Papież rozwiązał ruch apostolski działający mający swą siedzibę w południowych Włoszech. O detalach sprawy poczytać można w podlinkowanym materiale. Decyzja papieża jest jak najbardziej uzasadniona. Ruchy apostolskie w KK są primo rozsadnikiem herezji i kontestacji w łonie samego KK a poza tym są szczególnie narażone na pojawianie się w ich obrębie szeregu kwalifikowanych patologii. Szczególnie irytujące są ruchy apostolskie typu charyzmatycznego. Bowiem prócz wiary w cały szereg kwalifikowanych zabobonów ( typu mówienie językami, zdolności uzdrawiające, odporność na jad węży...) mentalność członków tych organizacji cechuje głębokie przekonanie o elitarności i wyjątkowości ich postawy religijnej . Uważają oni że są znacznie bliżej bezpośredniego oddziaływania boga niż "zwykli" katolicy, co bardzo często prowadzi do traktowania tych "zwykłych" z wyższością, lekceważeniem, a nawet pogardą. W postawie takowej charyzmatycy są patologią bardzo przypominają...Żydów, którzy także hołdują tezie o swej wyjątkowości z racji uważania się za wybrany naród jedynego boga. Charyzmatycy uważają się - konsekwentnie - za "wybranych" przez boga z rzesz "zwykłych" wiernych. Z takowej arogancji, tupetu i dezynwoltury biorą się później całe długie serie różnorakich patologii. "Stolica Apostolska postanowiła rozwiązać Ruch Apostolski, stowarzyszenie wiernych świeckich, założone w Catanzaro we Włoszech 3 listopada 1979 roku przez Marię Marino, który z biegiem czasu rozprzestrzenił się na cały świat – podała agencja ANSA. Dekret, zaakceptowany przez Ojca Świętego i podpisany przez kardynałów: Luisa Ladarię, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, Beniamino Stellę, prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa i Kevina Farrella, prefekta Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, został odczytany na publicznym zgromadzeniu w bazylice Niepokalanego Poczęcia, w obecności arcybiskupa metropolity Catanzaro Vincenzo Bertolone, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Kalabrii." misyjne.pl(*)i-jaki-jest-powod-tej-decyzji/ |