samo twoje "nie sądzę"... Franciszek jest w potrzasku, jego umysł częściowo się otworzył, lecz nie na tyle, by rozwiązać Krk, lub z niego wystąpić. Więzień, który zamiast opuścić więzienie chce w nim posprzątać. Po pierwsze nie uda mu się to, a po drugie, nawet gdyby mu się udało, to więzienie zawsze pozostanie więzieniem, ale tak daleko nie myśli i raczej do końca swych dni nie zdąży tak pomyśleć, no chyba, że ktoś "dostarczy mu mój komentarz"...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2020 10:33 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)analogia?
>Franciszek jest w potrzasku, jego umysł częściowo się otworzył, lecz nie na tyle, by >rozwiązać Krk, lub z niego wystąpić. Więzień, który zamiast opuścić więzienie chce w >nim posprzątać. Po pierwsze nie uda mu się to, a po drugie, nawet gdyby mu się udało, >to więzienie zawsze pozostanie więzieniem, ale tak daleko nie myśli i raczej do końca >swych dni nie zdąży tak pomyśleć, no chyba, że ktoś "dostarczy mu mój komentarz"...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Czy będzie tu jakaś analogia do Gorbaczowa i procesu pierestrojki?
21-12-2020 08:59 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: analogia?
>Czy będzie tu jakaś analogia do Gorbaczowa i procesu pierestrojki?
Tak, ZSRR to też było niereformowalne więzienie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365