 |
Dlaczego cyberbehemoty nie płacą użytkownikom??? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-01-2021 07:53 | Arminius (25555 punktów) | Dlaczego cyberbehemoty nie płacą użytkownikom???
2 na 2 | Spędzający czas na portalach społecznościowych są wyrobnikami cyberbehemotów typu Google, Facebook czy Twitter. Budują potęgę finansową i nie tylko finansową tych gigakorporacji. I pomimo tego, że mamy podobno kapitalizm - nie dostają za to żadnych pieniędzy. To skandal i patologia - którą winno się jak najszybciej zmienić. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału. "Spędzanie czasu na portalach społecznościowych to w istocie praca na rzecz sukcesu finansowego korporacji takich jak Facebook czy Google. Pora zacząć wynagradzać użytkowników za dzielenie się treściami - uważa badaczka nowych mediów Laurel Ptak. Miliony ludzi codziennie udostępniają na Facebooku swoje zdjęcia, statusy, meldują się w różnych lokalizacjach. W wyniku czego stał się on właścicielem nie tylko naszych zdjęć, ale także zapisu naszych przekonań, relacji towarzyskich, preferencji seksualnych - twierdzi Laurel Ptak. Aktywność użytkowników portalu przekłada się na jego popularność, co pozwoliło uczynić z Facebooka jedną z najbardziej liczących się platform reklamowych. Uważam, że korporacje, które zbudowały na tej podstawie miliardowy biznes, powinny podzielić się z nami częścią zysków - podkreśla." www.newswe(*)en-placic-uzytkownikom/7j6q4t4 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | >Spędzający czas na portalach społecznościowych są wyrobnikami cyberbehemotów typu Google, Facebook >czy Twitter. Budują potęgę finansową i nie tylko finansową tych gigakorporacji. I pomimo tego, że >mamy podobno kapitalizm - nie dostają za to żadnych pieniędzy. To skandal i patologia - którą winno >się jak najszybciej zmienić. >Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału.
Co za bzdury... Ludzie korzystają ZA DARMO z usług tych korporacji - nic de facto nie płacisz, nie musisz podpinać karty bankowej, nie ma żadnych obowiązkowych usług płatnych. Sprawia to ludziom przyjemność i tyle. Niby za co mieliby dostawać pieniądze? Co za nonsens.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | za to | Niby za co mieliby dostawać pieniądze? Co za nonsens.
Za swoje dane i profile chociażby - jest to wyjaśnione w podlinkowanym tekście.
|
|
|  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: za to | > Niby za co mieliby dostawać pieniądze? Co za nonsens. >Za swoje dane i profile chociażby - jest to wyjaśnione w podlinkowanym tekście.
No i niby dlaczego mieliby ludzie dostawać pieniądze za swoje dane, skoro dostają już możliwość darmowego korzystania z usług? Chciałbym się dowiedzieć jakie kryje się za tym rozumowanie.
Dobrowolnie godzisz się zakładając konto na wszelkie warunki jego użytkowania. Nie chcesz by ktoś zarabiał na Twoich danych w zamian za DARMOWE korzystanie z jego usług, to nie zakładaj konta i tyle. Dane osobowe nie są czymś na co zapracowaliśmy, to nie jest żadne dobro które posiedliśmy pracą - z jakiej racji więc mamy dostawać szmal za to, że ktoś na nich zarabia w sytuacji w której dobrowolnie zgodziliśmy się na to by zarabiał?
|
|
| |  | 5 na 5 | uxbridge (5980 punktów) | >> Niby za co mieliby dostawać pieniądze? Co za nonsens. Aktywność użytkowników portalu przekłada się na jego popularność, co pozwoliło uczynić z Facebooka jedną z najbardziej liczących się platform reklamowych. Uważam, że korporacje, które zbudowały na tej podstawie miliardowy biznes, powinny podzielić się z nami częścią zysków - podkreśla. Na tej samej zasadzie powinniśmy dostawać pieniądze od Microsoftu, Apple'a, Sony, Samsunga itp. Te firmy też zbudowały miliardowe biznesy dzięki temu, że korzystamy z ich produktów na codzień. Nawet tym bardziej powinniśmy. Bo przecież Facebook'owi nie musimy nic płacić a zarabia na nas miliardy. A taki Apple nie dość że zarabia, to jeszcze ciągnie kasę od nas. Tym bardziej powinien się dzielić. A firmy samochodowe? W ogóle, wszystkie firmy!
|
|
| | |  | 2 na 2 | Rowerex (859 punktów) | >Nawet tym bardziej powinniśmy. Bo przecież Facebook'owi nie musimy nic płacić a zarabia na nas miliardy. A taki Apple nie dość że zarabia, to jeszcze ciągnie kasę od nas. Tym bardziej powinien się dzielić. A firmy samochodowe? W ogóle, wszystkie firmy!
No, ba! Wszystkie kobiety powinny płacić mężczyznom za seks!
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | różnice | >Te firmy też zbudowały miliardowe biznesy dzięki temu, że korzystamy z ich produktów na codzień.
Ich produkty są mniej warte niż to co dostają w zamian od tych którzy korzystają z ich produktów - o czym świadczy fakt ich błyskawicznego bogacenia się. Więc winny wyrównywać tę różnicę. Tego wymaga elementarna uczciwość.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: różnice | >Ich produkty są mniej warte niż to co dostają w zamian od tych którzy korzystają z ich produktów - o czym świadczy fakt ich błyskawicznego bogacenia się. Więc winny wyrównywać tę różnicę. Tego wymaga elementarna uczciwość. To jest tak durne, że nie warte polemiki.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ich produkty są mniej warte niż to co dostają w zamian od tych którzy korzystają z ich produktów - o czym świadczy fakt ich błyskawicznego bogacenia się. Więc winny wyrównywać tę różnicę. Tego wymaga elementarna uczciwość. Niestety to jest kapitalizm, a nie jakaś zabawa w uczciwość.
cr
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Ich produkty są mniej warte niż to co dostają w zamian od tych którzy korzystają z ich produktów - o czym świadczy fakt ich błyskawicznego bogacenia się. Więc winny wyrównywać tę różnicę. Tego wymaga elementarna uczciwość. >Niestety to jest kapitalizm, a nie jakaś zabawa w uczciwość.
Każdy działa we własnym interesie to naturalne.
Dlatego zasady społeczne powinny silnie wiazac interesy osobiste z interesem społecznym.
Podatek od własności okreslany w demokracji bezpośredniej wydaje się tu być właściwym rozwiązaniem, wszyscy wybierają podatek sami dla siebie, który ma związek z posiadłościami.
Kiedy wszyscy cos posiadają, podatek jest naturlanie niski.
Kiedy posiadają tylko nieliczni, podatek staje się naturalnie wysoki.
Nadmierna koncentracja własności niszczy społeczeństwa, 19 i 20 wieczny kapitalizm dowiódł tego dostatecznie.
Nadmierna koncentracja kapitału, bez względu na jej przyczyny, jest dla spoleczenstwa zła tak jak uzależnienie ludzkości od Windowsa.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Każdy działa we własnym interesie to naturalne. >Dlatego zasady społeczne powinny silnie wiazac interesy osobiste z interesem społecznym. W interesie osobistym leży m.in. zapewnienie dobrobytu swoim zstępnym, bez oglądania się na ich społeczną użyteczność; chodzi wszak o własne geny.
>Podatek od własności okreslany w demokracji bezpośredniej wydaje się tu być właściwym rozwiązaniem, wszyscy wybierają podatek sami dla siebie, który ma związek z posiadłościami. >Kiedy wszyscy cos posiadają, podatek jest naturlanie niski. Brzmi obiecująco, zwłaszcza, że Twoi dyżurni oponenci co i rusz posuwają się do pseudo argumentacji.
>Nadmierna koncentracja własności niszczy społeczeństwa Ale nadmierne rozproszenie hamuje postęp; chce się grać, gdy stawka jest wysoka.
cr
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Każdy działa we własnym interesie to naturalne. >>Dlatego zasady społeczne powinny silnie wiazac interesy osobiste z interesem społecznym. >W interesie osobistym leży m.in. zapewnienie dobrobytu swoim zstępnym, bez oglądania się na ich społeczną użyteczność; chodzi wszak o własne geny.
Chodzi o to, żeby stworzyć takie normy społeczne i systemy kontroli ich podporządkowaniu, żeby nikt nie poradził działać wbrew interesowi społeczeństwa, nawet gdy będzie mu się to opłacało i będzie tego chciał.
Nie mam tu na myśli żadnych gróźb i kar ale systemy informatyczne, których nie da się obejść.
Dla przykładu podatek powinien opłacać się automatycznie, bez żadnego działania ze strony podatnika, środki powinny być automatycznie potrącone z elektronicznego portfela przez aplikację czy się to komuś podoba czy nie, jeżeli tylko spełni się warunek zdefiniowany w publicznie jawnym algorytmie podatkowym.
Wraz z tym powinny zostać zniesione wszelkie obowiązki i kary z wiązane z opłatą podatków. Człowiek płaci podatki ale przestaje być odpowiedzialnym za ich zapłatę. Odpowiedzialność przejmuje w całości system, który należy odpowiednio skonstruować.
>>Podatek od własności okreslany w demokracji bezpośredniej wydaje się tu być właściwym rozwiązaniem, wszyscy wybierają podatek sami dla siebie, który ma związek z posiadłościami. >>Kiedy wszyscy cos posiadają, podatek jest naturlanie niski. >Brzmi obiecująco, zwłaszcza, że Twoi dyżurni oponenci co i rusz posuwają się do pseudo argumentacji.
Chcą utrzymać bezpodstawną władzę. Władza z istoty służy społeczności ale została zdeformowana, żeby służyć jednostkom. Te jednostki teraz walczą o zachowanie swoich bezpodstawnych przywilejów naruszających istotę władzy.
>>Nadmierna koncentracja własności niszczy społeczeństwa >Ale nadmierne rozproszenie hamuje postęp; chce się grać, gdy stawka jest wysoka.
Oczywiście, niedostateczna koncentracja własności (czytaj władzy) jest tak samo destrukcyjna dla społeczeństwa jak i nadmierna. Umiarkowana koncentracja kapitału jest dla społeczeństwa zdrowa. Chodzi o to, żeby utrzymać tę właściwą równowagę, będącą fundamentem społecznej organizacji.
Stąd jawność kapitału, stąd zaszyfrowanie kapitału i rozproszenie jego zapisu, stąd opodatkowanie własności określane w demokracji bezpośredniej, opodatkowanie w zasadniczej części przekazywane bezpośrednio do osób bez mienia.
Organizacja gospodarcza zbudowana na prywatnej własności, organizująca życie gospodarcze - tak!
Dominacja kapitałowa zmieniająca ludzi pozbawionych posiadłości w niewolników właścicieli mienia - nie!
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Chodzi o to, żeby stworzyć takie normy społeczne i systemy kontroli ich podporządkowaniu, żeby nikt nie poradził działać wbrew interesowi społeczeństwa, nawet gdy będzie mu się to opłacało i będzie tego chciał. [...] Człowiek płaci podatki ale przestaje być odpowiedzialnym za ich zapłatę. Odpowiedzialność przejmuje w całości system, który należy odpowiednio skonstruować. Łatwo powiedzieć 'należy odpowiednio skonstruować', pytanie czy to wykonalne.
>Te jednostki teraz walczą o zachowanie swoich bezpodstawnych przywilejów naruszających istotę władzy. Właśnie: system rokuje, skoro już na etapie dyskusji wzbudza tak silne emocje.
>Umiarkowana koncentracja kapitału jest dla społeczeństwa zdrowa. Chodzi o to, żeby utrzymać tę właściwą równowagę, będącą fundamentem społecznej organizacji. A jak się będzie ustalało dla jakich wartości to umiarkowanie vel równowaga zachodzą?
>Organizacja gospodarcza zbudowana na prywatnej własności, organizująca życie gospodarcze - tak! >Dominacja kapitałowa zmieniająca ludzi pozbawionych posiadłości w niewolników właścicieli mienia - nie! Ale nam to drugie wyszło właśnie z tego pierwszego.
cr
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Każdy działa we własnym interesie to naturalne.> >Dlatego zasady społeczne powinny silnie wiazac interesy osobiste z interesem społecznym.> W interesie osobistym leży m.in. zapewnienie dobrobytu swoim zstępnym, bez oglądania się na ich społeczną użyteczność; chodzi wszak o własne geny.mam z Toba 99.999% wspólnych genow  . "Siostro", liberalizm, darwinizm spoleczny jest glupi > >Nadmierna koncentracja własności niszczy społeczeństwa> Ale nadmierne rozproszenie hamuje postęp; chce się grać, gdy stawka jest wysoka.rozproszenie to indywidualizm i wolność (liberalizm), jest glupi np dzisiaj potrzeba np 100 mld zł na pokonanie kowida-19, my jako indywidualnie i wolne atomy nic nie zrobimy, potrzebna koncentracja, jak na wojnie, atakuje sie pięścia, a ucieka w rozproszeniu, ale też nie każdy jak chce (indywidualnie i wolno)
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >rozproszenie to indywidualizm i wolność (liberalizm), jest glupi np dzisiaj potrzeba np 100 mld zł na pokonanie kowida-19, my jako indywidualnie i wolne atomy nic nie zrobimy, potrzebna koncentracja, jak na wojnie, atakuje sie pięścia, a ucieka w rozproszeniu, ale też nie każdy jak chce (indywidualnie i wolno)
Pytanie czy wybierasz zgodność z kolektywem dobrowolnie dla właśnie korzyści, czy kolektyw grozi ci agresją, gdy okażesz się niezgodny?
W przeszłości za niezgodność z kolektywem topiono w worku albo palono na stosie. Czasem też łamano na kole.
Co jeżeli indywidualnie znasz rozwiązanie problemu lepsze od rozwiązania kolektywu ale kolektyw nie dopuszcza się do głosu i do władzy?
Masz podążać bezmyślnie owczym pędem?
U wielu gatunków owczy pęd okazał się samodestrukcyjny.
Indywidualizm jest źródłem rozwoju. Kolektywizm nie dopuszcza do żadnej zmiany.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>rozproszenie to indywidualizm i wolność (liberalizm), jest glupi np dzisiaj potrzeba np 100 mld zł na pokonanie kowida-19, my jako indywidualnie i wolne atomy nic nie zrobimy, potrzebna koncentracja, jak na wojnie, atakuje sie pięścia, a ucieka w rozproszeniu, ale też nie każdy jak chce (indywidualnie i wolno) >Pytanie czy wybierasz zgodność z kolektywem dobrowolnie dla właśnie korzyści, czy kolektyw grozi ci agresją, gdy okażesz się niezgodny? ukończenie studiów, wymarzona praca, znalezienie miłości, religia nie daje szczęścia, jedynie krótki zastrzyk dopaminy Trwałe szczęście zapewnia zażyłestado z raju, wspólnota a nie tytuł na drzwiach biura ani rozmiar domu Wspólnota daje poczucie sensu a nie ulotne emocje, które można zyskać kupując lub awansując.
Nieustanne skupienie na zagrożeniach w przypadku braku stada to ustawienia domyślne naszych mózgów z raju, w otoczenu dzikich zwierząt stąd nasz permanentny stres. Liberalizm jest antyludzki, generuje stres i nieszczęście, w genach mamy że bezpieczeństwo to stado a oni nam zapodają indywidualizm Zażyłe stado determinuje szczęście. Koncepcje społeczne które są sprzeczne z nasza istotą ewolucyjna powoduja cierpienie, sa jak łamanie prawa fizyki
>W przeszłości za niezgodność z kolektywem topiono w worku albo palono na stosie. Czasem też łamano na kole. w raju mężczyźni znali sie od urodzenia, to "bracia" do stada przychodzily kobiety, one sa bardziej elastyczne, a jak sie nie podobalo zmieniala stado >Co jeżeli indywidualnie znasz rozwiązanie problemu lepsze od rozwiązania kolektywu ale kolektyw nie dopuszcza się do głosu i do władzy? w zażyłym stadzie nie występuje >Masz podążać bezmyślnie owczym pędem? w 1945r wojna dla Niemców byla przegrana ale oni i Japonczycy do konca walczyli, dzisiaj osiągaja najwieksze sukcesy, dzieki wspolnocie, nie znaja indywidualizmu, Jakbyś był Niemcem, Japończykiem, Żydem, bylbyś bogatszy i twoje pomysly bylyby zastosowane, bo oni są wspólnotą
>U wielu gatunków owczy pęd okazał się samodestrukcyjny. nie u ludzi, w zażyłym stadzie mądrzejemy jako jednostka ale i jako wspólnota, samotni przestraszeni jestesmy głupi. U Żydów żeby założyc kościół musi sie spotkac 10 mężczyzn (wymuszaja wspólnotę), u nich modlitwy indywidualne nie maja mocy >Indywidualizm jest źródłem rozwoju. Kolektywizm nie dopuszcza do żadnej zmiany. człowiek wiele zrobi z milości do kogoś, zażyłej wspólnoty, szukają uznania w ich oczach. Samotny nie ma motywacji, potrzeby rozwoju, pracy
|
|
| | | | | |  | | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) | >Każdy działa we własnym interesie to naturalne. >Dlatego zasady społeczne powinny silnie wiazac interesy osobiste z interesem społecznym.
Dlaczego wobec tego nie widzisz, że zaproponowany podatek od własności kapitału unicestwi wśród jednostek, pożądaną społecznie motywacje do rozwoju kapitału ?
W kapitalizmie wolnorynkowym jest tak, że jednostka kierująca się własnym interesem decyduje się na rozwój i akumulacje kapitału, ponieważ oczekuje w przyszłości zysku w postaci renty kapitałowej. W Twoim systemie już tak nie będzie, ponieważ całą przyszłą rentę kapitałową zabierze podatek, jeśli tylko (na przykład po wielu latach intensywnej pracy) kapitał zacznie przynosić zysk.
>Kiedy wszyscy cos posiadają, podatek jest naturlanie niski. >Kiedy posiadają tylko nieliczni, podatek staje się naturalnie wysoki.
Nie. W Twoim systemie ktoś może posiadać dużo, ale jeśli jest to proporcjonalnie mało w odniesieniu do majątku innych to i tak opłaca się dla niego jak najwyższy podatek (ponieważ jak piszesz, podatek jest równo redystrybuowany).
Możesz posiadać własną małą elektrownię wodną, ale jeśli ktoś zainwestował wiele lat pracy, badań i oszczędności w wybudowanie dużej elektrowni jądrowej to i tak będzie ci się opłacało zagłosować za jak najwyższym podatkiem (co można matematycznie udowodnić, ponieważ koszt podatku będzie mniejszy od redystrybuowanej nadpłaty wynikającej z podatku płaconego przez innych).
.
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Dlaczego wobec tego nie widzisz, że zaproponowany podatek od własności kapitału unicestwi wśród jednostek, pożądaną społecznie motywacje do rozwoju kapitału ?Dlaczego nie widzisz, że w warunkach jakie proponuję zdolność koncentracji kapitału zmieni się tylko w ten sposób, że zwiąże się z pracą wykonywaną dla społeczeństwa ale posiadanie, przewaga, władza wciąż wciąż będą możliwe? W moim modelu nie gromadzisz kapitału na zawsze, ale tylko na chwilę dopóki jesteś aktywny w interesie społeczeństwa. Ta chwila jest wystarczającą motywacją. Jestem pewien, że nie zrezygnujesz z tej możliwości dlatego, że kapitału będzie ci ubywać a raczej podniesiesz jeszcze swoją aktywność, żeby go utrzymać. > W kapitalizmie wolnorynkowym jest tak, że jednostka kierująca się własnym interesem decyduje się na rozwój i akumulacje kapitału, ponieważ oczekuje w przyszłości zysku w postaci renty kapitałowej. W Twoim systemie już tak nie będzie, ponieważ całą przyszłą rentę kapitałową zabierze podatek, jeśli tylko (na przykład po wielu latach intensywnej pracy) kapitał zacznie przynosić zysk.Kapitał gromadzisz dla dobrobytu i władzy. To bardzo złe dla wszystkich w tym również dla ciebie gdy zgromadzony kapitał zapewnia ci dobrobyt i władzę już bez żadnej aktywności na rzecz dobrobytu społeczeństwa. W moim modelu jesteś na TOPie dopóki jesteś aktywny. Brak aktywność prowadzi do upłynnienia wszystkich twoich aktywów. To jest dobrze nie tylko dla społeczeństwa ale również dla ciebie, jeżeli twój dobrobyt będzie związany z twoją działalnością. W moim modelu nigdy nie osiągasz etapu, w którym możesz położyć się brzuchem do góry a inni mają cię karmić. W moim modelu każdego dnia musisz wstać rano i pójść do pracy, bez względu na to ile masz lat. > >Kiedy wszyscy cos posiadają, podatek jest naturlanie niski.> >Kiedy posiadają tylko nieliczni, podatek staje się naturalnie wysoki.> Nie. W Twoim systemie ktoś może posiadać dużo, ale jeśli jest to proporcjonalnie mało w odniesieniu do majątku innych to i tak opłaca się dla niego jak najwyższy podatek (ponieważ jak piszesz, podatek jest równo redystrybuowany).> Możesz posiadać własną małą elektrownię wodną, ale jeśli ktoś zainwestował wiele lat pracy, badań i oszczędności w wybudowanie dużej elektrowni jądrowej to i tak będzie ci się opłacało zagłosować za jak najwyższym podatkiem (co można matematycznie udowodnić, ponieważ koszt podatku będzie mniejszy od redystrybuowanej nadpłaty wynikającej z podatku płaconego przez innych).To jest dobre dla rozwoju społeczeństwa i dla twojego rozwoju. W obecnym modelu wszystko przemawia na tym, żebyś zaprzestał na budowie elektrowni atomowej wykorzystującą energię rozpadu atomowego i promieniowania alfa. W moim modelu zostaniesz sprowokowany do stworzenia elektrowni atomowej wykorzystującej energię syntezy atomowej i grawitowania gamma. pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_gammawg mnie wiązanie gamma jest wadliwie określone mianem promieniowania, promieniowanie towarzyszy jedynie rozpadom, syntezie towarzyszy grawitowanie.
|
|
 | 2 na 2 | Rowerex (859 punktów) | Odp: Dlaczego cyberbehemoty nie płacą użytkownikom??? | >Co za bzdury... Ludzie korzystają ZA DARMO z usług tych korporacji - nic de facto nie płacisz, nie musisz podpinać karty bankowej, nie ma żadnych obowiązkowych usług płatnych.
To wymiana w większości barterowa: ofertą jest towar rozrywkowy, czyli zawartość portali, a ich klienci płacą za ofertę towarem w postaci "informacji o sobie", czyli wszelkimi zdjęciami, opisami, aktualną pozycją GPS, preferencjami, zainteresowaniami, hobby, klikaniem, czasem, własnym wzrokiem itp.
"Informacje o sobie" w postaci "uogólnionej", czyli dane o "konkretnym egzemplarzu użytkownika" pozbawione identyfikacyjnych danych osobowych, ale z mnóstwem "cecha ogólnych" owego użytkownika, to bardzo cenny towar, którym ów użytkownik-klient płaci. Do tego płaci "swoim czasem", oglądaniem tego co mu się wrednie "podsuwa" i w drobnym wymiarze mocno pośrednio płaci "normalną walutą" za dostęp do internetu, albo za jakieś dodatkowe opcje i wodotryski na portalach.
Użytkownicy sami na swoich głowach łamią dyrektywy RODO, gdy wrzucają własne zdjęcia, imiona i nazwiska itp. wyrażając szereg zapewne nigdy nieprzeczytanych zgód na ich przetwarzanie. Dla reklamodawców, czyli producentów towarów, usług czy innego biznesu takie "odsłanianie siebie", nawet gdy ukrywamy się za pseudonimem (jaki procent użytkowników tak robi zawsze i wszędzie?) to raj pozwalający trafiać z ofertą bezpośrednio tam gdzie trzeba unikając przy tym błędów.
|
|
|  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >To wymiana w większości barterowa: ofertą jest towar rozrywkowy, czyli zawartość portali, a ich klienci płacą za ofertę towarem w postaci "informacji o sobie", czyli wszelkimi zdjęciami, opisami, aktualną pozycją GPS, preferencjami, zainteresowaniami, hobby, klikaniem, czasem, własnym wzrokiem itp. >"Informacje o sobie" w postaci "uogólnionej", czyli dane o "konkretnym egzemplarzu użytkownika" pozbawione identyfikacyjnych danych osobowych, ale z mnóstwem "cecha ogólnych" owego użytkownika, to bardzo cenny towar, którym ów użytkownik-klient płaci. Do tego płaci "swoim czasem", oglądaniem tego co mu się wrednie "podsuwa" i w drobnym wymiarze mocno pośrednio płaci "normalną walutą" za dostęp do internetu, albo za jakieś dodatkowe opcje i wodotryski na portalach.
Ok, to jest wymiana barterowa. Osoba płaci swoimi danymi za usługę. Reklam jednak nie trzeba oglądać, korzystanie z tego typu portali nie jest warunkowane przymusem obejrzenia jakiejś puli reklam. Na youtubie można pominąć po 5 sekundach, na fb przescrollować. Na yt można w ogóle kupić konto premium, które likwiduje wszelkie reklamy i sprawia, że yt nie zarabia na danych takiej osoby, a zarabia na subskrypcji i umożliwia dostęp do nowych opcji. Uważam, że system jest uczciwy - to nie wina korporacji, że ludzie nie czytają jawnych i precyzyjnych regulaminów w których jest wyłożone czarno na białym co się robi z danymi. Wiedza o tym jak działa handel informacjami jest jawna i ogólnodostępna, podobnie jak prawne regulacje w tym zakresie. Należałoby edukować ludzi w zakresie świadomości prawa ogólnie. Jednocześnie nie twierdzę, że nie ma nadużyć, oszustw i błędów (za które wymierza się kary finansowe jak w zeszłym roku facebook dostał 5 mld dolarów kary - być może powinny być większe).
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | ok, to jest skandal | > Ok, to jest wymiana barterowa. Osoba płaci swoimi danymi za usługę...Opłata jest za wysoka. A postępowanie z danymi przez behemoty nie jest należycie uregulowane. "Korzystanie z Facebooka za darmo wiąże się z inną opłatą. Dla największego portalu społecznościowego świata użytkownicy to towar, który wystawia na sprzedaż. Nabywcą są reklamodawcy, którzy chcą pokazać swoją reklamę ściśle określonej grupie ludzi. To jednak co zrobią z danymi wcale nie jest pod absolutną kontrolą - czytamy w CNN Ludzie w określonym wieku, o danych poglądach lub zainteresowaniach - takie pakiety sprzedaje Facebook reklamodawcom, oczywiście bez ujawniania nazwisk. To pozwala im umieszczać reklamy ludziom, na których mogą one wpłynąć.Rezygnacja z prywatności sprawia, że możemy korzystać z Facebooka za darmo. Przez większość czasu to się opłaca obydwu stronom - użytkownik postuje, szeruje i czyta co chcą powiedzieć inni, a jego dane są wykorzystywane przez zewnętrzne firmy zgodnie z regułami, które Facebook narzuca. Taki układ pozwolił nie tylko Facebookowi, ale i Google, na podbój rynku reklamowego. Obydwie te firmy kontrolują ¾ rynku reklamy online w USA, wartego 83 mld dol. - podaje eMarketer. Ale jak pokazuje niedawno ujawniona afera z Cambridge Analytica ten układ nie zawsze działa na korzyść użytkowników. Firma ta pozyskała dane o 50 mln użytkowników, co pozwoliło jej wpłynąć na wynik wyborów w 2016 roku. Problem z zarabianiem na danych jest taki, że gdy już znajdą się w niewłaściwych rękach niewiele można zrobić. Cambridge Analytica pozyskała dane za pośrednictwem naukowca, któremu Facebook dał legalny dostęp. Reguły zostały złamane dopiero gdy ten przekazał dane dalej bez zgody użytkowników na takie ich wykorzystanie. Facebook ufa, że firmy i naukowcy korzystających z ich danych robią to zgodnie z regułami. Gdy już przekroczą uprawnienia może ich ukarać, ale zapobiec niewłaściwemu wykorzystaniu danych nie ma już jak." www.forbes(*)ra-cambridge-analytica/gnhc7rm
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | Odp: ok, to jest skandal | > >Ok, to jest wymiana barterowa. Osoba płaci swoimi danymi za usługę...> Opłata jest za wysoka. A postępowanie z danymi przez behemoty nie jest należycie uregulowane.Jak ktoś idzie do burdelu z tanimi dziwkami płci obojga, to ryzykuje złapanie trypra czy innego ejca - ale nie ma obowiązku korzystania z burdelu, nawet z wykwintnymi prostytutkami po wyższych studiach - z portalami społecznościowymi jest to samo - obowiązku korzystania nie ma. Nakazu posiadania komputera czy smartfona, nie mówiąc już o dostępie do internetu, w przepisach prawa też nie ma... Ale cholera, to takie fajne miejsce na wirtualne mordobicie przy kawie i ciastkach - no i ciągnie człowieka mimo zagrożeń - zwykła moda i znak czasów - obowiązku nie ma, ale... I tu zastanawiam się czy istnieją przypadki lub ile ich jest, gdy coś lub ktoś wymusza posiadanie konta w takich "przybytkach" - nie mówię o sponsorach celebrytów, tylko o "szarym człowieku" - czy np. pracodawca może "nakazać" posiadanie konta na portalu społecznościowym, albo cokolwiek innego, co szaremu człowiekowi utrudni normalne funkcjonowanie i wymusi założenie konta? (nie mam na myśli zawodowych informatyków, czy płatnych trolli) > www.forbes(*)ra-cambridge-analytica/gnhc7rmBędzie spiskowo i nieco po za tematem - zauważyłem taką dziwną tendencję w dwóch przypadkach - pierwszy to pewien film opisujący pracę tzw "clikworkerów" dla m.in gugla i fejsbuka, a drugim jest linkowany przez Ciebie artykuł - otóż w obu przypadkach treść była "przeciw a nawet za" - czyli wygląda to z pozoru na krytykę, ale z obowiązkowym "wybielaczem", że w sumie to gugiel i fejsbuk są "cacy", można im ufać, a tak w podsumowaniu to winni są tylko "nieuczciwi użytkownicy" (patrz ostatni akapit artykułu). Wietrzę tu wiec spiskowo trzęsienie portkami przed najazdem pewnych prawników...
|
|
1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | Odp: Dlaczego cyberbehemoty nie płacą użytkownikom??? | > www.newswe(*)en-placic-uzytkownikom/7j6q4t4Żeś wygrzebał staroć z 2015r. Niemniej tok myślenia autorki owej opinii jest dość zabawny. Portale społecznościowe to usługi rozrywkowe za które korzystający płacą i płacić będą - odwrotnie to nie zadziała - to "cyrk" w którym publiczność ogląda "cyrkowców" i zupełnie przy okazji samych siebie. Ci "cyrkowcy", których publika chce oglądać, to wszelkiej maści "celebryci", od osób "znanych publicznie", sportowców, aktorów itp, po "zwykłych śmiertelników" z żyłką do skutecznego robienia z siebie "publicznego towaru na sprzedaż" - ale ci, to już potrafią na tym "towarze" zarabiać, niektórzy ponoć sporo - ale płacą reklamodawcy, nie portale, bo portale to raczej tylko pośrednicy i magazyny danych.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | > >www.newswe(*)en-placic-uzytkownikom/7j6q4t4> Żeś wygrzebał staroć z 2015r.Tu masz pan novum jeszcze ciepłe. Dotyczy podobnego problemu. "Australia postanowiła zmusić internetowych gigantów do płacenia za treści informacyjne umieszczane na ich platformach. Google i Facebook zapłacą mediom Australijski rząd opublikował nowy projekt przepisów, które mogą zmusić wielkie firmy do przyjęcia nowych zasad dotyczących dystrybucji informacji. Jeżeli pomysł wejdzie w życie, Google i Facebook będą płacić za umieszczane na ich platformach treści. Otrzymają trzy miesiące na porozumienie się z wydawcami mediów w tej sprawie. Jeżeli w tym czasie nie uzgodnią warunków współpracy, zostaną powołani arbitrzy, którzy podejmą wiążące decyzje. Proponowane przepisy obejmują także kwestie dostępu do danych użytkowników oraz przejrzystość algorytmów, które odpowiadają za prezentowanie treści oraz pozycjonowanie. Naruszenia mają skutkować karami finansowymi, które mogą wynosić nawet 10% rocznych obrotów danej platformy. Przewidziana jest również grzywna opiewająca na około 7,2 miliona dolarów (czyli 10 milionów dolarów australijskich)." www.benchm(*)ook-beda-placic-za-tresci.html
|
|
|  | | Rowerex (859 punktów) | > >>www.newswe(*)en-placic-uzytkownikom/7j6q4t4> >Żeś wygrzebał staroć z 2015r.> Tu masz pan novum jeszcze ciepłe. Dotyczy podobnego problemu.> (...)> www.benchm(*)ook-beda-placic-za-tresci.htmlWg mnie dotyczy to czegoś innego - zresztą jedno zdanie nie przesądza o istocie projektu, należałoby go w całości przeczytać, bo ktoś mógł coś źle przetłumaczyć albo przeinaczyć (to informacja przeklepana z innego portalu, który przeklepał z jeszcze innego itd). A wg intuicji, to zwykła walka "o kasę" dużych biznesów z hiper biznesami - "ochronę użytkowników" wplątano tam przy okazji, zapewne skończy się jak z RODO, niby wszystko cacy, a jednak nie działa, bo ludzie są i byli wylewni - dawniej człowiek "otwierał się" po paru głębszych w lokalnej knajpie, a teraz na trzeźwo wywala na wierzch swoje wnętrzności na cały świat wyrażając z automatu zgody niemal na wszystko.
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) |
> A wg intuicji, to zwykła walka "o kasę" dużych biznesów z hiper biznesami - "ochronę użytkowników" wplątano tam przy okazji, zapewne skończy się jak z RODO, niby wszystko cacy, a jednak nie działa, bo ludzie są i byli wylewni - dawniej człowiek "otwierał się" po paru głębszych w lokalnej knajpie, a teraz na trzeźwo wywala na wierzch swoje wnętrzności na cały świat wyrażając z automatu zgody niemal na wszystko.> Też tak uważam, że chodzi o pieniądze, a nie o jakieś zasady. No i nie bardzo mi się wydaje, że niektórzy ludzie przed monitorem siedzą na trzeźwo  To nie może być na trzeźwo
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | było napisane | |
|
1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: Dlaczego cyberbehemoty nie płacą użytkownikom??? | >Uważam, że korporacje, które zbudowały na >tej podstawie miliardowy biznes, powinny podzielić się z nami częścią zysków
Dla wspólnego dobra to powinno być uregulowane i istnieje dla tego nawet prosta koncepcja.
Podatek od własności okreslany w demokracji bezpośredniej.
Nie ma znaczenia na jakim zaangażowaniu społeczeństwa zarabia się.
Zysk z dzialanosci społeczeństwa w zasadniczej części powinien wrócić do społeczeństwa. To zasada podstawowa.
Kto zyskiem dzielić się ze społeczeństwem nie chce, ten też nie powinien nic posiadać.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|