Racjonalista - Strona głównaDo treści
O diabelskich źródłach komunizmu. Stalin był satanistą.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-04-2021 17:48Henryk.K (2246 punktów)O diabelskich źródłach komunizmu. Stalin był satanistą.
0 na 2
Zdecydowana większość osób biorących udział w dysputach na tym portalu jest święcie przekonana, iż racjonalizm, który wyznają jest areligijny.
Jest to produkt najwyższego intelektu ludzkości.
Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijność, nauka są wytworem doskonałego rozumu wielu ateistów i wolnomyślicieli.
Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
Nie jest to więc produkt obserwacji i geniuszu, lecz demonicznej religii.
Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
W ostatnich latach satanizm jest rejestrowany w wielu krajach jako religia.
Konstatując, cały Wasz intelektualny oraz naukowy świat to produkt diabelskiej religii.



www.fronda(*)alin-byl-satanista,119143.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)staliniści - sataniści?

>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.

Czy byli oni pana zdaniem świadomymi tego faktu i szczycili się swoim statusem?

Czy fakt, iż ogromny odsetek z nich to byli Żydzi - sprzyjał temu, iż byli oni na usługach Belzebuba???


>Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijność, nauka są wytworem doskonałego >rozumu wielu ateistów i wolnomyślicieli.

Zgłaszam sprzeciw wobec próby deifikacji rozumu ludzkiego. Nie uznaję rozumu ludzkiego w tym rozumu ateistów i reacjonalistów za jakość sensu stricto i apriori doskonałą. W żadnym wypadku nie należy powielać błędu rewolucji francuskiej.

>Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.

Poproszę o dowody i rozwinięcie tematu

Henryk.K (2246 punktów)Odp: staliniści - sataniści?
>>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>Czy byli oni pana zdaniem świadomymi tego faktu i szczycili się swoim statusem?
>Czy fakt, iż ogromny odsetek z nich to byli Żydzi - sprzyjał temu, iż byli oni na usługach Belzebuba???

Przypuszczam, iż to jest najistotniejsza przyczyna.
W Apokalipsie św. Jana Pan Jezus mówi o synagodze Szatana.
W Ewangelii też oskarża ich o demoniczne synostwo.
Powiedział im również, iż wielu będzie wezwanych ale mało wybranych.

>>Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijyność, nauka są wytworem doskonałego >rozumu wielu ateistów i wolnomyślicieli.
>Zgłaszam sprzeciw wobec próby deifikacji rozumu ludzkiego. Nie uznaję rozumu ludzkiego w tym rozumu ateistów i reacjonalistów za jakość sensu stricto i apriori doskonałą. W żadnym wypadku nie należy powielać błędu rewolucji francuskiej.

Ja również nie uznaję tej formy poznania świata, a łączenie mnie z rewolucjonistami jakiejkolwiek epoki uważam za niestosowne.

>>Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
>Poproszę o dowody i rozwinięcie tematu
>
Kilka lat wcześniej napisałem opracowanie o Wielkim Wybuchu.
Kpiłem w nim z uczonych, którzy dokładnie wypełnili odkrycie kabalistów z pierwszego wieku naszej ery oraz Średniowiecza.
Kiedy teraz przeglądałem Internet nie znalazłem żadnego wątku na ten temat.
Widocznie ktoś czyta moje opracowania.
Podobne działanie spostrzegłem po przedstawieniu moich wątpliwości co do Teorii Grawitacji Newtona.
Internet coraz bardziej ubożeje w treści.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
DyktaFon (9281 punktów)Odp: O diabelskich źródłach komunizmu. Stalin był satanistą.
>Zdecydowana większość osób biorących udział w dysputach na tym portalu jest święcie przekonana, iż
>racjonalizm, który wyznają jest areligijny.

Same bzdety w tym jednym zdaniu Zapewne nikt na tym portalu nie jest "święcie" do czegoś przekonany Także pewnie nikt nie wyznaje niczego... A już na pewno żaden racjonalizm nie może być odniesiony do słowa religijny czy areligijny

>Jest to produkt najwyższego intelektu ludzkości.

A co to takiego "najwyższy intelekt ludzkości"? Jakiś kolejny bożek?

>Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijność, nauka są wytworem doskonałego rozumu wielu
>ateistów i wolnomyślicieli.

Co do prawa moralnego, filozofii, religijności i antyreligijności się nie wypowiadam... ale nauka na pewno nie jest wytworem rozumu. Nauka jest próbą poznania otaczającej rzeczywistości. Tyle i aż tyle

> Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
>Nie jest to więc produkt obserwacji i geniuszu, lecz demonicznej religii.
>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>W ostatnich latach satanizm jest rejestrowany w wielu krajach jako religia.
> Konstatując, cały Wasz intelektualny oraz naukowy świat to produkt diabelskiej religii.
>www.fronda(*)alin-byl-satanista,119143.html

A czy uwzględnił Waćpan w swoich "przemyśleniach" krasnoludki? Skąd one się wzięły?
Henryk.K (2246 punktów)
>>Zdecydowana większość osób biorących udział w dysputach na tym portalu jest święcie przekonana, iż
>>racjonalizm, który wyznają jest areligijny.
>Same bzdety w tym jednym zdaniu Zapewne nikt na tym portalu nie jest "święcie" do czegoś przekonany Także pewnie nikt nie wyznaje niczego... A już na pewno żaden racjonalizm nie może być odniesiony do słowa religijny czy areligijny

Przepraszam za użycie niewłaściwego określenia.
Świętość nie jest rozumiana tutaj bez negatywnego kontekstu.

>>Jest to produkt najwyższego intelektu ludzkości.
>A co to takiego "najwyższy intelekt ludzkości"? Jakiś kolejny bożek?
>>Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijność, nauka są wytworem doskonałego rozumu wielu
>>ateistów i wolnomyślicieli.
>Co do prawa moralnego, filozofii, religijności i antyreligijności się nie wypowiadam... ale nauka na pewno nie jest wytworem rozumu. Nauka jest próbą poznania otaczającej rzeczywistości. Tyle i aż tyle

Nauka tak jak i ideologia była i jest narzędziem ateistycznej indoktrynacji.

>> Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
>>Nie jest to więc produkt obserwacji i geniuszu, lecz demonicznej religii.
>>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>>W ostatnich latach satanizm jest rejestrowany w wielu krajach jako religia.
>> Konstatując, cały Wasz intelektualny oraz naukowy świat to produkt diabelskiej religii.
>>www.fronda(*)alin-byl-satanista,119143.html
>A czy uwzględnił Waćpan w swoich "przemyśleniach" krasnoludki? Skąd one się wzięły?
>

Krasnoludki i ich pochodzenie inspirowało raczej Marię Konopnicką.
Lubiłem tą książkę w dzieciństwie, ale niewiele już pamiętam z tego okresu.
Szkoda.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
galvani (1345 punktów)
>Zdecydowana większość osób biorących udział w dysputach na tym portalu jest święcie przekonana, iż
>racjonalizm, który wyznają jest areligijny.
>Jest to produkt najwyższego intelektu ludzkości.
>Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijność, nauka są wytworem doskonałego rozumu wielu
>ateistów i wolnomyślicieli.
> Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
>Nie jest to więc produkt obserwacji i geniuszu, lecz demonicznej religii.
>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>W ostatnich latach satanizm jest rejestrowany w wielu krajach jako religia.
> Konstatując, cały Wasz intelektualny oraz naukowy świat to produkt diabelskiej religii.
>www.fronda(*)alin-byl-satanista,119143.html

Czy święta Faustyna Kowalska zabrała już gos na ten temat???
26-04-2021 21:50 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Zdecydowana większość osób biorących udział w dysputach na tym portalu jest święcie przekonana, iż
>>racjonalizm, który wyznają jest areligijny.
>>Jest to produkt najwyższego intelektu ludzkości.
>>Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijność, nauka są wytworem doskonałego rozumu wielu
>>ateistów i wolnomyślicieli.
>> Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
>>Nie jest to więc produkt obserwacji i geniuszu, lecz demonicznej religii.
>>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>>W ostatnich latach satanizm jest rejestrowany w wielu krajach jako religia.
>> Konstatując, cały Wasz intelektualny oraz naukowy świat to produkt diabelskiej religii.
>>www.fronda(*)alin-byl-satanista,119143.html
>Czy święta Faustyna Kowalska zabrała już gos na ten temat???

Czytałem jej dzienniczek, lecz nie przypominam sobie, żeby o tym pisała.
Ona unikała mówienia o znanych osobach,
Bardzo niejednoznacznie wypowiadała się również o śmierci Józefa Piłsuckiego.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>
>Bardzo niejednoznacznie wypowiadała się również o śmierci Józefa Piłsuckiego.
>

Wykorzystał bym dzisiejszą technikę do sprawdzenia czy Piłsudski nie był truty.
haish (2904 punktów)
>Zdecydowana większość osób biorących udział w dysputach na tym portalu jest święcie przekonana, iż
>racjonalizm, który wyznają jest areligijny.
>Jest to produkt najwyższego intelektu ludzkości.
>Prawa moralne, filozofia, wszelka anty religijność, nauka są wytworem doskonałego rozumu wielu
>ateistów i wolnomyślicieli.
> Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
>Nie jest to więc produkt obserwacji i geniuszu, lecz demonicznej religii.
>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>W ostatnich latach satanizm jest rejestrowany w wielu krajach jako religia.
> Konstatując, cały Wasz intelektualny oraz naukowy świat to produkt diabelskiej religii.

Wtrącę małą dygresję, - doprecyzuję

Judaizm jako taki uznaje tylko JEDNEGO Boga(ani dobrego, ani złego) i w podstawowej księdze określenie szatan oznacza przeciwnika boga(człowieka nieuznającego zasad wiary).

Chrześcijaństwo głosi dogmat o trójcy, a dodatkowo chrześcijański bóg(samo dobro) do swojego
istnienia potrzebuje szatana(samo zło).

Kabała żydowska to takie proto-językoznawstwo.
Teoria Wielkiego Wybuchu odnosi się tak na prawdę nie do wybuchu a do rozszerzania przestrzeni
i jednoczesnego zaistnienia zjawiska czasu(założono, że wcześniej czas nie istniał).

Chrześcijaństwo po ekspansji Islamu zdecydowało się na krucjaty. Ten okres przyniósł nowe formy
w postaci zakonów rycerskich Templariuszy, Joanitów i Krzyżaków.
Zakon Templariuszy został oskarżony o kult Bafometa i inne niecne praktyki.
Niektóre z organizacji wolnomularskich uważają się za spadkobierców tradycji zakonu templariuszy. Część lóż masońskich przyjęła nazwę "Rycerzy Świątyni", niektóre posługują się też flagami templariuszy, a podczas spotkań przebierają się za Templariuszy.
Istnieją nawet mity-legendy opowiadające o Salomonie, Balkis(królowa Saby) i Hiramie(Ahiram)
oraz o czeladnikach - murarski Jubelas(Fanor lub Sterkin), - ciesielski Jubelos (Amru lub.
Oterfut) i - górniczy Jubelum (Metbusael lub Abibala).

Chrześcijaństwo niejako z własnych szeregów wyłoniło środowiska będące mu przeciwne - mam tu na myśli środowiska elit, a nie pospólstwa. W ten sposób na ziemi(łez padole) powstał twór wywodzący się z jednej tradycji lecz podzielony na przeciwstawne sobie obozy. Tak to wygląda z zewnątrz, tak jest przedstawiane i lansowane. Pod tymże płaszczykiem wzajemnej wrogości i zwalczania się, przywódcy obu obozów prowadzą wspólną politykę i w tenże sposób kontrolują podległych im członków hierarchii oraz masy społeczne.
27-04-2021 01:51 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>Zdecydowana większość osób biorących udział w dysputach na tym portalu jest święcie przekonana, iż ............................... .

>Chrześcijaństwo po ekspansji Islamu zdecydowało się na krucjaty. Ten okres przyniósł nowe formy
>w postaci zakonów rycerskich Templariuszy, Joanitów i Krzyżaków.
>Zakon Templariuszy został oskarżony o kult Bafometa i inne niecne praktyki.
>Niektóre z organizacji wolnomularskich uważają się za spadkobierców tradycji zakonu templariuszy. Część lóż masońskich przyjęła nazwę "Rycerzy Świątyni", niektóre posługują się też flagami templariuszy, a podczas spotkań przebierają się za Templariuszy.
>Istnieją nawet mity-legendy opowiadające o Salomonie, Balkis(królowa Saby) i Hiramie(Ahiram)
>oraz o czeladnikach - murarski Jubelas(Fanor lub Sterkin), - ciesielski Jubelos (Amru lub.
>Oterfut) i - górniczy Jubelum (Metbusael lub Abibala).
>Chrześcijaństwo niejako z własnych szeregów wyłoniło środowiska będące mu przeciwne - mam tu na myśli środowiska elit, a nie pospólstwa. W ten sposób na ziemi(łez padole) powstał twór wywodzący się z jednej tradycji lecz podzielony na przeciwstawne sobie obozy. Tak to wygląda z zewnątrz, tak jest przedstawiane i lansowane. Pod tymże płaszczykiem wzajemnej wrogości i zwalczania się, przywódcy obu obozów prowadzą wspólną politykę i w tenże sposób kontrolują podległych im członków hierarchii oraz masy społeczne.

Przykładem wzajemnej wrogości i zwalczania w oczach społeczeństwa w Polsce są osoby Tadka Rydzyka i Jurka Owsiaka - obydwaj posługują się w swoich metodach tym samym i tak samo potrafią korzystać z owoców swojej "pracy". Obaj też posiadają wierny elektorat, z grubsza rzecz ujmując każdy z nich ogłupia jedną z dwóch części społeczeństwa.
Takie działanie dzięki koordynacji stanowi swoisty wentyl bezpieczeństwa nastrojów społeczeństwa, emocje(te dobre jak i złe) kierowane są ku owym dobrodziejom(czeladnikom).
Henryk.K (2246 punktów)

>Przykładem wzajemnej wrogości i zwalczania w oczach społeczeństwa w Polsce są osoby Tadka Rydzyka i Jurka Owsiaka - obydwaj posługują się w swoich metodach tym samym i tak samo potrafią korzystać z owoców swojej "pracy". Obaj też posiadają wierny elektorat, z grubsza rzecz ujmując każdy z nich ogłupia jedną z dwóch części społeczeństwa.
>Takie działanie dzięki koordynacji stanowi swoisty wentyl bezpieczeństwa nastrojów społeczeństwa, emocje(te dobre jak i złe) kierowane są ku owym dobrodziejom(czeladnikom).

Najistotniejsze w tym wszystkim jest, że pochodzą z tej samej nacji.
Za Jerzym Owsiakiem stoją jednak ludzie z dawnych służb specjalnych.
Jego matka pełniła tam jakąś ważną rolę.
Tak że nie tylko pochodzenie narodowe się liczy.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
27-04-2021 08:25 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Wtrącę małą dygresję, - doprecyzuję
>Judaizm jako taki uznaje tylko JEDNEGO Boga(ani dobrego, ani złego) i w podstawowej księdze określenie szatan oznacza przeciwnika boga(człowieka nieuznającego zasad wiary).

Nigdy nie spotkałem się z poglądem, iż Judaizm uznaje Boga, który nie jest dobry ani zły.

>Chrześcijaństwo głosi dogmat o trójcy, a dodatkowo chrześcijański bóg(samo dobro) do swojego
>istnienia potrzebuje szatana(samo zło).

Powraca Pan w tym momencie do herezji manicheizmu, której korzenie sięgają do starożytnej Persji.

>Kabała żydowska to takie proto-językoznawstwo.

Też tak uważałem, do czasu kiedy zacząłem się interesować WW.
Kabaliści do dzisiaj poszukują dziewięciu formuł, zdań, które pozwolą im przejąć władzę nad Bogiem.
Obecnie robią również interesy na nitkach przynoszących szczęście.

>Teoria Wielkiego Wybuchu odnosi się tak na prawdę nie do wybuchu a do rozszerzania przestrzeni
>i jednoczesnego zaistnienia zjawiska czasu(założono, że wcześniej czas nie istniał).

Zgadzam się z Panem. Wielki Wybuch to takie obrazowe określenie medialne.

>Chrześcijaństwo po ekspansji Islamu zdecydowało się na krucjaty. Ten okres przyniósł nowe formy
>w postaci zakonów rycerskich Templariuszy, Joanitów i Krzyżaków.
>Zakon Templariuszy został oskarżony o kult Bafometa i inne niecne praktyki.
>Niektóre z organizacji wolnomularskich uważają się za spadkobierców tradycji zakonu templariuszy. Część lóż masońskich przyjęła nazwę "Rycerzy Świątyni", niektóre posługują się też flagami templariuszy, a podczas spotkań przebierają się za Templariuszy.
>Istnieją nawet mity-legendy opowiadające o Salomonie, Balkis(królowa Saby) i Hiramie(Ahiram)
>oraz o czeladnikach - murarski Jubelas(Fanor lub Sterkin), - ciesielski Jubelos (Amru lub.
>Oterfut) i - górniczy Jubelum (Metbusael lub Abibala).

Nie jest to do końca prawda.
Raczej te wszystkie organizacje masońskie wzorują się na żydowskiej sekcie Herodianów. Była to organizacja założona przez Heroda Wielkiego.
Moim skromnym zdaniem ich geneza jest jeszcze wcześniejsza.
Ich protoplastami byli kapłani wygnani razem z narodem żydowskim do Babilonu.
Powrócili do Izraela kultywując poznane tam obrzydliwości.

> Chrześcijaństwo niejako z własnych szeregów wyłoniło środowiska będące mu przeciwne - mam tu na myśli środowiska elit, a nie pospólstwa. W ten sposób na ziemi(łez padole) powstał twór wywodzący się z jednej tradycji lecz podzielony na przeciwstawne sobie obozy. Tak to wygląda z zewnątrz, tak jest przedstawiane i lansowane. Pod tymże płaszczykiem wzajemnej wrogości i zwalczania się, przywódcy obu obozów prowadzą wspólną politykę i w tenże sposób kontrolują podległych im członków hierarchii oraz masy społeczne.
>
Zgadzam się z Panem w tej nabrzmiałej kwestii.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
haish (2904 punktów)

>>Kabała żydowska to takie proto-językoznawstwo.
>Też tak uważałem, do czasu kiedy zacząłem się interesować WW.
>Kabaliści do dzisiaj poszukują dziewięciu formuł, zdań, które pozwolą im przejąć władzę nad >Bogiem. Obecnie robią również interesy na nitkach przynoszących szczęście.

Pan pisze o profanach masońskich i innych pożytecznych idiotach wierzących w magię rytuału i raeczach które w związku z tym są rozpowszechniane na temat środowiska masońskiego. Rozsądnego człowieka powinno zastanowić że masoneria posługuje się tak samo jak bałwochwalcze chrześcijaństwo cudownymi symbolami i obrazami, rytuał masoński jest odpowiednikiem liturgii w chrześcijaństwie, obecne jest w nim również picie wina - w myśl zasady, że natura nie znosi próżni zastępuje się jedne głupoty innymi głupotami, mając na względzie to iż człowiek zachodu jest po prostu przez takie zachowania ukształtowany od dzieciństwa.
Do zajmowania się kabałą właściwą niezbędna była i jest dobra znajomość języka hebrajskiego
- profani, heretycy i innowiercy niech się trzymają od tego z daleka i w świętym jezyku(laszon kodesz) niech będą przeklęci.
"Nietylko, pierw się najadłszy mandragor,
Błądziły w limbach(limbus,pandemonium) szalone elity,
Nietylko Dante i trzeźwy Pythagor,
Byłem i ja tam... pamiętam, niestety!"

>>Chrześcijaństwo po ekspansji Islamu zdecydowało się na krucjaty. Ten okres przyniósł nowe
>>formy w postaci zakonów rycerskich Templariuszy, Joanitów i Krzyżaków.
>>Zakon Templariuszy został oskarżony o kult Bafometa i inne niecne praktyki.
>>Niektóre z organizacji wolnomularskich uważają się za spadkobierców tradycji zakonu templariuszy. Część lóż masońskich przyjęła nazwę "Rycerzy Świątyni", niektóre posługują się też flagami templariuszy, a podczas spotkań przebierają się za Templariuszy.
>>Istnieją nawet mity-legendy opowiadające o Salomonie, Balkis(królowa Saby) i Hiramie(Ahiram)
>>oraz o czeladnikach - murarski Jubelas(Fanor lub Sterkin), - ciesielski Jubelos (Amru lub.
>>Oterfut) i - górniczy Jubelum (Metbusael lub Abibala).
>> Chrześcijaństwo niejako z własnych szeregów wyłoniło środowiska będące mu przeciwne - mam tu >>na myśli środowiska elit, a nie pospólstwa. W ten sposób na ziemi(łez padole) powstał twór >>wywodzący się z jednej tradycji lecz podzielony na przeciwstawne sobie obozy. Tak to wygląda >>z zewnątrz, tak jest przedstawiane i lansowane. Pod tymże płaszczykiem wzajemnej wrogości i >>zwalczania się, przywódcy obu obozów prowadzą wspólną politykę i w tenże sposób kontrolują >>podległych im członków hierarchii oraz masy społeczne.

> Nie jest to do końca prawda.
>Raczej te wszystkie organizacje masońskie wzorują się na żydowskiej sekcie Herodianów. Była to >organizacja założona przez Heroda Wielkiego.
>Moim skromnym zdaniem ich geneza jest jeszcze wcześniejsza.
>Ich protoplastami byli kapłani wygnani razem z narodem żydowskim do Babilonu.
>Powrócili do Izraela kultywując poznane tam obrzydliwości.

Proszę zauważyć, że w wyniku krucjat powstały trzy zakony rycerskie - formacje militarne
każdy zakon miał przypisaną barwę krzyża:
Templariusze - czerwoną, Joanici - białą, Krzyżacy - czarną. Te trzy barwy odpowiadają barwom
Świętego Cesarstwa Rzymskiego narodu niemieckiego. Krzyż Templariuszy symbolizował Chrystusa,
pozostałe dwa Barabasza.
Herodianie to czasy początków naszej ery i Heroda Wielkiego sprawnego władcy i zarządcy, znanego z zainicjowania budowy wielu monumentalnych budowli (m.in. port w Cezarei, Twierdza Antonia widoczna z Via Dolorosa oraz rozbudowa Drugiej Świątyni w Jeruzalem).
Masoneria odwołuje się do I-szej Świątyni - tej z czasów Salomona i niewykluczone że inpiruje
ją także sprawny budowniczy i zarządca Herod Wielki.
haish (2904 punktów)
cd.-
"Meczet Al-Aksa został zbudowany wraz z Kopułą na Skale (Qubbat as-Sakhra) w latach 660-691 n.e. Obie budowle muzułmanie wznieśli na pamiątkę nocnej podróży proroka Mahometa do Tronu Bożego zwanej Isra(porównaj Ezra - redaktor Tory), w którą, wedle tradycji, zabrał proroka archanioł Gabriel (Dżabra'il, Dżibril) i późniejszego wniebowstąpienia Miradż. Niektórzy historycy architektury uważają, że meczet Al-Aksa ma typową budowę rzymskiej bazyliki i sugerują, że zbudowano go w 536 roku na rozkaz cesarza Justyniania jako kościół Świętej Marii. Arabowie nazywają zresztą dolinę Cedronu, która oddziela Wzgórze Świątynne od Góry Oliwnej doliną Naszej Pani Marii (Wadi Sitt Maryam). Niewykluczone jest więc, że to właśnie chrześcijanie po okresie ponad 450 lat od zburzenia Świątyni Jerozolimskiej znów uczynili Wzgórze Świątynne miejscem kultu.
Po zdobyciu Jerozolimy przez chrześcijan w latach 1099-1187 służył jako siedziba zakonu templariuszy.
Funkcję meczetu przywrócił mu ponownie wódz i polityk muzułmański Saladyn (1187).
Bazylikowy charakter meczetu Al-Aksa może też być wynikiem wzorowania się jego budowniczych na budowlach chrześcijańskich. W tym okresie architektura islamska nie była jeszcze wykształcona, a w budowie meczetu oraz Kopuły na Skale uczestniczyli bizantyjscy rzemieślnicy.
W 1951 w zamachu podczas wizyty w meczecie zginął król jordański Abdullah I. Zamachowiec usiłował także zabić jego wnuka, późniejszego króla Husajna, ale ten uszedł z życiem. W 1969 chrześcijański turysta Denis Michael Rohan podłożył ogień pod meczet. W pożarze przepadła mównica z drzewa cedrowego (minbar), dar sułtana Saladyna.
Od tego meczetu przyjęła miano druga intifada, nazwana intifadą Al-Aksa, czyli powstaniem w obronie najświętszego dla muzułmanów meczetu w Jerozolimie.
15 kwietnia 2019 roku, czyli tego samego wieczora, którego spłonął strop katedry Notre-Dame, w meczecie także wybuchł pożar. Ogień pojawił się w stróżowce przy dachu sali modlitwy Marwani. Został jednak szybko ugaszony, nie powodując w efekcie większych strat materialnych.

Świątynia Salomona jest w swej istocie allegorią i choć jakaś świątynia w czasach w których
miał panować Salomon istniała, to z całą pewnością nie była to świątynia JHWH. Postacie takie jak Salomon, Dawid i wielu innych odnoszą się do postaci literackich - brak jest dowodów na ich
istnienie w pismach klinowych, lub hieroglificznych, zaś Torę redagował Ezra po powrocie z niewoli babilońskiej w alfabecie aramejskim.
Henryk.K (2246 punktów)

>Pan pisze o profanach masońskich i innych pożytecznych idiotach wierzących w magię rytuału i raeczach które w związku z tym są rozpowszechniane na temat środowiska masońskiego. Rozsądnego człowieka powinno zastanowić że masoneria posługuje się tak samo jak bałwochwalcze chrześcijaństwo cudownymi symbolami i obrazami, rytuał masoński jest odpowiednikiem liturgii w chrześcijaństwie, obecne jest w nim również picie wina - w myśl zasady, że natura nie znosi próżni zastępuje się jedne głupoty innymi głupotami, mając na względzie to iż człowiek zachodu jest po prostu przez takie zachowania ukształtowany od dzieciństwa.

Nie pojmuje Pan ducha masońskiego. Jest nim demonizm.
Oni parodiują mszę katolicką, żeby ją zbeszcześcić.
Poza tym muszą zaproponować coś tajemniczego i pociągającego dla swoich braci.
Ich bogiem jest Szatan. Do tej prawdy zostają dopuszczeni członkowie posiadający
30, 31, 32. 33 wtajemniczenie.
Liczby te wywołują jakieś skojarzenie.

>Do zajmowania się kabałą właściwą niezbędna była i jest dobra znajomość języka hebrajskiego
>- profani, heretycy i innowiercy niech się trzymają od tego z daleka i w świętym jezyku(laszon kodesz) niech będą przeklęci.
>"Nietylko, pierw się najadłszy mandragor,
>Błądziły w limbach(limbus,pandemonium) szalone elity,
>Nietylko Dante i trzeźwy Pythagor,
>Byłem i ja tam... pamiętam, niestety!"

Język ten, jak i każdy, który propaguje wiedzę tajemną jest zawsze wieloznaczny.
Dlatego można wówczas wykorzystywać te niuanse do udowodnienia lub zaprzeczenia pewnych prawd.


>>>Chrześcijaństwo po ekspansji Islamu zdecydowało się na krucjaty. Ten okres przyniósł nowe
>>>formy w postaci zakonów rycerskich Templariuszy, Joanitów i Krzyżaków.
>>>Zakon Templariuszy został oskarżony o kult Bafometa i inne niecne praktyki.
>>>Niektóre z organizacji wolnomularskich uważają się za spadkobierców tradycji zakonu templariuszy. Część lóż masońskich przyjęła nazwę "Rycerzy Świątyni", niektóre posługują się też flagami templariuszy, a podczas spotkań przebierają się za Templariuszy.
>>>Istnieją nawet mity-legendy opowiadające o Salomonie, Balkis(królowa Saby) i Hiramie(Ahiram)
>>>oraz o czeladnikach - murarski Jubelas(Fanor lub Sterkin), - ciesielski Jubelos (Amru lub.
>>>Oterfut) i - górniczy Jubelum (Metbusael lub Abibala).

Każda organizacja jak i firma stara się pochwalić swoją jak najstarszą tradycją.
Ma to ją uwiarygodnić w społeczeństwie.

>


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
> Nie pojmuje Pan ducha masońskiego. Jest nim demonizm.
>Oni parodiują mszę katolicką, żeby ją zbeszcześcić.
>Poza tym muszą zaproponować coś tajemniczego i pociągającego dla swoich braci.
>Ich bogiem jest Szatan. Do tej prawdy zostają dopuszczeni członkowie posiadający
>30, 31, 32. 33 wtajemniczenie.
>Liczby te wywołują jakieś skojarzenie.
>>

www.youtube.com/watch?v=69hFvmlMlZo

Film "ukryte siły", producenta i reżysera sądownie za to zamordowano.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>W ostatnich latach satanizm jest rejestrowany w wielu krajach jako religia.
>

en.wikipedia.org/wiki/Hotel_Lux

Na dole lista nazwisk, brakuje Zambrowskiego. Komuniści chcieli zbudować dla prostych ludzi lepszy świat. Okazało się, że prosty człowiek nie jest w stanie tworzyć i przewidywać.
Związek Radziecki Żydzi postawili technicznie na nogi. Na pewno Brytyjczycy widząc powstającą potęgę niszczyli już jej fundamenty. Nie zdziwiłbym się gdyby za ileś lat wypłynęły dokumenty z brytyjskich archiwów i okazało się, że zabójstwo Trockiego to ich robota.
27-04-2021 07:47 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)głównie Niemcy
Związek Radziecki Żydzi postawili technicznie na nogi.

Przede wszystkim Niemcy którzy trafili do Sowietów jako jeńcy po II wojnie.


>Na pewno Brytyjczycy widząc powstającą potęgę niszczyli już jej fundamenty. Nie zdziwiłbym się >gdyby za ileś lat wypłynęły dokumenty z brytyjskich archiwów i okazało się, że zabójstwo >Trockiego to ich robota.

Jednakże Trocki, anno domini 1940, czyli w roku swej śmierci - był wrogiem numer jeden Stalina, czyli obiektywnie rzecz biorąc działał także na niekorzyść Związku Sowieckiego. W interesie wrogów ZSRR było utrzymywanie tej rywalizacji w myśl zasady divide et impera.
Henryk.K (2246 punktów)Odp: głównie Niemcy
>Związek Radziecki Żydzi postawili technicznie na nogi.

Związku Radzieckiego nikt nigdy nie postawił na nogi pod względem technicznym.
Postawili na nogi fragment jego przemysłu, który produkował broń.

> przede wszystkim Niemcy którzy trafili do Sowietów jako jeńcy po II wojnie.
>>Na pewno Brytyjczycy widząc powstającą potęgę niszczyli już jej fundamenty. Nie zdziwiłbym się >gdyby za ileś lat wypłynęły dokumenty z brytyjskich archiwów i okazało się, że zabójstwo >Trockiego to ich robota.
>Jednakże Trocki, anno domini 1940, czyli w roku swej śmierci - był wrogiem numer jeden Stalina, czyli obiektywnie rzecz biorąc działał także na niekorzyść Związku Sowieckiego. W interesie wrogów ZSRR było utrzymywanie tej rywalizacji w myśl zasady divide et impera.
>

Gdyby Pan prześledził koleje rewolucji francuskiej i bolszewickiej, to spotkałby się niechybnie ze stwierdzeniem, iż rewolucja zjada swoje dzieci.
Jest to zaowalowane stwierdzenie, że w jej kolejnych etapach następuje bezwzględna walka o władzę.
Ci, którzy wywołują takie zdarzenia wychodzą z założenia, iż wygrają najlepsi.
Taki dobór naturalny Darwina.
Anglicy są najpodlejszym narodem Europy. Przebiegli, bezwzględni i chciwi.
Jednak i oni mają nad sobą jakiś panów, którzy polecili im zlikwidować swoje imperium.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>>
> Gdyby Pan prześledził koleje rewolucji francuskiej i bolszewickiej, to spotkałby się niechybnie ze stwierdzeniem, iż rewolucja zjada swoje dzieci.
>Jest to zaowalowane stwierdzenie, że w jej kolejnych etapach następuje bezwzględna walka o władzę.
>Ci, którzy wywołują takie zdarzenia wychodzą z założenia, iż wygrają najlepsi.
>Taki dobór naturalny Darwina.

Może tak być a może tak, że ktoś tym steruje, wcześniej są zaplanowane etapy i przeszkoleni ludzie do poszczególnych etapów. Wraz ze zmianą etapu, nowi wycinają starych i rewolucja posuwa się zaplanowanymi etapami do przodu. Była tzw. walka z pokrowszczyzną, po której nastąpiła zmiana koncepcji i ci co wcześniej głośno klaskali byli mocno zdziwieni, że nie zasłużyli na profity. Podstawą każdego zamachu stanu jest stworzenie po stronie wroga użytecznych idiotów. Użyteczny idiota liczy, że mu się coś dostanie. Żeby nie był rozczarowany po zorientowaniu się, że został wykiwany i działał w drugą stronę lepiej go zabić.
Był taki Niemiec, komunista Wilhelm Korpik co przeszedł z Wehrmachtu do Armii Czerwonej już w pierwszym dniu walk i miał w planie strzelać do rodaków w nadziei, że z komunizmem nastaną dla świata lepsze czasy ale Sowieci go od razu zastrzelili. Nie potrzebny był im idiota.
Zawsze wygrywają najokrutniejsi

> Anglicy są najpodlejszym narodem Europy. Przebiegli, bezwzględni i chciwi.
>Jednak i oni mają nad sobą jakiś panów, którzy polecili im zlikwidować swoje imperium.
>

Imperium nie zlikwidowano tylko dowodzenie przeniesiono do Ameryki.
27-04-2021 09:12 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Jednakże Trocki, anno domini 1940, czyli w roku swej śmierci - był wrogiem numer jeden Stalina, czyli obiektywnie rzecz biorąc działał także na niekorzyść Związku Sowieckiego. W interesie wrogów ZSRR było utrzymywanie tej rywalizacji w myśl zasady divide et impera.
>

Trocki Żyd, podziwiany przez Żydów, w Moskwie 1OO% kluczowych urzędów w rękach Żydów i nagle przybywa tam analfabeta Stalin i zaczął rządzić Żydami. Niesamowity był ten Stalin albo Żydzi nagle wszyscy ogłupieli, na jego widok. Bać się go nie musieli bo każdy miał amerykańską broń i ochronę a najgorszych kryminalistów.
Skąd Stalin znał wszystkich Żydów po świecie ?
Edward L. Bernays szef propagandy USA w książce "Propaganda" pisze, że Franklin Delano Roosevelt to była marionetka a w rzeczywistości rządził Stanami Bernard Baruch.
A kto rządził w rzeczywistości w Związku Radzieckim ?
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Jednakże Trocki, anno domini 1940, czyli w roku swej śmierci - był wrogiem numer jeden Stalina, czyli obiektywnie rzecz biorąc działał także na niekorzyść Związku Sowieckiego. W interesie wrogów ZSRR było utrzymywanie tej rywalizacji w myśl zasady divide et impera.
>>
>Trocki Żyd, podziwiany przez Żydów, w Moskwie 1OO% kluczowych urzędów w rękach Żydów i nagle przybywa tam analfabeta Stalin i zaczął rządzić Żydami. Niesamowity był ten Stalin albo Żydzi nagle wszyscy ogłupieli, na jego widok. Bać się go nie musieli bo każdy miał amerykańską broń i ochronę a najgorszych kryminalistów.
>Skąd Stalin znał wszystkich Żydów po świecie ?
>Edward L. Bernays szef propagandy USA w książce "Propaganda" pisze, że Franklin Delano Roosevelt to była marionetka a w rzeczywistości rządził Stanami Bernard Baruch.
>A kto rządził w rzeczywistości w Związku Radzieckim ?

Sam Pan widzi jakie to istnieją tajemnice w najnowszej historii świata.
Nie ma uczonego ani historyka, który starałby się rozwikłać.
Przecież to minęło dopiero sto lat.
Za to Andrzej 51 i jego wybitni naukowcy posiadają niepodważalne dowody na temat tego
co się działo od dwóch do czterech tysięcy lat przed naszą erą.
Wszystkie prawdy dotyczące Starego Testamentu i Ewangelii są fikcją, posiadającą
naukowe potwierdzenie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
28-04-2021 09:48 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wszystkie prawdy
Zalegasz z odpowiedzią:
Henryk.K: Ja też często i to na kartach tego portalu zastanawiałem się nad tym jaki jest ten Duch Prawdy. Dawno zauważyłem, że obok prawdy przez duże P, to nawet nie stał.
Duch Prawdy: No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
28-04-2021 17:39 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>Wszystkie prawdy
> Zalegasz z odpowiedzią:Henryk.K: Ja też często i to na kartach tego portalu zastanawiałem się nad tym jaki jest ten Duch Prawdy. Dawno zauważyłem, że obok prawdy przez duże P, to nawet nie stał.Duch Prawdy: No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.


Już nadrabiam moje zaniedbanie.
Duchem Prawdy jest Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej, czyli Duch Święty.
Świadomie czy nieświadomie, tego nie wiem, uczynił się Pan bogiem na tym racjonalistycznym portalu.
Sprawa jest o tyle ciekawsza, ponieważ zwalcza Pan wszelkie treści duchowe i religijne.
Sensacja na skalę światową?
Ateista wykreował się na boga.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
28-04-2021 19:59 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
> Już nadrabiam moje zaniedbanie.
> Duchem Prawdy jest Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej, czyli Duch Święty.
Nie pytam w co wierzysz lecz o definicję prawdy przez duże P.
>Świadomie czy nieświadomie, tego nie wiem, uczynił się Pan bogiem na tym racjonalistycznym portalu.
Nie pytam co o mnie myślisz lecz o definicję prawdy przez duże P.
>Sprawa jest o tyle ciekawsza, ponieważ zwalcza Pan wszelkie treści duchowe i religijne.
Nie prosiłem o ocenę mojej osoby lecz o definicję prawdy przez duże P.
>Sensacja na skalę światową?
Odpowiem na to pytanie ale najpierw podaj definicję tej prawdy przez duże P, bo nadrabiasz i nadrabiasz swoje zaniedbanie i nadrobić nie możesz.
>Ateista wykreował się na boga.
Nie pytam co o mnie myślisz lecz o definicję prawdy przez duże P.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
haish (2904 punktów)
>>>No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.


Prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań. Przekonania osobnicze wynikają z poziomu wiedzy i doświadczenia życiowego.
(Przykładem mogą być różne relacje świadków tego samego zdarzenia).
W ogólnym ujęciu najlepiej odpowiada temu stwierdzenie, które I.B.Singer zamieścił w opowiadaniu
"Korona z piór" - stwierdzenie to wypowiedział demon, a te w tradycji żydowskiej nie kłamią
brzmiało ono :
"PRAWDĄ JEST ŻE NIC NIE JEST PRAWDĄ".
O siebie dodam, że definicja Prawdy wynika z etymologii:
(1.1) prasł. *pravьda < prasł. *pravъ + *-ьda
= prawo(ść) + dać ~ dać prawe świadectwo
dolnołużycki: (1.1) wěrnosć

zaś etymologia polskiego słowa wiara:
od prasł. *věra → 'przeświadczenie, przekonanie, pewność, że coś jest prawdą, ufność, że coś się spełni'.

Według 'Laszon Kodesz' prawda( אֶמֶת ) emet zawiera w sobie słowo martwy~nie żyje( מת )met -
to się wiąże z legendą o golemie(idiocie), ale skoro w hebrajskim do wyrazu znaczącego 'martwy' dodany jest przedrostek alef - niewłaściwe pojmowanie(też prawda) doprowadziło Izraelitów do kultu złotego cielca (litera alef była przedstawiana jako głowa byka co miało znaczyć 'silna rozumem głowa"), - jeśli trzeźwo myślisz nie jesteś martwy.

Nadmienię jeszcze o jednym powiedzeniu "najpewniejszą prawdą na tym świecie jest śmierć i podatki".
29-04-2021 05:11 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
>Prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań.
Osobnik uważa, że sok pomarańczowy to wieprzowina. Przestań bredzić.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
29-04-2021 12:25 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>>>>No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
>>Prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań.
>Osobnik uważa, że sok pomarańczowy to wieprzowina. Przestań bredzić.
>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.


Naród Izraela w czasie swej wędrówki przez pustynię jako " (jedyną i) Absolutną Prawdę (bezinteresownie) stworzył i czcił złotego cielca(miłość)."
Powyższe zdanie napisałem abyś włączył swoje myślenie - Twoja stopka redakcyjna jest takim
'złotym cielcem' na forum racjonalistów, a Twoje domaganie się definicji prawdy przez duże P
dziwi. Moja propozycja (z dzisiaj 02:42) może nie jest doskonała, ale jest najlepszą z możliwych.
Swoją drogą jeśli moją uważasz za brednie - przedstaw forumowiczom swoją definicję.
30-04-2021 21:19 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>- przedstaw forumowiczom swoją definicję.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,843086#w843405


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
30-04-2021 22:03 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
Odniosę się do fragmentów z Twoich dwóch wypowiedzi.

We wcześniejszej podałeś własną "definicję" prawdy:
>Prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań. Przekonania osobnicze wynikają z poziomu wiedzy i doświadczenia życiowego.
>(Przykładem mogą być różne relacje świadków tego samego zdarzenia).

W odpowiedzi napisano Ci, że bredzisz. Ja to podtrzymuję: BREDZISZ. Nawet bardzo.

Relacje kilku świadków tego samego zdarzenia mogą się od siebie różnić, nawet mocno. Możliwe jest nawet, że żadna z nich nie jest zgodna z prawdą, a to oznacza, że żaden ze świadków zdarzenia nie powiedział prawdy o tym zdarzeniu.

W kolejnej dodałeś:
>Moja propozycja (z dzisiaj 02:42) może nie jest doskonała, ale jest najlepszą z możliwych.

Ta Twoja "propozycja" nie jest najlepszą z możliwych, lecz zdecydowanie najgorszą. O ile w ogóle można to, co napisałeś, nazwać propozycją.

Nie ma jednej definicji (teorii) prawdy, gdyż słowo prawda może wiele oznaczać. Poczytaj coś na ten temat, to może zrozumiesz, że piszesz głupoty.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-05-2021 08:51 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>Odniosę się do fragmentów z Twoich dwóch wypowiedzi.
>We wcześniejszej podałeś własną "definicję" prawdy:
>>Prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań. Przekonania osobnicze wynikają z poziomu wiedzy i doświadczenia życiowego.
>>(Przykładem mogą być różne relacje świadków tego samego zdarzenia).
>W odpowiedzi napisano Ci, że bredzisz. Ja to podtrzymuję: BREDZISZ. Nawet bardzo.
>Relacje kilku świadków tego samego zdarzenia mogą się od siebie różnić, nawet mocno. Możliwe jest nawet, że żadna z nich nie jest zgodna z prawdą, a to oznacza, że żaden ze świadków zdarzenia nie powiedział prawdy o tym zdarzeniu.
>W kolejnej dodałeś:
>>Moja propozycja (z dzisiaj 02:42) może nie jest doskonała, ale jest najlepszą z możliwych.
>Ta Twoja "propozycja" nie jest najlepszą z możliwych, lecz zdecydowanie najgorszą. O ile w ogóle można to, co napisałeś, nazwać propozycją.
>Nie ma jednej definicji (teorii) prawdy, gdyż słowo prawda może wiele oznaczać. Poczytaj coś na ten temat, to może zrozumiesz, że piszesz głupoty.
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog


Ale się Pan obnażył ze Swoim intelektem.
Jest on bardzo wybiórczy i sprzeczny wewnętrznie.
Przypomina bota.
Z jednej strony przedstawia nam prawdy naukowe o wydarzeniach religijnych dziejących się od dwóch do czterech tysięcy lat przed nami, z ogromną wiarą w ich nieistnienie.
Na dowód posiada ustalenia oraz odkrycia wielkich uczonych.
W tej kwestii nie zakiełkują w Pańskim umyśle żadne wątpliwości co do ich wiarygodności.
Z drugiej strony drwi z osoby, która uważa, iż prawdą jest to co uważa dowolna osoba.

>Relacje kilku świadków tego samego zdarzenia mogą się od siebie różnić, nawet mocno. Możliwe jest nawet, że żadna z nich nie jest zgodna z prawdą, a to oznacza, że żaden ze świadków zdarzenia nie powiedział prawdy o tym zdarzeniu.>

Skrajnym przypadkiem według Pana jest sytuacja, w której nikt nie przedstawił prawdy.
Uczeni i badacze nie potrafią często ustalić jaka jest prawda wydarzeń rozgrywających się kilka lat wcześniej, a u Pana najbardziej odległe zdarzenia otwierają się przed nami w jakiś dziwnie niepojęty sposób.
O mniej hipokryzji a więcej realizmu proszę.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
01-05-2021 17:38 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Odniosę się do fragmentów z Twoich dwóch wypowiedzi.
>>We wcześniejszej podałeś własną "definicję" prawdy:
>>>Prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań. Przekonania osobnicze wynikają z poziomu wiedzy i doświadczenia życiowego.
>>>(Przykładem mogą być różne relacje świadków tego samego zdarzenia).
>>W odpowiedzi napisano Ci, że bredzisz. Ja to podtrzymuję: BREDZISZ. Nawet bardzo.
>>Relacje kilku świadków tego samego zdarzenia mogą się od siebie różnić, nawet mocno. Możliwe jest nawet, że żadna z nich nie jest zgodna z prawdą, a to oznacza, że żaden ze świadków zdarzenia nie powiedział prawdy o tym zdarzeniu.
>>W kolejnej dodałeś:
>>>Moja propozycja (z dzisiaj 02:42) może nie jest doskonała, ale jest najlepszą z możliwych.
>>Ta Twoja "propozycja" nie jest najlepszą z możliwych, lecz zdecydowanie najgorszą. O ile w ogóle można to, co napisałeś, nazwać propozycją.
>>Nie ma jednej definicji (teorii) prawdy, gdyż słowo prawda może wiele oznaczać. Poczytaj coś na ten temat, to może zrozumiesz, że piszesz głupoty.
>Ale się Pan obnażył ze Swoim intelektem.
>Jest on bardzo wybiórczy i sprzeczny wewnętrznie.

Nie wypada mi wypowiadać się na temat własnego intelektu, dlatego pominę te złośliwości, które, jestem tego pewny, są efektem ciągłych porażek, które poniósł Pan w dyskusjach ze mną.
Nie odniosę się również do Pana intelektu, bo nie byłoby to nazbyt eleganckie.

>Z jednej strony przedstawia nam prawdy naukowe o wydarzeniach religijnych dziejących się od dwóch do czterech tysięcy lat przed nami, z ogromną wiarą w ich nieistnienie.
>Na dowód posiada ustalenia oraz odkrycia wielkich uczonych.

W swoich wypowiedziach przedstawiam wyniki trwających od dziesięcioleci badań historycznych i archeologicznych dotyczących Biblii, zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. Badania te podważyły lub wręcz obaliły historyczność wielu narracji biblijnych. Nie będę ich teraz przypominał, gdyż wielokrotnie już o tym pisałem.
Muszę jednak dodać, że są historycy, którzy nie akceptują niektórych ustaleń.

Przykładowo kilka zdań na temat rzekomego pobytu kilku milionów Izraelitów w Egipcie, ich exodusu, podboju Kanaanu oraz trwającej przez czterdzieści lat wędrówki przez pustynię.
Nie ma żadnych pozabiblijnych źródeł - w jakiejkolwiek postaci - potwierdzających biblijną narrację. Co najważniejsze, ani pobytu w Egipcie, ani plag egipskich ani też exodusu nie potwierdza historiografia egipska. Prowadzone przez dziesięciolecia badania archeologiczne nie dostarczyły żadnych dowodów na prawdziwość tych biblijnych opowieści. Fakty te zdecydowanie wskazują na niehistoryczność tych rzekomych wydarzeń. Sama Biblia to zdecydowanie za mało.

Oczywiście możliwe jest, że jakieś nieliczne grupy Izraelitów przybyły z Egiptu i osiedliły się w Kanaanie, gdyż niewielkie grupy, szczególnie o charakterze nomadycznym, nie pozostawiają z reguły po sobie archeologicznych śladów. Takie wyobrażenie pobytu w Egipcie oraz exodusu pozostaje jednak w sprzeczności ze starotestamentową narracją.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-05-2021 17:43 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
> Z drugiej strony drwi z osoby, która uważa, iż prawdą jest to co uważa dowolna osoba.

Nie uważam, by drwina było to, co napisałem.

Kowalski uważa, że Ziemia jest płaska. I to jest prawdą, bo Kowalski tak uważa. Malinowski twierdzi natomiast, że Ziemia jest jednak okrągła. I to też jest prawdą, bo Malinowski tak uważa.
Zieliński twierdzi, że Ziemia krąży wokół księżyca. I to jest prawdą, bo Zieliński tak uważa. Kwaśniewski zaś jest przekonany, że Księżyc krąży wokół Ziemi i Wenus, a jego orbita ma kształt cyfry "osiem": w jednym kółeczku tej ósemki jest Ziemia, a w drugim Wenus. I to też jest prawdą, bo Kwaśniewski tak uważa.
Więcej "prawd" wymyślać mi się już nie chce.

W swojej wypowiedzi podał Pan najbardziej znaną, klasyczną definicję prawdy:
"Prawda jest to zgodność z rzeczywistością".
Definicja - wyrażana w postaci: "Prawda jest to zgodność tego, co mówimy, z tym, jak naprawdę jest" - jest wręcz intuicyjna. Wielu filozofów, począwszy od Arystotelesa, w tym również Akwinata oraz nasz Alfred Tarski, próbowało budować teorię prawdy na tej intuicyjnej definicji. Moje skromne zdanie nie ma znaczenia, w każdym razie podpisuje się pod nią dwoma rękami.

Sokrates napisał:
"[...] wypowiedź, która rzeczy przedstawia, jakie są, jest prawdziwa, ta zaś, która jakie nie są, fałszywa".

Akwinata wyraził to samo innymi słowami:
"Natura prawdy [...] polega na zrównaniu rzeczy i intelektu",
lub
"Prawda intelektu to zgodność intelektu i rzeczy w tej mierze, w jakiej intelekt twierdzi, że jest to, co jest, lub że nie ma tego, czego nie ma".

Nie rozumiem, dlaczego haish napisał, że "prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań", gdyż według mnie jest to absurd. Doskonale jednak rozumiem, dlaczego Pan to popiera.
Rzeczywistości Pan jednak nie zaczaruje. To, że Pan uważa, że Biblia przedstawia wyłącznie wydarzenia historyczne a wszystko w niej jest wyłącznie prawdą i tylko prawdą absolutnie nie zapewnia, że tak naprawdę jest. W bardzo wielu bowiem przypadkach rzeczywistość jest jakby Panu na złość akurat przeciwna: bardzo wiele biblijnych narracji - zarówno staro- jak i nowotestamentowych - nie ma żadnego związku z historią.

> O mniej hipokryzji a więcej realizmu proszę.

Nie ma we mnie i w moich wypowiedziach hipokryzji. Realizmu zaś jest w nich wystarczająco dużo.

>Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"

Przedstawiam Panu wyniki takiego właśnie naukowego podważania, dzięki czemu ma Pan możliwość dowiedzenia się, co naprawdę wydarzyło się w Palestynie w czasach starożytnych oraz jaka jest prawdziwa historia Żydów, a Pan to ciągle kwestionuje. Jak dotąd nie podał Pan żadnych argumentów podważających to, co piszę. Pana absurdalne przekonanie, że Biblia zawsze mówi prawdę, gdyż akurat tak Pan uważa, nie zmieni historycznej rzeczywistości sprzed tysięcy lat.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Kowalski uważa, że Ziemia jest płaska. I to jest prawdą, bo Kowalski tak uważa. Malinowski twierdzi natomiast, że Ziemia jest jednak okrągła. I to też jest prawdą, bo Malinowski tak uważa.
>Zieliński twierdzi, że Ziemia krąży wokół księżyca. I to jest prawdą, bo Zieliński tak uważa. Kwaśniewski zaś jest przekonany, że Księżyc krąży wokół Ziemi i Wenus, a jego orbita ma kształt cyfry "osiem": w jednym kółeczku tej ósemki jest Ziemia, a w drugim Wenus. I to też jest prawdą, bo Kwaśniewski tak uważa.
>Więcej "prawd" wymyślać mi się już nie chce.
>

Po co coś wymyślać, wystarczy podać przykłady z autopsji.
Sondaże podają: ile procent Polaków wierzy w prawdę podawaną przez TV-PIS a ile w prawdę podawaną przez TV-PO. Inne prawdy się nie liczą.
Prawda nie może istnieć poza telewizją i internetem, bo nie jest w stanie się przed nimi obronić. "Oświecony" lud taką prawdę traktuje jak zabobon. "Prawda" płynie z telewizji albo z internetu. Osoby mądre przez to straciły autorytet. Wszyscy mają dostęp do internetu i stali się, cwani pyskując zdaniami kluczami z telewizji albo z internetu.
29-04-2021 08:44 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
>>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.

>Prawdą jest to co konkretny osobnik za takową uważa, ponieważ wynika to z jego osobistych przekonań. Przekonania osobnicze wynikają z poziomu wiedzy i doświadczenia życiowego.
>(Przykładem mogą być różne relacje świadków tego samego zdarzenia).
>W ogólnym ujęciu najlepiej odpowiada temu stwierdzenie, które I.B.Singer zamieścił w opowiadaniu
>"Korona z piór" - stwierdzenie to wypowiedział demon, a te w tradycji żydowskiej nie kłamią
>brzmiało ono :
>"PRAWDĄ JEST ŻE NIC NIE JEST PRAWDĄ".

Najbliższa prawdzie jest katolicka jej definicja.
Prawda jest to zgodność z rzeczywistością.
Odkrywanie prawdy wcale nie jest takie proste w świecie, w którym dominuje kłamstwo
oraz coraz większe bezprawie.
Najpiękniejsza jest jednak prawda, kłamstwo rujnuje i burzy.




Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
29-04-2021 08:36 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>>>No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
>> Już nadrabiam moje zaniedbanie.
>> Duchem Prawdy jest Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej, czyli Duch Święty.
>Nie pytam w co wierzysz lecz o definicję prawdy przez duże P.

Tylko Pan Bóg jest samą prawdą. Brzydzi się wszelkim kłamstwem. Nie musi kłamać,
ponieważ jest wszechmocny i niczym nie ograniczony.
Kiedy napisałem, iż nie stał Pan nawet obok prawdy to była prawda.
No chyba,że Pan stał.
W Pańskim przypadku jest to możliwe. Nie posiada Pan żadnych ograniczeń.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
29-04-2021 15:37 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
>>> Duchem Prawdy jest Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej, czyli Duch Święty.
>>Nie pytam w co wierzysz lecz o definicję prawdy przez duże P.
>Tylko Pan Bóg jest samą prawdą. Brzydzi się wszelkim kłamstwem. Nie musi kłamać, ponieważ jest wszechmocny i niczym nie ograniczony.
No i znów piszesz w co wierzysz zamiast podać definicję prawdy. Nie wszyscy wierzą w istnienie Pana Boga, dla wielu jest on wymyślonym kłamstwem. Prawda jeśli ma być przez duże P to musi być konkretem tu, w świecie, w którym żyjemy, a nie istotą z zaświata, którego być może nie ma.
>Kiedy napisałem, iż nie stał Pan nawet obok prawdy to była prawda.
To jest twój wniosek wynikający z twojej wiary, że Bóg jest prawdą, czyli nieweryfikowalne stwierdzenie, czyli guzik prawda.
>No chyba,że Pan stał.
Ja nie tylko stoję, ja żyję w Prawdzie, staram się, żeby podstawą moich myśli, słów i czynów była Absolutna Prawda=Miłość. Wszystko co wyrasta z Miłości jest Prawdą - buduje, łączy, daje szczęście, co wyrasta z egocentryzmu, obojętności - dzieli, niszczy, krzywdzi - jest kłamstwem.
>W Pańskim przypadku jest to możliwe. Nie posiada Pan żadnych ograniczeń.
Posiadam takie same ograniczenia jak każdy, jestem człowiekiem, nie Bogiem, wiedzę o tym co jest Prawdą osiągnąłem w wyniku iluminacji duchowej, większość mojego dotychczasowego życia przeżyłem nie znając Prawdy. Prawda nie może wynikać tylko z wiary, musi też wynikać z wiedzy, tylko taką Prawdę można poddać weryfikacji w realnym życiu.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
01-05-2021 22:31 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Tylko Pan Bóg jest samą prawdą. Brzydzi się wszelkim kłamstwem. Nie musi kłamać, ponieważ jest wszechmocny i niczym nie ograniczony.

Jeśli ma Pan na myśli Jahwe, Boga Starego i Nowego Testamentu, to nie jest prawdą, że jest on wszechmocny i niczym nieograniczony. Lektura Biblii - niekoniecznie uważna - mocno wskazuję, że właśnie wszechmoc tego Boga - jeden z trzech podstawowych jego atrybutów - jest mocno ograniczona.

Do realizacji podstawowych celów oraz obietnic Bóg wielokrotnie wykorzystuje przemoc wobec ludzi, w tym również ich zabijanie (często również zwierząt). Rzadko kiedy w takich sytuacjach zajmuje postawę obojętną. Zabójstw tych dokonuje bądź samodzielnie, niejako własnymi rękami, bądź też nakazuje swemu narodowi wybranemu ich przeprowadzenie a niejednokrotnie bierze w nich czynny udział, w najlepszym zaś przypadku odbywają się one przy jego biernej akceptacji.

Podam dwa tylko przypadki, za to bardzo drastyczne.
Pierwszy z nich, to zabójstwo wszystkich pierworodnych w Egipcie, w tym również małych dzieci (dziesiąta plaga egipska), co miało umożliwić Mojżeszowi przeprowadzenie exodusu, a okazało się niezbyt skuteczne. Drugi zaś, to ukrzyżowanie Jezusa, czym zapewnił ponoć ludzkości zbawienie i życie wieczne, o czym przekonać się nijak nie możemy.
Skoro te i inne również zamierzenia, realizować musiał w tak okrutny sposób, a nie mógł tego dokonać jednym tylko słowem, jedną myślą tylko, tak jak świat stworzył ponoć ex nihilo, to pokazał, że jego wszechmoc podlega silnym ograniczeniom.

Te i inne przykłady pokazują ponadto, że jakimś ograniczeniom podlega również jego wszechdobroć. Nie jest więc prawdą, że biblijny Jahwe nie posiada żadnych ograniczeń.

Można to podsumować następująco, w mocniejszych już słowach:
Z uwagi na to, co powyżej napisałem, oraz przy uwzględnieniu ogromu nieszczęść, których doświadczamy na tym "łez padole", zasadne wydaje się stwierdzenie, że trzy podstawowe atrybuty Boga Jahwe, tj. wszechmoc, wszechwiedza i wszechdobroć (i nie chodzi tu o jakieś tylko ograniczenia), a także to, że stworzył świat ex nihilo, są - najłagodniej mówiąc - wysoce wątpliwe.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
haish (2904 punktów)Odp: JHWH w chrześcijańskich butach.
>>Tylko Pan Bóg jest samą prawdą. Brzydzi się wszelkim kłamstwem. Nie musi kłamać, ponieważ jest wszechmocny i niczym nie ograniczony.
>Jeśli ma Pan na myśli Jahwe, Boga Starego i Nowego Testamentu, to nie jest prawdą, że jest on wszechmocny i niczym nieograniczony. Lektura Biblii - niekoniecznie uważna - mocno wskazuję, że właśnie wszechmoc tego Boga - jeden z trzech podstawowych jego atrybutów - jest mocno ograniczona.

Taką wypowiedzią reprezentuje Pan bardzo wąski punkt postrzegania.
Nie jest niczym nowym stwierdzenie że czas(jako taki) jest wartością względną, zwłaszcza jeśli pod uwagę weźmiemy czysto ludzkie odczucie czasu -dla 10-cio latka 5 lat to połowa jego życia, dla 50-cio latka to zaledwie 1/10 jego życia. Przy ogólnym założeniu, że Bóg jest wieczny[lub istnieje odkąd gatunek ludzki zaczął się posługiwać mową ludzką(obecność Boga w człowieku) mowa(artykułowana) pojawiła się w trakcie ewolucji człowieka między 1,7-2 mln lat temu, w pierwszym homo - w tym czasie powstał aparat mowy].
Innymi słowy Bóg może postrzegać czas w całkiem innych kategoriach i realiach, być może podlega on tak samo jak my ludzie prawom czasu. Przy ostrożnym założeniu, że obecność Boga w człowieku(mowa ludzka) ma ok 2 mln lat i porównamy do tego uwzględnione wyżej ludzkie odczucie
czasu zmieniające się wraz z długością życia - łatwo dojdziemy do wniosku że jako ludzie żyjący
nieporównywalnie krócej po prostu nie jesteśmy w stanie tej wszechmocy zauważyć, a tym bardziej pojąć. Jednakże analiza niektórych zdarzeń i obietnic danych przez Boga Izraelowi jest faktem - vide historia języka hebrajskiego (będąc językiem uczonych elit kapłańskich narodu wybranego - Izraelitów po trwającym niemal 2000 lat letargu odrodził się wraz powstałym w 1948 państwem Izrael i stał się językiem urzędowym, - nadal nosi nazwę język hebrajski, choć zamiast Izraelitów mówią nim Izraelczycy).

>Do realizacji podstawowych celów oraz obietnic Bóg wielokrotnie wykorzystuje przemoc wobec ludzi, w tym również ich zabijanie (często również zwierząt). Rzadko kiedy w takich sytuacjach zajmuje postawę obojętną. Zabójstw tych dokonuje bądź samodzielnie, niejako własnymi rękami, bądź też nakazuje swemu narodowi wybranemu ich przeprowadzenie a niejednokrotnie bierze w nich czynny udział, w najlepszym zaś przypadku odbywają się one przy jego biernej akceptacji.
>..................................................................... .

Hebrajski JHWH i Islamski Allah to Bóg Jedyny nie posiadający 'towarzyszy', wszelkie
dobro i zło zawsze pochodzi od Niego, wszak jest Bogiem Jedynym. To ludzie wartościują skutki jego działania w odniesieniu do siebie jako dobro i zło.
Pan swoimi wpisami próbuje ubrać Go w buty chrześcijańskie - czy słusznie pozostawiam to ocenie
czytających ten wątek.
Gdyby Jedyny Bóg zechciał zapewne przywróciłby do życia antyczną Grekę, lub Łacinę, ale cóż ma począć skoro nawet urzędnicy Vatykanu o to nie zabiegają?
02-05-2021 23:54 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>Tylko Pan Bóg jest samą prawdą. Brzydzi się wszelkim kłamstwem. Nie musi kłamać, ponieważ jest wszechmocny i niczym nie ograniczony.
>>Jeśli ma Pan na myśli Jahwe, Boga Starego i Nowego Testamentu, to nie jest prawdą, że jest on wszechmocny i niczym nieograniczony. Lektura Biblii - niekoniecznie uważna - mocno wskazuję, że właśnie wszechmoc tego Boga - jeden z trzech podstawowych jego atrybutów - jest mocno ograniczona.
>Taką wypowiedzią reprezentuje Pan bardzo wąski punkt postrzegania.

Od czasu do czasu czytam Twoje wypowiedzi. W wielu z nich widoczna jest charakterystyczna dla Ciebie maniera. Piszesz, aby tylko pisać. Piszesz to, co w danej chwili Ci się przypomniało, a co z reguły nie ma żadnego związku z tematem dyskusji lub co najwyżej związek ten jest tylko śladowy. Po prostu snujesz swoją opowieść.
Tak również jest z tą Twoją wypowiedzią.

>Nie jest niczym nowym stwierdzenie że czas(jako taki) jest wartością względną, [...] dla 10-cio latka 5 lat to połowa jego życia, dla 50-cio latka to zaledwie 1/10 jego życia. Przy ogólnym założeniu, że Bóg jest wieczny[lub istnieje odkąd gatunek ludzki zaczął się posługiwać mową [...] między 1,7-2 mln lat temu, [...]
>Innymi słowy Bóg może postrzegać czas w całkiem innych kategoriach i realiach, być może podlega on tak samo jak my ludzie prawom czasu. [...]

To jest właśnie Twoja opowieść, którą snujesz. Napisz, jaki jest jej związek z tym, co ja napisałem. Przypominam, że moja wypowiedź dotyczy biblijnego Boga Jahwe i jego ograniczonej wszechmocy.

Nie potrafię powiedzieć, czy Bóg jest wieczny (a Ty tak twierdzisz), czy też taki nie jest, gdyż nic o nim nie wiem. Uważam Boga za byt hipotetyczny, którego istnienie nie jest potwierdzone.
Z przyjemnością natomiast zapoznam się z opracowaniami - wskaż mi je - które potwierdzają, że bóg istniał w świadomości naszych praprzodków sprzed około 1,7 do 2 milionów lat, czyli w świadomości homo habilis (?) i homo erectus.

>Przy ostrożnym założeniu, że obecność Boga w człowieku(mowa ludzka) ma ok 2 mln lat i porównamy do tego uwzględnione wyżej ludzkie odczucie czasu zmieniające się wraz z długością życia - łatwo dojdziemy do wniosku że jako ludzie żyjący nieporównywalnie krócej po prostu nie jesteśmy w stanie tej wszechmocy zauważyć, a tym bardziej pojąć.

To, co napisałeś, to klasyczny przykład nieporadnej obrony boga, mętnej teodycei.
Gdy ta obrona jest niemożliwa i nijak nie da się obronić biblijnego okrutnika Jahwe, wtedy jedynym, co pozostaje, jest sugerowanie, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć boga.
A cóż tu takiego trudnego do zrozumienia?
Starotestamentowy Jahwe, którego nieudolnie bronisz, niemal tylko swą myślą, krótkim "Niech się stanie!" stworzył świat i nas na tym świecie. Tak objawił swoją nieograniczoną wszechmoc. I cóż się nagle z tą wszechmocą stało, że nie potrafił bez stosowania brutalnej przemocy, bez unicestwiania ludzi, w tym małych dzieci, umożliwić Izraelitom wyjście z Egiptu, czy też zapewnić ludziom zbawienie i życie wieczne? Dlaczego nie spowodował tego, tak jak uprzednio, jednym tylko słowem, jedną tylko myślą?

A Ty twierdzisz, że nie potrafimy tej boskiej wszechmocy zauważyć. A gdzież ona się podziała, skoro dostrzec jej nie można. Bo to, że jej zabrakło - w szeregu innych przypadkach również - to przecież oczywiste.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
03-05-2021 00:01 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Jednakże analiza niektórych zdarzeń i obietnic danych przez Boga Izraelowi jest faktem - vide historia języka hebrajskiego (będąc językiem uczonych elit kapłańskich narodu wybranego - Izraelitów po trwającym niemal 2000 lat letargu odrodził się wraz powstałym w 1948 państwem Izrael i stał się językiem urzędowym, - nadal nosi nazwę język hebrajski, choć zamiast Izraelitów mówią nim Izraelczycy).

Ty tak na poważnie, że to, o czym napisałeś, to efekt wypełnienia przez Jahwe jakiejś obietnicy, którą rzekomo dał Izraelitom?
A gdzie był Jahwe podczas niewoli babilońskiej i wysiedlenia Judejczyków? Gdzie był w czasie panowania Seleukidów (pacyfikacja Jerozolimy przez Antiocha IV)? Gdzie był w czasie dominacji rzymskiej (stłumione powstania przeciwko Rzymowi)? Gdzie był w czasie niezliczonych pogromów Żydów, gdzie był w czasie Holokaustu? Czyżby zapomniał o swym narodzie wybranym, czy też jego wszechmoc uległa znacznemu osłabieniu?

>>Do realizacji podstawowych celów oraz obietnic Bóg wielokrotnie wykorzystuje przemoc wobec ludzi, w tym również ich zabijanie (często również zwierząt). Rzadko kiedy w takich sytuacjach zajmuje postawę obojętną. Zabójstw tych dokonuje bądź samodzielnie, niejako własnymi rękami, bądź też nakazuje swemu narodowi wybranemu ich przeprowadzenie a niejednokrotnie bierze w nich czynny udział, w najlepszym zaś przypadku odbywają się one przy jego biernej akceptacji.
>>Podam dwa tylko przypadki, za to bardzo drastyczne.
>>Pierwszy z nich, to zabójstwo wszystkich pierworodnych w Egipcie, w tym również małych dzieci (dziesiąta plaga egipska), co miało umożliwić Mojżeszowi przeprowadzenie exodusu [...] Drugi zaś, to ukrzyżowanie Jezusa, czym zapewnił ponoć ludzkości zbawienie i życie wieczne, o czym przekonać się nijak nie możemy.
>Hebrajski JHWH i Islamski Allah to Bóg Jedyny nie posiadający 'towarzyszy', wszelkie dobro i zło zawsze pochodzi od Niego, wszak jest Bogiem Jedynym. To ludzie wartościują skutki jego działania w odniesieniu do siebie jako dobro i zło.

Czy tymi dwoma zdaniami chcesz wykpić się od odpowiedzi?

Twierdzisz, że Jahwe jest bogiem jedynym. Czyżbyś mało uważnie przeczytał Stary Testament?
Zajrzyj ponownie do Księgi Rodzaju i przypomnij sobie wersety 1, 26 i 3, 22, a zobaczysz w nich wielu bogów, 'towarzyszy' Jahwe, co najmniej jednego poza nim.
Przypomnij sobie 32. rozdział Księgi Wyjścia, w którym mowa jest o BOGACH, którzy wyprowadzili Izraela z Egiptu.
Przeczytaj ponownie obie księgi królewskie, a spotkasz w nich wielokrotnie bogów, których czcili Izraelici i wznosili im ołtarze. W księgach tych mowa jest o bogu imieniem Baal, głównym rywalu Jahwe, o bogini Aszerze, która ponoć była małżonką Jahwe, o Kamoszu i Milkomie - też bogach, o całym zastępie niebieskim, o złotych cielcach a nawet o bogu słońca. Czyżbyś tego naprawdę nie wiedział? Koniecznie przeczytaj Stary Testament od nowa, ale tym razem uważnie.

>Pan swoimi wpisami próbuje ubrać Go w buty chrześcijańskie - czy słusznie pozostawiam to ocenie czytających ten wątek.

Chrześcijanie wzięli sobie Jahwe na swojego boga. Ja go w żadne buty nie ubieram.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
03-05-2021 01:20 
 Ocena 2 na 2
haish (2904 punktów)
Twoje wpisy to rozmienianie się na drobne.

Jest różnica w czytaniu ST i Tory, Tora jest źródłem, a ST zbiorem bzdur.
Twoja wiedza na temat NT jest godna podziwu - jednak odnośnie Judaizmu lub Hebraizmu
jesteś ignorantem.
Swoimi wpisami o okrucieństwie JHWH w oparciu o wiedzę wynikającą z lektury ST
dowodzisz tylko, że masz mierne pojęcie o materiale źródłowym, tym co w rzetelnych badaniach najistotniejsze.
Twoje podejście do zagadnienia obnaża twój sposób myślenia - chrześcijanski(grecki lub łaciński) - ten sposób myślenia wynika z uczłowieczenia boga przez Greków i ich tradycję.
W tradycjach hebrajskiej i islamskiej Bóg jest Bogiem Jedynym (żadna trójca i podobne temu dyrdymały). Skoro piszesz że Jahwe jest okrutny i inne podobne określenia,
manipulujesz i udajesz głupiego, lub nie rozumiesz swojej ignorancji.
Pisząc według tradycji chrześcijanskiej nie powinieneś używać określenia Jahwe lecz
zgodnie z doktryną powinieneś napisać Bóg Ojciec, w odróżnieniu od nie okrótnego i będącego "samą miłością syna-Jezusa"(towarzysz nr 1) i ich kompana ducha św.(towarzysz nr 2)
Brak CI konsekwencji i w ten spsób próbjesz ubrać JHWH w chrześcijańskie buty, podobnie jak teolodzy chrześcijańscy, - autorów pism kanonicznych i apokryfiznych nie stać było na oryginalność - nie wymyślili własnego imienia dla Boga, ich pomysł polega na podczepienie się pod Boga Hebrajczyków-Izrelitów i kombinatorstwo z dogmatem trójcy.

>Chrześcijanie wzięli sobie Jahwe na swojego boga. Ja go w żadne buty nie ubieram.

'Chrześcijanie wzięli sobie', - twórcy Chrześcijaństwa tworząć postać literacką Jezusa nie mieli wyjścia, musieli na czymś oprzeć autorytet tej postaci, zbudowali tenże na hebrajskej Torze, której przekłady na Grekę i Łacinę zostały dokonane później
niż napisano pierwsze ewangelie, tego się nie da odkręcić.

W swoich wcześniejszych wpisach przedstawiłem możliwości jakie istnieją w języku i
piśmie hebrajskim - tekst można odczytywać i interpretować na różnych poziomach w zależności od indywidualnie posiadanej wiedzy.
W odniesieniu do tego wiele rzeczy opisanych w tekście Tory nie jest tym czym się na
pierwszy rzut oka wydaje.
Interpretacja ze ST jest mocno niedoskonała i ograniczona do jednej możliwości,
pobyt wyznawców religii Abrahama w Egipcie i ich wyjście z tegoż kraju nie są takie
jakby się to wydawało po lektórze ST.
Ty pisząc o
>Zajrzyj ponownie do Księgi Rodzaju i przypomnij sobie wersety 1, 26 i 3, 22, a >zobaczysz w nich wielu bogów, 'towarzyszy' Jahwe, co najmniej jednego poza nim.
>Przypomnij sobie 32. rozdział Księgi Wyjścia, w którym mowa jest o BOGACH, którzy >wyprowadzili Izraela z Egiptu.

Ignorujesz źródło jakim jest Tora, w Torze nie ma księgi Rodzaju, jest Bereszit(na początku) itd.
ST jest obrazem Tory stworzonym ręką ślepca, postępując dalej uczący się i nauczony rozprawiający o historiach wiary Izraelitów-Hebrajczyków w oparciu o tenże ST jest ślepcem ukształtowanym przez ślepca, który próbuje wcisnąć swoje rozważania innym
argumentując iż jego prawda pochodzi z księgi.

Dam Tobie radę zgodną z naukami NT - wyjmij belkę z trawersem ze swojego umysłu a wówczas -
- ZOBACZYSZ.
Unikaj Greków, zwłaszcza wtedy gdy przynoszą dary(Nowy Testament).
05-05-2021 00:27 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Twoja wiedza na temat NT jest godna podziwu - jednak odnośnie Judaizmu lub Hebraizmu jesteś ignorantem.
>Swoimi wpisami o okrucieństwie JHWH w oparciu o wiedzę wynikającą z lektury ST dowodzisz tylko, że masz mierne pojęcie o materiale źródłowym, tym co w rzetelnych badaniach najistotniejsze. (...) Skoro piszesz że Jahwe jest okrutny i inne podobne określenia, manipulujesz i udajesz głupiego, lub nie rozumiesz swojej ignorancji. (...) tekst można odczytywać i interpretować na różnych poziomach w zależności od indywidualnie posiadanej wiedzy.

Twierdzisz, że pogląd o okrucieństwie Jahwe (JHWH) jest błędny i wynika z niezrozumienia materiału źródłowego. Podam więc fragmenty z drugiej księgi Tory, czyli z Księgi Szemot (znanej w Polsce jako Księgi Wyjścia, lub Exodus, lub Druga Księga Mojżesza). Fragmenty - dotyczące dziesiątej plagi egipskiej - zacytuję bezpośrednio z tomu drugiego Tory Pardes Lauder opracowanej pod kierownictwem rabina Sachy Pecarica. Tłumaczenie: Sacha Pecaric i Ewa Gordon. Wydanie z 2003 r. Tekst w językach hebrajskim i polskim.
Jak twierdzą wydawcy tłumaczenie przeznaczone jest m.in. dla "żydowskiej młodzieży w Polsce", a jego celem jest ukazanie, "w jaki sposób Tora jest od wieków odczytywana i rozumiana w żydowskim świecie". Pod tekstem hebrajskim zamieszczony jest komentarz Rasziego, natomiast pod tłumaczeniem polskim - zbiór komentarzy różnych rabinów. Komentarze oparte są na Torze Ustnej.

Oto zapowiadane fragmenty z Wj 12, 12.29-30, czyli z dwunastego rozdziału Szemot:

Słowa Jahwe: (12) Tej nocy objawię się w ziemi egipskiej i zabiję każde pierworodne w ziemi egipskiej, od człowieka po zwierzę. I na wszystkich bożkach Egiptu dokonam sądu - Ja Bóg. (wytłuszczenie moje)
Fragmenty z komentarzy rabinów do tego wersetu:
objawię się - Dosł. 'przejdę', by wytyczyć ścieżkę dla Mojego gniewu, a tego nie mógłby zrobić żaden wysłannik.
zabiję każde pierworodne - Rozróżnię pomiędzy "kroplą" pierworodnego, a "kroplą" tego, który nie jest pierworodny.
każde pierworodne w ziemi egipskiej - Nawet inni, czyli nie-Egipcjanie, pierworodni, którzy przebywali w tym czasie w Egipcie, zostali zabici podczas plagi.
I na wszystkich bożkach Egiptu dokonam sądu - Zrzucę waszych "książąt na wysokościach" - waszych bożków, aby dopełniła się miara kary.
dokonam sądu - Ja Bóg - Ja, Ja Sam, dokonam sądu i wymierzę karę.
I wszystko to nie może się stać inaczej, jak tylko przez Haszem, jak jest powiedziane: "Ja jestem Haszem - Ja jestem On i nie ma innego" (Hagada na Pesach). Słowa te wyjaśniają, dlaczego było konieczne, aby sam Bóg uczynił wszystko to, co zostało wspomniane wcześniej.


(29) I stało się to o północy: Bóg zabił wszystkich pierworodnych w ziemi egipskiej, od pierworodnego [syna] faraona, który miał zasiąść na tronie, aż po pierworodnego [syna] więźnia w lochu. I każde pierworodne zwierzę. (30) (...) I wielka była rozpacz w Egipcie, bo nie było domu, w którym nie byłoby zmarłego. (wytłuszczenie moje)
Fragmenty z komentarzy rabinów do tego wersetu:
Bóg zabił - Gdy Jisrael był zajęty przykazaniem dotyczącym Pesach, sam Bóg uderzył w tym czasie pierworodnych Egipcjan, by wyzwolić Jisraela.
wszystkich pierworodnych - Nawet pierworodni spośród innych narodów, które przebywały w Egipcie.
bo nie było domu, w którym nie byłoby zmarłego - Jeżeli był tam pierworodny, zmarł. Jeżeli nie było tam pierworodnego, to zmarła najważniejsza osoba w danym domostwie, nazywana "pierworodnym" (...)


Autorzy ww. komentarzy: rabini Raszi, Sforno i Ibn Ezra.

W tych fragmentach widać okrutnika Jahwe ("okrutnik" to stosunkowo łagodne określenie). W Starym Testamencie takich fragmentów są setki.

Przedstaw teraz - stosownie do tego, co napisałeś - swój komentarz do zacytowanych fragmentów, inny od zacytowanego wyżej komentarza trzech rabinów.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-05-2021 00:39 
 Ocena 4 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>W tradycjach hebrajskiej i islamskiej Bóg jest Bogiem Jedynym (żadna trójca i podobne temu dyrdymały).

Napisałem wyraźnie, o jakich innych oprócz Jahwe bogów mi chodzi, o których mowa jest m.in. w Księdze Wyjścia i obu Królewskich (w Biblii Hebrajskiej jest jedna Księga Królów). Tym bogom - oprócz Jahwe - starożytni Izraelici oddawali pokłon i stawiali ołtarze, również w świątyni Jerozolimskiej. Mowa tu głównie o bogu Baalu oraz boginiach Aszerze i Asztarte. Bynajmniej nie miałem na myśli osób chrześcijańskiej Trójcy Świętej, a przypisywanie mi tego jest niepoważne i niezgodne z tym, co napisałem.

Jeszcze w X wieku p.n.e., a nawet znacznie później, w Izraelu panował pluralizm religijny: religia miała charakter politeistyczny. Nie zawsze przedstawiany on był jako walka między dwoma bogami: Jahwe i Baalem występującym razem z boginiami Aszerą i Asztarte. Byli też inni, pomniejsi bogowie, których wymieniłem w poprzedniej wypowiedzi. Na dworze królewskim znajdowali się rywalizujący ze sobą prorocy obu bogów. Przykładowo w Samarii istniały świątynie obu kultów. Oprócz głównych sanktuariów (np. w Betel i Dan) istniały też mniejsze miejsca kultu: "wyżyny" (l.mn. bamot, l.poj. bamah) wyposażone w ołtarze różnych bogów.
Podobnie było w Judzie, również w Jerozolimie.
Jahwe zyskuje przewagę dopiero w pierwszej połowie IX wieku p.n.e. (również w Jerozolimie).

Według Biblii dwie kolejne reformy religijne - których celem było uczynienie Jahwe bogiem narodowym i wyeliminowanie kultów innych bogów i bogiń - przeprowadzili w VII wieku Ezechiasz i Jozjasz, władcy Judy. Temat zbyt obszerny i ze znakami zapytania, by go opisać w kilku zdaniach.

Wbrew temu, co napisałeś, Jahwe nie był zatem jedynym bogiem Żydów w starożytności.

>Pisząc według tradycji chrześcijanskiej nie powinieneś używać określenia Jahwe lecz zgodnie z doktryną powinieneś napisać Bóg Ojciec,

Doskonale wiem bez Twoich pouczeń, jak mam nazywać Jahwe.

>Brak CI konsekwencji i w ten spsób próbjesz ubrać JHWH w chrześcijańskie buty, podobnie jak teolodzy chrześcijańscy, - autorów pism kanonicznych i apokryfiznych nie stać było na oryginalność - nie wymyślili własnego imienia dla Boga, ich pomysł polega na podczepienie się pod Boga Hebrajczyków-Izrelitów i kombinatorstwo z dogmatem trójcy (...) twórcy Chrześcijaństwa tworząć postać literacką Jezusa nie mieli wyjścia, musieli na czymś oprzeć autorytet tej postaci, zbudowali tenże na hebrajskej Torze, której przekłady na Grekę i Łacinę zostały dokonane później niż napisano pierwsze ewangelie, tego się nie da odkręcić.

Po pierwsze:
Jezus nie jest postacią literacką, lecz historyczną. Żył najprawdopodobniej w latach od 7/5 p.n.e. do 30 roku n.e. Twórcy chrześcijaństwa nie musieli go tworzyć, czyli wymyślać. Żaden szanujący się historyk starożytności, specjalizujący się w sprawach Starego i Nowego Testamentu, nie uważa Jezusa za postać nieautentyczną.
Jezus był Żydem. Wierzył w boga Jahwe i do niego się modlił. Nie uważał się ani za mesjasza ani tym bardziej za syna bożego (rozumianego tak, jak rozumieją to współcześni chrześcijanie). Te tytuły zostały mu przypisane w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Pierwsi judeochrześcijanie, zwolennicy Jezusa, chodzili do żydowskich świątyń i tam się modlili. Chrześcijaństwo jest religią żydowską, wyłoniło się z judaizmu, a w pierwszym okresie pierwotne chrześcijaństwo było jego odłamem (sektą). Zatem Jahwe jest również Bogiem chrześcijan. Faktem jest, że chrześcijanie uczynili go Bogiem-Ojcem, pierwszą osobą Trójcy Świętej. Ale to odrębny problem.

Po drugie:
Coś się jednak da odkręcić. Najbardziej znanym przekładem Biblii hebrajskiej jest Septuaginta (zapisywana często jako LXX), która, zgodnie z legendą, została przetłumaczona przez siedemdziesięciu tłumaczy (a dokładnie siedemdziesięciu dwóch, po sześciu z każdego plemienia izraelskiego). Miało to miejsce w III wieku p.n.e., przy czym dotyczy to tylko Pięcioksięgu (Tory), a pozostała część Biblii hebrajskiej została przełożona na grekę dopiero pod koniec II wieku p.n.e.
Septuaginta była Biblią (Starym Testamentem) pierwszych chrześcijan. Z niej korzystali autorzy Nowego Testamentu, przez nich była cytowana, gdyż większość z nich nie znała języka hebrajskiego.
Kolejne księgi Nowego Testamentu powstały w okresie od 70 do 125 roku n.e., być może okres ten należy rozciągnąć nawet na drugą ćwiartkę II wieku.
Nie jest więc prawdą, że przekład Tory na język grecki powstał po napisaniu pierwszych ewangelii, gdyż było akurat odwrotnie: Tora została przetłumaczona na grekę około 320 lat przed napisamnbiem pierwszej ewangelii.

>Interpretacja ze ST jest mocno niedoskonała i ograniczona do jednej możliwości, pobyt wyznawców religii Abrahama w Egipcie i ich wyjście z tegoż kraju nie są takie jakby się to wydawało po lektórze ST.

Długotrwały pobyt Żydów w Egipcie i późniejszy exodus - na skalę opisaną w Pięcioksięgu - to nie są fakty historyczne, o czym już od dawna widomo.

>Ignorujesz źródło jakim jest Tora, w Torze nie ma księgi Rodzaju, jest Bereszit(na początku) itd.

Wiem o tym już od wielu, wielu lat i to bez Twojej podpowiedzi. W moim kręgu kulturowym, tu, w Polsce, Tora nazywana jest Pięcioksięgiem Mojżesza, Bereszit, jej pierwsza księga, to Księga Rodzaju, zwana też Genesis (łac.) lub Pierwsza Księga Mojżesza. Szemot, druga księga Tory, to Księga Wyjścia, inaczej Exodus (łac.) lub 2 Mojż. Kolejne księgi Tory, czyli Wajikra, Bemidbar i Dewarim też posiadają inne nazwy. Od czasu do czasu używam ich na forum.

>Dam Tobie radę zgodną z naukami NT - wyjmij belkę z trawersem ze swojego umysłu a wówczas - ZOBACZYSZ.

Nie skorzystam z Twojej rady, bo dla mnie jest bezwartościowa. Ani belki, ani trawersu nie mam w umyśle.
Nawiasem mówiąc w NT mowa jest tylko o belce i jeszcze o źdźble - a nie o trawersie - i chodzi o oko, a nie o umysł.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Henryk.K (2246 punktów)
>>Jednakże analiza niektórych zdarzeń i obietnic danych przez Boga Izraelowi jest faktem - vide historia języka hebrajskiego (będąc językiem uczonych elit kapłańskich narodu wybranego - Izraelitów po trwającym niemal 2000 lat letargu odrodził się wraz powstałym w 1948 państwem Izrael i stał się językiem urzędowym, - nadal nosi nazwę język hebrajski, choć zamiast Izraelitów mówią nim Izraelczycy).

Na temat powrotu języka hebrajskiego do użycia kieruje się Pan Swoim wyobrażeniem, a nie ściśle naukową wiedzą.
Jego renesans rozpoczął się pod koniec 19 wieku.

>Ty tak na poważnie, że to, o czym napisałeś, to efekt wypełnienia przez Jahwe jakiejś obietnicy, którą rzekomo dał Izraelitom?
>A gdzie był Jahwe podczas niewoli babilońskiej i wysiedlenia Judejczyków? Gdzie był w czasie panowania Seleukidów (pacyfikacja Jerozolimy przez Antiocha IV)? Gdzie był w czasie dominacji rzymskiej (stłumione powstania przeciwko Rzymowi)? Gdzie był w czasie niezliczonych pogromów Żydów, gdzie był w czasie Holokaustu? Czyżby zapomniał o swym narodzie wybranym, czy też jego wszechmoc uległa znacznemu osłabieniu?

Stosuje Pan narrację komunistyczną.
Gdzie był Pan Bóg, kiedy hitlerowcy mordowali ludzi w obozach zagłady?
Nie zająknęli się jednak nad tym, gdzie był Bóg, kiedy oni mordowali ludzi w gułagach, katowniach, na swoich upiornych budowach?

>>>Do realizacji podstawowych celów oraz obietnic Bóg wielokrotnie wykorzystuje przemoc wobec ludzi, w tym również ich zabijanie (często również zwierząt). Rzadko kiedy w takich sytuacjach zajmuje postawę obojętną. Zabójstw tych dokonuje bądź samodzielnie, niejako własnymi rękami, bądź też nakazuje swemu narodowi wybranemu ich przeprowadzenie a niejednokrotnie bierze w nich czynny udział, w najlepszym zaś przypadku odbywają się one przy jego biernej akceptacji.
>>>Podam dwa tylko przypadki, za to bardzo drastyczne.
>>>Pierwszy z nich, to zabójstwo wszystkich pierworodnych w Egipcie, w tym również małych dzieci (dziesiąta plaga egipska), co miało umożliwić Mojżeszowi przeprowadzenie exodusu [...] Drugi zaś, to ukrzyżowanie Jezusa, czym zapewnił ponoć ludzkości zbawienie i życie wieczne, o czym przekonać się nijak nie możemy.

Pan Bóg jest panem życia i śmierci.
Na tamtym świecie pogadamy sobie z ludźmi, o których Pan mówi.
Okaże się wówczas, czy ogromnie przez to nie zyskali.

>>Hebrajski JHWH i Islamski Allah to Bóg Jedyny nie posiadający 'towarzyszy', wszelkie dobro i zło zawsze pochodzi od Niego, wszak jest Bogiem Jedynym. To ludzie wartościują skutki jego działania w odniesieniu do siebie jako dobro i zło.
>Czy tymi dwoma zdaniami chcesz wykpić się od odpowiedzi?
>Twierdzisz, że Jahwe jest bogiem jedynym. Czyżbyś mało uważnie przeczytał Stary Testament?
>Zajrzyj ponownie do Księgi Rodzaju i przypomnij sobie wersety 1, 26 i 3, 22, a zobaczysz w nich wielu bogów, 'towarzyszy' Jahwe, co najmniej jednego poza nim.
>Przypomnij sobie 32. rozdział Księgi Wyjścia, w którym mowa jest o BOGACH, którzy wyprowadzili Izraela z Egiptu.

Jak do tej pory nie czytałem o bogach wyprowadzających Izrael z niewoli egipskiej.
To jakieś teologiczna sensacja.

>Przeczytaj ponownie obie księgi królewskie, a spotkasz w nich wielokrotnie bogów, których czcili Izraelici i wznosili im ołtarze. W księgach tych mowa jest o bogu imieniem Baal, głównym rywalu Jahwe, o bogini Aszerze, która ponoć była małżonką Jahwe, o Kamoszu i Milkomie - też bogach, o całym zastępie niebieskim, o złotych cielcach a nawet o bogu słońca. Czyżbyś tego naprawdę nie wiedział? Koniecznie przeczytaj Stary Testament od nowa, ale tym razem uważnie.

To czczenie bogów różnych narodów przez Izrael nie jest nowością.
W ST są nawet sugestie, iż Świątyni Jahwe składali ofiary z ludzi.
Za to między innymi zostali wypędzeni z Ziemi Obiecanej.
Nic nowego pod Słońcem. Obecnie wielu ludzi również tarci wiarę katolicką i staje się
ateistami lub heretykami.


>>Pan swoimi wpisami próbuje ubrać Go w buty chrześcijańskie - czy słusznie pozostawiam to ocenie czytających ten wątek.

Bóg jest wieczny a w takim razie chrześcijanie musieli się z nim spotkać i go przyjąć.
Inni bogowie są jedynie demoniczną zagrywką mającą doprowadzić do zaniku wiary w prawdziwego Boga.

>Chrześcijanie wzięli sobie Jahwe na swojego boga. Ja go w żadne buty nie ubieram.
>


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
02-05-2021 08:38 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)Odp: głównie Niemcy
>>Tylko Pan Bóg jest samą prawdą. Brzydzi się wszelkim kłamstwem. Nie musi kłamać, ponieważ jest wszechmocny i niczym nie ograniczony.
>Jeśli ma Pan na myśli Jahwe, Boga Starego i Nowego Testamentu, to nie jest prawdą, że jest on wszechmocny i niczym nieograniczony. Lektura Biblii - niekoniecznie uważna - mocno wskazuję, że właśnie wszechmoc tego Boga - jeden z trzech podstawowych jego atrybutów - jest mocno ograniczona.

Wszechmoc Pana Boga jest ograniczona przez niego samego.
Bóg nie może być sprzeczny z samym sobą.
Dał stworzeniu wolność wyboru, nie może więc narzucać mu arbitralnie Swoich praw.
To człowiek wybiera swoje potępienie lub zbawienie.
Wolność wyboru jest prapoczątkiem wszystkiego co spotkało świat stworzony.
Niewolnikom z wyboru jest ona przeszkodą i w życiu jak i w intelekcie.

>Do realizacji podstawowych celów oraz obietnic Bóg wielokrotnie wykorzystuje przemoc wobec ludzi, w tym również ich zabijanie (często również zwierząt). Rzadko kiedy w takich sytuacjach zajmuje postawę obojętną. Zabójstw tych dokonuje bądź samodzielnie, niejako własnymi rękami, bądź też nakazuje swemu narodowi wybranemu ich przeprowadzenie a niejednokrotnie bierze w nich czynny udział, w najlepszym zaś przypadku odbywają się one przy jego biernej akceptacji.
>Podam dwa tylko przypadki, za to bardzo drastyczne.
>Pierwszy z nich, to zabójstwo wszystkich pierworodnych w Egipcie, w tym również małych dzieci (dziesiąta plaga egipska), co miało umożliwić Mojżeszowi przeprowadzenie exodusu, a okazało się niezbyt skuteczne. Drugi zaś, to ukrzyżowanie Jezusa, czym zapewnił ponoć ludzkości zbawienie i życie wieczne, o czym przekonać się nijak nie możemy.

Pan Bóg jest panem naszego życia oraz śmierci.
Uważam, że wybiera dla każdego człowieka jej najodpowiedniejszy moment.
Na tamtym świecie poznamy tę prawdę w najdrobniejszych szczegółach.
Najważniejszym celem Jego działania jest zbawienie każdego człowieka.
Śmierć nie przyszła na ten świat z nadania Boga.
Adam i Ewa doskonale wiedzieli, że będzie ona skutkiem ich wyboru.
Czy Pan Bóg nie miał prawa stworzyć nas ludźmi wolnymi?
A ilu oddało swoje życie za pragnienie bycia wolnymi?

>Skoro te i inne również zamierzenia, realizować musiał w tak okrutny sposób, a nie mógł tego dokonać jednym tylko słowem, jedną myślą tylko, tak jak świat stworzył ponoć ex nihilo, to pokazał, że jego wszechmoc podlega silnym ograniczeniom.

Nie oceniajmy stworzenia świata w tych kategoriach. Okrucieństwo weszło na świat
jako skutek upadku Adama.
W tych oświeconych czasach, kiedy posiadamy ogromną wiedzę i doświadczenie historyczne, okrucieństwo nadal święci swoje triumfy.

>Te i inne przykłady pokazują ponadto, że jakimś ograniczeniom podlega również jego wszechdobroć. Nie jest więc prawdą, że biblijny Jahwe nie posiada żadnych ograniczeń.

Gdyby Pan Bóg nie był dobry, to już dawno zakończyłby zjawisko istnienia rodzaju
ludzkiego.
Szatan, kiedy skusił Ewę i Adama miał takie właśnie przeświadczenie.
Przecież on za bunt został wypędzony z Nieba. Jako duch nie mógł umrzeć, lecza liczył, iż z Adamem i Ewą tak się stanie.

>Można to podsumować następująco, w mocniejszych już słowach:
>Z uwagi na to, co powyżej napisałem, oraz przy uwzględnieniu ogromu nieszczęść, których doświadczamy na tym "łez padole", zasadne wydaje się stwierdzenie, że trzy podstawowe atrybuty Boga Jahwe, tj. wszechmoc, wszechwiedza i wszechdobroć (i nie chodzi tu o jakieś tylko ograniczenia), a także to, że stworzył świat ex nihilo, są - najłagodniej mówiąc - wysoce wątpliwe.

Ja bym na Pana miejscu nie wysnuwał tak daleko idących wniosków.
Proszę znaleźć mi na tym super inteligentnym świecie istotę, która przewidziałaby na prawie dwa tysiące lat wcześniej powstanie Związku Radzieckiego oraz Trzeciej Rzeszy.
Dodatkowo ich przywódców oraz wyznaczyła czas trwania tych zbrodniczych systemów.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>
>>
>Proszę znaleźć mi na tym super inteligentnym świecie istotę, która przewidziałaby na prawie dwa tysiące lat wcześniej powstanie Związku Radzieckiego oraz Trzeciej Rzeszy.
>Dodatkowo ich przywódców oraz wyznaczyła czas trwania tych zbrodniczych systemów.
>

Wątpię by ktoś dwa tysiące lat temu przewidział powstanie ZSRR i III Rzeszy. Prawda może być taka, że to DZISIAJ, ktoś tworzy propagandę historyczną dopasowując ją do przeszłości. Ktoś tworzy sztuczną ciągłość bajek historycznych pt. OD NIEWOLNICYWA DO "DEMOKRACJI". Gdybyśmy napisali historię współczesną w drugą stronę tzn. bierzemy pod lupę jakiś niepodważalny fakt i się cofamy do tyłu w czasie, żeby dojść kto i jak działał żeby to osiągnąć oraz będziemy zakładać, że w świecie funkcjonuje coś takiego jak WYWIAD i służby realizujące zadania na obcym terenie o których w bajkach historycznych nie ma mowy, to dojdziemy do dwóch całkowicie przeciwstawnych wniosków.
Bierzemy pod lupę taki oto fakt: Ameryka przejmuje z Europy fizyków atomowych z dorobkiem naukowym i z ostatniego miejsca na liście wyścigu do zbudowania bomby atomowej staje się zwycięzcą. Badamy ten fakt i okazuje się, że liderami byli ŻYDZI w III Rzeszy i to oni skonstruowali Amerykanom w Los Alamos bombę atomową.
Badamy, co piszą szkolne książki z historii. W książkach piszą, że w Niemczech sam do władzy doszedł Hitler, nie lubił Żydów i zorganizował holokaust. Wniosek: Hitler wygonił z III Rzeszy żydowskich fizyków atomowych bo nie lubił Żydów.
Teraz sami badamy sprawę w drugą stronę. I tutaj fakty wyglądają inaczej. Kryształową noc zorganizowano w święto NSDAP, Niemcy wypłacili Żydom odszkodowania, prowadzili dochodzenie i nie doszli kto za tym stał. Amerykanie po kryształowej nocy odwołali ambasadora III Rzeszy i oskarżyli za to Niemców. Klasyczne działanie amerykańskich służb i oskarżanie za to niewinnych. Amerykanie, żeby rozpocząć wojnę z Hiszpanią podpalili swój okręt a potem oskarżyli o to Hiszpanów. Wracając do tematu, fakty, które sami znajdujemy świadczą o tym, że holokaust zorganizowali Amerykanie po żeby przejąć żydowskich fizyków atomowych z Niemiec.
Mamy dwie możliwości: Hitler wygonił żydowskich fizyków atomowych i druga, to Amerykanie zorganizowali holokaust, żeby przejąć tych fizyków.
Która możliwość jest prawdziwa ??

Należałoby zrobić taki eksperyment: znajdujemy zdolnego oszusta, który nigdy nie miał do czynienia ze szkolnymi bajkami historycznymi i naświetlamy mu przełomowe wydarzenia z historii, bez zamazywania tego nadmiarem szczegółów. Dajemy mu czas do namysłu a potem słuchamy do jakich doszedł wniosków.
Zdolny oszust nie wierzy, że światem rządzi Bóg lub przypadek. Wie, że za wszystkim stoją cwani ludzie i ich interesy.
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>>>
>>Proszę znaleźć mi na tym super inteligentnym świecie istotę, która przewidziałaby na prawie dwa tysiące lat wcześniej powstanie Związku Radzieckiego oraz Trzeciej Rzeszy.
>>Dodatkowo ich przywódców oraz wyznaczyła czas trwania tych zbrodniczych systemów.
>>
>Wątpię by ktoś dwa tysiące lat temu przewidział powstanie ZSRR i III Rzeszy. Prawda może być taka, że to DZISIAJ, ktoś tworzy propagandę historyczną dopasowując ją do przeszłości. Ktoś tworzy sztuczną ciągłość bajek historycznych pt. OD NIEWOLNICYWA DO "DEMOKRACJI". Gdybyśmy napisali historię współczesną w drugą stronę tzn. bierzemy pod lupę jakiś niepodważalny fakt i się cofamy do tyłu w czasie, żeby dojść kto i jak działał żeby to osiągnąć oraz będziemy zakładać, że w świecie funkcjonuje coś takiego jak WYWIAD i służby realizujące zadania na obcym terenie o których w bajkach historycznych nie ma mowy, to dojdziemy do dwóch całkowicie przeciwstawnych wniosków.

No nie tak bardzo.
Apokalipsa ww. Jana została napisana pod koniec pierwszego wieku naszej ery.
Fakt ten może podważyć jedynie Andrzej 51.
Dla logicznie myślących jest to jednak zdarzenie realne.
Gdyby została opublikowana nawet sto lat wcześniej, to nie zmieniłoby postaci rzeczy.
Co najwyżej prawdopodobieństwo przepowiedzenia takich wydarzeń stałoby się większe.


>Bierzemy pod lupę taki oto fakt: Ameryka przejmuje z Europy fizyków atomowych z dorobkiem naukowym i z ostatniego miejsca na liście wyścigu do zbudowania bomby atomowej staje się zwycięzcą. Badamy ten fakt i okazuje się, że liderami byli ŻYDZI w III Rzeszy i to oni skonstruowali Amerykanom w Los Alamos bombę atomową.
>Badamy, co piszą szkolne książki z historii. W książkach piszą, że w Niemczech sam do władzy doszedł Hitler, nie lubił Żydów i zorganizował holokaust. Wniosek: Hitler wygonił z III Rzeszy żydowskich fizyków atomowych bo nie lubił Żydów.

Z tą bronią jądrową sprawa jest jest jeszcze bardziej zagmatwana.
Strach się bać.

>Teraz sami badamy sprawę w drugą stronę. I tutaj fakty wyglądają inaczej. Kryształową noc zorganizowano w święto NSDAP, Niemcy wypłacili Żydom odszkodowania, prowadzili dochodzenie i nie doszli kto za tym stał. Amerykanie po kryształowej nocy odwołali ambasadora III Rzeszy i oskarżyli za to Niemców. Klasyczne działanie amerykańskich służb i oskarżanie za to niewinnych. Amerykanie, żeby rozpocząć wojnę z Hiszpanią podpalili swój okręt a potem oskarżyli o to Hiszpanów. Wracając do tematu, fakty, które sami znajdujemy świadczą o tym, że holokaust zorganizowali Amerykanie po żeby przejąć żydowskich fizyków atomowych z Niemiec.

Amerykanie w Apokalipsie św. Jana reprezentują Wielki Babilon.
Jest to biblijna obrzydliwość i kwintesencja najgorszej moralności postepowania.
Z pozoru wydają się szlachetni i dobrzy.
Są spadkobiercami moralności angielskiej oraz żydowskiej.

>Mamy dwie możliwości: Hitler wygonił żydowskich fizyków atomowych i druga, to Amerykanie zorganizowali holokaust, żeby przejąć tych fizyków.
>Która możliwość jest prawdziwa ??

Żadna.
Broń jądrowa nie posiadała takiego znaczenia, ponieważ była to jeszcze hipoteza.

>Należałoby zrobić taki eksperyment: znajdujemy zdolnego oszusta, który nigdy nie miał do czynienia ze szkolnymi bajkami historycznymi i naświetlamy mu przełomowe wydarzenia z historii, bez zamazywania tego nadmiarem szczegółów. Dajemy mu czas do namysłu a potem słuchamy do jakich doszedł wniosków.
>Zdolny oszust nie wierzy, że światem rządzi Bóg lub przypadek. Wie, że za wszystkim stoją cwani ludzie i ich interesy.

Jeśli do eksperymentu zaangażujemy zdolnego oszusta, to nigdy nie możemy mieć pewności, czy nas również nie oszukał?


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>
> Z tą bronią jądrową sprawa jest jest jeszcze bardziej zagmatwana.
>Strach się bać.

Nikt się tym tematem nie zajmuje. A fakty są całkowicie odmienne od wyobrażeń. Johannes Stark i Philipp Eduard Anton von Lenard, laureaci nagrody Nobla, atakowali żydowskich naukowców w Niemczech. W obronie żydowskich naukowców, Heisenberg zwrócił się do HIMMLERA, który natychmiast zakazał ataków. Himmler w liście do Heydricha pisał, że III Rzesza nie może sobie pozwolić na zrezygnowanie z żydowskich uczonych i nie toleruje ataków "Das Schwartze Korps".
Propaganda z władz III Rzeszy zrobiła antysemitów, prawda jest taka, że nie potrafili się temu skutecznie przeciwstawić.

>>
> Amerykanie w Apokalipsie św. Jana reprezentują Wielki Babilon.
>Jest to biblijna obrzydliwość i kwintesencja najgorszej moralności postepowania.
>Z pozoru wydają się szlachetni i dobrzy.
>Są spadkobiercami moralności angielskiej oraz żydowskiej.
>>

en.wikipedia.org/wiki/Quebec_Agreement

"Umowa z Quebecu przewidywała, że ​​Stany Zjednoczone i Wielka Brytania połączą swoje zasoby w celu opracowania broni jądrowej i żaden kraj nie użyje ich przeciwko drugiemu lub innym krajom bez wzajemnej zgody ani nie przekaże informacji o nich innym krajom. Dał również Stanom Zjednoczonym prawo weta w sprawie powojennych brytyjskich komercyjnych lub przemysłowych zastosowań energii jądrowej. Porozumienie połączyło projekt British Tube Alloys z amerykańskim projektem Manhattan i utworzyło Komitet Polityki Połączonej, który miał kontrolować wspólny projekt. "

Jak to Amerykanie co innego mówią co innego robią, wykiwali Brytyjczyków i Brytyjczycy sami musieli finansować swój projekt.

en.wikipedia.org/wiki/Operation_Hurricane

"Wraz z końcem wojny specjalne stosunki między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi "stały się znacznie mniej wyjątkowe". Rząd brytyjski ufał, że Ameryka podzieli się technologią nuklearną, którą Brytyjczycy postrzegali jako wspólne odkrycie, ale warunki porozumienia z Quebecu pozostały tajne. Starsi członkowie Kongresu Stanów Zjednoczonych byli przerażeni, gdy odkryli, że dał Brytyjczykom weto w sprawie użycia broni jądrowej.(...)
Trzej przywódcy zgodzili się, że nastąpi pełna i skuteczna współpraca w zakresie cywilnych i wojskowych zastosowań energii atomowej, ale Brytyjczycy szybko się rozczarowali; Amerykanie dali jasno do zrozumienia, że ​​współpraca ogranicza się do podstawowych badań naukowych. ustawy Energii Atomowej od 1946 roku(Ustawa McMahona) zakończyła współpracę techniczną. Kontrola "zastrzeżonych danych" uniemożliwiła sojusznikom Stanów Zjednoczonych otrzymywanie jakichkolwiek informacji."

Ameryka po tym jak stała się monopolistą w posiadaniu broni atomowej pokazała swoje prawdziwe oblicze. Z wszystkich obietnic się wycofała i zaczęła zakładać światu pętlę na szyję.

>Broń jądrowa nie posiadała takiego znaczenia, ponieważ była to jeszcze hipoteza.

Może tak się wtedy wydawało dzieciom. Bernard Baruch wiedział od początku, że jak się za coś biorą jego rodacy to jest tylko kwestią czasu, kiedy to ukończą.

>>Należałoby zrobić taki eksperyment: znajdujemy zdolnego oszusta, który nigdy nie miał do czynienia ze szkolnymi bajkami historycznymi i naświetlamy mu przełomowe wydarzenia z historii, bez zamazywania tego nadmiarem szczegółów. Dajemy mu czas do namysłu a potem słuchamy do jakich doszedł wniosków.
>>Zdolny oszust nie wierzy, że światem rządzi Bóg lub przypadek. Wie, że za wszystkim stoją cwani ludzie i ich interesy.
> Jeśli do eksperymentu zaangażujemy zdolnego oszusta, to nigdy nie możemy mieć pewności, czy nas również nie oszukał?
>

Już jesteśmy oszukani i oszukiwani. Jak się ktoś do tej pory nie połapał to co to za różnica.
Prawdy należy szukać wśród wielu oszustw, z każdego coś wyciągnąć i z tych kawałków zbudować nowe oszustwo, które dla nas będzie prawdą.
Dlatego zdolny oszust, nie mający szkolnej wiedzy, szybciej się połapie w zawiłościach stosowanych przez jeszcze lepszych oszustów niż szkolony profesor.
Powstanie nowa hipoteza a czy jest prawdziwa przekonamy się dopiero po latach czy prawidłowo przewidziała przyszłość.
W 1948 roku we Wrocławiu zorganizowano zjazd intelektualistów, część była przerażona tym, że Ameryka zrzuca bomby atomowe na ludność cywilną Japonii a byli tacy co widzieli w tym spadające worki z dolarami i też by chcieli dostać taki "worek".
Henryk.K (2246 punktów)


>Nikt się tym tematem nie zajmuje. A fakty są całkowicie odmienne od wyobrażeń. Johannes Stark i Philipp Eduard Anton von Lenard, laureaci nagrody Nobla, atakowali żydowskich naukowców w Niemczech. W obronie żydowskich naukowców, Heisenberg zwrócił się do HIMMLERA, który natychmiast zakazał ataków. Himmler w liście do Heydricha pisał, że III Rzesza nie może sobie pozwolić na zrezygnowanie z żydowskich uczonych i nie toleruje ataków "Das Schwartze Korps".
Propaganda z władz III Rzeszy zrobiła antysemitów, prawda jest taka, że nie potrafili się temu skutecznie przeciwstawić.>

Proszę przejść na wyższy poziom narracji.
To o czym Pan mówi jest zapewne zgodne z faktami historycznymi.
Zagmatwanie i wielowątkowość tych wydarzeń jest celowa.
W głębi czai się jednak coś bardziej niezwykłego, wręcz szokującego.
Nie chcę wypowiadać się jasno, ponieważ wdychanie tych oparów jest niebezpieczne.
Kiedy Pan to pojmie, to również odczuje zgrozę takiej prawdy.
Reszta jest milczeniem i tak niech pozostanie.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
haish (2904 punktów)
>>>>>>>>>Proszę znaleźć mi na tym super inteligentnym świecie istotę, która przewidziałaby na prawie dwa tysiące lat wcześniej powstanie Związku Radzieckiego oraz Trzeciej Rzeszy.
>>>Dodatkowo ich przywódców oraz wyznaczyła czas trwania tych zbrodniczych systemów.

Nie należy mieć najmniejszych złudzeń.
Czym innym jest analiza i wyciąganie wniosków odnośnie przeszłości,-w tym procesie istotny jest
(szerokość, zakres, ilość zasięg, czas itp.) spektrum czynników które uwzględniamy w analizie.
Można powiedzieć, że ilość elementów kształtuje jakość analizy.
W przypadku analizy tego co ma nastąpić(przyszłości), ilość uwzględnionych elementów
przekłada się na prawdopodobieństwo, które najłatwiej określić w procentach.
Nawet najbardziej dające się kontrolować zjawiska i procesy nie gwarantują 100% powtarzalności,
zawsze istnieje ryzyko że coś może się wymknąć spod kontroli, lub coś może pójść nie tak jak
zwykle, lub jak zostało to zaplanowane. Efekty zjawisk i procesów można korygować, a na ogólny
użytek odpowiednio interpretować i takowe rozpowszechniać.

>>Należałoby zrobić taki eksperyment: znajdujemy zdolnego oszusta, który nigdy nie miał do czynienia ze szkolnymi bajkami historycznymi i naświetlamy mu przełomowe wydarzenia z historii, bez zamazywania tego nadmiarem szczegółów. Dajemy mu czas do namysłu a potem słuchamy do jakich doszedł wniosków.
>>Zdolny oszust nie wierzy, że światem rządzi Bóg lub przypadek. Wie, że za wszystkim stoją cwani ludzie i ich interesy.
> Jeśli do eksperymentu zaangażujemy zdolnego oszusta, to nigdy nie możemy mieć pewności, czy nas również nie oszukał?

Zastanawia mnie określenie 'zdolny oszust' - czy przypadkiem nie chodzi Tobie o osobę inteligentną(umiejącą rozwiązywać problemy w oparciu o posiadaną wiedzę, oraz wrodzoną intuicję), nazwaną oszustem tylko dlatego że zadający mu pytania i naświetlający mu zagadnienie
nie są w stanie dorównać mu sposobem myślenia.
Poddawanie w wątpliwość czy przypadkiem 'zdolny oszust' nie manipuluje nami dla własnych korzyści gwarantuje pytającym osądzenie wartości odpowiedzi udzielonej przez 'zdolnego oszusta'
nie w kategoriach bezwzględnych lecz w kategoriach interesu grupy pytających.

Przykładem 'zdolnego oszusta' jest K.Jackowski, - nie da się zaprzeczyć, że jeśli chodzi o osoby zaginione jego opinie wielokrotnie w takich przypadkach były trafne, ale nie dotyczy to wszystkich przypadków osób które zaginęły.
Pozostała działalność K.Jackowskiego - wypowiedzi na temat tego co ma nastąpić - to bełkot
ignoranta manipulującego gronem ignorantów.
28-04-2021 12:35 
 0 na 2
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>>
> Sam Pan widzi jakie to istnieją tajemnice w najnowszej historii świata.
>Nie ma uczonego ani historyka, który starałby się rozwikłać.
>Przecież to minęło dopiero sto lat.
>

Jak kogoś w dzieciństwie uczyli układać 1O klocków a potem w szkole dostawał piątki za powtarzanie tego co mu funkcjonariuszka mówiła to potem mamy takich historyków i naukowców.
Potrafią tylko powtarzać stare propagandowe "klocki" i jeszcze atakują tych co mają swoje "klocki".
28-04-2021 17:49 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>>> Sam Pan widzi jakie to istnieją tajemnice w najnowszej historii świata.
>>Nie ma uczonego ani historyka, który starałby się rozwikłać.
>>Przecież to minęło dopiero sto lat.
>>
>Jak kogoś w dzieciństwie uczyli układać 1O klocków a potem w szkole dostawał piątki za powtarzanie tego co mu funkcjonariuszka mówiła to potem mamy takich historyków i naukowców.
>Potrafią tylko powtarzać stare propagandowe "klocki" i jeszcze atakują tych co mają swoje "klocki".

Nie wydaje mi się, żeby główną przyczyną unikania poważnych badań historycznych, były tylko błędy w edukacji.
Najważniejszą jest strach, przed skutkami takich odkryć.
W najlepszym razie można wylądować na małej wsi jako nauczyciel historii w szkole podstawowej.
Kto kontroluje historię ten panuje nad teraźniejszością.
Stawka jest ogromna, dlatego represje są potężne.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>>
> Nie wydaje mi się, żeby główną przyczyną unikania poważnych badań historycznych, były tylko błędy w edukacji.
>Najważniejszą jest strach, przed skutkami takich odkryć.
>W najlepszym razie można wylądować na małej wsi jako nauczyciel historii w szkole podstawowej.
>Kto kontroluje historię ten panuje nad teraźniejszością.
>Stawka jest ogromna, dlatego represje są potężne.
>

Dawniej był jeden cenzor i nie dawał rady wszystkiego ocenzurować a jak coś ocenzurował to
wszyscy się tym interesowali, dlaczego ?
Teraz wprowadzono autocenzurę, każdy ma się sam cenzurować a jak nie to dla przykładu spali się na stosie dorobek życia delikwenta tak, żeby inni widzieli i pojęli swoje miejsce w szeregu.
Dawno temu jakiś Francuz był w obozie w Auschwitz i po powrocie do Francji opisał jakie zauważył rzeczy niemożliwe i wbrew logice. Ukarano go grzywną w tysiącach € i wyrzucono z pracy. Może ktoś to znajdzie w internecie.
Paweł_P (417 punktów)Odp: O diabelskich źródłach komunizmu. Stalin był satanistą.
> Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
Czy Ty zażywasz narkotyki ?

>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.

Światem rządzą reptilianie , a ziemia jest płaska.
28-04-2021 17:42 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Od dawna postuluję, iż Wielki Wybuch pochodzi od żydowskiej sekty kabalistów.
>Czy Ty zażywasz narkotyki ?
>>Wszyscy czołowi twórcy komunizmu byli satanistami.
>Światem rządzą reptilianie , a ziemia jest płaska.

Z tą płaską Ziemią tobym nie przesadzał. Żyjemy we wnętrzu Ziemi.
Jaszczury nie są wcale sympatyczne, kto je może polubić?


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365