Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ujgurscy niewolnicy na chińskich polach bawełny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
20-12-2020 11:09Arminius (25555 punktów)Ujgurscy niewolnicy na chińskich polach bawełny?
Ocena 4 na 4
Wiele wskazuje na to, iż Chiny w prowincji Sinkiang stosują od pewnego czasu wobec tamtejszych muzułmańskich mnieszości etnicznych, głównie Ujgurów, przymus pracy fizycznej na polach bawełny i podczas procesu obróbki tego surowca. Skala zjawiska jest ogromna, może dotyczyć kilkuset tysięcy ludzi. Chiny odpowiadjają za 1/5 produkacji bawełny w skali globalnej. Do niedawna siłę roboczą zatrudnioną przy zbiorze bawełny stanowili głównie migrujący robotnicy sezonowi. Po ustaniu ich napływu w wystarczającej ilości, władze Chin zdecydowały się rozwiązać problem, poprzez przymusowe narzucenie pracy jak wyżej Ujgurom. Jest to - warto podkreślić - kolejna szykana, wymierzona w mneiszość etniczą kompleksowo prześladowaną przez Pekin od wielu lat.
Zainteresowanych problemem, odsyłam do podlinkownaego materiału.

"China is forcing hundreds of thousands of Uighurs and other minorities into hard, manual labour in the vast cotton fields of its western region of Xinjiang, according to new research seen by the BBC.Based on newly discovered online documents, it provides the first clear picture of the potential scale of forced labour in the picking of a crop that accounts for a fifth of the world’s cotton supply and is used widely throughout the global fashion industry."

www.bbc.co(*)z0g306v8c/china-tainted-cotton
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
Z naszego współczesno-europejskiego punktu widzenia to jest naganne. Ale z punktu widzenia większości cywilizacji na przestrzeni dziejów - to standard.
Zresztą nawet w Europie tak się działo i dzieje, tylko dla niepoznaki nazywa się to inaczej I wtedy jest wszystko w porządku.

Racjonalnie więc rzecz biorąc - nic nowego na świecie. Zawsze silniejszy wykorzystywał słabszego. Nie wiem też, czy jest to bardziej naganne od masowego nie-pracowania, jak dzieje się w Europie. Ale to już rzecz na osobną dyskusję...
20-12-2020 20:40 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)wybór Ujgurów
>Z naszego współczesno-europejskiego punktu widzenia to jest naganne. Ale z punktu widzenia większości cywilizacji na przestrzeni dziejów - to standard.
>Zresztą nawet w Europie tak się działo i dzieje, tylko dla niepoznaki nazywa się to inaczej I wtedy jest wszystko w porządku.

To jednak całkiem inna liga przymusu. O czym najlepiej świadczy fakt, iż Ujgurzy bez żadnych wątpliwości wybierają wyzysk europejski - jak tylko mogą.
DyktaFon (9281 punktów)Odp: wybór Ujgurów
>>Z naszego współczesno-europejskiego punktu widzenia to jest naganne. Ale z punktu widzenia większości cywilizacji na przestrzeni dziejów - to standard.
>>Zresztą nawet w Europie tak się działo i dzieje, tylko dla niepoznaki nazywa się to inaczej I wtedy jest wszystko w porządku.
>To jednak całkiem inna liga przymusu. O czym najlepiej świadczy fakt, iż Ujgurzy bez żadnych wątpliwości wybierają wyzysk europejski - jak tylko mogą.
>
Całkiem podobnie, jak Europejczycy: też znaczna ich część emigrowała i emigruje. I to nie jednostki, a wręcz miliony osób. W czym więc różnica?
20-12-2020 21:23 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)w tym
>>>Z naszego współczesno-europejskiego punktu widzenia to jest naganne. Ale z punktu widzenia większości cywilizacji na przestrzeni dziejów - to standard.
>>>Zresztą nawet w Europie tak się działo i dzieje, tylko dla niepoznaki nazywa się to inaczej I wtedy jest wszystko w porządku.
>>To jednak całkiem inna liga przymusu. O czym najlepiej świadczy fakt, iż Ujgurzy bez żadnych wątpliwości wybierają wyzysk europejski - jak tylko mogą.
>>
>Całkiem podobnie, jak Europejczycy: też znaczna ich część emigrowała i emigruje. I to nie jednostki, a wręcz miliony osób. W czym więc różnica?

W tym, że Europejczycy (robotnicy fizyczni) raczej do Chin, do pracy na plantacjach, nie emigrują. Ujgurzy zaś o tym marzą ( żeby dostać się do Europy i tu pracować na plantacjach)
DyktaFon (9281 punktów)Odp: w tym
>>>>Z naszego współczesno-europejskiego punktu widzenia to jest naganne. Ale z punktu widzenia większości cywilizacji na przestrzeni dziejów - to standard.
>>>>Zresztą nawet w Europie tak się działo i dzieje, tylko dla niepoznaki nazywa się to inaczej I wtedy jest wszystko w porządku.
>>>To jednak całkiem inna liga przymusu. O czym najlepiej świadczy fakt, iż Ujgurzy bez żadnych wątpliwości wybierają wyzysk europejski - jak tylko mogą.
>>>
>>Całkiem podobnie, jak Europejczycy: też znaczna ich część emigrowała i emigruje. I to nie jednostki, a wręcz miliony osób. W czym więc różnica?
>W tym, że Europejczycy (robotnicy fizyczni) raczej do Chin, do pracy na plantacjach, nie emigrują. Ujgurzy zaś o tym marzą ( żeby dostać się do Europy i tu pracować na plantacjach)
>
Za to inżynierowie europejscy (m.in. polscy) z wielkim zacięciem pracują na zmywaku w innych krajach. Nie wiem, co lepsze... O marzeniach nie piszę, bo nie znam
21-12-2020 10:42 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)co lepsze?

>Za to inżynierowie europejscy (m.in. polscy) z wielkim zacięciem pracują na zmywaku w innych >krajach. Nie wiem, co lepsze... O marzeniach nie piszę, bo nie znam

I jest to robota nieporównywalnie lepsza niż niewolnicza praca na plantacji chińskiej bawełny. Pracowałem w USA na zmywaku, mam doświadczenie - i w żadnym wypadku bym tego nie zamieniłbym tego na chińską plantację. Co rzecz jasna nie oznacza, iż praca na zmywaku jest wysublimowaną przyjemnością.
DyktaFon (9281 punktów)Odp: co lepsze?
>>Za to inżynierowie europejscy (m.in. polscy) z wielkim zacięciem pracują na zmywaku w innych >krajach. Nie wiem, co lepsze... O marzeniach nie piszę, bo nie znam
>I jest to robota nieporównywalnie lepsza niż niewolnicza praca na plantacji chińskiej bawełny. Pracowałem w USA na zmywaku, mam doświadczenie - i w żadnym wypadku bym tego nie zamieniłbym tego na chińską plantację. Co rzecz jasna nie oznacza, iż praca na zmywaku jest wysublimowaną przyjemnością.

Proszę tylko zauważyć, że na tej plantacji pracują osoby, które i tak innej pracy wykonywać by nie mogły (z braku wiedzy i umiejętności). Co chyba nie dotyczy inżyniera, pracującego na zmywaku (no chyba, że się mylę... co nie jest wykluczone, gdyż znam osoby o takim wykształceniu pracujące na przysłowiowym "zmywaku" i wcale nie tęskniące do zmiany pracy).

Czyli, że życie jest jednak dość skomplikowane... I proste nazywanie jakiejś pracy "niewolniczą" nie zawsze jest uzasadnione.
21-12-2020 13:48 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zawsze nie

>Proszę tylko zauważyć, że na tej plantacji pracują osoby, które i tak innej pracy wykonywać by nie mogły (z braku wiedzy i umiejętności).

Przecież tego nie wiemy. To po pierwsze, po drugie- i ważniejsze - chodzi o przymus. Nawet jak nic innego nie potrafią robić - to wykonywanie takiej czy innej pracy winno być dobrowolne.

>Czyli, że życie jest jednak dość skomplikowane... I proste nazywanie jakiejś pracy "niewolniczą" nie zawsze jest uzasadnione.

Nie zawsze. Ale w przypadku Ujgurów w Chinach - chyba jest jednak uzasadnione. Szczególnie, iż owa praca niewolnicza jest tylko jednym z wielu elementów składających się na politykę ich dyskryminowania.
okragly (21676 punktów)Odp: Ujgurscy niewolnicy na chińskich polach bawełny?
>Wiele wskazuje na to, iż Chiny w prowincji Sinkiang stosują od pewnego czasu wobec tamtejszych
>muzułmańskich mnieszości etnicznych, głównie Ujgurów, przymus pracy fizycznej na polach bawełny i
>podczas procesu obróbki tego surowca. Skala zjawiska jest ogromna, może dotyczyć kilkuset tysięcy
>ludzi. Chiny odpowiadjają za 1/5 produkacji bawełny w skali globalnej. Do niedawna siłę roboczą
>zatrudnioną przy zbiorze bawełny stanowili głównie migrujący robotnicy sezonowi. Po ustaniu ich
>napływu w wystarczającej ilości, władze Chin zdecydowały się rozwiązać problem, poprzez przymusowe
>narzucenie pracy jak wyżej Ujgurom. Jest to - warto podkreślić - kolejna szykana, wymierzona w
>mneiszość etniczą kompleksowo prześladowaną przez Pekin od wielu lat.

odbieram jako przygotowanie do "zimnej" wojny USA z Chinami
czemu nie protestuje żadne państwo muzułmańskie?
20-12-2020 22:34 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Malezja

>czemu nie protestuje żadne państwo muzułmańskie?

Malezja od pewnego czasu swoiście protestuje i krytykuje.

"KUALA LUMPUR (Reuters) - Malaysia freed 11 ethnic Uighur Muslims who fled to the Southeast Asian nation after a Thai jailbreak last year because they did nothing wrong there, Malaysian Prime Minister Mahathir Mohamad said on Monday.
"Reuters, citing the men's lawyer, reported last week that Malaysia had released the 11 from detention and sent them to Turkey, disregarding China's request to hand them to Beijing."They have done nothing wrong in this country, so they are released," Mahathir said in brief comments to reporters in parliament, the first from the Malaysian government since their release.Malaysia's move was likely to strain ties with China, which have already been tested since Mahathir won a stunning election victory in May and canceled more than $20 billion worth of projects awarded to Chinese companies."

www.reuter(*)malaysia-uighurs-idUSKCN1MP09J

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365