Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieskończone uzasadnianie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
11-04-2021 12:58Notils (8 punktów)Nieskończone uzasadnianie
Ocena 1 na 1
Dzień dobry,
Mam kłopot, gdyż próbowałem od początku uzasadnić swoje poglądy w sposób racjonalny.
I dochodzę do wniosku, że jest to proces nieskończony lub pewne twierdzenia muszę przyjąć bez uzasadniania.
W jaki sposób racjonalnie wybiera się takie twierdzenia?
Jak znajdę taki sposób to czy on nie będzie potrzebował uzasadnienia?

Czy ktoś mógłby mnie naprowadzić na poprawny tok rozumowania?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rowerex (859 punktów)
>Czy ktoś mógłby mnie naprowadzić

Jeżeli ktoś Cię naprowadzi, to już nie będą Twoje poglądy.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>Dzień dobry,
>Mam kłopot, gdyż próbowałem od początku uzasadnić swoje poglądy w sposób racjonalny.

Najpierw musisz przeanalizować jakie podłoże mają Twoje poglądy. Analiza jaką wiedzę sam zdobyłem oraz skąd a jaką wiedzę ktoś mi przekazał. Dopiero w wieku akme jesteśmy w stanie podejmować racjonalne decyzje. Dziecko nie ma poglądów, ma wizje a w okresie studiów te wizje jeszcze potrafią zawładnąć osobą: bez doświadczenia i znajomości pułapek tak, że mało komu udaje się ustrzec błędów przekonania, że stałem się najmądrzejszy. Najlepiej nie mieć poglądów i nie dać sobie "zamontować" jakichkolwiek poglądów, wtedy nasz umysł pracuje elastycznie i będziemy dochodzić do wniosków, które okażą się genialne w swojej prostocie.
Dobre to jest dla naszego zdrowia psychicznego, daje nam dowolność rozumowania a przez to będziemy atakowani przez osobników z dychotomią, których świat jest biało czarny i nie będą wiedzieć do jakiego koloru nas zaliczyć.

>I dochodzę do wniosku, że jest to proces nieskończony lub pewne twierdzenia muszę przyjąć bez
>uzasadniania.

Twierdzenie ma uzasadnienie, czasem kilka i sprawa jest zakończona. Natomiast hipoteza to jest twierdzenie nie mające zakończonego procesu uzasadnienia, jest kilka kierunków proponowanego uzasadnienia i każdy wydaje się właściwy.

>W jaki sposób racjonalnie wybiera się takie twierdzenia?

Racjonalnie to lepiej nie zgadywać a znaleźć osobę kompetentną w temacie i z nią sprawę przedyskutować. Dyskusja z osobą mądrą rozwija umysł i czegoś uczy. Przed dokonywaniem wyboru należy pamiętać maksymę: wiem, że nic nie wiem.

>Jak znajdę taki sposób to czy on nie będzie potrzebował uzasadnienia?
>
>Czy ktoś mógłby mnie naprowadzić na poprawny tok rozumowania?

Czym się różni sposób od uzasadnienia ?
Notils (8 punktów)
Napisałem temat, żeby przedyskutować go z kimś mądrym tutaj.

Może dam przykład o co mi chodziło.

Jako, że krytycznie myśląc dochodzę do punktu, w którym twierdzę, że:
-doświadczam czegoś/że coś się dzieje - w jaki sposób jest/może być to uzasadnione?
11-04-2021 17:33 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Napisałem temat, żeby przedyskutować go z kimś mądrym tutaj.
>Może dam przykład o co mi chodziło.
>Jako, że krytycznie myśląc dochodzę do punktu, w którym twierdzę, że:
>-doświadczam czegoś/że coś się dzieje - w jaki sposób jest/może być to uzasadnione?

Cholera wie.
Sekstus Empiryk zauważył już, że procedura uzasadnienia kończy się z konieczności regresem w nieskończoność, bo żeby uzasadnić jakiś zbiór przesłanek trzeba przyjąć inne przesłanki, które również domagają się uzasadnienia. Z kolei przyjęcie jakiegoś aksjomatu jako punktu wyjścia jest zawsze arbitralne i prowadzi do błędnego koła. Dlatego szkoła sceptyczna uczy by zawieszać sądy w sprawach egzystencjalnych i metafizycznych (niekoniecznie na rozprawie w sądzie czy w urzędzie skarbowym). Epoche - zawieszenie sądu, nic nie wiemy.
Wyzwolenie się z filozoficznego bagna jakim jest poszukiwanie wiedzy pewnej, niearbitralnych założeń, czy obiektywnych kryteriów przynosi spokój ducha.
Niestety żyjemy w kulturze w której co i rusz jakiś filozof czy kapłan bredzi o obiektywnych wartościach i moralności, niezmiennie od 2500 lat nie przedstawiając żadnego dowodu na ich istnienie.
Na Twoim miejscu darowałbym sobie dalsze poszukiwania bo spełzną na niczym.
11-04-2021 18:00 
 Ocena 1 na 1
Notils (8 punktów)
>>Napisałem temat, żeby przedyskutować go z kimś mądrym tutaj.
>>Może dam przykład o co mi chodziło.
>>Jako, że krytycznie myśląc dochodzę do punktu, w którym twierdzę, że:
>>-doświadczam czegoś/że coś się dzieje - w jaki sposób jest/może być to uzasadnione?
>Cholera wie.
>Sekstus Empiryk zauważył już, że procedura uzasadnienia kończy się z konieczności regresem w nieskończoność, bo żeby uzasadnić jakiś zbiór przesłanek trzeba przyjąć inne przesłanki, które również domagają się uzasadnienia. Z kolei przyjęcie jakiegoś aksjomatu jako punktu wyjścia jest zawsze arbitralne i prowadzi do błędnego koła. Dlatego szkoła sceptyczna uczy by zawieszać sądy w sprawach egzystencjalnych i metafizycznych (niekoniecznie na rozprawie w sądzie czy w urzędzie skarbowym). Epoche - zawieszenie sądu, nic nie wiemy.
>Wyzwolenie się z filozoficznego bagna jakim jest poszukiwanie wiedzy pewnej, niearbitralnych założeń, czy obiektywnych kryteriów przynosi spokój ducha.
>Niestety żyjemy w kulturze w której co i rusz jakiś filozof czy kapłan bredzi o obiektywnych wartościach i moralności, niezmiennie od 2500 lat nie przedstawiając żadnego dowodu na ich istnienie.
>Na Twoim miejscu darowałbym sobie dalsze poszukiwania bo spełzną na niczym.
>
Dziękuję za bardzo rzeczową odpowiedź. Tylko jak wyzwolić się z tego bagna? Przyjąć jakieś założenia dowolnie - chyba niezbyt dobre wyjście?

Muszę powiedzieć, że jak na razie to żałuję, że zacząłem się interesować filozoficznymi tematami, gdyż od pół roku myślę tylko o tym i nie mogę ustalić swojego światopoglądu by był logiczny. Dlatego chętnie poznałbym to jak inni sobie z tym radzą, gdyż ja już nie mam sił mentalnych na poukładanie tego co rozgrzebałem i zaczynam wątpić, że sobie poradzę...
Elasp (6859 punktów)

>Muszę powiedzieć, że jak na razie to żałuję, że zacząłem się interesować filozoficznymi tematami, gdyż od pół roku myślę tylko o tym i nie mogę ustalić swojego światopoglądu by był logiczny. Dlatego chętnie poznałbym to jak inni sobie z tym radzą, gdyż ja już nie mam sił mentalnych na poukładanie tego co rozgrzebałem i zaczynam wątpić, że sobie poradzę...

Racjonalne przekonanie = to, które pozwala na skuteczne przewidywanie i skuteczne działanie.
Kulmin (4007 punktów)
>Dziękuję za bardzo rzeczową odpowiedź. Tylko jak wyzwolić się z tego bagna? Przyjąć jakieś założenia dowolnie - chyba niezbyt dobre wyjście?
>Muszę powiedzieć, że jak na razie to żałuję, że zacząłem się interesować filozoficznymi tematami, gdyż od pół roku myślę tylko o tym i nie mogę ustalić swojego światopoglądu by był logiczny. Dlatego chętnie poznałbym to jak inni sobie z tym radzą, gdyż ja już nie mam sił mentalnych na poukładanie tego co rozgrzebałem i zaczynam wątpić, że sobie poradzę...

Cóż, każdy jest inny - nie ma żadnego przepisu.
Ja sobie też nie radziłem swego czasu, ale natrafiłem częściowo w, o ironio, filozofii na wątek, który doprowadził mnie do pewnej teorii naukowej.

Zapoznałem się z tzw. Illuzjonizmem - poglądem, który twierdzi, że świadomość to złudzenie. Jego najbardziej znany głosiciel - Daniel Dennett - zauważył, że filozofowie często zaśmiecają naukę tworząc bezprzedmiotowe problemy i narzucając siatki pojęciowe naukowcom. Zastanawiał się więc w jaki sposób jako filozof mógłby pomóc nauce w wyjaśnieniu świadomości. Rozwinął więc stanowisko illuzjonizmu jako ramy teoretycznej dla neuronauk, jako sposobu myślenia o świadomości.
Następnie trafiłem na Teorię Schematu Uwagi (attention schema theory), na gruncie której, w dużym skrócie, jesteśmy maszynami biologicznymi, którym tylko wydaje się, że nie są maszynami. W mózgu funkcjonuje mechanizm neuronalny, którego działanie sprawia, że mózg dochodzi do wniosku, że posiada niematerialną i niefizyczną, esencjalną świadomość i, że jest jakimś "bytem osobowym".
Zdanie sobie sprawy, że jest wysoce prawdopodobne, iż jestem tylko maszyną, której wydaje się, że nie jest maszyną, a w związku z tym wszelkie kategorie normatywne i egzystencjalne którymi się posługuję i pod których dyktando próbowałem modelować swoje i niekiedy innych życie, są de facto urojeniami maszyny biologicznej.

W efekcie mam podejście pragmatyczne - uzasadniam rzeczy jedynie w stopniu praktycznym, wystarczającym do działania. Nie szukam żadnych "prawd", żadnych "obiektywnych kryteriów", bo nie da się ich znaleźć, a ich poszukiwanie jest na rękę demagogom i wszelakiej maści kapłanom, którzy wmawiają ludziom, że posiedli Prawdę i Wiedzę Pewną i w związku z tym masz się ich słuchać. Oczywiście warto jest też być spójnym, ale wartość spójności wynika ze względów praktycznych. Spójność jest praktyczna i tyle.
11-04-2021 22:35 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Nie szukam żadnych "prawd", żadnych "obiektywnych kryteriów", bo nie da się ich znaleźć,
Twierdzisz, że "prawdy" i "obiektywnych kryteriów" nie da się znaleźć. Teraz to udowodnij.
>a ich poszukiwanie jest na rękę demagogom i wszelakiej maści kapłanom, którzy wmawiają ludziom, że posiedli Prawdę i Wiedzę Pewną i w związku z tym masz się ich słuchać.
Czyli mamy się słuchać tych "kapłanów", którzy wmawiają ludziom, że nie ma Prawdy i Wiedzy Pewnej, bo oni posiedli o tym pewną "wiedzę" ( "niewiedzę" )?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Kulmin (4007 punktów)
>>Nie szukam żadnych "prawd", żadnych "obiektywnych kryteriów", bo nie da się ich znaleźć,
>Twierdzisz, że "prawdy" i "obiektywnych kryteriów" nie da się znaleźć. Teraz to udowodnij.

Oczywiście jest to tylko moja opinia - wydaje mi się, że nie można ich znaleźć. Nie mam żadnego dowodu na to.

>>a ich poszukiwanie jest na rękę demagogom i wszelakiej maści kapłanom, którzy wmawiają ludziom, że posiedli Prawdę i Wiedzę Pewną i w związku z tym masz się ich słuchać.
>Czyli mamy się słuchać tych "kapłanów", którzy wmawiają ludziom, że nie ma Prawdy i Wiedzy Pewnej, bo oni posiedli o tym pewną "wiedzę" ( "niewiedzę" )?

No cóż, zaszło klasyczne nieporozumienie w odbiorze tez sceptycyzmu. Teza o braku możliwości zdobycia wiedzy pewnej dotyczy też samej siebie. Innymi słowy, nie: wiem, że nic nie wiem, tylko: nie wiem czy coś wiem, czy nie wiem.
Nie mogę wiedzieć na pewno, że nie ma możliwości zdobycia wiedzy pewnej ;p

Ja mówię tak: wydaje mi się, że nie ma możliwości zdobycia obiektywnej prawdy, pewnej wiedzy i niearbitralnych kryteriów, bo nikomu dotychczas nie udało się tego zrobić, a wiedza naukowa (również niepewna i zmienna) mówi nam, że cała nasza wiedza i poznanie są prowizoryczne.
Jeśli ktoś uzna moją opinię za powód by mnie słuchać, no to spoko. Konsekwentna postawa sceptyczna nie grozi dogmatyzacją, więc nie ma obaw o pojawianie się kapłanów sceptycyzmu.
Rowerex (859 punktów)
>>Napisałem temat, żeby przedyskutować go z kimś mądrym tutaj.
>>Może dam przykład o co mi chodziło.
>>Jako, że krytycznie myśląc dochodzę do punktu, w którym twierdzę, że:
>>-doświadczam czegoś/że coś się dzieje - w jaki sposób jest/może być to uzasadnione?
>Cholera wie.
>Sekstus Empiryk zauważył już, że procedura uzasadnienia kończy się z konieczności regresem w nieskończoność, bo żeby uzasadnić jakiś zbiór przesłanek trzeba przyjąć inne przesłanki, które również domagają się uzasadnienia.

Regresywne udowadnianie przyjętych przesłanek krok po kroku, to nauka.

Próba ogarnięcia za jednym zamachem całego regresu w nieskończoność, to religia.

>Dlatego szkoła sceptyczna uczy by zawieszać sądy w sprawach egzystencjalnych i metafizycznych (niekoniecznie na rozprawie w sądzie czy w urzędzie skarbowym). Epoche - zawieszenie sądu, nic nie wiemy.

Pytanie tylko, jak zdefiniować jednoznacznie "sprawę egzystencjalną i metafizyczną" - bo przy złej definicji istnieje ryzyko, że czegoś ważnego się nie odkryje z powodu "zawieszenia sądu".
salek (4701 punktów)
>Mam kłopot, gdyż próbowałem od początku uzasadnić swoje poglądy w sposób racjonalny.
Racjonalnie, to znaczy - jak?

>I dochodzę do wniosku, że jest to proces nieskończony lub pewne twierdzenia muszę przyjąć bez uzasadniania.
>Jak znajdę taki sposób to czy on nie będzie potrzebował uzasadnienia?
Wniosek zatem jest fałszywy, albo pytasz o coś, na co sobie już odpowiedziałeś.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365