Racjonalista - Strona głównaDo treści
Egzotyczny osobnik napotkany w parku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
06-07-2021 20:31Hodża (11172 punktów)Egzotyczny osobnik napotkany w parku
Ocena 1 na 1
Spacerując sobie alejką w parku, zanurzony w narkotycznym eterze upojnego letniego przedwieczoru, w otoczeniu kipiącej zieleni starych drzew, zostałem wyśledzony przez przedstawiciela gatunku niezmiernie dzis już rzadkiego, zagrożonego wyginięciem a przez niektórych uważanego za wymarły.

Poeta.

Podszedł do mnie, jakbyśmy się znali od lat i zapytał, czy interesuje mnie poezja i czy nie chciałbym się zapoznać z najnowszym tomikiem wierszy jego pióra.

Sytuacja wydała mi się tak surrealna (a niektóre rejony surrealizmu są mi zaiste bliskie), że, powstrzymując śmiech, przystanąłem na tę niecodzienną propozycję.

Ów bardzo skromny, sympatyczny młody człowiek studiujący ogrodnictwo zdał mi się zjawą z innego wymiaru; jakoż intuicja mnie nie zawiodła, i, rzuciwszy okiem na kilka wytworów jego artystycznej wyobraźni wysupłałem kwotę, jaką zaproponował za wydane własnym sumptem wiersze.

Jeśli zostaniecie zaczepieni przez długowłosego, noszącego okulary w cienkich oprawkach osobnika przemierzającego alejki krakowskich parków, nie lekceważcie tego. Być może nigdy więcej nie będziecie mieć okazji być świadkami, jak muzy w kwiecistych formacjach zaczynają swój czarowny taniec w przedwieczornym złocie aureoli olimpijskiej Euterpe.

______________________________________________________________________________

ALTERNATYWA

Koncert spisany na straty
Lecz się odezwał sumienia głos
Czemuś do uszu napchał waty?
Dźwięk chybiony o włos


...

ZŁOŚLIWOŚĆ GRAWITACJI I JEJ KONSEKWENCJE

Raz na misia spadła szyszka
To ta k***a, leśna myszka!
Po gałęziach sobie skacze
Spalę las, bo więcej znaczę!


Mirosław Migo
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Na MŚ w 1994 w Stanach Zjednoczonych podstawowym bramkarzem reprezentacji Holandii był Ed de Goey. Jego nazwisko czyta się ,,de huj". Aż Pan Babiarz wtedy powiedział, że się wstydzi "powiedzieć to nazwisko" i przez cały mecz był bardzo konsekwentny w tym swoim wstydzie.
A teraz rzuciwszy okiem na wytwór mało artystycznej wyobraźni pilnujących poprawności jezyka, pytam - Dlaczego k***a leśną myszkę gwiazdkami musimy traktować? Poezja jest jak muzyka, żaden nieistotny szczegół nie może zakłucać tej harmonii. Ani pierwsza gwiazdka, ani kolejna.
06-07-2021 22:58 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
> Dlaczego k***a leśną myszkę gwiazdkami musimy traktować? Poezja jest jak muzyka, żaden nieistotny szczegół nie może zakłucać tej harmonii. Ani pierwsza gwiazdka, ani kolejna.
>

Gwiazdki wskoczyły algorytmicznie, t.j. fakt ich zaistnienia stwierdziłem jako niezależny od mojej woli uczynienia zadość w relacjonowaniu ekspresji twórcy, któremu jak wierzę licentia poetica pozwala na to i owo.

Nawiasem mówiąc, niezłośliwie nieco przykastrowałem Trylogię o Misiu; poniżej zatem umieszczam pełną, bardzo smaczną wersję.

________________________________________________________________________

*** TRYLOGIA O MISIU ***

I

ZŁOŚLIWOŚĆ GRAWITACJI I JEJ KONSEKWENCJE


Raz na misia spadła szyszka
To ta k***a, leśna myszka!
Po gałęziach sobie skacze
Spalę las, bo więcej znaczę!

II

SPISEK MIĘDZYGATUNKOWY W ODWECIE


Raz upierdolił misia kleszcz
Ukręcę ci łeb, jam nie leszcz!
Lecz nie wiedział miś, że z kleszczem
Bakterie współżyją jeszcze

III

BIERNY OBSERWATOR, BO MĄDRY PO SZKODZIE


Raz kopnęła misia gąska
O ty kurwo babilońska!
Splot zdarzeń o jakim marzę
To samo zrób z kalendarzem


Forma Dei munus
06-07-2021 23:35 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>Gwiazdki wskoczyły algorytmicznie, t.j. fakt ich zaistnienia stwierdziłem jako niezależny od mojej woli uczynienia zadość w relacjonowaniu ekspresji twórcy,

Podobnie i mi wskoczyły bez mojej zgody. Napomknąłem o gwiazdkach, które nie tylko wypaczają naturalną ekspresję przekazu, ale też puszczając wodze wyobraźni, by wybrać nawet najbardziej odjechany obraz, są jak elementy notacji muzycznej anulujące działanie innych znaków chromatycznych. Te gwiazdki (w mojej wyobraźni) sprawiły, że już niedługo choinkę trzeba będzie ubierać, a ja tego tak k***a nie lubię... Nie żartuję. I też nie żartuję, coraz bardziej lubię poezję.

A tak zupełnie poważnie, egzotycznie traktowana była poezja za moich czasów - Czy autor naprawdę miał na myśli wszystko to, co my myślimy, że miał na myśli? Żadnemu belfrowi nie przyszło do glowy ile treści dopowiadamy sobie, bo słowo pisane w jakiś sposób wydaje nam się zgodne z tym, co w danej chwili przeżywamy. Zawsze, w takich chwilach kazali mi przeżywać nie moje emocje.
07-07-2021 08:02 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>A tak zupełnie poważnie, egzotycznie traktowana była poezja za moich czasów - Czy autor naprawdę miał na myśli wszystko to, co my myślimy, że miał na myśli? Żadnemu belfrowi nie przyszło do glowy ile treści dopowiadamy sobie, bo słowo pisane w jakiś sposób wydaje nam się zgodne z tym, co w danej chwili przeżywamy. Zawsze, w takich chwilach kazali mi przeżywać nie moje emocje.

Też mam podobne odczucie. Kiedyś w jednym miasteczku widziałem namalowaną wielką strzałę wskazującą kierunek w którym stała podstawówka z dopiskiem "UBOJNIA INTELEKTU". Z całą pewnością można uznać, że tego rodzaju operacje pedagogiczne mające "nauczyć" dzieci poezji czy literatury mają tyleż samo sensu, co próba wyjaśnienia, jak brzmi kumkanie żaby przez przeprowadzanie jej sekcji. (Uhm, taka niezbyt elegancka metafora )

Jeszcze jednym nawiasem mówiąc, pominąłem podtytuł Trylogii o misiu. Z jednej strony z obawy, by ciężar tej poezji nie obsunął jej w strefę Bazgrołów, z drugiej - aby tą zajawką zaintrygować ciekawskich i skłonić do odnalezienia tej poezji i odkrycia, że krótka, świadomie przesycona wulgaryzmem forma wiersza potrafi osiągnąć w swoim zamierzeniu iście epicki wymiar.

Forma Dei munus
romaro (25211 punktów)
>[...] świadomie przesycona wulgaryzmem forma wiersza potrafi osiągnąć w swoim zamierzeniu iście epicki wymiar.

Ja nie czuję w tych wierszach wulgaryzmu, a świadomą formę ekspresji. Czy mamy wyrzucić z jezyka polskiego wyrazy tylko dlatego bo nie wpasowują się w świadomość kulturową? To utnijmy też palucha? f**k it.

Prawdziwie mało smaczny "utwór" zespołu Boys -"Figo Fago"

Znowu noc - ruszasz w rejs
Rundka w mieście bujasz się
Czas by świnka nim zajęła się
Prosty temat i wiadomo wszystko dymać na około
Byle z oczu jej patrzyła chęć no i cześć
Bierzesz co się da uh
I na drzewo nie ucieka
Laska ta czy ta
Tu problemu w ogóle nie ma

Niesmaczny ten "Figo Fago" dla mnie. "Dymanie" - to przecież jest tak prostackie, tak wulgarne, że k***a nie rozumiem, że mozna tak zdeformowac poezję i muzykę jednocześnie.

Dla odreagowania polecam posłuchać pięknego utworu o "dymaniu". (Tłumaczenie w sieci)
Birkin & Serge Gainsbourg - Je T'aime Moi Non Plus
m.youtube.com/watch?v=m3OAdrUZDDc
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Birkin & Serge Gainsbourg - Je T'aime Moi Non Plus
>m.youtube.com/watch?v=m3OAdrUZDDc

Kocham cię oh, tak, kocham cię!
to już nie ja o, mój ukochany...
jak niezdecyowana fala przychodzę i odchodzę
pomiędzy twoje biodra przychodzę i odchodzę
pomiędzy twoje biodra powstrzymuję się kocham cię,
kocham cię oh tak, kocham cię! to już nie ja o,
mój kochany jesteś niezdecydowaną falą,
nagą wyspą odchodzisz i przychodzisz
pomiędzy móje biodra odchodzisz i wracasz
(..) miłość fizyczna nie ma końca odchodzę i przychodzę
pomiędzy twoje biodra odchodzę i przychodzę i powstrzymuję
się nie! teraz Chodź..."


Ależ nigdzie tu nie widze nic o dymaniu!
Z erotyką w tle z głośników od lat płynie muzyka obrazująca trudną sztukę rozkoszy.. słowa, ale nie tylko.

"Figo Fago" daje tylko wizytówkę, co z tego wszystkiego poczciwiny z Boys czują / zrozumieli.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-07-2021 12:24 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Ależ nigdzie tu nie widze nic o dymaniu!
Dlatego moje "dymanie" w cudzysłów "ująlem".
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Wiesz co? Najbardziej przerażająca jest dla mnie popularność Boysów i tego typu kapel / piosenek..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-07-2021 12:57 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Wiesz co? Najbardziej przerażająca jest dla mnie popularność Boysów i tego typu kapel / piosenek..

Mnie nie. Na pewno nie uciekłbym z wesela gdyby zagrali majteczki w kropeczki, będę się dobrze bawił byleby za darmo.

Nie chcę się wymądrzać a jedynie przekazać ci jak ja muzykę czuję w skrajnych przypadkach - Niektóre utwory są jak kobiety - nie pięknieją, to ty do ich uroku dojrzewasz, aż przepadniesz z kretesem. A są tez takie utwory, nie powiem, nic nie znaczące, których za darmo byś nie chciał, ale przy których jak se popijesz, to się przez chwile pobawisz.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja nie czuję w tych wierszach wulgaryzmu, a świadomą formę ekspresji. Czy mamy wyrzucić z jezyka polskiego wyrazy tylko dlatego bo nie wpasowują się w świadomość kulturową?
To nie jest 'tylko', bo to podstawowe w kulturze zjawisko. Bo z jednej strony kultura bez tabu nie istnieje, a z drugiej co i rusz okazuje się, że bez łamania go nie umie się obejść.

>Niesmaczny ten "Figo Fago" dla mnie.
Dzisiaj dla Ciebie może i niesmaczny.

Dodam, że mnie w tych 'migowych' wierszach bardziej razi 'miś' w odniesieniu do niedźwiedzia, no, masakryczny infantylizm.

Niewykluczone zresztą, że ten cały 'miś' to rusycyzm, a konkretnie skrót od zdrobniałego Miszy, którym Rosjanie pieszczotliwie określali niedźwiedzia, jak my wojtkiem po wsiach nazywaliśmy naszego pupila bociana. W necie jednak czytam, że obecnie wywodzą misia od polskiego imienia Mieszko, że niby miśliwi tak mawiali... Ja bym jednak na wszelki wypadek 'misia' wobec niedźwiedzia unikała, zwłaszcza, że etymologia imienia Mieszko wcale nie wywodzi go od niedźwiedzia...



cr
07-07-2021 13:12 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Dodam, że mnie w tych 'migowych' wierszach bardziej razi 'miś' w odniesieniu do niedźwiedzia, no, masakryczny infantylizm.
"Hej dziewczyno, spójrz na misia" romantycznie, a zapewniam "On przypomni, przypomni chłopca Ci"

>>Ja nie czuję w tych wierszach wulgaryzmu, a świadomą formę ekspresji. Czy mamy wyrzucić z jezyka polskiego wyrazy tylko dlatego bo nie wpasowują się w świadomość kulturową?
>To nie jest 'tylko', bo to podstawowe w kulturze zjawisko. Bo z jednej strony kultura bez tabu nie istnieje, a z drugiej co i rusz okazuje się, że bez łamania go nie umie się obejść.

Polski, świszczący jezyk, w większości naszych piosenek nie potrafi się obronić w zderzeniu z utworami angielskimi. Teksty angielskie, nie tylko ładnie brzmią, ale nadają piosence wyjątkowy charakter. Myślę, że podobnie może być w poezji.

>kultura bez tabu nie istnieje, a z drugiej co i rusz okazuje się, że bez łamania go nie umie się obejść.

W I wieku p.n.e. rzymski poeta Gajusz Waleriusz Katullus (ok. 84 - ok. 54 p.n.e.) napisał poemat, który został zaadresowany do dwóch krytyków jego twórczości: innego poety Marka Furiusza Bibaculusa i senatora Marka Aureliusza Kotty Maksymusa Messalinusa. Utwór był na tyle wulgarny i obsceniczny, że nie przetłumaczono go z łaciny aż do XX wieku

Do dupy i do buzi wam go włożę,
Pedale Aureliuszu i biorący w pysk Furiuszu;
Którzy na podstawie wierszy mnie osądziliście,
że są zniewieściałe i mało przyzwoite.
Dobry poeta powinien być obyczajny,
On sam, jego wiersze już tego nie potrzebują.
Wtedy właśnie mają tę pikanterię i wdzięk,
Jeśli są zniewieściałe i mało przyzwoite,
I kiedy swędzenia wzmagać mogą;
Nie mowię do chłopców, lecz do owłosionych,
Ktorzy nie mogą juz ruszyć swoich ciężki dup.
Wy, ponieważ wiele naczytaliście się o pocałunkach
Nie uważacie mnie za prawdziwego mężczyznę?
Do dupy i do buzi wam go włożę!
Hodża (11172 punktów)
>Polski, świszczący jezyk, w większości naszych piosenek nie potrafi się obronić w zderzeniu z utworami angielskimi. Teksty angielskie, nie tylko ładnie brzmią, ale nadają piosence wyjątkowy charakter. Myślę, że podobnie może być w poezji.

Dodam że nie tylko świszczący, ale i chrzęszcząco - strzelający. Fakt. Jestem dziwnie pewny, że zj*ba po polsku posiada absolutnie niezrównaną zdolność porażania centralnego systemu nerwowego nadając dogłębnie wulgarny charakter wszystkim tym świszczącym głoskom towarzyszącym równie ekspresyjnej wypowiedzi, niezależnie od tego, czy są częścią wulgarnych słów czy nie.

Natomiast co do melodyjności języka wydaje mi się (i nie tylko mnie), że najpiękniej brzmiącym w piosence językiem jest francuski. Nie ma to żadnego związku z moją opinią na temat kultury francuskiej ogólnie, szczególnie że nie znam jej bliżej, ale niewątpliwie język ten zdaje się wyewoluował w kierunku ideału uwodzicielskiego szeptu.

___________

Wracając do tematu: próbki przeze mnie zamieszczone nie są reprezentatywne dla twórczości MM. Z lektury innych płodów jego talentu lirycznego wnoszę, że jest to bardzo wrażliwy człowiek, któremu doskwiera Weltschmerz i humor wielu jego wierszy jest raczej uśmiechem przez łzy.


Forma Dei munus
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>francuski[...] zdaje się wyewoluował w kierunku ideału uwodzicielskiego szeptu.
Najsławniejsze francuskie piosenkarki jak Piaff, Mathieu czy Zaz wydobywają z tego 'szeptu' niemało dźwięczności.

>wnoszę, że jest to bardzo wrażliwy człowiek
I być może promujesz tu przyszłego noblistę.

cr
romaro (25211 punktów)
>>francuski[...] zdaje się wyewoluował w kierunku ideału uwodzicielskiego szeptu.
>Najsławniejsze francuskie piosenkarki jak Piaff, Mathieu czy Zaz wydobywają z tego 'szeptu' niemało dźwięczności.
Mathieu to byla moja druga miłość, pierwsza to była Poli Raksy twarz.

m.youtube.com/watch?v=ICcW2pwhY3M

Jest najstarszą z czternaściorga dzieci. Niektórzy okrzyknęli ją drugą Édith Piaf.
Nagrała blisko 1200 piosenek w 11 językach, wydała łącznie ponad sto albumów płytowych, sprzedanych w niemal 200 milionach egzemplarzy.

Nie każdy wpadlby na pomysł by szukać, a to jest naprawdę fascynująca kobieta.
Hodża (11172 punktów)
>>wnoszę, że jest to bardzo wrażliwy człowiek
>I być może promujesz tu przyszłego noblistę.

W podobny sposób żartowałem, kiedy zaproponował wpisanie dedykacji (przezornie zgodziłem się rzecz jasna). Życzę mu tylko, by miał dość satysfakcji ze swojego pisania, i by ludzie go miło wspominali. I żeby zawsze mu się chciało żyć.


Forma Dei munus
romaro (25211 punktów)
>Natomiast co do melodyjności języka wydaje mi się (i nie tylko mnie), że najpiękniej brzmiącym w piosence językiem jest francuski. Nie ma to żadnego związku z moją opinią na temat kultury francuskiej ogólnie, szczególnie że nie znam jej bliżej, ale niewątpliwie język ten zdaje się wyewoluował w kierunku ideału uwodzicielskiego szeptu.

Zgadzam się w stu procentach stąd mój numer 1 na liscie francuskiej -"Je t'aime, moi non plus"- Serge Gainsbourg
Numer 2 choc za całokształt powinien byc numer 1 -"La bohème"- Charles Aznavour
m.youtube.com/watch?v=-gpiYxpA2QA
Numer 3 "Nathalie"- Gilbert Bécaud
m.youtube.com/watch?v=TilQ8BIHisw
Numer 4 Serge Lama "Je suis malade"
m.youtube.com/watch?v=HDbpZpm9j9c

Ale zawsze ponad czasowy będzie dla mnie mimo wszystko utwór angielskojęzyczny King Crimson - Epitaph. To jest jeden z tych szczególnych, o których tu pisałem.
King Crimson - Epitaph
m.youtube.com/watch?v=vXrpFxHfppI
Hodża (11172 punktów)
>Dodam, że mnie w tych 'migowych' wierszach bardziej razi 'miś' w odniesieniu do niedźwiedzia, no, masakryczny infantylizm.

To ewidentnie kreacja. Mam obraz kontekstu w postaci innych jego wierszy, jego poezja jest nierówna ale jest całkiem sporo fajnych kawałków. No i gdyby ten podtytuł zamieścić, wrażenie infantylizmu prysłoby z hukiem, ale nie, nie, nie zrobię tego.

Forma Dei munus
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To ewidentnie kreacja.
I tak pomału zaczynamy tu objaśnić co autor miał na myśli...

>Mam obraz kontekstu w postaci innych jego wierszy,
No mnie się nie udało znaleźć innych jego wierszy.

>jest całkiem sporo fajnych kawałków
Chyba i dla mnie już w tej próbce, skoro też szukałam.

cr
Hodża (11172 punktów)
>No mnie się nie udało znaleźć innych jego wierszy.

Gościu jest na fejsie. Chętnie kopsnie swoją bibułę za parę zeta. (Ot, taka mała reklama )


Forma Dei munus
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>No mnie się nie udało znaleźć innych jego wierszy.
>Gościu jest na fejsie.
Nie mam tam konta.

cr
hanging_bishop (1112 punktów)
m.youtube.com/watch?v=M3YqGdwZQ3k

"Niemniej musimy wstydzić się wiedzy i smaku,
Ukrywać się z wykwintem słowa, dzieła, gestu,
By czasem nie urazić dostojnych pętaków,
Nie budzić gniewu bogów i nie drażnić plebsu."
07-07-2021 15:34 
 Ocena 1 na 1
hanging_bishop (1112 punktów)

Kryje się za satyrą przemożna w swe blaski
Beznadziejna bezsilność wplątana w przeciętność,
Po cichu pożądając głód przemienić w sytość,
Zaspokajają teraz ją brawa, oklaski...

... Ale wszystko na marne - wielkość jest daleka,
Nie można wiecznie obok, poza nurtem zdarzeń,
Zagarniając kolejną lecz głodową gażę,
Na szczęście zawsze blisko - ulica, most, rzeka.

Najlepszy aktor nawet siebie może zwieść,
Lecz prawda jest tyranem, co nie bierze jeńców,
Ciężko być obiektywnym, tak trudno... tak trudno...

Rzeczywistość obuchem co umie łatwo zgnieść,
Szczególnie tych wrażliwych i zbyt bystrych błaznów,
Im bardziej się wyrywasz tym bardziej ciągnie w dno.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365