 |
Zaprawdę powiadam Wam - czyli wątek ateistyczny by Rowerex Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2021 23:24 | Rowerex (859 punktów) | Zaprawdę powiadam Wam - czyli wątek ateistyczny by Rowerex 0 na 2 | Zaprawdę powiadam Wam, czyli Przypowieść Ateistyczna.
----------------- KURTYNA W GÓRĘ! ------------------- Zaprawdę powiada Wam, było tak:
- Ateista przekonał wszystkich katolików, że 'nie warto wierzyć w coś, co nie istnieje', ale pozostały inne religie, np. islam.
- Ateista przekonał wszystkich wyznawców islamu, że 'nie warto wierzyć w coś, co nie istnieje', ale pozostały inne religie, np. buddyzm.
- Ateista przekonał wszystkich wyznawców buddyzmu, że 'nie warto wierzyć w coś, co nie istnieje', ale pozostały inne religie, np. hinduizm...
- I tak oto przekonywał nasz Wielki Ateista, aż przekonał wszystkich wyznawców KAŻDEJ bez wyjątku religii, że 'nie warto wierzyć w coś, co nie istnieje'! Aż na świecie nie pozostała już ŻADNA, absolutnie ŻADNA religia!
I zaprawdę powiadam Wam - zmarł nasz Wielki Ateista w glorii chwały. Żegnali i opłakiwali Go ludzie całego świata. Powstały pieśni i poezja pochwalna. Jego Wielkie Słowa, Jego Wielkie Idee, Jego Wielkie Czyny zostały spisane w Wielkiej Księdze Ateizmu, która zgodnie z wolą całej ludzkości jest do dziś odczytywana i głoszona z Najwyższą Czcią i Najwyższą Powagą podczas każdego tygodnia w dniu Wielkiego Wspomnienia Ateizmu, wszak inaczej religia znów wróci!
Zaprawdę powiadam Wam, tak oto czytają, tak oto czczą słowa i czyny Wielkiego Ateisty, a w tle każdego aktu czytania Jego odlany ze szczerego złota pomnik, pod którym gromadzą się wierni Jego czciciele.
I w głębi ducha wspominają, i w głębi ducha myślą, i w głębi ducha rozmawiają z Nim, i w głębi ducha przypominają sobie idee Wielkiego Ateisty! I powtarzają! Powtarzają najważniejsze zdanie - to samo czyńmy na jego pamiątkę!
THE END
By Rowerex ® | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Leonardoo (1099 punktów) |
"Wiesz o kim mówię? - Wiem, o Leninie"
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>przypominają sobie idee Wielkiego Ateisty! I powtarzają! Powtarzają najważniejsze zdanie - to samo czyńmy na jego pamiątkę! Ale raczej zadziała wielu ateistów, przekaz będzie rozproszony i nie będzie kogo wspominać.
cr
|
|
 | | Rowerex (859 punktów) | >>przypominają sobie idee Wielkiego Ateisty! I powtarzają! Powtarzają najważniejsze zdanie - to samo czyńmy na jego pamiątkę! >Ale raczej zadziała wielu ateistów, przekaz będzie rozproszony i nie będzie kogo wspominać.
Doprawdy? Załóżmy więc "wielu bezimiennych" i "przekaz rozproszony" - jak opisałabyś wydarzenie "zniknięcia wszystkich religii na świecie" w podręcznikach do historii? Doniosłe, nie doniosłe, bez precedensu w historii ludzkości, czy też naturalne, ot tak się stało, bez przyczyny, bez niczyjego udziału? Nikt nie będzie drążył sprawy przyczyn i ewentualnego istnienia wielu bezimiennych "przyczyniających się do..."? Nikt nie odważy się na ich cichy lub głośny kult?
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Załóżmy więc "wielu bezimiennych" i "przekaz rozproszony" - jak opisałabyś wydarzenie "zniknięcia wszystkich religii na świecie" w podręcznikach do historii? Doniosłe, nie doniosłe, bez precedensu w historii ludzkości, czy też naturalne, ot tak się stało, bez przyczyny, bez niczyjego udziału? Nikt nie będzie drążył sprawy przyczyn i ewentualnego istnienia wielu bezimiennych "przyczyniających się do..."? Nikt nie odważy się na ich cichy lub głośny kult?Zgodnie z prawdą  jako toczący się przez wieki proces. I nie, że się ktoś będzie szarpać na obrzędy, bo po prostu nie będzie już takich głupków; np. dzisiaj ktoś wierzy w woo doo, albo Rozalkę dla zdrowotności do pieca wsadza?
cr
|
|
| |  | | Rowerex (859 punktów) | > >Załóżmy więc "wielu bezimiennych" i "przekaz rozproszony" - jak opisałabyś wydarzenie "zniknięcia wszystkich religii na świecie" w podręcznikach do historii? Doniosłe, nie doniosłe, bez precedensu w historii ludzkości, czy też naturalne, ot tak się stało, bez przyczyny, bez niczyjego udziału? Nikt nie będzie drążył sprawy przyczyn i ewentualnego istnienia wielu bezimiennych "przyczyniających się do..."? Nikt nie odważy się na ich cichy lub głośny kult?> Zgodnie z prawdą jako toczący się przez wieki proces.A cóż to jest prawda?  Wielkie procesy w ludzkiej kulturze, to wielcy bohaterowie i wielkie wspomnienia - jak tego uniknąć? > I nie, że się ktoś będzie szarpać na obrzędy, bo po prostu nie będzie już takich głupków; np. dzisiaj ktoś wierzy w woo doo, albo Rozalkę dla zdrowotności do pieca wsadza?A metody uniknięcia istnienia takich głupków? Społeczeństwo doskonałe? Czyż paru ktosiów w historii ludzkości już tego nie próbowało? Zastosowali niewłaściwe metody, czy trafili na zły czas, na niewłaściwy poziom cywilizacji, brak globalizacji, brak możliwości dotarcia do każdego? Społeczeństwo doskonałe bez wad, bez zła, równość, braterstwo, racjonalizm, bez uczuć, bez zazdrości, bez zawiści, bez poczucia bezsensu, bez osobistych tragedii, bez wizji śmierci, bez lapsusów językowych na pogrzebach w rodzaju "córko, spoczywaj w pokoju" (jakie spoczywanie, nie żyje i tyle!), "matko, gdziekolwiek teraz jesteś wiedz, że..." (a gdzie ma być? leży w trumnie!), może bez pogrzebów? Nikt nie nazwie szkoły imieniem dowolnego bohatera, nie będzie świeckich uroczystości państwowych ku czci wojennych bohaterów dowolnej wojny światowej, nie będzie słów "stańcie do apelu", a po odpowiedzi "polegli na polu chwały" nikt z obserwujących nie wyobrazi sobie "zstępujących z nieba" poległych, bo nikomu nie skojarzy się to z dowolną religią o której czytał w jakiejś książce, z religią mówiącą o przejściu "na drugą stronę", tudzież "patrzeniu z góry na żyjących", czy takich książek i takiej wiedzy już nie będzie, nie będzie potrzebna? W obliczu traumy, splotu osobistych tragedii, załamania, beznadziei, gdy cały świat ludzki nie będzie potrafił dać choć odrobiny ukojenia, nikt nie sięgnie myślami do nieistniejącego absolutu, nie rzuci mimowolnie "Boże pomóż, pomóż choć odrobinę, nawet jeżeli nie istniejesz"? Jak to osiągnąć - podnieść bez wyjątku wszystkim inteligencję do poziomu wykluczającego jakiekolwiek zachowania polegające na szukaniu abstrakcyjnego absolutu? Nikt nie sięgnie do historii religii, nie przeczyta starych książek i powieści w których dowolny bohater rozmawia z dowolnym Bogiem dowolnej religii, a może każdy kto sięgnie po takową lekturę zobaczy jakiś przypis "uświadamiający", ale po co przypis, skoro wszyscy są świadomi i racjonalni? Nie będzie opowiadania dzieciom bajek na dobranoc, nie będzie dobrych i złych wróżek, nie będzie kreskówek z wyimaginowanymi bohaterami, w które istnienie małe dziecko może uwierzyć, czego z racji podstawowych cech ludzkiej psychiki właściwie nie sposób uniknąć, bo dziecko nie będzie miało ma na tyle wykształconego umysłu, by zacząć mu wykładać mu fizykę i matematykę? Dla kosmity z odległej galaktyki różnica między baśnią o Królewnie Śnieżce, a którąkolwiek z Ewangelii jest żadna - dla dziecka, nawet zakładając zniknięcie wszystkich religii, również będzie żadna, ale słowa typu "miłość" i "dobro" dziecko któremu opowiada się klasyczne baśnie zacznie mimowolnie i instynktownie utożsamiać z "wyimaginowanym absolutem", którego może zacząć szukać gdy dorośnie, na przekór otoczeniu. Granica między "niewiarą", a "wiarą", miedzy "brakiem religii", a jej "ponownym wynalezieniem" w hipotetycznej przyszłości bez religii będzie bardzo cienka i nietrwała, tak że trudno teraz wyobrazić sobie zestaw "prewencyjnych środków zapobiegawczych" pozwalających na jej utrzymanie bez rys i pęknięć... Chociaż, ktoś już pewną metodę wymyślił - wcielona jeszcze nie została - a czy zostanie? Czy ci, którzy optują teraz za zniknięciem dowolnej wiary w dowolnego Boga w dowolnej religii powstrzymaliby się przed owej metody użyciem, gdyby dać im ją do ręki i powiedzieć: "zdecydujcie: TAK oznacza zniknięcie wszystkich religii i zabobonów w ciągu kilku miesięcy, NIE oznacza trwanie w obecnym porządku. Zastanówcie się, nie musicie zdecydować dzisiaj, metoda jest, będzie czekać na Waszą decyzję" - ilu powiedziałoby TAK, ilu NIE, i dlaczego - czyż nie byłaby to niezwykle kusząca propozycja? P.S. To takie cuś na literę "b" wymyślone przez niejakiego S.L. - ale może to też być jakieś magiczne światełko jak w Facetach w Czerni.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Załóżmy więc "wielu bezimiennych" i "przekaz rozproszony" - jak opisałabyś wydarzenie "zniknięcia wszystkich religii na świecie" w podręcznikach do historii? Doniosłe, nie doniosłe, bez precedensu w historii ludzkości, czy też naturalne, ot tak się stało, bez przyczyny, bez niczyjego udziału? Nikt nie będzie drążył sprawy przyczyn i ewentualnego istnienia wielu bezimiennych "przyczyniających się do..."? Nikt nie odważy się na ich cichy lub głośny kult?> >Zgodnie z prawdą jako toczący się przez wieki proces.> A cóż to jest prawda? Wielkie procesy w ludzkiej kulturze, to wielcyNie nadymaj się, prawda to nic wielkiego, ot, zgodność z faktami i tyle. > > I nie, że się ktoś będzie szarpać na obrzędy, bo po prostu nie będzie już takich głupków; np. dzisiaj ktoś wierzy w woo doo, albo Rozalkę dla zdrowotności do pieca wsadza?> A metody uniknięcia istnienia takich głupków? Społeczeństwo doskonałe?Nie, to rosnący dostęp do wiedzy skutkujący m.in. upadkiem autorytetów. > Nikt nie nazwie szkoły imieniem dowolnego bohatera, nie będzie świeckich uroczystości państwowych ku czci wojennych bohaterówA to czemu? > W obliczu traumy, splotu osobistych tragedii, załamania, beznadziei, gdy cały świat ludzki nie będzie potrafił dać choć odrobiny ukojenia, nikt nie sięgnie myślami do nieistniejącego absolutu, nie rzuci mimowolnie "Boże pomóż, pomóż choć odrobinę, nawet jeżeli nie istniejesz"?Komu szkodzi, że nikt już nie zagai do nieistniejącego absolutu? > Jak to osiągnąć - podnieść bez wyjątku wszystkim inteligencjęJuż dostrzeżenie związku ateizmu z inteligencją jest niegłupie. > Nikt nie sięgnie do historii religii, nie przeczyta starych książekNiby czemu? > Czy ci, którzy optują teraz za zniknięciem dowolnej wiary w dowolnego BogaNa boga, jeśli dowolnego, to przecież 'boga'!  > "zdecydujcie: TAK oznacza zniknięcie wszystkich religii i zabobonów w ciągu kilku miesięcy, NIE oznacza trwanie w obecnym porządku. Zastanówcie się, nie musicie zdecydować dzisiaj, metoda jest, będzie czekać na Waszą decyzję" - ilu powiedziałoby TAK, ilu NIE, i dlaczego - czyż nie byłaby to niezwykle kusząca propozycja?To nie byłoby rewolucyjne, u nas, poza kilkoma nie wiedzieć czemu czerwonymi kartkami kalendarzu, pewnie niezauważalne. No, może ateiści straciliby powód do wywyższania się.  > P.S. To takie cuś na literę "b" wymyślone przez niejakiego S.L. - ale może to też być jakieś magiczne światełko jak w Facetach w Czerni.Hę?
cr
|
|
| | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >>Nikt nie nazwie szkoły imieniem dowolnego bohatera, nie będzie świeckich uroczystości państwowych ku czci wojennych bohaterów >A to czemu?
Nieporozumienie z mojej winy - powinno być "czy nikt...", "czy nie..." itp. - słowo "czy" pominąłem (bo go jakoś tak nie bardzo lubię). A więc "ówczesny i hipotetyczny" świat o który pytam jest "świecko" i funkcjonalnie identyczny z naszym, tak samo ludzki jak nasz, po za jedną podstawową różnicą: zniknęły wszelkie przejawy religii.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>świat o który pytam jest "świecko" i funkcjonalnie identyczny z naszym, tak samo ludzki jak nasz, po za jedną podstawową różnicą: zniknęły wszelkie przejawy religii. Nie muszą zniknąć wszelkie, świątynie mogą przetrwać jako zbytki, tydzień nadal może się kończyć niedzielą, religijne, a zwłaszcza biblijne, odniesienia językowe trwać będą, póki czas ich nie wyeliminuje, no i można tu i ówdzie poczytać czym były religie.
cr
|
|
| | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >>świat o który pytam jest "świecko" i funkcjonalnie identyczny z naszym, tak samo ludzki jak nasz, po za jedną podstawową różnicą: zniknęły wszelkie przejawy religii. >Nie muszą zniknąć wszelkie, świątynie mogą przetrwać jako zbytki, tydzień nadal może się kończyć niedzielą, religijne, a zwłaszcza biblijne, odniesienia językowe trwać będą, póki czas ich nie wyeliminuje, no i można tu i ówdzie poczytać czym były religie.
Więc wracamy do moich pytań? Pytam o szczegóły życiowe, ludzkie przeżycia, obyczaje, emocje, a nie o stojącą kupę kamieni zwaną "kościołem-zabytkiem".
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Więc wracamy do moich pytań? O ile coś się nie wyjaśniło.
cr
|
|
| | | | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >>Więc wracamy do moich pytań? >O ile coś się nie wyjaśniło.
Nic się nie wyjaśniło - zadałem mnóstwo pytań i uściśliłem je pisząc o pominięciu "czy" - a może są retoryczne i odpowiedź jest oczywista? Ale oczywista, to znaczy jaka?
Chyba inaczej odpowie na nie "ateista", inaczej odpowie "teista", a jeszcze inaczej odpowie "niewierzący" (dla mnie pierwszy i trzeci, to całkowicie różne osoby, ale o tym może kiedyś tam) i te ewentualne różnice mnie ciekawią... Tyle.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Więc wracamy do moich pytań? >>O ile coś się nie wyjaśniło. >Nic się nie wyjaśniło Serio nic? No ale spoko, może po prostu ponów pytania na które nie odpowiedziałam.
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | > >>>Więc wracamy do moich pytań?> >>O ile coś się nie wyjaśniło.> >Nic się nie wyjaśniło> Serio nic?> No ale spoko, może po prostu ponów pytania na które nie odpowiedziałam.Zapomnij
|
|
1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Z kogo drwisz? Katolików, ateistów? Jesteś islamistą? Nie rozumiem, jak można z siebie takiego durnia robić.
|
|
| Elasp (6859 punktów) | > [center]Zaprawdę powiadam Wam, czyli Przypowieść Ateistyczna...itd.
Brzmi ona jak krytyka ateizmu - drwina z ateizmu - nie wiem tylko, czy jest to krytyka (drwina) zamierzona.
|
|
| Rowerex (859 punktów) | Sztuka naturalistyczna by Rowerex p.t. JAŹN! |
Tea3k Dysocjacyjny by Rowerex ® przedstawia sztukę naturalistyczną p.t. JAŹN!
Osoby: - Rowerex: "R" - Chór: "H" - Budzik: "B" Kurtyna w górę! ------------- Poniedziałek.
B: ddrrrryń R: *****
H: Bóg nie istnieje! R: no jasne wy durnie, wszak go nigdy nikt nie widział!
H: Bóg nie istnieje! R: kościół to dojenie kasy z ciemnego ludu, prymitywne głupki gadające do siebie, odprawiające idiotyczne gusła!
H: Bóg nie istnieje! R: księży opodatkować, niech nie jeżdżą Maybachami, rozgonić i pozamykać wylęgarnie tej hołoty gwałcącej nasze dzieci!
H: Bóg nie istnieje! R: szlag mnie trafia, gdy słyszę rozmowy tzw "wierzących", kto im rozumy odebrał? Czy oni są ślepi i głusi, nie słyszą własnych bredni, nie widzą własnej głupoty?
H: Bóg nie istnieje! R: ludzie muszą porzucić religię, porzucić wiarę w nieistniejącą istotę, porzucić głupawe gusła, to nie są czasy dla ciemnoty, namawiam kogo się da do porzucania religii, kilku przekonałem, ale reszta jest głupio uparta, oby edukacja młodych wybiła im z głowy religie! Precz z religią w szkołach, inaczej wychowamy ciemnych idiotów!
H: Bóg nie istnieje! R: mam mnóstwo siły, mam mnóstwo motywacji, nie potrzebuję jak ci durnie klękać przed przedmiotami i posągami, ich trzeba naprawić, trzeba ich wyleczyć z religii, wpoić im, że religia zamyka im oczy na świat! Oby szybko wymarli!
H: Bóg nie istnieje! R: kościoły przerobić na muzea! Nienawidzę "religijnych" bo zaraz wyskakują mi z reklamą Boga chąc mnie zastraszyć bredniami o potępieniu, oby ich było jak najmniej! Mam wolną wolę, ale mam też swoje zasady, wara ode mnie!
H: Bóg nie istnieje! R: religie muszą zniknąć, to przeczy ludzkiej mądrości i inteligencji, to bezprawne szerzenie ciemnoty! Skaczą jak im księża zagrają! I to mają być ludzie rozumni i wolni?
------------ Wtorek.
B: ddrrrryń R: *****
H: Bóg nie istnieje! R: a owszem, zakładam, że nie istnieje, wszak go nigdy nikt nie widział
H: Bóg nie istnieje! R: bywam czasem w kościele, nawet u spowiedzi byłem, to coś strasznego, ktoś mi zabroni?
H: Bóg nie istnieje! R: księża mnie ciekawią, znam wielu, rozmawiam z nimi, czemu miałbym ich unikać?
H: Bóg nie istnieje! R: lubię rozmawiać z wyznawcami religii, są ciekawi w swoich spostrzeżeniach i wnioskach
H: Bóg nie istnieje! R: nie namawiam na porzucenie religii, bo to nie reklama piwa, może mnie zapytają sami czemu nie ma we mnie wiary w Boga, oni zrobią swoje, Bóg w którego wierzą zrobi swoje, może drogi moje i ich się zejdą? Religia w szkołach może być, dzieci są mądrzejsze od dorosłych, przecież sam jestem rodzicem, sam będę uczył moje dzieci światopoglądu, czas na to mam.
H: Bóg nie istnieje! R: nie potrzebuję Boga, by znaleźć motywację i nadzieję, jakoś je sam znajduję, może wyznawcy religii samodzielnie tego nie potrafią więc muszą w coś wierzyć?
H: Bóg nie istnieje! R: cóż, nie czuję się skrępowany i zastraszony religią, mam wolną wolę, ale mam też swoje zasady.
H: Bóg nie istnieje! R: religie były, są i będą, ich prawo, moje prawo, czy religijny, czy ateista, wsjo ryba, raczej wsjo człowiek.
------------- Środa.
B: ddrrrryń R: *****
H: Bóg istnieje! R: no jasne wy durnie, że istnieje, i co z tego, że nikt nigdy go nie widział!
H: Bóg istnieje! R: kościół to świętość, Bóg daje życie wieczne, oby tych prymitywnych głupków ateistów strącił do piekła, niech się smażą ku uciesze szatana!
H: Bóg istnieje! R: księża to istota kościoła, wara ateistom od księży, wara od religii!
H: Bóg istnieje! R: szlag mnie trafia, gdy słyszę ateistów, kto im rozumy odebrał? Czy oni są ślepi i głusi, nie słyszą własnych bredni, nie widzą że szatan ich opętał?
H: Bóg istnieje! R: religia i Bóg to istota tego świata, ateiści muszą się nawrócić, namawiam kogo się da do nawrócenia, kilku przekonałem, ale reszta jest głupio uparta, oby edukacja młodych wybiła im z głowy ateizm! Religia w szkołach być musi, inaczej wychowamy idiotów skazanych na wieczne potępienie!
H: Bóg istnieje! R: Bóg to siła, Bóg to motywacja, czy ci durni ateiści tego nie rozumieją? Ich trzeba naprawić, trzeba ich wyleczyć z ateizmu, wpoić im, że religia to otwarcie na świat i życie wieczne!
H: Bóg istnieje! R: kościół to miejsce święte, nienawidzę "ateistów" bo zaraz wyskakują mi z reklamą ateizmu chcąc mnie zastraszyć i upodlić mówiąc, że jestem ciemnotą, oby ich było jak najmniej! Mam wolną wolę, ale mam też swoje zasady, wara od mojej wiary i od Boga w którego wierzę!
H: Bóg istnieje! R: Ateizm musi zniknąć, to przeczy ludzkiej mądrości i inteligencji, to bezprawne szerzenie bredni! Skaczą jak im nabogatsi tego świata zagrają! I to mają być ludzie rozumni i wolni?
------------- Czwartek.
B: ddrrrryń R: *****
H: Bóg istnieje! R: a owszem, istnieje i to nawet mimo tego, że nikt go nie widział
H: Bóg istnieje! R: do kościoła chodzę, spowiadam się, na tym też polega wyznanie wiary
H: Bóg istnieje! R: księża są, jacy są, znam wielu, rozmawiam z nimi, to wierni są Kościołem, a nie tylko księża, to Bóg jest Kościołem
H: Bóg istnieje! R: lubię rozmawiać z ateistami, są ciekawi w swoich spostrzeżeniach i wnioskach
H: Bóg istnieje! R: nie namawiam na nawrócenie, bo to nie reklama piwa, może mnie zapytają sami po co mi Bóg i po co mi wiara, Bóg zrobi swoje, oni zrobią swoje, może drogi Boga i ich się zejdą? Religia w szkołach być powinna, ale jak nie będzie, to przecież sam jestem rodzicem, sam będę uczył moje dzieci religii, czas na to mam.
H: Bóg istnieje! R: racja, wszak wiara daje mi motywację, nadzieję, może ateiści sami dają sobie z tym rady, a ja nie?
H: Bóg istnieje! R: cóż, nie czuję się nim skrępowany i zastraszony, mam wolną wolę, ale mam też swoje zasady.
H: Bóg istnieje! R: ateiści byli, są i będą, ich prawo, moje prawo, czy religijny, czy ateista, wsjo ryba, raczej wsjo człowiek.
------------ Piątek.
B: ddrrrryń R: co to za dźwięk? Kim ja jestem?
THE END
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|