Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ohel w Leżajsku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
13-07-2021 20:28Arminius (25555 punktów)Ohel w Leżajsku
Ocena 1 na 1
W trakcie objazdu rowerowego Polaki trafiło mi się pod koniec zajechać do Leżajska
To "wycacane" miasteczko jest przykładem na to jak prosperuje Podkarpacie. W Leżajsku są cztery gwoździe programu: browar, klasztor Bernardynów ze sławnymi organami, dom Proświty (poukraiński) w pięknym stylu modernistycznym (z dodatkowymi wtrętami) oraz ohel Elimelecha. O cadyku leżajskim traktuje podlinkowany biogram: pl.wikipedia.org/wiki/Elimelech_z_Leżajska
Ja zaś skoncentruję się na pewnej, wartej odnotowania sytuacji jaką zastałem w ohelu jak wyżej oraz jego najbliższym otoczeniu. Otóż udało mi się wejść do wnętrza ohelu i dokonać - między innymi - następującej obserwacji: Wszystko co było w nim napisane, wszelakiego rodzaju napisy, także na materiałach info rozmieszczonych w kilku miejscach pomieszczenia było w j. hebrajskim. Tak więc z pobytu w ohelu nie wyniosłem żadnej wiedzy i info bo niestety hebrajskiego nie znam. Sytuacja jak wyżej zdaje się nie być odosobniona, bo kilka lat temu będąc na cyklowyrypie po Ukrainie trafiłem do miasteczka Bełz, gdzie też są groby kilku znanych cadyków - i tam było w zakresie opisywanego problemu identycznie. Wracając z ohelu leżajskiego trafiłem na jakiegoś chasyda jak z obrazka (pejsy, pończochy, lisiura), idącego z domu/obiektu obok kirkutu na którym napisy też są tylko w j. hebrajskim, który zapytany o kwestię jak wyżej odpowiedział mi w łamanym angielskim, że ohel Elimelecha i w ogóle jego postać to nie mój interes i żebym zostawił go (napotkanego chasyda) w spokoju.
Opisany jak wyżej przypadek jest wielce symptomatyczny. Pomijając już kwestię stosowności dwujęzycznych napisów jakie powinno wymuszać polskie prawo ( w końcu Leżajsk to jednak część Polski nie zaś okupowanej Palestyny) należy zwrócić uwagę na stosunek Żydów do podniesionego problemu. Jest on jednoznaczny i stanowi kolejny dowód na ekskluzywność subkultury żydowskiej, izolującej się od "gojów" i traktującej ich "z góry", tak jak się traktuje ludzi innego, gorszego sortu. Postawa taka ma swe korzenie w starotestamentowo - talmudycznej etyce, opierającej się na założeniu, iż Żydzi są wybranym narodem jedynego boga, a cała reszta to drugi sort. Pikanterii całej tej sytuacji dodaje fakt, iż postawa jak wyżej jest zarazem podręcznikowym przykładem....gettoizacji - zamykania się Żydów w swoim własnym świecie i traktowaniem z pogardą, nonszalancją i lekceważeniem wszystkich wokół.

Polecam wszystkim Leżajsk jako cel wakacyjnych wycieczek!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

haish (2904 punktów)
................................

>hebrajskim, który zapytany o kwestię jak wyżej odpowiedział mi w łamanym angielskim, że ohel
>Elimelecha i w ogóle jego postać to nie mój interes i żebym zostawił go (napotkanego chasyda) w
>spokoju.
>Opisany jak wyżej przypadek jest wielce symptomatyczny. Pomijając już kwestię stosowności
>dwujęzycznych napisów jakie powinno wymuszać polskie prawo ( w końcu Leżajsk to jednak część Polski
>nie zaś okupowanej Palestyny) należy zwrócić uwagę na stosunek Żydów do podniesionego problemu. Jest
>on jednoznaczny i stanowi kolejny dowód na ekskluzywność subkultury żydowskiej, izolującej się od
>"gojów" i traktującej ich "z góry", tak jak się traktuje ludzi innego, gorszego sortu. Postawa taka
>ma swe korzenie w starotestamentowo - talmudycznej etyce, opierającej się na założeniu, iż Żydzi są
>wybranym narodem jedynego boga, a cała reszta to drugi sort. Pikanterii całej tej sytuacji dodaje
>fakt, iż postawa jak wyżej jest zarazem podręcznikowym przykładem....gettoizacji - zamykania się
>Żydów w swoim własnym świecie i traktowaniem z pogardą, nonszalancją i lekceważeniem wszystkich
>wokół.
>Polecam wszystkim Leżajsk jako cel wakacyjnych wycieczek!

Chasydzi są produktem pośrednim między Judaizmem, Katolicyzmem i słowiańskimi-mickiewiczowskimi 'Dziadami' - "ciemno wszędzie, głucho wszędzie - co to będzie, co to będzie".
W II RP opisywano co robili cadycy Chasydów, - np. poruszali się na czworakach i jedli trawę na oczach gawiedzi i przypadkowych widzów. Kult grobów, tańce i śpiewy nie są praktykowane w głównym nurcie Judaizmu i innych nurtach sefardyjskim, mizrachi i innych.
Ludzie na wschodzie bliskim i dalekim traktują cmentarze jako miejsce wyjątkowe, ale nikt nie bawi się w noszenie na mogiły kwiatków i zniczy, wogóle nie ma zwyczaju odwiedzania miejsc pochówku, wyjątek stanowią mauzolea np. Mordechaja i Estery w Iranie, groby Patriarchów itp.
Zachowanie Chasydów przyjeżdżających do Polski jest specyficzne, ale nawet w Izraelu zachowują się oni podobnie wobec wszystkich innych nie wyłączając Żydów. Chasydzi to 'Chederim' i dla społeczeństwa w Izraelu są również utrapieniem.
Dwór każdego cadyka chasydzkiego przypomina trochę hierarhcię kk, wiąże się z tym ograniczenie osobistej wolności, aby należeć do konkretnego 'mistrza' wymagana jest określona postawa pod groźbą wykluczenia ze społeczności(coś na kształt otwartego zakonu w katolicyźmie).
Tak więc Arminusie jesteś jak mimoza, bardzo przeczulony i przewrażliwiony, a swoje wrażenia uogólniasz i przypisujesz taką etykietkę wszystkim Żydom i miszlingom.

Obecnie technologia i oprogramowanie w smartfonach umożliwia translację napisów z fotografii, więc foto tekstu i translacja.
14-07-2021 20:57 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)skala przeczulenia
>Tak więc Arminusie jesteś jak mimoza, bardzo przeczulony i przewrażliwiony, a swoje wrażenia >uogólniasz i przypisujesz taką etykietkę wszystkim Żydom i miszlingom.

Żydów o światopoglądzie jak owi chasydzi z Leżajska jest multum, to nie są jakieś curiosa religijne tylko miliony ludzi. Są oni - zakonserwowani w swych postawach sprzed setek lat - bardzo cenną skamienieliną, bo pozwalają nam lepiej zrozumieć charakter ich relacji z ówczesnym otoczeniem. To trochę tak jak z eksperymentalną archeologią.
Co do skali mojego "przeczulenia" zapewniam pana, iż bez względu na to jakie ono jest, jest ono znacznie mniejsze niż przeczulenie żydowskie.

>Obecnie technologia i oprogramowanie w smartfonach umożliwia translację napisów z fotografii, >więc foto tekstu i translacja.

Nie miałem ze sobą smartfonu, rzecz jasna. Poza tym - i co najważniejsze - problem tkwi nie w technologicznych możliwościach rozkodowania hebrajskiego, tylko w niechęci jego użytkowników do interakcji z otoczeniem.
15-07-2021 10:36 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)Odp: skala przeczulenia

>Żydów o światopoglądzie jak owi chasydzi z Leżajska jest multum, to nie są jakieś curiosa religijne tylko miliony ludzi. Są oni - zakonserwowani w swych postawach sprzed setek lat - bardzo cenną skamienieliną, bo pozwalają nam lepiej zrozumieć charakter ich relacji z ówczesnym otoczeniem. To trochę tak jak z eksperymentalną archeologią.

Ludzi o mentalności, którą Pan przypisuje tylko Żydom jest multum, za przykład podam grupy wyznawców miesięcznicy smoleńskiej i jej zagorzałych przeciwników, to są postawy które ukształtowała religijność, lub antyreligijność, te skrajności są ciężkimi przypadkami wadliwego
postrzegania rzeczywistości, korzystają na tym tylko ci którzy są 'pasterzami takich baranów i owieczek' zaś trzoda trzyma się wyłącznie swojego stada(o to w tym wszystkim chodzi,- zabić w umysłach samodzielne myślenie, jeśli ktoś myśli samodzielnie i nie kryje swoich poglądów staje się przeciwnikiem grup kierowanych przez 'pasterzy').
Organizacje przestępcze, gangi, mafie i takie tam działają w ten sam sposób.
okragly (21676 punktów)Odp: Ohel w Leżajsku

>... postawa podręcznikowym przykładem....gettoizacji - zamykania się Żydów w swoim własnym świecie i traktowaniem z pogardą, nonszalancją i lekceważeniem wszystkich wokół.
każda wspólnota aby być sobą musi sie otorbić
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wracając z ohelu leżajskiego trafiłem na jakiegoś chasyda [...] który zapytany o kwestię jak wyżej odpowiedział mi w łamanym angielskim, że ohel Elimelecha i w ogóle jego postać to nie mój interes i żebym zostawił go (napotkanego chasyda) w spokoju.
Jeśli grobowiec nie jest zabytkiem udostępnionym do zwiedzania, a zagadnięty nie jest kustoszem czy przewodnikiem, to nie ma on obowiązku tłumaczyć niczego turystom, przecież ludzie odwiedzający groby robią to z reguły z pobudek osobistych.

cr
21-07-2021 21:58 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)chęć nie obowiązek
>>Wracając z ohelu leżajskiego trafiłem na jakiegoś chasyda [...] który zapytany o kwestię jak wyżej odpowiedział mi w łamanym angielskim, że ohel Elimelecha i w ogóle jego postać to nie mój interes i żebym zostawił go (napotkanego chasyda) w spokoju.
>Jeśli grobowiec nie jest zabytkiem udostępnionym do zwiedzania, a zagadnięty nie jest kustoszem czy przewodnikiem, to nie ma on obowiązku tłumaczyć niczego turystom, przecież ludzie odwiedzający groby robią to z reguły z pobudek osobistych.

Sygnalizowałem już to wcześniej, że nie chodzi o obowiązek, chodzi o chęć i określoną postawę. Tytułem kontrprzykładu: kilka dni wcześniej, zapytany o ikonostas cerkiewny diak w Dubiczach Cerkiewnych dał mi jego zdjęcie, co więcej zaprowadził mnie do "cudownego źródełka" na dziedzińcu cerkwi i gorąco polecił napełnienie bidonu źródlaną wodą. Bez dwóch zdań była przednia bo lodowato zimna, a dzień był nadzwyczaj skwarny. Widać różnicę w postawach, nieprawdaż?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: chęć nie obowiązek

>Sygnalizowałem już to wcześniej, że nie chodzi o obowiązek, chodzi o chęć i określoną postawę.
A nie jest tak, że wszedłeś im do tego ich grobowca jako intruz?

>zapytany o ikonostas cerkiewny diak w Dubiczach Cerkiewnych dał mi jego zdjęcie, co więcej zaprowadził mnie do "cudownego źródełka"[...] Widać różnicę w postawach, nieprawdaż?
Widać też, że analogia jest niepełna.

W pierwszym wypadku jesteśmy w czyimś prywatnym grobowcu, w drugim z kapłanem w jego świątyni.


cr
22-07-2021 08:43 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)a skąd to wiedzieć?
>>Sygnalizowałem już to wcześniej, że nie chodzi o obowiązek, chodzi o chęć i określoną postawę.
>A nie jest tak, że wszedłeś im do tego ich grobowca jako intruz?

Kirkut był otwarty, drzwi do grobowca uchylone, wokół czy wewnątrz żadnej "straży" i....co najistotniejsze i trafiające w sedno podnoszonego problemu, w j. polskim czy też angielskim nie było żadnej info o ohelu jak również o zasadach jego zwiedzania lub stosownym zakazie.

>W pierwszym wypadku jesteśmy w czyimś prywatnym grobowcu, w drugim z kapłanem w jego świątyni.

Z diakiem, nie kapłanem, który ma życzliwy stosunek do przybysza. Zaś chasyd opiekujący się ohelem jak wyżej ma ów stosunek dokładnie na odwrót.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: a skąd to wiedzieć?

>>A nie jest tak, że wszedłeś im do tego ich grobowca jako intruz?
>Kirkut był otwarty, drzwi do grobowca uchylone, wokół czy wewnątrz żadnej "straży" i....co najistotniejsze i trafiające w sedno podnoszonego problemu, w j. polskim czy też angielskim nie było żadnej info o ohelu jak również o zasadach jego zwiedzania lub stosownym zakazie.
Więc właśnie może nie był udostępniony zwiedzającym - szukam u Ciebie informacji, że był.

cr
22-07-2021 11:08 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bo był

>Więc właśnie może nie był udostępniony zwiedzającym - szukam u Ciebie informacji, że był.


Jeżeli obiekt jest "otwarty" i nie ma żadnych info co do zasad wstępu - to jest oczywiste domniemania, że można wejść. Żeby nie było nieporozumień, jak nie chcą żeby wchodzić, niech napiszą w j. polskim i angielskim, że wstęp wzbroniony. Właśnie o to chodzi. Tak jest w przypadku obiektów wojskowych i wszystko jest OK.
haish (2904 punktów)Odp: bo był
>>Więc właśnie może nie był udostępniony zwiedzającym - szukam u Ciebie informacji, że był.
>Jeżeli obiekt jest "otwarty" i nie ma żadnych info co do zasad wstępu - to jest oczywiste domniemania, że można wejść. Żeby nie było nieporozumień, jak nie chcą żeby wchodzić, niech napiszą w j. polskim i angielskim, że wstęp wzbroniony. Właśnie o to chodzi. Tak jest w przypadku obiektów wojskowych i wszystko jest OK.

Tak na prawdę obiekty będące przedmiotem kultu budzą ciekawość u niemal wszystkich,
same w sobie nie są niczym szczególnym, ale 'wszeczmocna' jest ich siła oddziaływania na ludzki umysł.
Swoją drogą pomocną jako lekarstwo-panaceum na tą ciekawość - takie stany umysłu polecam
medytację ZEN. Wszak w każdym bez wyjątku rozumnym człowieku jest 'boski pierwiastek'- umysł- jedyna świątynia - wieczne JERUZALEM.
22-07-2021 12:27 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)ciekawy jestem...
>>>Więc właśnie może nie był udostępniony zwiedzającym - szukam u Ciebie informacji, że był.
>>Jeżeli obiekt jest "otwarty" i nie ma żadnych info co do zasad wstępu - to jest oczywiste domniemania, że można wejść. Żeby nie było nieporozumień, jak nie chcą żeby wchodzić, niech napiszą w j. polskim i angielskim, że wstęp wzbroniony. Właśnie o to chodzi. Tak jest w przypadku obiektów wojskowych i wszystko jest OK.
>Tak na prawdę obiekty będące przedmiotem kultu budzą ciekawość u niemal wszystkich,

Np. u mnie głównie ze względów historyczno - artystyczno - zabytkowych. W przypadku cerkwi w Dubiczach nie było z tym żadnego problemu, w przypadku ohelu w Leżajsku był (jak w wątku), co - wespół z szeregiem innych okoliczności i stanów faktycznych - wskazuje na specyficzną przypadłość jaką jest obciążony judaizm, to jest ekskluzywizm (skutkujący pogardą dla innych) oraz zadeklarowany przez jego wyznawców elitaryzm - która to przypadłość jest pokłosiem zdublowanej talmudyczno - starotestamentowej etyki żydowskiej wespół z przekonaniem, iż Żydzi są wybranym narodem jedynego boga.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: bo był

>>Więc właśnie może nie był udostępniony zwiedzającym - szukam u Ciebie informacji, że był.
>Jeżeli obiekt jest "otwarty" i nie ma żadnych info co do zasad wstępu - to jest oczywiste domniemania, że można wejść.
Czasem zakazywania nie ma w zwyczaju, np. na cmentarzach katolickich wchodzenie do cudzego grobowca chyba nie wchodzi w rachubę, a też raczej żaden zakaz nie wisi.

>jak nie chcą żeby wchodzić, niech napiszą w j. polskim i angielskim, że wstęp wzbroniony. Właśnie o to chodzi.
Generalnie jestem za, ale warto wziąć poprawkę na to, że taki zakaz czasem funkcjonuje jako li tylko zwyczajowy.

cr
22-07-2021 21:46 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)rachuba
>>>Więc właśnie może nie był udostępniony zwiedzającym - szukam u Ciebie informacji, że był.
>>Jeżeli obiekt jest "otwarty" i nie ma żadnych info co do zasad wstępu - to jest oczywiste domniemania, że można wejść.
>Czasem zakazywania nie ma w zwyczaju, np. na cmentarzach katolickich wchodzenie do cudzego grobowca chyba nie wchodzi w rachubę, a też raczej żaden zakaz nie wisi.

Otóż właśnie. Ohel zdecydowanie bardziej przypomina chrześcijańską kaplicę cmentarną, do której na cmentarzu katolickim mozna wejść bez problemu, chyba że jest zamknięta. Jeżeli do tego ma pani wolny wstęp na kirkut, to - per analogiam do cmentarza katolickiego - wchodzi pani do kaplicy albo czegoś co ją bardzo przypomina - chyba że, uwaga,JEST TO WYRAŹNIE ZABRONIONE W JĘZYKU OFICJALNIE OBOWIĄZUJĄCYM NA TERENIE POLSKI PLUS ANGIELSKI DLA TURYSTÓW.
Proszę sobie obejrzeć foto ohelu w Leżajsku, czy obiekt który pani widzi wygląda jak grobowiec czy też jak kaplica/budynek?

www.google(*)F6BAgDEAE#imgrc=CWRfxB3jMil4aM
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: rachuba

>Proszę sobie obejrzeć foto ohelu w Leżajsku, czy obiekt który pani widzi wygląda jak grobowiec czy też jak kaplica/budynek?
Nie weszłabym.

W katolicyzmie kościoły i kaplice były kiedyś dostępne cały dzień, ale teraz chyba powszechne jest ich zamykanie poza godzinami nabożeństw.

cr
23-07-2021 07:38 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bez włamu
>>Proszę sobie obejrzeć foto ohelu w Leżajsku, czy obiekt który pani widzi wygląda jak grobowiec czy też jak kaplica/budynek?
>Nie weszłabym.
>W katolicyzmie kościoły i kaplice były kiedyś dostępne cały dzień, ale teraz chyba powszechne jest ich zamykanie poza godzinami nabożeństw.
>
cr


No właśnie. I wtedy - rzecz jasna nie włamuję się do takowej zamkniętej kaplicy. Jak jest zaś otwarta - ohel był - to zakładam, że mogę wejść, jeżeli nie jest to zabronione napisem w j. obowiązującym w danym kraju.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: bez włamu

>>Nie weszłabym.
>>W katolicyzmie kościoły i kaplice były kiedyś dostępne cały dzień, ale teraz chyba powszechne jest ich zamykanie poza godzinami nabożeństw.
>No właśnie. I wtedy - rzecz jasna nie włamuję się do takowej zamkniętej kaplicy. Jak jest zaś otwarta - ohel był - to zakładam, że mogę wejść, jeżeli nie jest to zabronione napisem w j. obowiązującym w danym kraju.
To trochę jak "o, rower stoi do słupka nie przypięty i nie ma napisu, to sobie nim pojadę".

Więc ja szukałabym tabliczki ki diabeł, bo na obiektach zabytkowych podawana jest właśnie ta informacja, plus zasady dostępności dla turystów. I albo jest dla turystów dostępny i jakiś opiekun zabytku (gmina) działa, a w takim razie na nim spoczywa obowiązek umieszczenia informacji, albo jest obiektem prywatnym, a wtedy opryskliwy chasyd jest sobie opryskliwy na własne i innych wyznawców konto, trudno, wolnoć Tomku w swoim domku, wolnoć chasydku w swoim zabytku.


cr
23-07-2021 08:35 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)nie tak
>To trochę jak "o, rower stoi do słupka nie przypięty i nie ma napisu, to sobie nim pojadę".

To w ogóle nie jest tak. Z istoty kaplicy, z jej przeznaczenia - gdy jest otwarta i nie ma zakazu korzystania z niej - wynika, że można do niej wejść i się np. pomodlić.
W przypadku roweru jak w pani przykładzie - wynika, że można na nim pojeździć, jeżeli nie jest to sprzeczne z ISTOTĄ obowiązujących praw i zwyczajów. A sytuacja zapodana przez panią wskazuje jednoznacznie na to, że byłoby to sprzeczne z ową istotą.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: nie tak

>>To trochę jak "o, rower stoi do słupka nie przypięty i nie ma napisu, to sobie nim pojadę".
>To w ogóle nie jest tak. Z istoty kaplicy, z jej przeznaczenia - gdy jest otwarta i nie ma zakazu korzystania z niej - wynika, że można do niej wejść i się np. pomodlić.
Na pewno tak jest w katolicyzmie, gdzie kaplice zwieńczone są odpowiednim krzyżem, a na tym ohelu takiego nie ma; ja bez zapytania bym nie właziła.

cr
23-07-2021 08:43 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: bez włamu
>>No właśnie. I wtedy - rzecz jasna nie włamuję się do takowej zamkniętej kaplicy. Jak jest zaś otwarta - ohel był - to zakładam, że mogę wejść, jeżeli nie jest to zabronione napisem w j. obowiązującym w danym kraju.
>To trochę jak "o, rower stoi do słupka nie przypięty i nie ma napisu, to sobie nim pojadę".
www.youtube.com/watch?v=3vsjaobh-Q8


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
23-07-2021 11:17 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>
>No właśnie. I wtedy - rzecz jasna nie włamuję się do takowej zamkniętej kaplicy. Jak jest zaś otwarta - ohel był - to zakładam, że mogę wejść, jeżeli nie jest to zabronione napisem w j. obowiązującym w danym kraju.
>

Kiedyś katolicy włoscy mordowali Arabów i Arabowie schronili się przed nimi do swojej świątyni, myśląc, że to ich uchroni przed rzezią ze strony włoskich katolików.
Niestety Włosi wszystkich wymordowali a świątynię zrównali z ziemią.
Dawno temu o tym czytałem, dzisiaj nie pamiętam w jakim to było kraju.
Postaram się odszukać o tym więcej informacji.
Wandea i Meksyk podobne zajścia, tuszowane przez władze.
Elasp (6859 punktów)Odp: Ohel w Leżajsku
>W trakcie objazdu rowerowego Polaki trafiło mi się pod koniec zajechać do Leżajska
>To "wycacane" miasteczko jest przykładem na to jak prosperuje Podkarpacie. W Leżajsku są cztery
>gwoździe programu: browar, klasztor Bernardynów ze sławnymi organami, dom Proświty (poukraiński) w
>pięknym stylu modernistycznym (z dodatkowymi wtrętami) oraz ohel Elimelecha. O cadyku leżajskim
>traktuje podlinkowany biogram: pl.wikipedia.org/wiki/Elimelech_z_Leżajska
> Ja zaś skoncentruję się na pewnej, wartej odnotowania sytuacji jaką zastałem w ohelu jak wyżej oraz
>jego najbliższym otoczeniu. Otóż udało mi się wejść do wnętrza ohelu i dokonać - między innymi -
>następującej obserwacji: Wszystko co było w nim napisane, wszelakiego rodzaju napisy, także na
>materiałach info rozmieszczonych w kilku miejscach pomieszczenia było w j. hebrajskim. Tak więc z
>pobytu w ohelu nie wyniosłem żadnej wiedzy i info bo niestety hebrajskiego nie znam. Sytuacja jak
>wyżej zdaje się nie być odosobniona, bo kilka lat temu będąc na cyklowyrypie po Ukrainie trafiłem do
>miasteczka Bełz, gdzie też są groby kilku znanych cadyków - i tam było w zakresie opisywanego
>problemu identycznie. Wracając z ohelu leżajskiego trafiłem na jakiegoś chasyda jak z obrazka
>(pejsy, pończochy, lisiura), idącego z domu/obiektu obok kirkutu na którym napisy też są tylko w j.
>hebrajskim, który zapytany o kwestię jak wyżej odpowiedział mi w łamanym angielskim, że ohel
>Elimelecha i w ogóle jego postać to nie mój interes i żebym zostawił go (napotkanego chasyda) w
>spokoju.
>Opisany jak wyżej przypadek jest wielce symptomatyczny...

Chasydzi stanowią izolowaną społeczność - na jakiej podstawie uogólniasz swą obserwację i rozszerzasz na wszystkich Żydów (a właściwie: żydów)? Równie dobrze ktoś mający kłopoty z wejściem do jakiegoś klasztoru kamedułów w Polsce mógłby wyciągnąć dziwne wnioski na temat Polaków i katolicyzmu w Polsce. Nie jestem też pewien, czy obecność obcojęzycznych napisów nie profanowaloby tego przybytku (według chasydzkich wyobrażeń). Jest to na pewno uregulowane prawnie w ramach umowy między państwem polskim a wyznaniową gminą żydowską.
24-07-2021 21:11 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)jeżeli tak, to skandal
>Jest to na pewno uregulowane prawnie w ramach umowy między państwem polskim a >wyznaniową gminą żydowską.

Jeżeli tak jest i strona poslka poszł ana takie ustępstwo, rezygnujać na własnym terytorium z użycia j. polskiego - to skandal i należaloby jak najszybciej ten stan rzeczy zmienić. Zwyczaje żydowskie na terenie Polski nie powinny mieć precedencji przed zwyczajami polskimi.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365