Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Chłopiec z sokołem" winień nadal estetyzować przestrzeń

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
27-05-2021 08:23Arminius (25555 punktów)"Chłopiec z sokołem" winień nadal estetyzować przestrzeń
Ocena 2 na 2
W kalifornijskiej uczelni prowadzonej przez Jezuitów, usunięto z przestrzeni publicznej rzeźbę niemieckiego artysty Fritza Von Graevenitza, który w okresie nazistowskim tworzył dzieła wpisujące się w propagandę III Rzeszy, w tym popiersie Hitlera. Jednakże zdecydowana większość spuścizny twórczej po artyście jest wolna od jakiegokolwiek przesłania ideolo. W Stuttgarcie znajduje się muzeum poświęcone jego pracom. Zakwestionowana rzeźba znana jest jako "Chłopiec z sokołem" i powstała w celu upamiętnienia brata artysty, który zmarł w wieku młodzieńczym.
Rzeźba nie cechuje się jakąkolwiek nazistowską symboliką. Usunięto ją ze względu na epizod nazistowski w biografii Graevenitza - pod wpływem petycji ze strony trzech studentek uczelni.
Kwestia jak wyżej wpisuje się w często debatowany problem zależności między twórcą a dziełem. W zapodanym przypadku swoistej pikanterii zaistniałej sytuacji dodaje fakt, iż dzieło niemieckiego twórcy, łechcące oko, z jednej strony oszczędną, surową formą nawiązującą do cykladzkich idoli, z drugiej zaś stoicką harmonią emanującą z relacji między chłopcem a sokołem w jego ręku, cechuje się dużym potencjałem pozytywnego estetyzowania przestrzeni i jako takie winno być w tej przestrzeni zachowane. Intencje studentek zapewne były słuszne - ale walcząc w ten sposób z nazizmem osiągnęły cel dokładnie odwrotny od zamierzonego: wykreowały zdarzenie mające w sobie pierwiastek totalitarny.
Był kiedyś w Polsce rzeźbiarz, który zwał się Zbigniew Dunajewski. Stworzył on wiele dzieł, miał też w swej biografii epizod stalinowski. Był on twórcą pomnika Dzierżyńskiego w Warszawie - zdemontowanego w 1989 r. Do tej pory stoi pomnik Kilińskiego jego dłuta w Trzemesznie. Czy należy ów pomnik patriotycznego szewca usunąć z "przestrzeni publicznej"?
A może po prostu wystarczyłoby wyjaśnienie stosowne, zamieszczone obok postumentu "chłopca z sokołem" - bez anihilowania wartościowego dzieła?
Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.

"The statue, titled "Falcon Boy," was made by German-born Fritz von Graevenitz in 1953. The artist, who was widely celebrated among Nazi officials, created a 20-foot-wide bronze eagle and swastika statue, as well as busts of Hitler. The "Falcon Boy" statue does not have any Nazi iconography; it depicts von Graevenitz's late brother, who died in 1918.In late February, after learning about von Graevenitz's past, three St. Mary's students created a petition that called for the removal of the statue, located in the courtyard of the college's Museum of Art. One of the petition's demands was to replace the statue with art that "celebrates Jewish culture and prosperity."A spokesperson for St. Mary's said the college hasn't determined what will replace the statue.According to the college, the statue was brought to the university by a now-deceased faculty member, Henry Schaefer-Simmern, who left Germany in 1937 after finding Hitler's regime to be too stifling for his art education research and teaching.
The three students who launched the petition, Sara Mameesh, Melanie Moyer and Venessa Ramirez, did not respond to a request for comment."

www.jweekl(*)n-display-at-st-marys-college/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54913 punktów)Odp: "Chłopiec z sokołem" winień nadal estetyzować przestrze
>Rzeźba nie cechuje się jakąkolwiek nazistowską symboliką. Usunięto ją ze względu na epizod nazistowski w biografii Graevenitza - pod wpływem petycji ze strony trzech studentek uczelni.
>Kwestia jak wyżej wpisuje się w często debatowany problem zależności między twórcą a dziełem.
>Był kiedyś w Polsce rzeźbiarz, który zwał się Zbigniew Dunajewski. Stworzył on wiele dzieł, miał też w swej biografii epizod stalinowski. Był on twórcą pomnika Dzierżyńskiego w Warszawie - zdemontowanego w 1989 r. Do tej pory stoi pomnik Kilińskiego jego dłuta w Trzemesznie. Czy należy ów pomnik patriotycznego szewca usunąć z "przestrzeni publicznej"?

Oczywiście!
(oczywiście żartuję)

Wielu artystów miało w swoich życiorysach współpracę z władzą, czy przyjmowanie mecenatu władców. Wielu było nadwornych kompozytorów, poetów, malarzy, korzystających pełnymi garściami z przywilejów utrzymywania przez króla, cesarza, rząd

Wielu z nich współpracowało też z dyktaturami, bądź w swojej twórczości bądź w pozaartystycznej działalności
Stalinizm chwalili i Szymborska i Lem i Dunikowski
Z nazistami współpracował von Karajan Ch Aznavour i niezliczona rzesza niemieckich architektów

Niektórzy artyści mieli także epizody czysto polityczne w swoim życiu
Morcinek skompromitował się propozycją Stalinogrodu, a jednak jego "Ondraszka" czyta się z przyjemnością
Polska telewizja (jako jedna z wielu) ekranizowała dramaty Jana Drdy, a był komunistyczną kanalią o wyjątkowo paskudnych dokonaniach

To dzieło ma być dobre, a nie autor.
Tam gdzie jakość dzieła jest przyćmiewana przez nazwisko autora powstają takie filmy jak "Przed sklepem jubilera" lub skazuje się na zapomnienie niegodzien tego zapomnienia dorobek ludzkości.

>A może po prostu wystarczyłoby wyjaśnienie stosowne, zamieszczone obok postumentu "chłopca z sokołem" - bez anihilowania wartościowego dzieła?

Nie. To jest zbędne
W Polsce (i nie tylko) jest wiele architektury powstałej w czasach dyktatur. I nie wymaga komentarza, broni się sama, lub sama zasługuje na wzgardę

Czym innym pomniki, choć i tu bezmyślne ich niszczenie zamiast zostawiania ku pamięci w muzeach jest po prostu głupie

Tym bardziej jeśli te pomniki służą społeczeństwu jak (w mojej ocenie jeden z najlepszych na świecie pomysłów na pomnik) Tysiąc szkół na Tysiąclecie - ewidentnie propagandowy komunistyczny wymysł


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-05-2021 09:22 
 Ocena 5 na 5
Arminius (25555 punktów)nazwisko przyćmiewające
>Polska telewizja (jako jedna z wielu) ekranizowała dramaty Jana Drdy, a był komunistyczną >kanalią o wyjątkowo paskudnych dokonaniach

Ale stanowczo sprzeciwił się interwencji obcych wojsk UW w 1968 r., co mu podłamało karierę.

>Tam gdzie jakość dzieła jest przyćmiewana przez nazwisko autora powstają takie filmy jak "Przed >sklepem jubilera"...

Nie jest Pan wielbicielem talentów literacko - artystycznych Wojtyły?
Ja nie jestem.
Zawsze mnie swoiście fascynowało jak - szczególnie dawniejszymi czasy - ludzie znający się na rzeczy, krytycy literaccy, pisarze, poeci wynosili bez żenady na piedestał jego twórczość, przecież słabą jakościowo i trącącą grafomaństwem. Kojarzyło mi się to nieodmiennie z okresem stalinizmu i kultu jednostki. Pogląd odmienny był tłamszony w zarodku i to nie tylko przez owych klakierów jak wyżej ale także w ramach autocenzury rodzącej się pod presją otoczenia i dominującej opinii.
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: "Chłopiec z sokołem" winień nadal estetyzować przestrze
>>St. Mary's said the college hasn't determined what will replace the statue.<<

No, jak to? Ma tam stanąć pomnik czarnego żyda, który jest homoseksualnym trans i coś tam jeszcze.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365