Teorie spiskowe (i natychmiastowa wiara w sensacyjne odkrycia przemilczane przez oficjalną naukę) to często wynik/korelacja ze słabą, skrajną poglądowo - zwłaszcza ultra konserwatywnie - osobowością (o czym czytałem w Świat Nauki, a też obserwuję wśród swoich znajomych - np osoby wątpiące w Teorię Ewolucji wątpią też w amerykańskie lądowania na Księżycu - "bo nie widać gwiazd"/itp).
Moja opinia (i po części delikatna sugestia autora cytowanego tekstu) jest taka, że tacy ludzie - jak wyżej opisałem - padają ofiarą cynicznych, pazernych medioposiadaczy, wydawców czasopism i tego, że za takimi sensacjami może wprost płynąć pieniądz dla publikującego "medium" lub za reklamy w nim przy okazji po boku wyświetlane.
'W artykule o grzybach na Marsie autor stosuje niewłaściwe metody wyciągania swoich wniosków.
Artykuł pełen jest zdjęć ze strzałkami i kreskami naniesionymi przez autora.
Jak zauważają inni naukowcy, którzy już wcześniej spotkali się z twórczością Josepha, sama analiza morfologii obiektów na zdjęciach
to zdecydowanie za mało, na wyciąganie wniosków o istnieniu grzybów na Marsie.
Taki sam rodzaj analizy w przeszłości doprowadził Josepha do wniosku, że na zdjęciach Marsa widzi ludzkie czaszki.
...
Naukowcy powszechnie zgadzają się co do tego, że obecnie powierzchnia Marsa nie sprzyja powstawaniu jakiegokolwiek życia
i grzyby nie stanowią tutaj żadnego wyjątku.
Dlatego wszystkie tego typu sensacyjne informacje powinny być przyjmowane z ogromną dozą sceptycyzmu.
Jeżeli gdziekolwiek w najbliższej przyszłości przeczytacie o odkryciu grzybów czy to na Marsie, czy na Wenus,
czy gdziekolwiek indziej w Układzie Słonecznym poza Ziemią, wstrzymajcie swój entuzjazm.
Jeżeli faktycznie dojdzie do takiego odkrycia, to z pewnością NASA czy inna agencja kosmiczna
zorganizuje dużą konferencję prasową, na której poinformuje o odkryciu oficjalnie.
Tak przełomowych odkryć po prostu nie publikuje się gdzieś po cichu w wątpliwym periodyku naukowym,
bez odpowiedniego obszernego komentarza dla opinii publicznej.
...
Jak donosi Jackson Ryan z portalu cnet.com autorem artykułu opublikowanego przez Advances in Microbiology jest Rhawn Gabriel Joseph,
neurobiolog, autor bloga brainmind.com, który niemal pół wieku temu miał swój wkład w badania nad neuroplastycznością mózgu.
Od ponad dziesięciu lat jednak gdzie tylko się da, w tym także w podejrzanych periodykach pseudonaukowych,
publikuje swoje dowody na odkrycie życia na innych planetach. Od czasu do czasu, gdy środowisko naukowe nie zareaguje wystarczająco szybko,
jego sensacyjne twierdzenia przeciekają do mediów ogólnotematycznych.
Tym razem otrzymaliśmy sensacyjne nagłówki dzięki periodykowi Advances in Microbiology, który - jak zauważa Ryan
- jest publikowany przez Scientific Research Publishing z siedzibą w Chinach.
Wydawca ten już wielokrotnie przyłapywany był na wątpliwych praktykach, takich jak przedrukowywanie artykułów naukowych z innych periodyków.
Jakby tego było mało, pobiera od naukowców wysokie kwoty za publikację artykułów, jednocześnie nie sprawdzając ich jakości i rzetelności.'
Inspiracja:
spidersweb(*)a-marsie-nie-rosna-grzyby.html