Racjonalista - Strona głównaDo treści
pigułka szczęścia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
15-05-2021 17:53okragly (21676 punktów)pigułka szczęścia
mam przed sobą pigułkę, najbardziej zaawansowaną, jakiej świat nie widział. Ta tabletka radykalnie zmniejszę ryzyko zachorowania na serce, cukrzyce, depresje, raki -to tylko niektóre. Po zażyciu będziemy czuć się lepiej, mieć więcej energii, lepiej sypiać i poprawię koncentrację. Wzrośnie odporność i będziemy dłużej żyć. serce się wzmocni, w mózgu powstaną nowe komórki

po tę pigułkę będą ustawiać się kolejki, czarny rynek i podróbki. Będę bezosem

problem w tym, że ona już jest – to aktywność fizyczna, naturalne pożywienie i zażyłe stado (raj)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
> Będę bezosem
>problem w tym, że ona już jest ; to aktywność fizyczna, naturalne pożywienie i zażyłe stado
>(raj)

Problem to jest w tym, że nie wiemy jak się odżywiać a czy pisanie, naturalne pożywienie oznacza, że mamy iść po nie do lasu ??
15-05-2021 19:01 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)

>>problem w tym, że ona już jest ; to aktywność fizyczna, naturalne pożywienie i zażyłe stado (raj)
>Problem to jest w tym, że nie wiemy jak się odżywiać a czy pisanie, naturalne pożywienie oznacza, że mamy iść po nie do lasu ??
nie znam sie na pożywieniu ale się wypowiem; w raju jedli tłusto (np mamut) kg słoniny kosztuje 6 zł, zbierali jajka (te ze sklepu sa 3x uboższe w skladniki pokarmowe od rajskich, ale sa tanie), jak upolowaliśmy zwierzynę pierwsze co z niej spożywaliśmy to wątróbka (wieprzowa 4zł/kg) poza tym korzystnie działkę ogrodniczą niedaleko domu
ograniczyć cukier, w raju nie wystepował (w tym alkohol), ani jak ptaki nie jedliśmy nasion traw (zboża)

dieta rajska podobna do diety Kwaśniewskiego (mocno tłusta)
qwery (2864 punktów)
>mam przed sobą pigułkę, najbardziej zaawansowaną, jakiej świat nie widział. Ta tabletka radykalnie
>zmniejszę ryzyko zachorowania na serce, cukrzyce, depresje, raki -to tylko niektóre. Po zażyciu
>będziemy czuć się lepiej, mieć więcej energii, lepiej sypiać i poprawię koncentrację. Wzrośnie
>odporność i będziemy dłużej żyć. serce się wzmocni, w mózgu powstaną nowe komórki
> po tę pigułkę będą ustawiać się kolejki, czarny rynek i podróbki. Będę bezosem
>problem w tym, że ona już jest - to aktywność fizyczna, naturalne pożywienie i zażyłe stado
>(raj)

Co do żywienia to ja rozumiem Twoje stanowisko, sam mam podobne, ale jako samiec mam podobne, wiesz bo o tym.pisales ze samice zywić sie może powinny inaczej, przeszlismy też przez neolit i dziek temu i nasioona poddane obróbce termicznej i mleko nie jest już dla wielu żle. Dla mnie raczej jest. Nie zgadzam sie zupelnie co do ilosci mikroelementow w jajaach. To bzdury. Wszystkie maja podobnie, inaczej nie bylo by szans na ppwstanie z nich kurcząt. Mniejsza o to.
Co do aktywnosci fizycznej to pamietajmy, ona do pewnego stopnia pomaga a potem nas zuzywa, trzeba znalesć swoj sposob.
Najciekawsza jest sprawa stada.
Podziele ludzi jak dzis modnie, na ekstra i introwertyków, co do tych pierwszych sie nie wypowiem bo nie wiem. Jako inyrowertyk powiem ze stado jest oki jak jest cel, np. upolować mamuta, iść na piwo, na pintbala, na panny, zrobić interes, albo poprostu jak jest gdzies obok i sie nie wpier.... Ale nie jest oki gdy nie moge sie z niego wydostać, gdy robi ze mnie czaste kolektywu, to obrzydlistwo.
15-05-2021 23:07 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Najciekawsza jest sprawa stada.
>Podziele ludzi jak dzis modnie, na ekstra i introwertyków, co do tych pierwszych sie nie wypowiem bo nie wiem. Jako inyrowertyk powiem ze stado jest oki jak jest cel, np. upolować mamuta, iść na piwo, na pintbala, na panny, zrobić interes, albo poprostu jak jest gdzies obok i sie nie wpier.... Ale nie jest oki gdy nie moge sie z niego wydostać, gdy robi ze mnie czaste kolektywu, to obrzydlistwo.

W Japonii osoby z jednakową chorobą np. z cukrzycą łączy się w grupy, grupa sama siebie wspiera z pomocą lekarza. Nie ma tam takiego czegoś jak u nas, że jakiś konował robi kasę na regulowaniu każdemu "cukru" tabletkami. Im gorzej leczy tym więcej zarabia, jak nie on to kolega.
DyktaFon (9281 punktów)
>>>>Najciekawsza jest sprawa stada.
>>Podziele ludzi jak dzis modnie, na ekstra i introwertyków, co do tych pierwszych sie nie wypowiem bo nie wiem. Jako inyrowertyk powiem ze stado jest oki jak jest cel, np. upolować mamuta, iść na piwo, na pintbala, na panny, zrobić interes, albo poprostu jak jest gdzies obok i sie nie wpier.... Ale nie jest oki gdy nie moge sie z niego wydostać, gdy robi ze mnie czaste kolektywu, to obrzydlistwo.
> W Japonii osoby z jednakową chorobą np. z cukrzycą łączy się w grupy, grupa sama siebie wspiera z pomocą lekarza. Nie ma tam takiego czegoś jak u nas, że jakiś konował robi kasę na regulowaniu każdemu "cukru" tabletkami. Im gorzej leczy tym więcej zarabia, jak nie on to kolega.
>
Proszę o więcej szczegółów, bo to ciekawy temat. My nie znamy innych rozwiązań (przynajmniej ja), niż mamy i pewnie stąd "sukcesy" tej dziedziny gospodarki się biorą
16-05-2021 17:41 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>> W Japonii osoby z jednakową chorobą np. z cukrzycą łączy się w grupy, grupa sama siebie wspiera z pomocą lekarza. Nie ma tam takiego czegoś jak u nas, że jakiś konował robi kasę na regulowaniu każdemu "cukru" tabletkami. Im gorzej leczy tym więcej zarabia, jak nie on to kolega.
>Proszę o więcej szczegółów,
wiadomym, że na alkoholizm najlepsze są kluby AA (anonimowi alkoholicy), spotykaja sie regularnie i wspierają
16-05-2021 12:10 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> Nie zgadzam sie co do ilosci mikroelementow w jajaach. To bzdury. Wszystkie maja podobnie, inaczej nie bylo by szans na ppwstanie z nich kurcząt.
nie chce mi sie szukać ale czytalem dane na temat jajek, mleka czy mięsa i zawartość w nich np mikroskladnikow Tu o warzywach i owocach www.racjonalista.pl/forum.php/s,772038

>Co do aktywnosci fizycznej to pamietajmy, ona do pewnego stopnia pomaga a potem nas zuzywa, trzeba znalesć swoj sposob.
w paleolicie nie pracowali ale codziennie chodzili kilka kilometrów, na słońcu, raz na tydzien mężczyźni polowali, odpowiadalo to meczowi w pilke przez 90 minut, zapominali o bożym swiecie, biegli za smacznym jedzeniew (sarenka)
budowa fizyczna zależy od pożywienia,
>Najciekawsza jest sprawa stada.
>Podziele ludzi jak dzis modnie, na ekstra i introwertyków, co do tych pierwszych sie nie wypowiem bo nie wiem. Jako inyrowertyk powiem ze stado jest oki jak jest cel, np. upolować mamuta, iść na piwo, na pintbala, na panny, zrobić interes, albo poprostu jak jest gdzies obok i sie nie wpier.... Ale nie jest oki gdy nie moge sie z niego wydostać, gdy robi ze mnie czaste kolektywu, to obrzydlistwo.
jesteś od malego zmuszany do konkurowania, walki np kobiety rodza co rok, dziecko o uwage konkuruje z rodzenstwem (w raju rodzily co 7 lat, seryjnych jedynakow), później żłobek, przedszkole, szkola, wszedzie walka, rywalizacja to zmusza do odcięcia. Jakbyś sie urodzil w stadzie gdzie nie ma walki, rywalizacji, (bo o co?) bylibyście przyjaciółmi, braćmi, siostrami

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365