 |
Loty w kosmos Vs fizyka kwantowa Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-01-2021 20:21 | keeen (235 punktów) (zablokowany) | Loty w kosmos Vs fizyka kwantowa
1 na 1 | Czy mylę się czy wraz ze wzrostem funduszy na badania nad fizyką kwantową zaniechano załogowych losów w kosmos, na księżyc i inne planety? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | Czy to nie jest "introwertyczne"? To skupienie sie nauki na mikroświecie i co za tym idzie na samej sobie.
|
|
 | 1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | Z racji oczywistych problemów z obserwacja przedmiotu badań
|
|
|  | 1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | Do badania i eksploracji układu słonecznego zdaje sie nie jest nam potrzebna ani fizyka kwantowa, ani teoria względności. Co więcej, zdaje mi się, że właściwym miejscem nad ich badaniem jest kosmos.
Tymczasem pojawia się coraz więcej satelitów i szczerze powiem, że osobiscie odbieram to jako coś co ma przeszkodzi ludzkości rozejrzenie się za jakimiś "alternatywnymi" źródłami energii czy surowców. Każda planeta to wielkie laboratorium. Ja rozumiem, że gwiazdy neutronowe, pulsary i zaginanie czasoprzestrzeni jest ciekawsze niz jakieś zakłądanie kopalni na asteroidzie no ale chyba sie komuś priorytety pomerdały czy coś. Nad kwantami sie będziecie zatanawiać jak bedziemy mieli co żryc i jak sie ogrzewać bez jednoczesnego niszczenia życia na ziemi podczas poszukiwania go w kosmosie. Mi życie w kosmosie jest niepotrzebne. POtrzebna mi jest tam kopalnia albo jakaś wirtualna cewka wokół ziemi czy chuj wie co. Te kwanty mnie przerażają. To są jakieś p*****lone crytersy z innego wymiaru
|
|
| |  | 1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | Szuka sie cząstki odpowiadającej za oddziaływania grawitacyjne. Gdzie sie jej szuka? Tam gdzie jest najwięcej grawitacji. Jakbyście jej poszukali tam gdzie nie ma grawitacji to byście mogli sprawdzić jakie czastki są tu jakie tam i już byście wiedzieli co to za tajemnicza cząstka jest. Ale po co? Lepiej szukać igły w stogu siana niż zabrac siano w kosmos i zobaczyć co zostało na ziemi
|
|
| | |  | 1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | NIe podoba mi się to, że większość tego co odkrywa fizyka znajduje się w komputerach ewentualnie na katkach papieru. To jak liczą komputery to jest osobny dział wiedzy a w dodatku wpływ na wyniki może mieć akurat to co sie bada. To jak tu coś policzyc?
|
|
| | | |  | 1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | Nie chce trywializowac ale być może jest tak, że...Liczycie na to, że to co liczycie sie samo policzy.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | A może juz sie policzyło tylko brakuje nauce matematyki na odpowiednio "wysokim" poziomie aby przedstawić wyniki? Aparatu matematycznego? No ludzie. Nie podoba mi sie taka nauka. To gorsze niż szkoła
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > A może juz sie policzyło tylko brakuje nauce matematyki na odpowiednio "wysokim" poziomie aby przedstawić wyniki? Aparatu matematycznego?> No ludzie.> Nie podoba mi sie taka nauka. To gorsze niż szkoła  Może w kolejnym podejściu i w kolejnym wcieleniu trochę już opanujesz się. Nic nie zdziałasz przyjmując postawę, przy której nikt Cię nie wysłucha. Na razie wyrzucasz swój potencjał w błoto. Musisz wejść w ramy panującej kultury nawet jeżeli ta nie podoba Ci się, żeby zachować prawo głosu i zostać wysłuchanym.
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >NIe podoba mi się to, że większość tego co odkrywa fizyka znajduje się w komputerach ewentualnie na katkach papieru. >To jak liczą komputery to jest osobny dział wiedzy a w dodatku wpływ na wyniki może mieć akurat to co sie bada. >To jak tu coś policzyc?
Jest jeszcze gorzej. Przypuszczalnie Wszechświat jest hologramem. Nie ma gdzie polecieć. Nie ma pewności, czy planety również nim nie są? Księżyc w Teorii Kopernika powinien być cały widoczny, a praktycznie widzimy tylko jego część. To są dopiero wyzwania do wyjaśnienia. Nie ma co liczyć w tej materii na naukę.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | 1 na 1 twist off (-6 punktów) (zablokowany) | >>NIe podoba mi się to, że większość tego co odkrywa fizyka znajduje się w komputerach ewentualnie na katkach papieru. >>To jak liczą komputery to jest osobny dział wiedzy a w dodatku wpływ na wyniki może mieć akurat to co sie bada. >>To jak tu coś policzyc? > Jest jeszcze gorzej. Przypuszczalnie Wszechświat jest hologramem. Nie ma gdzie polecieć. Nie ma pewności, czy planety również nim nie są? >Księżyc w Teorii Kopernika powinien być cały widoczny, a praktycznie widzimy tylko jego część.
Wystarczy pobrać teleskop na androida.
|
|
| | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>NIe podoba mi się to, że większość tego co odkrywa fizyka znajduje się w komputerach ewentualnie na katkach papieru. >>>To jak liczą komputery to jest osobny dział wiedzy a w dodatku wpływ na wyniki może mieć akurat to co sie bada. >>>To jak tu coś policzyc? >> Jest jeszcze gorzej. Przypuszczalnie Wszechświat jest hologramem. Nie ma gdzie polecieć. Nie ma pewności, czy planety również nim nie są? >>Księżyc w Teorii Kopernika powinien być cały widoczny, a praktycznie widzimy tylko jego część. >Wystarczy pobrać teleskop na androida.
Teleskop pokazuje obraz dwuwymiarowy. Trzeci wymiar musimy wyliczyć. A to opiera się już na jakiejś teorii. I koło się zamyka. Przyjęta teoria determinuje efekt obserwacji.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) |
> Teleskop pokazuje obraz dwuwymiarowy. Trzeci wymiar musimy wyliczyć. >A to opiera się już na jakiejś teorii. I koło się zamyka. >Przyjęta teoria determinuje efekt obserwacji.
Powiedziałbym wręcz, że większość wzorów fizycznych jest błędnie, upraszczająco spotęgowana oddając nasze dwuwymiarowe pole widzenia na płaszczyźnie, a przecież rzeczywistość płaska nie jest.
Nie da się dla przykładu poprawnie, graficznie opisać ruchu ani materii na płaszczyźnie.
Nie mówiąc już o tym, że każdy odrębny kierunek jest odrębnym wymiarem i bynajmniej nie jest ich 3 ale nieskończoność.
|
|
| | | | | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | > > Teleskop pokazuje obraz dwuwymiarowy. Trzeci wymiar musimy wyliczyć.> >A to opiera się już na jakiejś teorii. I koło się zamyka.> >Przyjęta teoria determinuje efekt obserwacji.> Powiedziałbym wręcz, że większość wzorów fizycznych jest błędnie, upraszczająco spotęgowana oddając nasze dwuwymiarowe pole widzenia na płaszczyźnie, a przecież rzeczywistość płaska nie jest.> Nie da się dla przykładu poprawnie, graficznie opisać ruchu ani materii na płaszczyźnie.> Nie mówiąc już o tym, że każdy odrębny kierunek jest odrębnym wymiarem i bynajmniej nie jest ich 3 ale nieskończoność.To założenie o nieskończoności mnie bawi. Weźmy np.: założenie o nieskończoności zbioru liczb całkowitych. Jeżeli zauważysz, że każda kolejna największa liczba całkowita stanowi dokładnie 1/największa aktualnie liczba część zbioru znanych liczb całkowitych. To ci wyjdzie, że nieskończona liczba zbioru liczb całkowitych zwiekszyła liczebność tego zbioru o 1 / nieskończoność czyli de facto o 0  Nieskończoność w matematyce a tym bardziej w fizyce to po prostu kolejna odsłona "Paradoksu" Zenona z Elei Ja sie z matematyką nie będę kłócił. Jak mi z wyliczeń wyszło, że dodając kolejne liczby do zbioru liczb całkowitych liczebność zbioru zwiększyła się o 0 tzn, że nieskończony zbiór liczb całkowitych jest skończony
|
|
| | | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >> Teleskop pokazuje obraz dwuwymiarowy. Trzeci wymiar musimy wyliczyć.> >>A to opiera się już na jakiejś teorii. I koło się zamyka.> >>Przyjęta teoria determinuje efekt obserwacji.> >Powiedziałbym wręcz, że większość wzorów fizycznych jest błędnie, upraszczająco spotęgowana oddając nasze dwuwymiarowe pole widzenia na płaszczyźnie, a przecież rzeczywistość płaska nie jest.> >Nie da się dla przykładu poprawnie, graficznie opisać ruchu ani materii na płaszczyźnie.> >Nie mówiąc już o tym, że każdy odrębny kierunek jest odrębnym wymiarem i bynajmniej nie jest ich 3 ale nieskończoność.> To założenie o nieskończoności mnie bawi.> Weźmy np.: założenie o nieskończoności zbioru liczb całkowitych.> Jeżeli zauważysz, że każda kolejna największa liczba całkowita stanowi dokładnie> 1/największa aktualnie liczba część zbioru znanych liczb całkowitych.> To ci wyjdzie, że nieskończona liczba zbioru liczb całkowitych zwiekszyła liczebność tego zbioru o 1 / nieskończoność czyli de facto o 0Zwracam uwagę, że nie dzieli się przez zero. Takiego rachunku nie ma w matematyce. Powiedzenie: "Pamiętaj cholero nie dziel przez zero." 1/0 jest zapisem nieoznaczonym. Wynika to z określenia zera w matematyce jako zapisu niczego. Zapis dzielenia liczby jeden przez nic nie ma sensu. >  > Nieskończoność w matematyce a tym bardziej w fizyce to po prostu kolejna odsłona "Paradoksu" Zenona z EleiSwoje paradoksy opierał on na zapisie postępu geometrycznego. > Ja sie z matematyką nie będę kłócił.No nie wypada. > Jak mi z wyliczeń wyszło, że dodając kolejne liczby do zbioru liczb całkowitych liczebność zbioru zwiększyła się o 0 tzn, że nieskończony zbiór liczb całkowitych jest skończony.Niestety ale nie. Więc się nie kłóćmy.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >> Teleskop pokazuje obraz dwuwymiarowy. Trzeci wymiar musimy wyliczyć.> >>A to opiera się już na jakiejś teorii. I koło się zamyka.> >>Przyjęta teoria determinuje efekt obserwacji.> >Powiedziałbym wręcz, że większość wzorów fizycznych jest błędnie, upraszczająco spotęgowana oddając nasze dwuwymiarowe pole widzenia na płaszczyźnie, a przecież rzeczywistość płaska nie jest.> >Nie da się dla przykładu poprawnie, graficznie opisać ruchu ani materii na płaszczyźnie.> >Nie mówiąc już o tym, że każdy odrębny kierunek jest odrębnym wymiarem i bynajmniej nie jest ich 3 ale nieskończoność.> To założenie o nieskończoności mnie bawi.> Weźmy np.: założenie o nieskończoności zbioru liczb całkowitych.> Jeżeli zauważysz, że każda kolejna największa liczba całkowita stanowi dokładnie> 1/największa aktualnie liczba część zbioru znanych liczb całkowitych.> To ci wyjdzie, że nieskończona liczba zbioru liczb całkowitych zwiekszyła liczebność tego zbioru o 1 / nieskończoność czyli de facto o 0>  > Nieskończoność w matematyce a tym bardziej w fizyce to po prostu kolejna odsłona "Paradoksu" Zenona z Elei> Ja sie z matematyką nie będę kłócił.> Jak mi z wyliczeń wyszło, że dodając kolejne liczby do zbioru liczb całkowitych liczebność zbioru zwiększyła się o 0 tzn, że nieskończony zbiór liczb całkowitych jest skończony.Wygląda, że wskoczyłeś w płaszczyk Zenona z Elei.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Jeżeli zauważysz, że każda kolejna największa liczba całkowita stanowi dokładnie> 1/największa aktualnie liczba część zbioru znanych liczb całkowitych.> To ci wyjdzie, że nieskończona liczba zbioru liczb całkowitych zwiekszyła liczebność tego zbioru o 1 / nieskończoność czyli de facto o 0>  Ciekawa sprawa, bo jak się nad tym zastanowić to nie jesteśmy zdolni pojąć ani wyrazić liczb odpowiednio dużych i odpowiednio małych. Istnieje taka granica wielkości liczb, której nie ma zdolności przekroczyć nasze pojęcie. I to mi się natychmiast kojarzy z granicą oddzielająca technikę cyfrową - skwantowana od techniki analogowej - ciągłej. Świat do granicy naszego horyzontu jest nieciagly i policzalny. Za horyzontem staje się ciągły i niepoliczalny.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ciekawa sprawa, bo jak się nad tym zastanowić to nie jesteśmy zdolni pojąć ani wyrazić liczb odpowiednio dużych i odpowiednio małych. Jesteśmy. >Istnieje taka granica wielkości liczb, której nie ma zdolności przekroczyć nasze pojęcie. Umiemy je wyrazić ale po co pojmować te liczby? >I to mi się natychmiast kojarzy z granicą oddzielająca technikę cyfrową - skwantowana od techniki analogowej - ciągłej. To podaj tą granicę. >Świat do granicy naszego horyzontu jest nieciagly i policzalny. Za horyzontem staje się ciągły i niepoliczalny. Zdefiniuj "nasz horyzont", bo nie rozumiem o czym znów bełkoczesz. Czy operujesz teraz poetyckimi alegoriami? Dlaczego:"Świat do granicy naszego horyzontu jest nieciagly i policzalny. Za horyzontem staje się ciągły i niepoliczalny?" Czy istnieje taka zasada zawsze? Czy to nowa Twoja obserwacja po zażyciu zioła?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Zdefiniuj "nasz horyzont", bo nie rozumiem o czym znów bełkoczesz. Czy operujesz teraz poetyckimi alegoriami?Dlaczego:"Świat do granicy naszego horyzontu jest nieciagly i policzalny. Za horyzontem staje się ciągły i niepoliczalny?"Czy istnieje taka zasada zawsze? Czy to nowa Twoja obserwacja po zażyciu zioła?On jest już trochę zdefiniowany pl.wikipedia.org/wiki/Horyzontpl.wikipedia.org/wiki/Horyzont_zdarzeńWeźmy taki przykład. Jesteś w pokoju i widzisz na jego środku stół. Wiesz, że stół znajduje się w tym pokoju. Wychodzisz z pokoju i zamykasz drzwi. Czekasz 10 minut. Czy po 10 minutach wciąż wiesz, że stół stoi na środku drugiego pokoju za zamkniętymi drzwiami, czy tylko wierzysz w to? Czy wiesz, że pojęcie losowości pl.wikipedia.org/wiki/Losowośćjest w ścisłym związku z pojęciem horyzontu? Losowy to wykraczający poza horyzont.
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie da się dla przykładu poprawnie, graficznie opisać ruchu ani materii na płaszczyźnie.Tak jak nie da się uzyskać uczciwiej odpowiedzi tutaj www.racjonalista.pl/forum.php/s,834281#w834782
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Powiedziałbym wręcz, że większość wzorów fizycznych jest błędnie, upraszczająco spotęgowana oddając nasze dwuwymiarowe pole widzenia na płaszczyźnie, a przecież rzeczywistość płaska nie jest.
Oczywiście. I nic nowego nie odkryłeś.
>Nie da się dla przykładu poprawnie, graficznie opisać ruchu ani materii na płaszczyźnie.
I tu już bredzisz. Materii to nie opiszesz bo jak? Ale ruchu nie opiszesz? To się nie znasz. Swoją drogą to jak Ty opisujesz materię skoro stwierdzasz, że nie da się jej opisać na płaszczyźnie? W ogóle co rozumiesz przez określenie "opis" materii? Piszesz niby polskimi wyrazami ale dobierasz je fatalnie. Pierwszy raz spotykam się z pojęciem opis materii, gdy mowa jest o grafice na płaszczyźnie.
>Nie mówiąc już o tym, że każdy odrębny kierunek jest odrębnym wymiarem i bynajmniej nie jest ich 3 ale nieskończoność.
Od kiedy kierunek jest wymiarem? O stosowaniu języka polskiego już pisałem powyżej. Każdy wtedy ma prawo powiedzieć, że nie znasz języka polskiego magistrze Polaku. Te trzy to tylko są osie postokątnego umyślnego przestrzennego układu odniesienia i one wystarczają. Znów brednie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Nad kwantami sie będziecie zatanawiać jak bedziemy mieli co żryc i jak sie ogrzewać bez jednoczesnego niszczenia życia na ziemi podczas poszukiwania go w kosmosie.
Po co szukać źródeł energii w kosmosie skoro się może okazać, że to jest na wyciągnięcie ręki? Polecisz w kosmos zużywając masę energii i okaże się, że jesteś w czarnej D, bo znajdziesz się w środowisku, w którym jako osobliwość ziemska, nie masz prawa istnieć. Sądzisz, ze coś odkryjesz w tak trudnych warunkach? Raczej będziesz już tylko walczył o przetrwanie.
Mam pomysł. Zamknij się w swojej piwnicy na 1 rok i spróbuj przeżyć nie wychodząc z niej. Podpowiem, że będzie Ci 100x łatwiej przeżyć w niej niż w kosmosie.
Skoro już tak bardzo potrzebujesz surowców z Marsa, to stwórz drukarkę 3D, którą wydrukujesz robota bezpośrednio na Marsie, potem go zdalnie oprogramujesz i on tam zbierze i Ci wyśle co potrzebujesz na Ziemię.
|
|
| haish (2905 punktów) | >Czy mylę się czy wraz ze wzrostem funduszy na badania nad fizyką kwantową zaniechano załogowych >losów w kosmos, na księżyc i inne planety?
Fundusze są kluczowym czynnikiem wszelkich planów i przedsięwzięć. Prognozy futurologów ubiegłego wieku wzięły w łeb w konfrontacji z rzeczywistością, UFO(NOL) przestało nawiedzać mieszkańców planety Ziemia.(Skończyła się tzw.Zimna Wojna). Po niej cała para w gwizdek poszła w mechanikę kwantową(metafizykę)- CERN i takie tam inne projekty. W wyniku tych zmian w ukierunkowaniu badań powstały komputery kwantowe, waluty wirtualne i nowa ekonomia(ujemne stopu procentowe, niekontrolowany dodruk papierowych banknotów i giełdy wirtualne).
Kolejnym ratunkiem dla gospodarki świata i gospodarek różnych państw może się okazać eksploracja i podbój głębin morskich, oraz wnętrza ziemi - podwaliny pod ten kierunek położył Jules Gabriel Verne - Podróż do wnętrza Ziemi lub Podróż podziemna. Przygody nieustraszonych podróżników (fr.: Voyage au centre de la Terre, 1864).
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Kolejnym ratunkiem dla gospodarki świata i gospodarek różnych państw może się okazać eksploracja i podbój głębin morskich, oraz wnętrza ziemi - podwaliny pod ten kierunek położył Jules Gabriel Verne - Podróż do wnętrza Ziemi lub Podróż podziemna. Przygody nieustraszonych podróżników (fr.: Voyage au centre de la Terre, 1864).
Wątpię.
Wg mnie uwagę ludzi przyciągnie coś innego i będzie tym wirtualna rzeczywistość. Sądzę, że to ona stanie się światem, który ludzkość zechce zgłębić a wszystko co zewnętrzne będzie stawalo się powoli jej całkowicie podporządkowane.
Prawda jest taka, że łącząc się w wirtualnej rzeczywistości potrafimy domyślić się co jest na dnie ocenau nigdy tam nie będąc i jaka jest rzeczywistość Marsa nigdy nie stawiając na nim stopy.
Kamery i mirofony robotów staną się naszymi oczami i uszami.
|
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | |
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Oddawać mój post złodzieje
|
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Wenancjuszu. Co to znaczy, że jesteś byłym emerytem?
Należysz do masonerii?
Który masz stopień wtajemniczenia?
Jak to sie ma do doradzania wojsku?
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Wenancjuszu. >Co to znaczy, że jesteś byłym emerytem?
Nic nie znaczy, bo jestem już emerytem. Emerytem się jest albo nie jest. Nie ma przypadku bycia byłym emerytem. Fantazjujesz.
>Należysz do masonerii?
A co to jest? Czy w Polsce jeszcze egzystuje masoneria? Wskaż jakiegoś masona wg Ciebie?
>Który masz stopień wtajemniczenia?
Musiałbym być masonem.
>Jak to sie ma do doradzania wojsku?
W czym doradzania i skąd te wojsko? Bredzisz, czy tak Ciebie poniosła fantazja? A może się bawisz? W każdym bądź razie sensu Twojej wypowiedzi nie widzę. Następny bełkot.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Przeczytałeś? To zjedz albo spal
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|