Racjonalista - Strona głównaDo treści
Małpa - wspólne źródło~postać w religiach - I.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
30-03-2021 18:06haish (2904 punktów)Małpa - wspólne źródło~postać w religiach - I.
Ocena 1 na 1
Teoria Darwina
- Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
- teoria ta pomija fakt, że człowiek w odróżnieniu od innych naczelnych komunikuje się w sposób
wyjątkowy i szczególny przy pomocy mowy ludzkiej. Jest to możliwe dzięki wyjątkowej anatomi
narządu mowy(styloid proces - wyrostek rylcowaty kości skronowej) oraz genowi FOXP2.
Gen FOXP2 występuje również u innych gatunków, niestety żaden z nich nie mówi.

Wierzenia Mezopotami i Lewantu
Najprawdopodobniej małpy jako gatunek nie występowały już na tych terenach w czasach gdy ludzie zaczęli tworzyć cywilizację.

Wierzenia starożytnego Egiptu i Grecji
Tot (Thoth) ḏḥwtj "[On] jest jak Ibis")(Tahut תחות )->( תבת~תיבת , תבת arka). Niekiedy zwano go również Semsu, tj. "Stary". W epoce Starego Państwa centrum jego kultu znajdowało się w Hermopolis - stolicy XV nomu Górnego Egiptu, którego znakiem był pawian, był uważany za 'język Ptaha i serce Ra'.
Pieczęć Achemenidów z Iranu , z królem trzymającym dwa lwy gryfy na dystans i napisem egipskimi hieroglifami "Thot jest ochroną nade mną". Około VI - V wieku pne.
Hermes - 'posłaniec bogów' - W okresie hellenistycznym kult Thotha przekształcił się w kult Hermesa.
Teby (egip. Uaset, gr. Θῆβαι Thēbai, miasta w starożytnym Egipcie. Teby znajdują się obok obecnego miasta Al-Aksa ~ Al-Aqsar = Luksor.
Teby (Θῆβαι, Thívai, Thebaj lub Thive)תבאי ( starogrecki : Θῆβαι ; nowogrecki : Θήβα ) - miasto w Grecji W starożytności główne miasto i centrum polityczne Beocji, w środkowej Grecji. Założone przez Kadmosa, który wybudował tebański akropol - Kadmeę.<-> קְדוּשָׁה = kedusza(świętość)
( תבת~תיבת słowo pisane, arka) , תבה - arka.

Wierzenia Azji
Indie
Rama (dewanagari राम ) - w hinduizmie jedno z wcieleń boga Wisznu. Rama bywa postrzegany jako Bóg Najwyższy. ברהמן braman ; arabskie słowo ( رمز )ramz - symbol, kod
Jego nieodłącznymi towarzyszami są: żona Sita, brat Lakszmana oraz Hanuman.

Hanuman (dewanagari हनुमान, trl. hanumān) - w hinduizmie minister Sugriwy, króla małp, oddany sługa Ramy, Rama Doota , "posłaniec ( doota ) Pana Ramy ". Jego wizerunek widniał na fladze wetkniętej w rydwan Kryszny i Ardźuny (gwarantuje zwycięstwo, wanara).
Najwcześniejsza wzmianka o boskiej małpie, interpretowanej przez niektórych uczonych jako proto-Hanuman, znajduje się w hymnie 10,86 Rigwedy , datowanym na okres między 1500 a 1200 pne. Dwadzieścia trzy wersety hymnu to metaforyczna i pełna zagadek legenda. Przedstawiany jest jako dialog między wieloma postaciami: bogiem Indrą , jego żoną Indrani i energiczną małpą, którą nazywa Vrisakapi i jego żoną Kapi . : 39-40Hymn otwiera się, gdy Indrani skarży się Indrze, że niektóre ofiary somy dla Indry zostały przeznaczone dla energicznej i silnej małpy, a ludzie zapominają o Indrze. Król bogów Indra odpowiada, mówiąc swojej żonie, że żywa istota (małpa), która ją niepokoi, ma być postrzegana jako przyjaciel i że powinni starać się pokojowo współistnieć. Hymn kończy się, gdy wszyscy zgadzają się, że powinni zebrać się w domu Indry i podzielić się bogactwem ofiar.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

haish (2904 punktów)Odp: Małpa - wspólne źródło~postać w religiach - II.
Wierzenia Azji

Chiny
Sun Wukong ( chiński trad. 孫悟空, ex. 孙悟空, pinyin Sūn Wùkōng ) Małpi Król (猴王, Hóuwáng) to chiński bohater literacki, małpi król, znany z powieści Wu Cheng'ena " Podróż na Zachód " Wnuk Goku (Son Goku Midnight Eye, Sun-Ukon, chiński tradycyjny : Monkey King ; Uproszczony : Son Goku ; pinyin : Sun Wukong ; Wade-Giles : Sun¹ Wu⁴-K'ung¹;粤 拼: Syun¹ Ng⁶hung¹ ),znany również jako Qi Thien Dai Thanh (齊天 大聖 ) lub Qi Tian (齊天 ) [!!Kitaj?] Nadal jest czczonym bóstwem taoistycznym i jest powszechnie spotykane w Hongkongu, Tajwanie i Azji Południowo-Wschodniej. W świecie taoizmu Son Goku jest uważany za wzorowego praktykującego, zrodzonego z Tendou, "Five Lines" i "Bagua", w przeciwieństwie do profanum. Niektórzy uczeni uważają, że postać Sun Wukong wywodzi się z legendy o Hanumanie, indyjskim bohaterze małp z epickiej Ramajany .
Zgodnie z najpopularniejszą wersją mitu narodził się z kamiennego jaja u początku czasu i posiadł liczne nadprzyrodzone moce, dzięki którym stał się nieśmiertelny oraz może przybierać dowolne kształty i postacie. To jest bardzo istotne, biorąc pod uwagę, że pierwsze ludzkie próby utrwalenia i przekazania informacji to rysunki i ryty naskalne(jaskiniowe). Język wu (chiń. 吳語; pinyin wú yǔ; wymowa wu: wu nyu)* -> ~ 吳孔 Wu Kong - Wu otwór(wyżłobiony w kamieniu).

Sun Wukong jest bóstwem szczególnie popularnym na południu Chin, gdzie czci się go pod imieniem Qitian Dasheng (齊天大聖; dosł. Wielki Święty Równy Niebu).
Od swojego pierwszego nauczyciela, nieśmiertelnego patriarchy Suipuchi (Suboti), Małpi Król otrzymał imię Wukong ("który znał pustkę") i nazwisko Sun (wszystkie małpy żyjące na Górze Kwiatów i Owoców otrzymały to samo nazwisko). Drugi nauczyciel Wukonga również nadał mu monastyczne imię Xingzhe, "podróżnik" ( chiński trad. 行者, pinyin xíngzhě ). Było to często imię wędrownych mnichów.
Sun Wukong jest również znany pod innymi nazwami:
• Kamienna małpa ( chiń . 石猴, pinyin ShíHóu ), ponieważ urodził się z kamienia.
• Przystojny małpi król ( chiński trad. 美 猴王, pinyin Měihóu Wáng ) to tytuł wymyślony przez jego poddanych.
• Bimawen (czyli pan młody) ( chiński trad. 弼馬溫, pinyin Bìmǎwēn ) - został powołany na to stanowisko w Niebiańskich Salach. Używane głównie jako zniewaga.
• Wielki mędrzec równy niebu ( trad. Chiński 齊天 大聖, pinyin Qítiān Dàshèng ) to drugi tytuł wymyślony przez poddanych Sun Wukonga. Po krótkim starciu z obrażonym Niebiańskim Cesarzem tytuł został oficjalnie przydzielony Wukongowi. Zredukowano do "wielkiego mędrca".
Małpy królewskie znane również jako Kâu-chê-thian ( Chin. Trad. 猴 齊天, Pall. Hou Qi Tian , dosłownie "Monkey Equal Heaven") na Tajwanie i jak Maa 5 lau 1 zing 1 ( Chin. Trad.馬 騮 精, pall. Ma liu jing , dosłownie: "duch małpa") w Hongkongu.
72 transformacje Sun Wukonga
W powieści Sun Wukong postanowił zbadać transformację, aby 500 lat później towarzyszyć Mnichowi Tangowi na Zachodzie. Po wskazówki zwrócił się do swojego nauczyciela, patriarchy Subhutiego.
W drugim rozdziale Wędrówki na Zachód patriarcha powiedział: "I tak zrobimy. Czego chcesz się nauczyć? Technika Tiangang, która zawiera 36 transformacji, czy technika Di-sha, która zawiera 72 transformacje? "
Sun Wukong odpowiedział: "Chciałbym nauczyć się techniki Di-sha".
Patriarcha mówi: "Jeśli tak, chodź tutaj. Nauczę cię zaklęcia. " Nauczyciel szepnął swojemu uczniowi do ucha. Nie wiadomo, co dokładnie mu powiedział. Małpi Król natychmiast zapamiętał zaklęcie. Zaczął ćwiczyć samodzielnie i ostatecznie z powodzeniem opanował wszystkie 72 transformacje.
Nadprzyrodzone zdolności Sun Wukonga (孙悟空 的 手段 - 七 十二 变 SunWukong de shouduan - qishier bian) - najprawdopodobniej są tym co żydowscy kabaliści określają - 'pieczęć do ochrony z 72 nazwami Boga'( trzyliterowe nazwy - korzenie(szoresz) hebrajskich słów, które nie są znane w języku hebrajskim, według kabały te słowa znane są tylko bogu, o ile liczba 72 w odnieśieniu do j.hebrajskiego nie jest przypadkowa, to w odniesieniu do taradycji chińskiej nie jest ona oczywista).
*-Język wu (chiń. 吳語; pinyin wú yǔ; wymowa wu: wu nyu) - jeden z głównych języków chińskich używanych powszechnie w Chinach. Początki języka wu datuje się na 1500 p.n.e. Okres jego rozkwitu przypada na epokę Trzech Królestw, i z tamtego okresu pochodzą też pierwsze zapiski w tym języku.Dzisiejszą formę wu wykształcił z języka chińskiego używanego podczas panowania dynastii Tang,( dzięki czemu do dziś posiada wiele archaicznych cech, które w dzisiejszym mandaryńskim już zanikły.
romaro (25211 punktów)
Zapomnialeś? - Wierzenia PiSu to h...?
30-03-2021 22:11 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>Zapomnialeś? - Wierzenia PiSu to h...?

Cóż wierzenia PIS-u 'to nowa, nieawno narodzona "świcka tradycja" ' i tak na prawdę do tego aby takie poglądy uważać za Tradycję czeka jej zwolenników daleka droga, pomimo usilnych starań i szeroko zakrojonej akcji propagandowej.
romaro (25211 punktów)
Mialem ci dac plusa i zapomnialem. Na tym forum większość to religioznawcy. Ale są tez i tacy co to i Pana Tadeusza czytają... konto. Dla nich takie teksty mogą byc czystym łgarstwem.
30-03-2021 22:39 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>Mialem ci dac plusa i zapomnialem. Na tym forum większość to religioznawcy. Ale są tez i tacy co to i Pana Tadeusza czytają... konto. Dla nich takie teksty mogą byc czystym łgarstwem.

Czy masz na myśli mój temat wątku przedstawiony na forum, czy wyznawców-religioznawców?
Przedstawione przeze mnie informacje są faktem, wynikającym z konkretnych opracowań, mających swoje odzwierciedlenie na wielojęzycznej Wikipedii.
Określanie faktów 'czystym łgarstwem' jest zjawiskiem któte prezentuje telewizja w swoim
przekazie, zwłaszcza TVP.
romaro (25211 punktów)
Nie zrozumiałeś mnie. No cóż, moja wina. Przepraszam.
Podałeś tu fakty które dla racjonalistów nie powinny być tabu. Wiesz, religioznawstwo i religia to dla wielu to samo. Nie przez przypadek ma byc matura z religii.
30-03-2021 23:51 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>Nie zrozumiałeś mnie. No cóż, moja wina. Przepraszam.
>Podałeś tu fakty które dla racjonalistów nie powinny być tabu. Wiesz, religioznawstwo i religia to dla wielu to samo. Nie przez przypadek ma byc matura z religii.

Czy tego chcemy, czy nie, internet stwarza możliwiści, aby poszerzać horyzonty w myśleniu.
Problemem jest to że wielu, i w tym nie tylko duchownych 'żyje z wiary wyznawców'.
Sama matura z religi nic nie zmieni, ważna jest jakość nauczanej wiedzy.
W minionych czasach dopuszczenie wiernych do kolejnych sakramentów, było i jest warunkowane wiekiem, oraz jako takim poziomem wiedzy wynikającej z wiary.
Jeżeli ta matura ma być takim egzaminem to jest to pomysł uwsteczniający kolejne pokolenia w społeczństwie.
Natomiast jeżeli przedmiotem maturalnym ma być religia ale jako religioznawstwo z etyką, byłby to krok do przodu w rozwoju społeczeństwa. Taki rozwój niestety, będzie powodował marginalizację roli instytucji wyznaniowych. Nie da się pogodzić interpretacji religijnych(wyznaniowych) ze stanem wiedzy współczesnej nauki, tak aby zachowały one obecne status quo.

Dla przykładu Judaizm i Islam trwają przy swoich językach hebrajskim i arabskim, natomiast Chrześcijaństwo do momentu gdy językiem liturgii była Łacina lub język zgodny z językiem wyznawców(kościoły wschodnie) powodowało, że język nauki odpowiadał językowi liturgicznemu. Sytuacja się zmieniła i językiem nauki są języki narodowe i publikacje
w języku angielskim jako międzynarodowym 'lingua franca'.
W obecnych czasach Łacina i Greka w tym Greka starożytna nie są nauczane w szkołach jak
miało to miejsce w przeszłości(Spinoza swoje prace wydawał w Łacinie). Odprawianie liturgii chrześcijańskiej w językach narodowych wprowadzono zanim w powszechnymo użytku znalazły się komputery, smartfony i internet.
- to co było już se ne wrati, obecny kryzys w KK jest winikiem powszechnego dostępu do
informacji, a władze tak cywilne, jak i duchowne aby ratować sytuację fundują społeczeństwu polskiemu głównie przy pomocy mediów 'wojne polsko-polską'.
31-03-2021 08:11 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Sama matura z religi nic nie zmieni, ważna jest jakość nauczanej wiedzy.
>W minionych czasach dopuszczenie wiernych do kolejnych sakramentów, było i jest warunkowane wiekiem, oraz jako takim poziomem wiedzy wynikającej z wiary.
>

Komuniści nabudowali szkół, każdy miał umieć czytać i coś napisać. Intencje mieli dobre a wyszło jak zwykle. Masa debili z papierkami zalała instytucje państwa teraz się wlewa do MEDYCYNY.

>- to co było już se ne wrati, obecny kryzys w KK jest winikiem powszechnego dostępu do
>informacji, a władze tak cywilne, jak i duchowne aby ratować sytuację fundują społeczeństwu polskiemu głównie przy pomocy mediów 'wojne polsko-polską'.
>

Gdyby obce agentury zalegalizowano w Polsce to byśmy zobaczyli kto i jak nas tresuje.

"Kevin MacDonald (ur. 1944), profesor psychologii ewolucyjnej na Uniwersytecie Kalifornijskim, należy do najbardziej kontrowersyjnych intelektualistów w USA, a "Kultura krytyki" jest najobszerniejszym i reprezentatywnym wykładem jego poglądów. MacDonald bada naród i kulturę żydowską od strony jej cech "rasowych" i etnicznych. Wychodzi z założenia, że Żydzi jako grupa reprezentują pewną strategię ewolucyjną: dobór grupowy. Polega ona na etnocentryzmie, który oznacza obronę własnej etniczności przy jednoczesnym osłabianiu etniczności innych grup. I tak np. w USA środowiska żydowskie propagują uniwersalne prawa człowieka w celu "rozmycia" dominacji ludności pochodzenia europejskiego (m.in. przez liberalne przepisy imigracyjne), ściśle pilnując zarazem integralności własnej grupy. Przykładami takiej działalności na polu intelektualnym byłyby psychoanaliza i szkoła frankfurcka, którymi autor w tym tomie poświęconym kulturowemu wymiarowi etnocentryzmu obszernie się zajmuje. Choć krytycy uznają czasem jego badania za antysemickie, a skrajna prawica chętnie się na nie powołuje, są to prace niezwykle rzetelne naukowo, oparte na ogromnej erudycji i błyskotliwym wywodzie (druzgocąca krytyka szkoły frankfurckiej z naukowego punktu widzenia jest tu warta lektury sama w sobie). MacDonald podjął temat tabu - żydowskiej etniczności - uważając, że brak takiej analizy we współczesnym świecie warunkują przede wszystkim uprzedzenia poprawności politycznej."

Jak ktoś ma czas i chęci powinien przeczytać.
30-03-2021 22:36 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>Zapomnialeś? - Wierzenia PiSu to h...?
>Cóż wierzenia PIS-u 'to nowa, nieawno narodzona "świcka tradycja" ' i tak na prawdę do tego aby takie poglądy uważać za Tradycję czeka jej zwolenników daleka droga, pomimo usilnych starań i szeroko zakrojonej akcji propagandowej.

PIS jak traci pozycję to od razu ogłasza rozdawnictwo pieniędzy.
Młodzi są nieobliczalni jak KORWIN to stawiają na sprawdzony i spragniony kolejnych pieniędzy "katolicki" elektorat.
KOmuniści co po wojnie chcieli z kościołów robić spichlerze na zboże, dzisiaj siedzą najbliżej ołtarza.
30-03-2021 22:44 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>>Zapomnialeś? - Wierzenia PiSu to h...?
>>Cóż wierzenia PIS-u 'to nowa, nieawno narodzona "świcka tradycja" ' i tak na prawdę do tego aby takie poglądy uważać za Tradycję czeka jej zwolenników daleka droga, pomimo usilnych starań i szeroko zakrojonej akcji propagandowej.
>PIS jak traci pozycję to od razu ogłasza rozdawnictwo pieniędzy.
>Młodzi są nieobliczalni jak KORWIN to stawiają na sprawdzony i spragniony kolejnych pieniędzy "katolicki" elektorat.
>KOmuniści co po wojnie chcieli z kościołów robić spichlerze na zboże, dzisiaj siedzą najbliżej ołtarza.

Niestety, ale tak to wygląda. Komuniści chcieli robić spichlerze, ale w Rosji gdzie dominuje prawosławie.
Obecny premier, ulubieniec prezesa, druga osoba po kocie, za czasów gdy rządzili ludzie z PO, był doradcą Donalda Tuska, - 'ważne aby utrzymać się na świeczniku'.
Arminius (25555 punktów)boski wyjec Majów
>Teoria Darwina
>Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.

Raczej człowiek i małpa mają wspólnego przodka, tak przynajmniej dawniej uczono.

Co do wierzeń, pominął pan kontynent afrykański i południowoamerykański. Tam małp bez liku, a w animizmie jednych i drugich, małpa odgrywa/ała role istotną. Na przykład tak było u Majów, którzy czcili boskiego wyjca uważając go za patrona artystów.

en.wikipedia.org/wiki/Howler_monkey_gods

"Among the Classic Mayas, the howler monkey god was a major deity of the arts-including music-and a patron of the artisans, especially of the scribes and sculptors.[1] As such, his sphere of influence overlapped with that of the Tonsured Maize God. The monkey patrons-there are often two of them-have been depicted on Classic vases in the act of writing books (while stereotypically holding an ink nap) and carving human heads. Together, these two activities may have constituted a metaphor for the creation of mankind, with the book containing the birth signs and the head the life principle or 'soul', an interpretation reinforced by the craftsman titles of the creator gods in the Popol Vuh.[2]
Based on its facial features, the stone sculpture of a seated writer found within the House of the Scribes in Copan is often described as a howler monkey".
haish (2904 punktów)Odp: boski wyjec Majów
>>Teoria Darwina
>>Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
>Raczej człowiek i małpa mają wspólnego przodka, tak przynajmniej dawniej uczono.
>Co do wierzeń, pominął pan kontynent afrykański i południowoamerykański. Tam małp bez liku, a w animizmie jednych i drugich, małpa odgrywa/ała role istotną. Na przykład tak było u Majów, którzy czcili boskiego wyjca uważając go za patrona artystów.
>en.wikipedia.org/wiki/Howler_monkey_gods

W kwestji wierzeń - nie da się zaprzeczyć że na kontynencie afrykańskim, a także w innych
częściach globu żyją małpy, oraz tego że jako totem występują w wielu pierwoynych wierzeniach. W niniejszym wątku celowo nie brałem tego pod uwagę, skupiłem się natomiast
na wierzeniach które wywarły szeroki wpływ na obecną kulturę ludzkości i ponadto mają
związek z komunikacją(językiem ludzkim i pismem). Odnośnie kultury Majów wiele danych przepadło bezpowrotnie, a 'boski wyjec' - patron artystów nie jest tak oczywisty jak np.
egipski pawian Toth.
Paweł_P (417 punktów)Odp: Małpa - wspólne źródło~postać w religiach - I.
>Teoria Darwina
>- Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
>- teoria ta pomija fakt, że człowiek w odróżnieniu od innych naczelnych komunikuje się w sposób
> wyjątkowy i szczególny przy pomocy mowy ludzkiej.

Nonsensy wypisujesz , drogi koleżko.
Ty masz takie pojęcie o ewolucji , jak JaroZbaw o wychowaniu dzieci
31-03-2021 15:22 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>Teoria Darwina
>>- Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
>>- teoria ta pomija fakt, że człowiek w odróżnieniu od innych naczelnych komunikuje się w sposób
>> wyjątkowy i szczególny przy pomocy mowy ludzkiej.
>Nonsensy wypisujesz , drogi koleżko.
>Ty masz takie pojęcie o ewolucji , jak JaroZbaw o wychowaniu dzieci

Twoim zdaniem koleżko gdzie tu jest nonsens?
Teoria Darwina jest dla niektórych religią.
Paweł_P (417 punktów)

>Teoria Darwina jest dla niektórych religią.

Tak , dla religiotów.
haish (2904 punktów)
>>Teoria Darwina jest dla niektórych religią.
>Tak , dla religiotów.

Żaden człowiek nie jest w stanie pozjadać wszystkich rozumów, - szukałem znaczenia pojęcia "religiota" i znalazłem tylko wypowiedź na forum Racjonalisty

"Religijna słoma choćby niewiem jak mocno była upychana to i tak w końcu wysypuje się z butów i zapala. Każdy religiota usiłuje ukryć swój radykalizm pod płaszczykiem miłości bliźniego. Szkoda, że ofiarami tej głupoty są zawsze ludzie."
Autor: Czerwony Hiszpan Dodano: 07-03-2009

Czyli miej więcej człowiek interesowny w swoich poglądach, i ten szablon odnsi się w takim samym stopniu do ateistów, którzy w trosce o interes traktują swoją ideologię w
sposób porównywalny do swoich przeciwników których interes stanowi 'duchowość i nagroda
w życiu po zyciu'.
31-03-2021 15:24 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Teoria Darwina
>>- Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
>>- teoria ta pomija fakt, że człowiek w odróżnieniu od innych naczelnych komunikuje się w sposób
>> wyjątkowy i szczególny przy pomocy mowy ludzkiej.
>Nonsensy wypisujesz , drogi koleżko.
>Ty masz takie pojęcie o ewolucji , jak JaroZbaw o wychowaniu dzieci

W szczególności razi religijną głupotą określenie "pochodzi od małpy". Zwrot mający ośmieszyć/zdeklasować proces ewolucyjnego powstawania i rozwoju człowieka. Szczególnie o to dbały kościoły chrześcijańskie. To pojęcie się nader szybko wryło w wyobraźnię i przyjęło do powszechnego stosowania. A miało to pojęcie tylko na celu ośmieszyć samego Darwina, bo w ten sposób nie wskazywał palcem wyraźnie, że człowiek to boska kreacja. A małpy? No jakie to one są śmieszne, zwłaszcza te oglądane w cyrkach. "Toż to nie do pojęcia co ten Darwin wymyślił! Jak mam pochodzić od takiego śmiesznego zwierzęcia?" U wierzących religiantów do dziś wakuje stwierdzenie, że człowieka stworzył Bóg, jaki by tam nie był.
A małpy porozumiewają się i nawet skomplikowanymi dźwiękami panując nad tembrem swego głosu. To im się odbiera jednocześnie nie protestując, że delfiny także się porozumiewają skomplikowanymi dźwiękami.
Dziwi jedynie fakt, że jeszcze tacy z mentalnością XVIII wieczną jeszcze chodzą po tej ziemi. O ile małpa jest zwierzęciem, to ewolucja musiała stworzyć zwierzę stopniowo opanowujące sztukę schodzenia z drzewa na dłuższy czas. Zwierzę nie będące już małpą ale jeszcze nie człowiekiem. Dlaczego to te zwierzęta robiły? Bo na ziemi było lepsze jedzenie, zwłaszcza ujawniające się po burzowych pożarach traw i było go więcej jak na drzewie. Zwłaszcza na terenach stepowiejących, zaniku gęstych lasów. Pokarm jaki zbierano był wysokobiałkowym, bardziej energetycznym, przyswajalny i w gruncie rzeczy przyczyniający się do rozwoju mózgu. Zwierzę to wśród wysokich traw starało się przyjmować postawę wyprostowaną (ponad trawami), by lepiej i szybciej dostrzec niebezpieczeństwo i móc uciec. Proces adaptacji do nowego środowiska trwał tysiące lat. Np. słynna Lucy, wykopalisko paleontologiczne, określane na wiek ok. 1,5 mln. lat, wyglądała jeszcze na małpę ale małpą już nie była. Najprawdopodobniej wchodziła na drzewo tylko w razie ucieczki przed drapieżnikiem.
Ze skali czasu wyznawcy wiary nie zdają sobie sprawy. Ba nie biorą wcale go pod uwagę. Czy z Biblii wyczytasz jakąś chronologię? Chyba nie!
Teraz wierzący wymyślili problem tego "brakującego ogniwa". Niestety ale ten proces "schodzenia z drzewa" nie odbywał się tylko w jednym miejscu kuli ziemskiej. W pewnym momencie można by go nazwać masowym. Stąd i pewne zróżnicowania wyglądu człowieka współczesnego, co jest powodem istnienia rasizmu. No ale to nie temat wątku.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
haish (2904 punktów)
>>>Teoria Darwina
>>>- Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
>>>- teoria ta pomija fakt, że człowiek w odróżnieniu od innych naczelnych komunikuje się w sposób
>>> wyjątkowy i szczególny przy pomocy mowy ludzkiej.
>>Nonsensy wypisujesz , drogi koleżko.
>>Ty masz takie pojęcie o ewolucji , jak JaroZbaw o wychowaniu dzieci
>W szczególności razi religijną głupotą określenie "pochodzi od małpy". Zwrot mający ośmieszyć/zdeklasować proces ewolucyjnego powstawania i rozwoju człowieka. Szczególnie o to dbały kościoły chrześcijańskie. To pojęcie się nader szybko wryło w wyobraźnię i przyjęło do powszechnego stosowania. A miało to pojęcie tylko na celu ośmieszyć samego Darwina, bo w ten sposób nie wskazywał palcem wyraźnie, że człowiek to boska kreacja. A małpy? No jakie to one są śmieszne, zwłaszcza te oglądane w cyrkach. "Toż to nie do pojęcia co ten Darwin wymyślił! Jak mam pochodzić od takiego śmiesznego zwierzęcia?" U wierzących religiantów do dziś wakuje stwierdzenie, że człowieka stworzył Bóg, jaki by tam nie był.
>A małpy porozumiewają się i nawet skomplikowanymi dźwiękami panując nad tembrem swego głosu. To im się odbiera jednocześnie nie protestując, że delfiny także się porozumiewają skomplikowanymi dźwiękami.
>Dziwi jedynie fakt, że jeszcze tacy z mentalnością XVIII wieczną jeszcze chodzą po tej ziemi. O ile małpa jest zwierzęciem, to ewolucja musiała stworzyć zwierzę stopniowo opanowujące sztukę schodzenia z drzewa na dłuższy czas. Zwierzę nie będące już małpą ale jeszcze nie człowiekiem. Dlaczego to te zwierzęta robiły? Bo na ziemi było lepsze jedzenie, zwłaszcza ujawniające się po burzowych pożarach traw i było go więcej jak na drzewie. Zwłaszcza na terenach stepowiejących, zaniku gęstych lasów. Pokarm jaki zbierano był wysokobiałkowym, bardziej energetycznym, przyswajalny i w gruncie rzeczy przyczyniający się do rozwoju mózgu. Zwierzę to wśród wysokich traw starało się przyjmować postawę wyprostowaną (ponad trawami), by lepiej i szybciej dostrzec niebezpieczeństwo i móc uciec. Proces adaptacji do nowego środowiska trwał tysiące lat. Np. słynna Lucy, wykopalisko paleontologiczne, określane na wiek ok. 1,5 mln. lat, wyglądała jeszcze na małpę ale małpą już nie była. Najprawdopodobniej wchodziła na drzewo tylko w razie ucieczki przed drapieżnikiem.
>Ze skali czasu wyznawcy wiary nie zdają sobie sprawy. Ba nie biorą wcale go pod uwagę. Czy z Biblii wyczytasz jakąś chronologię? Chyba nie!
>Teraz wierzący wymyślili problem tego "brakującego ogniwa". Niestety ale ten proces "schodzenia z drzewa" nie odbywał się tylko w jednym miejscu kuli ziemskiej. W pewnym momencie można by go nazwać masowym. Stąd i pewne zróżnicowania wyglądu człowieka współczesnego, co jest powodem istnienia rasizmu. No ale to nie temat wątku.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Pochodzi od małpy w sensie gatunku, - można być urażonym lub nie, ale tak to wygląda,
jeśli traktujemy zagadnienie ogólnie, natomiast gdy przechodimy do szczegółów okazuje się że Teoria Darwina ogłoszona 150 lat temu nie uwzględniała wielu istotnych czynników o których wiadomo współczesnej nauce.
Naukowcy zachodni lansują na siłę zależność mowy-języka ludzkiego od genu FOXP2, natomiast jakoś nie wypowiadają się w temacie anatomi narządów ludzkiej mowy.
Gen FOXP2 występuje u innych gatunków(ptaki). Na podstawie występowania w szczątkach
kopalnych wyrostka rylcowatego kości skroniowej określa się czy dany osobnik posługiwał się mową.
Brak jest dowodów w postaci form przejściowych między humanoidem, a humanoidem z wykształconym wyrostkiem rylcowatym.
01-04-2021 08:32 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)inteligentny projekt?
>Brak jest dowodów w postaci form przejściowych między humanoidem, a humanoidem z wykształconym >wyrostkiem rylcowatym.

Przypomina to trochę tzw. inteligentny projekt będący odmianą kreacjonizmu, zakładający istnienie ewolucji, która jednakże w swym rozwoju napotykała na przeszkody trudne do "przeskoczenia" i wtedy pojawiała się boska interwencja, przy pomocy której ów przeskok był dokonywany. Ulubionym przykładem zwolenników tego konceptu był/jest narząd oka.
01-04-2021 16:20 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Małpa - wspólne źródło~postać w religiach - I.
>>>>Teoria Darwina
>>>>- Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
>>>>- teoria ta pomija fakt, że człowiek w odróżnieniu od innych naczelnych komunikuje się w sposób
>>>> wyjątkowy i szczególny przy pomocy mowy ludzkiej.
>>>Nonsensy wypisujesz , drogi koleżko.
>>>Ty masz takie pojęcie o ewolucji , jak JaroZbaw o wychowaniu dzieci
>>W szczególności razi religijną głupotą określenie "pochodzi od małpy". Zwrot mający ośmieszyć/zdeklasować proces ewolucyjnego powstawania i rozwoju człowieka. Szczególnie o to dbały kościoły chrześcijańskie. To pojęcie się nader szybko wryło w wyobraźnię i przyjęło do powszechnego stosowania. A miało to pojęcie tylko na celu ośmieszyć samego Darwina, bo w ten sposób nie wskazywał palcem wyraźnie, że człowiek to boska kreacja. A małpy? No jakie to one są śmieszne, zwłaszcza te oglądane w cyrkach. "Toż to nie do pojęcia co ten Darwin wymyślił! Jak mam pochodzić od takiego śmiesznego zwierzęcia?" U wierzących religiantów do dziś wakuje stwierdzenie, że człowieka stworzył Bóg, jaki by tam nie był.
>>A małpy porozumiewają się i nawet skomplikowanymi dźwiękami panując nad tembrem swego głosu. To im się odbiera jednocześnie nie protestując, że delfiny także się porozumiewają skomplikowanymi dźwiękami.
>>Dziwi jedynie fakt, że jeszcze tacy z mentalnością XVIII wieczną jeszcze chodzą po tej ziemi. O ile małpa jest zwierzęciem, to ewolucja musiała stworzyć zwierzę stopniowo opanowujące sztukę schodzenia z drzewa na dłuższy czas. Zwierzę nie będące już małpą ale jeszcze nie człowiekiem. Dlaczego to te zwierzęta robiły? Bo na ziemi było lepsze jedzenie, zwłaszcza ujawniające się po burzowych pożarach traw i było go więcej jak na drzewie. Zwłaszcza na terenach stepowiejących, zaniku gęstych lasów. Pokarm jaki zbierano był wysokobiałkowym, bardziej energetycznym, przyswajalny i w gruncie rzeczy przyczyniający się do rozwoju mózgu. Zwierzę to wśród wysokich traw starało się przyjmować postawę wyprostowaną (ponad trawami), by lepiej i szybciej dostrzec niebezpieczeństwo i móc uciec. Proces adaptacji do nowego środowiska trwał tysiące lat. Np. słynna Lucy, wykopalisko paleontologiczne, określane na wiek ok. 1,5 mln. lat, wyglądała jeszcze na małpę ale małpą już nie była. Najprawdopodobniej wchodziła na drzewo tylko w razie ucieczki przed drapieżnikiem.
>>Ze skali czasu wyznawcy wiary nie zdają sobie sprawy. Ba nie biorą wcale go pod uwagę. Czy z Biblii wyczytasz jakąś chronologię? Chyba nie!
>>Teraz wierzący wymyślili problem tego "brakującego ogniwa". Niestety ale ten proces "schodzenia z drzewa" nie odbywał się tylko w jednym miejscu kuli ziemskiej. W pewnym momencie można by go nazwać masowym. Stąd i pewne zróżnicowania wyglądu człowieka współczesnego, co jest powodem istnienia rasizmu. No ale to nie temat wątku.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>Pochodzi od małpy w sensie gatunku, - można być urażonym lub nie, ale tak to wygląda,
>jeśli traktujemy zagadnienie ogólnie, natomiast gdy przechodimy do szczegółów okazuje się że Teoria Darwina ogłoszona 150 lat temu nie uwzględniała wielu istotnych czynników o których wiadomo współczesnej nauce.
Kolego! Już pływać zaczynasz. Czego się spodziewasz od nauki głoszonej 150 lat temu? Jakich istotnych spraw się spodziewasz od nauki głoszonej 150 lat temu?
>Naukowcy zachodni lansują na siłę zależność mowy-języka ludzkiego od genu FOXP2, natomiast jakoś nie wypowiadają się w temacie anatomi narządów ludzkiej mowy.
Współcześni? No i masz odpowiedź. Czy Darwin wiedział, mógł wiedzieć, coś o gnomach 150 lat temu?
>Gen FOXP2 występuje u innych gatunków(ptaki). Na podstawie występowania w szczątkach
>kopalnych wyrostka rylcowatego kości skroniowej określa się czy dany osobnik posługiwał się mową.
>Brak jest dowodów w postaci form przejściowych między humanoidem, a humanoidem z wykształconym wyrostkiem rylcowatym.
No widzisz, że sam stwierdzasz, że praktycznie wiadomo mało. Bo to nie tylko wyrostek rylcowy. To zjawisko jest bardziej skomplikowane.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
haish (2904 punktów)

>No widzisz, że sam stwierdzasz, że praktycznie wiadomo mało. Bo to nie tylko wyrostek rylcowy. To zjawisko jest bardziej skomplikowane.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

No widzisz, że sam stwierdzasz, że praktycznie wiadomo mało. Bo to nie tylko wyrostek rylcowy? To zjawisko jest bardziej skomplikowane.
>Kolego! Już pływać zaczynasz.

Pływać trzeba umieć. Zgoda co do tego, że zjawisko ma naturę złożoną o wiele bardziej
niżby się to fizjologom i filozofom wydawało.

Wyrostek rylcowaty kości skroniowej pozwala na określenie czy dany osobnik posługiwał się mową ludzką, - to stwierdzenie odnosi się do szczątków kopalnych humanoidów i na podstawie tego zaliczamy konkretne znalezisko do -sapiens.
Do tegoż wyrostka umocowane są mięśnie odpowiedzialne za poruszanie narządami mowy, więc niejako jest to element kluczowy w procesie powstawania mowy.

Gen FOXP2 niewątpliwie jest czymś w rodzaju sterownika systemu, jego występowanie w mózgu pozwala na koordynację nie tylko narządem mowy, ale również pomaga w przetwarzaniu sygnału docierającego do narządu słuchu. Inne gatunki w odróżnieniu od homo-sapiens u których występuje gen FOXP2 są zdolne do wydawania dźwięków, które dla nas-ludzi brzmią jak śpiew(acapella), niewątpliwie jest to forma komunikacji, ale w żadnym wypadku nie da się tego porównać do ludzkiej mowy.
Ponad wszelką wątpliwość powstanie i rozwój ludzkiej mowy odbywło się razem z rozwojem
umiejętości muzycznych(wysokość tonu, barwa, rytm, harmoniczność sekwencji dźwięków itd.)

Wiele zwierząt żyjących razem z człowiekiem zwłaszcza domowe psy, koty, papugi i inne,
oraz zwierząta labolatoryjne które badane są pod kątem zachowań tak jak małpy jest w stanie naśladować i zastosować zachowania typowo ludzkie, w ich porzypadku mówi się że
są samoświadome, mają uczucia i emocje, jednak nie jest możliwe, aby kiedykolwiek nauczyły się ludzkiej mowy(przypadek gadających papug to naśladownictwo dżwięków z otoczenia - nie ma to nic wspólnego z rozumieniem ludzkiego języka, dla przykładu
człowiek jest w stanie beczeć jak baran, gdakać i piać jak kura i kogut, ale nic z tego nie wynika).
Poza tym zwierzęta 'uczłowieczone' nie potrafią nabytych zdolności przekazać innym osobnikom własnego gatunku.

www.facebo(*)luent/videos/1783172311864605/

www.facebook.com/hawrekam0/videos/182480040071456/

www.facebook.com/Alaradii/videos/4039953339356570/
01-04-2021 16:35 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Teoria Darwina
>>>>- Człowiek pochodzi od małpy - jest przedstawicielem 'gatunku' naczelnych.
>>>>- teoria ta pomija fakt, że człowiek w odróżnieniu od innych naczelnych komunikuje się w sposób
>>>> wyjątkowy i szczególny przy pomocy mowy ludzkiej.
>>>Nonsensy wypisujesz , drogi koleżko.
>>>Ty masz takie pojęcie o ewolucji , jak JaroZbaw o wychowaniu dzieci
>>W szczególności razi religijną głupotą określenie "pochodzi od małpy". Zwrot mający ośmieszyć/zdeklasować proces ewolucyjnego powstawania i rozwoju człowieka. Szczególnie o to dbały kościoły chrześcijańskie. To pojęcie się nader szybko wryło w wyobraźnię i przyjęło do powszechnego stosowania. A miało to pojęcie tylko na celu ośmieszyć samego Darwina, bo w ten sposób nie wskazywał palcem wyraźnie, że człowiek to boska kreacja. A małpy? No jakie to one są śmieszne, zwłaszcza te oglądane w cyrkach. "Toż to nie do pojęcia co ten Darwin wymyślił! Jak mam pochodzić od takiego śmiesznego zwierzęcia?" U wierzących religiantów do dziś wakuje stwierdzenie, że człowieka stworzył Bóg, jaki by tam nie był.
>>A małpy porozumiewają się i nawet skomplikowanymi dźwiękami panując nad tembrem swego głosu. To im się odbiera jednocześnie nie protestując, że delfiny także się porozumiewają skomplikowanymi dźwiękami.
>>Dziwi jedynie fakt, że jeszcze tacy z mentalnością XVIII wieczną jeszcze chodzą po tej ziemi. O ile małpa jest zwierzęciem, to ewolucja musiała stworzyć zwierzę stopniowo opanowujące sztukę schodzenia z drzewa na dłuższy czas. Zwierzę nie będące już małpą ale jeszcze nie człowiekiem. Dlaczego to te zwierzęta robiły? Bo na ziemi było lepsze jedzenie, zwłaszcza ujawniające się po burzowych pożarach traw i było go więcej jak na drzewie. Zwłaszcza na terenach stepowiejących, zaniku gęstych lasów. Pokarm jaki zbierano był wysokobiałkowym, bardziej energetycznym, przyswajalny i w gruncie rzeczy przyczyniający się do rozwoju mózgu. Zwierzę to wśród wysokich traw starało się przyjmować postawę wyprostowaną (ponad trawami), by lepiej i szybciej dostrzec niebezpieczeństwo i móc uciec. Proces adaptacji do nowego środowiska trwał tysiące lat. Np. słynna Lucy, wykopalisko paleontologiczne, określane na wiek ok. 1,5 mln. lat, wyglądała jeszcze na małpę ale małpą już nie była. Najprawdopodobniej wchodziła na drzewo tylko w razie ucieczki przed drapieżnikiem.
>>Ze skali czasu wyznawcy wiary nie zdają sobie sprawy. Ba nie biorą wcale go pod uwagę. Czy z Biblii wyczytasz jakąś chronologię? Chyba nie!
>>Teraz wierzący wymyślili problem tego "brakującego ogniwa". Niestety ale ten proces "schodzenia z drzewa" nie odbywał się tylko w jednym miejscu kuli ziemskiej. W pewnym momencie można by go nazwać masowym. Stąd i pewne zróżnicowania wyglądu człowieka współczesnego, co jest powodem istnienia rasizmu. No ale to nie temat wątku.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>Pochodzi od małpy w sensie gatunku, - można być urażonym lub nie, ale tak to wygląda,
>jeśli traktujemy zagadnienie ogólnie, natomiast gdy przechodimy do szczegółów okazuje się że Teoria Darwina ogłoszona 150 lat temu nie uwzględniała wielu istotnych czynników o których wiadomo współczesnej nauce.
>Naukowcy zachodni lansują na siłę zależność mowy-języka ludzkiego od genu FOXP2, natomiast jakoś nie wypowiadają się w temacie anatomi narządów ludzkiej mowy.
>Gen FOXP2 występuje u innych gatunków(ptaki). Na podstawie występowania w szczątkach
>kopalnych wyrostka rylcowatego kości skroniowej określa się czy dany osobnik posługiwał się mową.
>Brak jest dowodów w postaci form przejściowych między humanoidem, a humanoidem z wykształconym wyrostkiem rylcowatym.
Skoro tak uważasz, to jak więc powstała możliwość sterowania dźwiękami jaki hominid mógł wytwarzać tak, by stanowiły podstawę do tworzenia dźwięków celowo w sposób zorganizowany? Nie widzisz już skłonności do zabawy dźwiękiem, w postaci prób intonacyjnego śpiewu?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365